Na początku artykułu chciałbym przedstawić wielką postać świętego Franciszka. W innych artykułach o tym świętym zawarłem trochę materiału, ale ten artykuł szczególnie tego świętego potrzebuje.
Św. Franciszek z Asyżu od 1979 roku jest oficjalnym patronem ekologów. Decyzję tę podjął papież Jan Paweł II, nadając mu tytuł „Niebieskiego Patrona Ekologów”.
Inskrypcja „Patron ekologów” w języku polskim sugeruje, że medal został wykonany w Polsce — być może jako część serii medali religijnych lub pamiątkowych związanych z franciszkańskimi klasztorami.
Styl medalu wskazuje na technikę reliefową typową dla polskich medali okolicznościowych z końca XX wieku — możliwe, że związany z działalnością klasztoru franciszkanów.
Awers - Pomnik św. Franciszka z Asyżu w Rzymie z napisem wokół medalu PATRON EKOLOGÓW.
Rewers – Franciszkański klasztor w w łódzkich Łagiewnikach, bądź Klasztor o.o. Franciszkanów w Jarocinie czy klasztor franciszkanów w Kazimierzu Dolnym (trudno z medalu coś wyczytać: schody obok krzyż). U góry medalu napis KLASZTOR FRANCISZKANÓW (jest sporo medali, które nie mają oznaczenia autora czy zawartości treści, a szkoda).
Piękny duży medal, może ktoś będzie miał informacje na jego temat.
Średnica - 85 mm
Waga - 246 g
Dla zagrożenia naszej wiary i ku pomocy człowiekowi jest ogłaszany rokrocznie bądź to przez Kościół, bądź przez najwyższe urzędy w państwach Rok poświęcony jakiemuś jubileuszowi. Na 20-tej stronie artykułu „Przez krzyż do zbawienia” takie lata mam opisane. Ale podobnie jak i Roku Różańca Świętego tak i niniejszego tematu nie da się skreślić kilkoma zdaniami, dlatego powstał i ten artykuł.
20 grudnia 2013 roku Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych na swojej 68. Sesji proklamowało Międzynarodowy Rok Światła, Ziemi i Technologii Wykorzystujących Światło. Uroczystości inaugurujące Międzynarodowy Roku Światła odbyły się 19-20 stycznia 2015 r. w siedzibie UNESCO w Paryżu i przez cały ten 2015 rok skupiono się na naszej Ziemi. Proklamowanie Roku miało na celu zwrócenie uwagi społeczności świata na znaczenie technologii wykorzystujących światło dla promocji zrównoważonego rozwoju, a także dla poszukiwania rozwiązań problemów związanych z zasobami energii na świecie, dostępem do edukacji, rolnictwem, i zdrowiem.

Wrócę tu do początków jakże ważnej instytucji UNESCO wspomnianej powyżej.
Laos 1958. Upamiętnia otwarcie siedziby UNESCO w Paryżu. Mitologia hinduska.
UNESCO jest wyspecjalizowaną organizację ONZ zajmującą się sprawami oświaty, nauki, sztuki i kultury. Organ ten działa także na rzecz wzbudzania szacunku dla praw człowieka. Działalność UNESCO opiera się głównie na działaniu na rzecz kultury i nauki oraz udzielaniu pomocy materialnej, technicznej oraz kadrowej. Organizacja została powołana w roku 1945, rok później Polska została jej członkiem.
Główna siedziba UNESCO nazywa się Maison de l’UNESCO. Budynek, w którym obecnie mieści się instytucja zachwyca swoim wyglądem. Projektem zajmowali się architekci z Francji, Włoch i Węgier oraz konsultowane ze specjalistami z Brazylii, Stanów Zjednoczonych, Szwecji i Finlandii. Nowoczesny gmach w kształcie litery Y zbudowano w 1958 roku, w 7. dzielnicy Paryża.
Seria wydana z okazji otwarcia kwatery głównej UNESCO (Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury) w Paryżu. Na znaczkach symbolicznie przedstawiono buddyjską boginię błogosławiącą UNESCO, radość matki z dziećmi oraz budynek UNESCO z Wieżą Eiffla w tle, budynek UNESCO na kuli ziemskiej. Loatyńska bogini i wąż Naga (które to węże w hinduizmie i buddyzmie są wodnymi duchami mającymi ciało pół człowieka, pół węża) uważani są za opiekunów.


I bardzo dobrze, że taka globalna inicjatywa przyjęta przez ONZ została zainicjowana w celu podniesienia świadomości na temat tego, w jaki sposób technologie optyczne promują zrównoważony rozwój i zapewniają rozwiązania światowych wyzwań w obszarach takich jak energia, edukacja, komunikacja, zdrowie i zrównoważony rozwój. Walka o ochronę środowiska stanowi zasadniczą część obrony życia ludzkiego i działalności w tym zakresie. Papież Franciszek z bólem stwierdza, „że niektórzy zaangażowani chrześcijanie pod pretekstem realizmu i pragmatyzmu często drwią z troski o środowisko naturalne. Inni są bierni, niechętnie zmieniają swoje przyzwyczajenia i stają się niespójni wewnętrznie”. Harmonia ekologiczna jest istotną częścią wszystkich tradycji wiary i jest ważną sprawą, wokół której można rozwijać dialog, współpracę i wzajemne zrozumienie.
„Czyńcie sobie ziemię poddaną” (Rdz 1,28), czyli dbajcie o swą żywicielkę, Znam takie powiedzenia "Matka - ziemia", a Krzyż - to nasza droga do zbawienia przez życie nasze na ziemi. Jak żyjemy - tak będziemy mieli zaliczone. Zatem trudząc się o Ziemię pozbawiamy się pewnych wygód i ponosimy trud (niesiemy swój Krzyż).
Od 1945 r. potrafiono z Polski zrobić kraj - dostarczyciela surowców i półproduktów. Węgiel, cement brali i ci ze wschodu i z zachodu. My rozbudowywaliśmy technikę surowcową. Gdy zanikły czasy Zimnej Wojny, nikt już surowców nie potrzebuje w tej ilości. Nasi partnerzy w zbyciu naszych surowców rozwinęli sobie w tamtych czasach lepsze zaplecze energetyczne i dzisiaj jak się okazuje wychodzą na tym lepiej, my zostaliśmy „z ręką w nocniku surowcowym” i dlatego wszyscy w nas walą że śmierdzi. A sama ekologia też śmierdzi - ale kto głośniej krzyczy ten ma rację. Jest takie miasto typowe dla tego powiedzenia - Kraków. Władza ludowa wybudowała Nową Hutę i Hutę aluminium oraz elektrownię w Skawinie. Chodziło o to żeby "ten zatwardziały kapitalistyczny krakowski element rozkruszyć". Pierwsza padła Huta aluminium, - faktycznie przy wytopie aluminium z boksytu powstawały różne gazy (fluorki), co 2-3 lata ludzie koło huty wymieniali szyby w oknach bo były matowe. Zęby też. Potem zredukowano do minimum część surowcową Nowej Huty i dalej w Krakowie śmierdzi. wymienia się piece na nowe ekologiczne - i śmierdzi. Ale nikt nie pomyśli jak wygląda woda w Wiśle. Od Oświęcimia (Zakłady Chem. DWORY) jest to jedna czarna woda, a nad nią ze względu że rzeka płynie najniższą częścią terenu - snują się śmierdzące opary aż po Kraków i dalej. Dzisiaj wali się po tych co palą w piecach węglem „nieekologicznym”. I dalej śmierdzi. Ale aby na odcinku Oświęcim - Kraków odłączyć śmierdzące dopływy kanalizacyjne z „pod domorosłych ekologów” - cisza. A ekolodzy tylko umieją krzyczeć. A może dobrze, że tylko krzyczą, przynajmniej zwracają uwagę na nieprawidłowości w naturze. Może ta przygnębiająca sytuacja na świecie dla nas „Dziadersów” (wg młodzieżowego sloganu na ten rok) nas jeszcze mocno nie dotyczy, przetrzymamy, ale nasze dzieci i wnuki… (aż mi się nie chce tego tematu poruszać). Przetrwają tylko mutanci radioaktywni i to będzie koniec naszej cywilizacji.
Bardzo wymowna jest seria znaczków ZSRR z 1990 roku „Człowieku, ratuj”, „Człowieku, oszczędzaj”, „Człowieku, zatrzymaj”.

I tak jak dziecko bawi się z motylem na znaczku z 1962 roku wydanego w Rumunii, tak i ja chciałbym by za kilka czy kilkanaście lat i nasze wnuki bawiły się na czystym nieskażonym powietrzu, ale cienko to widzę.

Bardzo wymowny znaczek, który powinien dać do przemyślenia tym możnym tego świata, którzy wywołując wojny, zabijają między innymi dzieci.
Międzynarodowy Dzień Dziecka 2024 rok. Na środku znaczka przedstawiono uśmiechnięte słońce, otoczone kolorowymi wyciągniętymi rękami.
Inspiracją do stworzenia tej grafiki była radość, wspólnota i pozytywna energia. Uśmiechnięte słońce symbolizuje ciepło, optymizm i nadzieję, a otaczające je kolorowe ręce reprezentują różnorodność, jedność i otwartość. To obraz, który może kojarzyć się z dziecięcą radością, kreatywnością i poczuciem wspólnoty.
Motywy takie jak uśmiechnięte słońce czy kolorowe ręce mogą symbolizować nadzieję na lepszy świat, w którym dzieci nie muszą doświadczać tragedii wojny.
Wzdłuż dolnej krawędzi znaczka umieszczono napis: MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ DZIECKA oraz napis: POLSKA i oznaczenie wartości: 4,90 ZŁ.
A w życiu tak to działa, że człowiek jakieś nieprawidłowości widzi częściej u kogoś i takich kilka przykładów z autopsji podam.
Psie odchody stanowią istotny problem ze względu na zagrożenie epidemiologiczne i zanieczyszczanie środowiska. Zawierają bakterie chorobotwórcze, jak np. salmonella, a także zetknięcie z nimi grozi ryzykiem zarażenia pasożytami przewodu pokarmowego, m.in. tasiemcem psim, bąblowcem oraz glistą psią. W psich odchodach mogą znajdować się robaki bądź inne chorobotwórcze drobnoustroje. Ponadto pozostawione i wysuszone psie nieczystości unoszą się w powietrzu. Dzieci bawiące się w piaskownicy czy w parku są szczególnie narażone na te niebezpieczeństwa, a i dorosły nieraz chodząc jak po dywanie na chodniku wniesie do domu te nieprzyjemności. To są może trudne sprawy do analizy ale to jest rzeczywistość. Ale przy sprzątaniu psich kup pojawia się inny problem, gdyż przeważnie ci co sprzątają po swoich pupilach psie kupy wrzucają je często do woreczków foliowych, a to już gorszy dramat niż pozostawiana kupa. Czas rozkładu samych nieczystości jest bowiem krótszy niż woreczków foliowych. Najlepszym sposobem do usuwania nieczystości zwierzęcia jest korzystanie z torebek papierowych bądź biodegradowalnych.
Innym takim złym przykładem, gdzie po chodnikach chodzi się jak po dywanie są pety po papierosach. Zatruwają miejsce, gdzie sami chcemy się relaksować i gdzie bawią się dzieci; mogą być zjadane przez ptaki i inne zwierzęta; trafiają do morza, rzek gdzie zatruwają wodę; po pewnym czasie rozpadają się na mikroplastik, który jeszcze łatwiej rozprzestrzenia się w środowisku. To nie tylko chodniki, trawniki, place zabaw ale najbardziej narażone są plaże. Niedopałek papierosa możne zatruć litr wody. A weź człowieku noś ze sobą małe pudełeczko i tam gaś i wrzucaj swojego peta.
A byłem świadkiem sytuacji nie do pozazdroszczenia. Jadę samochodem za naczepą pełną beli słomy. Z naprzeciwka jedzie też jakiś kierowca osobowym samochodem i pewnie nieświadomie wyrzuca peta przez okno (a widziałem jak ten pet uderzył w tą słomę) i pojechał sobie dalej. Po kilkunastu sekundach z naczepy zaczął wydobywać się dym. Zanim kierowca się zatrzymał to już dobrze się paliło. Nie ucierpiał kierowca i samochód. Całą słomę trzeba było zrzucić z samochodu i żadnej możliwości jej gaszenia nie było, dym był tak gęsty, że wokoło nic nie było widać. Straty na pewno bardzo duże, bo i skażenie środowiska, koszty transportu i praca kierowcy też daremne i wiele jeszcze innych czynników.


Poniższy medal to dramatyczna i symboliczna kompozycja antynikotynowa, która łączy estetykę ostrzeżenia z siłą przekazu wizualnego. W centrum znajduje się płonący papieros, z którego unoszą się płomienie i dym — znak destrukcji i uzależnienia. Poniżej widnieje czaszka, częściowo spowita dymem, jako bezpośredni symbol śmierci. Tło z promieniście rozchodzącymi się liniami nadaje kompozycji dynamikę i podkreśla centralne elementy.
Wokół papierosa znajdują się stylizowane liście przypominające laurowe gałązki — być może ironiczny komentarz do „zwycięstwa” nałogu. Dwie gwiazdki po bokach dodają medalowi formalnego charakteru, jakby był odznaczeniem, lecz jego przesłanie jest jednoznaczne: to nie nagroda, lecz ostrzeżenie. Napis „SMOKING” u góry oraz „QUIT OR DIE” na dolnej wstędze nie pozostawiają złudzeń — to wezwanie do ratunku.
Średnica 4 cm


Ale nie zawsze tak było.
Tytoń w swoim czasie był produktem szlachetnym i przekształciło go w modę dworską, prędzej czy później przeznaczoną do spopularyzowania.
Jean Nicot (1530-1604) doniósł w 1560 roku o istnieniu zioła o właściwościach leczniczych. Będąc ambasadorem Francji w Portugalii, zasadził nasiona tytoniu, które otrzymał od flamandzkiego kupca.
Właśnie nazwa nikotyny pochodzi od tego paryskiego filologa Jeana Nicota. Jako pierwszy rozpowszechnił jego stosowanie wśród elit.
Dzięki tytoniowi wielkie damy leczyły się z drobnych dolegliwości, a Katarzyna Medycejska z migren. Od tego momentu zaczęto wypuszczać na rynek tytoń.
Tytoń, palony przez ludzi niezamożnych, ceniony przez notabli, dał początek sztuce życia. Towarzyszyło temu uzależnieniu powiedzenie „Nie ma nic równego tytoniowi, jest to pasja uczciwych ludzi, a ten, kto żyje bez tytoniu, nie jest wart życia”.
Innym znowu przykładem, który mnie trochę zaszokował, to kiedy wędkarz po wypiciu jakiegoś płynu z 1,5 litrowej butelki plastikowej z pełnym rozmachem, pustą wrzucił do rzeki. A mam działkę letniskową nad samą rzeką i nieraz znajduję na miejscach do wędkowania pudełka plastikowe po robakach, puszki po piwie, butelki i to w takich miejscach, że po większym deszczu, kiedy ta woda spływa do rzeki to razem z tymi „fantami”. I to jest nasze życie. Niby drobne sprawy ale globalnie patrząc to jest właśnie niszczenie środowiska.

Jest taki film dokumentalny, który bardzo polecam „Ziemia nasz dom”, jest to podróż przez wszystkie kontynenty naszej planety, a której celem jest zwrócenie uwagi świata na problemy oraz zagrożenia środowiska naturalnego: globalne ocieplenie, umierające lasy, wymieranie gatunków zwierząt, a także roślin oraz kończące się zasoby naturalne. Po prostu „Jak zniszczyć naszą planetę”. https://dokumentalne.net/ziemia-nasz-dom/

A, że problem dotyczy całego naszego globu ziemskiego tak i ja starałem się zebrać walory filatelistyczne z całego świata, aby można było dostrzec przyrodę, którą tracimy. Myślę, że filatelistyka tak dokładnie pokazuje piękno naszego świata, że o ile stracimy faunę i florę w naturze to tylko zbiory filatelistyczne nam zostaną, byśmy mogli wspominać jak tę przyrodę zniszczyliśmy. Artykuł zawiera kilka stron:
- strona 2 Piękno przyrody;
- strona 3 Ptaki;
- strona 4 Rośliny i kwiaty;
- strona 5 Owady;
- strona 6 Gady i płazy;
- strona 7 Ryby i ssaki morskie;
- strona 8 Zwierzęta;
- strona 9 Grzyby;
- strona 10 Gospodarstwo domowe;
- strona 11 Zagrożenia;
- strona 12 Okrucieństwo wojny;
- strona 13 Zwierzęta, które wyginęły w latach 2017 - 2019;
- strona 14 Głód, zaraza, uchodżstwo - symbole obecnych czasów;
- strona 15 Zwalczanie zagrożeń;
- strona 16 Pomoc charytatywna
- strona 17 Pszczelarstwo
- strona 18 Róże - symbol miłości
- strona 19 Rolnictwo i kulturowa ochrona ziemi
- strona 20 Obrazy, które mówią sercem.
Jeżeli sami nie zadbamy o czyste środowisko, powietrze, wodę to ten świat zginie. Już mu i tak niedużo brakuje. I często słychać, ze Pan Bóg niszczy świat by się ludzie nawrócili. I nie ma nic bzdurniejszego. Ojciec nie zsyła nieszczęść celowo na swoje dzieci. Człowiek sam ściąga na siebie niepotrzebne nieszczęścia, dlatego, że uparcie nie chce chodzić lepszymi drogami Boskiej woli. Człowiek nie powinien winić Pan Boga za te nieszczęścia, które są naturalnym wynikiem życia, jakim zechciał żyć, tak samo człowiek nie powinien narzekać na te doświadczenia, które są częścią życia, jakim się żyje na tym świecie. Jest wolą Ojca, żeby śmiertelny człowiek pracował wytrwale i konsekwentnie w kierunku poprawy warunków swego życia na Ziemi. Inteligentne wysiłki umożliwiłyby człowiekowi pokonanie większości jego ziemskiej niedoli. Pan Jezus gdy żył miedzy ludźmi ośmielał się nauczać, że naturalne katastrofy, wypadki czasu i inne tragiczne zdarzenia nie są dopustami z Bożych wyroków czy tajemniczymi zrządzeniami Opatrzności.
Chciałoby się, by ta nasza planeta była zgodna z opisem na poniższym numizmacie, ale już się nie da.
5 lirów : San Marino – 1977 rok. Waga 1 gram: średnica 20,2 mm.
Grawer: Jorio Vivarelli
Kompozycja: aluminium
Rewers: Gwiazdy w okręgu. Ochrona przyrody - jasna przezroczystość nieba (LA LIMPIDA TRASPARENZA DEI CIELI J. VIVARELLI)
W atmosferze otaczającej Ziemię nasyconej światłem i ożywianej przez niezliczone gwiazdy jest tlen, warunek konieczny niezbędny do życia dla wszystkich stworzeń.
Awers: W kręgu umieszczonym pośrodku monety przedstawione są trzy wieże San Marino, wznoszące się na dwóch poziomach ścian. W dolnym środku, wewnątrz koła, znajduje się oznaczenie wartości ( L. 5 ) i bezpośrednio pod podpisem grawera „MONASSI INC.” Wzdłuż konturu znajduje się okrągły napis „REPUBLIKA SAN MARINO”.


1969 6c Upiększanie Ameryki: Roślina dla piękniejszych autostrad, piękniejszych ulic, piękniejszych miast, piękniejszych parków i krajowej świadomości ekologicznej.
Znaczki te publikowały osobisty program Pierwszej Damy Ladybird Johnson na rzecz upiększania Ameryki. Jej celem było zachęcenie Amerykanów do dumy ze swojego kraju oraz sadzenia kwiatów i drzew. Każdy znaczek reprezentuje inny obszar ulepszony w ramach tego programu.
Znaczki te zostały wydane, aby uhonorować jej pracę i podnieść świadomość na temat znaczenia naturalnego piękna w życiu codziennym. Jest to opowiadanie się za upiększaniem przestrzeni publicznych, zwłaszcza dróg publicznych i parków. Cztery znaczki z 1969 roku zostały wydane w celu wspierania ogrodnictwa w przestrzeni publicznej. Dzięki niezwykłym wysiłkom Lady Bird kraj zyskał tysiące nowych roślin kwitnących i drzew, takich jak żonkile, azalie i derenie, przynosząc w ten sposób korzyści bogatym ekosystemom.
To podejście mogło wydawać się proste w latach 60., ale dziś, w obliczu kryzysu klimatycznego, jest bardziej istotne niż kiedykolwiek.
Współczesna interpretacja jej programu mogłaby przybrać formę miejskich ogrodów społecznych, renaturalizacji terenów zdegradowanych czy masowego sadzenia drzew w miastach w celu przeciwdziałania skutkom zmian klimatycznych. Wiele krajów już podejmuje kroki w tym kierunku – np. programy zwiększania powierzchni zielonej w miastach czy odbudowywania lasów.
Niestety, ekosystemy są dziś pod ogromną presją – wycinki, urbanizacja, zanieczyszczenia, zmiany klimatu. To przypomina nam, że działania takie jak te promowane przez Ladybird Johnson mają dziś większe znaczenie niż kiedykolwiek. Może czas na „upiększenie świata” – nie tylko dla estetyki, ale przede wszystkim dla jego przetrwania.
Wyobraźmy sobie ulice ocienione koronami drzew, osiedla wkomponowane w naturalne ekosystemy, a społeczności zjednoczone wokół idei ochrony środowiska. Tak wygląda wizja „upiększania świata” na miarę XXI wieku. W tej przyszłości powietrze jest czystsze, serca lżejsze, a miasta przypominają rozkwitające ekosystemy, harmonijnie zrośnięte z naturą. Tutaj człowiek nie tylko mieszka, lecz współistnieje — sadzi, pielęgnuje, chroni, dając ziemi tyle, ile sam od niej otrzymuje. To nie tylko estetyka, to obietnica życia w rytmie natury.
Takie motto jak słowa poety umieszczone na poniższej kartce powinny nam przyświecać na co dzień.

Piękno przyrody







3 okolicznościowe znaczki pocztowe wydanych w Austrii w 1962 roku. Na znaczkach przedstawiono austriackie lasy. Dwa znaczki oferują także piękną scenerię Alp.



2 okolicznościowe znaczki pocztowe, wydane na Wyspach Owczych w 1999 roku. Są to znaczki emisji EUROPA CEPT, których tematem przewodnim w 1999 roku były parki narodowe i rezerwaty przyrody. Na znaczkach z Wysp Owczych przedstawiono przepiękne wodospady z tamtejszych parków narodowych.



Gejzery występują tylko w kilku miejscach na świecie: w Islandii, Nowej Zelandii oraz Ameryce Północnej (Park Narodowy Yellowstone). Jednak Kamczacka Dolina Gejzerów w Rezerwacie Kronockim jest unikalna. Tam na niewielkim obszarze skoncentrowane są łazienki błotne, wrzące fontanny oraz strumienie pary wodnej.
Organizacja Narodów Zjednoczonych do Spraw Oświaty, Nauki i Kultury UNESCO, ze względu na ich unikatową wartość kulturową bądź przyrodniczą dla ludzkości wpisała wulkany Kamczatki na listę światowego dziedzictwa.
W wielu kraterach i kalderach wulkanów Kamczatki znajdują się jeziora. Najsłynniejszym i jednym z najpiękniejszych jest Jezioro Kurylskie. Na terenie Kamczatki stworzono rezerwat przyrody o nazwie Kronocki Rezerwat Biosfery, w którego skład wchodzi Dolina Gejzerów. Jest to dolina rzeki Giejziernaja, gdzie znajduje się wiele czynnych wulkanów. Dolina Gejzerów to wąwóz o długości 8 km, szerokości do 4 km i głębokości 400 m. Znajduje się tam ponad 40 gejzerów, 50 źródeł termalnych, wodospady, gorące jeziora, kotły błotne i wulkany błotne. Na Kamczatce występuje wiele rzadkich gatunków zwierząt, między innymi sobole, pieśce, rosomaki, niedźwiedzie, wydry morskie i łososie. Teren porasta tajga, a w wyższych rejonach tundra.



Szczyty byłego Związku Radzieckiego. Są to kolejno: Pik Lenina (7134 m n.p.m.), Komunizma (7495 m n.p.m.) i Korżeniewskiej (7105 m n.p.m.) w paśmie Pamiru na pograniczu Kirgistanu i Tadżykistanu; oraz Pik Pobiedy (7439 m n.p.m.) i Chan Tengri (7010 m n.p.m.) w Tienszanie na pograniczu Chin, Kirgistanu i Kazachstanu i należą do tzw. Śnieżnej Pantery. Raj dla wspinaczy i zdobywców szczytów, gdyż rozpościerają się z nich obłędne widoki na morze skalistych, ośnieżonych szczytów ciągnących się jak okiem sięgnąć po horyzont. W Kirgistanie znajduje się drugie co do wielkości wysokogórskie jezioro świata Issyk Kul, od którego większe jest tylko leżące na pograniczu Peru i Boliwii jezioro Titicaca.







Ja również chciałbym by świat wyglądał tak jak widzą go młodzi. Ale proces niszczenia go przez ludzi jest nieodwracalny. To jest rzeczywistość.

8 czerwca 1995 r. Watykan wydał serię znaczków w temacie „Europejski Rok Ochrony Przyrody”. W 1970 r. Rada Europy ogłosiła pierwszy „Europejski Rok Ochrony Przyrody”. Aby odnowić i pobudzić zaangażowanie w ochronę przyrody w dwudziestą piątą rocznicę pierwszej kampanii, Rada Europy ogłosiła rok 1995 „Europejskim Rokiem Ochrony Przyrody”.
W górnej części każdego znaczka widnieje napis 1995 - ANNO EUROPEO DELLA CONSERVAZ lONE DELLA NATURA. Na dole znajduje się papieska tiara i skrzyżowane klucze, napis CITTA DEL VATICANO oraz liść tomu spięty szpilką (oficjalne logo wydane przez Radę Europy). Nazwa pokazanego miejsca i wartość pojawiają się na obrazku na każdym znaczku. Wartości i projekty są następujące:
200 lirów - Fontanna Tritona - Giovanni Lorenzo Bernini
300 lirów - Galleria Nazionale d’Arte Antica − rzymskie muzeum sztuki mające swoje siedziby w Palazzo Barberini oraz w Palazzo Corsini. Palazzo Barberini zostało zaprojektowane dla papieża Urbana VIII przez architekta Carlo Maderno.
400 lirów - posąg Apollo Citaredo, Ogrody Watykańskie
550 lirów - Ruiny willi Domicjana, przy Viale delle Rose, Castelgandolfo
750-lire - Rodzaj głównie liściastych, ale także wiecznie zielonych drzew i krzewów, liczący ponad 140 gatunków. Uprawiane głównie ze względu na kolor liści i jesienne zainteresowanie, Ogrody Watykańskie
1500 lirów - Ogrody Papieża. To wspaniałe i tajemnicze miejsce z widokiem na jezioro Castel Gandolfo, gdzie blask sztuki i chwała przyrody współistnieją w godnej podziwu równowadze, Castelgandolfo
2000 lirów - Imponująca jest Fontanna Orła, zbudowana jako pomnik ku czci Akweduktu Trajana. Na jej szczycie znajduje się orzeł, który zdobi również zwieńczenie Fontanny Sakramentu, Ogrody Watykańskie
3000 lirów - Viale dei Cipressi (Aleja Cyprysów) i pomnik jeźdźca, Castelgandolfo
Znaczki zostały wyprodukowane na białym, kredowym papierze w wielokolorowej rotograwiurze i wydrukowane w arkuszach po 20 sztuk przez Helio Courvoisier S. A. ze Szwajcarii.








„Śnieżka i inne szczyty”, oryginał 1878 rok, grafika niemiecka, odcisk na grubym papierze, 17 x 27 cm.

TURCJA - 1970 - EUROPEJSKI ROK OCHRONY PRZYRODY. Na znaczkach widnieją: krajobraz górski (ochrona źródeł wody) oaz pień martwego drzewa (ochrona flory).


Zeszycik „Nature”, wydany z okazji wystawy filatelistycznej Hong Kong 2001, prezentuje bogactwo przyrody regionu: lokalną florę, krajobrazy górskie i nadmorskie, charakterystyczne gatunki roślin i zwierząt oraz najważniejsze miejsca naturalne Hongkongu. Każda strona łączy zdjęcia, krótkie opisy i fragmenty arkusików znaczkowych, tworząc syntetyczny przegląd natury — od kwiatów Bauhinia, przez wodospady i wyspy, po szczyty Tai Mo Shan i Lantau Peak. To kompaktowy przewodnik po naturalnym dziedzictwie Hongkongu, przygotowany w formie prestiżowego zeszyciku filatelistycznego. Starałem się każdy arkusik z zeszyciku opisać.
- Okładka zeszyciku przedstawia symbol Hongkongu — kwiat Bauhinia — jako zapowiedź całej serii poświęconej naturze regionu. Od 1965 roku Bauhinia blakeana została uznana za kwiat Hongkongu, a jej wizerunek znalazł się na fladze i herbie Specjalnego Regionu Administracyjnego. To średniej wielkości wiecznie zielone drzewo o rozłożystych, zwisających gałęziach. Liście są dwuklapowe, z głębokim wcięciem — przypominają kształtem racicę wielbłąda, jakby natura sama chciała podpisać się znakiem wędrowca. Kwiaty mają pięć rozpostartych płatków w intensywnym purpurowym odcieniu i wydzielają delikatny zapach.
- Strona wprowadza w bogactwo lokalnej flory, podkreślając obecność około 2800 gatunków roślin naczyniowych, w tym endemicznej kamelii Hongkongu.
- Arkusik łączy obraz wodospadu Bride’s Pool z kwiatem Bauhinia, tworząc kompozycję ukazującą piękno roślin na tle naturalnego krajobrazu. Wydanie z 2001 roku prezentuje znaczek o nominale $5 z wizerunkiem Bauhinii — kwiatem, który stał się symbolem Hongkongu i jego duchowej tożsamości. Obok znajduje się kartka pocztowa, na której ten sam kwiat rozkwita na tle wodospadu i skał, jakby chciał powiedzieć: „Jestem częścią tej ziemi, tej pieśni, tej pamięci”.
- Przedstawia górzysty charakter regionu, z najwyższym szczytem Tai Mo Shan i nadmorskimi widokami Hoi Ha Wan. Fotografia przedstawia spokojny nadmorski krajobraz w Hoi Ha Wan — miejscu, gdzie piasek, skały i woda spotykają się w harmonii
- Pokazuje drugi najwyższy szczyt Hongkongu, Lantau Peak, wraz z widokami na wyspy i zbiorniki wodne, jako przykład spektakularnych krajobrazów. Na znaczkowym arkusiku z serii „LANDSCAPES” widnieje Lantau Peak (Fung Wong Shan), czyli Góra Feniksa — drugi najwyższy szczyt Hongkongu (934 m n.p.m.), położony na największej wyspie archipelagu. Jej nazwa przywołuje mitologicznego ptaka odradzającego się z popiołów — jakby sama góra była miejscem duchowego zmartwychwstania.
- Ukazuje zachodnią część wyspy Lantau, łącząc pejzaże z informacją o lokalnej faunie, w tym najmniejszej żabie świata — Romer’s Tree Frog. Zachodnia część wyspy Lantau ukazuje pejzaż pełen kontrastów: zalesione zbocza wokół zbiornika Shek Pik, rozległe wody ujścia Rzeki Perłowej, a także ludzkie struktury — nowoczesne miasto Tung Chung, lotnisko i monumentalny posąg Buddy nad klasztorem Po Lin. To jakby spotkanie żywiołów z cywilizacją, ciszy z ruchem, kontemplacji z technologią.
- Znany z trudnego podejścia i ostrych zboczy, położony w Sai Kung East Country Park. Wzgórze o charakterystycznym stożkowatym kształcie, położone w rejonie Sai Kung.
Tekst na lewo opisuje ten szczyt, skupiając się na widokach wschodu i zachodu słońca, które są tam spektakularne. Scena dolna prawdopodobnie przedstawia widok na ten szczyt lub z niego.
- Widoczny obraz przedstawia arkusik ze znaczkiem pocztowym. Arkusz nosi tytuł „Hong Kong Mountains” i skupia się na krajobrazach górskich regionu.
Dominujący obraz to malowniczy widok na góry o zachodzie lub wschodzie słońca, z fioletowo-różowym niebem odbijającym się w wodzie.
Znaczek przedstawia zbliżenie na szczyt o nazwie Lantau Peak, drugi najwyższy szczyt w Hongkongu, znany z pięknych widoków wschodu słońca.
W tle widoczne są inne wzniesienia, w tym prawdopodobnie Sharp Peak i Pyramid Hill.
- Tekst informuje, że Hongkong leży w strefie subtropikalnej, co sprzyja rozwojowi różnorodnych gatunków tropikalnych i umiarkowanych, żyjących w harmonii.
Arkusik prezentuje chińskiego delfina białego, lokalnie znanego jako „różowy delfin” ze względu na swoje charakterystyczne, różowe zabarwienie skóry.
Ten konkretny gatunek jest ściśle związany z wystawą, ponieważ został wybrany na oficjalną maskotkę wystawy HONG KONG 2001, którą nazwano „Mały Skarb” .
Poczta Hongkongu wydała osobną, dedykowaną serię znaczków specjalnych z chińskim delfinem białym 14 listopada 1999 roku, we współpracy z WWF (World Wide Fund For Nature), co było zapowiedzią głównej wystawy.
Motyw delfina pojawia się także w książeczce prestiżowej „Nature” oraz na miniaturowych arkuszach, gdzie ukazano dynamiczne ujęcia matki z młodym wyskakujących z wody.
Jest to symboliczny gatunek dla Hongkongu, chroniony lokalnie i na świecie, zagrożony z powodu zanieczyszczenia i ruchu morskiego.
- Skupia się na bogactwie życia morskiego i nosi tytuł „Animals” (Zwierzęta).
W centrum uwagi znajduje się Chiński Delfin Biały (Sousa chinensis), znany również jako Indo-Pacific Humpbacked Dolphin (indyjsko-pacyficzny delfin garbaty). Tekst opisuje jego cechy (rodzi się szary, z wiekiem staje się różowy i plamisty) oraz fakt, że populacja w zachodnich wodach Hongkongu waha się od 85 do 163 osobników.
U dołu arkusza znajdują się zdjęcia i podpisy (od lewej do prawej) trzech mniejszych gatunków morskich, które wchodzą w skład szerszej serii znaczków:
◦ Gorgonian Goby: Babka zamieszkująca koralowce wachlarzowe (koralowce rogate).
◦ A bivalve embedded in coral skeleton: Małż osadzony w szkielecie koralowca.
◦ Cardinal Fish: Apogonid (garbikowaty) (tekst w języku angielskim jest nieco obcięty, ale kontekst wskazuje na ten gatunek).
- Strona zawiera kluczowe dane biologiczne i informacje o zagrożeniach dla populacji delfinów w wodach Hongkongu:
• Rozmnażanie i rozwój: Delfiny rodzą się przez cały rok, osiągają około 100 cm długości przy urodzeniu, a dorosłe osobniki mierzą do 260 cm i ważą do 250 kg.
• Długość życia: O ile w innych częściach świata żyją do 40 lat, najstarszy osobnik znaleziony w wodach Hongkongu miał zaledwie 33 lata.
• Zagrożenia: Populacja lokalna stoi w obliczu wielu problemów, w tym degradacji siedlisk, zanieczyszczenia, kolizji ze statkami, zaplątywania się w sieci rybackie i wyczerpywania się zasobów pożywienia.
• Ochrona: W celu ochrony tych zwierząt w 1996 roku utworzono Morski Park Sha Chau i Lung Kwu Chau.
Inne gatunki (zdjęcie w lewym górnym rogu):
W lewym górnym rogu znajduje się mniejsze zdjęcie, które przedstawia dwa gatunki żyjące w symbiozie lub w tym samym środowisku:
• Anemone Shrimp (Krewetka ukwiałowa): Krewetka współżyjąca z ukwiałem.
• Brown Tree Frog: Brązowa żaba drzewna, najmniejsza brunatna żabka świata, zamieszkująca sezonowe strumienie w lesie Ngong Ping. Jej obecność to jak szept natury, który przetrwał mimo rozwoju i hałasu. Można ją „usłyszeć w cieple” — jakby była dźwiękiem samego życia.
- Strona przedstawia trzy główne gatunki zwierząt występujące w regionie, wraz z krótkimi opisami i fotografiami:
• Pangolin chiński (Chinese Pangolin) : Widoczny w lewym górnym rogu, zwinięty w kulę. Tekst w lewym dolnym rogu (chiński) oraz na dole (angielski) podkreśla wagę ochrony tych uroczych zwierząt i ich siedlisk.
• Bączek chiński (Yellow Bittern) : Główna fotografia na środku przedstawia stojącego ptaka brodzącego w wodzie.
• Wąż (Greater Green Snake) : Zdjęcie w prawym dolnym rogu ukazuje zielonego węża wijącego się na mokrej ziemi/liściach.
- Głównym bohaterem jest Chiński Delfin Biały (Sousa chinensis), znany lokalnie jako „różowy delfin”.
Znaczek pocztowy w lewym górnym rogu ma wartość 5 dolarów hongkońskich ($5).
Delfin ten został wybrany na maskotkę wystawy HONG KONG 2001, aby zwrócić uwagę opinii publicznej na kwestie ochrony środowiska i siedlisk morskich w regionie. Populacja tych delfinów w wodach Hongkongu jest zagrożona.
Ptaki













Ptaki śpiewające to nie tylko mieszkańcy koron drzew — to kompozytorzy poranków, mistrzowie dźwięku, których melodie rozbrzmiewają od górskich dolin po miejskie parki. Ich głosy to nie przypadek, lecz precyzyjny język natury, który od wieków inspiruje ludzi do tworzenia, kontemplacji i zachwytu.
Ich śpiew to nie tylko dźwięk — to język, którym natura mówi o miłości, terytorium i tożsamości.
Ten zestaw znaczków, choć pozornie jest tylko kolekcją ilustracji ptaków, opowiada historię o kruchości życia, pięknej bioróżnorodności i odpowiedzialności człowieka wobec natury. Wśród przedstawionych gatunków znajdują się ptaki zagrożone wyginięciem, których śpiew może wkrótce ucichnąć, jeśli nie podejmiemy działań ochronnych.
Wśród przedstawionych gatunków znajdują się ptaki, których głos może zniknąć z krajobrazu:
Koliber (Rwanda) — wiele gatunków kolibrów jest zagrożonych przez utratę siedlisk i zmiany klimatyczne. Ich śpiew to nie dźwięk, lecz ruch — ulotny jak poranna rosa.
Szczygieł europejski (Gwinea Równikowa) — choć powszechny, lokalnie narażony przez urbanizację i degradację środowiska. Symbol piękna, który wymaga troski.
Ptaki Burundi — niektóre z przedstawionych gatunków należą do grup zagrożonych przez wylesianie i kłusownictwo. Ich obecność na znaczku to apel o ochronę.
Ptaki z Azji Południowo-Wschodniej (Kambodża, Korea) — wiele drobnych ptaków śpiewających z tego regionu jest narażonych na wyginięcie przez handel i utratę siedlisk.
Ptaki z Umm Al-Qiwain — choć nie zawsze identyfikowalne, ich obecność w filatelistyce to przypomnienie, że nawet fantazja może mówić o realnym zagrożeniu.
Śpiew jako manifest istnienia — ptaki nie walczą, nie krzyczą, lecz śpiewają.
„Ptaki, które niosą światło” to nie tylko zbiór znaczków — to filatelistyczna kantata o życiu, pięknie i odpowiedzialności. To opowieść o tym, że nawet najmniejszy głos może rozświetlić największą ciszę. A każdy znaczek — niczym nutka na pięciolinii — przypomina, że świat jest pełen pieśni, które warto ocalić.
To nie tylko estetyka. To ornitologiczna opowieść o różnorodności, zagrożeniu i zachwycie. W czasach, gdy cisza przyrody staje się coraz bardziej słyszalna, te znaczki przypominają, że każdy śpiew to wezwanie do ochrony.


Rośliny i kwiaty







Owady

















Gady i płazy






Ryby i ssaki morskie












San Marino 1966 rok - ryby
1L - Granik ciemny (Epinephelus marginatus)
2L - Wargacz kukułkowy (Labrus bimaculatus)
3L Delfin zwyczajny
4L Jan Dory (Zeus faber)
5L Ośmiornica pospolita (Octopus vulgaris)
10L Skorpion czerwony (Scorpaena scrofa)
40L Torpeda zwykła (torpeda torpedowa)
90L Meduza księżycowa (Aurelia aurita)
115l Konik morski długopyski (Hippocampus guttulatus)
130L Dentex pospolity (Dentex dentex)
Podwodny świat:
- Mako krótkopłetwe (Isurus oxyrinchus) - to najszybszy gatunek rekina na świecie, potrafiący pływać z prędkością do \(74\) km/h.
- Rekin latarniowy karaibski (Etmopterus hillianus) - gatunek rekina, znany również jako karaibski rekin latarnia lub czarnobrzuchy rekin latarnia. Należy do rodziny Etmopteridae i występuje w Atlantyku wschodnim i zachodnim na głębokości od 180 do 720 metrów.
- Rekin tygrysi (Galeocerdo cuvier) - żarłacz tygrysi, jest stosunkowo dużym rekinem, którego długość może dochodzić do 5 m.
- Rekin afrykański (Squatina afrikana) - jest to gatunek, który nie jest uznawany za niebezpieczny dla człowieka, jednak potrafi się bronić, gdy czuje się zagrożony.
- Rekin piłasty (Pristiophorus cirratus) - jest to gatunek niegroźny dla człowieka, jeden z pięciu należących do tej rodziny. Często mylony z rybami piłami, które jednak są zaliczane do wydłużonych płaszczek.
- Rekin rafowy białopłetwy (Triaenodon obesus) - niewielki gatunek rekinów rafowych, który zwykle nie przekracza 1,6 m długości. Jest to gatunek żyworodny, który rzadko wykazuje agresję wobec ludzi, zazwyczaj tylko podczas obserwowania nurków z ciekawości.
- Rekin tęponosy (Hexanchus grisens) - wyróżnia się obecnością sześciu par szczelin skrzelowych, co odróżnia go od większości rekinów. Osiąga do 5,5-5,9 metra długości, prowadzi samotniczy, przydenny i nocny tryb życia, żywi się głównie rybami.
Zwierzęta










Często można spotkać na działce wiewiórki. Piękne zwierzątka. Sam widok wiewiórki pospolitej wywołuje w nas najczęściej pozytywne emocje. Wiewiórki na całym świecie przyczyniły się do posadzenia milionów drzew. Jak to możliwe? W obawie przed kradzieżą zakopywały swoje orzechy, o których później zapominały. Ich naturalnym wrogiem są kuny i ptaki.
Z takich ciekawostek, to młode wiewiórki załatwiają się do ust swojej matki. Ma to swojej uzasadnienie. Samica wynosi odchody młodych z dala od nory, w której przebywa z młodymi. Dzięki temu pozbywa się zapachu mogącego zwabić zainteresowane drapieżniki.
Poniżej również kartka „Ruda polska, jesień”. Co prawda na drugiej stronie jest prośba o udział w wyborach 15 października 2023 jednego z posłów, ale przednia strona kartki trafiona w to piękno polskiej jesieni.

Krętorogie to mistrzowie adaptacji. Od afrykańskich sawann po himalajskie zbocza — potrafią przetrwać w najbardziej wymagających środowiskach. Ich rogi, zbudowane z keratyny, są trwałe i nie zrzucane jak poroże jeleniowatych — to ich stały, życiowy atrybut.
Rodzina krętorogich to jak encyklopedia przetrwania — od smukłych gazeli, które tańczą po pustyniach, po potężne żubry, które milcząco strzegą europejskich lasów. Ich rogi to nie tylko narzędzie, ale symbol — zakręcone, proste, rozłożyste — każdy gatunek pisze nimi własną historię.
„Krętorogie” to nie tylko sekcja kolekcji — to opowieść o świecie, który wciąż istnieje, ale może zniknąć. To zaproszenie do patrzenia głębiej, do słuchania ciszy lasu, do dostrzegania piękna w spiralnym rogu, który nie jest trofeum, lecz znakiem życia.
Każdy znaczek to świadek epoki — dokumentuje nie tylko gatunek, ale też stosunek człowieka do natury. W tej kolekcji filatelistyka staje się narzędziem edukacji, empatii i refleksji. To nie tylko zbiór — to atlas sumienia, który zaprasza do dialogu o tym, jak żyć z przyrodą, nie przeciw niej.
W świecie znaczków pocztowych, gdzie obraz i słowo spotykają się na milimetrowej powierzchni, krętorogie zwierzęta stają się nie tylko bohaterami estetyki, lecz także ambasadorami krajobrazów, które znikają. Od sawann Burundi po skaliste pustkowia Mongolii, od lasów Karpat po pustynie Jemenu — ich rogi, spiralne, szablaste, wachlarzowate, mówią o przetrwaniu, o pięknie, o zagrożeniu.
Ta sekcja kolekcji ukazuje ponad 50 znaczków z kilkunastu krajów, przedstawiających antylopy, jelenie, kozy, owce i ich dzikich krewnych. Każdy z nich to mikroesej o równowadze — między człowiekiem a naturą, między tradycją a odpowiedzialnością.
Wiele z przedstawionych gatunków jest dziś zagrożonych:
Addax nasomaculatus — mniej niż 100 osobników na wolności.
Gazella dama, Markur, Urial — krytycznie nieliczne populacje.
Elaphurus davidianus — cudownie ocalony z wyginięcia dzięki hodowli.
Znaczki z logo WWF, sceny pastoralne z Rwandy, stylizowane grafiki z ZSRR — wszystkie mówią jednym głosem: ochrona przyrody to nie luksus, lecz konieczność.
Wiele gatunków krętorogich znajduje się dziś na krawędzi przetrwania — nie z powodu naturalnych drapieżników, lecz przez działalność człowieka.
Główne zagrożenia:
Utrata siedlisk przez rolnictwo, urbanizację, wycinkę lasów.
Kłusownictwo — rogi i skóry są przedmiotem nielegalnego handlu.
Zmiany klimatyczne, które zaburzają cykle migracyjne i dostęp do wody.
Konkurencja z hodowlą zwierząt domowych, która wypiera dzikie populacje z pastwisk.
W kulturach tradycyjnych krętorogie często symbolizują siłę, wytrwałość, ofiarność.
W sztuce ludowej i heraldyce pojawiają się jako strażnicy duchowi, totemy przodków, a nawet alegorie pokory i oporu.
W judaizmie róg barani (szofar) służy jako instrument liturgiczny, a w chrześcijaństwie baranek bywa symbolem ofiary i odkupienia.



Grzyby










Gospodarstwo domowe







Zagrożenia
5 charytatywnych znaczków pocztowych wydanych w Maroku w 1960 roku.
Historia, która stoi za emisją tych znaczków jest przerażająca. Są to poprzednio wydane znaczki w południowej strefie Maroka z portretem króla Muhammada V, z nadrukiem uwzględniającym dopłatę. Dochody ze sprzedaży przeznaczono dla ofiar zatrucia skażonym olejem w mieście Meknes.
Była to katastrofa: kilka tysięcy mieszkańców Meknes zostało dotknięte wiotkim porażeniem, spowodowanym celowym zanieczyszczeniem oleju jadalnego olejem smarowym do silników odrzutowych, zawierającym fosforan trikrezylu. Olej smarowy pochodził z amerykańskiej bazy wojsk lotniczych w Nouaceur.
Dziesięć tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci sparaliżowanych zatrutym olejem spożywczym w 1959 r. mogło zakończyć swoje życie jako kalekie. Pod koniec sierpnia 1959 r. w starożytnym marokańskim mieście Meknès ludzie zaczęli zgłaszać tajemniczy paraliż stóp, dłoni, a czasem nóg. Doniesienia o podobnych, choć mniejszych epidemiach zaczęły napływać z innych części Maroka. W różnym stopniu i na różne sposoby nerwy na końcach rąk i nóg były sparaliżowane. Jednym z powszechnych symptomów był zanik mięśni. Wiele ofiar czuło się, jakby nosiły ciężkie rękawiczki i skarpetki. Inni mówili, że ich ręce są zimne w dotyku. Ciepła woda usunęła ten objaw. Jeszcze inni cierpieli na tak zwaną „upuszczoną stopę”, słabość kostki, która powoduje, że stopa ofiary zaczyna się trzepotać, gdy podnosi ją. Na początku prawie cały paraliż był typu zwanego wiotkim - mięśnie były zwiotczałe. Później część z nich miała stać się spastyczna, co oznacza, że mięśnie reagowały na ruch, czasami przez ruch mimowolny, czasami przez sztywność.
W 1959 r. USA przygotowywały się do wycofania części swoich baz sił powietrznych z Maroka, na mocy porozumień osiągniętych w 1956 r., gdy Marokańczycy uzyskał niepodległość od Francji. W ten sposób USAF sprzedał wiele nadwyżek zapasów, w tym trochę oleju zawierającego TCP, którego używali do dżetów. Część tego oleju była kupiona przez pozbawionych skrupułów arabskich dilerów, którzy używali go do rozcieńczania droższego oleju kuchennego.
Są to znaczki emisji Wysp Owczych, której tematem w 1986 roku była ochrona środowiska. Na znaczkach farerskich nawiązano do zanieczyszczenia morza - już w latach 80. jakże ważnego problemu.
Dzisiaj woda na ziemi wygląda tak. Za kilka lat albo jej nie będzie bo wyschnie, albo będzie to jeden ściek czy szambo.

Rok 1977. 100 lirów. San Marino. Zatrute wody
Na awersie, wewnątrz okręgu umieszczonego pośrodku monety, przedstawiono trzy pierzaste wieże San Marino, wznoszące się na dwóch poziomach ścian z krenelażem - zwieńczeniem murów obronnych i baszt w kształcie szeregu zębatych, prostokątnych występów z prześwitami, pozwalające strzelać z ukrycia do oblegających, stosowane zwłaszcza w średniowieczu. W dolnej części, nadal wewnątrz okręgu, widnieje oznaczenie nominału (L. 100), a bezpośrednio pod sygnaturą grawera „MONASSI INC.” Wzdłuż konturu nadrukowany jest okrągły napis „REPUBBLICA DI SAN MARINO”, a w dolnej części pomiędzy dwiema kropkami tysięczna godzina bicia.
Na rewersie, wewnątrz okręgu, przedstawiony jest szkielet ryby tonący w wodach lub szkielet ryby na dnie wody, ewidentnie pełnych trucizn. Poza okręgiem u góry znajduje się łukowaty napis: „STWORZENIE TONIE W ZATRUTYCH WODACH” (LA CREATURA AFFONDA NELLE ACQUE AVVELENATE) z podpisem autora „J. VIVARELLI” u dołu.
Średnica : 27,80 mm
Grubość : 2,00 mm
Waga : 8,0 gram
Materiał : acmonitalny - stop stali nierdzewnej składający się głównie z żelaza, 0,14% węgla, 17,5-19% chromu, 0,50% magnezu, 1,15% krzemu, 0,03% siarki i 0,03% fosforu. Acmonital był używany do monet włoskich lirów.
A co nas czeka - nigdy więcej srebrzystych błysków śmigających ryb, nigdy więcej bogactwa planktonu, nigdy więcej życia w nieprzezroczystych wodach.
2011, Togo. Zanieczyszczenie olejami - Wycieki ropy naftowej - Arkusiki pamiątkowe.
Wycieki ropy naftowej mogą być spowodowane uwolnieniem ropy naftowej z tankowców, platform morskich, platform wiertniczych i odwiertów, a także wyciekami rafinowanych produktów naftowych (takich jak benzyna, olej napędowy) i ich produktów ubocznych, cięższych paliw używanych przez duże statki, takich jak paliwo bunkrowe, lub wyciekiem wszelkich zaolejonych odpadów lub oleju odpadowego.
Wycieki oleju wnikają w strukturę upierzenia ptaków i futra ssaków, zmniejszając jego zdolność izolacyjną i czyniąc je bardziej podatnymi na wahania temperatury i znacznie mniej pływającymi w wodzie.
Oczyszczanie i odzyskiwanie po wycieku ropy jest trudne i zależy od wielu czynników, w tym rodzaju rozlanej ropy, temperatury wody (wpływającej na parowanie i biodegradację) oraz rodzajów linii brzegowych i plaż. Usuwanie wycieków może potrwać tygodnie, miesiące, a nawet lata.
Wycieki ropy mogą mieć katastrofalne skutki dla społeczeństwa: ekonomicznie, środowiskowo i społecznie.
Na znaczku o nominale 3000f z arkusika przedstawiony żółw morski trzymany w rękawiczkach. Marginesy arkusza pokazują scenę z wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej w 2010 roku z pracownikiem na pierwszym planie trzymającym i czyszczącym pelikana.
Cztery znaczki o niminale 750F przedstawiają sceny z wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej w 2010 roku. Lewa strona arkusika przedstawia scenę z tego wycieku. Prawa strona arkusika przedstawia pracownika pochylającego się i czyszczącego olej z żółwia morskiego i pelikana.
Na górnym marginesie arkusików widnieje napis „Les Marees Noires” - Czarne przypływy
Kiedy pióra ptaka morskiego są pokryte olejem, ptak morski nie będzie w stanie rozwinąć skrzydeł, więc nie będzie w stanie żerować, a jedyne, co może zrobić, to czekać na śmierć.
Jaki wpływ mają setki rejsów samolotów w przestrzeni powietrznej nad Atlantykiem i Pacyfikiem – cisza? Za to huraganów tam 1000% więcej niż było.
W październiku 2016 roku 191 państw członkowskich Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego Organizacji Narodów Zjednoczonych (ICAO) zgodziło się na nową umowę dotyczącą ograniczenia emisji pochodzących z lotnictwa międzynarodowego przy zastosowaniu metody kompensacji emisji dwutlenku węgla.
Globalnie lotnictwo odpowiada za około 2% globalnej emisji CO2, ale przewiduje się, że jego wpływ wzrośnie o 200% -360% do 2050 r., Nawet przy uwzględnieniu maksymalnego wykorzystania paliw alternatywnych o niższej emisji węgla. Ale to nie tylko dwutlenek węgla. To również para wodna, aerozole i tlenki azotu. Coś za coś. I tak jak na filmach science-fiction, ludzie muszą szukać innej planety do zamieszkania, tak i nasza rzeczywistość zmierza do tego.
Badanie wykazało również, że loty zimowe mają znacznie większy efekt ocieplenia niż te wykonywane przez resztę roku, ponieważ smugi są bardziej prawdopodobne, gdy jest zimno. Dlatego dostosowanie czasów i pór roku, w których odbywają się loty, może znacznie ograniczyć ich wpływ na emisję innych niż CO2.
Inne badanie, opublikowane w 2014 r., Sugerowało obniżenie wysokości samolotów o około 2000 stóp (610 metrów), które mogłoby zmniejszyć wymuszanie radiacyjne z emisji tlenków azotu o dwie piąte. W innym badaniu opublikowanym w tym samym roku stwierdzono, że zmiana trasy lotów w celu uniknięcia regionów klimatycznych, które są szczególnie wrażliwe na skutki emisji innych niż CO2, może zmniejszyć ich wpływ na klimat o jedną czwartą, przy wzroście kosztów o zaledwie 0,5%.
Era żaglowców była naprawdę ekscytującym czasem przygody i romansu. Żaglowce brały udział w licznych bitwach morskich, pływały do niezbadanych brzegów i przewoziły bezcenne skarby związane z wieloma legendami. Statkom tego typu poświęcona jest ogromna liczba dzieł literackich. Na podstawie wydarzeń historycznych i mistycznych opowieści z udziałem modeli żeglarskich nakręcono wiele znanych filmów przygodowych.
Żagle jako napęd pomocniczy stosowane były na statkach wiosłowych już ponad 2 tys. lat p.n.e.; jako napęd podstawowy zastosowali je Fenicjanie w pocz. I tysiąclecia p.n.e.
Honoriusz Balzak - powieściopisarz francuski, jeden z najważniejszych twórców współczesnej powieści europejskiej tak określił żaglowce „Słusznie powiadają, że nic piękniejszego, jak statek z rozwiniętemi żaglami, koń w galopie i kobieta w tańcu.”
W ostatnim czasie transport morski przyczynia się w dużym stopniu do wytwarzania gazów cieplarnianych, tlenków azotu i zanieczyszczeń siarkowych. Wynika to z faktu, że statki cargo często korzystają z taniego ciężkiego oleju opałowego. Zanieczyszczenia z transportu morskiego stanowią duże wyzwanie w kontekście walki ze zmianami klimatu. I bardzo dobrze się dzieje, że jednym z rozwiązań może być wykorzystanie statków napędzanych wiatrem.
Nowy projekt zakłada doposażenie dużych jednostek w nowoczesne żagle. Jeśli projekt dojdzie do skutku, transport morski będzie w stanie znacząco zmniejszyć emisje. A nasze oczy znowu będą oglądać statki towarowe jako stare żaglowce.
Las tropikalny jest naturalnym środowiskiem o największej różnorodności biologicznej na świecie. Ale jest poważnie zagrożony. Każdego roku traci około 150 000 kilometrów kwadratowych, czyli ponad 40 boisk piłkarskich na minutę!
Olbrzymie drzewa są ścinane dla przemysłu drzewnego i meblarskiego lub w celu zastąpienia ogromnych palm palmowych, trzciny cukrowej i plantacji soi. Zielone płuca Ziemi również znikają z powodu złota i miedzi, wydobywania ropy naftowej i zapór elektrycznych. Konsekwencje są druzgocące:
• Około połowa gatunków zwierząt i roślin żyje w lasach tropikalnych. Orangutany, tygrysy i tukany potrzebują lasu, aby przetrwać. Z powodu wylesiania każdego dnia znika 150 gatunków.
• 60 milionów rdzennych mieszkańców żyje w lasach deszczowych i z nich. Korzystają z jego zasobów, nie niszcząc go. Ale coraz częściej są wydalani i zagrożeni.
• Lasy deszczowe są niezbędne dla stabilności klimatu i ochrony gleby. Ich zniszczenie powoduje jeszcze większą emisję CO2 do atmosfery, powodzi i osuwisk.
To jest rzeczywistość. Politycy postrzegają las głównie jako przestrzeń, a chłopi jako narzędzia oferujące potencjalne korzyści dla sektora finansowego.


Bardzo ważnym jest znaczenie ochrony warstwy ozonowej, która chroni Ziemię i życie na niej, przed nadmiernym promieniowaniem słonecznym. Warstwa ozonowa jest cienką powłoką gazową, która stanowi barierę chroniącą atmosferę przed nadmiernym działaniem szkodliwego promieniowania nadfioletowego. W wyniku zanieczyszczeń tej powłoki przez związki chemiczne np. freony, powstaje dziura ozonowa czyli zjawisko ubytku ozonu w ozonosferze. Ozon to gaz, który pochłania promieniowanie ultrafioletowe, więc jest niezwykle potrzebny. Jednak sama jego obecność bywa bardzo niebezpieczna. Pojawienie się nadmiaru ozonu na ulicach większych miast oznacza pojawienie się smogu, który może powodować choroby układu oddechowego. Dziura ozonowa powoduje globalne ocieplenie klimatu, a promieniowanie ultrafioletowe ma negatywny wpływ na zdrowie człowieka (powodując raka skóry, zaćmę, spadek odporności) i na cały ekosystem. Właśnie wzrost stężeń ozonu jest jedną z licznych konsekwencji zmiany klimatu. Głównymi związanymi z działalnością człowieka źródłami metanu w powietrzu są rolnictwo, emisje z kopalń węgla kamiennego i wycieki gazu ziemnego. Dlaczego tak ważne jest rolnictwo w tym przypadku, gdyż właśnie blisko jedna trzecia całkowitej ilości metanu zawartego w atmosferze pochodzi ze źródeł związanych z rolnictwem. A jest to większe zużycie energii, niż tradycyjne metody uprawy roli, ponieważ do wykonywania większości prac (uprawa ziemi, zbiór, transport ziarna, stosowanie pestycydów) używa się maszyn. Oznacza to, że roczne zużycie paliw na samo zaopatrzenie ludności w żywność wynosi około 1500 litrów na osobę. Następnie poszerzanie pól uprawnych przez wycinkę lasów, co daje 15% emisji gazów cieplarnianych, które są właśnie efektem niszczenia lasów. Bardzo dużą również emisję gazów cieplarnianych można zmniejszyć przez uzyskanie odmian ryżu wymagających mniejszej ilości wody czy poprawę gospodarki wodnej, co pozwala nawet zwiększyć plony. Metan jest wytwarzany w tym przypadku przez mikroskopijne organizmy żyjące w wodzie (w tzw. warunkach beztlenowych). Takie właśnie, idealne dla ich wzrostu, warunki panują na zalewanych wodą polach ryżowych. Emisje podtlenku azotu i metanu są związane ze składowaniem i rozwożeniem odchodów zwierzęcych. Obniżanie emisji z przechowywanych obornika i gnojowicy można zastosować w skutek obniżania temperatury składowanych odchodów poprzez odzysk i kumulację energii cieplnej, czy też budowę instalacji do odzysku biogazu z fermentacji gnojowicy. W końcu to jest cały szereg zastosowań.

Bardzo ważna jest ochrona ptaków i zwierząt.
Do królików, gęsi, kurczaków rzuca się kamieniami, aby je zabić. Katolickie zakonnice trudnią się produkcją strzałek i kolorowych przyrządów do zabijania i znęcania się nad zwierzętami.
Co roku na hiszpańskich fiestach, organizowanych z okazji święta lokalnych patronów zabija się i torturuje tysiące zwierząt. Zrzucenie żywej kozy z wieży kościelnej, a potem dobijanie zwierzęcia pod kościołem zakonnymi strzałkami to „uświęcona tradycja”. Procederom takim przewodniczą nierzadko księża, a biorą w nich udział nawet małe dzieci. Podpalanie rogów żywego zwierzęcia nie należy do rzadkości. Rozszalałe z bólu i strachu zwierzę dobija się, uderzając jego głową w mur. Rozbawieni katolicy ciągną np. byka za ogon i po jakimś czasie zabijają już i tak ledwo żywe zwierzę. Często byki – jako synonimy rogatego szatana – oślepia się, podpala, rzuca w nie strzałkami – oto katolicka zabawa. Młode zwierzęta są często torturowane, a potem topione np. w morzu. Osiołki, szczególnie w okresie Wielkanocy, są kamienowane i torturowane.
Hierarchowie katoliccy, mimo licznych protestów – np. WSPA (Światowa Organizacja Zwierząt), czy IFAW (Międzynarodowy Fundusz Pomocy Zwierzętom) – nie interesują się tą sprawą, mimo iż wiele zwierząt zabijanych jest w okolicy kościoła lub na ich terenie.
Dlaczego Kościół nie robi nic, aby pomóc zwierzętom? Dlaczego ich nie szanuje? Bo według doktryny katolickiej mają one dusze śmiertelną, inaczej niż „wspaniały” człowiek. Hipokryzja Kościoła w tych dniach nabiera szczególnego oblicza. Miłość i szacunek do żywych istot to takie same bajki jak humanitarny ubój zwierząt. Prawda jest taka, że z winy ludzi każdego roku giną miliardy zwierząt, więc powiedzenie „wesołych świąt” nabiera jeszcze bardziej groteskowego charakteru.

NIEMCY - BERLIN - 1972 - OCHRONA ZWIERZĄT
Znaczki 10+5 Pf. oraz 25+10 Pf. jako dobrostan zwierząt czyli zaspokajanie podstawowych potrzeb zwierząt, przede wszystkim w zakresie: żywienia, dostępu do wody, potrzebnej przestrzeni życiowej, zapewnienia towarzystwa innych zwierząt, leczenia, higieny utrzymania, mikroklimatu pomieszczeń, warunków świetlnych. Jednocześnie nie pozwala na okaleczanie zwierząt oraz zapewnia ich schronienie przed złymi warunkami klimatycznymi.
Znaczek 30+15 Pf. mężczyzna bijący psa stróżującego – bardzo negatywna postawa.
Znaczek 60+30 Pf. zwierzęta przechodzące przez ulicę nocą - niektóre zwierzęta pod osłoną nocy polują, szukają pożywienia, unikają drapieżników i spotkania z ludźmi. I tu nasuwa się kilka pytań; czy jadąc samochodem zdejmujesz nogę z gazu na widok znaku „Uwaga dzikie zwierzę”, ustawionego przy drodze? Jakie jest faktyczne ryzyko, że spotkasz na drodze jelenia? A mając w czasie podróży samochodem wypadek z sarną, zadzwoniłbyś na policję czy do nadleśnictwa, czy podszedłbyś do rannego zwierzęcia?
Odpowiedzi na te pytania wcale nie są oczywiste, ponieważ w Polsce nie ma jasno określonych reguł, jak się zachować w takich sytuacjach.
Zanieczyszczenie środowiska przez nowoczesną technikę nie uwzględniającą jej ochrony.

Biuro ONZ w Genewie (UNOG), które znajduje się w Pałacu Narodów, jest Sekretariatem Generalnym w Genewie. Centrum wielostronnej dyplomacji zapewnia usługi konferencyjne na ponad 8 000 spotkań rocznie, co czyni go jednym z najbardziej aktywnych centrów konferencyjnych na świecie. Zatrudniając ponad 1600 pracowników, UNOG jest największym oddziałem Sekretariatu ONZ poza siedzibą główną w Nowym Jorku. Tu zapadają najpoważniejsze decyzje np. o obronności krajów.
Trwały pokój i prawdziwe rozbrojenie można osiągnąć jedynie poprzez wspólny system stabilności strategicznej, a przede wszystkim przez redukcję strategicznej broni nuklearnej. Traktat taki m.in o ograniczeniu systemów rakiet balistycznych w 1972 r powstał w Genewie. Poważne konsekwencje dla przyszłości globalnego bezpieczeństwa mogą wynikać z uchylenia Traktatu. Państwa muszą powstrzymać się od wszelkich kroków, które mogłyby doprowadzić do nowego wyścigu zbrojeń nuklearnych lub podważyć determinację społeczności międzynarodowej w zapobieganiu rozprzestrzenianiu broni jądrowej. Moim zdaniem wdrożenie krajowego antyrakietowego systemu obrony przeciwrakietowej z naruszeniem tego traktatu podważyłoby istniejący system nierozprzestrzeniania broni jądrowej i wpłynęłoby, w najbardziej negatywny sposób na cały system globalnej stabilności strategicznej, ale to musiałoby zaistnieć we wszystkich państwach. W innym przypadku zawsze na jakąś akcję jest reakcja.
 |
 |
Te koperty to liturgia sprzeciwu, telegram pokoju, który mówi: „Nie każda energia musi niszczyć”. Przekreślona eksplozja to gest prorocki, przypominający słowa Izajasza: „Przekują miecze na lemiesze”. Czerwone koło może symbolizować serce ludzkości, które odrzuca przemoc, a atom — świadomość odpowiedzialności za stworzenie.
Hasło: „NON-PROLIFÉRATION DES ARMES NUCLÉAIRES” (Nieproliferacja broni nuklearnej).
W dniu, który w wielu kulturach kojarzy się z miłością — 14 lutego — Narody Zjednoczone wypowiedziały miłości najgłębsze zobowiązanie: miłość jako odrzucenie zagłady. Ta koperta, z przekreśloną eksplozją nuklearną, nie jest tylko filatelistycznym dokumentem. To liturgia rozbrojenia, modlitwa o przyszłość, ikonostas pokoju.
Czerwone koło staje się tu sercem świata, a atom — symbolem odpowiedzialności, nie triumfu. To jakby echo prorockiego wezwania: „Przekują miecze na lemiesze”, lecz zapisane w języku grafiki, stempla i ciszy.
Nieproliferacja to nie tylko polityka — to gest duchowy, akt wiary w człowieka, który potrafi ujarzmić ogień nie po to, by niszczyć, lecz by ogrzać.

Światowy Ruch Obronców Pokoju - kampania systemów komunistycznych, prowadzonej pod hasłem „walki o pokój”.
Ale jeden temat bardzo aktualny na dzisiejsze czasy.
Podczas II Kongresu Obrońców Pokoju powołano do życia Światową Radę Pokoju, która ogłosiła tak zwany Apel Sztokholmski. Apel był dokumentem kończącym propagandowe działania zainicjowane przez Stały Komitet Światowego Kongresu Obrońców Pokoju, który w marcu 1950 r. w Sztokholmie uchwalił rezolucję wzywającą do „stanowczego zakazu broni atomowej jako narzędzia agresji i masowej zagłady ludzi”.
Deklaracja brzmiała:
„Domagamy się stanowczego zakazu broni atomowej, jako oręża napaści wojennej i masowej zagłady ludzi. Żądamy ustanowienia ścisłej kontroli międzynarodowej nad wykonaniem tego postanowienia. Będziemy uważali za zbrodniarza wojennego rząd, który by pierwszy zastosował broń atomową przeciwko jakiemukolwiek krajowi”.
Sowieci swój program broni jądrowej rozwijali w tajemnicy i nie bacząc na mający się zebrać w listopadzie Światowy Kongres Pokoju, 29 sierpnia 1949 r. na poligonie atomowym w Semipałatyńsku dokonali pierwszej próbnej eksplozji bomby atomowej.
Mocarstwami nuklearnymi są Stany Zjednoczone, Rosja, Wielka Brytania, Francja, Chińska Republika Ludowa, Indie, Pakistan, Korea Północna i Izrael, którego władze nie potwierdzają ani nie zaprzeczają tym podejrzeniom i wiele innych państw posiada tę bardzo niebezpieczna broń.
Jeżeli w Polsce zostanie rozmieszczona broń nuklearna NATO, to broń ta stanie się dla Rosji jednym z priorytetowych celów - powiedział rosyjski wiceminister spraw zagranicznych.
Ale Polska musi być bezpieczna i należy tę obronność tak ustawić, żeby żaden najeźdźca nawet nie spojrzał w naszą stronę.
X-lecie Światowego Ruchu Obrońców Pokoju – zarówno znaczek jak i stempel okolicznościowy tę tezę pokoju podkreślają.

Budując elektrownię atomową zwiększymy bilans energii w przyrodzie i doprowadzimy do ocieplenia a następnie do zagłady życia na ziemi. Energia atomowa to energia całkowicie dodana do bilansu energii krążącej w przyrodzie i na pewno narusza jej bilans. To tak jakby rozpalić dodatkowe słońce na ziemi, bezapelacyjnie to ma wpływ na ocieplenie klimatu. Elektrownie atomowe generują ogromne ilości energii, której nie było w środowisku naturalnym na ziemi.
Elektrownie jądrowe wymagają znacznych ilości wody do chłodzenia skraplaczy, dlatego zwykle budowane są w pobliżu rzek i zbiorników wodnych. Budowa przegród poprzecznych piętrzących wodę dla potrzeb elektrowni też nic nie da, jest to zablokowanie bądź upośledzenie migracji ryb. Woda chłodząca elektrownię jądrową po zrzucie do Bałtyku będzie miała temperaturę o kilka stopni wyższą niż pobierana z morza. W promieniu kilometra temperatura wzrośnie o kilka stopni.
Zmiany klimatyczne nie mają granicy. Nie odczuwamy natenczas braku wody, bo jak leci z kranu, to uważamy, że jest dobrze, ale jej jest coraz mniej, zarówno tych widocznych jak i głębinowych.
Problem składowania szkodliwych odpadów związanych z elektrownią atomową. Trzeba będzie stworzyć nowe składowisko odpadów nisko i średnioaktywnych.
I w końcu Czarnobyl i i Fukushima. I nie można wykluczyć, że awaria będzie błędem ludzkim. Bo wszystko zawodzi.
UKRAINA / FDC / 30 lat katastrofy w Czarnobylu. Trąbiący anioł z Czarnobyla.
I trzeci anioł zatrąbił: i spadła z nieba wielka gwiazda, płonąca jako pochodnia, a spadła na trzecią część rzek i na źródła wód. A imię gwiazdy zowie się Piołun. I trzecia część wód stała się piołunem, I wielu ludzi pomarło od wód, bo stały się gorzkie. (Objawienie 8:10-11)
Czarnobyl to ukraińskie słowo oznaczające „piołun”, dlatego niektórzy uważają, że Biblia faktycznie przepowiedziała katastrofę w elektrowni i późniejsze skażenie.
SAMOTNY ANIOŁ STOI PRZY WEJŚCIU DO "Wormwood Star Memorial Complex" w Czarnobylu, trąbka przyciśnięta do jego ust w niemej pieśni. Rzeźba, stworzona przez ukraińskiego artystę Anatolija Hajdamaka, jest wzruszającym hołdem dla tych, którzy zginęli w jednej z najgorszych katastrof nuklearnych na świecie.
26 kwietnia 1986 roku test bezpieczeństwa reaktora w czarnobylskiej elektrowni jądrowej w pobliżu Prypeci na Ukrainie poszedł bardzo źle, co spowodowało eksplozję pary, po której nastąpiło epickie piekło. Obszar ten stał się apokaliptycznym piekłem, z płomieniami lizającymi elektrownię jądrową przez 10 kolejnych dni. Radioaktywny dym kłębił się w powietrzu, otaczając strażaków wysłanych do walki z ogniem.
Wielu strażaków lub likwidatorów nie było świadomych prawdziwej natury zadania, początkowo sądząc, że to kolejny zwykły pożar. Walczyli z płomieniami, ich skóra pękała, gdy ich wnętrzności się rozrywały, ich układ odpornościowy słabł, gdy ich szpiki kostne walczyły o wytworzenie białych krwinek zwalczających infekcje. Dwadzieścia dziewięć osób zmarło z powodu ostrej choroby popromiennej w dniach po katastrofie, a setki kolejnych zachorowało w nadchodzących tygodniach.
Pomnik Trzeciego Anioła został zainstalowany jako część nowego parku pamięci w Czarnobylu 26 kwietnia 2011 r. - w 25. rocznicę katastrofy w Czarnobylu. W uroczystej ceremonii otwarcia wzięli udział prezydenci zarówno Ukrainy, jak i Rosji. Tuż za aniołem rozpoczyna się ścieżka pamięci, ozdobiona nazwami ewakuowanych wiosek regionu i honorująca wszystkich ludzi, którzy stracili życie, domy i społeczności w następstwie katastrofy.
Nazwa pomnika Hajdamaki odnosi się do miejscowego wierzenia ludowego, które stało się popularne w regionie po katastrofie i było zakorzenione we fragmencie biblijnego Nowego Testamentu (Objawienie 8: 10-11):
"I zabrzmiał trzeci anioł, i spadła wielka gwiazda z nieba, płonąca jakby lampa, i spadła na trzecią część rzek i na źródła wód; A nazwa gwiazdy nazywa się Piołun: a trzecia część wód stała się piołunem; I wielu ludzi umarło od wód, ponieważ stali się zgorzkniali".
Podczas gdy anglojęzyczne Biblie tłumaczą tę nazwę jako „piołun” (Artemisia absinthium), w lokalnych ukraińskich i rosyjskich Bibliach nazwa gwiazdy to „polyn” – słowo, które tutaj jest używane zamiennie dla wielu roślin w obrębie większej rodziny bylicy lub Artemisia. „Czarnobyl” (roślina, od której miasto wzięło swoją nazwę) jest jednym z takich polynów. W wyniku tego związku wielu miejscowych chrześcijan wierzyło, że katastrofa została przepowiedziana przez Biblię.
Jednym z tych wierzących był rektor czarnobylskiego kościoła proroka Eliasza, archimandryta Sergiusz, który również przypomniał omen widziany na niebie dziesięć lat przed katastrofą: „Wielu mieszkańców widziało chmurę spadającą na ziemię, także zarys postaci Najświętszej Maryi Panny stał się na niej jasny... W rękach trzymała pęczki suchego polynu, który nazywamy Czarnobylem. Matka Boża zrzuciła polyna nad miasteczkiem... Dopiero po latach, po wypadku, stało się jasne, co ten znak zapowiada”ł.
Anatolij Haidamaka stworzył swój Pomnik Trzeciego Anioła, aby uhonorować życie, które zginęło w wyniku katastrofy, ale także coś bardziej niematerialnego. Skupiając się na historii, która była ważna dla tych ludzi, pomnik miał również na celu ucieleśnienie kultury ludowej tego regionu. Nawet wśród tak wielu innych pomników katastrofy, anioł Hajdamaki wyróżnia się jako głęboko ludzki hołd dla utraconych społeczności Czarnobyla.

ZSRR, 1988, 5 kopiejek. Znaczek przedstawia białego gołębia pokoju z kulą ziemską w centrum, unoszącego się na tle niebieskiego gradientu. Nad gołębiem widnieje czerwony napis w cyrylicy: „ЗА БЕЗЪЯДЕРНЫЙ МИР!” („Za świat bez broni jądrowej!”). U dołu tłum ludzi trzyma transparenty z napisem „Pokój” w różnych językach: niemieckim, włoskim, francuskim, angielskim i rosyjskim. Wydany przez Pocztę ZSRR jako wyraz poparcia dla globalnego rozbrojenia.
Gołąb nad światem – głos nadziei z końca zimnej wojny. W roku 1988, gdy napięcia nuklearne wciąż kształtowały globalną politykę, Związek Radziecki wypuścił ten znaczek jako apel do sumienia ludzkości. Biały gołąb – uniwersalny symbol pokoju – niesie Ziemię w swych skrzydłach, otoczony tłumem ludzi różnych narodów, zjednoczonych jednym pragnieniem: „Pokój”. To nie tylko filatelistyczny artefakt, lecz wizualna modlitwa o świat bez zagłady.
Gołąb z Ziemią w sercu – czy pokój może unieść ciężar świata? Ten znaczek to jak ikona apokaliptycznego ostrzeżenia i duchowego wezwania. Gołąb, z kulą ziemską w piersi, przypomina Chrystusa niosącego krzyż ludzkości. Tłum ludzi – nie wojowników, lecz świadków – trzyma transparenty w językach pokoju, jakby wołali z różnych epok: „Niech nie powtórzy się zagłada”. Czerwony napis „Za świat bez broni jądrowej” brzmi dziś jak echo, które wciąż nie zostało wysłuchane.
Wydaje się, że elektrownia jądrowa odgrywa bardzo ważną rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego kraju. Stanowi rozwiązanie uzasadnione technicznie i ekonomicznie, jednocześnie spełniając wymagania z zakresu ochrony środowiska, ale patrząc przyszłościowo (a tak należy to odbierać), będzie to największym błędem w naszej historii.
Sytuacja na świecie jest bardzo niestabilna. Zagrożenie wojną i to atomową jest bardzo prawdopodobne. Elektrownia jądrowa będzie też bardzo niebezpieczna w związku z zagrożeniem. Odejdźmy od tego. Są inne bezpieczniejsze metody pozyskiwania energii.
Doskonale powyższe sytuacje ilustrują monety obiegowe. Tematem tych „pamiątkowych” monet jest zagrożenie nuklearne. Zostały wybite w 1983 roku
San Marino 100 lirów, 1983 rok. Traktat o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej.
Cała ludzkość, z postaciami obu płci i straszliwym cierpieniem, na które oboje się przygotowują, poddaje się wspólnemu przeznaczeniu, które ogarnia ich wszystkich.
Awers: Koronowane herby San Marino, gałązka i motto poniżej. Przedstawia on klasyczny herb San Marino. Jest to reprezentowane przez trzy wieże znalezione na Monte Titano. W szczególności trzy wieże są ozdobione koroną u góry i dwiema gałęziami, dębową i oliwną, splecionymi u dołu. Wzdłuż konturu nadrukowany jest okrągły napis „REPUBBLICA DI SAN•MARINO”, natomiast w dolnej części napis „LIBERTAS”.
Rewers: Futurystyczny potwór powyżej, wypluwający promieniowanie na mężczyznę i kobietę poniżej. Wartość do lewej, data do prawej. Na rewersie znajdujemy monstrualną postać, symbolizującą wojnę, wyłaniającą się z góry nad dwiema postaciami ludzkimi.
Grawer: Agenore Fabbri
200 lirów z serii numizmatycznej „Zagrożenie wojną atomową” wydanej przez San Marino w 1983 roku.
Materiał: Brąz aluminiowy; waga: 5 gram; średnica: 24 mm.
Grawer: Agenore Fabbri
Rewers: Człowiek przeciw człowiekowi. To starożytny dramat, który stawia ludzi w nieustannej walce o dominację. Postać na koniu u góry przebijająca włócznią postać leżącą na ziemi poniżej. Wartość po lewej, rok wybicia po prawej, a zaraz pod nim znak mennicy "R".
Awers: przedstawia herb San Marino w koronie z trzema wieżami, pod którymi umieszczono gałązki oliwne i dębowe. Wzdłuż obrysu znajduje się okrągły napis "REPUBBLICA DI SAN•MARINO", natomiast w dolnej części napis "LIBERTAS".
San Marino 500 lirów. Groźba wojny nuklearnej. Moneta okolicznościowa obiegowa.
Przedstawia Apokalipsę i wzmocnioną koncepcję tragicznego przeznaczenia, które ogarnia całą ludzkość, bez możliwości ucieczki. Trzy „bestie” zasypujące ogniem piekielnym nieszczęsnych ludzi wyglądają trochę jak konie, ale nie byłoby sprawiedliwe dla koni, aby tak je nazywać, więc wybieram „Bestie wojny”. Przerażający obraz, rzeczywiście, ale pasujący do epoki.
Awers: Ukoronowane herby San Marino, gałązka i motto poniżej. Przedstawia on klasyczny herb San Marino. Jest to reprezentowane przez trzy wieże znalezione na Monte Titano. W szczególności trzy wieże są ozdobione koroną u góry i dwiema gałęziami, dębową i oliwną, splecionymi u dołu.
Napis: REPUBBLICA DI SAN · MARINO · LIBERTAS
Rewers: Trzy końskie postacie plujące promieniowaniem na dwie ludzkie postacie poniżej. W pierścieniu zewnętrznym data na górze, wartość na dole. Na rewersie monety możemy zobaczyć alegorię przedstawiającą nuklearną apokalipsę. W szczególności jest to przedstawione jako trzy dzikie bestie, które unoszą się nad dwoma mężczyznami, jednym leżącym, a drugim stojącym.
Na zewnętrznej krawędzi wygrawerowany jest następnie rok „1983” u góry i nominał monety „500 funtów” u dołu.
W lewym dolnym rogu sygnatura autora „A.FABBRI”.
Napis:
1983
A.FABBRI
R
L· 500
Grawer: Agenore Fabbri

10 Lire z serii numizmatycznej „Zagrożenie wojną atomową” wydanej przez San Marino w 1983 roku.
Waga 1,6 gramów; średnica 23,3 mm.
Rewers: Stan braku komunikacji człowieka został spowodowany sztucznymi podziałami dzisiejszego społeczeństwa. Obie dłonie desperacko próbują przełamać podział i dotknąć się nawzajem.
Awers: Herb San Marino przedstawia trzy baszty ozdobione piórami na trzech wierzchołkach góry Monte Titano. Baszty to Rocca (Guaita), Cesta (Fratla), Montale. Według legendy ukrył się tam przed prześladowaniami cesarza Dioklecjana święty Maryn. Założył tam niewielką wspólnotę chrześcijańską, dając początek maleńkiemu państwu. Tarczę herbową oznacza wieniec z liści laurowych i dębowych, wieńczy ją (mimo że San Marino zawsze było republiką) korona, która miała oznaczać niezależność, dodana w 1862. Dewiza „Libertas” odnosi się do faktu przekazania góry Monte Titano przez świętego Maryna na własność osobom zamieszkałym na jej zboczach, uwalniając ich od wszelkiej zależności od władzy świeckiej i religijnej.


5 lira, kolejna moneta z serii numizmatycznej „Zagrożenie wojną atomową” wydanej przez San Marino w 1983 roku.
Waga: 1,0 gram; średnica: 20,2 mm.
Grawer: Agenore Fabbri
Rewers: Poszukiwanie wolności wyraża się w najbardziej bolesny sposób. Człowiek chce wyjść z jego stanu niewolnictwa, w którym się postawił. Ramię z zaciśniętą pięścią w oknie.
Awers: przedstawia obraz i opis jak w powyższj monecie 10 lira.
1 lira z serii numizmatycznej „Zagrożenie wojną atomową”" wydanej przez San Marino w 1983 roku. Równie dobrze wszystkie monety z tej serii można podciągnąć pod temat „Traktat o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej”.
Waga: 0,8 grama; średnica 18,3 mm.
Rewers: Obraz reprezentuje potwora wojennego, który wyłania się i stoi na małej monecie jak koszmar, który niepokoi marzenia całej ludzkości.
Awers: przedstawia obraz i opis jak w powyższj monecie 10 lira.
Główną przyczynę zgonów stanowią choroby związane z nadużywaniem alkoholu: marskość wątroby, przewlekłe zapalenie wątroby, choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy. Palenie tytoniu i nadużywanie alkoholu uznane zostały za główne czynniki ryzyka zachorowania na choroby przewlekłe.
Człowiek jest jedynym bytem na tej ziemi, który może skrzywdzić nie tylko innych ludzi, ale także samego siebie. Nie czyni tego żadne zwierzę. Zwierzęta są bowiem zaprogramowane przez instynkty i popędy. Człowiek natomiast — będąc świadomym i wolnym - określa jakość swojego życia poprzez decyzje, które podejmuje. Będąc ograniczonym w swojej świadomości i wolności, ryzykuje, że będzie podejmować decyzje błędne i szkodliwe.
Teologia katolicka wskazuje, że jednym z największych zagrożeń dla człowieka jest popadnięcie w różnego rodzaju uzależnienia. Powodują one utratę wolności i prawdy, kryzys wiary, nadziei i miłości, kryzys więzi i wartości. Najbardziej rozpowszechnioną w naszym kraju formą zagrożeń w dziedzinie uzależnień są problemy alkoholowe.
Alkohol zastawia na człowieka najbardziej wyrafinowaną i skuteczną pułapkę, jaką można w ogóle wymyślić: obiecuje łatwe szczęście. Dokładnie w tę samą pułapkę wpadł człowiek na początku historii. Adam i Ewa uwierzyli, że wystarczy przekroczyć jakiś zakaz, wystarczy zerwać zakazany owoc, by być szczęśliwym, by czuć się jak Pan Bóg. Nadużywając alkoholu dany człowiek chce osiągnąć poprawę nastroju w oderwaniu od własnej sytuacji życiowej i własnego postępowania. Z tego względu alkohol okazuje się najbardziej atrakcyjny i groźny dla tych osób, które przeżywają stany lęku, niepokoju, rozgoryczenia, depresji, które cierpią na skutek kompleksów, niepewności, nieporadności, dla których własna sytuacja życiowa, szkoła, praca, codzienne obowiązki, relacje międzyludzkie, jawią się jako bolesny ciężar i stają się źródłem intensywnego bólu.
Alkohol należy do tych produktów, na których najłatwiej i najszybciej można zarobić duże pieniądze. Wiadomo, że alkohol może stać się źródłem kuszącego zarobku zarówno dla poszczególnych osób czy przedsiębiorstw, jak i dla budżetu państwa. Z tego względu odnotowujemy próby traktowania alkoholu jako zwykłego towaru, który powinien podlegać jedynie prawom rynkowym, bez uwzględniania kryterium zdrowia i dobra społecznego.
Różne leki, zioła, trucizny i związki chemiczne pochodzenia naturalnego towarzyszyły człowiekowi od prehistorii, ale dopiero od połowy XX wieku skala ostrych zatruć substancjami chemicznymi produkowanymi przez cywilizację zaczęła lawinowo rosnąć. Chemizacja życia, dostęp do środków chemicznych zawierających różne alkohole (w tym przede wszystkim interesujący nas alkohol etylowy) w konserwacji, barwieniu, w środkach czyszczących, rozpuszczalnikach, środkach ochrony roślin, w lekach i innych produktach syntetycznych, w przemyśle chemicznym, farmaceutycznym, kosmetycznym i rolnictwie wywołuje coraz częściej poważne zatrucia występujące przypadkowo lub powodowane celowo (samobójstwa). Do tego dochodzą jeszcze problemy cywilizacyjne przejawiające się w narastaniu nerwic, stresu, depresji i innych chorób psychicznych, co wiąże się z kolei z masowym używaniem środków uspokajających, nasennych, psychotropowych, narkotycznych oraz ze zwiększonym spożyciem alkoholu (niejednokrotnie jednocześnie z lekarstwami). Niewątpliwie związek różnych biologicznych substancji aktywnych, powodujących uzależnienia, z życiem i rozwojem człowieka jest widoczny w badaniach nad wpływem alkoholu na dzieci i młodzież w zależności od ich faz rozwoju, ról społecznych, wychowania, wpływu środowiska, religijności i psychiki.
W formie masowego produktu przemysłowego alkohol może chemicznie zanieczyścić środowisko, niszczyć jego żywe elementy.
Alkoholizm zawsze powoduje straty, straty w każdej dziedzinie życia społecznego – poczynając od indywidualnych strat będących następstwem nadużywania alkoholu u osoby uzależnionej i jej rodziny, poprzez najbliższe środowisko, zakład pracy, społeczność lokalną i całe społeczeństwo.
Alkohol atakuje serce, wątrobę, nerki, trzustkę. Zaburza ścieżkę szlaków komunikacyjnych w mózgu i wpływa na to, jak działamy. Te zakłócenia mogą zmieniać nastrój, zachowanie, utrudniają także jasne myślenie i koordynację.
Jest wiele przypadków zatruć (w tym przypadków śmiertelnych) alkoholem metylowym niewiadomego pochodzenia.
Bardzo duże zagrożenie dla życia i zdrowia stwarzają pijani kierowcy. To są potencjalni mordercy i zamachowcy. Statystyki roczne mówią o tysiącach zabitych i rannych, o tysiącach tych, którzy jeszcze nie spowodowali zagrożenia a zostali przez odpowiednie organy złapani, a o wielu tysiącach, którzy jeszcze nie zostali namierzeni, a jeżdżą pod wpływem tego się nie podaje. Katechizm Kościoła Katolickiego KKK 2290 tak mówi: „Ci, którzy w stanie nietrzeźwym lub na skutek nadmiernego upodobania do szybkości zagrażają bezpieczeństwu drugiego człowieka i swemu własnemu – na drogach, na morzu lub w powietrzu – ponoszą poważną winę.” Czy w innym przypadku KKK 2288: „Życie i zdrowie fizyczne są cennymi dobrami powierzonymi nam przez Boga. Mamy się o nie rozsądnie troszczyć, uwzględniając potrzeby drugiego człowieka i dobra wspólnego”.
Alkoholizm rodziców może też spowodować upośledzenie fizyczne lub umysłowe ich potomstwa.
Nałogi sprawiają, że człowiek jest wewnętrznie zniewolony, popychany do popełniania czynów, do których się przyzwyczaił, np. do picia alkoholu. Jest również bardzo ciekawy aspekt i posiada on wielką wartość, przynajmniej okresowe odmawianie sobie jakichkolwiek alkoholi po to, aby zaoszczędzonymi pieniędzmi podzielić się z potrzebującymi.
Jak pokazują poniższe statystyki na kartach pocztowych wydanych w latach 20-tych ubiegłego wieku przez Polską Ligę Przeciwalkoholową i Kółko Abstynentów we Lwowie wyglada to fatalnie. Do dzisiejszych czasów popyt i podaż wzrosła kilkukrotnie i śmiało możemy mówić o katakliźmie.





MEDAL SKP Społeczny Komitet Przeciwalkoholowy 1948-1978
rok: 1978,
materiał: tombak srebrzony,
wymiary: Ø70,
projekt: Wiktoria Czechowska-Antoniewska,
wykonanie: Mennica Państwowa,
nakład: 1000 szt.
waga własna 126 g,
grubość 0,4 mm,
Ministerstwo Zdrowia szacuje, że w Polsce jest około 700-900 tysięcy osób uzależnionych od alkoholu. Alkoholizm powoduje szkody zdrowotne, psychologiczne i społeczne. Szczególnie dolegliwe są zaburzenia życia rodzinnego i towarzyszące im zjawisko przemocy domowej. W co piątej polskiej rodzinie dochodzi do konfliktów, których przyczyną jest pijaństwo.
Utworzono Społeczny Komitet ds. Walki z Alkoholizmem, od 1950 r. działający jako Główny Społeczny Komitet Przeciwalkoholowy (GSPK), podległy Komisji Centralnej Związków Zawodowych.
Społeczny Komitet Przeciwalkoholowy (nowa nazwa) stał się „stowarzyszeniem wyższej użyteczności”, koordynującym działania na rzecz trzeźwości.
Duszpasterstwo na rzecz trzeźwości animował i promował prymas Stefan Wyszyński, kierując listy do wiernych, w których przypominał zwłaszcza mężczyznom o odpowiedzialności za losy rodzin.


Znaczki pocztowe ZSRR z 1985 roku zawierają bardzo ważną maksymę „Trzeźwość jest normą życia”.
Pijaństwo w Związku Radzieckim w latach 70-80 osiągnęło naprawdę krytyczne granice. 7 maja 1985 r. Komitet Centralny KPZR przyjął rezolucję „O środkach zwalczania pijaństwa i alkoholizmu” oraz rezolucję Rady Ministrów ZSRR „W sprawie środków zwalczania pijaństwa i alkoholizmu oraz zwalczania bimbru”. A 16 maja 1985 r. Wydano Dekret Prezydium Rady Najwyższej ZSRR „O wzmocnieniu walki z pijaństwem i alkoholizmem, wykorzenieniem warzenia bimbru”, który wsparł te decyzje odpowiednimi sankcjami administracyjnymi i karnymi. Od tego momentu na ZSRR rozpoczęła się ostatnia i najpotężniejsza walka z alkoholem.
Polacy bez wątpienia również należeli do najbardziej pijanych narodów świata, wszak kilka razy w tygodniu regularnie upijało się, bagatela, pięć milionów mieszkańców naszego państwa! Bezspornym faktem jest, że taki stan ówczesne społeczeństwo zawdzięczało władzy, ale nie dlatego, że zamiarem komunistów było przekształcenie obywateli w pijany na umór motłoch. Zdecydowały o tym względy natury ekonomicznej: przychody Państwowego Monopolu Spirytusowego stanowiły jedną z najważniejszych pozycji budżetowych komunistycznego państwa. Duży wpływ na taką sytuację miał wieczny niedobór towarów na rynku, gdyż posiadane nadwyżki finansowe Polacy wydawali po prostu na alkohol, co z kolei pozwalało uniknąć galopującej inflacji.
Krótko mówiąc: Polska Ludowa i ZSRR wódką stali. Dopiero rok 1985 przyniósł pewne efekty. Zakaz picia alkoholu objął sanatoria, domy wypoczynkowe, przychodnie, centra turystyczne i transport publiczny. Nie można było pić podczas wycieczek zbiorowych (na przykład za osławione ziemniaki) i na wycieczkach pieszych. „Sprzedaż wina i wyrobów wódkowych w godzinach pracy prowadzona jest od 14 godzin i tylko do osób, które ukończyły 21 lat”
Ceny napojów alkoholowych gwałtownie wzrosły, a ich sprzedaż została ograniczona. Później wódkę sprzedawano na kuponach. Cała druga połowa lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku upłynęła pod znakiem walki z pijaństwem.
Alkohol był jedynym dobrem, którego nie brakowało w sklepach. W czasie głębokiego kryzysu początku lat 80. stanowił również swego rodzaju lokatę kapitału. W sklepach nie było praktycznie nic, ludzie pracowiali, zarabiali i musieli coś robić z pieniędzmi, bo ich wartość spadała z dnia na dzień, a że alkoholu było pod dostatkiem, kupowali hurtowo wódkę i spirytus, a to, czego nie zdołali wypić, trzymali w szafkach, piwnicach, tapczanach.
Komitet przeciwalkoholowy jest ogólnopolską organizacją społeczną, która skupia wysiłki całego społeczeństwa dla zwalczania alkoholizmu i w tym celu inicjuje i koordynuje:
a) pracę nad uświadomieniem społeczeństwa o szkodliwości alkoholizmu,
b) organizowanie społeczeństwa do zwalczania alkoholizmu,
c) badanie danych dotyczących alkoholizmu, a w szczególności produkcji, sprzedaży i spożywania alkoholu,
d) wnioski i projekty zmierzające do zwalczania alkoholizmu i przedstawia je władzom państwowym i organom administracji państwowej,
e) kontrolę społeczną akcji przeciwalkoholowej.
Jednym z badaczy alkoholizmu był DR JAKUB SZYMKIEWICZ. Wileński lekarz napisał: „Dzieło o pijaństwie”, które zostało wydane w 1818 r. Jest to pierwsza tego typu rozprawa na terenie Europy Środkowo-Wschodniej, a
człowiekiem, który zdjął z osób uzależnionych uczucie pogardy i uczynił ich pacjentami potrzebującymi pomocy, jest amerykański lekarz czeskiego pochodzenia Elvin Morton Jellinek. W 1960 roku w opublikował pracę pt.: „Koncepcja alkoholizmu jako choroby”.
MEDAL SPOŁECZNY KOMITET PRZECIWALKOHOLOWY 1986 Warszawa,
Awers: Głowa lekko w prawo, DR JAKUB SZYMKIEWICZ - 1775 • 1818,
Rewers: SOBRIETAS / MAXIMA VIRTUS / OMNIUM (TRZEŹWOŚĆ / NAJWIĘKSZA SIŁA / ZE WSZYSTKICH), ZARZĄD GŁÓWNY SPOŁECZNEGO KOMITETU - PRZECIWALKOHOLOWEGO,
Medal projektu Edwarda Łagowskiego,
Materiał: tombak patynowany,
Średnica: 69.6 mm,
Waga: 124.93 g,
Nakład: 1.000 sztuk,
Wybity: Mennica Warszawska



Medal „Starego Pijaka” — z ironicznym napisem „za zasługi” i wizerunkiem człowieka z butelką i kielichem — jest świadectwem humoru, który łatwo zamienia się w groteskę. Śmiech, który miał rozładować napięcie, odsłania w istocie dramat: pijaństwo jako zjawisko społeczne, które od wieków towarzyszy kulturze, a dziś coraz częściej staje się źródłem tragedii na drogach, w rodzinach, w samotności ludzi.
„Pij bracie pij” brzmi jak toast, lecz w tle kryje się echo pustki. Torba i kij — symbol biedy i wykluczenia — nie są tylko folklorystycznym obrazem, lecz realnym losem wielu, którzy w alkoholu szukali ucieczki, a znaleźli ruinę. Groteska medalu staje się lustrem: pokazuje, jak łatwo śmiech może przykryć dramat, jak ironia może stać się wołaniem o przebudzenie.
Społecznie, medal ten przypomina, że problem pijaństwa nie jest marginalny. Widzimy go w statystykach wypadków drogowych, w opowieściach rodzin, w codziennych doświadczeniach lekarzy i ratowników. To nie tylko prywatny wybór, lecz kwestia odpowiedzialności wobec innych. Każdy kieliszek niesiony za kierownicę staje się potencjalnym narzędziem śmierci.
W grotesce kryje się wezwanie: zatrzymaj się, zanim kielich stanie się kajdanem. Odpowiedzialność nie jest ciężarem, lecz bramą do nadziei. Nadzieja zaś rodzi się tam, gdzie człowiek wybiera życie, trzeźwość, obecność dla innych.
Prawdziwe „zasługi” mierzy się nie ilością wypitych kieliszków, lecz ilością uratowanych chwil, bezpiecznych powrotów i zachowanej godności.
Medale takie jak ten mogą być traktowane jako satyra, ale też jako przestroga: że za „zasługi” w piciu nie czeka chwała, lecz samotność, bieda, a czasem więzienie lub czyjeś śmierć.
Medal o średnicy 5 cm.


Od wynalezienia bomby atomowej w 1945 miało miejsce około 2000 próbnych wybuchów jądrowych. Na przykład seria testów broni nuklearnej przeprowadzonych przez Stany Zjednoczone na atolu Bikini w archipelagu Wysp Marshalla (Ocean Spokojny). Zachodziła konieczność przeprowadzenia testów mających na celu stwierdzenie, jakie skutki na organizmy żywe i uzbrojenie może wywierać eksplozja nuklearna. W porownaniu gdyby taka bomba testowa została zrzucona na Nowy Jork w okolicach Manhattanu, przy silnym południowym wietrze, zginęłyby 2 miliony ludzi.
Myślę, że bawiący się nuklearnie nie chcą zdawać sobie sprawy jak taki wybuch przyjmuje atmosfera, czy w wodzie ile ginie tysiecy zwierzat morskich, czy na różne trzęsienia i powodzie ma właśnie wpływ ingerencja człowieka. Obniżanie się zwierciadła wód podziemnych może wpływać na aktywność uskoku. Próby jądrowe, testy atomowe, o których się mało mówi, a które są w szerokim stopniu przeprowadzane, przyczyniają się nie tylko do napromieniowania ludzi, ale do trzęsień czy wielkich powodzi gdzie przez wysoką temperaturę, jaka panuje w ognistej kuli, podczas zetknięcia się jej z podłożem, następuje stopienie a następnie wyparowanie znacznych ilości skał, gleby i innych substancji znajdujących się w danym obszarze, które następnie zostają wciągnięte w kierunku kuli, kominu wybuchu. Ale kasa liczona w milionach czy miliardach musi mieć swoją cenę.

Hołd dla ofiar francuskich testów jądrowych w Algierii - próba jądrowa. Znaczek wprowadzony do obiegu 2010-02-10.
W latach 1960–1996 Francja przeprowadziła 210 prób jądrowych na algierskiej pustyni, a następnie w Polinezji. Od Reggane do Fangataufa przez Mururoa.
13 lutego 1960: Pierwsza francuska bomba atomowa, nazywana „Blue Gerboise”, wybucha w atmosferze nad Reggane na algierskiej Saharze. Jego moc jest czterokrotnie większa niż bomby z Hiroszimy.
18 marca 1962: Porozumienia z Evian, kończące ośmioletni konflikt między Francją a Algierią. Klauzula określa, że Paryż może nadal korzystać ze stanowisk strzeleckich na algierskiej pustyni przez pięć lat.
16 lutego 1966: Ostatni test w Algierii. Obie strzelnice zostały zwrócone władzom Algierii w 1967 roku.
2 lipca 1966: Pierwsza francuska próba jądrowa w Polinezji.
24 sierpnia 1968: Pierwsza francuska bomba wodorowa wybucha nad atolem Fangataufa w Polinezji. Mówi się, że jego moc jest około 170 razy większa niż Hiroszimy.
6 sierpnia 1985: Podpisanie traktatu Rarotonga, który ogłasza Południowy Pacyfik strefą wolną od broni jądrowej. Francja tego nie ratyfikuje.
8 kwietnia 1992: Decyzja François Mitterranda o rocznym moratorium zawieszającym kampanie prób jądrowych. Następnie zostanie odnowiony.
13 czerwca 1995: Jacques Chirac ogłasza, że Francja przeprowadzi ostatnią kampanię testową.
27 stycznia 1996: Ostatnia francuska próba nuklearna w Fangataufa. Podczas ostatniej kampanii oddano sześć strzałów.
25 marca 1996: Francja podpisuje traktat z Rarotonga.

Bardzo dużym zagożeniem dla ludzkości są nienawiści na tle rasowym. Ludzie dzielą się na rasy nie tylko ze względu na cechy somatyczne (budowa ciała, kolor skóry, kształt czaszki), ale i psychiczne. Czynienie z jakiejś rasy ludzi wyższego gatunku będzie miało bardzo negatywny i katastrofalny skutek.
W trzech punktach przedstawię dlaczego nie powinno się dzielić ludzi:
1. Zdrowe współzawodnictwo ożywiane jest przez zróżnicowanie ras.
2. Różnice w statusie ras oraz grup w obrębie każdej rasy niezbędne są dla rozwijania tolerancji i altruizmu u ludzi.
3. Osiągnięcie jednolitości gatunku ludzkiego jest niewskazane tak długo, jak długo ludzie z rozwijającego się świata nie osiągną względnie wysokich poziomów rozwoju duchowego.
Przez pięć tysięcy lat kultura np. europejska wciąż się rozwijała i do pewnego stopnia mieszała. Jednak bariery językowe zapobiegały pełnemu wymieszaniu się różnych narodów zachodnich. W minionym stuleciu kultura ta miała swą najlepszą jak dotąd możliwość zmieszania się, a wiele okoliczności na to wpływało, przede wszystkim ludzie stali się bardziej „światli”.
Zasadnicze problemy np. „Metysów” wynikają tylko z uprzedzeń społecznych.
Eksperyment, przeprowadzony na wyspie Pitcairn, niewielkiej wyspy wulkanicznej na Oceanie Spokojnym, polegający na mieszaniu rasy białej i polinezyjskiej, powiódł się całkiem dobrze, gdyż biali mężczyźni i kobiety polinezyjskie należeli do dość dobrych grup rasowych. Mieszanie wzajemne odmian rasy białej, czerwonej i żółtej może natychmiast powołać do życia wiele nowych i biologicznie wartościowych cech.
Gniew, nienawiść oznacza, że brakuje nam tolerancyjnej, braterskiej miłości, jak również to, że nie mamy poczucia własnej godności i samokontroli. Nienawiść szkodzi zdrowiu i poniża umysł. Człowiek porywczy pomnaża głupotę, skłonny do nienawiści wszczyna zwadę, a porywczy popełnia wiele błędów.
Zawsze musimy szanować osobowość drugiego człowieka. Nie wolno odwoływać się do strachu, litości czy zwykłego sentymentu. Nie wolno zaniżać ani nie niszczyć poczucia ich własnej godności. Podczas gdy zbytni szacunek dla siebie może zniweczyć właściwą pokorę i skończyć się pychą, próżnością i arogancją, utrata godności kończy się często sparaliżowaniem woli. Trzeba uważać, żeby nie ranić poczucia własnej godności ludzi nieśmiałych i lękliwych. Nie wolno popadać w sarkazm, kosztem innych ludzi o prostych umysłach.
Szczęśliwe życie nie jest niczym więcej ani mniej jak sztuką, polegającą na opanowaniu niezawodnych metod rozwiązywania zwykłych problemów. Człowiek, który ma w sobie nienawiść, nie jest szczęśliwy. Pierwszym stopniem do rozwiązania problemu jest znalezienie trudności, wyodrębnienie problemu i szczere zapoznanie się z jego naturą oraz ważnością. Wielki błąd polega na tym, że kiedy problemy życiowe wywołują u nas głęboki strach, wzbraniamy się przed ich rozpoznaniem. Mądre i właściwe rozwiązanie jakiegokolwiek problemu wymaga umysłu wolnego od stronniczości, pasji i wszystkich innych, czysto subiektywnych uprzedzeń, które mogłyby kolidować z bezstronnym przebadaniem prawdziwych czynników, wywołujących problem wymagający rozwiązania. Rozwiązywanie problemów życiowych wymaga odwagi i szczerości. Po prostu musimy mieć takt i tolerancję.
I tu wchodzimy na grunt religii. Stałość osobowości doświadczana może być tylko przez tych, którzy odkryli i przyjęli Żywego Pana Boga za wieczny cel nieskończonego dążenia. Diabeł stwarza atmosferę nienawiści i pretensji. On che nienawidzić i stara się sprowokować do nienawiści wszystkich. Jedną z przeszkod uwolnienia jest brak przebaczenia, tolerancji wypływajacego z serca. Jeśli człowiek żywi do kogoś urazę lub żal, którego nie potrafi przezwyciężyć, uwolnienie jest czymś niemożliwym. Musi być najpierw przebaczenie z serca. Jest to podstawowa przeszkoda.
 |
 |
2 lutego 1971 r. Watykan wydał serię znaczków uznających Międzynarodowy Rok Przeciw Dyskryminacji Rasowej. Na znaczkach przedstawione są dwie prace rzeźbiarza Corrado Ruffiniego. Na znaczkach 20 i 50 lirów znajdują się wizerunki „Czarnego anioła”. Symbolu równości wszystkich ras przed Panem Bogiem. Znaczki 40-lirowe i 130-lirowe przedstawiają ukrzyżowanego Chrystusa otoczonego gołębiami, symbol ofiary pokoju na krzyżu.
Na każdym znaczku pojawia się przesłanie papieża Pawła VI (1897–1978) z jego czwartej podróży międzynarodowej „OGNI UOMO E MIO FRATELLO” („Każdy człowiek jest moim bratem”).
Rumunia 1971 — Międzynarodowy Rok Walki z Rasizmem i Dyskryminacją Rasową.
Nominał: 150 Lei
Projekt: I. Dumitrana
Wydawca: Poșta Română
Rok emisji: 1971
Motyw: Trzy stylizowane sylwetki ludzkie — żółta, biała i czarna — stojące z uniesionymi ramionami, splecione w geście jedności.
Postacie w różnych kolorach skóry to wyraźny apel o równość, solidarność i wspólne działanie przeciwko uprzedzeniom.
Uniesione ramiona wyrażają celebrację, siłę i wspólnotę, a ich połączenie — braterstwo ponad podziałami.
Koliste tło może symbolizować Ziemię, wspólnotę narodów lub uniwersalność praw człowieka.
Znaczek został wydany w ramach globalnej inicjatywy ONZ, która ogłosiła rok 1971 Międzynarodowym Rokiem Walki z Rasizmem. W okresie zimnej wojny, emisja tego znaczka przez Rumunię miała także wymiar dyplomatyczny i ideologiczny — pokazując zaangażowanie w kwestie praw człowieka, niezależnie od bloków politycznych.
Znaczki wydane przez różne kraje, które podejmują walkę z rasizmem. Ale to nie wystarczy. Nawet w naszym kraju cudzoziemcy przebywający w Polsce doświadczają licznych przejawów dyskryminacji i rasizmu. W skrajnych przypadkach przybieraja one formę przestępstw (np. znieważenie, pobicie). Cudzoziemcy rzadko zgłaszają organom ścigania, że padli ofiarą przestępstwa i jeszcze rzadziej skłonni są pozywać przed sądami cywilnymi osoby czy firmy, który dopuściły się wobec nich nierównego traktowania.
Artykuł 1, Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka mówi:
„Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi pod względem swej godności i swych praw. Są oni obdarzeni rozumem i sumieniem i powinni postępować wobec innych w duchu braterstwa”.
Zgodnie z Deklaracją, każdy człowiek ma prawo do wszystkich praw i wolności, bez względu na jakiekolwiek rozróżnienie, takie jak m.in. rasa i kolor skóry.
21 marca 2023 roku obchodzony był Międzynarodowy Dzień Walki z Dyskryminacją Rasową. Wybór tej daty nie jest przypadkowy – 21 marca 1960 roku w Sharpeville, w Republice Południowej Afryki, miało miejsce krwawe stłumienie pokojowej demonstracji przeciwko systemowi apartheidu. Policja otworzyła ogień do tłumu, zabijając 69 osób i raniąc ponad 180. To tragiczne wydarzenie stało się symbolem walki przeciwko dyskryminacji rasowej i niewolnictwu.

A co nas czeka? Jeden ze znaczków z serii „ochrona środowiska” wydanej na Wegrzech w 1975 roku pokazuje szkieletową dłoń trzymającą różę w szklance z wodą. U góry znaczków tekst „ochrona środowiska”. Trochę drastyczne przykłady całej serii, ale jakże realne.
Znaczek Poczty Federalnej Niemiec na temat „Ochrona środowiska” z 1981 roku.
Motyl, ryba i gałąź drzewa, do połowy uszkodzona przez szkodliwe wpływy środowiska. Ich truciciele powinni wziąć na siebie odpowiedzialność za postępowanie ze środowiskiem (zasada "zanieczyszczający płaci"), a nie wykorzystywać go do jednostronnych korzyści (zasada współpracy).
Ochrona środowiska musi stawać się coraz ważniejsza. Tak jak to w dzisiejszych czasach wygląda, to nie przetrwamy długo.

Motyl na kopercie nie jest tylko ozdobą — to ambasador delikatności świata, który wymaga naszej troski. Bundesgartenschau 1981 w Kassel, upamiętniona na tej kopercie, była nie tylko świętem ogrodnictwa, ale apelem o odpowiedzialność. Filatelia staje się tu narzędziem ekologicznego sumienia.
To nie tylko filatelistyczny dokument, ale też manifest ekologiczny.
Oficjalna koperta pierwszego dnia obiegu (Ersttagsbrief).
Wydarzenie: Bundesgartenschau – ogólnoniemiecka wystawa ogrodnicza.
Hasło przewodnie: „Rettet unsere Umwelt!” – „Ratujmy nasze środowisko!”
Kolorowy motyw motyla i kwiatu, opatrzony napisem „COLOR DE LUXE” — dynamiczna, radosna kompozycja, która przyciąga wzrok i symbolizuje kruchość natury oraz potrzebę jej ochrony.
Piękny manifest ekologiczny – przypomnienie o konieczności ochrony środowiska w czasach rosnącej urbanizacji i industrializacji i zachęta do refleksji nad rolą człowieka w ekosystemie.
Zaburzenia, depresja w przyrodzie związana ze zmianami klimatycznymi.

Jednym z czynników powodujacych te zmiany klimatu są kwaśne deszcze. Większość kwaśnych deszczy jest spowodowana przez ludzi w postaci spalania paliw kopalnych. Bardzo mały procent kwaśnych deszczy jest spowodowany przyczynami naturalnymi, takimi jak wulkany lub pożary.
Osadzanie kwasów, zwane również kwaśnymi deszczami, to deszcz lub gazy, które zostały zanieczyszczone przez duże ilości chemikaliów i kwasów w atmosferze. Może to wynikać z rozkładu roślin i zwierząt lub naturalnych kataklizmów, takich jak wulkany, ale główną przyczyną kwaśnych deszczy jest uwalnianie chemikaliów przez ludzi. Głównymi gazami, które prowadzą do kwaśnych deszczy, są dwutlenek siarki i dwutlenek azotu. Kiedy wchodzą w kontakt z wodą i tlenem, zamieniają się w kwasy. Osadzanie kwasu może mieć postać wytrącania, które nazywa się osadzaniem na mokro, lub może być w postaci gazów i mikroskopijnych cząstek unoszących się w powietrzu, co nazywa się osadzaniem na sucho.
Jedno z centralnych źródeł dwutlenku siarki i tlenku azotu pochodzi z elektrowni. Kiedy elektrownie wytwarzają energię elektryczną, spalają paliwo kopalne, węgiel. Węgiel jest czasami nazywany brudnym źródłem paliwa, ponieważ kiedy jest spalany, uwalnia siarkę, azot i inne gazy. Im więcej węgla zużywamy, tym więcej siarki i azotu wpuszczamy do naszej atmosfery. Opary i emisje z samochodów i innych pojazdów są również kolejnym źródłem dwutlenku siarki i tlenku azotu.
Ekologiczne skutki kwaśnych deszczy są najbardziej widoczne w środowiskach wodnych, takich jak strumienie, jeziora i bagna, gdzie mogą być szkodliwe dla ryb i innych dzikich zwierząt. Gdy przepływa przez glebę, kwaśna woda deszczowa może wypłukiwać aluminium z cząstek gliny glebowej, a następnie wpływać do strumieni i jezior. Im więcej kwasu jest wprowadzane do ekosystemu, tym więcej aluminium jest uwalniane.
Na dużych wysokościach kwaśna mgła i chmury mogą usuwać składniki odżywcze z liści drzew, pozostawiając je z brązowymi lub martwymi liśćmi i igłami. Drzewa są wtedy mniej zdolne do pochłaniania światła słonecznego, co czyni je słabymi i mniej zdolnymi do wytrzymania ujemnych temperatur.
Arkusze pamiątkowe znaczków, wydane przez Togo w 2011 roku, przedstawiające kwaśne deszcze i ich wpływ na środowisko np. owadów.
Arkusz z 4 wartościami 750F x 4 oraz arkusz z 1 wartością 3000F
Na górnym marginesie arkusików widnieje napis „Les degats des pluies acides sur les insrctes” - Szkody wynikające z kwaśnego deszczu dla owadów. Nie tylko owady jak to przedstawiają poniższe arkusiki ale i rośliny, drzewa, wody, ryby, zwierzęta, ptaki są dotknięte odkładaniem się kwasu, ale także i ludzie. Jeśli wdychamy nieskończenie małe cząsteczki kwasu, jesteśmy podatni na problemy z płucami i oddychaniem oraz choroby, takie jak astma, przewlekłe zapalenie oskrzeli (długotrwałe) i zapalenie płuc.


Zgromadzenie Ogólne ONZ ogłosiło rok 2006 Międzynarodowym Rokiem Pustyń i Pustynnienia. W realizacji graficznej wykorzystano dwie fotografie o ścisłym znaczeniu, nagrodzone przez UNCCD (Konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zwalczania pustynnienia) w konkursie poświęconym temu tematowi, które wyraźnie podkreślają złożoność i dramat pustynnienia. Aby jednak dać przesłanie nadziei i podkreślić potrzebę zaangażowania na przyszłość, na czarno-białych fotografiach umieszczono kolorowe kwiaty i drzewka owocowe, które symbolizują potrzebę zaangażowania i konkretną możliwość skutecznego zwalczania zjawiska pustynnienia.


KAMPANIA PRZECIWKO GŁODOWI 1963- 01- 06. „Walcz z głodem”.
Znaczki wydrukowane przez Hiszpanię, z napisem „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”, z tekstu modlitwy Pańskiej.
Z Orędzia Ojca Świętego na Wielki Post 1989 r.
„Głód na świecie to sprawa milionów ludzkich istnień w wielu krajach, ale w sposób szczególnie okrutny są nim udręczone niektóre kontynenty i narody, gdzie dziesiątkuje on ludność i uniemożliwia jakikolwiek rozwój. Istnieją takie regiony świata, w których okresy głodu powtarzają się w stałym rytmie - jest to wynik działania wielorakich przyczyn, które należy usunąć przy solidarnej pomocy wszystkich krajów”.
Nic dodać nic ująć, ale nie szanujemy chleba, a także innych produktów spożywczych. Po otwarciu pojemnika na odpady można zobaczyć wiele kromek a nawet całe bochenki.

Naukowcy nie są w stanie przewidzieć wybuchów wulkanów, więc prognozy zmiany klimatu ich na ogół nie uwzględniają, ale gdyby doszło teraz do wielkiej erupcji nastąpiłby spadek globalnej temperatury o ok. 0,3°C. W zależności od typu wulkanu (efuzywne, eksplozywne, stratowulkany) w wyniku erupcji na powierzchnię ziemi i do atmosfery wydostają się: lawa wulkaniczna, utwory piroklastyczne, gazy wulkaniczne. Dodatkowo wybuchy prowokować mogą powstawanie lawin, spływów popiołowych, chmur gorejących, a także powstawania tsunami. Mogą wywołać także lokalne trzęsienie ziemi.
Działalność wulkanów powoduje skutki katastrofalne zarówno dla ludzi i ich dorobku materialnego, jak też dla środowiska naturalnego. Zniszczenie gleby, spalenie lasów, zatrucie wód i powietrza, a znaczne ilości gazów i popiołów wulkanicznych, wyrzucane do atmosfery w czasie silnych erupcji, powodują wyraźne zmiany klimatyczne.
Jednym z wielkich wybuchów była erupcja wulkanu Krakatau z 27 sierpnia 1883 roku. Była największą odnotowaną erupcją wulkanu w dziejach ludzkości. Słup dymu, popiołu i gazów wzbił się na wysokość 27 km. Statki przepływające w tym czasie przez Cieśninę Sundajską były zasypywane popiołem, pyłem oraz kawałkami pumeksu o średnicy około 10 cm. Ponadto pojawiły się również niewielkie fale tsunami. Erupcja wulkanu Krakatau wyzwoliła energię równoważną 200 megatonom trotylu.
To co najbardziej przeraża, to huk, jaki towarzyszył wybuchowi. Jest to najgłośniejszy dźwięk, jaki kiedykolwiek zarejestrowano w historii ludzkości. Wybuch słyszalny w odległości ponad 4300 km, był w stanie rozerwać błony bębenkowe marynarzy znajdujących się w odległości 64 km od wulkanu Krakatau.
Cztery następujące po sobie silne eksplozje kilku kraterów Krakatau to jedna z największych katastrof wulkanicznych w dziejach.
Indonezyjski wulkan zabił ponad 36 tysięcy osób. 10 kwietnia 2020 roku Anak Krakatau znowu eksplodował.

Indonezja 1983 Stulecie erupcji Krakatau 1883-1983. Koperta pierwszego dnia z medalem.
Druk: Wytwórni Peruri (Indonezja).
Średnica: 35mm
grubość: 2mm
Materiał: Brąz
Waga: 17g

Inną potężną erupcją był wybuch wulkanu Tambora. Według znawców tematu wybuch miał wielokrotnie „większą siłę, a jego skutki były jeszcze bardziej niszczące” niż słynna eksplozja innego indonezyjskiego wulkanu, Krakatau, z sierpnia 1883 roku..
Głód z lat 1816/17 był problemem globalnym, który wywołany został erupcją Tambory (Indonezja) w dniach 10-15 kwietnia 1815 roku. Jedna z najpotężniejszych klęsk żywiołowych ostatnich 10 000 lat, około 10-15 000 osób zostało bezpośrednio zabitych przez epidemię, a kolejne 100 000 zmarło w wyniku tego. Z powodu erupcji w powietrze wyrzucono do 180 km³ skał i popiołu, w promieniu 500 kilometrów była to najgłębsza noc na 3 dni. Jednak rzeczywiste efekty uwidoczniły się dopiero w 1816 roku, w „roku bez lata”.
W Ameryce i Europie niezwykle zimny rok 1816 jest określany jako rok bez lata. Do dziś jest to najzimniejszy rok od początku rekordów pogodowych. Podczas gdy styczeń i luty roku były nadal raczej umiarkowane, w marcu zaczęło być zauważalnie chłodniej. W kwietniu i maju było niezwykle wiele deszczu i deszczu ze śniegiem. W czerwcu i lipcu każdej nocy w Stanach Zjednoczonych występował mróz. W Nowym Jorku i Nowej Anglii spadło do jednego metra śniegu. W Niemczech były silne burze, liczne rzeki (w tym Ren), wylewały ich brzegi. W Szwajcarii padał śnieg co najmniej raz w miesiącu do 800 m n.p.m. W sierpniu w Europie zapanowały również przymrozki, co spowodowało katastrofalne nieurodzaje. Wiosną 1817 roku ceny zboża wzrosły dziesięciokrotnie, a wśród ludności wiejskiej wybuchł głód. Tysiące Europejczyków, którzy również cierpieli z powodu konsekwencji wojen napoleońskich, ostatecznie wyemigrowało do USA.
Dopiero w 1920 roku amerykański klimatolog William Humphreys znalazł wyjaśnienie roku bez lata. Przypisał zmianę klimatu wulkanicznej zimie po erupcji wulkanu Tambora w dzisiejszej Indonezji. Wybuchła ona w kwietniu 1815 roku z siłą 7 na Indeksie Wybuchowości Wulkanicznej. Ochłodzenie klimatu świata przez erupcję trwało do 1819 r.
Dla upamiętnienia tego kryzysu w południowych Niemczech w latach 1816/1817 wykonano medale, które stały się znane jako Hungertaler. Hungertaler - przedmiot w kształcie monety przypominający głód. Nie jest to środek płatniczy. Pokazują zdjęcia ludzi w potrzebie lub radości i wspominają o cenach podstawowych artykułów spożywczych. Napominają ludność, aby zachowała spokój i zaufała Panu Bogu.
W tej sytuacji wiele osób głodowało lub zastępowało drogie ziarno w żywności tańszymi, choć niekochanymi ziemniakami. Niektórzy nawet rozciągali mąkę z mieloną korą drzewa! Już kilka lat wcześniej (1812/14) w Salzburgu można było zaobserwować wzrost lodowca. W tym już zasadniczo chłodnym okresie klimatycznym erupcja wulkanu Tambora ponownie obniżyła temperaturę.
Królewski bawarski grawer monet Johann Thomas Stettner z Norymbergi zaprojektował pamiątkowy medal (zwany także "Hungertaler") z lat nadzwyczajnych 1816/17. „Medal głodu”, w celu podniesienia ceny chleba i piwa. Jeton został prawdopodobnie wybity przez wytwórcę medali Ernsta Ludwig Lauera (1762-1823).
Autor/Artysta: Johann Thomas Stettner (1785-1872)
Miejsce pochodzenia: Bawaria
Okres pochodzenia: 1816/17
Rozmiar: Średnica: 33 mm; Waga: 13,46 g; Ciężar: 12.8 gr
Materiał: Mosiądz;
Opis:
Awers numizmatu przedstawia matkę z dwójką dzieci. Matka siedzi na kamieniu i trzyma dziecko w ramionach, a przed nią inne dziecko opiera się o nią. Napis na brzegu górnej połowy: O GIEB MIR BROD MICH HUNGERT - „DAJ MI CHLEBA, GŁODUJĘ”. Po lewej stronie u stóp kamienia podpis: "Stettner". Poniżej ilustracji jest napisane: „IETTON” - (token).
Rewers: Ramię z chmur trzyma parę wag, w lewej misce kamień obciążnikowy, w prawej misce bochenek chleba. W linii bazowej kotwica – jako symbol nadziei i snop kukurydzy, napis: „Nie rozpaczaj – Bóg jeszcze żyje”. Poniżej znajdują się lata „1816 i 1817” oraz „L”. Pomiędzy dwiema miskami jest napisane „1 MAAS BIER 8 ½ KR(euzer)” – (1 Maas bier = to taka miara piwa, taki duży kufel piwa, 8 1/2 K.R. - to może być cena tego kufla piwa). Pod prawą szalą wagi sygnatura „12 KR” (to może być cena bochenka chleba na wadze). Pod lewą miską napis „1 funt 3L(oth) (= 612,5 grama).”
Zużycie tego medalu może wskazywać, że medal był jednak używany jako pomoc w rachunkach, chociaż liczenie groszy nie było zbyt często używane w XVIII wieku. Może być również używany jako wirtualne pieniądze; wskazuje to oznaczenie z tyłu chipa za pomocą wiertła.

Również i w dzisiejszych czasach w wielu krajach występuje głód i inne niebezpieczne procedery.
UNESCO ogłosiło rok 1979 Międzynarodowym Rokiem Dziecka. Proklamacja została podpisana 1 stycznia 1979 roku przez Sekretarza Generalnego ONZ Kurta Waldheima. Proklamacja, będąca kontynuacją Deklaracji Praw Dziecka z 1959 r., miała na celu zwrócenie uwagi na problemy, które dotykają dzieci na całym świecie, w tym niedożywienie i brak dostępu do edukacji. Wiele z tych wysiłków zaowocowało w 1989 r. Konwencją o prawach dziecka.
Chrześcijanie szczególnie muszą troszczyć się o dzieci uwikłane w rozpaczliwe i odczłowieczające sytuacje. Widzi się w każdym wykorzystywaniu dzieci bezpośrednie zaprzeczenie biblijnemu nauczaniu, że wszyscy ludzie są „stworzeni na obraz Boży” i jako tacy mają nieskończoną wartośćć. Widać w wykorzystywaniu dzieci jako narzędzi wojny zjadliwe zaprzeczenie samej Ewangelii, bezpośredni atak na Pana Jezusa, Jego osobę i Jego przesłanie.
Ewangelia przypomina nam, że dzieci są pełnymi nadziei znakami bezwarunkowej miłości Pana Boga i obietnicą dla ludzkości. W świecie różnorodności i nierówności dzieci są siłą jednoczącą ludzi. Każdy atak na dzieci i ich dzieciństwo musi zostać potępiony jako niedopuszczalny.
Naszą wspólną odpowiedzialnością jako rodziny ludzkiej jest zapewnienie, aby dzieci dorastały w kochającym i troskliwym środowisku, w którym ich potrzeby są zaspokajane, a prawa zagwarantowane.
Chrześcijanie mają widzieć w udziale dzieci w wojnach, obrazę nie tylko dzieci, ale i Pana Boga. Widzieć w wykorzystywaniu dzieci jako narzędzi wojny zaprzeczenie Bożemu pragnieniu, aby wszyscy ludzie żyli w przyszłości pełnej nadziei i spełnienia. Pan Jezus zapytał z oburzeniem: „Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża4? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona?” (Ew. Łukasza 11:11-12). Co Pan Jezus powiedziałby tym, którzy dają dzieciom nie węża czy skorpiona, ale coś o wiele gorszego:broń i umiejętność posługiwania się nią, doświadczenie bycia tylko narzędziem, ciało do wykorzystania przez starszych i potężniejszych, fizyczne i emocjonalne blizny na całe życie?
Niestety, los dzieci - ich nieszczęścia i cierpienia - jest nadal ogromny i nieskończony w sytuacjach wojny i przemocy. Ich marzenia legły w gruzach z powodu terroru, a ich niewinność i młode lata dorastania zostały porwane przez watażków i pozbawione skrupułów rządy. Jakże gorzki jest widok dzieci robionych z wojowników! Dla chrześcijan jest to wykroczenie nie tylko przeciwko wszelkiej ludzkiej przyzwoitości, ale także przeciwko Panu Bogu i ich wierze, założonej przez Pana Chrystusa, który przyszedł jako Książę Pokoju.
Obecnie miliony dzieci na całym świecie, są uwikłani w konflikty, w których nie są biernymi obserwatorami, ale celami. W tych konfliktach zbrojnych, głównie wewnątrzpaństwowych, dzieci stają się ofiarami i są zabijane w ramach zbrodni popełnionych przeciwko ludzkości. Stają się ofiarami przemocy seksualnej i handlu ludźmi, są zawstydzane, traumatyzowane i wykorzystywane; Niektórzy są narażeni na głód i choroby. Tysiące ludzi jest siłą porywanych jako dzieci-żołnierze i kombatanci w wojnach, które są nie tylko bezsensowne i brutalne, ale także nieuzasadnione i nielegalne.
Na wypadek, gdyby stawiali opór, dzieciom-żołnierzom często podaje się leki, które hamują ich poczucie winy i strach oraz podżegają je do popełniania okrucieństw. Propaganda, zemsta i strach przed pozostawieniem ich samych sobie również wpływają na to, że dzieci „dobrowolnie” zostają w wojsku.
Ci, którzy przeżyją, są często fizycznie ranni, czasami okaleczeni i okaleczeni psychicznie, tracąc kilka lat nauki i socjalizacji. Pod koniec konfliktu reintegracja zdemobilizowanych byłych dzieci-żołnierzy jest trudnym i złożonym procesem, ponieważ ludność w większości przypadków im nie ufa. Często dzieci, którym udaje się uciec, są traktowane jako wyrzutki społeczne, a społeczność stara się ukarać je za zbrodnie, do których zostały zmuszone, podczas gdy były siłą porywane i wykorzystywane przez grupy rebeliantów.
Dzieci żyją w przerażających warunkach, bez odpowiednich urządzeń higienicznych i sanitarnych. Bardzo dużo dzieci pada ofiarą przemocy fizycznej, zatrzymań i gwałtów.

Odpowiednie podejście do życia i skuteczne radzenie sobie z zagrożeniami to sztuka, którą warto pielęgnować. Kluczowe elementy to:
1. Świadomość i przygotowanie – Zrozumienie potencjalnych zagrożeń i ich źródeł pozwala na lepsze reagowanie. Edukacja, czytanie, zdobywanie doświadczeń sprawiają, że jesteśmy bardziej odporni na przeciwności.
2. Elastyczność myślenia – Życie często zaskakuje, więc zdolność adaptacji jest niezwykle cenna. Przyjmowanie zmian ze spokojem i otwartością na nowe rozwiązania pomaga w skutecznym radzeniu sobie z trudnymi sytuacjami.
3. Panowanie nad emocjami – Strach czy stres mogą obezwładniać, ale ćwiczenie kontroli nad emocjami (np. poprzez medytację, uważność czy sport) pomaga w podejmowaniu rozsądnych decyzji.
4. Budowanie siły psychicznej – Nastawienie na rozwój, wytrwałość i umiejętność radzenia sobie z porażkami sprawiają, że łatwiej podnosimy się po trudnych momentach.
5. Otoczenie i wsparcie – Ludzie wokół nas mają ogromny wpływ na to, jak radzimy sobie z wyzwaniami. Warto dbać o wartościowe relacje, bo wsparcie bliskich często dodaje sił w trudnych chwilach.
6. Działanie zamiast lęku – Czasem zagrożenie wydaje się większe niż jest w rzeczywistości. Najlepszym lekarstwem jest proaktywne działanie – im szybciej podejmiemy kroki w stronę rozwiązania problemu, tym mniejszy będzie stres.
Zajmijmy się dzieckiem. Jeśli widzisz dziecko bawiące się na ulicy, kluczowe jest działanie zapewniające jego bezpieczeństwo. Ulice nie są miejscem do zabawy - ryzyko potrącenia przez pojazd jest realne.
Najlepiej podejść spokojnie i delikatnie zwrócić uwagę dziecku, że jest w niebezpiecznym miejscu. Jeśli jest tam opiekun, warto go poinformować. W skrajnych przypadkach można powiadomić odpowiednie służby, jeśli sytuacja wygląda na poważne zaniedbanie.
Wyznaczone miejsce jest bezpieczniejsze. Ważna wskazówka dotycząca bezpieczeństwa na drodze! Przejścia dla pieszych są specjalnie oznaczone i zaprojektowane tak, aby zapewnić pieszym bezpieczne miejsce do przekraczania jezdni. W wielu miejscach kierowcy są zobowiązani do zatrzymania się i ustąpienia pierwszeństwa osobom na przejściu, co znacznie zmniejsza ryzyko wypadków.
Zanim wyjdziesz na drogę, rozejrzyj się dookoła,
Kolejność przekraczania granic:
1. Znajdź bezpieczne miejsce do przejścia!
2. Zatrzymaj się przy krawężniku!
3. Spójrz uważnie w lewo i w prawo, a następnie ponownie w lewo.
4. Poczekaj, aż pojazdy się zatrzymają.
5. Nawiąż kontakt wzrokowy z kierowcą pojazdu i upewnij się, że wyczuwa on Twój zamiar przejścia.
6. Poczekaj, aż otrzymasz sygnał (sygnał ramienia, sygnał świetlny), o którym wiesz, że Cię przepuści!
7. Przejdź przez jezdnię w linii prostej, w szybkim tempie! Nie uciekaj, nikt cię nie goni!
Co wiemy o znakach drogowych? Służą jako przewodnik dla pieszych i kierowców w ruchu drogowym.

"Świnia za kierownicą – czyli jak nie czytać znaków drogowych"
Na ilustracji widzimy scenę rodem z absurdalnej komedii drogowej: świnia prowadzi niebieski, stylowy samochód i zostaje zatrzymana przez policjanta. Ten wskazuje na wyraźny znak drogowy z czerwonym i czarnym autem, pytając z oburzeniem: „HABEN SIE DAS SCHILD NICHT GESEHEN?!” czyli: „Nie widział pan znaku?!”
Na co świnia, z rozbrajającą logiką godną mistrza sofistyki, odpowiada: „HAB ICH EIN ROTES AUTO?” czyli: „Czy ja mam czerwony samochód?”
Humor? Znakomity. Przesłanie? Jeszcze lepsze.
To nie tylko żart z dosłownego czytania znaków – to ostrzeżenie przed mentalnością „to mnie nie dotyczy”. Świnia, choć urocza w swej ignorancji, reprezentuje kierowców, którzy traktują przepisy wybiórczo, jakby były menu w restauracji, a nie zasady bezpieczeństwa.
Nie jedź jak świnia. Znak to nie sugestia. To nie rebus. To nie test na kolor auta. To ostrzeżenie, które może uratować życie – twoje i innych.

Austria 1975 — „Zwiąż śmierci ręce pasem bezpieczeństwa”
Nominał: 70 g
Projekt: O. Steffel
Wydawca: Republik Österreich
Rok emisji: 1975
Motyw: Dwie szkieletowe dłonie związane czarnym pasem bezpieczeństwa, z wyraźnie widoczną klamrą.
Znaczek powstał w ramach kampanii promującej bezpieczeństwo drogowe — w latach 70. wiele krajów wprowadzało obowiązek zapinania pasów. Austria, poprzez ten znaczek, nie tylko informuje, ale apeluje emocjonalnie — wykorzystując estetykę grozy, by wstrząsnąć odbiorcą.
W latach 70. pasy bezpieczeństwa były nowością, a ich stosowanie wymagało kampanii edukacyjnych i emocjonalnych apeli.
Dziś są standardem prawnym i społecznym — obowiązkowe, oczywiste, wręcz instynktowne.
Znaczek przypomina, że zmiana społeczna zaczyna się od świadomości, a filatelistyka może być jej narzędziem.
W epoce rosnącej liczby pojazdów, szybkiego tempa życia i technologicznego rozproszenia uwagi, te filatelistyczne emisje przypominają, że życie zależy od decyzji — zapięcia pasa, zatrzymania się przed przejazdem, przestrzegania zasad. To znaczki, które nie tylko podróżują z listem, ale niosą przesłanie, które może ocalić.
Czynniki wpływające na niestosowanie pasów:
- Brak świadomości lub błędne przekonania („jadę tylko kawałek”, „pasy są niewygodne”).
- Kultura jazdy — w niektórych społecznościach pasy są ignorowane lub wręcz uważane za zbędne.
- Brak kontroli — jeśli policja nie egzekwuje przepisów, kierowcy często je lekceważą.
- Techniczne ograniczenia — w starszych pojazdach pasy mogą być uszkodzone lub nieobecne.
Badania pokazują, że zapięcie pasów zmniejsza ryzyko śmierci w wypadku o ponad 40–50%.
W krajach, gdzie pasy są powszechnie stosowane, liczba ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych jest znacznie niższa.
Od dramatycznych ilustracji, jak austriackie dłonie śmierci związane pasem bezpieczeństwa (1975), po kampanie społeczne z Polski, jak „Szlaban na ryzyko!” (2020), znaczki takie tworzą galerię ostrzeżeń i nadziei. Ich język to metafora, ich misja — ratunek przez świadomość.
Pocztówka wg. pracy Wiertz 'a, noszącej „Myśli i wizje ściętej głowy”
O czym myśli ścięta głowa? Temat niezwykle ciekawy, zajmował badaczy wielu pokoleń, którzy nie szczędzili wysiłków i spędzili wiele godzin na makabrycznych eksperymentach, aby się przekonać.
Dowodzono i przekonywano, że egzekucja przez ścięcie jest najbardziej „humanitarnym” sposobem na pozbawienie ofiary życia z uwagi na domniemaną natychmiastowość działania. Tego typu prace mogą zasiać ziarno niepewności w niejednej, jeszcze pozostającej na karku, głowie.
Jednym z eksperymentatorów był Antoine Joseph Wiertz - znany belgijski malarz, bardzo podatny na hipnozę. Wraz z nim byli jego przyjaciel Pan D. - znany hipnotyzer oraz kobieta, która pełniła rolę świadka. Tego zimowego dnia celem Wiertza było przeprowadzenie unikalnego doświadczenia. Od dawna nosił się on z zamiarem sprawdzenia czy… odcięta głowa nadal pozostaje świadoma po zgilotynowaniu. Malarz zgodził się poddać transowi, aby tuż przed egzekucją wczuć się w człowieka skazanego na śmierć.
Kiedy głowa Rosseel’a spadła do kosza zahipnotyzowany Wiertz został poproszony o przeniesienie się do mózgu ściętego. Poniższy opis pochodzi z tekstu napisanego przez samego artystę i miał on towarzyszyć namalowanemu później tryptykowi ilustrującemu to doświadczenie. Opis jest dość długi i raczej chaotyczny, lecz opisuje to, co Wiertz określa jako „ostatnie myśli Rosseel’a”.
Myśli i wizje odciętej głowy przedstawia wrażenia zgilotynowanej głowy z ostatnich trzech minut świadomości.
„Pierwsza minuta: na szafocie. Straszny szum... To dźwięk opadającego ostrza. Ofierze wydaje się, że uderzył w nią piorun, a nie metal. Zdumiewające, że głowa leży tutaj - pod rusztowaniem, a mimo to uważa, że jest wyżej. Nadal wydaje się jej, że jest częścią ciała i czeka na ostateczne uderzenie, które ją odetnie. Straszne zadławienie! Nie sposób oddychać. Niedotlenienie jest przerażające. Jakby jakaś nadprzyrodzona dłoń zaciskała się na głowie i szyi... Och, jeszcze straszniejsze cierpienia są przed nim. Chmura ognia przechodzi przed jego oczami. Wszystko jest czerwone i skrzy się.
Druga minuta: pod szafotem. Teraz przychodzi moment, kiedy człowiek myśli, że wyciąga drżące ręce w kierunku głowy. Jest to ten sam instynkt, który prowadzi nas do przyłożenia dłoni do krwawiącej rany. Dzieje się tak ze strasznym zamiarem, aby umieścić głowę na tułowiu, aby zachować trochę krwi, trochę życia. Delirium podwaja jego energię i siłę. W jego wyobraźni wydaje się, że głowa jest w ogniu i obraca się, że Wszechświat zapada się i wiruje, że pojawia się fosforyzująca ciecz łącząca się z czaszką. W następnej chwili jego głowa pogrąża się w głąb wieczności. Ale czy jest to tylko ciało wijące się z bólu? Nie, bo oto następuje intelektualna i moralna agonia. Serce bijące w piersi, wciąż bije w mózgu. Pojawia się ogromna ilość obrazów, jeden straszniejszy od drugiego. Widzi jak jego tułów umieszczany jest w drewnianej trumnie, w której tysiące robaków będzie pożerać jego ciało. Lekarze końcówką skalpela badają tkanki jego szyi. Każde dotknięcie jest jak płomień ognia. Widzi swych sędziów... Siedzą i rozmawiają cicho przy stole. Wyczerpany mózg widzi... najmłodsze z jego dzieci tuż obok. Och! To on: blond kręcone włosy, różowe policzki... A tymczasem, czuje jak mózg się zapada i czuje ostre ukłucia bólu...
Trzecia minuta: wieczność. Jeszcze nie jest martwy. Głowa nadal myśli i cierpi. Pali go ogień, dźgają sztylety, kończyny cierpią od skurczy, cierpią wyrywane wnętrzności, cierpi całe ciało deptane i rozrywane. I tu pojawia się myśl, od której sztywnieje ze strachu: Czy jest już martwy i musi tak cierpieć? Być może przez całą wieczność... Nie, takie cierpienie nie może trwać zawsze, Bóg jest miłosierny. Wszystko co ziemskie zaczyna się oddalać. Widzi w oddali światło błyszczące jak diament. Czuje opadającą na niego błogość. Jak dobrze będzie spał! Co za radość! Egzystencja ludzka oddala się od niego. Wydaje mu się, powoli stają się jednym z nocą. Otacza go mgła, lecz nawet ona oddala się, rozprasza się i znika. Wszystko robi się czarne... ścięty człowiek jest martwy”.

Ta powyższa drastyczna kartka uświadomiła mi jak wielkie zagrożenia dla współczesnego cywilizowanego świata niesie taki proceder.
Ścięcie głowy pojmanym wrogom to stara islamska tradycja, mająca budzić trwogę niewiernego Zachodu, a jedno z praw Koranu mówi: „Kiedy więc spotkacie tych, którzy nie wierzą, to uderzcie ich mieczem po szyi; a kiedy ich całkiem rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich pęta” – nakazuje Koran w Surze 47.
Okrutny zwyczaj obcinania głów wrogom i późniejszego ich eksponowania ludy muzułmańskie przejęły od cywilizacji starożytnych, choć można powiedzieć, że twórczo go rozwinęły, to są już masowe ludobójstwa.
W kwietniu 2020 roku dziesiątki osób zamordowano poprzez ścięcie lub strzał w głowę w jednej z wiosek Mozambiku.
W listopadzie 2020 roku media państwowe z Mozambiku donosiły o ścięciu 50 osób na stadionie piłkarskim w Cabo Delgado.
Materiały propagandowe przygotowywane przez Państwo Islamskie są tak drastyczne, że większość mediów na świecie ich nie publikuje lub zamieszcza okrojone wersje filmów i zamazane zdjęcia. Powód? Zawierają obrazy obciętych głów nabitych na płoty, ataków na zachodnich żołnierzy.
Przywódcy Talibów ostrzegają, że wrócą do takich praktyk jak obcinanie rąk czy głów.
Dżihadyści z Państwa Islamskiego ciągle przerażają świat. W Internecie pojawiło się ich nagranie wideo z egzekucji w Iraku trzech „zdrajców”, jak ich określono, bo zamierzali opuścić szeregi tej organizacji. Za karę odcięto im głowy. Skazańców stracono w jakimś odludnym miejscu, do którego eskortowali ich strażnicy na koniach.
Andrzej Kaniewski, redaktor Fakt.pl opisał szokujące wyznania kata z Arabii Saudyjskiej. Od 18 lat wykonuje wyroki śmierci. Posługuje się przy tym kilkoma mieczami.
„Tryskające fontanny krwi, odcięte głowy, ręce i stopy. Takiego widoku nie wytrzymałby przecież żaden cywilizowany człowiek. A dla saudyjczyka Al-Bishi to codzienność. Jest katem w Arabii Saudyjskiej, gdzie tylko w ubiegłym roku wykonano 102 wyroki śmierci. Al-Bishi profesji nauczył się od własnego ojca.
W niezwykle szczerym wywiadzie dla jednej z arabskich telewizji, który właśnie trafił też do internetu, Al-Bishi rozprawia o swoim zajęciu tak swobodnie, jakby był na przykład komputerowcem, kierowcą, czy lekarzem.
- Zacząłem pracować w tej dziedzinie po śmierci mojego ojca - wspomina saudyjski kat. - Oczywiście nie miałem wtedy własnych mieczy, ale korzystałem z tych, które pozostały po moim świętym ojcu. Moim pierwszym zleceniem była egzekucja trzech osób.
Saudyjczyk wspomina, że gdy był 15-letnim chłopcem, ojciec zabrał go na egzekucję do Mekki: - Zobaczyłem, jak spada głowa. A tam gdzie był kark, tryskała fontanna krwi. Po chwili wyschła. I było po wszystkim....
Ta egzekucja nim wstrząsnęła, ale, jak przyznaje, dzięki Allahowi z czasem przyzwyczaił się do widoku spadających głów i tryskającej krwi. - Do dziś pamiętam pierwszą swoją egzekucję. Jak się wtedy czułem? Każdy człowiek, który zaczyna nową pracę obawia się, że może zawieść.
Ale Al-Bishi chyba się sprawdził, bo do dziś ściął kilkaset osób. Wśród nich byli nawet jego znajomi!
Podczas egzekucji Al-Bishi korzysta z kilku mieczy. Najbardziej ceni sobie Sułtana. To był jego pierwszy miecz. - Każdy miecz ma swoje własne zadanie - wywodzi kat. - Na przykład Qardiha nadaje się świetnie do ciosów prosto z góry.
Al-Bishi nie tylko ścina głowy, ale także wykonuje inne wyroki wydawane zgodnie z Koranem. Złodziejom obcina ręce albo stopy. - Stosujemy wtedy miejscowe znieczulenie - wyjaśnia. - Ale skazanym na śmierć nie podajemy przed egzekucją żadnych środków znieczulających - dodaje z rozbrajającym uśmiechem.
Saudyjczyk kocha swoją krwawą pracę i chce podtrzymać rodzinną tradycję. Niedługo w jego ślady pójdzie jeden z synów. - Chwała niech będzie Allachowi, Badr wkrótce obejmie stanowisko kata w Rijadzie - cieszy się Al-Bishi”.
Ciekawy walor filatelistyczny kupiłem, ba naszły mnie pewne wątpliwości o dobro naszej Ojczyzny. W całej historii Polski wiele było złamanych ustaw, zobowiązań związanych z sojuszem, zdrad np. we wrześniu 1939 r. brytyjskie lotnictwo nie zbombardowało Berlina, a armia francuska nie podjęła ofensywy przeciwko III Rzeszy, choć takie były sojusznicze zobowiązania Anglii i Francji wobec Polski, czy temat poniższego waloru:
Astronom Kopernik, czyli rozmowa z Bogiem – obraz polskiego malarza Jana Matejki, namalowany w 1873 roku. Znajduje się w zbiorach Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Przedstawia Mikołaja Kopernika obserwującego niebo z balkonu w wieży, na tle katedry we Fromborku.
Znaczek pocztowy ZSRR o nominale 1 rubla z emisji 1955 roku „10 lat Traktatu o przyjaźni, pomocy wzajemnej i powojennej współpracy ZSRR i Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej”. Znaczek przedstawia autoportret polskiego artysty Jana Matejki oraz fragment jego obrazu "Kopernik. Rozmowa z Bogiem" w 1873 roku.
Sam Matejko jest przedstawiony we wstawce. Jako datę powstania obrazu podaje się zwykle rok 1872, choć na znaczku widnieje data 1873 (czyli 400. rocznica śmierci Kopernika).
A dzisiaj Rosja grozi wojną dla Polski.
W dzisiejszych czasach jest ocean słów, zdań i to nie zawsze zgodnych z rzeczywistością, a chęć po prostu zaistnienia. Może trzeba się trochę wyciszyć by przemyśleć swoje „racje”, a może trzeba dodać trochę rozumu, bo nawet wiara domaga się rozumu. Istota obdarzona przez Pana Boga rozumem jest wezwana do świadomego przeżywania swojej wiary, a między wiarą a rozumem zachodzi również relacja odwrotna: rozum domaga się wiary.
Wiary i rozumu nie można rozdzielić.
Wiara bez użycia rozumu może prowadzić do fanatyzmu, zaś rozum bez wiary – do intelektualnej oraz moralnej pychy, przejawiającej się w różnych formach niewiary i ateizmu.
Dla przykładu część osób uważa, że możemy wydobywać węgiel, ale nim nie palić, tylko sprzedawać. Ale klimat mamy jeden i wcześniej czy później to smogowe powietrze dojdzie do nas i będzie nas zatruwać. Nie mówiąc już o słowach Konfucjusza, chińskiego filozofa i myśliciela, pięć wieków przed narodzinami Pana Jezusa Chrystusa, człowieka będącego najwspanialszym humanistą spośród wszystkich ludzi „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe". Węgiel kamienny może być surowcem do produkcji kosmetyków, środków ochrony roślin, materiałów wybuchowych, lekarstw, barwników do tkanin, środków zapachowych, a nawet ozdób jubilerskich czy wykorzystuje się go w przemyśle metalurgicznym, w produkcji tworzyw sztucznych, znajdziemy go również w składzie rozpuszczalników, nawozów oraz środków ochrony roślin. Może tu warto zwrocić się ku tym specjalnościom.
Ponadto wielu jest przeciwników wykorzystania wiatraków jako wytwarzajacych energię kinetyczną. Klimat podaje nam na dłoni siłę wiatru, którą trzeba wykorzystać. W dzisiejszych czasach nawet 200-300 m od zabudowań nie będzie szkodziło. Dzisiejsza technika i technologia jest tak skonstruowana, że nie słychać np. samochodu, pomimo, że obok samochodu stałem, kierowca wsiadł, odpalił i ruszył, jak bym się nie patrzył, że samochód ruszył z miejsca, to bym nie przypuszczał, że on będzie w ruchu. Tak jest i z energią wiatrową.
A jestem wielkim przeciwnikien energii jądrowej, nie te czasy.
Wielu też jest zwolenników wyjścia z różnych europejskich organizacji. Musimy bronić swoich interesów narodowych ale musimy też pójść na pewne kompromisy (pokorne ciele dwie matki ssie). Jak będziemy cierpliwi i pokorni to możemy czerpać korzyści z wielu stron. Dzięki tym właśnie organizacjom, w których jesteśmy mamy pewien komfort. Trzeba mieć też uwagę na to, że np. w Ameryce może zmienić się prezydent, a wówczas wszelkie kontakty z Europą może on zatracić, tym samym wojska amerykańskie będą zabrane. I ta druga właśnie opcja to zbroić się i tak umieszczać tę broń, żeby ewentualny agresor nawet na nasz kraj nie spojrzał.

Myślę, że trzeba trochę wybiegać naprzód. Ojczyzna zagrożona. O tym właśnie mówi poniższa moneta z 1975 roku. San Marino wykorzystało łososia na monecie o nominale 50 lirów w wyjątkowy sposób: aby symbolizować „miłość do ojczyzny”.
Również mrówki na awersie są przedstawiane jako symbol dalekowzroczności, dzięki której mieszkańcy San Marino na przestrzeni wieków starannie zaplanowali odpowiednie środki, aby zapewnić przetrwanie swojej autonomii i wolności.
Na awersie , pośrodku monety, przedstawiono trzy pierzaste wieże San Marino, a u podstawy znajduje się poziomy napis „LIBERTAS”. Wzdłuż konturu nadrukowany jest okrągły napis „REPUBBLICA DI SAN MARINO” oraz w dolnej części tysięczna część mennicy zamknięta pomiędzy dwiema mrówkami; Pomiędzy tysięczną chwilą bicia a mrówką po prawej stronie widnieją inicjały autora „BB” (Bino Bini).
Na rewersie przedstawiono grupę pięciu łososi, płynących w tym samym kierunku, symbolizującą miłość do ojczyzny. Resztę roku spędziły na morzu; teraz idą w górę rzeki, którą zeszły zaraz po urodzeniu. Całą swoją energię zużywają na podpłynięcie pod porywisty prąd i w ten sposób postępują zgodnie z tajemniczym zewem instynktu, który przyciąga ich do rodzinnego miejsca. W dolnej części monety oznaczenie nominału (L 50), a jeszcze niżej, wzdłuż krawędzi, podpisy autora „BINO BINI” (nieco w lewo) oraz rytownika „ MONASSI INC.”.
Średnica: 24,80 mm
Grubość: 1,95 mm
Waga: 6,25 grama
Materiał: acmonitalny - stop stali nierdzewnej składający się głównie z żelaza, 0,14% węgla, 17,5-19% chromu, 0,50% magnezu, 1,15% krzemu, 0,03% siarki i 0,03% fosforu. Acmonital był używany do monet włoskich lirów.
Bardzo dużo można wyczytać z tej monety i myślę, że czas ma tu wielkie znaczenie.
Chciałbym tu jeszcze przedstawić walor filatelistyczny przedstawiający Konferencję Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy. Finlandia 1975. Jak stopniowo odchodzono od zależności ze Związkiem Radzieckim. To były naprawdę trudne i ciężkie czasy.
Konferencja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (KBWE) była kluczowym elementem procesu odprężenia w okresie zimnej wojny. Choć nie miała mocy traktatu, uznała granice powojennej Europy. Konferencja w Helsinkach miała swoje początki w dyskusjach z okresu wczesnej zimnej wojny. Dokument końcowy został podpisany w Helsinkach 1 sierpnia 1975 r. przez 33 kraje europejskie, Stany Zjednoczone i Kanadę. Często nazywa się je porozumieniem helsińskim.
Proces helsiński, w tym spotkania przeglądowe, doprowadziły do ściślejszej współpracy między Europą Wschodnią a Zachodnią. Zmiany te przyczyniły się do końca sowieckiej dominacji w Europie Wschodniej.

Inny walor, który mówi o zagrożeniu nuklearnym ze strony Związku Radzieckiego.
1983. Światowy Rok Komunikacji Międzyświatowej, znaczek pocztowy wydrukowany w Danii, wartość 2,00 korony duńskie. ale zanim ta komunikacja dojrzała dla społeczeństwa, to niewiele brakowało, a w 1983 r. w wyniku nieporozumień i braku komunikacji między Zachodem a Związkiem Radzieckim, doszłoby do wybuchu III wojny światowej z użyciem broni jądrowej. Moskwa była przekonana, że Stany Zjednoczone i NATO przygotowują uderzenie na ZSRR, z kolei Zachód nie zdawał sobie do końca sprawy, że Rosjanie, nie chcąc być zaskoczeni, są gotowi do kontrataku jądrowego.
Napięcie w Europie osiągnęło punkt krytyczny podczas ćwiczeń NATO o kryptonimie "Able Archer ‘83" w listopadzie 1983 r., które w większości miały charakter ćwiczeń sztabowych i teoretycznych, ale w Związku Radzieckim zostały uznane za przygotowanie ataku na ZSRR i kraje mu podległe.
Radzieckie siły powietrzne stacjonujące między innymi w Polsce zostały postawione w stan najwyższej gotowości bojowej od czasów stalinowskich. I choć apogeum napięcia i zagrożenia wojną to właśnie ćwiczenia "Able Archer ‘83", to cały rok 1983 należy uznać za krytyczny moment w historii zimnej wojny. Świadomość, jak blisko Zachód i ZSRR są od nawet przypadkowej wymiany ciosów atomowych, skłoniła najpierw USA, a potem Moskwę do szukania sposobów wyjścia z nuklearnego pata.
Dlatego w 1983 r. szukać można początku końca zimnej wojny.
Kuba - Światowy Rok Komunikacji – 1983 rok. Światowy Rok Środków Społecznego Przekazu. 20 ¢ - centavo kubańskie.

Światowy Rok Telekomunikacji.
Niemal każdego roku Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych wybiera szczególnie ważną kwestię, od której nazywa dany rok w celu zwrócenia uwagi polityków, aktywistów oraz innych działaczy na problemy dotykające ludzkość. Rok 1983 został nazwany Międzynarodowym Rokiem Komunikacji. Tamtego roku podejmowano działania, które miały na celu podsumowanie osiągnięć komunikacyjnych, a także przyspieszenie rozwoju tej dziedziny technologii. Działania podejmowane w ramach Międzynarodowego Roku Komunikacji znalazły się oczywiście na znaczkach pocztowych, które ukazały się w tamtym okresie.
Na znaczku przedstawiono znak Światowego Roku Telekomunikacji na tle symbolicznie rozchodzących się fal.
TUNEZJA 1983 rok. Światowy Rok komunikacji (Światowy Rok Środków Społecznego Przekazu).
Rok 1983 został ogłoszony przez ONZ jako Światowy Rok Komunikacji, mający na celu promowanie dostępu do technologii komunikacyjnych na całym świecie.
Korea Północna, mimo izolacji, aktywnie uczestniczyła w tej inicjatywie — co widać w tej emisji filatelistycznej.
Znaczki te pokazują aspiracje technologiczne kraju oraz jego chęć zaznaczenia obecności na arenie międzynarodowej.
Pamiątkowy blok znaczkowy złożony z trzech znaczków, każdy o innym nominale i tematyce, ukazujących rozwój technologii komunikacyjnych.
Flaga Korei Północnej w lewym górnym rogu — podkreśla narodowy charakter emisji.
Napisy: „WORLD COMMUNICATIONS YEAR” w języku angielskim i koreańskim — wyraźne odniesienie do międzynarodowej inicjatywy.
Czerwony węzeł — tradycyjny motyw symbolizujący więzi i połączenia.
Niebieski emblemat z literami „UIT” — skrót od Union Internationale des Télécommunications (Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny).

W 1983 roku Saint Lucia, małe państwo karaibskie, wydało serię znaczków ukazujących komunikację jako fundament rozwoju społecznego. Od telemedycyny po edukację cyfrową, emisja ta dokumentuje marzenia o lepszym świecie, w którym technologia służy człowiekowi. W kontekście globalnym, znaczki te stają się świadectwem uniwersalnych aspiracji — niezależnie od wielkości kraju. To doskonały przykład, jak filatelistyka może dokumentować globalne aspiracje i lokalne zastosowania technologii komunikacyjnych.
Emisja z 1983 roku obejmuje cztery znaczki, każdy ukazujący inny aspekt komunikacji. Każdy znaczek zawiera napis "WORLD COMMUNICATIONS YEAR 1983", nazwę kraju oraz emblemat ONZ, co podkreśla międzynarodowy charakter emisji.





Inicjatywa ONZ i Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU) miała na celu podkreślenie roli komunikacji w rozwoju społecznym, gospodarczym i kulturowym.
Rok 1984 był symbolicznym momentem refleksji nad tym, jak technologia łączy ludzi — od tradycyjnej poczty po satelity i cyfrowe media.
W roku 1984 Rwanda dołączyła do globalnego chóru państw celebrujących Światowy Rok Komunikacji. Seria znaczków „Les Communications” ukazuje nie tylko techniczne środki przekazu, ale też aspiracje społeczne — od lokalnej rozmowy telefonicznej po międzyplanetarną transmisję danych. W kontekście afrykańskiego rozwoju, te znaczki stają się świadectwem marzeń o łączności, edukacji i współpracy.
Rwanda wydała osiem znaczków (Mi 1258–1265), które w sposób graficzny i tematyczny ukazują różnorodne formy komunikacji:

W 1983 roku Antyle Holenderskie wydały znaczek, który łączy technologię z prawami człowieka. W barwnej kompozycji satelity, globu i telefonu, odnajdujemy nie tylko symbole komunikacji, lecz także uniwersalne przesłanie: prawo do informacji i wyrażania idei. Emisja ta, wielojęzyczna i inkluzywna, staje się filatelistycznym manifestem wolności słowa i globalnej solidarności. to wyjątkowy przykład filatelistyki, która łączy estetykę, przesłanie humanistyczne i globalny kontekst.
Nominał: 1 gulden
Motywy graficzne:
- Satelita, globus, telefon — symbole globalnej łączności
- Postać ludzka z telefonem — komunikacja jako prawo jednostki
- Kolorowa kompozycja — dynamiczna, wielojęzyczna, inkluzywna
-Tekst w języku francuskim (fragment Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka):
Napisy w sześciu językach: francuskim, angielskim, hiszpańskim, niderlandzkim, niemieckim i chińskim — podkreślają uniwersalność przesłania.


„Fale pokoju i sygnały nadziei – Indonezja w Światowym Roku Komunikacji” W roku 1983, gdy świat coraz mocniej odczuwał potrzebę dialogu ponad granicami, Indonezja wypuściła serię znaczków, które łączą symbolikę pokoju, technologii i codziennego życia. Gołąb unoszący się nad portem to wizja komunikacji jako siły łagodzącej konflikty. Satelity, anteny i samoloty to metafory przenikania informacji, a otwarta koperta z kulą ziemską – zaproszenie do globalnej rozmowy. To nie tylko filatelia, lecz wizualna medytacja nad tym, jak słowo może budować świat.
„Gołąb nad portem, błysk nad wioską, koperta z globem – cztery modlitwy o słyszalność” Każdy znaczek tej serii to jak wers w poemacie o komunikacji:
Gołąb nad portem – pokój jako pierwszy sygnał.
Satelita nad wioską – technologia jako błysk nadziei.
Samolot nad anteną – ruch jako rytm globalnego serca.
Koperta z Ziemią – list, który jeszcze nie został przeczytany.
W tle: niebieskie fale, zielone siatki, błyskawice i linie – jakby świat próbował zsynchronizować się w jednym rytmie.
Każdy znaczek zawiera napis „TAHUN KOMUNIKASI DUNIA 1983” oraz „REPUBLIK INDONESIA”. Seria ukazuje rolę komunikacji w budowaniu pokoju, rozwoju technologii i integracji globalnej.


Saint Lucia, 1983, arkusik pamiątkowy – Światowy Rok Komunikacji. Arkusik zawiera znaczek o nominale 5 dolarów z wizerunkiem satelity, anteny naziemnej oraz emblematem Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU). Tło arkusza przedstawia dodatkowe elementy komunikacji: telefon tarczowy, schematy elektroniczne, satelitę i antenę. Całość opatrzona jest napisem „WORLD COMMUNICATIONS YEAR 1983”. Arkusik ukazuje ewolucję technologii komunikacyjnych – od analogowych po cyfrowe – oraz rolę Saint Lucii w globalnym dialogu.
„Od tarczy do satelity – komunikacja jako most między epokami” Ten arkusik to nie tylko filatelistyczna pamiątka, lecz wizualna opowieść o tym, jak ludzkość uczyła się mówić do siebie na odległość. Telefon tarczowy – symbol rozmowy intymnej i lokalnej – sąsiaduje tu z satelitą, który niesie sygnał ponad kontynentami. Antena naziemna to ucho świata, a schemat elektroniczny – jego mózg. W centrum: znaczek z Saint Lucii, małego państwa, które w tym roku przemówiło do świata. To arkusik jako mapa komunikacyjnej ewolucji.
Znaczek z Saint Lucii to jak pieczęć małego narodu, który mówi: „Jesteśmy częścią tej rozmowy”. Arkusik jako ikona – nie tylko technologii, lecz duchowego pragnienia bycia słyszanym.

Zanim UNESCO ogłosiło Światowy Rok Komunikacji, Elettra już płynęła przez fale niewidzialne, niosąc sygnały nadziei. Ten znaczek z 1974 roku to nie tylko hołd dla Marconiego — to proroczy telegram, który zapowiadał nadejście ery globalnego porozumienia. W Roku Komunikacji 1983 Elettra przemawia z przeszłości: „Już wtedy słyszeliśmy wasze serca.”
Marconi jako prorok eteru: Jego eksperymenty z pokładu „Elettry” były prekursorskie wobec idei globalnej komunikacji, którą UNESCO uświęciło w 1983 roku.
Elettra jako arka komunikacji — łącząca kontynenty, królewskie pałace i serca, zanim pojawiły się satelity.
Statek przedstawiony na znaczku to „Elettra”, słynny jacht-laboratorium Guglielmo Marconiego, który odegrał kluczową rolę w historii radiokomunikacji.
Jacht parowy przekształcony w pływające laboratorium. Długość: Około 60 metrów. Napęd: początkowo parowy, później zmodernizowany do silników diesla. Dwumasztowy, z klasyczną sylwetką jachtu z przełomu XIX i XX wieku.
Na znaczku widoczna jest elegancka nadbudówka i maszt z antenami — serce eksperymentów Marconiego. Wnętrze przekształcone w laboratorium radiowe z antenami, nadajnikami, odbiornikami i urządzeniami pomiarowymi.
Marconi prowadził z pokładu Elettry pionierskie eksperymenty z transmisją radiową na dalekie odległości, m.in. . z Włoch do Ameryki. Marconi używał jej do pierwszych prób komunikacji bezprzewodowej, w tym do transmisji sygnałów do królewskich pałaców, statków i stacji lądowych. W 1930 roku, z pokładu Elettry, Marconi zapalił zdalnie światła w Sydney — symboliczne „dotknięcie światła” przez fale radiowe.
Znaczek z 1974 roku Republiki Rwandy.
Kartka: Światowy Rok Komunikacji
Kraj wydania: Liechtenstein
• Data emisji: 6 czerwca 1983 (AUSGABETAG 6. JUNI 1983)
• Miejscowość stempla: Vaduz (9490 VADUZ)
• Znaczek: nominał 50, projekt graficzny z motywem komunikacji globalnej
• Projekt: niebieskie tło, czerwono-granatowe pasy w stylu koperty lotniczej, symbole komunikacji (glob z błyskawicami, fale, znaki graficzne), stylizowany herb z koroną i tarczą
Ta kartka to telegram z epoki nadziei, gdy komunikacja była traktowana nie tylko jako technologia, lecz jako most między narodami. Znaczek z globem i błyskawicami to ikonografia porozumienia, gdzie każdy sygnał jest próbą dotarcia do drugiego człowieka — nie tylko przez fale radiowe, ale przez język, gest, obecność.
Kontynuując zagrożenia z poprzedniej stronicy chciałbym wymienić jeszcze jedno chyba z najgroźniejszych eskalacji czy niebezpieczeństwa dla ludzkości, jakie było, jest i będzie w historii świata. To jest wojna, ona nie wzięła się znikąd. Wszystko zaczęło się w Raju.
Lucyfer był stworzonym Synem wszechświata. Był utalentowanym, wysokim radcą swej grupy, wyróżnianym za mądrość, bystrość i operatywność. Od tak wspaniałych początków, poprzez zło i błąd, Lucyfer zaakceptował grzech, nie chciał być wiernym wszechświatowi i zlekceważył braterskie zobowiązania.
Lucyfer jakiś czas sam naprawdę był o tym przekonany, że jego planowany bunt był rzeczywiście dla dobra systemu, jeśli nie dla wszechświata. Z czasem jego plany doszły do punktu rozczarowania i już nie miał wątpliwości, że w swej pierwotnej i szkodliwej pysze poszedł za daleko, aby mógł się zatrzymać. W pewnym punkcie swych doświadczeń stał się nieszczery i zło przekształciło się w celowy i rozmyślny grzech. Dalsze postępowanie tego utalentowanego administratora potwierdza, że tak właśnie się stało. Długo dawano mu możliwość okazania skruchy, ale tylko niektórzy z jego podwładnych przyjęli proponowane miłosierdzie.„Nie będę służył” taki okrzyk wśród chrześcijan jest przyjęty dla Lucyfera, a w sumie oznacza to by i jemu oddawano cześć podobnie jak Panu Bogu. W rezultacie to były inne przyczyny nieposłuszeństwa, ale w sumie efekt odnosi się do tego zawołania.Teraz Lucyfer jest upadłym i odsuniętym od rządów Władcą Piekła. Rozmyślania o sobie są wyjątkowo zgubne, nawet dla podniosłych osobowości niebiańskiego świata. Powiedziano o Lucyferze: „Twoje serce było wyniosłe z powodu twojej piękności; zniweczyłeś swą mądrość z powodu swojej świetności”.Na Ziemi niewiele słyszano o Lucyferze z tego powodu, że wyznaczył on swego pierwszego namiestnika, Szatana, do głoszenia jego idei na naszej planecie. „Diabeł” to nikt inny jak Caligastia, zdetronizowany Książę. Kiedy Pan Jezus przebywał na Ziemi, Lucyfer, Szatan i Caligastia sprzymierzyli się, aby doprowadzić do upadku jego misję obdarzającą. Jednak mocno się zawiedli.Po tryumfie Pana Jezusa „Gabriel zstąpił z Raju i związał smoka (wszystkich przywódców buntu)”. Napisane jest o seraficznych buntownikach: „I aniołów, którzy nie zachowali swojej godności, ale opuścili własne mieszkania, spętanych wiekuistymi więzami zatrzymał w ciemnościach na sąd wielkiego dnia”.Szatan albo zupełnie się chowa i zwycięża przez to, że nie mówi się o pokusach, o realnym zagrożeniu grzechem, o istniejącym złu — wtedy wszystko jest miłe i fajne — albo staje się drugim bogiem i to również jest jego zwycięstwo.Pismo Święte wyraźnie mówi, ze wszystko zło pochodzi od Szatana. 1 list św. Jana 5,19 „ Wiemy, że jesteśmy z Boga , cały zaś świat leży w mocy Złego”. Jedna z najważniejszych polskich poetek XX wieku Maria Pawlikowska-Jasnorzewska nie bez kozery zatytułowała swoją książkę „Wojnę szatan spłodził. Zapiski 1939-1945”.II Wojna Światowa mocno odbiła się w psychice ludzi wielu narodów. Trzeba kilku pokoleń by zapiski o tej wojnie przeszły do historii bez echa.
I tak np. po trwających miesiąc przygotowaniach, 3 kwietnia 1940 r. rozpoczęto likwidację obozu w Kozielsku, a dwa dni później obozów w Starobielsku i Ostaszkowie. Przez następnych sześć tygodni Polacy wywożeni byli z obozów grupami do miejsc kaźni.
Z Kozielska 4 404 osób przewieziono do Katynia i zamordowano strzałami w tył głowy. 3 896 jeńców ze Starobielska zabito w pomieszczeniach NKWD w Charkowie, a ich ciała pogrzebano na przedmieściach miasta w Piatichatkach. 6 287 osób z Ostaszkowa rozstrzelano w gmachu NKWD w Kalininie, obecnie Twer, a pochowano w miejscowości Miednoje. Łącznie zamordowano 14 587 osób.Ale ludzkość pomimo takiej tragedii, ludobójstwa, toczących się wojen nie wyciąga żadnego wniosku. Bogactwo i sława mąci w umysłach. Diabeł może dać wszystko: bogactwo, sławę, innymi słowy te rzeczy, które przeminą. I ciężko się człowiekowi wyrzec majętności i wrócić do Pana Jezusa. Nienawiść, podziały, wysokie stanowiska nie pozwalają na właściwą analizę minionych lat. Mało jest ludzi, którzy na akt nienawiści i podziałów odpowiadają miłością. Zazwyczaj taki stan rodzi kontrę i to tak jak w brydżu, który bardzo lubię, jeżeli partnerzy są pewni, że przeciwnik nie wygra licytowanej gry to kontrują, a jak właśnie ten przeciwnik uważa, że jednak wygra to stawia rekontrę i się zaczyna.
Z obozu w Kozielsku, z ziemi smoleńskiej, gdzie w latach 1939-1941 przetrzymywano i mordowano polskich jeńców wojennych, żołnierzy, kapłanów, policjantów, strażników polskich granic, inteligencję, po prostu – Polaków, ujrzały światło dzienne i zadziwiły świat trzy Madonny.
Wszystkie trzy z nieludzkiej ziemi „raju sowieckiego” wydostały się dzięki armii gen. Władysława Andersa. Matka Boża Kozielska Zwycięska przeszła cały szlak bojowy tej bohaterskiej armii i w końcu swoim domem uczyniła kościół pw. św. Andrzeja Boboli w Londynie, kościół garnizonowy polskiego uchodźstwa.
Zwycięska Matka Boża Kozielska Różańcowa przez wiele lat przechowywana była przez jej animatora, por. Tadeusza Birżę-Bireckiego (1894, Pantalowice - 1966, Brighton), w Londynie, by wreszcie po odzyskaniu przez Polskę niepodległości trafić do sanktuarium patrona Polski, pw. św. Andrzeja Boboli, w Warszawie.
Wreszcie Matka Boża Kozielska, najcenniejsza z nich, wykonana bowiem, tuż przed śmiercią, przez zamordowanego w Katyniu por. Henryka Witolda Gorzechowskiego, przez lata przechowywana w tajemnicy, i w obawie przed sowieckimi namiestnikami, przez jego rodzinę w Warszawie trafiła w końcu – również po odzyskaniu niepodległości w 1989 r. – do Katedry Polowej Wojska Polskiego w Warszawie.
Autorką pierwowzoru obrazu, namalowanego w 1968 r., była Anna Danuta Staszewska (1920-1995), żona byłego apartczyka i działacza komunistycznego Stefana Staszewskiego. Ten pierwowzór, oparty o Matkę Bożą Wileńską, zwany przez autorkę Pietą I, przedstawiał Dziewicę z czaszką ludzką o przestrzelonej potylicy w dłoniach.
Parę lat później powstała Pieta II, tym razem oparta o Matkę Bożą Jasnogórską, trzymającą głowę mężczyzny z dziurą po strzale w tył głowy.
Obie przez lata, w obawie przed komunistyczną mafią, nie opuszczały domu państwa Staszewskich.
W 1972 r. powstał trzeci wizerunek, według Piety II: czarno-biały linoryt. I On zawisł na ścianach domu p. Staszewskich.
Kartka wydana przez Pocztę podziemną Solidarność z okazji X rocznicy KPN na okoliczność 50 rocznicy agresji sowieckiej na Polskę. Po lewej stronie wizerunek Matki Boskiej Katyńskiej - w/g linorytu Danuty Staszewskiej.
Aniołowie są istotami duchowymi, nadprzyrodzonymi i nieśmiertelnymi, stworzonymi przez Wszechmocnego Pana Boga, który - jak głosi Biblia - uczynił wszystko, „i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne” (Kol. 1. 16).
Nazwa „anioł” (gr. angelos, łac. angelus, odpowiednik hebr. maleak) nie określa natury czy istoty tych stworzeń, lecz ich funkcję i oznacza tyle, co wysłannik, zwiastun, posłaniec. Aniołowie mają udział w realizacji planów Bożych wobec człowieka, pośredniczą w przekazywaniu ludziom jego woli, a tym samym - uczestniczą w życiu narodów i jednostek.
Anioł Pański - utożsamiany z objawiającym się Panem Bogiem - pociesza upokorzoną i wygnaną na pustynię Hagar (Rdz. 16,7-15), powstrzymuje Abrahama przed złożeniem ofiary ze swego syna Izaaka (Rdz. 22,1-19), ukazuje się w płonącym krzewie Mojżeszowi (Wj. 3,1-22) i towarzyszy narodowi wybranemu w czterdziestoletniej wędrówce do Ziemi Obiecanej (Wj. 23,20). On także opiekuje się prorokiem Eliaszem, gdy rozgniewany król Achab postanawia go zabić (lKrl. 19,1-8), ratuje trzech młodzieńców wrzuconych do pieca ognistego (Dn. 3,49-50), zamyka paszcze lwom, by ocalić Daniela i ukazać Babilończykom potęgę Pana Boga (Dn. 6,23). Dzięki Aniołowi Pana nieliczna garstka Izraelitów pod wodzą Gedeona pokonuje kilkutysięczną armię Madianitów (Sdz. 6,11-24), a Tobiasz osiąga cel swej podróży - znajduje cudowne lekarstwo na ślepotę swego ojca i poślubia piękną Sarę (Tb, 5. 4). Za pośrednictwem aniołów Bóg dokonuje także pomsty na narodach i ludach bezbożnych. Tak więc anioł zniszczenia zabija egipskich pierworodnych (Wj. 12,1-29), mści się za nieposłuszeństwo króla Dawida zsyłając na jego lud zarazę (1 Krl. 21,11-15), w ciągu zaledwie jednej nocy wytraca 185 tys. żołnierzy asyryjskich (Iz. 37,36). Śmierć z ręki Anioła Pańskiego jest również karą za bałwochwalstwo. Los Heroda Agiyppy - pysznego władcy porażonego przez anioła śmierci, spotyka w Biblii wszystkich świadomie dopuszczających się bluźnierstwa. Zemsta dokonuje się zwykle pod osłoną nocy.
Aniołowie uczestniczą także w zbawczym dziele Syna Bożego. W okresie publicznej działalności Pana Jezusa pozostają jednak niewidoczni dla zebranych wokół niego tłumów. Anioł Pana pociesza go w Ogrodzie Oliwnym, tuż przed męką (L. 22,29-43). On również odsuwa kamień znajdujący się u wejścia do grobu, w którym złożone było ciało Pana Jezusa i oznajmia niewiastom, że ich Pan zmartwychwstał (Mt. 28,1-6).
Ważną rolę odegrają aniołowie w czasach ostatecznych. Do nich należeć będzie zebranie sprawiedliwych i wyłączenie ich spośród tych, którzy przeciwstawili się Panu Bogu. Oni również wezmą udział w sądzie nad całą ziemią i jej „panem” - szatanem (Mt. 13,41-42)
Uzbrojony w nagi miecz, który jest atrybutem anioła zagłady, anioł jest znakiem prostym, czytelnym (Ap 6.4). To zapowiedź zbliżającego się nieszczęścia: wojny, zagłady, Sądu Ostatecznego. „Drugi jeździec, trzymający w ręku miecz, dosiada konia barwy ognia, oznaczającej przelew krwi. Umiera pokój, zwycięża przemoc… W tym ponurym obrazie streszcza się wiele wieków historii, wyżłobionych strumieniami krwi przelanej w czasie wojen. Kryją się w nim nieprzeliczone osobiste dzieje nienawiści, niechęci, zemsty. Zawierają się w nim stosunki społeczne oparte na wyzysku i ucisku (G. Ravasi)”.
Nie chciałbym być świadkiem ujrzenia nad naszym krajem Zwiastuna wojny uzbrojonego w nagi, ognisty miecz, a wszystko do tego dąży.

Spośród wszystkich skrzydlatych wojowników ważne miejsce zajmuje anioł milczenia. i jest on towarzyszącym Bogu już od pierwszego dnia stworzenia wszechświata dawcą pokoju, harmonii, świadkiem człowieczych łez i upokorzeń, pocieszycielem cierpiących, ukojeniem dla umierających. Postać anioła milczenia przynosi ludzkości balsam zapomnienia i przemawia do niej poprzez ciszę grobów, ruin, cmentarzy. Jest także źródłem mądrości, objawieniem prawdy i Bożej mocy.
Anioł ten nie obawia się ziemskiej nieprawości. Jego obecność jest dowodem na istnienie - zarówno w kosmosie, jak i na ziemi - boskiego porządku, odwiecznego i nie podlegającego żadnym zmianom, świadectwem celowości wszelkich doświadczeń spadających na ludzkość, poręką udzieloną światu przez samego Pana Boga. Postawa anioła, który trwał pod krzyżem nawet wtedy, gdy wszyscy odeszli, przekonuje o konieczności akceptacji wszystkich wyroków i przeciwności losu.
Wojna jest trzymana w cuglach, ciągle jeszcze ginie tam tylu ludzi. Każda niepotrzebna śmierć jest jednak śmiercią, a co gorsza nienawiści nikt nie próbuje okielznać. Poczucie krzywdy i zagrożenia, pogarda dla przeciwnika i jego metod, gotowość do zabijania i umierania w walce, to wszystko wydaje się narastać. A przecież jest zupelnie jasne, że pierwsze słowo pokoju powinno być takie: jesteśmy braćmi i uratujemy się tylko wtedy, gdy to zrozumiemy. Skoro jest jeden kraj i dwa narody - nie może być innego wyjścia, jak rządzić się i gospodarzyć razem, a modlić się osobno.
Anioł pokoju na kartce wydanej przez Wydawnictwo Salonu Malarzy Polskich w Krakowie.

Katechizm Kościoła Katolickiego dużo mówi o obronie pokoju, unikaniu wojny:
KKK 2302: Nasz Pan, przypominając przykazanie: "Nie zabijaj!" (Mt 5, 21), domaga się pokoju serca i piętnuje niemoralność zbrodniczego gniewu i nienawiści.
KKK 2303: Nienawiść zamierzona jest przeciwna miłości. Nienawiść do bliźniego jest grzechem, gdy człowiek dobrowolnie chce dla niego zła. Nienawiść jest grzechem ciężkim, gdy dobrowolnie życzy się bliźniemu poważnej szkody. "A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie..." (Mt 5, 44-45).
KKK 2305: Pokój ziemski jest obrazem i owocem pokoju Chrystusa, który jest mesjańskim "Księciem Pokoju" (Iz 9, 5). Przez krew przelaną na krzyżu, "w sobie zadawszy śmierć wrogości" (Ef 2, 16) (Por. Kol 1, 20-22). pojednał On ludzi z Bogiem, a swój Kościół ustanowił sakramentem jedności rodzaju ludzkiego i jego zjednoczenia z Bogiem. "On... jest naszym pokojem" (Ef 2,14). Jezus ogłasza: "Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój" (Mt 5, 9).
KKK 2306: Ci, którzy wyrzekają się przemocy oraz krwawych działań i w celu ochrony praw człowieka odwołują się do środków obronnych, jakie dostępne są najsłabszym, dają świadectwo miłości ewangelicznej, pod warunkiem że nie przynosi to szkody prawom ani obowiązkom innych ludzi i społeczeństw. Świadczą oni w sposób uprawniony o powadze ryzyka fizycznego i moralnego uciekania się do przemocy, która powoduje zniszczenia i ofiary (Por. Sobór Watykański II, konst. Gaudium et spes, 78).
KKK 2308: Każdy obywatel i wszyscy rządzący są zobowiązani do działania na rzecz unikania wojen.
KKK 2311: Władze publiczne powinny uwzględnić przypadek tych, którzy z pobudek sumienia odmawiają użycia broni;
KKK 2314: "Wszelkie działania wojenne, zmierzające bez żadnej różnicy do zniszczenia całych miast lub też większych połaci kraju z ich mieszkańcami, są zbrodnią przeciw Bogu i samemu człowiekowi, zasługującą na stanowcze i natychmiastowe potępienie" (Sobór Watykański II, konst. Gaudium et spes, 80). Ryzykiem nowoczesnej wojny jest stwarzanie okazji posiadaczom broni masowej zagłady, zwłaszcza atomowej, biologicznej lub chemicznej, do popełniania takich zbrodni.





MEDAL - 30 LAT MUZEUM NA MAJDANKU 1974
Waga: 126 gram
Materiał: Brąz
Średnica: 70 mm
W 1974 roku minęła 30. rocznica wyzwolenia jednego z pierwszych napotkanych na szlaku bojowym 1. Armii Wojska Polskiego obozów – Majdanka. Drugą okazją była rocznica powstania Państwowego Muzeum na Majdanku, które było emitentem dwustronnego, wybitego przez Mennicę Państwową w Warszawie medalu autorstwa Józefa Markiewicza.
Awers: Sylwetki dwóch postaci widoczne od pasa w górę. Plecami zwrócona jest postać żołnierza w hełmie, który podtrzymuje więźnia w pasiaku. Po bokach grupy postaci obwiedzione drutem kolczastym.
Rwers: Na środku widnieje pomnik ofiar faszyzmu na Majdanku. Nad nim widnieje data 1944. Poniżej napis 30 LAT/ PAŃSTWOWEGO/ MUZEUM/ NA MAJDANKU.


Majdanek - Towarzystwo Opieki - Lublin
Towarzystwo Opieki nad Majdankiem – istniejąca w latach 1945–2014, ogólnopolska, otwarta organizacja typu non-profit, powstała z inspiracji działaczy społecznych Lublina i Lubelszczyzny, zrzeszająca tych, którym bliska była szeroko rozumiana idea upamiętniania ofiar niemieckiego obozu Majdanka oraz – później – prowadzenia badań naukowych nad jego historią.
Towarzystwo – ściśle współpracując z Państwowym Muzeum na Majdanku w Lublinie – miało na celu opiekę nad byłym hitlerowskim obozem koncentracyjnym na Majdanku oraz zachowanie pamięci o martyrologii narodu polskiego i narodów świata doświadczonych dwudziestowiecznymi totalitaryzmami europejskimi.
LOS NASZ DLA WAS PRZESTROGĄ słowa z wiersza "Żałoba" Franciszka Fenikowskiego, gdzie w dalszych strofach wiersza czytamy: „Jeśli ludzie zamilkną. Głazy wołać będą!”.
Spośród ok.150 tys. osób, które przeszły przez obóz, życie straciło blisko 80 tys. Ich prochy spoczywają w Mauzoleum, na którego kopule widnieje napis: „Los nasz dla was przestrogą”. W obozie zachowały się baraki, łaźnie, komory gazowe, rowy egzekucyjne, krematorium, buty więźniów oraz ich rzeczy osobiste. Majdanek funkcjonował od października 1941 r. do lipca 1944 r.
Celem edukacji o tragedii holokaustu jest pobudzenie świadomości, uwrażliwienie na ogrom ludzkiego cierpienia i dramatów, jakie miały miejsce w czasie II Wojny Światowej. Edukacja o tragedii obozowej i dramacie ofiar jest lekcją uwrażliwiania na cierpienie drugiego człowieka.
Te słowa na pewno są niezapomniane, muszą one sprawić, że docenimy wolną Polskę, w której dane jest nam żyć. A jednak wiele się robi by zapomnieć o tych dramatach.
Wymiary 59 mm, Masa 95 g









W 1983 roku, z okazji kolejnej rocznicy powstania został wydany medal upamiętniający 40. rocznicę powstania w getcie. Powstał on z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Archeologicznego i Numizmatycznego. Jego autorem jest Adam Włodarczyk. Ten medal wybiła warszawska mennica w tombaku srebrzonym i oksydowanym.
Awers.: Cała powierzchnia to mur getta z drutem kolczastym (pięciolinia) przecięta złamaną gałązką, za którym widoczne są ruiny. W przestrzeni pomiędzy drutami znajduje się napis 40 ROCZNICA/ POWSTANIA/ W GETCIE/ WARSZAWSKIM. Niżej wzdłuż krawędzi, po prawej: PTAiN - WARSZAWA - 1983
Rewers.: Na pierwszym planie po prawej znajduje się grupa bojowników - powstańców, przed którą widnieje napis GETTO ukształtowany w formę muru zwieńczonego drutem kolczastym. Nad nim unoszą się płomienie. Po lewej znajduje się napis WARSZAWA/ 1943. Sygnowany na awersie -: spleciony monogram AW
Stop: tombak srebrzony i oksydowany
Średnica: 70 mm
Rant: gładki
Projektant: A. Włodarczyk , sygnowany
Wielkość emisji: 1250 szt.
Emitent: PTAiN Warszawa
Rok wydania: 1983
Waga: 128,72 g




Katyń. Medal UPAMIĘTNIAJĄCY POLSKICH OFICERÓW ZAMORDOWANYCH W 1940 ROKU, upamiętnia on również martyrologię przede wszystkim Polaków, ale również innych narodów w czasie II wojny światowej.
Katyń to nazwa wsi i lasu nad rzeką Dniepr, około 12 mil na zachód od Smoleńska w Rosji. Zbrodnia katyńska, znana również jako Incydent Katyński, była masową egzekucją polskich oficerów na rozkaz władz sowieckich w 1940 roku. Wiosną 1940 r. Większość zabitych stanowili oficerowie rezerwy wzięci do niewoli podczas polskiej kampanii wrześniowej 1939 r., ale wśród zabitych znalazło się również wielu cywilów aresztowanych za bycie „agentami wywiadu i żandarmami, szpiegami i dywersantami, byłymi właścicielami ziemskimi, fabrykantami i urzędnikami”. Ponieważ polski system poboru wymagał, aby każdy absolwent uniwersytetu, który nie był zwolniony z tego obowiązku, został oficerem rezerwy, Sowieci byli w stanie zgarnąć znaczną część polskiej, żydowskiej, ukraińskiej i białoruskiej inteligencji z polskim obywatelstwem. Las był od dawna wykorzystywany jako miejsce egzekucji obywateli sowieckich.
Wybity z tombaku
Średnica: Ø 70 mm.
Waga: ok. 145,6 gram
Rant: gładki
Delikatna patyna
Rant: gładki
Projektant: B. Chmielewski, sygnowany
Wielkość emisji 2500 szt.
Emitent: PTAiN Warszawa

PRL Medal XXX Rocznica Zwycięstwa 1945 - 1985
Medal wykonany w 1975 r., na okoliczność trzydziestej rocznicy zdobycia Berlina przez wojska Związku Radzieckiego wspomaganej oddziałami armii z Polski. Na awersie widnieje napis dotyczący rocznicy oraz przedstawienie dwóch mieczy. Odnoszą się one do epizodu poprzedzającego "Bitwę pod Grunwaldem", co miało na celu podkreślić ciągłość zwycięstw nad narodem niemieckim, wiążąc te dwa odległe, historyczne wydarzenia. Z kolei awers zawiera profilowy wizerunek żołnierza z dwoma flagami, na których widnieje polski orzeł i komunistyczny symbol ZSRR. Umieszczony na tej stronie napis: LENINO-BERLIN ma w wymiarze propagandowym podkreślić związek między ZSRR i Polską, ponieważ w obu walkach, oprócz Armii Czerwonej brała udział również „1 Warszawska Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki”.
Awers - Zarys odznaki Grunwaldzkiej i poziomo napis: XXX ROCZNICA/ZWYCIĘSTWA/1945 - 1975. Po lewej: powierzchnia fakturowana.
Rewers - Po prawej powierzchnia sfalowana, na niej postać żołnierza w profilu w lewo, obok rozwiane sztandary: polski i radziecki. W górze napis: LENINO, W dole: BERLIN.
Sygnatura - Spleciony monogram AW - na rewersie + znak mennicy - na awersie
Technika - Bity ø 80 mm.
Proj. A. Włodarczyk
Wielkość emisji 1700 szt
Emitent MON, Warszawa.
Materiał - Tombak patynowany


Medal Mennicy Państwowej 40 lecie Bitwy pod Lenino - J. Markiewicz-Nieszcz.
Wymiary: 70 mm
Materiał: brąz srebrzony
Nakład: 1250 sztuk
Waga 158,86 g
Medal wybity w 1983 r. z inicjatywy Oddziału Warszawskiego Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego.
Awers: Grupa żołnierzy atakujących, nad nimi napis LENINO, na którym 12–13. X 1943. Awers ukazuje heroizm, poświęcenie i dramatyzm walki. Może być odczytywany jako wizualna medytacja nad ceną wolności i nadzieją na odzyskanie suwerenności — nawet w warunkach politycznej zależności. Trzech żołnierzy w dynamicznych pozach, przedstawionych w trakcie walki.
Pierwszy leży w pozycji strzeleckiej, celując z karabinu.
Drugi stoi, trzymając karabin i unosząc rękę z granatem — gest odwagi i determinacji.
Trzeci również celuje, ukazany w tle, co nadaje scenie głębię.
Tło z roślinnością i nierównym terenem przypomina, że ratunek nie zawsze przychodzi z nieba — czasem rodzi się w błocie, w krzyku, w ziemi.
Rewers: STARY WIARUS składający przysięgę, z prawej SKŁADAM / UROCZYSTĄ / PRZYSIĘGĘ / ZIEMI / POLS- / KIEJ, wyżej wstęga, na której Orzeł kościuszkowski i WITΛJ - ŻOŁNIERZU / WCZORAJSZY TUŁACZU, na dole SIELCE / P.T.ΛiN., z lewej sygnatura J. markiewicz-n 1983.
Rewers to nie tylko dokument przysięgi — to wizualna liturgia powrotu, duchowego zakorzenienia i narodowego zobowiązania.
Inskrypcje:
„WITAJ ŻOŁNIERZU WCZORAJSZY TUŁACZU” — emocjonalne powitanie powracającego żołnierza-tułacza.
„SKŁADAM UROCZYSTĄ PRZYSIĘGĘ ZIEMI POLSKIEJ” — deklaracja lojalności wobec ojczyzny.
Rewers to ratunek przez przysięgę, przez duchowe zobowiązanie wobec ojczyzny. W roku 1983, w cieniu stanu wojennego, ten medal mógł być ikoną ratunku moralnego — przypomnieniem, że nawet w czasach represji, można ratować ducha przez wierność, przez pamięć, przez gest.


Wśród dymu i błota, gdzie ziemia krzyczy, a niebo milczy, żołnierz z uniesionym pistoletem staje się latarnią wśród ruin. Czołg – żelazny anioł – niesie ratunek, ale i ciężar ideologii. To nie tylko obraz bitwy, lecz ikona narodzin mitu, w którym odwaga miesza się z propagandą, a pamięć z zadaniem. Michał Bylina nie maluje zwycięstwa – maluje konieczność.
Obraz „Lenino” Michała Byliny to monumentalna scena batalistyczna ukazująca dramatyzm i heroizm żołnierzy 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki podczas ich chrztu bojowego pod Lenino w 1943 roku. 25 lecie Ludowego Wojska Polskiego.
Charakterystyka kompozycji:
• Centralna postać: Żołnierz z uniesionym pistoletem, stojący wyprostowany wśród chaosu bitwy, symbolizuje dowództwo, odwagę i wezwanie do natarcia. Jego gest przypomina ikonografię wodzów prowadzących żołnierzy ku zwycięstwu.
• Tło i atmosfera: Scena rozgrywa się wśród dymu, gruzów i błota, co podkreśla brutalność frontu wschodniego. Kolory są przygaszone, ziemiste, z dominantą szarości i brązów, co wzmacnia poczucie ciężaru walki.
• Czołg T-34: Umieszczony po lewej stronie, stanowi osłonę dla piechoty i symbol sowieckiego wsparcia. Jego obecność podkreśla techniczne zaplecze i ideologiczne tło bitwy.
• Pozostali żołnierze: Ukazani w dynamicznych pozach – czołgają się, biegną, kryją się – tworzą kontrast wobec stojącej postaci centralnej. Ich ruchy oddają napięcie i desperację. Żołnierze nie są anonimowi – ich twarze, gesty, napięcie ciał pokazują indywidualne dramaty wpisane w kolektywną misję.
Odnosząc się do wyżej wymienionych mieczy na medalu z Bitwy pod Grunwaldem, chciałbym na okoliczność rocznicy tej bitwy i zwycięstwa zaprezentować walory poczty dyliżansowej, która z tej okazji się odbyła.
Dyliżans to duży zamknięty kołowy pojazd konny (przeważnie cztero- lub sześciokonny) używany od połowy XVI wieku do połowy XIX wieku do przewozu pasażerów i przesyłek pocztowych na stałych trasach obsługiwanych według ustalonego rozkładu jazdy.
Pierwsze dyliżanse w służbie pocztowej w Polsce uruchomiono w Księstwie Warszawskim w 1809 roku z Warszawy do Wrocławia, Gdańska i Poznania.
Kilka stempli okolicznościowych zawierajacych obrazy dyliżansu pocztowego.
Poczta dyliżansowa: Grunwald - Pole Bitwy - Olsztyn
Miejsce bitwy, a w zasadzie kaplica pobitewna, była miejscem pielgrzymek od czasów średniowiecza. W okresie zaborów wspomnienie o bitwie pod Grunwaldem, wzmocnione zostało w polskiej świadomości historycznej literackim opisem Henryka Sienkiewicza, stworzonym ku pokrzepieniu serc. W okresie powojennym zaczęto organizować tu uroczyste obchody i zorganizowano muzeum.
I takim obchodem 14 lipca 1984 roku odbyła się poczta dyliżansowa z okazji 40 lecia Polski Ludowej. Przesyłki przewiezione dyliżansem na trasie Grunwald – Pole Bitwy – Olsztyn opatrzone zostały stemplem dodatkowym okolicznościowym.
Grunwald – Pole Bitwy, na wniosek Muzeum Warmii i Mazur zostało uznane za pomnik historii rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dn. 17 września 2010 r.
Pole grunwaldzkie upamiętnia jedną z największych średniowiecznych bitew w historii Polski i Europy rozegraną 15 lipca 1410 r.
W 1960 r. w obrębie Pola rozpoczęto budowę zespołu pomnikowego autorstwa Jerzego Bandury i Witolda Cęckiewicza. W skład zespołu wchodzą: obelisk ukazujący twarze dwóch rycerzy w przyłbicach, trzydziestometrowe maszty symbolizujące sztandary polskich i litewskich chorągwi oraz amfiteatr połączony z pomieszczeniami muzeum. Na terenie Pola znajdują się także pozostałości pomnika z Krakowa (uroczyste odsłonięcie w 1910 roku) zburzonego przez Niemców podczas II wojny światowej.
Inne dane na wyróżniku odbiorczym.
Również takim ciekawym epizodem w tym temacie jest koperta z datownikiem okolicznościowym.
1947 „GRUNWALD POLE BITWY” stempel okolicznościowy (Myślicki 47 024).
Orzeł na stemplu okolicznościowym nawiązuje do herbu Polski z czasów panowania Władysława Jagiełły.
LUDOWE WOJSKO POLSKIE. Medal wg projektu Andrzeja Nowakowskiego. Wybity w 1988 r. z inicjatywy Ministerstwa Obrony Narodowej. Medale upamiętniające Bitwę pod Lenino emitowane były też z okazji okrągłych rocznic.
Bitwa pod Lenino, określana jako chrzest bojowy I Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki oraz pułku czołgów 1. Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte. Dywizja przez różne walki w okresie wojny wzięła udział w szturmie Berlina. I powyższy medal dobrze określa napis na rewersie: LENINO – BERLIN.
Awers: Żołnierze w natarciu. Lenino - 12/13-X-1943
Rewers: Przysięga. LUDOWE WOJSKO POLSKIE
Średnica : 70 mm
Waga : ok 131 g
Materiał: Tombak srebrzony
Bitwa pod Lenino (12–13 października 1943) – bitwa stoczona na froncie wschodnim.
Miasto we wschodniej Białorusi, na północny wschód od Orszy. Rejon pierwszej bitwy 1 Dywizji Piechoty imienia T. Kościuszki (dowódca – generał brygady Zygmunt Berling), walczącej w składzie radzieckiej 33 Armii (dowódca – generał Wasilij Gordow) Frontu Zachodniego. Zadaniem bojowym Dywizji było sforsowanie rzeki Mierei na północ od Lenino, przełamanie niemieckiej obrony na zachodnim brzegu rzeki i osiągnięcie rejonu wsi Połzuchy (na północy) i Trygubowa (na południu), a następnie kontynuowanie natarcia w kierunku zachodnim celem osiągnięcia linii Dniepru.
Główne uderzenie 1 Dywizji Piechoty oraz sąsiadujących z nią radzieckich 42 i 290 Dywizji Piechoty rozpoczęło się 12 października w godzinach przedpołudniowych. Oddziały polskie, ponosząc duże straty, wykonały pierwszą część zadania, zostały jednak powstrzymane przez oddziały niemieckie z 337 Dywizji Piechoty na linii Trygubowa–Połzuchy, w odległości zaledwie 2,5–4 kilometrów na zachód od Mierei. Kilkakrotnie w ciągu 12 i 13 października ponawiane natarcia nie przyniosły większych rezultatów. 14 października Dywizja została zluzowana przez radziecką 164 Dywizję Piechoty i odeszła na zaplecze frontu. W wyniku dwudniowych walk pod Lenino zginęło lub zmarło z ran 510 żołnierzy, 1776 zostało rannych, a 652 uznano za zaginionych. Łączne straty Dywizji wyniosły ponad 18% jej stanu.
Medal: 40 ROCZNICA ZWYCIĘSTWA - 9 MAJA 1945 1985
Awers: Na sfalowanym tle napis 40 / ROCZ / NICA / ZWYCIĘSTWA.U dołu dwa hełmy: polski i radziecki.
Rewers: W gładkim poziomym pasie napis: 9 MAJA. U góry data: 1945. U dołu data: 1985. Tło u góry i u dołu fakturowane.
Sygnowany na A.: spleciony monogram JM.
Medal o średnicy 7,0 cm, grubości 0,4 cm. Tombak patynowany.
Autor projektu: Józef Misztela. Sztuk 2000. Emitent: Główny Zarząd Polityczny Wojska Polskiego. Zarząd III, Warszawa. Wznawiany w 1986 roku: tombak patynowany – 300 sztuk, w 1987 roku: tombak patynowany – 200 sztuk
Medal - (CZTERDZIESTA) 40 rocznica zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami.
Na awersie również w języku esperanto „Datreveno de la venko super la hitleranoj” - Rocznica zwycięstwa nad nazistami” - Dwa miecze wbite w pokruszoną swastykę, w tle Brama Brandenburska.
Rewers: Wolność, Liberte, Szabadsag, ...(w różnych językach odmiana słowa WOLNOŚĆ” 9.V.1945 - 9.V.1985 - Postać kobiety w prawo z gołębiem pokoju.
Projekt. T. Tchórzewski.
Brąz, wym. śr.: 70 mm.
Waga: ok. 149,20 g
Wielkość emisji 3000 szt.
Emitent: Woj. Komitet Stronnictwa demokratycznego Chełm; PTAiN, Warszawa 1984.
Sygnatura : T.T. znak MENNICY PAŃSTWOWEJ, WK SD CHEŁM

Walki toczyły się również na morzach i oceanach. ORP Błyskawica – polski niszczyciel, jeden z dwóch zbudowanych okrętów typu Grom, wprowadzony do służby w Marynarce Wojennej w 1937 roku. Uczestniczył w działaniach II wojny światowej od pierwszych do ostatnich dni walk w Europie, operując na Atlantyku, Morzu Północnym i Morzu Śródziemnym. Brał udział między innymi w kampanii norweskiej i ewakuacji Dunkierki, bitwie o Atlantyk, operacjach „Torch” i „Overlord” oraz bitwie pod Ushant. Działalność operacyjną u boku aliantów zakończył udziałem w operacji „Deadlight”. W maju 1946 został przejęty przez Royal Navy, pod polską banderę powrócił 1 lipca 1947 roku.

Nawiązując do powyższych znaczków ORP Błyskawica, chcę przedstawić udział tego okrętu w jednej z największych bitew II Wojny Światowej.
Desant Aliantów na plażę SWORD, Normandia, Francja, 6 czerwca 1944 roku.
Średnica 40 mm, grubość 3 mm, waga 29 g, rant ząbkowany.
Moneta - żeton pokryta jest galwanicznie czystym złotem / Au 999 / .
Rok wydania 2000
Awers
Portret porucznika Boba Orella na tle flagi brytyjskiej w muzeum Le Grand Bunker w Ouistreham, francuskiej gminie w departamencie Calvados, w regionie Normandia.
Napis:
° LIEUTENANT BOB ORELL ° ROYAL ENGINEERS MUSEE LE GRAND BUNKER ° OUISTREHAM 6.6.44 D.DAY
Tłumaczenie:
„PORUCZNIK BOB ORELL ° KRÓLEWSKI INŻYNIER MUSEE LE GRAND BUNKER (muzeum) ° OUISTREHAM (– miejscowość i gmina we Francji, w regionie Normandia)”
6.6.44 DZIEŃ
(16-metrowy betonowy bunkier, który został odrestaurowany do stanu z 1944 roku, był wieżą przeciwlotniczą, ale w rzeczywistości został zaprojektowany jako "Hochleitstand" – wieża kontrolna i dalmierz dla baterii artylerii 155 mm osłaniającej wejście do rzeki Orne. Został również zaprojektowany tak, aby wieża była prawie nie do zdobycia dla komandosów lub ataku piechoty na pełną skalę. W dniu D-Day francuskie i brytyjskie siły specjalne próbowały szturmu, ale zostały zmuszone do obejścia wieży i ruszenia dalej. Niemcy bronili wieży przez trzy dni, zanim porucznik Bob Orrell z Royal Engineers, wraz z trzyosobowym zespołem, podłożył dwa ładunki wybuchowe, jeden po drugim, aby wysadzić opancerzone drzwi. W sumie zajęło im to cztery godziny, aby je otworzyć).
Rewers
Godło Królewskich Inżynierów z mottem Orderu Podwiązki, brytyjskiego orderu rycerskiego.
Napis:
ROYAL ENGINEERS HONI ° SOIT ° QUI ° MAL ° Y ° PENSE
E u R
ROYAL ENGINEERS
* SWORD BEACH *
Wzruszający moment w muzeum w Ouistreham: panel Bailey Bridge został zainstalowany przez 6 brytyjskich oficerów w hołdzie Bobowi Orrellowi, weteranowi, który zmarł kilka dni po obchodach 60. rocznicy D-Day.
"Honi soit qui mal y pense" to anglo-normańskie motto. Jest to motto - dewiza Orderu Podwiązki, najważniejszego orderu brytyjskiego rycerstwa (hańba temu, kto widzi w tym coś nieprzystojnego) w dialekcie („wstyd dla każdego, kto myśli o tym źle”).
Bohaterstwo majora Orrella sprawiło, że stał się kimś w rodzaju bohatera wśród francuskich mieszkańców miasta, a jego rodzina do dziś jest zatrzymywana na ulicach. W kolejnych latach stał się działaczem pokojowym, założył własny oddział Kampanii na rzecz Rozbrojenia Nuklearnego.
6 czerwca 1944 roku na plażach Normandii rozpoczęła się operacja „Overlord”. Największa operacja desantowa w historii wojen otworzyła drugi front w Europie Zachodniej.
W rozpoczętej 6 czerwca operacji „Overlord” brały również udział jednostki Polskiej Marynarki Wojennej oraz Polskich Sił Powietrznych.
Działania aliantów od pierwszego dnia walk wspierały krążownik ORP „Dragon” oraz niszczyciele ORP „Błyskawica”, „Krakowiak”, „Piorun” i „Ślązak”.
"Ślązak" i "Dragon" bezpośrednio interweniowały swą artylerią w walki na lądzie. 8 czerwca wieczorem ten ostatni udaremnił kontratak oddziałów niemieckiej 21. Dywizji Pancernej, niszcząc sześć jej czołgów.
W armadzie transportowej, przewożącej wojska i sprzęt na plaże Normandii, znalazło się osiem statków Polskiej Marynarki Handlowej: „Kmicic”, „Kordecki”,”"Chorzów”, „Narew”, „Wilno”, „Katowice”, „Kraków” i „Poznań”.
Także od pierwszego dnia w walkach uczestniczyło jedenaście dywizjonów polskiego lotnictwa - trzy bombowe i osiem myśliwskich, z których większość wchodziła w skład 131 skrzydła myśliwskiego, dowodzonego przez mjr. pil. Juliana Kowalskiego oraz 133 skrzydła dowodzonego przez mjr. pil. Stanisława Skalskiego.

Zanim opiszę desant w Normandii chciałbym przedstawić pierwsze zestrzelenie samolotów w czasie II Wojny Światowej.
1995 rok, kartka okolicznościowa przewieziona pocztą śmigłowcową na trasie Olkusz – Katowice 1 września, z okazji pierwszego lotniczego zwycięstwa w II Wojnie Światowej, upamiętniająca pierwsze polskie strącenie w czasie II wojny.
W. Gnyś startujący na samolocie PZL P-11c, numer boczny 5, 1 września 1939 roku, zdołał desperackim unikiem w lewo wyrwać się z wiązki nieprzyjacielskich strzałów i wyprowadzić przepadający samolot tuż nad ziemią, a następnie ostrzelał maszynę pilotowaną przez Ltn. Branderburga, która zaczeka dymić. Niemiec zdołał jednak schować się w chmurach i powrócił na lotnisko Nieder-Ellguth.
Gnyś kontynuował lot w kierunku zachodnim i po krótkim czasie zauważył 2 powracające z Krakowa Dorniery Do 17E z KG 77. Oto relacja samego Gnysia: "zauważyłem dwa samoloty niemieckie lecące z mojej lewej strony, około 1000 metrów niżej. Leciały na kierunku Kraków - Olkusz. Zaatakowałem lecący w tyle. W pierwszej chwili zauważyłem, że strzelec do mnie strzela, ale po kilku seriach przestał strzelać i lewy silnik zaczął lekko dymić. Wyrwałem w górę. Samoloty niemieckie zaczęły schodzić w dół. Zaatakowałem powtórnie samolot, który poprzednio przeze mnie atakowany, przechodził na moją stronę. Strzelec samolotu strzelał. Oddałem kilka długich i dobrych, jak mi się wydawało, serii i zszedłem w dół. Znalazłem się dość nisko nam ziemią. Po wyciągnięciu samolotów nie widziałem i sądziłem, że schowały mi się za wzgórze, pomimo jednak obserwacji przypuszczalnego kierunku lotu, samolotów zobaczyć nie mogłem. Było to dla mnie jednak dziwne. Widziałem coś dymiącego się na ziemi, ale się temu nie przyglądałem i wziąłem kurs na lotnisko. Samoloty przeze mnie atakowane były dwustatecznikowe i jak wtedy określiłem, były to Dorniery. W drodze powrotnej oddałem krótką serię do przelatującego He 111, na dużej ode mnie odległości pod kątem około 90 stopni, ale z powodu braku amunicji zawróciłem do bazy. W drodze powrotnej zauważyłem palący się samolot na ziemi kpt. M. Medweckiego".
Polak zestrzelił obydwie maszyny wroga nad wsią Żurada w pobliżu Olkusza. Jeden z niemieckich bombowców nosił oznaczenie 3Z+FR, zginęło w nim 6 niemieckich lotników. Wracając do bazy Gnyś spotyka jeszcze jednego He 111, lecz nie ma już amunicji.
Na kartce miedzioryt z Klubu Seniorów Lotnictwa w Katowicach.
1944.6.6 II wojna światowa Francja Lądowanie w Normandii - Pamiątkowy medal. 50 Pułk Piechoty (Northumbrian). Ciekawostką są dwie litery T w jego insygniach reprezentują dwie granice obszaru rekrutacji, rzeki Tyne i Tees, co widać na awersie medalu.
Piąte główne miejsce lądowania w początkowej fazie operacji Neptun w ramach operacji Overlord, znane jako Gold Beach, było kluczową częścią inwazji aliantów na okupowaną przez Niemców Francję podczas II wojny światowej 6 czerwca 1944 r.
Brytyjska piechota odegrała kluczową rolę w szturmie na tę plażę w D-Day. 50 Dywizja była jedną z dwóch brytyjskich dywizji (drugą była 3 Dywizja Piechoty), które wylądowały w Normandii w dniu D-Day, 6 czerwca 1944 roku, gdzie wylądowały na Gold Beach.
Gold Beach było celem 50. Dywizji (Northumbrian) brytyjskiej 2. Armii. Jej głównym zadaniem było zajęcie Arrolnanches i wkroczenie w głąb lądu, aby przejąć węzeł drogowy w Bayeux, a także skontaktować się z siłami amerykańskimi po ich prawej stronie i Kanadyjczykami po ich lewej stronie. Początkowy opór był zaciekły, ale brytyjskie siły inwazyjne przebiły się z relatywnie niewielkimi stratami i były w stanie osiągnąć swoje cele w tym sektorze.
Awers: Stojący brytyjski żołnierz 50 Dywizji Piechoty z karabinem na tle flagi Wielkiej Brytanii. 50. odznaka o godzinie 6.
Rewers: Brytyjscy żołnierze z bronią w ręku, z flagą w tle.
Rok: 2021
Średnica: 4 cm
Grubość: 0,3 cm
6 czerwca 1944 alianci wylądowali na plażach Normandii. Ze strony francuskiej najlepiej przywołujemy na myśl słynne 177 komandosów Kieffera, jedynych przedstawicieli Francji lądujących na plażach Sword Beach. Wydaje się to niewiele, biorąc pod uwagę około 200 000 alianckich bojowników zarejestrowanych tego dnia. Ale akcja nie toczyła się tylko na plażach Normandii. Miało to miejsce także na morzu, w powietrzu, na lądzie, nie tylko w Normandii.
Gdy plany wielkiej inwazji D-Day zaczęły nabierać kształtów w kwaterze głównej aliantów w Anglii, ktoś zdecydował, że przydałaby się jakaś skoordynowana akcja w centrum Francji, aby postawić jak najwięcej barier dla armii niemieckich na południu kraju, powstrzymując je przed przemieszczaniem się na północ w celu wzmocnienia swojej obecności w Normandii.
Do połowy maja kilka różnych grup było gotowych do walki w nadchodzącej bitwie, w tym 2700 ludzi w kryjówce Mont Mouchet. W Clavières, jednym z punktów wejścia na górę, umieścili tabliczkę z napisem: "Ici, start la France libre!" ("Tu zaczyna się Wolna Francja!") Zorganizowano zrzuty na spadochronach dużych ilości broni i amunicji na szczyt szczytu.
Na początku czerwca 1944 roku, w tym samym czasie, gdy na plażach Normandii daleko na północ rozpętało się piekło, w tym nieprawdopodobnym zakątku głębokiego serca Francji toczyła się kolejna bitwa.
W czerwcu 1944 roku Mont Mouchet był sceną bitwy o Mont Mouchet, w której Wehrmacht zmierzył się z francuskim ruchem oporu.
Pomnik Ruchu Oporu na Mont Mouchet (Górna Loara, Francja).
Medal spadochroniarza z II Wojny Światowej – Normandia.
Na rewersie widnieje Sainte-Mere-Eglise, wyzwolone przez amerykańskie 101 i 82 Dywizje Powietrznodesantowe w nocy z 5 na 6 czerwca 1944 roku.
Średnica - 4 cm
101 Dywizja Powietrznodesantowa - to dywizja lekkiej piechoty Armii Stanów Zjednoczonych, która specjalizuje się w operacjach desantowych. Co prawda w latach 2015–2016 brała udział w operacjach obrony wewnętrznej i antyterrorystycznej w Iraku, o czym świadczą napisy na medalu, ale podczas II wojny światowej zyskała sławę dzięki swojej roli w operacji Overlord (lądowanie w Normandii i lądowanie powietrznodesantowe 6 czerwca 1944 r).
Średnica - 4 cm
Medal upamiętniający 82 Dywizję Powietrznodesantową z napisem „Get Your Boots to the Ground” (Postaw buty na ziemi) - Spadochroniarze Powietrznodesantowej Armii Wojskowej USA - jedna z najsłynniejszych amerykańskich dywizji.
Normandia – Operacja Neptune - celem „osiemdziesiątej drugiej” było miasteczko Sainte-Mère-Église (w którym krzyżowały się drogi z Caen do Cherbourga i drogi wylotowe z plaż), oraz mosty na rzekach Douve i Merderet.
Średnica - 4 cm


80. rocznica zakończenia II wojny światowej (1945-2025)
Zestaw 3 medali kolekcjonerskich upamiętniających udział aliantów, w tym polskiego oręża, w walkach o wyzwolenie Holandii spod niemieckiej okupacji w czasie II wojny światowej.
W skład unikalnego zestawu kolekcjonerskiego wchodzą trzy numizmaty platerowane czystym srebrem i uszlachetnione kolorem (flagi).
80 LAT POKOJU I WOLNOŚCI:
Numizmat 1 – Abyśmy nie zapomnieli
Historyczny moment: 8 maja 1945 roku Niemcy podpisały akt bezwarunkowej kapitulacji, co formalnie zakończyło II wojnę światową w Europie. W 2025 roku przypada 80. rocznica tego wydarzenia.
Pamięć i refleksja: Rocznica jest okazją do upamiętnienia ponad 70 milionów ofiar wojny oraz oddania hołdu bohaterom, którzy walczyli o wolność i pokój.
Numizmat 2 – Operacja Market Garden
Największa operacja powietrznodesantowa: Od 17 do 25 września 1944 roku alianci przeprowadzili Operację Market Garden, próbując zdobyć mosty w Holandii i otworzyć drogę do Niemiec.
Działania: Operacja składała się z dwóch części: "Market" (desant alianckich sił powietrznodesantowych, w tym polskiej 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej) i "Garden" (natarcie wojsk lądowych brytyjskiej 2 Armii w kierunku Arnhem).
Rezultat: Mimo początkowych sukcesów, operacja zakończyła się niepowodzeniem – aliantom nie udało się utrzymać mostu w Arnhem, a straty były bardzo wysokie, zwłaszcza wśród żołnierzy brytyjskiej 1 Dywizji Powietrznodesantowej.
Numizmat 3 – Bitwa o Skaldę
Kontekst historyczny: Bitwa o rzekę Skaldę (niderl. Schelde) miała miejsce jesienią 1944 roku. Stanowiła kluczową operację sił alianckich w Holandii, której celem było zdobycie ujścia rzeki do Morza Północnego i odblokowanie portu w Antwerpii (położonej nad Skaldą) dla alianckich dostaw. Wyjątkowo ciężkie walki toczyły się w niezwykle trudnym, zalanym wodą terenie, co powodowało ogromne straty. To jedna z najważniejszych, ale często niedocenianych batalii na froncie zachodnim.
Udział polskich oddziałów: W skład sił alianckich uczestniczących w Bitwie o Skaldę wchodziła polska 1 Dywizja Pancerna pod dowództwem generała Stanisława Maczka. Dywizja ta, będąca częścią 1 Armii Kanadyjskiej, odegrała istotną rolę w wyzwalaniu południowej Holandii. Polscy żołnierze jako pierwsi dotarli do holenderskiej Flandrii, wyzwalając m.in. miejscowości Axel (18 września), Terneuzen (20 września) i Hulst (21 września). 1 Dywizja Pancerna opanowała około 30-kilometrowy odcinek południowego brzegu Zachodniej Skaldy (niderl. Westerschelde), od Terneuzen po Walsoorden. Dzięki zaangażowaniu polskich sił możliwe stało się zabezpieczenie południowego brzegu rzeki. Ułatwiło to dalsze operacje mające na celu otwarcie portu w Antwerpii dla dostaw morskich zaopatrujących wojska alianckie.
Metal - platerowanie czystym srebrem
Waga - 3 x 18 g
Średnica - 3 x 33 mm
Limitacja - 1000
Kraj- Królestwo Niderlandów
Wspólny rewers dla trzech medali.

Kontynuując temat działania naszego okrętu „Błyskawica” chciałbym pokazać jeden z medali, w którym utrwalone sa lata jego udziału w bogatej morskiej historii.
Medal 50 lat ORP Błyskawica - emisja 1987 rok, śr. 70mm, nakład patynowany 350 szt.
Projekt i wykonanie Gertruda Kuziemska-Wilczopolska.
Na pudełku, w którym umieszczony jst medal figuruje logo Marynarki Wojennej.
W 1987 roku niszczyciel ORP „Błyskawica” obchodził 50-lecie służby pod biało-czerwoną banderą i 40-lecie powrotu do kraju po wojennej tułaczce.
Wspomniane dwie ważne rocznice skłaniają do przypomnienia życiowej drogi ORP „Błyskawica”. W życiorysie okrętu można wyróżnić dość wyraźnie kilka okresów jego działalności. Okres pierwszy zawiera się między datami 1 grudnia 1937 r. i 30 sierpnia 1939 r., obejmuje więc czas od przybycia ze stoczni angielskiej do Gdyni, do odejścia do Wielkiej
Brytanii w ramach operacji „Pekin”.
Okres drugi zamyka się w datach 1939 — 1947. Były to lata wojennej działalności sławnego niszczyciela wraz z rocznym okresem bezczynności, zakończonym powrotem do Polski.
Od lipca 1947 r. do połowy 1969 roku biegnie trzeci okres w historii okrętu. Są to mianowicie lata jego aktywnej i różnorodnej służby (głównie szkoleniowej) pod banderą ludowej Marynarki Wojennej.
Od 1969 do 1975 roku „Błyskawica” pełniła inne funkcje (czwarty okres), zaś w 1976 roku zgodnie z decyzją ówczesnego dowódcy Marynarki Wojennej adm. Ludwika Janczyszyna przebudowana została na okręt-muzeum i udostępniona do zwiedzania 1 maja tego roku.
Jest rzeczą naturalną, że najbardziej przyciąga opis wojennych dziejów niszczyciela. Toteż akcje „Błyskawicy” w operacjach pod Narwikiem, na Kanale La Manche, pod Bougie oraz na wodach Atlantyku i Zatoki Biskajskiej są na ogół dobrze znane.
Ostatnią akcją „Błyskawicy” był udział w zatapianiu niemieckich U-Bootów po zakoczeniu wojny w ramach operacji „Deadlight”.
Przez pokład Błyskawicy na przestrzeni lat 50., 60. i 70-tych przewinęły się rzesze polskich marynarzy i oficerów. Szkolili się i nabywali umiejętnosci pozwalajace na obsadzanie coraz to nowocześniejszych okrętów PMW.



Okręt „Błyskawica” oprócz roli muzeum jaką pełni przyczynia się również do odprawiania uroczystości narodowych takich jak uroczystości pogrzebowe, którą poprzedziła msza święta odprawiona na pokładzie ORP „Błyskawica” w dniu 29 VI 2018. Specjalnie na tę okazję ten okręt–muzeum cumujący zwykle przy Nabrzeżu Pomorskim w centrum Gdyni został we wtorek odholowany do gdyńskiego Portu Wojennego.
Po nabożeństwie uczestnicy piątkowej uroczystości przeszli w kondukcie pogrzebowym z portu na Cmentarz Marynarki Wojennej na gdyńskim Oksywiu.
Na gdyńskim Cmentarzu Marynarki Wojennej odbył się państwowy pogrzeb 9 oficerów, podoficerów i marynarzy - ofiar zbrodni komunistycznych.
Pochowani zostali kawalerowie orderu Virtuti Militari i obrońcy Helu: kontradm. Adam Mohuczy (p.o. dowódcy Marynarki Wojennej zmarły w więzieniu w Sztumie 7 maja 1953 r.), kmdr. pil. Kazimierz Kraszewski (szef Oddziału Operacyjnego Sztabu Generalnego MW zmarły 18 marca 1990 r.), kmdr. Wacław Krzywiec (komendant Portu Wojennego Gdynia i dowódca ORP „Błyskawica" zmarły 12 marca 1956 r. w trakcie przerwy w odbywaniu kary więzienia), kmdr. Marian Wojcieszek (zastępca dowódcy Głównego Portu Marynarki Wojennej w Gdyni, szef Sztabu Generalnego Marynarki Wojennej zmarły 23 grudnia 1974 r.) oraz kpt. mar. Zdzisław Ficek (dowódca 34. baterii artylerii nadbrzeżnej w 1939 r., niewinnie stracony 2 grudnia 1952 r.).
W Kwaterze Pamięci spoczęli także: kmdr. porucznik Robert Kasperski (obrońca Helu, szef Sztabu Dowództwa Floty zmarły 23 stycznia 1974 r.), kpt. mar. Adam Dedio (żołnierza SGO „Polesie", Armii Krajowej i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, niewinnie stracony 14 kwietnia 1947 r.), bosm. Edmund Sterna (członek polskiej organizacji podziemnej „Wolność" niewinnie stracony 21 listopada 1952 r.) oraz st. mar. Jerzy Sulatycki (niewinnie stracony 11 lipca 1952 r.).
Pogrzeb marynarzy represjonowanych przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa był doskonałą okazją do oddania należnych honorów żołnierzom Rzeczypospolitej, którzy walczyli o niepodległą Polskę, a po II wojnie światowej padli ofiarą prześladowań i zbrodni ze strony reżimu komunistycznego. Ich walka była znakiem, symbolem niezłomności Polaków, którzy stając w obliczu stalinowskich represji podjęli decyzję, by nie składać broni, ale walczyć o upragnioną wolność. Ta walka kończyła się niejednokrotnie śmiercią lub wieloletnim więzieniem. Zapewne zdawali sobie sprawę z niewielkich szans na zwycięstwo, ale nie mogli pogodzić się z utratą suwerenności naszej Ojczyzny. Teraz, po wielu latach nadszedł czas należnego im pogrzebu
Tę uroczystość pogrzebową upamiętnia metalowy ryngraf w pudełku „Pogrzeb marynarzy 29 VI 2018 Gdynia”, poświęcony pogrzebowi marynarzy, których szczątki odnaleziono i ekshumowano podczas prac zespołu specjalnego IPN na Warszawskiej Łączce i Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku.
Napis na rewersie:
Pogrzeb marynarzy: „Adam Dedio, Zdzislaw Ficek, Robert Kasperski, Kazimierz Kraszewski, Wacław Krzywiec, Adam Mohuczy, Edmund Sterna, Jerzy Sulatycki, Marian Wojcieszek Gdynia 29.VI.2018 IPN”
Nawiązuje również do tego napisu tekst na pudełku, w którym ryngraf jest umieszczony.
Ryngraf z symbolem patronki kościoła Marynarki Wojennej na Oksywiu, Matki Boskiej Częstochowskiej ma umieszczone zbrojne ramię, które obejmuje i otacza Matkę Bożą z Dzieciątkiem.
Symbolika ramienia nawiązuje do znaku uważanego tradycyjnie za polską XVI-wieczną banderę kaprów królewskich z czasów Zygmunta II Augusta, przedstawiającego obnażone ramię trzymające uniesioną szablę. Jest to również główny motyw na proporcach Marynarki Wojennej i również występuje jako logo Muzeum Marynarki Wojennej.
Można przytaczać mądrości Katechizmu dla bardzo wielu cytatów. Ale bardzo wielu „możnych” za nic ma naukę o miłości do której Pan Jezus na każdym kroku zachęca. W dzisiejszych czasach, gdzie nienawiść człowieka do człowieka staje się już groźna jak zaraza, ludzie szukają alternatywnych rozwiązań „jak żyć” i bardzo często dochodzi do niebezpieczeństwa jakie związane jest z szarlatanami, wróżkami czy wróżeniem z kart. A w gazetach najbardziej poczytną stroną jest strona z horoskopami. Celem wróżenia z kart, chodzenie do wróżek jest poznanie przyszłości albo rzeczy tajemnych, posługując się środkiem, który absolutnie nie nadaje się do tego celu. To znaczy przypisuje się zwykłemu środkowi zdolność wskazywania rzeczywistości lub wydarzeń nie biorąc pod uwagę, że takiej zdolności karty same w sobie nie posiadają. Nawet jeśli nie przywołuje się demona pozostaje fakt, że przypisuje się zwykłym przedmiotom władzę, której nie posiadają, aby poznać rzeczy, które zna jedynie Pan Bóg. Takie działanie stanowi ciężkie przewinienie i jest oznaką buntu wobec Pana Boga, który jest jedynym Panem historii. A wielu z tych wróżbitów, sekt, wróżących z kart ma związek poprzez jakiś pakt z Szatanem. Dzięki niemu odgadują przyszłość, czyli możemy powiedzieć, ze te wróżby działają, Ludzie do nich idą, otrzymują jakieś korzyści i zaczynają ich odwiedzać regularnie. A Szatana interesuje oddalenie człowieka od Pana Boga i sprawienie, by popadł w grzech, ponieważ chce doprowadzić ludzi do piekła, natomiast Pan Bóg chce doprowadzić ludzi do raju.
Na wstępie tej strony internetowej w artykule „Strona główna – wstęp” dużo pisałem o znaczeniu kart do gry. Pokazałem również, że karty mogą służyć edukacyjnie opisując bitwy np. pod Grunwaldem czy Odsiecz Wiedeńską, pokazałem poczet królów na kartach i inne ich zastosowania.
W tym artykule o zagrożeniu jakim jest wojna czy innych zagrożeń mogących do niej doprowadzić chcę pokazać obrazy bitew właśnie na kartach do gry, stoczonych przez nasz kraj. Karty nie są poukładane chronologicznie według dat, ale tak by pokazać, że ogrom wojny nie ma granic czy dat.














Piotr Dańkowski jeden ze 108 polskich męczenników, zamordowanych podczas II wojny światowej z nienawiści do wiary i krzyża, beatyfikowanych podczas Podróży Apostolskiej Jana Pawła II do Polski w Warszawie 13 czerwca 1999. W liturgii kościelnej wspomnienie Błogosławionych 108 polskich męczenników z czasów II wojny światowej obchodzi się 12 czerwca.


Medal wydany z okazji 45 rocznicy męczeńskiej śmierci Maksymiliana Kolbego. Medal wydany w roku 1986 na okoliczność Wystawy Filatelistycznej w Zduńskiej Woli na temat „Nigdy wiecej wojny i faszyzmu”.
Średnica medalu: 45 mm
Awers medalu przedstawia znaczek, na którym przedstawiono ojca Maksymiliana Marii Kolbego w ubraniu obozowym, wg obrazu Mieczysława Kościelniaka.
Mieczysław Kościelniak przyłączył się do działalności konspiracyjnej przeciwko Niemcom. W 1941 roku został aresztowany i przewieziony do obozu KL Auschwitz. Otrzymał numer 15261, a przy jego nazwisko widniała adnotacja „powrót niepożądany”.
Kościelniak w swoich wspomnieniach przywoływał postać o. Maksymiliana Kolbego, poznanego w obozie w Auschwitz. Kolbe wielokrotnie dzielił się z współwięźniami racjami żywieniowymi, które były głodowe. Swoimi słowami podtrzymywał na duchu współtowarzyszy niedoli ‒ mówił, że nie wolno wątpić w zwycięstwo sprawiedliwości i że klęska wrogów człowieka jest nieunikniona, a jest tylko kwestią czasu.
Był naocznym świadkiem heroicznym czynu Kolbego ‒ oddania życia w zamian za ojca trójki dzieci. Męczennika wraz z czternastoma więźniami skazano na śmierć głodową. Po dziesięciu dniach zmarł jako ostatni, po podaniu zastrzyku fenolu.
W 1971 roku Kościelniak podczas procesu beatyfikacji o. Maksymiliana Kolbego w Rzymie podarował papieżowi Pawłowi VI szesnaście grafik, ilustrujących życie swojego przyjaciela z obozu. W 1982 roku podczas kanonizacji spotkał się w Rzymie z Janem Pawłem II, któremu osobiście podziękował za wyniesienie na ołtarze ojca Kolbego.
Te prace poniżej przedstawiam.
Rewers przedstawia herb Zduńskiej Woli z opisem wokół medalu „Wystawa Filatelistyczna – Zduńska Wola – 1986” oraz temat wystawy „Nigdy więcej wojny i faszyzmu”.
W Zduńskiej Woli urodził się św. Maksymilian Kolbe (1894-1944). Urodził się 8 stycznia 1894 w Zduńskiej Woli przy ulicy Browarnej 9, o godzinie 1:00, w miejscowości położonej w Królestwie Polskim należącym do Imperium Rosyjskiego, jako drugi syn Juliusza Kolbego i Marianny z domu Dąbrowskiej w rodzinie wielodzietnej. Miał czterech braci (Franciszka, Józefa – późniejszego o. Alfonsa, który został również franciszkaninem oraz Walentego i Antoniego, którzy zmarli w dzieciństwie). Jego pradziad, Paweł Kolbe przybył do Zduńskiej Woli z południa Czech (miejscowość Štoky koło Igławy (cz. Jihlava)) w I połowie XIX wieku (około 1840) i zajmował się tkactwem, matka Marianna również pochodziła z rodziny tkaczy. Oboje rodzice należeli do Trzeciego Zakonu św. Franciszka.
Jedna z jego krewnych, ciotka Anna Kubiak z d. Dąbrowska tak opisała jego mieszkanie w Zduńskiej Woli:
Mieszkanie było jednoizbowe: duża sala, a w niej warsztaty tkackie w jednym rogu, a w drugim kuchnia. Niewielka część sali była przegrodzona. Tam był pokoik Kolbów. W pokoiku znajdował się charakterystyczny ołtarzyk z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej, krzyżyk stojący, posążki aniołków i lichtarze ze świecami. Lampka olejna świeciła się przed ołtarzykiem w środy, soboty, niedziele oraz uroczystości Matki Boskiej. Odprawiali przed tym domowym sanktuarium Niepokalanej wspólne modlitwy.
HERB
Herbem Zduńskiej Woli jest zaadoptowany znak założycieli miasta – rodów Prawdzic i Ostoja. Na tarczy z lewej strony heraldycy umieścili złotego lwa na czerwonym murze i srebnym polu. Zwrócony jest on w lewą stronę, a w łapach – w zależności od interpretacji – trzyma pierścień lub lustro. Tym herbem posługiwał się Stefan Złotnicki, założyciel Zduńskiej Woli.
Na drugiej tarczy widzimy srebrny miecz ze złotą rękojeścią ulokowany między dwoma złotymi półksiężycami odchylonymi na zewnątrz. To herb żony Stefana Złotnickiego – Honoraty z Okołowiczów. Obie tarcze zdobią korony. W lewej powtórzono złotego lwa, a do prawej dodano pięć strusich piór.
Herb miasta Zduńska Wola w heraldyce jest znakiem wyjątkowym.
Ustanowiony w 2003 roku herb jest bardzo nietypowy heraldycznie i do tego stopnia nieprawidłowy, że nawet Mennica Warszawska odmówiła wykonania pieczęci miejskiej z jego podobizną. Stosowanie dwóch oddzielnych herbów w heraldyce municypalnej jest dopuszczone wyjątkowo tylko wówczas, gdy dane miasto powstało z połączenia dwóch oddzielnych miast o utrwalonych w tradycji odrębnych herbach, na przykład Bielska Białej.


Ogrom tragedii w obozie Auschwitz-Birkenau przedstawiają rysunki Mieczysława Kościelniaka osadzonego w obozie oświęcimskim w 1941 roku. Artysta – oznaczony numerem 15261 – przechodził w obozie zmienne koleja losu pracując w różnych komandach. Z chwilą przejscia do pracy w magazynach SS, a następnie do warsztatów obozowych, miał dostęp do farb i pędzli. Od tej chwili wykorzystuje każdą okazję do malowania. Często w blokach więźniarskich potajemnie sporządzał portrety towarzyszom niedoli i kreślił szkice przedstawiające sceny z życia obozowego. Cykl „Dzień więźnia”, z ktorego pochodzą prezentowane kartki jest wierną malarską relacją byłego więźnia. Czytelność tych prac pozwala ocenić rozmiar zbrodniczej działalności hitleryzmu.
Z cyklu Dzień więźnia, Wieczorny apel

Więzień z miską

Apel w Oświęcimiu 1944,

Sortowanie butów

Z cyklu Dzień więźnia, wydawanie kolacji

Załatwiony

Z cyklu Dzień więźniarki, Wstawanie

Śmierć z głodu

Więźniowie

Z cyklu Dzień więźnia, Powrót z pracy

Powrót z pracy

Z cyklu Dzień więźnia, Praca - taczki

Z cyklu "Oświęcim" - "Poszedł na druty".

Z cyklu "Oświęcim" - Po pracy.

Z cyklu "Oświęcim" - Ostatnia miska.

Z cyklu "Oświęcim" - Opiekun.

Z cyklu "Oświęcim" - Śmierć kolegi.


Zbrodnia piaśnicka jest jedną z pierwszych zbrodni nazistowskich przeprowadzonych na tak wielką skalę w czasie II wojny światowej. Doświadczenia uzyskane w jej wyniku posłużyły Niemcom w realizacji planów eksterminacyjnych. Piaśnica stanowi największe, po obozie koncentracyjnym Stutthof, miejsce kaźni ludności polskiej na Pomorzu. W świadomości historycznej mieszkańców Wybrzeża Gdańskiego, a szczególnie Kaszubów, jest symbolem martyrologii ludności pomorskiej.
W wyniku działań eksterminacyjnych zginęły tysiące osób. W Piaśnicy zamordowani zostali przedstawiciele polskiej elity politycznej, gospodarczej i kulturalnej z Pomorza Gdańskiego. Zginęły tam również osoby przewożone koleją z terenów Trzeciej Rzeszy. Wśród nich były osoby chore psychicznie, przeciwnicy ideologii nazistowskiej oraz Polacy i Czesi mieszkający przed wojną na terenie Niemiec.

Podczas wojny polsko – bolszewickiej, 17 sierpnia 1920 roku, batalion młodych polskich ochotników liczący 330 osób pod dowództwem kapitana Bolesława Zajączkowskiego, należący do zgrupowania rotmistrza Romana Abrahama, ustępując pod naporem konnicy Siemiona Budionnego natknął się pod Zadwórzem na bolszewicki oddział 6. Dywizji Kawalerii.
Polacy zdobyli po ciężkich walkach umocnione pobliskie wzgórze i śmiałą szarżą na bagnety zmusili baterię nieprzyjacielskiej artylerii do przerwania ostrzału i do wycofania się za wieś. Mimo ostrzeliwania przez artylerię i broń maszynową śmiertelny bój trwał jedenaście godzin. W tym czasie obrońcy odparli sześć szarż konnych. Batalion uległ dopiero po przybyciu nowych sił kawalerii bolszewickiej i po wyczerpaniu amunicji. Zdziesiątkowani, pozbawieni amunicji, walczyli do końca na kolby i bagnety.
W nierównej walce poległo 318 polskich żołnierzy. Większość poddających się została rozsiekana przez Kozaków.
Opór ochotników pod Zadwórzem umożliwił innym oddziałom polskim wycofanie się i zajęcie pozycji obronnych pod Lwowem. Mała stacja kolejowa Zadwórze stała się symbolem bohaterskiej walki młodzieży lwowskiej. W okresie międzywojennym określana była jako „Polskie Termopile”.
Wojsko Polskie w latach 1917–1921 posiadało wiele odznak i godeł, które symbolizowały różne jednostki oraz ich tradycje. W tym okresie kształtowały się nowe formacje wojskowe, a ich odznaki często nawiązywały do wcześniejszych tradycji legionowych i narodowych.
Odznaki i Krzyże nadawane byłym uczestnikom wojny w latach 1918–1921 we wszystkich służbach, żyjącym w dniu wejścia ustawy w życie (10 sierpnia 1990). Obejmuje on wojnę polsko-ukraińską i wojnę polsko-bolszewicką.
Godło eskadry; odznaki lotnicze; "Krzyż Wyzwolenia" ustanowiony przez Zarząd Główny Związku Uczestników Oswobodzenia Krakowa spod władzy austriackiej.
Odznaczenie to należy do ekstremalnie rzadkich, gdyż uhonorowano nim zaledwie 72 osoby; czy odznaka pamiątkowa nadawana za obronę miasta Lwowa.
Każde z tych odznaczeń miało swoją unikalną symbolikę i było wyrazem uznania dla żołnierzy, którzy walczyli o niepodległość Polski, np. godło 3 eskadry wywiadowczej: biały kościotrup z czerwoną szarfą grający na skrzypcach. Godło miało wyjątkowy, symboliczny charakter, podkreślający odwagę i determinację pilotów eskadry.
W literaturze i sztuce kościotrup grający na skrzypcach mógł być alegorią śmierci jako muzyka życia, gdzie dźwięki skrzypiec symbolizowały ostatnie chwile człowieka. W ikonografii średniowiecznej oraz renesansowej często symbolizował przemijanie, śmierć i nieuchronność losu.












Odwołanie do września 1939 roku stanowiło dla władz peerelowskich również doskonały sposób na podkreślenie historycznych zasług partii komunistycznej dla rozwoju Polski, jak pokazywano to przy pomocy różnych grafik w prasie.
Nalepka do wystawy pt. „Nigdy więcej wojny”, zorganizowanej z okazji 30. rocznicy wybuchu II wojny światowej z inicjatywy Polskiego Związku Filatelistów w dniach 1–15 września 1969 roku w Warszawie.


500 złotych - 50. rocznica wojny obronnej narodu polskiego, wybita z okazji 50. rocznicy wybuchu II wojny światowej.
Awers - W centralnym punkcie umieszczono godło – orła bez korony, po bokach rok „1989”, pod łapą znak mennicy w Warszawie, dookoła napis „POLSKA RZECZPOSPOLITA LUDOWA”, na dole napis „ZŁ 500 ZŁ”.
Rewers - Na tej stronie monety znajdują się sylwetki trzech biegnących do ataku na bagnety polskich żołnierzy z września 1939 r. w pełnym rynsztunku, dookoła napis „50 ROCZNICA WOJNY OBRONNEJ NARODU POLSKIEGO 1939–1989”, z lewej strony, nad linią horyzontu, monogram projektantki.
Rok Emisji - 1989
Stempel - zwykły
Nominał - 500 złotych
Nakład - 10 135 000
Stop - MN - Miedzionikiel
Średnica / Rozmiar - Ø 29,5 mm
Waga w gramach - 10,80 g
Rant – ząbkowany
Projekt - Ewa Tyc-Karpińska (awers), Stanisława Wątróbska-Frindt (rewers).


Inna moneta nawiązująca do rocznicy odzyskania niepodległości. Moneta okolicznościowa 5 złotych z napisem „100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości". Dla mnie osobiście bardziej wartościowa ta z obiegu, którą poniżej przedstawiam niż nowa, których jest bardzo dużo na różnego rodzaju aukcjach, a jeszcze jak to prezent od syna to już żadnej „nówki” nie potrzeba. Swoje kolekcje budujemy w różny sposób. Monet kolekcjonerskich nie używamy do płacenia w sklepach, bo (zwykle) nie bywają prawnym środkiem płatniczym w Polsce. Ta moneta 5 złotowa ponieważ była wybita z myślą dla każdego Polaka dla mnie nabiera szczególnego znaczenia ze względu na jej dosłowną obiegowość i rodzinne relacje czy koneksje.
W 2018 roku Narodowy Bank Polski upamiętnił setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości emisją monety okolicznościowej o nominale 5 złotych w standardowym wymiarze. Na monetach umieszczono napis 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Moneta została wyemitowana w symbolicznym nakładzie 38 424 000 sztuk, tak aby trafiła do każdego Polaka. Została wybita z dwóch stopów (pierścień z miedzioniklu, rdzeń z brązu aluminiowo-niklowego), podobnie jak w przypadku innych obiegowych monet o nominale 5 zł.
Rok emisji – 2018
Nakład - 38 424 000 Bank wybił tyle monet, ilu jest Polaków
Stop - pierścień: MN 25 rdzeń: CuAl6Ni2
Średnica / Rozmiar - Ø 24,00 mm
Data Emisji - 22.05.2018
Projektant - Dobrochna Surajewska
Awers: W centralnej części monety – wizerunek orła ustalony dla godła Rzeczypospolitej Polskiej. Poniżej – znak menniczy: m/w, rok emisji: 2018. Wzdłuż otoku na wydzielonym pierścieniu – kraj emitenta: RZECZPOSPOLITA POLSKA.
Rewers: Z przodu, na zewnętrznym pierścieniu z miedzioniklu, w półkolu umieszczono napis: 100-lecie odzyskania przez Polskę Niepodległości. Na samej górze tego elementu znajduje się rok emisji: 2018. W środkowej części, na rdzeniu z brązu aluminiowo-niklowego, widnieje nominał 5 zł.
Emitując tę monetę NBP chce dać wyraz głębokiego szacunku dla wszystkich ludzi wielkiego serca, którzy swoją postawą przyczynili się do faktu, ze dziś cieszymy się suwerenna Rzeczpospolitą. My Polacy - napisano w komunikacie.
Okolicznościowa moneta stanowi niepowtarzalną pamiątkę hucznych obchodów okrągłej rocznicy, zachowując jednocześnie podstawową funkcję środka płatniczego.
70. rocznica zakończenia II wojny światowej
8 maja 2015 roku do obiegu wszedł znaczek pocztowy o wartości 2,35 zł, na którym przedstawiono hełm zatknięty na lufie karabinu i wystające z niego gałązki z kwiatami na tle nieba. W tle bloku przedstawiono zamyślonego, klęczącego żołnierza.

W czasie I wojny światowej (1914-1918), Szwajcaria pozostała neutralna. Nie brała udziału w działaniach wojennych. Jednak działnia „okołowojenne” miały ogromny wpływ na życie polityczne i społeczno-gospodarcze kraju. Innymi słowy, była bardzo zadowolona z zakończenia tej wojny, a podpisanie w czerwcu 1919 roku traktatu pokojowego z Niemcami przez państwa zwycięskiej koalicji w pałacu wersalskim, myślę miały ogromny wpływ na wydanie wspaniałych znaczków dla uczczenia Pokoju i już wydane one zostały 1 sierpnia 1919 roku.
Two soldiers shaking hands - Dwóch żołnierzy podających sobie ręce
Peace goddes with palm branch - Bogini pokoju z gałązką palmową
Peace shining over wounded - Świt czy blask pokoju nad rannymi żołnierzami.



Politykiem, który podpisał Traktat Wersalski w imieniu Polski, był Ignacy Jan Paderewski (1860-1941), światowej sławy pianista, kompozytor, działacz społeczny i mąż stanu.
16 stycznia 1919 Naczelnik Państwa Józef Piłsudski powołał Ignacego Jana Paderewskiego na stanowisko prezesa Rady Ministrów i ministra spraw zagranicznych oraz delegata polskiego na konferencję pokojową w Paryżu.
28 czerwca 1919 Paderewski w imieniu Polski podpisał traktat wersalski. 9 grudnia 1919 zrezygnował z funkcji premiera, wyjechał do Szwajcarii. Za granicą nadal reprezentował Polskę. Był delegatem przy Radzie Ambasadorów i delegatem do Ligi Narodów. Dzięki dyplomatycznym zdolnościom (płynnie posługiwał się 7 językami ) i szacunkowi, jakim go darzono, Polska mogła skutecznie negocjować różnorodne trudne kwestie.
Medal: IGNACY JAN PADEREWSKI
Awers: Popiersie w lewo IGNACY JAN PADEREWSKI 1860-1941
Rewers: Karta z napisem - TRAKTAT POKOJU / WERSAL 28 CZERWCA 1919
Dokładna kopia dokumentu i podpisu I J PADEREWSKI
Wykonany na zamówienie Koła PTAiN w 1986 roku, bity w Mennicy Państwowej
Sygnowany na Awersie: spleciony monogram SW
Waga 133 g, średnica 70 mm
Projektowała i wykonała: Stanisława Wątróbska - Frindt
Materiał - Tombak patynowany


Dwa lata wcześniej zostały zawarte paryskie traktaty pokojowe, pięć układów pokojowych.
Pokój paryski – podpisany 10 lutego 1947 roku układ pokojowy pomiędzy byłymi sojusznikami III Rzeszy: Rumunią, Węgrami, Austrią, Finlandią, Bułgarią i Włochami a aliantami.
Paryskie traktaty pokojowe 1947 dotyczyły problemów terytorialnych, politycznych, wojskowych, ekonomicznych, odszkodowań i in.; przewidywały częściowe rozbrojenie i demokratyzację, kary dla zbrodniarzy wojennych oraz ustalały termin wycofania wojsk okupacyjnych.
1947 Węgry. Znaczek (Symbol pokoju, traktat pokojowy).
Ale zanim Ignacy Paderewski podpisał Traktat Wersalski Polska zniknęła z mapy Europy na 123 lata.
Wiener Kongress – konferencja międzynarodowa przedstawicieli szesnastu państw europejskich, trwająca od września 1814 roku do 9 czerwca 1815 roku w Wiedniu, zwołana w celu rewizji zmian terytorialnych i ustrojowych spowodowanych wybuchem rewolucji francuskiej i wojnami napoleońskimi oraz wypracowania nowych zasad ładu.
Kongres Wiedeński miał ogromny wpływ na kształt terytorialny państw europejskich po okresie wojen napoleońskich. Co się tyczy Polski, to nastąpiły istotne zmiany:
Ziemie polskie zostały ponownie podzielone między Austrię, Prusy i Rosję. Polska zniknęła wówczas z mapy Europy na 123 lata.
Austria odzyskała okręg tarnopolski.
Z jej władania formalnie wydzielono “wolne miasto” Kraków.
Rosja przejęła kontrolę nad ziemiami nowo utworzonego Królestwa Polskiego, które połączono unią personalną z imperium rosyjskim (car był jednocześnie królem Polski).
Kongres Wiedeński miał istotny wpływ na kształtowanie się polskiej tożsamości narodowej. Oto kilka aspektów, które można zauważyć:
- Podział terytorium Polski: Kongres Wiedeński przyczynił się do podziału ziem polskich między Austrię, Prusy i Rosję. To wydarzenie spowodowało utratę niepodległości przez Polskę i zmusiło Polaków do walki o zachowanie swojej kultury, języka i tożsamości.
- Wspólne działania patriotyczne: Podział Polski skłonił wielu Polaków do wspólnego działania na rzecz odbudowy państwa. Powstały tajne organizacje, takie jak Filareci czy Związek Patriotyczny, które dążyły do zachowania polskiej kultury i języka.
- Literatura i kultura: W okresie po Kongresie Wiedeńskim powstało wiele dzieł literackich, które podkreślały polską tożsamość. Przykładem jest “Dziady” Adama Mickiewicza, które ukazywało ducha walki i tęsknoty za wolnością.
- Język polski: Pomimo trudności związanych z zaborami, Polacy kontynuowali używanie języka polskiego w swojej kulturze, literaturze i edukacji. To przyczyniło się do utrzymania tożsamości narodowej.
Podsumowanie: Choć Kongres Wiedeński był momentem trudnym dla Polski, to jednocześnie wzmocnił ducha walki o niepodległość i przyczynił się do kształtowania polskiej tożsamości narodowej w kolejnych latach.
Po podziale ziem polskich między Rosję, Prusy i Austrię na Kongresie Wiedeńskim, Polacy podejmowali różne działania w celu zachowania swojej kultury i języka. Oto niektóre z nich:
- Tajne organizacje i edukacja: Polacy tworzyli tajne organizacje, takie jak Filareci czy Związek Patriotyczny, które dążyły do zachowania polskiej tożsamości. Edukacja była kluczowym narzędziem w tym procesie. Mimo ograniczeń ze strony zaborców, Polacy kontynuowali naukę w języku polskim.
- Literatura i prasa: Pisarze, poeci i publicyści pisali w języku polskim, aby zachować narodową tożsamość. Dzieła takie jak “Dziady” Adama Mickiewicza czy “Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza były ważnymi osiągnięciami literackimi tego okresu.
- Kultura ludowa: Polacy pielęgnowali swoją kulturę ludową, w tym tradycje, obrzędy, muzykę i tańce. To pomagało w zachowaniu tożsamości narodowej.
- Działalność artystyczna: Artyści malowali obrazy, komponowali muzykę i tworzyli dzieła teatralne, które wyrażały polską tożsamość i historię.
- Walka o oświatę: Polacy starali się utrzymać polskie szkoły, biblioteki i uniwersytety. Działania te miały na celu przekazywanie wiedzy i kultury kolejnym pokoleniom.
Podsumowanie: Mimo trudności związanych z zaborami, Polacy nieustannie walczyli o zachowanie swojej kultury, języka i tożsamości narodowej, co przyczyniło się do ostatecznego odzyskania niepodległości w 1918 roku.
Kartka - Kongres Wiedeński 1815
Jean-Baptiste Isabey został oficjalnym malarzem Kongresu Wiedeńskiego. We wrześniu 1814 r. wyruszył w pobliże Dunaju i Prateru, aby pracować nad portretem wielkiego kongresu politycznego. W tym samym czasie wykonywał portrety wybitnych osobistości krążących wokół Kongresu, które odwiedzały go w jego wiedeńskim atelier. Przyjmował także delegatów Kongresu w celu dopracowania najdrobniejszych szczegółów swojej głównej komisji.
Zadanie Isabeya nie było proste: musiał sportretować dużą liczbę ważnych postaci, szanując ich rangę i tytuł, nie pokazując ich sztywno skulonych wokół stołu dyskusyjnego. W związku z tym zdecydował się namalować chwilę przerwy w negocjacjach, oddając zarówno podniosłą atmosferę, jak i poczucie elastyczności z postaciami stojącymi w różnych grupach, a nie wokół okrągłej przestrzeni zdominowanej przez dyskusję. Odmówił też przeciwstawienia jednej sfery politycznej drugiej, nie pozostawiając przestrzeni między otaczającymi ją postaciami.
O kompozycji obrazu decydował także motyw osobisty. Małżeństwo Napoleona z Marią-Ludwiką rozbudziło ambicje Izabeya, by zostać oficjalnym malarzem dworu austriackiego i już w tym celu przybył do Wiednia w 1812 roku. Trzy lata później skorzystał z tutejszego zlecenia, by uhonorować cesarza Austrii, który był gospodarzem Kongresu. Na obrazie znajduje się portret Franciszka I Habsburga, który przygląda się ambasadorom, jak gdyby znajdował się ponad szykanami negocjacji.

Od konfliktu i podziału ku pokojowi, współpracy i integracji.
Od wojny do wspólnoty — Europa w trzech aktach:
1. Traktat wersalski (1919)
Symbol końca I wojny światowej, ale też dokument pełen napięć, kar i nierówności. Choć formalnie przynosił pokój, zasiał ziarna kolejnego konfliktu. Europa była podzielona, zraniona, pełna nieufności.
2. Pokój paryski (1947)
Po II wojnie światowej świat znów próbował uporządkować granice i relacje. Choć mniej represyjny niż wersalski, nadal był wyrazem podziału — tym razem także ideologicznego: Wschód vs. Zachód. Ale w tle rodziła się nowa idea: że pokój nie może być tylko brakiem wojny, musi być współpracą.
3. Traktaty rzymskie (1957)
Tu zaczyna się nowy rozdział: Europa jako projekt wspólnotowy. Traktaty rzymskie tworzą Europejską Wspólnotę Gospodarczą — fundament dzisiejszej Unii Europejskiej. To już nie tylko pokój, ale partnerstwo, integracja, wspólna przyszłość.
Arkusik watykański z okazji 50. rocznicy Traktatów Rzymskich (1957–2007).
Arkusik nie tylko upamiętnia traktaty, ale przemawia sercem: pokazuje Europę jako przestrzeń relacji, troski i współpracy, nie tylko struktur. To wizualna medytacja nad tym, że integracja zaczyna się od empatii, a historia Unii to także historia rodzin, dzieci, pracy i wspólnego spojrzenia w przyszłość.
Traktaty Rzymskie to kamień węgielny integracji europejskiej, a ich podpisanie w 1957 roku zapoczątkowało proces, który doprowadził do powstania Unii Europejskiej.
Podpisane przez sześć państw: Francję, RFN, Włochy, Belgię, Holandię i Luksemburg, traktaty te miały miejsce w Pałacu Konserwatorów na Kapitolu – miejscu symbolicznym, łączącym antyczną tradycję z nowoczesną wizją Europy.
Dwa traktaty, jedna wizja.
Traktat ustanawiający Europejską Wspólnotę Gospodarczą (EWG):
Celem było stworzenie wspólnego rynku opartego na swobodnym przepływie towarów, osób, usług i kapitału
Zakładano harmonizację polityk gospodarczych, zniesienie ceł i barier handlowych
Fundament dla późniejszej Unii Europejskiej
Traktat ustanawiający Europejską Wspólnotę Energii Atomowej (EURATOM):
Skoncentrowany na rozwoju pokojowego wykorzystania energii jądrowej
Odpowiedź na kryzys energetyczny i potrzebę niezależności energetycznej Europy
Przesłanie i cele:
Budowa „coraz ściślejszego związku między narodami Europy”
Zapewnienie pokoju, wolności i dobrobytu poprzez współpracę gospodarczą
Zmniejszenie różnic regionalnych i poprawa warunków życia obywateli
Wspólna polityka handlowa i solidarność z krajami zamorskimi.
Stały się podstawą dla kolejnych etapów integracji: Traktatu z Maastricht (1992), Traktatu z Lizbony (2007)
Nie były to tylko podpisy na pergaminie – były to gesty wyciągniętych dłoni, które po wojnie chciały budować nie imperium, lecz przestrzeń spotkania. Rzym, miasto wieczne, stał się miejscem nowego początku – nie dla jednej cywilizacji, lecz dla wielogłosu narodów, które postanowiły mówić wspólnym językiem: językiem współpracy.
Traktaty Rzymskie zasadziły ziarno wspólnoty, z którego wyrosła Europa nie jako twierdza, lecz jako ogród różnorodnych kultur, języków i historii. Każdy kraj, jak osobna roślina, wnosi swój zapach, kolor i rytm – ale korzenie się splatają, bo ziemia jest wspólna.
W sercu tych traktatów nie leży ekonomia, lecz empatia – zdolność do słuchania drugiego, do dzielenia się zasobami, do budowania mostów zamiast murów. To wspólnota nie tylko interesów, lecz troski – o pokój, o godność, o przyszłość dzieci.
Ich echo rozbrzmiewa dziś jak dzwon, który przypomina: Europa nie jest dana raz na zawsze. Jest procesem, pielgrzymką, rozmową. A każdy gest solidarności, każdy akt współpracy, każdy uśmiech ponad granicą – to kontynuacja tamtego podpisu.
W świecie napięć, migracji, kryzysów klimatycznych i geopolitycznych, Europa nie jest „dana raz na zawsze”. To zdanie przypomina, że wspólnota wymaga pielęgnacji — jak ogród, który bez troski dziczeje. Traktaty Rzymskie były początkiem, ale każde pokolenie musi je na nowo potwierdzać gestem solidarności.
W czasach, gdy granice znów bywają zamykane, a różnice podkreślane, ten fragment mówi:
„Każdy uśmiech ponad granicą to kontynuacja tamtego podpisu.” To nie tylko poetyckie — to manifest współczesnej empatii. Od wolontariuszy pomagających uchodźcom, przez młodzieżowe wymiany, po wspólne projekty ekologiczne — gesty współpracy są dziś cichym przedłużeniem traktatów.
Ten walor upamiętnia 50-lecie podpisania Traktatów Rzymskich (1957), które zapoczątkowały Europejską Wspólnotę Gospodarczą — fundament dzisiejszej Unii Europejskiej. Wydany przez Watykan, ukazuje Europę jako przestrzeń współpracy, nadziei i wspólnoty. Mapa z liniami połączeń, sceny podpisywania traktatów, kobieta z dzieckiem i para — to obrazy nie tylko polityczne, ale duchowe: Europa jako rodzina, jako przyszłość.
Od traktatów pokoju do traktatów wspólnoty — Europa nie tylko przetrwała, ale zaczęła się jednoczyć. Ten walor to nie tylko rocznica, to duchowa pieczęć przemiany: od ran do więzi, od podziału do partnerstwa.
Zbrodnia w Babim Jarze była jedną z pierwszych prób wymordowania wszystkich Żydów, którzy byli mieszkańcami dużego miasta. Himmler wysyłał jednostki swojego Waffen-SS (zbrojnego ramienia SS), by eksterminowały całe społeczności, w tym kobiety i dzieci.
W dniu masakry - 29 września 1941 r. - większość, bo ponad 30 tysięcy pozostałych w Kijowie Żydów stawiła się w oznaczonym przez Niemców miejscu. Wielu z nich było przekonanych, że nic złego stać się nie może, ponieważ był to przeddzień Jom Kippur - jednego z najważniejszych żydowskich świąt. Nazistowscy funkcjonariusze poprowadzili ich jednak w okolice głębokiego wąwozu, nazywanego Babim Jarem, który wówczas znajdował się tuż pod Kijowem.
Gdy ludzie oddali kosztowności i dokumenty, zmuszano ich, by rozebrali się do naga. Następnie gnano ich w grupach po dziesięciu, popędzając groźbami lub strzelając w powietrze, na skraj wąwozu o nazwie Babi Jar. Wielu bito.
Zmuszano ich, by kładli się na brzuchu na leżących już w dole ciałach i czekali na strzały, które padały z góry i z tyłu. Potem nadchodziła następna grupa.
Według niemieckich raportów rozstrzelano wówczas, w ciągu zaledwie dwóch dni, 33 771 osób. Kolejne egzekucje trwały do 11 października. W tym czasie zabito jeszcze ok. 17 tys. Żydów.
Na miejscu kaźni w Babim Jarze Niemcy utworzyli obóz koncentracyjny, w którym więziono m.in. Ukraińców, Polaków, Rosjan i Romów. Więźniowie obozu byli zmuszeni do wydobywania zamordowanych jesienią 1941 r. Żydów i - w ramach zacierania śladów - palenia ich szczątków na stosach. Do 1943 r., kiedy do Kijowa wkroczyła Armia Czerwona, w obozie tym zamordowano około 30 tys. osób. Według różnych źródeł ogólna liczba rozstrzelanych w Babim Jarze w latach 1941-1943 waha się w granicach 100-150 tys. osób.

150. rocznica ofiar z lipca 1845 r. Na placu św. Marka w Zagrzebiu 29 lipca 1845 odbyły się wydarzenia tzw. lipcowej ofiary – podczas starcia z cesarską armią austriacką zginęło kilkanaście osób, w tym członkowie Chorwackiej Partii Ludowej.
50 lat tragedii Chorwatów na polu Bleiburg. Repatriacje z Bleiburga miały miejsce w maju 1945 r. na koniec II Wojny Światowej. Dziesiątki tysięcy żołnierzy i cywilów uciekało z Jugosławii do Austrii. Związek Radziecki (Armia Czerwona) i jugosłowiańscy partyzanci przejęli kontrolę. Armia brytyjska umieściła uciekinierów w pociągach rzekomo zmierzających na zachód, podczas gdy w rzeczywistości zostali wysłani na wschód do Jugosławii, zmuszając ich do poddania się siłom partyzanckim. Żołnierze i inni zostali poddani przymusowym marszom wraz z kolumnami uciekinierów zdobytymi przez partyzantów w Jugosławii. Dziesiątki tysięcy tych mężczyzn zostało straconych; inni zostali wywiezieni do obozów pracy przymusowej, gdzie więcej zmarło z powodu trudnych warunków.
40 lat Rady Ochrony Pomników Walk i Męczeństwa 1947-1987.
Emitent: Rada Ochrony Walk i Męczeństwa. Projekt: Bohdan Chmielewski. Wykonawca: Mennica Państwowa w Warszawie 1987. Tombak patynowany. Ø 70 mm. Nakład: 2000 sztuk.
Awers.: Przedstawienie Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie na tle zieleni Ogrodu Saskiego. Za monumentem widoczny fragment orła z rozpostartymi skrzydłami. Pod rysunkiem napis RADA/ OCHRONY POMNIKÓW/ WALKI I MĘCZEŃSTWA/1947−1987.
Rewers: Po prawej stronie znajduje się symbol Rady – miecze grunwaldzkie skierowane sztychem ku dołowi, a pod nimi płonący znicz. Na całej powierzchni został rozmieszczony tekst POMNIKI/ BOHATERÓW WARSZAWY/ NIKE/ WESTERPLATTE/ POLEGŁYM W SŁUŻBIE I OBRONIE/ POLSKI LUDOWEJ/ MAUZOLEUM/ ŻOŁNIERZY RADZIECKICH/ KOŚCIUSZKOWCOM/ GRUNWALD/ BOHATERÓW POWSTANIA/ WARSZAWSKIEGO/ POWSTAŃCÓW ŚLĄSKICH/ - WIELKOPOLSKICH/ MONTE CASSINO/ NARVIK/ GETTA W WARSZAWIE/ OŚWIĘCIM/ TREBLINKA/ PALMIRY/ MAJDANEK/ PORYTOWE WZGÓRZE/ ŻOŁNIERZA POLSKIEGO/ I ANTYFASZYSTY/ NIEMIECKIEGO/ W BERLINIE/ POLSKO RADZIECKIE/ BRATERSTWO BRONI/ RIAZAŃ.
W ramach działalności instytucji powołanej na mocy Ustawy z dnia 2 lipca 1947 roku, czyli Rady Ochrony Pomników Walk i Męczeństwa jej głównym zadaniem jest opieka nad miejscami związanym iz walką i męczeństwem narodu polskiego podczas II wojny światowej. Jedną z form jej działania jest emisja medali pamiątkowych.


Medal został wybity z okazji 100. rocznicy odsłonięcia Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie, miejsca symbolizującego poświęcenie wszystkich Polaków poległych za Ojczyznę. Idea stworzenia takiego grobu narodziła się po I wojnie światowej, kiedy wiele państw upamiętniało bezimiennych żołnierzy. W Polsce prace nad projektem trwały od 1921 r., a ostateczną lokalizację wybrano po spontanicznym geście mieszkańców Warszawy, którzy w 1924 r. ustawili tablicę „Nieznanemu żołnierzowi poległemu za ojczyznę” przy pomniku ks. Poniatowskiego.
Grób powstał pod kolumnadą Pałacu Saskiego według projektu Stanisława Kazimierza Ostrowskiego. W 1925 r. złożono tam szczątki młodego ochotnika poległego w obronie Lwowa, wybranego w drodze losowania. Monument ozdobiono granitem, symbolami wojskowymi i tablicami upamiętniającymi najważniejsze bitwy.
Podczas II wojny światowej Pałac Saski został wysadzony, a grób częściowo zasypany. Po wojnie odbudowano jedynie trzy arkady, które dziś stanowią jedyny zachowany fragment pałacu. Po 1989 r. przywrócono oryginalne elementy wystroju i dodano kolejne tablice historyczne.
Rewers medalu inspirowany jest lwami z Pomnika Chwały na Cmentarzu Orląt Lwowskich — jednym z najważniejszych miejsc pamięci polskich obrońców Lwowa. Ich burzliwe losy po 1945 r. odzwierciedlają skomplikowaną historię tych ziem.
Awers medalu przedstawia Grób Nieznanego Żołnierza, orła oraz wartownika Pułku Reprezentacyjnego WP, a całość dopełnia napis „Ku chwale Ojczyzny”. Na rewersie znajduje się tarcza z Orderem Virtuti Militari podtrzymywana przez dwa lwy oraz inskrypcja „Na polu chwały”. W otoku widnieją słowa z płyty grobu: „Tu leży żołnierz polski poległy za Ojczyznę”.
MEDAL - 1981 - PAMIĘCI OFIAR POZNAŃSKIEGO CZERWCA.
Cegiełka na budowę pomnika ofiar w Poznaniu.
Awers: Pomnik ofiar poległych w Poznaniu w 1956 r. W otoku napis PAMIĘCI OFIAR POZNAŃSKIEGO CZERWCA, u dołu poziome daty 1956 – 1981
Rewers: Poziomy napis ABY PRZENIGDY, PRZENIGDY/ JUŻ WIĘCEJ BRAT NIE STRZELAŁ/ DO BRATA! Poniżej herb Poznania.
Waga: 33,07 g
Średnica: 40 mm
Rant gładki
Nakład: 17770 szt
Materiał: miedź oksydowana
Projektował: Edward Iwański
Bity w roku 1981 roku


Pomnik Matki Polki na Drodze Krzyżowej
1. Medal (mały) - miedź, waga: ok. 42,50 g, średnica: ok. 45 mm
2. Medal (duży) - brąz lany, waga: ok. 250 g, średnica: 96 mm
Awers: Kobieta trzymająca krzyż, obejmowana przez dziecko, niżej 3•V•1981, POMNIK MATKI POLKI NA DRODZE KRZYŻOWEJ HISTORII,
Rewers: PRAGNĘ W IMIĘ / TEJ NASZEJ WSPÓLNEJ / MATKI OJCZYZNY JESZCZE / RAZ ODDAĆ HOŁD KAŻDEJ / POLSKIEJ MATCE, MOJEJ WŁASNEJ / MATCE, KAŻDEJ POLSKIEJ KOBIECIE, / KAŻDEJ POLSKIEJ DZIEWCZYNIE / JAN PAWEŁ II,
Na przełomie lat osiemdziesiątych wystąpił zryw „solidarnościowy” w nurcie głębokich przemian narodowo-religijnych, w obszarze geopolitycznych wydarzeń naszego czasu. Świat podzielony na strefy wpływów: Wschodu, Zachodu i Stanów Zjednoczonych, z pominięciem Polski, walczącej na frontach wszystkich kontynentów świata, co wywołało tragiczny stan dziejowego cierpienia naszego narodu, zogniskowanego w sercu każdej matki tej Ziemi, zwanej Ojczyzną – Matką wszystkich Polaków. Nadszedł wreszcie czas zrywu wolnościowego, który związał się z kultem świętych obrazów na bramach zakładów pracy i monumentalnych Krzyży, sławą okrytych miast, takich jak Gdańsk i Poznań.
Zaczęto zbierać ofiary na mszach św. polowych w zakładach pracy, na placach miast i wsi, z homiliami społeczno -kościelnymi, w których usiłowano ukazać godność powołania do macierzyństwa, wielkości wezwania do rycerskiego ojcostwa, obrony rodzinnego domu i do hojnej wdzięczności za polskość już od pierwszych słów dziecka: „mama”, „tata” i za znak krzyża św. na jego piersiach, by stawały się gotowe do obrony ojczystego domu.
6 sierpnia 1981 roku Społeczny Komitet Budowy Pomnika Matki Polki w składzie: ks. H. Nowik – przewodniczący, Z. Pranga – zastępca przewodniczącego i członkowie: M. Oszmian, J. Maszewski, A. Jeśmann, przy współudziale ZPAP i SARP w Zielonej Górze, ogłosił konkurs na budowę pomnika.
Mimo gróźb zniszczenia tej rzeźby, udało się przekazać model pomnika Matki Polki (w gipsie 1:1) 21 X 1986 roku do pracowni metaloplastycznej Janusza Jeziołkowskiego w Puszczykowie. Rzeźbę zaś wykonaną w brązie sprowadzono do Czerwieńska i ustawiono 16 X 1987 roku w kościele na miejscu byłego modelu, naprzeciw ołtarzowego obrazu ks. Jerzego Popiełuszki.
W kontekście licznych trudności i zagrożeń, powstałych w czasie budowy pomnika na ziemi jego narodzin, zaczęła dojrzewać myśl o postawieniu tego monumentu w miejscu o znaczeniu ogólnonarodowym. Takie miejsce upatrzono właśnie w centrum kraju, o tradycjach licznych pielgrzymek do Matki Boskiej Bolesnej Królowej Polski w Licheniu na placu Koronacyjnym. Wystąpiła tu jakaś logika dziejów: Krzyż w ramionach Matki, symbol miłości do Chrystusa i do wszystkiego, co Polskę stanowi, w tulącym się dziecku, z wdzięczności za miłość, w gotowości pójścia jej Drogą Krzyżową historii.
Ideę tę połączył dzień 16 X 1988 roku Rocznicowy dzień konklawe Jana Pawła II. Właśnie w tym dniu stanął tu pomnik pod nazwą z pielgrzymkowego przesłania gnieźnieńskiego Jana Pawła II (3 VI 1979): „Pomnik Matki Ojczyzny w Hołdzie Matce Polce.”
To właśnie w imię tej naszej wspólnej Matki Ojczyzny Jan Paweł II wygłosił w Gnieźnie przesłanie do każdej Matki tej ziemi (6 III 1979): „Pragnę w imię tej Naszej wspólnej Matki-Ojczyzny jeszcze raz oddać hołd każdej polskiej matce, mojej własnej matce, każdej polskiej kobiecie, każdej polskiej dziewczynie.” Przesłanie to, przybrało wyraz monumentalny w pomniku Matki Ojczyzny w hołdzie Matce Polce, w Sanktuarium Bolesnej Królowej Polskiej w Licheniu, pochodzącego z czerwieńskiego kościoła, będącego w owym czasie drogą krzyżową historii, upamiętnioną w monumentalnym Krzyżu „Pielgrzymek Jana Pawła II do Ojczyzny.”


Dowodem na to, jak ważną rolę w praktykach pamięci przypisywano monumentalnym projektom pomników i informowaniu o nich, niech będzie również seria znaczków pocztowych ukazująca się w latach 60. XX wieku, poświęcona właśnie pomnikom walki i męczeństwa. Seria znaczków pocztowych „Walka i Męczeństwo Narodu Polskiego”, wydawana od 1964 do 1967 roku.









Kolejny pomnik Sybiraków w Chełmie, odsłonięty 17 września 2007 roku.
Na okupowanych ziemiach polskich w latach 1940–1941 Sowieci przeprowadzili cztery wielkie deportacje. Towarowymi wagonami, niemal bez jedzenia i picia, wywieźli co najmniej 330 tys. obywateli II Rzeczpospolitej – przede wszystkim Polaków, ale też Żydów, Białorusinów czy Ukraińców. Deportowanych osiedlano głównie na Syberii, w Kazachstanie i w północnych obwodach europejskiej części Rosji.
Szacuje się, że na Syberii i w Kazachstanie zginęło ponad milion Polaków.
Miejsc, które przypominają o Sybirakach jest dużo. Wiele nazwisk osób wywiezionych na Syberię znaleźć można na naszych cmentarzach. Wiele jest tam symbolicznych mogił, gdzie tablica mówi o zmarłym, którego prochy zostały gdzie w odległej Syberii i nawet nikt nie zna miejsca prawdziwego pochówku. Pomniki, które mówią do nas o historii naszego narodu.
Utrwalanie pamięci o Sybirze to nasz patriotyczny obowiązek.
Kiedyś było takie powiedzenie - Jestem niewinny jak motyl, to nie ja, to on, to nie my, to oni. Taką sytuację, taki temat przedstawia poniższy medal. Chociaż nie do końca z tym powiedzeniem w dzisiejszych czasach to prawda, gdyż entomolodzy stwierdzili, że samce niektórych gatunków ranią gąsienice własnego gatunku, aby wyssać z nich toksyny i wykorzystać je w czasie godów. Kanibalizm nie jest czymś niezwykłym w świecie motyli. Gąsienice wielu gatunków chętnie zjadają swoich pobratymców, zwłaszcza po wykluciu się jaj, gdy jest zbyt mało pożywienia, aby starczyło dla wszystkich. Starsze gąsienice też mogą na siebie napadać na przykład w czasie suszy, aby pozyskać z nich wodę.
Medal Karla Goetza, który był niemieckim mistrzem medalierstwa, a jego praca zawsze budziła entuzjazm niemieckich patriotów przez cały czas wielkiej wojny o cywilizację, którą cywilizacja przegrała.
Na krawędzi medalu „Inwazja 1944” widnieją słowa: „Um des Reiches und Europas Schicksal”, „Za los Rzeszy i Europy”. I zgodnie z tym powiedzeniem i co widać na medalu to nie Niemcy zgotowali tak okrutny los, tylko skrajny terror przyniesiony cywilizacji europejskiej przez siły aliantów.
Na awersie przedstawiony niemiecki żołnierz, powołany do służby wojskowej w dobrej wierze, walczący o byt swojego narodu i Europy, nie ponosi winy za wojnę. Scena jest fragmentem rycerza, śmierci i diabła ze średniowiecznej ryciny autorstwa Albrechta Dürera „Rycerz, śmierć i diabeł”. Rzeczywistość śmierci przemienia go w żołnierza, gdzie heroiczna, ale daremna walka o pokonanie sił bolszewizmu i szalejącego zachodniego imperializmu. obciążona krwią, pozostawia za sobą chaos i naród cofnięty o sto lat. Diabeł podstępem próbuje wyrwać miecz z ręki żołnierza. W końcu mu się udaje. Autor dalej opisuje medal - Nigdy nie powinniśmy zapominać o honorowych żołnierzach niemieckich, którzy głodowali, walczyli i cierpieli przez sześć lat, aż w końcu zginęli za swój kraj.
Rewers przedstawia - Apokaliptyczni jeźdźcy na samolotach z Anglii, Ameryki i radzieckiej Rosji wraz z Ponurym Żniwiarzem, atakują Europę, reprezentowaną przez dziewicę na byku. Płomienie obfitują, gdy „terroryści” organizują swój nikczemny festiwal zniszczenia i morderstw.
Materiał: miedź
Średnica: 35,7 mm
Waga: 19 gramów
Grubość: 2,3 mm
Takie również stwierdzenia to nie my, to oni można odnaleźć w napaści Rosji na Ukrainę. Wielu Rosjanom się wmawia, że mają do czynienia z wyprzedzającą obroną, prowadzoną z miłości do Ukraińców. Rosja zapewnia o braterstwie z Ukrainą: nie ma ofiar po stronie ukraińskiej, a jeśli są, to nie są to prawdziwi Ukraińcy, albo są to osoby zaatakowane przez Ukraińców. Ofiar cywilnych po stronie ukraińskiej być nie może - bo Rosjanie nie mają takich zamiarów wobec swoich „braci”, a armia rosyjska strzela tylko i wyłącznie celnie.
Również i w naszych sferach politycznych często słyszy się powiedzenie „To nie my, to wina……”.
Z okazji 40 rocznicy wybuchu II Wojny Światowej i bohaterskiej obrony Poczty Polskiej w Gdańsku (odsłonięcie pomnika), łącznościowcy uruchomili historyczny dyliżans pocztowy, który w ciągu trzech dni przejechał szlakiem bohaterskich zmagań Obrońcow Wybrzeża z hitlerowskim najeźdźcą.
O godz. 8,00 2 września 1979 roku w historycznych uniformach 6-osobowa załoga dyliżansu wyruszyła sprzed Wojewódzkiego Urzędu Pracy przy ul. Długiej do kamieniczki na Długim Targu, gdzie mieściła się pierwsza poczta królewska. Tu przewidziano sprzedaż kartek pocztowych i kopert opatrzonych okolicznościowymi odciskami datowników dyliżansowych i datownika „Obrońcom Poczty”.
Tutaj po wygłoszeniu przemówienia o działalności poczty królewskiej przez poczt-mistrza i odegraniu hejnału i melodii „Roty” nastąpiło oficjalne wyruszenie dyliżansu w podróż.
Trasa pierwszego dnia podróży wiodła na Westerplatte i z powrotem na ulicę Zamkową przed byłą Pocztę Polską w Gdańsku, gdzie przed pomnikiem Obrońców Poczty Polskiej złożono wiązankę biało-czerwonych goździków od łącznościowców. Trasa prowadziła ulicami: DługimTargiem, Stagiewną, Elblaska, Siennicką, Bajki, Sienną, Wosia Budzysza, Mjr Sucharskiego.
Następnie 3 września dylizans wyruszył sprzed Urzędu Telekomunikacjnego w Sopocie do Gdyni na skwer Kościuszki, gdzie zatrzymał się przed okrętem-muzeum ORP „Błyskawica”, a następnie wyruszył do portu wojennego na Oksywiu i w dalszą podróż do Władysławowa.
W trzecim dniu 4 września dyliżans przemierzył trasę między Władysławowem i Helem. W Jastarni i Juracie, tak jak w innych miejscach jego postoju odbywała się sprzedaż pamiątkowych kartek i kopert. Poczmistrzowi przekazano przesyłki, które on oddał w punktach etapowych: Gdańsk 1, Gdynia 1 i 3, Władysławowo 1 i Hel 1.
W programie pobytu dyliżansu w Helu złożono kwiaty pod pamiatkową płytą Obrońców Wybrzeża w tym mieście.
1979, 2-4 września. Poczta dyliżansowa szlakiem wybrzeża z okazji odsłonięcia Pomnika Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku. Dyliżans na trasie Gdańsk 1 – Gdańsk 30 – Gdynia 1 – Gdynia 3 – Władysławowo - Hel 1 – Gdańsk 1 przyjmował przesyłki, stemplując je datownikami poczty dyliżansowej w miejscach etapowych:
Gdańsk 1 – 2. IX (herb miasta)
Gdańsk 30 – 2. IX (pomnik Westerplatte)
Gdynia 1 - 3. IX (herb miasta)
Gdynia 3 – 3. IX (kontur fragmentu portu)
Władysławowo – 4 IX (latarnia rozewska)
Hel 1 – 4. IX (konturowa mapa Wybrzeża Gdańskiego z Półwyspem Helskim)
Gdańsk 1 – 4 IX






Medale Pamięci – Ślady Niezatarte.
Cztery medale. Cztery głosy milczenia. Cztery formy pamięci, które nie pozwalają zapomnieć.
Ta seria medali pamiątkowych powstała jako hołd dla ofiar nazistowskich obozów koncentracyjnych, dla tych, których życie zostało brutalnie przerwane, a godność podeptana. Każdy z medali niesie inny wymiar pamięci — od konkretnego miejsca kaźni, przez uniwersalny symbol cierpienia, aż po statystyczny krzyk historii. Projektant - Jerzy Drygas.
Wśród materialnych świadectw martyrologii Wielkopolan w latach 1939–1944 szczególne miejsce zajmują medale pamiątkowe poświęcone Fortowi VII w Poznaniu — miejscu, które jako pierwsze na ziemiach polskich zostało przekształcone przez niemieckich okupantów w obóz koncentracyjny. Te niewielkie, lecz wymowne obiekty nie pełnią funkcji dekoracyjnej — są miniaturowymi pomnikami, gestami pamięci, znakami duchowego oporu.
Prezentowane dwa medale, choć różnią się kompozycją i ikonografią, łączy wspólny cel: upamiętnienie cierpienia, godności i tragicznego losu tysięcy więźniów Fortu VII, a także wezwanie do pamięci, czujności i duchowej solidarności.
Pierwszy medal, z dwoma zaciśniętymi pięściami obejmującymi kartusz z napisem „FORTVII”, to surowy symbol oporu i braterskiej determinacji. Jego rewers zawiera litanię cierpienia — inskrypcję o poniewierce, katorżniczej męce i śmierci tysięcy Wielkopolan, zwieńczoną wieńcem laurowym jako znakiem duchowego hołdu.
Drugi medal, z reliefem przedstawiającym wejście do fortu i ścieżkę prowadzącą ku jego wnętrzu, to wizualna medytacja nad miejscem kaźni. Jego rewers — cytat Mariana Olszewskiego: „Jak kwiaty na ściętej łące kładło się tu życie więźniów…” — przekształca pamięć w poezję, a tragedię w refleksję nad kruchością i godnością życia.
Oba medale stanowią komplementarne świadectwa — jeden mówi gestem, drugi obrazem i słowem. Razem tworzą cykl pamięci, który nie tylko dokumentuje historię, ale też wzywa do duchowego przebudzenia, do sprzeciwu wobec znieczulicy, do czuwania nad tym, co ludzkie.
Trzeci medal, z różą oplecioną drutem kolczastym, nie wskazuje miejsca, lecz emocję. Awers mówi: „Tego z ludzkiej pamięci nic nigdy zetrzeć nie zdoła”, a rewers przypomina nazwy obozów — Auschwitz, Treblinka, Sobibór, Dachau... Każda z nich to echo cierpienia, które nie może zostać wymazane.
Czwarty medal, wydany z okazji 35. rocznicy wyzwolenia, niesie symbol trójkąta z literą „P” — znak polskich więźniów obozowych. Rewers mówi wprost: „Hitlerowski reżim wytrzymywał około 9 tysięcy różnych obozów, przez które przeszło 18 milionów więźniów i jeńców z 30 krajów świata. W obozach tych zginęło 11 milionów ludzi.” To nie tylko liczby — to przestroga.
Razem tworzą narrację, która nie przemija. Są jak pomniki w miniaturze — ciche, ale wymowne. Nie krzyczą, lecz każą się zatrzymać. Nie opowiadają historii — one ją przypominają.
Medal pamiątkowy Fort VII w Poznaniu
Materiał: Brąz patynowany
Data emisji: 1980
Technika wykonania: Odlew, relief wypukły
Średnica: 78 mm
Waga: 198 g
Projektant: Jerzy Drygas
Emitent: Muzeum Martyrologii Wielkopolan – Fort VII, Poznań
Okoliczność: Upamiętnienie ofiar Fortu VII w związku z utworzeniem muzeum w 1980 roku.
Awers
Centralnie umieszczony prostokątny kartusz z inskrypcją „FORTVII”, stylizowaną na pieczęć lub znak pamięci.
Po bokach kartusza widoczne dwie zaciśnięte pięści — jedna z lewej, druga z prawej strony — wykonane w płaskim reliefie, wyraźnie oddzielone od tła.
Dwie pięści obejmujące nazwę Fortu VII to symbol oporu, braterskiej solidarności i niemego protestu wobec przemocy. Ich zaciśnięcie wyraża siłę w bezsilności, a ich obecność po bokach kartusza sugeruje, że to ludzkie cierpienie jest ramą pamięci tego miejsca – jakby ludzkie cierpienie było strażnikiem historii.
Rewers
Kompozycja typograficzna z inskrypcją w języku polskim:
FORT VII
W POZNANIU
MIEJSCE PONIEWIERKI,
STRASZLIWEJ KATORGI,
MĘCZEŃSTWA
I TRAGICZNEJ ŚMIERCI
TYSIĘCY WIELKOPOLAN
1939 – 1944
MUZEUM
1980
U dołu kompozycji widoczny wieniec laurowy – klasyczny symbol chwały, hołdu i pamięci. Wieniec laurowy podkreśla, że mimo tragicznego losu, ofiary są czczone jako bohaterowie — nie tylko w sensie narodowym, ale też duchowym.
Rewers pełni funkcję pomnika w miniaturze. Inskrypcja tworzy litanię cierpienia, oddając skalę tragedii, jaka rozegrała się w Forcie VII – pierwszym niemieckim obozie koncentracyjnym na ziemiach polskich. Wieniec laurowy podkreśla, że mimo tragicznego losu, ofiary są czczone jako bohaterowie duchowi i moralni.
Medal Pamiątkowy – Fort VII w Poznaniu (1939–1944) Opis ogólny: Medal o nieregularnym kształcie, wykonany z metalu o ciemnej, patynowanej powierzchni. Upamiętnia Fort VII w Poznaniu — miejsce kaźni tysięcy Polaków w czasie II wojny światowej. Jest to jeden z pierwszych niemieckich obozów koncentracyjnych na ziemiach polskich, funkcjonujący od września 1939 roku.
Awers:
Motyw graficzny: Relief przedstawiający monumentalne wejście do Fortu VII — z łukowatym sklepieniem, kamienną strukturą i drogą prowadzącą do wnętrza. U dołu znajduje się stylizowany wieniec laurowy, symbol pamięci i hołdu.
Napis: 1939 POZNAŃ FORT VII 1944 Daty wskazują na okres funkcjonowania obozu, a centralne umiejscowienie nazwy podkreśla wagę miejsca.
Rewers:
Tekst:
JAK KWIATY NA ŚCIĘTEJ ŁĄCE KŁADŁO SIĘ TU ŻYCIE WIĘŹNIÓW...
— Marian Olszewski. Poetycki cytat oddający dramatyzm i bezbronność ofiar. Słowa układają się w formę wizualną przypominającą opadające kwiaty — metafora życia brutalnie przerwanego.
Forma:
Medal ma nieregularny kształt, z wyraźnym wycięciem w górnym prawym rogu — może symbolizować przerwaną egzystencję, brutalność historii, złamanie porządku, wojny i cierpienie.
Powierzchnia jest chropowata, przypominająca strukturę ziemi lub skały — co może nawiązywać do grobów, ruin, albo trwałości pamięci.
Brak ikonografii — cała uwaga skupiona jest na słowie, co nadaje mu charakter medytacyjny i refleksyjny.
Ten medal działa jak epitafium — nie przedstawia miejsca, lecz emocję, wspomnienie, hołd.
Projektant - Jerzy Drygas
Rok wydania - 1983,
Wymiary - 99x96 mm
Medal Pamiątkowy – „Tego z ludzkiej pamięci nic nigdy zetrzeć nie zdoła”
Upamiętnia ofiary nazistowskich obozów koncentracyjnych, podkreślając wagę pamięci historycznej i moralnej odpowiedzialności.
Awers:
Motyw graficzny: Stylizowana róża opleciona drutem kolczastym — symbol niewinności zdeptanej przez brutalność. Kompozycja wywołuje silne emocje, łącząc piękno z cierpieniem.
Napis: TEGO Z LUDZKIEJ PAMIĘCI NIC NIGDY ZETRZEĆ NIE ZDOŁA — sentencja o charakterze uniwersalnym, przypominająca, że pamięć o zbrodniach nie może zostać wymazana.
Rewers:
Motyw typograficzny: Lista nazw nazistowskich obozów koncentracyjnych, ułożona w formie siatki:
DACHAU, AUSCHWITZ, GROSS-ROSEN, BERGEN-BELSEN,
DORA-MAJDANEK, TREBLINKA, LUBLIN, RAVENSBRÜCK,
SACHSENHAUSEN, NEUENGAMME, MAUTHAUSEN, ORANIENBURG,
BUCHENWALD, SOBIBÓR
Medal obejmuje całą panoramę nazistowskich obozów zagłady. Każda nazwa to miejsce niewyobrażalnego cierpienia. Ich zestawienie na jednej powierzchni tworzy mapę pamięci — nie geograficzną, lecz moralną. To katalog zła, którego nie wolno zapomnieć.
Awers i rewers tworzą silny kontrast: poetycka metafora róży kontra brutalna lista miejsc kaźni.
Przekaz jest jednoznaczny: pamięć o ofiarach musi być wieczna, a świadomość zła — nieusuwalna.
Projektant - Jerzy Drygas,
Rok wydania - 1975,
Wymiary - 95 mm
Medal Pamiątkowy – XXXV Rocznica Wyzwolenia.
Medal wykonany z brązu, o promienistej fakturze przypominającej rozchodzące się światło, płomienie lub energię - symbolizuje wyzwolenie, nadzieję i odrodzenie po latach cierpienia.
Upamiętnia 35. rocznicę wyzwolenia, najprawdopodobniej obozów koncentracyjnych lub terenów okupowanych przez nazistów.
Awers:
Motyw graficzny: Centralnie umieszczony napis: XXXV rocznica wyzwolenia.
Trójkąt z literą „P” — znak identyfikacyjny polskich więźniów obozów koncentracyjnych. W obozowej nomenklaturze był to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli narodowościowych.
Rewers:
Tekst: HITLEROWSKI REŻIM WYTRZYMYWAŁ OKOŁO 9 TYSIĘCY RÓŻNYCH OBOZÓW,
PRZEZ KTÓRE PRZESZŁO 18 MILIONÓW WIĘŹNIÓW I JEŃCÓW Z 30 KRAJÓW ŚWIATA.
W OBOZACH TYCH ZGINĘŁO 11 MILIONÓW LUDZI.
Ten tekst ma charakter faktu historycznego, bez ozdobników — brutalna statystyka, która mówi sama za siebie. Liczby są zatrważające i mają na celu uświadomienie skali zbrodni.
Medal łączy symbolikę narodową (trójkąt „P”) z uniwersalnym przekazem o ludzkim cierpieniu.
Awers niesie nadzieję, rewers — ostrzeżenie i pamięć.
Jako całość, medal stanowi pomnik w miniaturze, który można trzymać w dłoni, ale którego ciężar emocjonalny jest ogromny.
Projektant - Jerzy Drygas
Rok wydania - 1980,
Wymiary - 84 mm


Plakieta upamiętniająca 35. rocznicę stracenia poznańskiego kierownictwa Polskiej Partii Robotniczej (PPR), wykonana w ciężkim brązie, nie jest jedynie artefaktem rocznicowym. Jej surowa forma i ideologiczny przekaz wpisują się w szerszy pejzaż martyrologii Wielkopolski, którego korzenie sięgają Fortu VII – pierwszego niemieckiego obozu koncentracyjnego na ziemiach polskich. To właśnie tam, w kazamatach pruskiej fortyfikacji przekształconej w miejsce kaźni, rozpoczęła się historia systematycznych represji wobec polskich elit, działaczy i opozycjonistów.
Gdy Fort VII przestał pełnić funkcję obozu koncentracyjnego, jego rolę przejął obóz karno-śledczy w Żabikowie. To tam, w latach 1943–1945, kontynuowano brutalną politykę eksterminacji i izolacji, skierowaną m.in.. przeciwko członkom PPR. Stracenie poznańskiego kierownictwa partii w sierpniu 1944 roku stanowiło kulminację tej represyjnej linii – symboliczną egzekucję nadziei na alternatywny porządek społeczny, który rodził się w konspiracji.
Plakieta, pozbawiona ilustracji, skupiona na tekście i dacie, staje się wizualnym epitafium – nie tylko dla konkretnych osób, ale dla całej generacji działaczy, których losy splatają się z historią Fortu VII i Żabikowa. Jej obecność w zbiorach to nie tylko świadectwo pamięci, lecz także zaproszenie do refleksji nad tym, jak przestrzenie przemocy przekształcają się w miejsca duchowego oporu i etycznego zobowiązania.
Materiał : brąz;
Waga: 577,7 g;
Wymiary: 117 × 77 mm;
Autorem plakiety jest Józef Kopczyński.
Data upamiętniona: 13 sierpnia 1944 roku – tego dnia, według przekazów, doszło do egzekucji członków poznańskiego kierownictwa Polskiej Partii Robotniczej (PPR) przez niemieckie siły okupacyjne.
PPR była komunistyczną organizacją polityczną, utworzoną w 1942 roku, która działała w konspiracji przeciwko okupantowi i stanowiła zalążek przyszłej władzy ludowej w Polsce.
Obóz w Żabikowie był kontynuacją działalności Fortu VII w Poznaniu. Oba miejsca są dziś połączone w jedno muzeum martyrologiczne, dokumentujące wspólną historię niemieckich represji wobec ludności polskiej podczas II wojny światowej.
Fort VII w Poznaniu (KL Posen) był pierwszym niemieckim obozem koncentracyjnym na ziemiach polskich, utworzonym w październiku 1939 roku. Służył jako miejsce kaźni dla polskich elit: nauczycieli, duchownych, działaczy społecznych i politycznych.
Obóz w Żabikowie (Polizeigefängnis der Sicherheitspolizei und Arbeitserziehungslager) powstał w 1943 roku jako następca Fortu VII, który stopniowo tracił funkcję obozu koncentracyjnego.
Oba obozy były zarządzane przez niemiecką Tajną Policję Państwową (Gestapo) i służyły do represji wobec członków polskiego ruchu oporu oraz osób uznanych za „niepoprawne politycznie”. Obóz w Żabikowie nosił oficjalną nazwę Więzienie Policji Bezpieczeństwa i Wychowawczy Obóz Pracy. Był on przeznaczony dla Polaków. Osadzano w nim również jeńców radzieckich oraz dezerterów z armii niemieckiej.
Od 2025 roku Fort VII i Żabikowo funkcjonują jako jedno muzeum martyrologiczne, z wspólnymi wystawami, kalendarzem i badaniami archiwalnymi.
Muzeum w Żabikowie posiada fragmenty list depozytowych więźniów, które uzupełniają braki w dokumentacji Fortu VII, tworząc spójną narrację o losach ofiar.
W zbiorach muzeum znajdują się korespondencje więźniów z obu obozów, co pozwala na rekonstrukcję ich historii i świadectw.

Poczta Polska wprowadziła do obiegu okolicznościowy znaczek pocztowy upamiętniający 80. rocznicę zakończenia II wojny światowej, w której zginęło ponad 70 milionów ludzi. Data wprowadzenia emisji do obiegu: 08 maja 2025 r.
Projekt znaczka przygotował Roch Stefaniak. Kompozycja przedstawia symboliczny moment powrotu żołnierza do domu – w drzwiach wita go dwoje dzieci. Scena ta jest metaforą powrotu pokoju, bezpieczeństwa i nadziei po latach wojennej grozy. Utrzymana w uproszczonej, nowoczesnej stylistyce, podkreśla emocjonalny wymiar tej chwili.
Ten znaczek nie celebruje zwycięstwa, lecz zamyka rozdział, przypomina o ofierze i otwiera przestrzeń dla duchowego namysłu.
Złote, skrzydlate motywy w tle mogą być odczytane jako emanacja duchowej ochrony, pamięci poległych i pragnienia odrodzenia. Przejście przez drzwi staje się metaforą przejścia z ciemności ku światłu, z wojny ku pokojowi, z rozpaczy ku nadziei.
Znaczek ten nie tylko upamiętnia zakończenie wojny, ale także wzywa do refleksji nad wartością pokoju, nad tym, co naprawdę oznacza „powrót” – nie tylko fizyczny, ale także duchowy i wspólnotowy.
Zwierzęta, które wyginęły w latach 2017 - 2019












Zwierzęta, które mogą wyginąć w najbliższych latach













Wiele ssaków, płazów, ryb, ptaków posiada toksyny niebezpieczne w bezpośrednim kontakcie przez dotyk, ale także niebezpieczne przez wdychanie złuszczonego naskórka i drobnych fragmentów puchu, co może spowodować przykre objawy podrażnienia układu oddechowego, kaszlu i kichania a nawet śmierci. Przypuszczalnie ptaki odżywiają się pewnym specyficznym gatunkiem chrząszcza i w drodze ewolucji wytworzyły mechanizmy umożliwiające przemieszczanie się toksyny do skóry i zewnętrznych części piór. W ten sposób ptaki mogą jeść niedostępny dla innych zwierząt pokarm, jednocześnie uzbrajając się przeciwko swoim wrogom – pasożytom, drapieżnikom, a nawet przeciwko człowiekowi.
Przyroda się broni i wygra z człowiekiem, jeżeli nie będziemy z tą przyrodą „współpracować”. Wycinanie lasów, wyniszczanie zwierząt, zmiana klimatu spowodowana przez człowieka, obróci się przeciwko nam. Mamy tego namacalne przykłady na całej kuli ziemskiej: susza, trzęsienia ziemi, zaraza itd.
Istnieje też możliwość, że przy badaniach nad bronią biologiczną jakiś element „wypsnie” się spod kontroli. Tak czy inaczej człowiek jest winny tej zarazie, a także temu, że już w niedalekiej przyszłości nasza ziemia nie będzie się nadawała do zamieszkania.
Z tak wysoko postawioną techniką jaka dzisiaj istnieje, a przy tym pogoni za pieniędzmi, zaszczytami, człowiek nie ma czasu na konfrontację, analizę życia. Innymi słowy człowiek musi „nachapać się”. Jedną z cnót głównych czy kardynalnych jest roztropność. Jest to cnota, dzięki której człowiek jest w stanie rozpoznać dobro i wybrać odpowiednie środki do jego pełnienia. My tego nie potrafimy. Nasza zasada to jak najwięcej wyrwać z tego świata dla siebie.
Poniższa plakieta (Prudência – Roztropność) przedstawia biblijny przykład takiej rozwagi. Księga Rodzaju 41;33 „Teraz więc niech faraon upatrzy sobie kogoś roztropnego i mądrego i ustanowi go zarządcą Egiptu”. Myślę, ze warto sobie poczytać o Jozefie, który został sprzedany do niewoli w Egipcie. Pewnego dnia Józef miał sen: śniło mu się, że wiązali snopy w polu, wtedy snop Józefa podniósł się, a inne snopy oddały mu pokłon. Bracia znienawidzili go jeszcze bardziej. A potem miał inny sen: słońce i księżyc i jedenaście gwiazd oddawało mu pokłon. Ale wtedy skarcił go ojciec, pytając, czy on i matka także mają oddawać mu pokłon? Dwa lata później po sprzedaży Józefa faraon miał sen: stał nad Nilem, a z wody wyszło siedem krów pięknych i tłustych. Kiedy pasły się wśród sitowia, wyszło z wody siedem krów brzydkich i chudych, które pożarły krowy piękne i tłuste. Faraon przebudził się. A kiedy zasnął, miał drugi sen: siedem zdrowych i pięknych kłosów wyrastało z jednej łodygi, ale oto wyrosło siedem kłosów pustych i zniszczonych, i te puste kłosy pochłonęły te piękne i zdrowe. Faraon wezwał wszystkich mędrców i wróżbitów, ale nikt nie potrafił wyjaśnić mu tych snów. Wtedy podczaszy przypomniał sobie o Józefie. Faraon wezwał go, a Józef wyjaśnił mu znaczenie snów, mówiąc, że to Bóg da odpowiedź faraonowi. Oto ma nadejść siedem lat wielkiej obfitości w Egipcie. Ale po nich ma nastać siedem lat głodu. Poradził też, żeby faraon uczynił kogoś zarządcą Egiptu. Niech nadzorcy w czasie lat urodzaju gromadzą piątą część plonów, a w czasach głodu będzie co jeść w Egipcie. Spodobało się to faraonowi. Uczynił więc Józefa zarządcą Egiptu. Józef miał wówczas trzydzieści lat. Józef pilnie gromadził zapasy na czas głodu, a zanim ten czas nastał, urodzili mu się dwaj synowie: jednego nazwał Manasses, a drugiego Efraim.
Kiedy nastał głód, Józef otwierał spichlerze i sprzedawał zboże Egipcjanom. Kiedy jednak głód stawał się coraz większy, ze wszystkich krajów zaczęli przybywać ludzie, by kupować zboże od Józefa.
Materiał – tombak patynowany
Technika – odlew cisnieniowy
Wymiary – 75x88 mm
Waga 270 gr
Grubość – 7 mm
Autor - E.VAZ
Plakietę wydano w 1982 r w Portugalii w GRAVARTE
Numerowane 154/1000, sygnowane


I tu widać tą mądrość i roztropność, którą powinniśmy podejmować na obecne i przyszłe czasy. Bo z tą zarazą, która teraz zapanowała na świecie powinniśmy sobie poradzić, może dzięki temu, że rząd podjął szybką reakcję. I tych zaleceń za wszelką cenę trzeba przestrzegać czyli zachowania odległości od drugiego człowieka w przypadkach np. zakupu, częstego mycia rąk, nie uczestniczenia w różnego rodzaju spotkaniach, a najlepiej jak to mówią specjaliści bez potrzeby i to koniecznej nie wychodzić z domu. Czy uczeni potrafią powstrzymać tę pandemię? Myślę, że nie. Owszem złagodzą jej skutki ale organizm sam będzie się musiał zmierzyć i uodpornić na zarazę, a my będziemy musieli się nauczyć z tym żyć, tak jak w przypadku grypy, gdzie wielu ludzi, już ona nie dotyka, bo organizm człowieka się obronił.
Nie mamy żadnej pewności co nastąpi w przyszłości i dlatego trzeba rozważnie i roztropnie podejmować decyzje na przyszłość i to z korzyścią dla ludzkości. Czy ten wielki port lotniczy, który ma powstać spełni oczekiwania ludności w przypadku jeszcze groźniejszej pandemii? A może lepiej rozbudować te porty lotnicze, które już powstały, a pozostałe pieniądze przeznaczyć na ochronę zdrowia, środowiska czy naukowych badań nad zdrowiem, żywnością. Czy gromadzić zapasy wody, a w tym roku 2020 jest jej bardzo dużo, budujac zbiorniki stawy, jeziora, zalewy. A czasy idą bardzo złe. Zmiana klimatu spowoduje wielka suszę, o czym wypowiadają się znane autorytety. Trzeba być przezornym jak powyższy Józef. I tu data - wiek nie ma znaczenia. Czy zgromadzić nawet dużą rezerwę „kasy” właśnie na takie straszne doświadczenia. Zdrowy człowiek, to człowiek zdolny do pracy, a człowiek pracujący to zysk dla państwa.
A mamy bardzo rozwinięta technikę i technologię i możemy sobie poradzić nieraz w bardzo skomplikowanych sytuacjach. Jestem pod wrażeniem np. transplantologii za pomocą najnowszych technologii 3D do produkcji ludzkich organów wewnętrznych człowieka (i tu też pewien niepokój, aby tą technologię wykorzystywać tylko dla czynienia dobra, bo inni mogą powiedzieć, że taka technologia do wyrobu broni to też pożytek). Zafascynował mnie ten temat tak bardzo, że kupiłem figurkę „Doktora plagi” wykonanej na zmodyfikowanej drukarce 3D.

Może i trochę z rozmysłem ją kupiłem, a to dla pokazania innej pandemii. W XVII, XVIII i XIX wieku niektórzy lekarze nosili maski przypominające dzioby, wypełnione aromatycznymi przedmiotami. Maski zostały zaprojektowane w celu ochrony przed zgniłym powietrzem, które było postrzegane jako przyczyna infekcji. Nosili również specjalny kostium. Odzież została wynaleziona przez Charlesa de L'Orme w 1630 roku i po raz pierwszy została użyta w Neapolu, ale później została rozpowszechniona w całej Europie.
Zarazę lekarze leczyli upuszczaniem krwi i stosowali inne środki zaradcze, takie jak nakładanie żab lub pijawek. Rada Nostradamusa np. polegała na usuwaniu zainfekowanych zwłok, zdobywaniu świeżego powietrza, piciu czystej wody i piciu soku z róży.
Wspominajac Nostradamusa chciałbym przedstawić pokrótce tę postać. Francuski aptekarz, astrolog i autor proroctw, okultysta, mistyk, kabalista, badacz wiedzy tajemnej, doradca królowej Francji, Katarzyny Medycejskiej.
Miał m.in. przepowiedzieć okoliczności śmierci jej męża Henryka II Walezjusza.
Poniżej Grób Henryka II (1559) i Katarzyny Medycejskiej (1589). Posąg grobowy Henryka II (marmur). Bazylika św. Dionizego w Saint-Denis – Francja.
W artykule, Historia nauki i techniki, Sylwetki i biografie, XVI-XVII wiek, Francja, Pani Natalia Stawarz bardzo dokładnie opisuje śmierć Henryka II Walezjusza.
Przepowiednia
30 czerwca 1559 roku miał być szczęśliwą datą. W końcu trwał trzeci dzień obchodów na cześć pokoju i zaślubin królewskiej córki z wpływowym władcą Hiszpanii. Radość nie trwała jednak długo, gdyż nad Henrykiem II Walezjuszem zawisło fatum.
Żona Henryka II, Katarzyna Medycejska była kobietą głęboko religijną, ale i przesądną. Królowa chętnie przyjmowała na swój dwór ludzi parających się astrologią lub jasnowidztwem. Katarzyna, zgodnie z rodzinną tradycją Medyceuszy przywiązywała ogromną wagę do zasłyszanych proroctw. Wierzyła, że niejasne prognostyki oparte na ruchach ciał niebieskich mogą stanowić źródło niewyobrażalnej mocy. Jednym z jej konsultantów był Michel Nostradamus – były lekarz, astrolog i najsłynniejszy wieszcz w historii ludzkości. W 1555 roku ukończył pierwszą część Centurii, w której zawarł enigmatyczny 35. czterowiersz:
„Młody lew zwycięży starego,
Na arenie, w pojedynczym turnieju,
W złotej klatce wydrapie mu oczy,
Z dwóch bojów ten jeden pociąga za sobą okrutną śmierć”
Na końcu ulicy Saint-Antoine, między pałacem Tournelles i Bastylią w Paryżu urządzono turniej rycerski. Henryk II był doświadczonym wojownikiem i od dłuższego czasu przygotowywał się do walki na kopie.
Henryk przed ostatnią szarżą zdjął przyłbicę. Wkładając ją z powrotem na głowę nie zapiął sprzączek. Ta nieprzemyślana decyzja mogła być wynikiem pośpiechu lub chwilowej utraty świadomości. Jeźdźcy ruszyli na siebie galopem. Gabriel de Montgomery zdobył przewagę nad królem i uderzył go kopią w prawe ramię. Lanca rycerza złamała się o napierśnik monarchy. Broń Szkota nagle podskoczyła ku górze i uniosła przyłbicę, a pozostały w ręku kawałek kopii wbił się w prawy oczodół Henryka II Walezjusza. Król zdołał się utrzymać na koniu, ale został z niego zdjęty i natychmiast przeniesiony do pałacu des Tournelles.
9 lipca Henryk doznał paraliżu lewostronnego, a jego prawą częścią ciała targały konwulsje. Ponadto z oczodołu zaczęła sączyć się ropa. Paré i Vesalius zastanawiali się nad możliwością przeprowadzenia zabiegu trepanacji czaszki, który złagodziłby obrzęk mózgu. Ostatecznie postanowili nie ingerować. Żaden z lekarzy prawdopodobnie nawet nie pomyślał o wyłupieniu gałki ocznej, która stanowiła źródło infekcji. Rankiem 10 lipca 1559 roku Henryk II Walezjusz otrzymał ostatnie namaszczenie i odszedł z tego świata. W chwili śmierci miał nieco ponad 40 lat. Spoczął w bazylice Saint-Denis.
Ale wrócę do epidemii.
Paradoksalnie po latach charakterystyczna ptasia maska, która dla wielu w czasach epidemii niosła wybawienie i nadzieję trafiła do popkultury i stała się symbolem "czarnej śmierci". Epidemia czarnej śmierci wybuchła prawdopodobnie również w Chinach. Lekarze zakrywali głowy skórzanymi szatami, Nosili kapelusz i maskę, oczy są chronione przezroczystym szkłem, a nos ma długi pojemnik przypominający pysk ptaka wypełniony aromatycznymi roślinami, rękawiczki i drewnianą laskę. Ta drewniana laska służyła do otwierania prześcieradeł lub odzieży pacjenta lub instruowania pacjenta, jak leczyć. Doktor „dzioba” wyglądał jak wrona, a wrona była wówczas symbolem śmierci na Zachodzie. Niestety, ze względu na ograniczone środki techniczne w tym czasie, izolacja odzieży ochronnej przed dziobem nie była tak duża, jak sobie wyobrażali ludzie, więc śmiertelność tych lekarzy „dziobów” zawsze pozostawała wysoka.
Oni przeszli dżumę, gdzie ta straszna choroba zmniejszyła populację niektórych rejonów Europy nawet o 80 procent. My mamy nowe wyzwanie – koronawirus.
Innym ważnym problemem współczesnej cywilizacji jest bieda, ubóstwo, uchodźstwo innymi słowy proces opuszczania stałego miejsca zamieszkania przez osoby zagrożone prześladowaniami, będącymi wynikiem przyczyn ekonomicznych, politycznych lub religijnych. Swojego czasu słyszałem w telewizji wypowiedź jednego z polityków, który odpowiedział „to weź Pan sobie do domu tych uchodźców”. I tu jest naprawdę problem i póki jeszcze jest czas należy ten temat uchodźców bardzo roztropnie rozważyć, bo może się okazać, że na wszelkie już kompromisy czy decyzje będzie za późno.
W naszym kraju opinia jest podzielona i dobrze, na tym właśnie polega demokracja, by usiadły różne ugrupowania i wspólnie doszły do wspólnego konsensusu pozytywnego dla dobra i bezpieczeństwa kraju. Moim zdaniem przy tak wysoko rozwiniętej technice wywiadowczej, komputerowej, obserwacyjnej przyjęcie uchodźców stwarzających zagrożenie sprowadza się do zera. A uchodźców trzeba przyjąć, myśmy potrzebowali pomocy i nikt nam nie odmówił i nie wiadomo czy jeszcze nie będziemy jej potrzebowali, a wtedy też się inne kraje od nas odwrócą. I tu należy też brać pod uwagę taki temat, że część z tych ludzi to uciekinierzy przed wojną, im trzeba naprawdę pomóc, tak jak nam pomagano, a są możliwości rozeznania. Ale większa część to podejrzewam gigantyczna zaplanowana inwazja, a na tę inwazję idą czyjeś miliardy dolarów. I to jest jeden ze znaków czasów ostatecznych. Podejrzewam, że w tym przypadku ta wielka imigracja służy ku temu by zniszczyć Kościół i chrześcijaństwo. Nikt tego nie zrobi skuteczniej niż muzułmanie i nie muszą tu walczyć mieczem, lecz zadepczą nas demograficznie, zaleją nas swoimi ludźmi, bo Europejczyków ubywa, a muzułmanie się mnożą wszędzie, w całej Europie.
Czy ja bym przyjął uchodźców domu? Jeżeli warunki mieszkaniowe byłyby do tego procederu pozytywne – to tak, a jeżeli nie, a środki finansowe odpowiednie, to bym wynajął mieszkanie, by ci ludzie też godnie żyli, wszak Pan Jezus powiedział: Mt 25;40 „A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.
Myślę, że jest to serce Ewangelii. To w ten sposób zwróci się do nas Pan, kiedy na końcu życia staniemy przed Nim. One będą treścią najważniejszego egzaminu życia, do którego dzień po dniu możemy się przygotowywać. Zapyta nas wtedy, czy daliśmy jeść i pić komuś, kto był głodny i spragniony, czy przyjęliśmy obcokrajowca, daliśmy ubranie nagiemu, odwiedziliśmy chorego i więźnia. Chodzi o drobne gesty, a przecież mają one wartość wieczności. Nic nie jest małe z tego, co uczynione zostało z miłości, z tego, co uczyniliśmy dla Niego.
Każdy, kto idzie za Panem Bogiem, kto chce osiągnąć świętość, wielkość, dąży do doskonałości w swoim życiu - inwestuje w najwyższą wartość swojego człowieczeństwa. Ta najwyższa wartość, nie polega na tym, że ktoś tutaj na ziemi zajmuje wysoką pozycję społeczną, jest bogaty, ma układy; nie zasadza się na tym, że ktoś tryska zdrowiem czy jest człowiekiem medialnym. To polega przede wszystkim na tym, że człowiek traktuje z miłością swego bliźniego, to znaczy nie żywi do niego urazy; nawet kiedy został skrzywdzony, nie szuka pomsty; jest także zdolny do upomnienia go, jeżeli zachodzi taka potrzeba. Dążenie do autentycznej świętości polega najpierw na tym. To było już udziałem tych, którzy żyli w rzeczywistości starotestamentalnej. Oni wiedzieli, że trzeba się troszczyć o bliźniego.
Syn Boży objawił chrześcijanom również przykazanie miłości wzajemnej. Ona powinna rozkwitać przede wszystkim w rodzinach: między mężem i żoną, między rodzicami i dziećmi, między rodzeństwem, i rozprzestrzeniać się na szersze środowisko. Miłość wzajemna powinna objąć wszystkich! Uczniów Pana Jezusa, bo przecież po to zostawił nam te fundamentalne słowa: Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem: żebyście i wy tak się miłowali (J 13, 34).
Ale poprzeczka jest postawiona o wiele wyżej niż: Miłuj bliźniego, jak siebie samego. Mam miłować drugiego człowieka tak, jak Chrystus! To jest nasze zadanie jako chrześcijan. Jest jeszcze inna przestrzeń miłości, która jest największym wyzwaniem, budzi często sprzeciw - jest to miłość nieprzyjaciół. Pan Bóg sprawia, że ...słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych (Mt 5, 45). Pan Bóg nie czyni żadnej różnicy. My też nie czyńmy żadnej różnicy.
I tu znowu pojawia się problem kiedy słyszymy: Nie stawiajcie oporu złemu: lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce (...) wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię ktoś, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące (Mt 5,39-41) - pojawia się zapewne pytanie: czy czasem Pan Jezus nie przesadza?
Nadstawić policzek to przede wszystkim oznacza nie odpłacać złem za zło. Często bywa to błędnie rozumiane jako pozwalanie na to, by mnie ktoś krzywdził. Tego Pan Jezus nie uczył. Jeżeli mnie ktoś krzywdzi, to powinienem się bronić. Jednak czym innym jest bronić się przed skrzywdzeniem, a zupełnie czym innym odpowiadanie złem za zło. W nauczaniu Pana Jezusa o nadstawieniu drugiego policzka idzie przede wszystkim o to, żebym nie pomnożył już istniejącego zła. Ile razy chcę się zemścić, chcę oddać, to tylko pomnażam zło. Ile razy się mszczę, to sprawiam, że zła na tym świecie przybywa. Ile razy rezygnuję z zemsty, tyle razy zatrzymuję szerzące się zło.
Po drugie - przykazanie miłości nieprzyjaciół polega na okazywaniu im uczynków miłości: miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was nienawidzą. Czyli nie wystarczy, że powstrzymamy się od zemsty wobec naszych wrogów. Pan Jezus przynagla każdego z nas do okazywania im uczynków miłości. Jak zatem mogę okazać miłość wrogowi? Na pewno formą okazania miłości jest przebaczenie. Przebaczyć powinienem zawsze, ale nie zawsze muszę zewnętrznie okazywać przebaczenie. Jeśli ktoś nie zrozumiał jeszcze popełnionego błędu, jeśli nie wyraża skruchy, jeśli nie chce się poprawić, to w sercu powinienem wybaczyć, natomiast poczekać z okazaniem tego wybaczenia. Miłość mojemu wrogowi mogę okazać również poprzez to, że będę modlił się za niego. Chodzi o to, żebym wstawiał się do Pana Boga w jego intencji. To bardzo trudna modlitwa, czasem może nawet nie chce nam przejść przez usta. Ile razy modlę się za nieprzyjaciela, tyle razy przyzywam mocy Bożej do jego osoby. Przyzywam Pana Boga, który ma moc przemieniać mojego wroga.
To wszystko, do czego nas Pan Jezus zachęca, jest niewątpliwie trudne. Czasem nawet może wydawać się niemożliwe do zrealizowania. Ale skoro Pan Bóg wzywa do takiej postawy wobec wrogów, to znaczy, że ona jest możliwa. Tak postępując, potwierdzamy najpiękniej, że jesteśmy dziećmi Bożymi.
Kiedy tak trudno jest zrezygnować z zemsty wobec nieprzyjaciela, kiedy tak trudno jest mu okazać miłość, to warto próbować spojrzeć na tego człowieka tak, jak patrzy na nas Pan Bóg. A On w każdym z nas dostrzega nie tylko zło, ale przede wszystkim to, co w nas dobre i wartościowe. Przecież nie my jesteśmy sędziami na tej ziemi. Kiedy tak trudno zdobywać się na miłość wobec wrogów, to warto sobie uświadomić, że ta bardzo trudna miłość jest wyznacznikiem naszej wiary, naszego zaufania do Boga Stwórcy.
Jeżeli miłość okazywalibyśmy tylko tym, którzy są dobrzy dla nas, to niczym byśmy się nie różnili od ludzi niewierzących. Oni również za dobro odpowiadają dobrem.
Koperta okolicznościowa: Immigration Polonaise 1921–1923. Koperta pierwszego dnia obiegu (First Day Cover – FDC)
Premier Jour d'Émission – 3 lutego 1973, Auchel, Francja.
Opis graficzny:
• Kolorowa ilustracja przedstawia parę polskich imigrantów w tradycyjnych strojach ludowych, na tle wieży kopalnianej — symbolu pracy i przemysłowego wkładu Polaków we Francji.
• Znaczek oraz stempel powielają motyw tej samej pary, tworząc spójną narrację wizualną.
• Styl ilustracji łączy realizm z symbolicznym ujęciem godności i trudu emigracyjnego życia.
Ta koperta jest nie tylko filatelistycznym świadectwem, ale także telegramem anielskim — przypomnieniem o fali polskiej emigracji zarobkowej do Francji po I wojnie światowej. Lata 1921–1923 to czas, gdy tysiące Polaków, często z biednych regionów, przybywało do kopalń i fabryk, niosąc ze sobą nadzieję, wiarę i kulturę. To wymiar duchowy i historyczny.
W okresie II wojny światowej ziemie Polski stały się terenem migracji na ogromną skalę. Polaków przyjmowały takie kraje jak:
- AFRYKA WSCHODNIA, RODEZJA i AFRYKA POŁUDNIOWA. Uchodźców rozlokowano w Kenii (Mekindu, Manira, Nyali, Rongai), Ugandzie (Koja, Masindi) i Tanganice (Tengeru, Ifunda, Kidugala, Kigoma, Kondoa, Morogoro). Największym skupiskiem polonijnym było Tengeru – 4 tysiące.
- AUSTRIA.
- BELGIA I HOLANDIA.
- BLISKI WSCHÓD. Uchodźców rozlokowano w Palestynie i Libanie.
- BRAZYLIA.
- BUŁGARIA.
- CHINY.
- CZECHOSŁOWACJA.
- DANIA.
- EGIPT.
- FRANCJA.
- INDIE.
- IRAN.
- JUGOSŁAWIA.
- KANADA.
- LIBAN.
- MEKSYK.
- NORWEGIA.
- NOWA ZELANDIA.
- PÓŁWYSEP IBERYJSKI. Uchodźców rozlokowano w Hiszpanii i Portugalii.
- RUMUNIA.
- SZWAJCARIA.
- SZWECJA.
- TURCJA.
- URUGWAJ.
- USA.
- WĘGRY.
- WIELKA BRYTANIA.
- WŁOCHY.


Kartka została wydana z okazji Semaine Nationale des P.T.T. (Narodowego Tygodnia P.T.T.), który odbył się we Francji w dniach 21–27 maja 1945 roku, zaledwie kilka tygodni po zakończeniu wojny w Europie. P.T.T. to skrót od Postes, Télégraphes et Téléphones – francuskich służb pocztowych i telekomunikacyjnych.
Na pierwszym planie widzimy rodzinę uchodźców:
Mężczyzna pcha taczkę pełną dobytku – symbol ciężaru wojny i przymusowej wędrówki.
Kobieta niesie dziecko i zawiniątko – obraz troski, macierzyństwa i determinacji.
Chłopiec z walizką – dzieciństwo przerwane przez konflikt, ale też nadzieja na przyszłość.
Scena jest pełna ruchu, emocji i dramatyzmu, a jednocześnie ukazuje godność i siłę tych, którzy przetrwali.
Kartka zawiera dwa znaczki:
„POUR NOS VICTIMES DE LA GUERRE” (6 franków) – przedstawia kobietę z dziećmi w ruinach. To hołd dla ofiar wojny i apel o solidarność.
„1849 SAGE DESSINANT 1876” (1 frank) – upamiętnia pierwszy francuski znaczek pocztowy, łącząc przeszłość z teraźniejszością.
Wydana tuż po zakończeniu II wojny światowej, kartka stanowi dokument epoki przejściowej – między zniszczeniem a odbudową. Tydzień P.T.T. był inicjatywą solidarnościową, mającą na celu wsparcie pracowników służb komunikacyjnych dotkniętych wojną. Ilustracja i frankatura tworzą spójną narrację o cierpieniu, nadziei i wspólnocie.
Wartość narracyjna i edukacyjna:
- Humanitarny apel: ukazanie losu cywilów, zwłaszcza rodzin, w kontekście wojennych migracji
- Symbol partnerstwa: współdziałanie instytucji państwowych i obywateli w niesieniu pomocy
- Duchowa przestroga: wizualne świadectwo skutków wojny, z potencjałem do refleksji etycznej i duchowej
NIEMCY 1960 rok: znaczki pocztowe wydane 7 kwietnia w celu upublicznienia Światowego Roku Uchodźcy 1959/1960 przedstawiające stylizowane drzewo na kuli ziemskiej.


Znaczek „Na rzecz sierot wojennych”. Sieroty wojenne - Wdowa na cmentarzu. Dopłata na znaczku z tej serii przyniosła korzyści bardzo wielu sierotom wojny. Wysoka dopłata oznacza, że znaczki te były używane bardzo rzadko. Serię „Sieroty wojenne” można uznać za pierwszą serię francuskich znaczków okolicznościowych (to znaczy nie będących w powszechnym użyciu). Seria siedmiu znaczków „Wojennych Sierot” wydanych w sierpniu 1917 r. obejmuje pięć tematów narysowanych przez Dumoulina: „Wieśniaczka z pługiem”, Okop i flaga ”,„ Wdowa na cmentarzu ”,„ Marsylia ”oraz „Lion de Belfort ". W marcu 1919 r. dodano jeszcze dwa znaczki na rzecz sierot.
Bitwy pozostawiają tysiące zabitych i tyle samo sierot. Dzieci nie są odpowiedzialne i nie powinni paść ofiarą głupoty rodziców. Dzieci mają prawo do ochrony w każdych okolicznościach i do życia w spokojnym środowisku, nawet jeśli dorośli nie byli w stanie inteligentnie rozwiązać swoich konfliktów.
Sytuacja materialna sierot wojennych na obszarach dotkniętych konfliktem jest nadal niezwykle problematyczna, a wezwanie do państw, by zaradziły temu wciąż niezbędnemu stanowi rzeczy. Obecnie na świecie jest wielu uchodźców wojennych; ponad połowa to dzieci, a wśród nich sieroty są bardzo liczne.

Żeton. Frankrigshjælpen 1945
Awers - Podwójny krzyż i napis: Frankrigshjælpen 1945 PARIS I KØBENHAVN 9 NOV (Pomoc dla Francji Paryż w Kopenhadze 9 lis)
Rewers - Pochodnie po obu stronach legendy.
Napis: USAARLIG VAR DIN AAND DIN ROD DIN STAMME DU GREB MED LÆNKET HAAND DIN FRIHEDS FLAMME
Tłumaczenie: Niezwyciężony był twój duch, twój korzeń, twoje plemię. Uchwyciłeś swoją skutą ręką płomień swojej wolności.
Duńska chrześcijańska organizacja charytatywna wspierająca głodujące francuskie dzieci. Sprzedawany w duńskich bankach za 2 DKR, aby zebrać fundusze na pomoc Francji po II wojnie światowej. Fragment poematu duńskiego pisarza i poety Hansa Hartviga Seedorfa Pedersena.
Lokalizacja - Dania
Rok – 1945
Kompozycja - Brąz
Ciężar - 12 g
Średnica - 31,6 mm
Grubość - 2 mm
Bardzo dobrą robotę robi poczta na swiecie wydając znaczki, których dochód czy część dochodu przeznacza się na pomoc tym, którzy tego potrzebują.
Blok wydany na cele charytatywne w Indonezji w 1967 roku. Dochody ze sprzedaży bloku były przeznaczone na pomoc ofiarom klęsk żywiołowych.

Również i poczta belgijska wydała znaczek charytatywny, gdzie część dochodu przeznacza się na pomoc - Czerwony Krzyż - Pomoc w przypadku katastrof, gdzie są przedstawione sceny niesienia pomocy ofiarom katastrof. Znaczek zaprojektował Ingrid Daenen, a 6 maja 2002 roku znaczek o nominale 0,84 + 0,12 został wypuszczony w obieg.
Znaczek ma na uwadze pokazanie, że celem jest zaspokojenie bezpośrednich potrzeb osób, rodzin i społeczności spowodowanych katastrofą. Od pożarów małych domów po wielostanowe klęski żywiołowe Czerwony Krzyż idzie tam, gdzie są potrzebni, dzięki czemu ludzie mogą mieć czystą wodę, bezpieczne schronienie i ciepłe posiłki, kiedy ich najbardziej potrzebują. Również i celem jest wykorzystanie mechanizmów zmniejszania ryzyka związanego z klęskami żywiołowymi w celu przeciwdziałania skutkom zagrożeń klimatycznych. Znaczek opisuje również, że Belgijski Czerwony Krzyż aktywnie pomaga, opiekuje się i chroni ludzi na całym świecie. Osoby będące ofiarami wojen, konfliktów zbrojnych, epidemii i katastrof. Osoby, które potrzebują pomocy w różnych okolicznościach, bez względu na rasę, wyznanie czy narodowość.
Być może do wydania tego znaczka przyczyniła się konferencja ONZ, która odbyła się w Nowym Jorku 18 kwietnia 2002, gdzie oszacowano, że około 20-25 milionów ludzi zostało przesiedlonych w swoich krajach w wyniku konfliktu zbrojnego. Klęski żywiołowe spowodowały wysiedlenie kolejnych 25 milionów. Ponieważ populacje te nie są objęte tym samym reżimem prawnym i programami pomocy, które przynoszą korzyści uchodźcom, potrzebują wsparcia społeczności międzynarodowej, aby zaspokoić swoje pilne potrzeby humanitarne.


Charytatywny znaczek z 1991 Poczty ZSRR z dopłatą na rzecz Radzieckiej Fundacji Dobroczynności i Zdrowia, z wizerunkiem kobiety jako ucieleśnieniem uwagi, uczestnictwa i życzliwości; logo fundacji i jej motto: „Pospiesz się, by czynić dobro!”
Fundacja Dobroczynności i Zdrowia utworzona na podstawie dekretu Rady Ministrów ZSRR z 15 października 1988 r.
Kiedy Związek Radziecki zniknął w 1991 r., starsi zostali wrzuceni do okrutnego przetrwania, Fundusz Miłosierdzia organizował posiłki na kuponach dla potrzebujących, tworzył i wydawał zestawy żywnościowe i higieniczne, płacił za leczenie, które nagle stało się bezpłatne w kraju, organizował spotkania w stołówce administracji miejskiej w święta państwowe, kiedy samotność, zagłada, brak popytu są szczególnie dotkliwe.
Dobro w chrześcijaństwie to są działania, które przynoszą szczęście i nie powodują krzywdy, szkody, bólu, cierpienia dla nikogo. W chrześcijaństwie Pan Bóg uważany jest za najważniejszego przedstawiciela i źródło dobra. Obiektywnym kryterium dobra jest jego zgodność z wolą Pana Boga. Stanem lub uczuciem, z którego czyni się dobro, jest miłość. Doskonała miłość jest właściwa tylko Panu Bogu. I dlatego doskonałe dobro, bez najmniejszej domieszki zła, może być czynione tylko przez Niego lub przez istoty, które wypełniają Jego wolę.
W Ewangelii dobroć jest przede wszystkim uczynkiem miłosierdzia. Są uczynki miłosierdzia cielesnego: karmić głodnych, dawać wodę spragnionym, przyjmować przybysza, przyodziewać nagiego, odwiedzać chorego lub więźnia (Mat. 25:35-36). Jak również miłosierdzie duchowe: zawrócić grzesznika z jego fałszywej drogi (aby zbawić duszę) (List św. jakuba. 5:20) „Pamiętaj o tym: Ktokolwiek odwróci grzesznika od błędu na jego drodze, zbawi go od śmierci i przykryje mnóstwo grzechów”.
Chrześcijaństwo stwierdza również, że żadne dobro, nawet najmniejsze, nie pozostanie ostatecznie bez nagrody od Pana Boga.
W religiach Abrahamowych aniołowie są uważani za dobre istoty. Znaczki często wzorowane są z obrazów aniołów. Rozłożone ręce otwieraja się dla każdego, kto pragnie być zbawiony. Polski znaczek z 1991 roku z serii rzeźby ludowe przedstawia również anioła z rozpostartymi rękoma.

Pamiątkowy arkusz „Pospiesz się, aby czynić dobro!”, wydany w ZSRR w 1990 roku. Emisja pocztowa i charytatywna na rzecz Radzieckiej Fundacji Miłosierdzia i Zdrowia.
Na arkusiku Ikona Matki Bożej „Radość Wszystkich, Którzy Smucą”. W centrum kompozycji znajduje się Matka Boża stojąca na obłokach w królewskich szatach i z berłem w ręku. Po bokach i u dołu przedstawione są cierpiące osoby – starcy, nadzy, chorzy, płaczący, głodni, chromi. Są pocieszani i karmieni przez aniołów, którzy wskazują na Matkę Bożą jako źródło dobrodziejstwa. Na dnie jest morze ze statkami (podróżującymi). W sześciu kartuszach po obu stronach znajdują się epitety Matki Bożej: „W utrapieniu dla strapionych i dla wszystkich, którzy opłakują Radościę”.
Poniżej, na drugim planie, widnieje napis: „Dziewica króluje, widzimy, i na wieki w niebie / Pomaga wszystkim, którzy wołają w smutku // Na Twoim wizerunku, patrząc jak prawdziwa chwalebna, widzę Boga, który jest // Przez wiarę i miłość kłaniam się".
Teksty na zwojach trzymanych przez Dziewicę Maryję w jej rękach: „Do was wszystkich, którzy jesteście smutni i w utrapieniu, strażnicy, którzy jesteście głodni dla tych, którzy są w ciemności / / i obcych, dla spragnionych // i w niewoli, radujcie się, wy wszyscy, i mieszkajcie” (po lewej) i „Wszyscy, którzy jesteście nadzy i uciśnieni // w prześladowaniach i więzieniach, radujcie się, oto mój syn i Bóg / / przygotowali wam królestwo niebieskie" (po prawej).
Ikona pochodzi z Katedry Moskiewskiego Monasteru św. Jana Chryzostoma.
Ikona ta jest jedną z najbardziej czczonych cudownych ikon Matki Bożej w Rosji, która ma wiele wariantów ikonograficznych, które znacznie się od siebie różnią. Według legendy pierwszy cud z ikony o nazwie Radość Wszystkich Smutków miał miejsce w 1688 roku. Siostra patriarchy Joachima, Eutymiusz, która mieszkała w Moskwie, przez długi czas cierpiała na nieuleczalną chorobę. Pewnego ranka, gdy się modliła, usłyszała głos: Eufemia! Idź do kościoła Przemienienia Pańskiego.
Matka Boża przez swoich aniołów zsyła pomoc wszystkim, którzy są pogrążeni w smutku i obrażeni, którzy potrzebują pocieszenia i uzdrowienia, chroni słabych i ich wspiera.

Berlińska pomoc dla powodzian (znaczek berliński 20 + 10 PF)
Motyw znaczka: Dzwon Wolności, kołatka po lewej stronie. Tekst na znaczku: Dzwon Wolności Berlin. Na dzwonie: NOWE NARODZINY WOLNOŚCI
Deutsche Post poczerniały i czarny nadruk: Berlin Pomoc dla Powodzian, Deutsche Bundespost Berlin
Szkic: Leon Schnell

Arkusik czterech znaczków pocztowych z Belgii, który upamiętnia Grote Vredesklok — czyli Wielki Dzwon Pokoju.
Złoty dzwon w centralnej części, majestatyczny i symboliczny. U dołu każdego znaczka znajduje się napis "BELGIE - BELGIQUE", czyli nazwa Belgii w dwóch językach urzędowych: niderlandzkim i francuskim. Dwujęzyczność podkreśla kulturową różnorodność kraju, a motyw dzwonu niesie przesłanie nadziei i wspólnoty, ale też piękny hołd dla idei pokoju i jedności — zarówno w Belgii, jak i na świecie.
Arkusik znaczków przedstawia właśnie Dzwon Przyjaźni (Balduinus) z Bazyliki Najświętszego Serca w Koekelbergu w Brukseli. Rozbrzmiewa z tej bazyliki jako symbol pokoju, jedności i przyjaźni między narodami.
W jednej z dwóch wież bazyliki znajduje się pięć dzwonów, z których największy to Balduinus, znany jako Dzwon Pokoju lub Dzwon Przyjaźni.
Ten znaczek nie tylko upamiętnia dzwon, ale też przekazuje uniwersalne przesłanie — że pokój to wartość, którą trzeba pielęgnować wspólnie. Dwujęzyczność (niderlandzki i francuski) dodatkowo podkreśla belgijską tożsamość i współistnienie kultur.
Część wartości znaczka była przeznaczona na cele społeczne — najczęściej pomoc ofiarom wojny, wsparcie dla organizacji pokojowych lub inicjatyw edukacyjnych. To dodaje praktyczny wymiar symbolice: nie tylko głosić pokój, ale też go wspierać.
Dzwony od wieków były używane do zwoływania ludzi, ogłaszania ważnych wydarzeń i sygnalizowania końca konfliktów. W kontekście powojennej Europy, dzwon stał się uniwersalnym symbolem pokoju — jego dźwięk rozbrzmiewa jako wezwanie do zgody i wspólnoty.
Obecność globu pod dzwonem na znaczkach to wyraźne odniesienie do międzynarodowego przesłania — pokój nie jest tylko sprawą narodową, ale globalną wartością, którą należy pielęgnować ponad granicami.
W tych znaczkach można się dopatrzeć takich tematów jak - pokój i pomoc charytatywna oraz solidarność i międzynarodowość. W czasach przed mediami społecznościowymi, znaczek pocztowy był nośnikiem idei. Ta seria to manifest ideowy: dzwon jako głos pokoju, glob jako wspólna ziemia, a dobroczynność jako konkretne działanie.
Etykieta organizacji dobroczynnej.
W centralnej części znajduje się napis „SCHWARZ-GELBES KREUZ” – co oznacza „czarno-żółty krzyż”.
Czarny: często kojarzony z siłą, powagą, tajemnicą, ale też cierpieniem i śmiercią.
Żółty: symbol światła, nadziei, boskości, ale też ostrzeżenia i energii.
Połączenie: czarno-żółty krzyż może symbolizować kontrast między cierpieniem a nadzieją, mrokiem a światłem – duchową walkę i zwycięstwo.
Kraj pochodzenia: Austria
Wymiary: 5,5 × 2,5 cm
Etykieta organizacji „Czarno-żółty Krzyż” – dobroczynność w obliczu wojny (Austria, 1914)
Prezentowana etykieta pochodzi z Austrii i została wydana w 1914 roku – roku wybuchu I wojny światowej. Jest świadectwem działalności organizacji „Schwarz-Gelbes Kreuz” („Czarno-żółty Krzyż”), która powstała w celu niesienia pomocy inwalidom wojennym oraz ich rodzinom.
Centralnym motywem graficznym etykiety są dwa sześciokątne pola z czarnym krzyżem wplecione w sylwetkę dwugłowego orła – symbolu Cesarstwa Austrii. W jego centrum znajduje się tarcza z białym krzyżem – symbol opieki, nadziei i wsparcia, otoczona datą „1914”, podkreślając moment rozpoczęcia działań wojennych. Symbolika ta nawiązuje do tradycji heraldycznych i wojskowych monarchii Habsburgów, podkreślając zarówno ofiarność żołnierzy, jak i lojalność wobec cesarskiego tronu. Kolorystyka czarno-żółta, obecna w nazwie organizacji umieszczonej na żółtym pasku, również odwołuje się do barw dynastii Habsburgów.
Etykiety tego typu były stosowane w kampaniach charytatywnych – umieszczano je na przedmiotach sprzedawanych w celu pozyskania funduszy na pomoc dla rannych żołnierzy, wdów i sierot wojennych. Stanowią dziś cenne źródło wiedzy o społecznych reakcjach na konflikt oraz o roli organizacji pozarządowych w niesieniu wsparcia w czasach kryzysu.

12 listopada 1985 r. Deutsche Bundespost wydał znaczek na temat „40 lat integracji wysiedlonych Niemców”. Jest zdominowany przez barwy federalne. Projekt graficzny (projekt: Konrad Przewieslik) przedstawia dwie ściany, które spotykają się pod kątem prostym, a każda składa się z czarnej, czerwonej i złotej sztabki.
Bez tekstu wyjaśniającego w prawym górnym rogu ikonografia znaczka nie może być zrozumiana. Nawet po przeczytaniu hasła pozostają pytania, na przykład co oznacza cieniowanie krótszej ściany dochodzącej z prawej strony (ze wschodu?).
Ten znaczek po jego zapowiedzi przez federalnego ministra poczty Schwarza-Schillinga wywołał wielką krytykę w stosunku do osób utrzymujących w tajemnicy temat wysiedlenia. Mówiono o „haniebnym milczeniu tej zbrodni eksmisji”.
Zdaniem odpowiedzialnego ministerstwa specjalny znaczek pocztowy ma przypominać, „że wspólne wysiłki wszystkich Niemców w liberalnej części naszej ojczyzny umożliwiły przesiedlonym ponieść swój los”. Jednocześnie „specjalny znaczek zachowuje żywą pamięć, że wypędzenie Niemców z ich przodków osadniczych w NRD i Europie Wschodniej przyniosło poszkodowanym niewypowiedziane cierpienia i naruszyło ich niezbędne prawo do mieszkania”.
Ucieczka i wypędzenie Niemców ze Wschodnich Niemiec oraz z Europy Środkowo-Wschodniej, Wschodniej i Południowo-Wschodniej w okresie i po zakończeniu II wojny światowej w latach 1945-1950 obejmuje ucieczkę, wypędzenie i przymusową emigrację dużej części przebywających tam niemieckojęzycznych grup ludności. Dotknęła ona 12 do 14 milionów Niemców we wschodnich regionach Cesarstwa Niemieckiego i niemieckojęzycznych mieszkańców Europy Środkowo-Wschodniej, Wschodniej i Południowo-Wschodniej. Było to konsekwencją tyranii narodowosocjalistycznej i zbrodni wojennych w Europie Środkowo-Wschodniej i Europie Południowo-Wschodniej w okresie nazizmu oraz strat terytorialnych Rzeszy Niemieckiej, które zwycięskie mocarstwa (USA, Związek Radziecki, Wielka Brytania) określiły na konferencji poczdamskiej w 1945 roku.

Ale zawsze kij ma dwa końce.
Ucieczka i wypędzenie Niemców z krajów położonych na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej poprzedziły masowe wysiedlenia i mordy Żydów, Polaków i Rosjan na terenach zajętych przez Wehrmacht w czasie II wojny światowej. Miliony ludzi sprowadzono do Rzeszy Niemieckiej na roboty przymusowe. Na podbitych terenach na wschodzie granicy cesarskiej przesiedlono Niemców etnicznych z Południowego Tyrolu i Niemców rosyjskich, którzy mieli tam utworzyć nowe „niemieckie wyspy osadnicze”.
Jedną z najpoważniejszych konsekwencji wstrząsów politycznych ostatnich kilkudziesięciu lat, a zwłaszcza drugiej wojny światowej, był napływ milionów ludzi wysiedlonych z domów. W 1945 r. w Austrii było 1 650 000 cudzoziemców, w tym milion obcokrajowców, w porównaniu z populacją rdzenną wynoszącą zaledwie sześć milionów. Kilka lat później, podczas węgierskiej rewolucji 23 października 1956 r., kolejny strumień uchodźców uderzył w Austrię. 168 340 Węgrów przekroczyło granicę do końca 1956 roku i wystąpiło o azyl.
W Karcie Narodów Zjednoczonych „wypędzenie i ucieczka ludności jest ludobójstwem i zbrodniami przeciwko ludzkości, które nie podlegają przedawnieniu ustawowemu ”.
Miliony ludzi w tamtym czasie musiało jeszcze bać się i walczyć o najprostsze rzeczy decydujące o życiu jednostki, o dach nad głową, o pracę, o chleb.
Do tych praw i obowiązków zawartych w Karcie należy przede wszystkim wyrzeczenie się zemsty i odwetu za wypędzenie, stworzenie zjednoczonej Europy oraz udział w odbudowie Europy. Ponadto postuluje się „prawo do mieszkania”, które jest „podstawowym prawem ludzkości dane przez Boga” i domaga się jego realizacji.
Z okazji 40. rocznicy uchwalenia Karty, Deutsche Bundespost wydała w 1990 r. Specjalny znaczek pocztowy. Zgodnie z nowymi warunkami ramowymi po upadku żelaznej kurtyny w Europie i zjednoczeniu Niemiec, znaczek przedstawia nową polityczną interpretację Karty. To nie „wyrzeczenie się zemsty i odwetu” czy „prawo do ojczyzny” są cytowane na znaczku, ale ostatnie, wybiegające w przyszłość zdanie karty. Czarno-czerwono-złota wstążka z flagą i blok tekstowy jako motyw znaczka:
„40-letni przywilej niemieckich wypędzonych. Wzywamy ludy i osoby dobrej woli do pomocy w pracy, aby z poczucia winy, nędzy, cierpienia, biedy i nędzy można było znaleźć drogę do lepszej przyszłości dla nas wszystkich”.

W 1959 r. Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych rezolucją ustanowiło pierwszy międzynarodowy rok - Światowy Rok Uchodźcy. Był to znaczący dzień w historii Powszechnej Usługi Pocztowej. Około 70 niepodległych państw wydało znaczki pocztowe w tym samym czasie z okazji roku uchodźcy światowego 1959/60. Wnieśli swój wkład w Światowy Rok Uchodźcy, przynosząc nadzieję milionom bezdomnych.

Balon niesie przesłanie — nie tylko przez granice, ale przez ludzkie serca. W roku, gdy świat przypominał sobie o uchodźcach, Austria wypuściła przesyłkę, która łączyła pomoc dzieciom z pamięcią o tych, którzy musieli opuścić swoje domy. To nie tylko koperta, to lot solidarności.
Ballonpost – Austria 1960: Emisja na rzecz dzieci i uchodźców. Koperta balonowa (Ballonpost), 24. lot Pro Juventute.
Cel: Pomoc dzieciom w potrzebie, w kontekście Światowego Roku Uchodźcy.
Znaczek austriacki (3 Schillingi) przedstawia scenę historyczną, typową dla emisji narodowych, ale w tym przypadku nabiera dodatkowego znaczenia przez kontekst koperty.
Lot balonem — ulotny, nieprzewidywalny, zależny od wiatru — może być odczytywany jako symbol drogi uchodźcy - bez gwarancji celu, z nadzieją na bezpieczne lądowanie, z przesłaniem, które niesie pomoc i pamięć.
Wydruk pionowy „Année mondiale du réfugié” („Światowy Rok Uchodźcy”) to kluczowy element, który nadaje całej przesyłce wymiar humanitarny i międzynarodowy. Rok 1960 był ogłoszony przez ONZ jako czas refleksji i działania na rzecz uchodźców — szczególnie tych, którzy stracili domy w wyniku II wojny światowej i późniejszych konfliktów.
Światowy Rok Uchodźców 1959-1960 był zakrojoną na szeroką skalę kampanią obejmującą 97 krajów, prawie cały świat, z wyjątkiem krajów komunistycznych. Zebrano 90 milionów dolarów pomocy, podjęto wysiłki na rzecz ułatwienia imigracji i integracji uchodźców w normalnym życiu, co spowodowało zamknięcie wielu obozów dla uchodźców. Logo kampanii, przesadzanie drzewa, które zostało wyrwane z korzeniami, jest dobrym symbolem tematu roku. Tłum uchodźców w tle i matka chroniąca swoje dziecko dodatkowo podkreślają ideę.
Stany Zjednoczone 1960. Światowy Rok Uchodźcy.
Ten znaczek z emisją Światowego Roku Uchodźcy upamiętnia Światowy Rok Uchodźcy, trwający od 1 lipca 1959 r. do 30 czerwca 1960 r. Rezolucja została opracowana przez Organizację Narodów Zjednoczonych jako międzynarodowy wysiłek mający na celu podniesienie świadomości i wsparcie milionów uchodźców na całym świecie.
Stany Zjednoczone dołączyły do wielu innych krajów, które emitują znaczki upamiętniające ich udział w Światowym Roku Uchodźców ONZ.
Znaczki zostały wydane, aby zwrócić uwagę na trudy milionów ludzi, którzy zostali przesiedleni ponad dekadę po zakończeniu II wojny światowej. Projekt znaczka przedstawia rodzinę zmierzającą z ciemności w kierunku jasnych drzwi, symbolizujących ucieczkę od ucisku do nowego życia.
W 1958 r. – 13 lat po zakończeniu II wojny światowej – w obozach dla uchodźców nadal mieszkali przesiedleńcy. Pomysł zrodził się w Wielkiej Brytanii i został szybko podchwycony przez Organizację Narodów Zjednoczonych i wiele innych krajów – poszczególne kraje pomagające uchodźcom. Dzięki wysiłkom uczestniczących państw dziesiątki tysięcy ludzi wróciło do domów.

Pod egidą Organizacji Narodów Zjednoczonych rok 1971 był obchodzony mniej lub bardziej powszechnie jako „Rok międzynarodowego wsparcia dla uchodźców”.
26.III.1971 „Flygtning 71” („Uchodźca 71”) Niemcy. Projekt: Povl Christensen, Grawer: Czesław Słania. Znaczki brązowe i czerwone, przedstawiają matkę i dwoje dzieci uciekających z obszaru, który wydaje się być w płomieniach. Emisja wydana, aby stymulować darowizny dla organizacji pomocy uchodźcom.
30-lecie łamaczy blokady przywożących imigrantów do Izraela.
Ogrodzenie z drutu kolczastego zamyka wybrzeże Izraela. Statek prowadzący blokadę przebija się przez ogrodzenie i zbliża się do plaży, gdzie spotyka go miejscowa ludność, przyjmując go z podniesionymi rękami.
Ograniczenia imigracji nałożone przez rząd mandatowy naruszały prawa wszystkich Żydów na całym świecie do osiedlania się w Palestynie. Pełen wpływ restrykcji stał się najbardziej widoczny w czasie II wojny światowej, kiedy odmowa wjazdu europejskim Żydom oznaczała pozostawienie ich na pastwę losu, a także w okresie powojennym, gdy żałosni ocaleni marnieli w jałowych obozach. W tym samym czasie życie Żydów na ziemiach arabskich stawało się coraz bardziej nie do zniesienia.
Pierwszym statkiem przewożącym nielegalnych imigrantów był „Velus”, który wylądował w 1934 r., a następnie dziesiątki innych statków dzierżawionych w Europie przez izraelskich agentów, głównie emisariuszy „Haganah”. Niektóre z nich skutecznie przeprowadziły blokadę, inne próbowały i zostały przejęte przez brytyjską marynarkę wojenną. Były też próby lądowe.
Na znaczku wydanego przez Izrael w 1964 roku ustęp z Księgi Liczb 14;44 „Oni mimo wszystko trwali uparcie przy swoim zamiarze……”

1960, Międzynarodowy Rok Uchodźców. Izrael
Na znaczkach widnieją uchodźcy na latającym dywanie i przesiedlona rodzina. Pierwszy znaczek nawiązuje do operacji „Latający dywan”, czyli dużej operacji wojskowej, w ramach której pomiędzy czerwcem 1949 a wrześniem 1950 przewieziono do Izraela 49 000 Żydów z Jemenu i Adenu, którzy zostali ewakuowani z powodu nasilających się prześladowań ze strony Arabów.
Opisy na znaczkach odzwierciedlają tych uchodźców. Posiadają cytaty z Biblii adekwatne do ich znaczenia
Księga Wyjścia 19,4 Objawienie się Pana Boga Izraelowi „Wyście widzieli, co uczyniłem Egiptowi, jak niosłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do Mnie”
Obraz bycia niesionym na skrzydłach orłów jest bogaty w znaczenie. Orły znane są ze swojej siły i zdolności do latania wysoko nad ziemią, co symbolizuje potężną i ochronną opiekę Pana Boga. Ta metafora sugeruje, że Pan Bóg nie tylko wyprowadził Izraelitów z niewoli z siłą i szybkością, ale także z troskliwą i ochronną miłością, podobnie jak orzeł dba o swoje młode.
Księga Micheasza 4,4 Nadzieje Mesjańskie „lecz każdy będzie siadywał pod swą winoroślą i pod swym drzewem figowym; i nie będzie tego, kto by niepokoił, bo usta Pana Zastępów przemówiły”.
W proroczej wizji pokojowej przyszłości obraz każdej osoby siedzącej pod własną winoroślą i figowcem reprezentuje życie w pokoju, bezpieczeństwie i dobrobycie. Obietnica, że nikt ich nie przestraszy, podkreśla przyszłość wolną od strachu i ucisku, co stanowi wyraźny kontrast do zawirowań i niepewności, z jakimi często borykał się lud Izraela. To Pan Bóg jest źródłem prawdziwego pokoju i ochrony.


Znaczki indonezyjskie upamiętniające Światowy Rok Uchodźcy 1959–1960
Światowy Rok Uchodźcy był inicjatywą ONZ mającą na celu zwrócenie uwagi na los uchodźców po II wojnie światowej i w trakcie zimnej wojny. Indonezja, jako młoda republika, wyraziła solidarność z ofiarami przesiedleń, publikując te znaczki — nie tylko jako gest filatelistyczny, ale jako akt humanitarnego zaangażowania.
Znaczki przedstawiają scenę: kobietę trzymającą dziecko na tle namiotów i górzystego krajobrazu. To obraz czułości, opieki i schronienia — uniwersalny symbol matczynej troski w czasach kryzysu. Tło z namiotami sugeruje obóz dla uchodźców, a góry mogą symbolizować trudną drogę, przeszkody, ale też nadzieję i schronienie.
Znaczki przedstawiają scenę: dwie sylwetki uchodźców — jedna z nich niesie dziecko — kroczące przed stylizowanym miastem. Kompozycja jest minimalistyczna, ale pełna wyrazu. Tło zbudowane z geometrycznych form przypomina miasto, które może być zarówno miejscem utraconym, jak i celem nadziei.
Postacie w ruchu to uniwersalny symbol uchodźstwa — nie tylko fizycznego, ale też duchowego. Niosą dziecko, co dodaje wymiaru troski i przekazywania życia mimo wygnania.
Znaczki przedstawiają motyw: dwie dłonie osłaniające postać ludzką, otoczone gałązkami laurowymi. Kompozycja jest silnie symboliczna — dłonie jako gest ochrony, laur jako znak godności i pokoju, a samotna postać jako uchodźca, który znajduje schronienie.
To obraz interwencji — nie tylko politycznej, ale duchowej. Dłonie mogą być rozumiane jako ręce Boga, wspólnoty, miłosierdzia. Chronią kruche życie przed światem, który je odrzucił.
Gałązki laurowe zwykle oznaczają zwycięstwo, ale tutaj są znakiem godności uchodźcy — przypomnieniem, że każdy człowiek zasługuje na szacunek, niezależnie od statusu.
W roku, gdy świat zatrzymał się, by spojrzeć w oczy tym, którzy zostali wypędzeni, Republika Indonezji wypuściła sześć znaczków — nie tylko jako gest filatelistyczny, lecz jako telegramy współczucia, ikony ratunku, znaki obecności.
Każdy z tych znaczków jest jak fragment litanii o uchodźstwie — o matce niosącej dziecko przez góry, o samotnym wędrowcu z tobołkiem, o dłoniach chroniących kruche życie, o sylwetkach kroczących ku nieznanemu miastu. Ich kolory — fiolet, zieleń, błękit, czerwień, brąz — są jak barwy emocji i żywiołów, przez które przechodzi człowiek w drodze ku schronieniu.
To nie są tylko znaczki. To modlitwy w miniaturze. To ikonki uchodźczej liturgii, w której każdy gest — niesienie dziecka, wyciągnięcie dłoni, krok w ciemność — staje się świętym znakiem.
Norwegia 1960 Światowy Rok Uchodźców
Portugalia 1960 Światowy Rok Uchodźców
Tajlandia 1960 Światowy Rok Uchodźcy (Pagoda Wat Arun i symbol Światowego Uchodźcy)
20 czerwca 1960 roku Irlandia wyemitowała zestaw 2 znaczków z okazji Światowego Roku Uchodźcy. Irlandia wybrała motyw biblijny i przedstawiła Ucieczkę do Egiptu.


Są miejsca, które nie pytają o pochodzenie. Są ziemie, które nie żądają paszportu duszy. Są przestrzenie, które stają się ratunkiem, zanim staną się domem.
Sosua, niewielka miejscowość w Republice Dominikany, stała się takim miejscem. W czasie, gdy świat zamykał granice, ona otworzyła ramiona. W latach czterdziestych XX wieku przyjęła uchodźców — głównie Żydów uciekających przed zagładą — i dała im nie tylko schronienie, ale możliwość życia, pracy, nadziei.
W 1938 roku, podczas konferencji w Évian, Dominikana jako jedno z nielicznych państw zadeklarowała chęć przyjęcia uchodźców. W latach 1940–1945 osiedliło się tam kilkaset osób, tworząc społeczność rolniczą i przemysłową.
Znaczki z emisji pamiątkowej Año Mundial de los Refugiados nie są tylko dokumentem historycznym. Są ikonami ratunku, modlitwami w kolorze, telegramami miłosierdzia. Przedstawiają Sosuę jako miejsce, gdzie uchodźca nie był obcym, lecz bratem. Gdzie dziecko nie było przeszkodą, lecz obietnicą.
„Sosua jako ziemia ratunku” to nie tylko filatelistyczny rozdział. To liturgiczna opowieść o gościnności, o tym, że nawet najmniejszy kraj może stać się wielkim w miłości. To przypomnienie, że ratunek nie zna granic, a znaczek może być ikoną etycznej pamięci.
Arkusik zawiera pięć znaczków w dwóch rzędach, z wyraźnym tytułem u góry: „EMISIÓN CONMEMORATIVA DEL AÑO MUNDIAL DE LOS REFUGIADOS” („Emisja pamiątkowa Światowego Roku Uchodźcy” ). Każdy znaczek nosi nazwę państwa: REPÚBLICA DOMINICANA i odnosi się do Sosua – pierwszej kolonii uchodźców w Ameryce.
Jordania 1960. Światowy Rok Uchodźcy i drugi znaczek z tej samej serii ale z roku 1961 z nadrukiem.
Jeden znaczek z serii z nadrukiem upamiętniającym Daga Hammarskjolda, szwedzkiego polityka i sekretarza generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych w latach 1953-1961. Hammarskjold zginął w katastrofie lotniczej w dżungli pod Ndola w Rodezji Północnej razem z 15 pasażerami. Oficjalną przyczyną katastrofy miał być błąd pilota. Istnieje jednak wiele hipotez przeczących oficjalnej wersji – najbardziej rozpowszechniona z nich, mówi, że samolot został zestrzelony przez rebeliantów Katangi, jako że celem misji, z jaką leciała delegacja Hammarskjölda było rozstrzygnięcie wojny domowej w Kongu, a tym samym ponowne zjednoczenie kraju. Na znaczkach widnieje logo Światowego Roku Uchodźców.


Nikaragua 1961, Światowy Rok Uchodźców. Ich projekt przedstawia kolejkę uchodźców glob oraz krzyż, co symbolizuje uniwersalną troskę o uchodźców i solidarność międzynarodową.
W chrześcijańskiej tradycji krzyż symbolizuje miłość i poświęcenie, co może być interpretowane jako wezwanie do niesienia pomocy najbardziej potrzebującym. W kontekście uchodźców, krzyż może również odzwierciedlać cierpienie i wyzwania, z jakimi się mierzą, jednocześnie przypominając o obowiązku wspólnoty międzynarodowej, aby ich wspierać.
W kontekście Światowego Roku Uchodźców, krzyż na znaczkach z Nikaragui z 1961 roku może reprezentować wsparcie dla osób zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Krzyż często jest postrzegany jako znak nadziei, ochrony i opieki, co idealnie wpisuje się w przesłanie pomocy uchodźcom.

Symboliczne przedstawienie wartości, które uchodźcy próbują odzyskać: codzienność, godność, lokalna tożsamość. Emisja stanowi gest solidarności Mauretanii z globalnym wysiłkiem humanitarnym.
W 1962 roku Mauretania, młode państwo afrykańskie dopiero co wyzwolone spod kolonialnej dominacji, wydała serię znaczków z okazji Międzynarodowego Roku Uchodźcy. Choć przedstawione sceny nie ukazują bezpośrednio dramatów migracji, obozów czy pomocy humanitarnej, ich przekaz jest głęboko symboliczny - pokazują to, co uchodźcy tracą: spokój, pracę, zakorzenienie. To subtelna, ale głęboka forma wyrazu.
Każdy znaczek ukazuje prostą scenę z życia codziennego: człowieka siedzącego pod drzewem, rzemieślnika przy pracy, rybaka naprawiającego sieci. To obrazy spokoju, zakorzenienia i godności — wartości, które uchodźcy tracą, a do których dążą w swojej tułaczce. Czerwony nadruk „Année des Réfugiés” nie jest tylko technicznym dodatkiem — to gest solidarności, wyraz uczestnictwa Mauretanii w globalnym wysiłku humanitarnym.
W czasach, gdy świat mierzył się z konsekwencjami II wojny światowej, dekolonizacji i przesiedleń, ta emisja przypomina, że uchodźca to nie tylko ofiara — to człowiek z kulturą, pracą i nadzieją. Znaczki te nie krzyczą dramatem, lecz mówią cicho o tym, co najważniejsze: o człowieczeństwie.
Kompozycja współczesnej, figuratywnej sztuki, z geometrycznymi liniami, również w stylu inspiracji realistycznej nosi nazwę EMIGRANT i jej otwarcie zostało dokonane 12 września 1997 r. Wymiary konstrukcji 685cm x 271cm x 268cm.
Praca promowana na cześć emigrantów z regionu, którzy wyjechali w poszukiwaniu lepszych warunków życia.
Konstrukcja - rzeźba pokryta płytami wapiennymi na której znajduje się wielki medalion z brązu w miejscowości Kantanhed w Portugalii.
Postument ma monumentalną konstrukcję, złożoną z pięciu równoległościennych bloków w pozycji naprzemiennej, zwieńczonych u góry kulą przedstawiającą kulę ziemską, otoczoną przez ptaki. W trzecim bloku znajduje się duży medalion w średnim reliefie, który przedstawia objętą rodzinę (dwoje dorosłych i dziecko), być może reprezentujący ich ponowne spotkanie. W pierwszym bloku znajduje się niewielki nagrobek z napisami: "TWOJE OCZY / EMIGRANT PRZEŁAMUJE ŚWIATY / MASZ ODWAGĘ OLBRZYMA / W SWOJEJ NIEUSTANNEJ WALCE / JESTEŚ TEŻ WIELKI I POKORNY" "ZAINAUGUROWANY PRZEZ JEGO EKSCELENCJĘ / PANA SEKRETARZA STANU DS. WSPÓLNOT / JOSÉ LELLO / 1997-09-12".
“OS TEUS OLHOS / EMIGRANTE ROMPEM OS MUNDOS ALÉM / TENS CORAGEM DE GIGANTE / NA TUA LUTA CONSTANTE / ÉS GRANDE E HUMILDE TAMBÉM” “INAUGURADO POR SUA EXCELÊNCIA / O SR. SECRETÁRIO DE ESTADO DAS COMUNIDADES / JOSÉ LELLO / 1997-09-12”.
Portugalia od wieków miała do czynienia głównie z emigracją. Utrzymywanie imperium kolonialnego, które miało swoje początki w XV wieku, oznaczało duży odpływ ludności z metropolii. W zeszłym wieku główną motywacją do opuszczenia Portugalii była bieda. Apogeum emigracji ekonomicznej przypadła na lata 50., kiedy portugalscy pracownicy zasilili masowo budowy krajów Północy.
Podczas ostatnich dziesięcioleci to właśnie kraje Europy Zachodniej – Niemcy, Francja, Szwajcaria, Wlk. Brytania, Hiszpania i Luksemburg - były głównym celem emigracji.
Na kanwie tej konstrukcji został wykonany medal. Autorem zarówno konstrukcji jak i medalu jest Alves Andre.
Medal ma średnicę 9 cm i numer na rancie 506/1500.


Współczesne wyzwania migracyjne stawiają przed nami pytania o to, kim jesteśmy jako społeczeństwo. Czy potrafimy, jak Władysław Herman, otworzyć drzwi tym, którzy szukają bezpieczeństwa? Czy potrafimy, jak Fundacja Nissenbaumów, zadbać o pamięć i godność tych, którzy byli tu przed nami? Czy jesteśmy gotowi, by kontynuować tradycję gościnności, która przez wieki była częścią polskiej tożsamości?
Dziś Polska znów staje się miejscem schronienia — dla uchodźców z Ukrainy, Białorusi, Rosji, a także z krajów objętych konfliktami zbrojnymi i prześladowaniami. W 2024 roku liczba wniosków o ochronę międzynarodową wzrosła o 79% w porównaniu z rokiem poprzednim. To pokazuje, że idea gościnności i solidarności nie jest tylko historycznym wspomnieniem — ona żyje.
Jeśli kiedyś przyjmowaliśmy Żydów uciekających przed pogromami, dziś możemy przyjąć Syryjczyków, Ukraińców, Białorusinów, Afgańczyków — bez względu na to, jak wyglądają, kogo kochają czy w co wierzą.
Przyjmowanie uchodźców powinno opierać się na uniwersalnych wartościach humanizmu, a nie na kryteriach takich jak kolor skóry, orientacja seksualna, wyznanie czy pochodzenie etniczne. Uchodźca to osoba, która ucieka przed zagrożeniem życia, prześladowaniami lub wojną — i to właśnie ta potrzeba ochrony powinna być punktem wyjścia.
Żydzi przyjęci przez Władysława Hermana byli uchodźcami religijnymi. Dziś uchodźcy mogą być prześladowani z powodu orientacji, koloru skóry czy przekonań — ale mechanizm cierpienia i potrzeby schronienia pozostaje ten sam.
Społeczeństwa wielokulturowe są silniejsze — różnorodność nie jest zagrożeniem, lecz zasobem. Współczesna Polska już pokazuje, że potrafi być domem dla ludzi z różnych środowisk — warto to pielęgnować.
Od gościnności do pamięci: Tysiąc lat obecności Żydów w Polsce
Obraz Jana Matejki „Przyjęcie Żydów R.P. 1096” ukazuje symboliczny moment, w którym Polska staje się schronieniem dla Żydów wypędzanych z Europy Zachodniej. Władysław Herman, przedstawiony jako władca otwarty i sprawiedliwy, przyjmuje uchodźców, dając początek wielowiekowej obecności społeczności żydowskiej na ziemiach polskich. Matejko nie tylko dokumentuje wydarzenie, ale kreuje mit założycielski — wizję Polski jako kraju tolerancji, współistnienia i duchowego azylu.
Ten obraz stanowi punkt wyjścia dla refleksji nad historią, która przez stulecia była pełna zarówno współpracy, jak i dramatów. Od złotego wieku kultury żydowskiej w Rzeczypospolitej, przez tragedię Holocaustu, aż po współczesne działania na rzecz zachowania pamięci — losy Żydów w Polsce są nierozerwalnie związane z tożsamością narodową i kulturową kraju.
Plakieta Fundacji imienia Rodziny Nissenbaumów z 1986 roku jest współczesnym głosem tej samej opowieści. To wyraz wdzięczności za ratowanie cmentarzy i zabytków kultury żydowskiej — materialnych śladów obecności, które bez troski i zaangażowania mogłyby zniknąć bezpowrotnie. Fundacja, działająca od lat 80., przywraca pamięć o miejscach zapomnianych, budując most między przeszłością a teraźniejszością.
Zestawienie dzieła Matejki z plakietą fundacji tworzy narrację obejmującą tysiąc lat historii — od przyjęcia, przez współistnienie, aż po pamięć. To opowieść o tym, że dziedzictwo żydowskie w Polsce nie jest obcym elementem, lecz częścią wspólnej kultury, którą warto chronić, rozumieć i przekazywać dalej.
Pomoc drugiemu człowiekowi — zwłaszcza słabszemu, wykluczonemu, uchodźcy — jest równocześnie wyrazem miłości do Pana Boga. To nie abstrakcyjna teologia, lecz konkretna postawa: otwarte drzwi, wyciągnięta ręka, troska o godność.
Plakieta Fundacji Rodziny Nissenbaumów z 1986 roku jest współczesnym świadectwem tej samej zasady. Ratowanie cmentarzy, zabytków, pamięci — to nie tylko ochrona dziedzictwa, ale oddanie szacunku tym, którzy nie mogą już mówić w swoim imieniu. To gest wobec „najmniejszych braci” — tych, których historia zepchnęła na margines, ale których obecność wciąż domaga się uznania.
Fundacja imienia Rodziny Nissenbaumów, od 1983 roku działa na rzecz ratowania dziedzictwa kultury żydowskiej w Polsce. Jej misja obejmuje:
- Ochronę cmentarzy żydowskich Fundacja była pionierem w odbudowie i zabezpieczaniu cmentarzy, które przez dekady popadały w zapomnienie. Ich prace obejmowały m.in.. renowację drugiego co do wielkości cmentarza żydowskiego w Europie — w Łodzi.
- Zachowanie zabytków i edukacja Poza fizyczną ochroną miejsc pamięci, fundacja wspierała projekty edukacyjne, wystawy i inicjatywy dialogu międzykulturowego, m.in.. poprzez współpracę z Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN
Data: 1986
Miejsce powstania: Warszawa,
Materiał: Brąz patynowany
Technika: Odlew, relief
Wymiary: 50x115 mm
Opis: Dwustronna plakieta wykonana z brązu, upamiętniająca działania Fundacji imienia Rodziny Nissenbaumów na rzecz ratowania dziedzictwa kultury żydowskiej w Polsce. Awers przedstawia symboliczne kompozycje: gołębia z gałązką oliwną (znak pokoju i nadzieja), pęknięte tablice Dekalogu, macewę z Gwiazdą Dawida oraz inskrypcję „DAR” — odnoszącą się do idei daru pamięci i wdzięczności. Kompozycja utrzymana w stylu ekspresyjnego reliefu, z wyraźnym ładunkiem emocjonalnym.
Pęknięte Tablice Mojżeszowe z Dziesięcioma Przykazaniami - mogą symbolizować zniszczenie, tragedię lub utratę wartości.
Macewa z Gwiazdą Dawida to żydowski nagrobek (płyta nagrobna) ozdobiony symbolem Sześcioramiennej Gwiazdy, znanym również jako Magent David, który nawiązuje do tarczy króla Dawida i jest jednym z najstarszych i najbardziej znanych symboli żydowskich. Gwiazda Dawida na macewie może być symbolem ochrony lub przynależności do narodu żydowskiego.
Rewers zawiera inskrypcję:
„Fundacja imienia Rodziny Nissenbaumów w dowód wdzięczności za ratowanie cmentarzy i zabytków Kultury Żydowskiej w Polsce Warszawa 1986”
Znaczenie: Plakieta stanowi wyraz uznania dla osób i instytucji zaangażowanych w ochronę materialnych śladów obecności społeczności żydowskiej na ziemiach polskich. Jest świadectwem pamięci, dialogu międzykulturowego oraz troski o zachowanie dziedzictwa historycznego.
To nie tylko plakieta — to świadectwo pamięci, wdzięczności i troski o przeszłość, która zasługuje na zachowanie.
Każdy człowiek w potrzebie jest „bratem najmniejszym” — a nasza reakcja wobec niego jest miarą naszego człowieczeństwa.
Gdy otwieramy drzwi uchodźcy, nie tylko ratujemy człowieka — odpowiadamy na wezwanie Ewangelii. Bo wszystko, co uczynimy jednemu z tych braci najmniejszych, czynimy wobec samej istoty dobra.
Pan Jezus oddziela ludzi jak pasterz owce od kozłów — nie według wyznania, narodowości czy deklaracji wiary, lecz według konkretnych uczynków miłości:
„Byłem głodny, a daliście Mi jeść”
„Byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie”
„Byłem nagi, a przyodzialiście Mnie”
„Byłem w więzieniu, a odwiedziliście Mnie”
To właśnie przyjęcie uchodźcy — człowieka w potrzebie, wykluczonego, obcego — staje się jednym z najważniejszych aktów, które mają wagę wieczną. W tej perspektywie gościnność nie jest tylko gestem społecznym — jest duchowym wyborem, który decyduje o naszym losie.
Współczesne przyjmowanie uchodźców — bez względu na kolor skóry, orientację czy religię — to kontynuacja tej samej drogi. To nie tylko humanizm — to żywa Ewangelia w działaniu.
Doskonale rozumiał to Albert Schweitzer, który wcielił w życie odpowiedź Pana Jezusa na pytanie z Ewangelii: „Kto jest moim bliźnim?” — nie przez słowa, lecz przez czyny.
„Bliźni” w ujęciu Schweitzera Nie ograniczał się do pomagania ludziom bliskim kulturowo czy geograficznie. Dla niego bliźnim był każdy potrzebujący — niezależnie od rasy, języka, religii czy choroby. Jego decyzja, by zbudować szpital dla trędowatych w tropikalnej Afryce, była praktycznym świadectwem tego przesłania.
Ewangeliczne korzenie Historia z przypowieści o miłosiernym Samarytaninie (Łk 10,25–37) mówi o człowieku, który pomógł rannemu, mimo że był obcy, a nawet uważany za wroga przez innych. Schweitzer wcielał tę naukę w życie, pokazując, że prawdziwa miłość bliźniego nie zna granic.
Jako młody człowiek był utalentowanym muzykiem — grał na organach, studiował muzykologię i był cenionym znawcą twórczości Jana Sebastiana Bacha.
Mógł zrobić karierę jako muzyk i teolog, ale zdecydował się na coś zupełnie innego. Porzucił karierę akademicką i muzyczną, by studiować medycynę. W 1913 roku założył szpital w Lambaréné w Gabonie, gdzie leczył m.in.. osoby chore na trąd.
Przez dekady pracował w Afryce, zdobywając fundusze m.in.. poprzez koncerty organowe.
Albert Schweitzer podjął decyzję o porzuceniu kariery muzycznej i akademickiej z głębokiego przekonania moralnego i duchowego. Oto co go skłoniło:
Filozofia „czci dla życia” Schweitzer wierzył, że każde życie — ludzkie i zwierzęce — zasługuje na szacunek. Jego słynne zdanie:
„Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć” stało się fundamentem jego etyki. Uważał, że prawdziwe człowieczeństwo polega na współczuciu i działaniu na rzecz innych.
Motywacja religijna i duchowa Jako teolog, Schweitzer głęboko przeżywał nauki Pana Jezusa o miłości bliźniego. Wierzył, że nie wystarczy mówić o miłosierdziu — trzeba je praktykować.
„Trzeba uczynić coś, choćby najmniejszego, dla tych, którzy potrzebują pomocy”
W kontekście współczesnych wyzwań — przyjmowania uchodźców, ochrony wykluczonych — Schweitzer staje się wzorem postawy, która nie pyta „czy warto?”, lecz mówi „to mój obowiązek”. W świetle Ewangelii, to właśnie takie czyny będą miały znaczenie w dniu Sądu Ostatecznego:
„Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.”
Połączenie postaci Albert Schweitzera z papieżem Janem Pawłem II — tworzy niezwykle inspirującą opowieść o miłości czynnej, etyce współczucia i duchowej odpowiedzialności za świat.
Albert Schweitzer głosił zasadę „czci dla życia” — przekonanie, że każde życie, ludzkie i zwierzęce, zasługuje na szacunek i ochronę. Jego działalność medyczna w Afryce była wyrazem tej etyki w praktyce.
Jan Paweł II w swoim nauczaniu nieustannie podkreślał godność osoby ludzkiej, niezależnie od pochodzenia, wyznania czy statusu społecznego. W encyklikach takich jak Evangelium Vitae czy Sollicitudo Rei Socialis nawoływał do solidarności z ubogimi, uchodźcami i wykluczonymi.
Obaj przekraczali granice — geograficzne, kulturowe i religijne:
- Schweitzer jako protestant działał w duchu uniwersalnego humanizmu, nie pytając o wyznanie swoich pacjentów.
- Jan Paweł II jako papież katolicki prowadził dialog międzyreligijny, odwiedzał synagogi, meczety, spotykał się z przedstawicielami różnych tradycji duchowych.
Obaj wcielili w życie przypowieść o miłosiernym Samarytaninie:
Schweitzer — przez leczenie chorych w Lambaréné.
Jan Paweł II — przez obronę życia, godności i pokoju na arenie międzynarodowej.
Można ich zestawić jako dwóch proroków współczesności, którzy — choć z różnych tradycji — mówili jednym głosem: o świętości życia, godności człowieka i potrzebie czynnego miłosierdzia.
Albert Schweitzer był lekarzem, teologiem, filozofem i laureatem Pokojowej Nagrody Nobla. Jego życie to przykład czynnej miłości bliźniego, wcielenia zasady „czci dla życia”. Arkusik z Madagaskaru nie jest przypadkowy - Schweitzer działał w Afryce, a jego etyka miała wymiar uniwersalny, przekraczający granice religii, kultur i kontynentów.
Ten arkusik filatelistyczny z Madagaskaru to piękny hołd dla Alberta Schweitzera (1875–1965) z okazji 140. rocznicy jego urodzin.
Tło arkusika:
- Po lewej stronie widnieje pelikan — ptak często kojarzony z opieką i poświęceniem, co może symbolizować etykę Schweitzera.
- W tle widać tropikalne palmy oraz budynek z czerwonym dachem, który może nawiązywać do szpitala w Lambaréné, gdzie Schweitzer przez dekady leczył chorych.
Ten arkusik nie tylko upamiętnia postać Schweitzera, ale też promuje wartości humanizmu, etyki współczucia i służby drugiemu człowiekowi.
Arkusik filatelistyczny z Wybrzeża Kości Słoniowej (Côte d'Ivoire), wydany w 2013 roku, to wyjątkowy hołd dla doktora Alberta Schweitzera (1875–1965).
Tło arkusika:
Sceny z życia Schweitzera:
- Gra na organach — przypomnienie jego pasji muzycznej i działalności jako muzykolog.
- Praca z dziećmi — ukazuje jego działalność medyczną i humanitarną w Lambaréné (Gabon).
- Wręczenie nagrody — najprawdopodobniej Pokojowej Nagrody Nobla (1952).
Tropikalna roślinność i budynki — nawiązanie do afrykańskiego kontekstu jego pracy.
Pelikan — symbol opiekuńczości i poświęcenia, często używany w ikonografii chrześcijańskiej.
Ten arkusik to nie tylko filatelistyczna pamiątka — to wizualna opowieść o człowieku, który całe życie poświęcił służbie innym. Ukazuje Schweitzera jako lekarza, humanistę, muzyka i myśliciela, który wcielił w życie zasadę:
„Cześć dla życia” — każdemu istnieniu należy się szacunek i opieka.
Arkusik filatelistyczny z Madagaskaru, wydany w 2015 roku, upamiętnia 140. rocznicę urodzin Alberta Schweitzera (1875–1965) — lekarza, teologa, filozofa i laureata Pokojowej Nagrody Nobla.
Sceny przedstawione na znaczkach:
Górny lewy: Schweitzer trzymający dwoje niemowląt — symbol jego pracy medycznej i troski o życie.
Górny prawy: Schweitzer grający na pianinie — odniesienie do jego pasji muzycznej i działalności jako organisty oraz muzykologa.
Dolny lewy: Schweitzer z książką — ukazuje jego intelektualne oblicze jako filozofa i teologa.
Dolny prawy: Schweitzer stojący przy balustradzie — spokojna, refleksyjna scena, być może z Lambaréné, gdzie prowadził swój szpital.
Tło arkusika:
Palmy i tropikalny krajobraz, które nawiązują do afrykańskiego kontekstu jego pracy — szczególnie w Gabonie, gdzie przez dekady leczył chorych.
Arkusik ukazuje ideę pokoju jako działania, nie tylko jako wartości. Schweitzer, jako lekarz, filozof i teolog, wcielił w życie zasadę „czci dla życia”, pomagając chorym i ubogim w Afryce. Kofi Annan, jako sekretarz generalny ONZ, działał na rzecz pokoju i dialogu między narodami.
Arkusik filatelistyczny z Komorów (Union des Comores) to wyjątkowe wydanie poświęcone laureatom Pokojowej Nagrody Nobla, ze szczególnym uwzględnieniem doktora Alberta Schweitzera (1875–1965).
Tło arkusika:
- Gołąb z gałązką oliwną — klasyczny symbol pokoju.
- Globus — podkreśla uniwersalny wymiar działań laureatów.
- postacie medyczne — lekarze i pielęgniarki, co nawiązuje do pracy Schweitzera jako lekarza w Lambaréné.
- Kofi Annan — wspomniany jako laureat Pokojowej Nagrody Nobla w 2001 roku, co nadaje arkusikowi wymiar współczesny i globalny.
Arkusik filatelistyczny z Wysp Świętego Tomasza i Książęcej (São Tomé e Príncipe), wydany z okazji Międzynarodowego Roku Nauki 2009 (Ano Internacional da Ciência 2009 III).
Arkusik ukazuje naukę jako uniwersalną wartość, łączącą przyrodę, człowieka i technologię. Sylwetki Mendelejewa i Schweitzera reprezentują różne oblicza nauki — od teorii po praktykę, od odkryć po służbę człowiekowi. Haroun Tazieff przypomina o potędze natury i potrzebie jej zrozumienia, a zebry i laboratorium pokazują, że nauka dotyczy zarówno życia, jak i jego mechanizmów.
Znaczki i ich motywy:
Zebry w Parku Narodowym Serengeti (Db 13000)
-Symbol różnorodności biologicznej i ochrony środowiska.
-Nawiązanie do nauk przyrodniczych i ekologii.
Erupcja wulkanu i Haroun Tazieff (1914–1998) (Db 13000)
- Francuski geolog i vulkanolog.
- Reprezentuje nauki o Ziemi i badania geofizyczne.
Dmitrij Mendelejew (1834–1907) (Db 39000)
- Twórca układu okresowego pierwiastków.
- Symbol chemii i systematyzacji wiedzy naukowej.
Albert Schweitzer (1875–1965) (Db 39000)
- Lekarz, filozof, teolog, laureat Pokojowej Nagrody Nobla.
- Reprezentuje nauki medyczne i etykę humanistyczną.
Laboratorium — probówki, wirówka, sprzęt badawczy
- Uogólniony motyw nauk eksperymentalnych i technologii.
Seria znaczków: Albert Schweitzer
Kraj emisji: Węgry
Rok emisji: 1975
Projektant: Legrady S.
Temat przewodni: Życie i działalność Alberta Schweitzera – lekarza, filozofa, teologa, muzykologa i laureata Pokojowej Nagrody Nobla.
Seria znaczków Magyar Posta 1975 poświęcona Albertowi Schweitzerowi to nie tylko hołd dla jego osoby, ale także uniwersalne przesłanie, które nie traci aktualności. W świecie pełnym podziałów, Schweitzer przypomina, że każdy człowiek — bez względu na pochodzenie, religię czy status — zasługuje na szacunek, pomoc i obecność drugiego.
Od scen codziennej pracy w afrykańskim szpitalu, przez symboliczne obrazy pokoju i duchowości, aż po medal Nobla i muzyczne inspiracje — ta seria tworzy spójną narrację o człowieku, który nie tylko mówił o wartościach, ale je realizował. To filatelistyczna medytacja nad tym, co znaczy być człowiekiem w pełnym sensie tego słowa.
W czasach, gdy pytanie „Kto jest moim bliźnim?” znów nabiera palącej aktualności, znaczki te stają się nie tylko dokumentem — ale wezwaniem do działania.
Seria ukazuje pełne spektrum życia Alberta Schweitzera — od jego pracy medycznej w Afryce, przez codzienne trudy misji, aż po duchowe i artystyczne pasje. Każdy znaczek to fragment większej opowieści o człowieku, który nie tylko głosił wartości, ale je realizował — w ciszy tropikalnego lasu, w sali koncertowej, w szpitalu, w sercu Ewangelii.
To nie tylko filatelistyczna kolekcja — to wizualna biografia duchowego giganta XX wieku, który odpowiedział na pytanie: „Kto jest moim bliźnim?” — nie przez słowa, lecz przez czyny.
Ostatni pięknie domyka całość. Przedstawia putta trzymającego wstęgę z napisem J.S. Bach, a poniżej widnieje podpis Schweitzera — co nawiązuje do jego pasji muzycznej i działalności jako wybitnego interpretatora twórczości Bacha.
W sztuce nowożytnej putta często są mylone z cherubami, zwłaszcza gdy przedstawiane są jako „aniołki” w dekoracjach.
W tym kontekście putto nie pełni funkcji sakralnej jak cherub w tradycji biblijnej, lecz estetyczną i symboliczną - nawiązuje do muzycznej pasji Alberta Schweitzera, który był wybitnym interpretatorem twórczości Jana Sebastiana Bacha. Schweitzer nie tylko grał na organach, ale również napisał fundamentalne dzieło o Bachu, łącząc w nim głęboką duchowość z analizą muzyczną.
Putto jako figura alegoryczna: może symbolizować inspirację, czystość intencji i piękno sztuki, które Schweitzer odnajdywał w muzyce Bacha.
Podpis Schweitzera: nadaje znaczkowi osobisty charakter — jakby sam Schweitzer zatwierdzał ten hołd.
Zestaw trzech znaczków z Gambii z 1975 roku, upamiętniających stulecie urodzin Dr. Alberta Schweitzera.
Zestaw ten tworzy filatelistyczny tryptyk o duchowej służbie i etycznym zaangażowaniu. Schweitzer — lekarz, teolog, muzyk — ukazany jest jako ikoniczna postać humanitaryzmu, działająca w duchu miłości bliźniego i troski o najuboższych, obecny tam, gdzie potrzeba ciała i duszy.
Państwo polskie ma obowiązek opieki nad uchodźcami – wynika to z ustawodawstwa unijnego oraz podpisanych przez nasz kraj umów międzynarodowych.
I tu mamy czas teraźniejszy. Wyższość Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej nad Prawem Unii Europejskiej. I do tej sprawy podchodzi się bardzo emocjonalnie. Z jednej strony art. 8 ust. 1 Konstytucji, stanowi, że „Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej”, z drugiej strony Unia Europejska opiera się na rządach prawa. Oznacza to, że każde działanie podejmowane przez UE opiera się na traktatach, które zostały dobrowolnie i demokratycznie zatwierdzone przez wszystkie kraje członkowskie UE. Traktat jest wiążącą umową między krajami członkowskimi UE. Myślę, ze te dwie sprawy można połączyć i pogodzić, bo one są równorzędne, tylko bez emocji trzeba o tym rozmawiać.
A mając na myśli czas teraźniejszy myślę tu o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Z jednej strony mówi się, że to jest granica europejska i nie przepuszczą nikogo, a z drugiej strony jest Art. 56. - [Prawo azylu i status uchodźcy] - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej „Cudzoziemcowi, który w Rzeczypospolitej Polskiej poszukuje ochrony przed prześladowaniem, może być przyznany status uchodźcy zgodnie z wiążącymi Rzeczpospolitą Polską umowami międzynarodowymi”. I też do tego wszystkiego podchodzi się emocjonalnie. Zróbmy temat „Miłosierny Samarytanin”, dajmy dla tych ludzi koczujących na granicy 30 czy 50 namiotów wyposażonych, odzież, żywność, koksowniki, a zmieni się sytuacja diametralnie nie tylko we władzach białoruskich, ale w Europie i na świecie. Praktyka pokazuje, że środki wyasygnowane przez państwo polskie na pomoc uchodźcom wystarczają na zaspokojenie jedynie podstawowych potrzeb bytowych i bardzo skromną pomoc integracyjną, podczas gdy potrzeby są znacznie większe. Tu pojawia się pole działalności dla organizacji pozarządowych działających na rzecz uchodźców i migrantów. Np. Caritas Polska uruchomił Centra Pomocy Migrantom i Uchodźcom, które funkcjonują do dziś. Pracownicy Caritas docierają z pomocą do otwartych i strzeżonych ośrodków dla cudzoziemców. Nieraz trzeba stracić by zyskać wielokrotnie. Mówi się o telefonach wśród migrantów, w których znaleziono numery organizcji terrorystycznych, czy o dokumentach wskazujacych na szkolenia bojowe. Terrorysta nigdy nie będzie miał żadnego negatywnego „fantu” przy sobie, a raczej zdjęcie z Papieżem. Oczywiście trzeba być czujnym na każdym kroku.
Ale jest trzecie wyjście z sytuacji - aspekt etyczny, skąd wynika nakaz moralny ochrony zdrowia i życia, czy aspekt chrześcijański, który powinien być nadrzędnym programem, nad wszystkim ustaleniami. Przyjmijmy tych ludzi. Zróbmy to, do czego zobowiązuje nas prawdziwe chrześcijaństwo. Rozwiązań jest wiele. I też nie trzeba podchodzić do tego emocjonalnie. Nie pamiętam, by nasz kraj był tak podzielony, czy kiedykolwiek w historii była taka sytuacja jak obecnie, gdzie człowiek człowieka tak bardzo nienawidzi. Wielu świętych i błogosławionych, do których się uciekamy, których stawiamy sobie za wzór do naśladowania swoim życiem daje przykłady jak postępować.
Błogosławiony Jerzy Matulewicz tak pisze „Musimy umieć wznieść się ponad spory i uprzedzenia narodowościowe, aby móc wszystkim jednakowo służyć, idąc przede wszystkim tam, dokąd nas wzywa większa chwała Boża”.
W swoim dzienniku Jerzy Matulewicz tak odnosi się do takich sytuacji jaką mamy na granicy polsko-białoruskiej:
„Nie bać się ryzyka dla chwały Bożej
Zdarza się często, że zbytnio przejmujemy się trudnościami, które rzeczywiście istnieją, albo nawet tymi, jakie mogą zdarzyć się w przyszłości.
Martwimy się, że brak nam potrzebnych środków. Zaczynamy wówczas myśleć, w jaki sposób usunąć te trudności i jak zdobyć odpowiednie środki.
Często wszystko na tym się kończy i do samego celu już nie dążymy.
Powinniśmy jednak postępować inaczej. Jeżeli cel jest dobry i odpowiedni, jeżeli może przynieść chwałę Bogu i pożytek Kościołowi, należy odważnie stanąć do pracy i zmierzać do celu. Jeżeli tylko naprawdę zaprzemy się siebie i całkowicie oddamy się i poświęcimy Bogu, bez wątpienia znajdziemy sposób usunięcia przeszkód albo przynajmniej ich ominięcia i zrealizujemy nasze zamiary.
Nie trzeba tylko obawiać się cierpienia dla chwały Bożej i dobra Kościoła, nie trzeba bać się pewnego ryzyka wystawienia siebie na niebezpieczeństwo. Przyszłość jest jakby przysłonięta kurtyną przed naszymi oczami; zresztą w życiu musimy ustawicznie narażać się na niebezpieczeństwo.
Tym bardziej w tych sprawach godzi się wystawiać się na niebezpieczeństwo, gdyż nie ma obawy przegrania. Chociażby prace i zamierzenia nie udały się, Bóg jednak przyjmie naszą dobrą wolę, zamiary i wysiłki. Wobec Boga nic nie stracimy, raczej jeszcze zyskamy.
A wobec ludzi? Cóż mogłoby być tak bardzo ważne, co moglibyśmy utracić i czego mielibyśmy się tak bardzo obawiać? Jeżeli tylko naprawdę pozbędziesz się wszystkiego i opuścisz wszystko dla Boga, to co ci mogą ludzie zrobić? Boga ci nie odbiorą, nieba przed tobą nie zamkną, do piekła cię nie wtrącą, jeżeli sam tam iść nie zechcesz. Nawet nie wyrzucą cię z kuli ziemskiej. Dokądkolwiek cię ześlą, znajdziesz tam ludzi i będziesz mógł pracować nad ich zbawieniem. Zresztą Bóg jest wszędzie i zewsząd jednakowa droga prowadzi do nieba”.
MEDAL BŁ. ABP. JERZY MATULEWICZ WILNO 1918 – 1925
Projekt: prof. Hanna Jelonek
Średnica: 60 mm
Waga: 89 g
Materiał: tombak patynowany
Medal wyprodukowany przez Zjednoczone Zespoły Gospodarcze Sp. z o.o. Częstochowskie Zakłady Produkcyjne


Czy słowa kardynała Augusta Hlonda: „Kto z Bogiem pracuje, kładzie fundament pod dzieła, które przetrwają wieki, bo tylko opierając się na Bożym prawie można dokonać wielkich dzieł”, świadczą o tym, że Pan Bóg w każdej sytuacji, gdzie widzi jakąkolwiek słuszną pomoc dla bliźniego, wspomaga tę pomoc wielokrotnie.
Medal: KARDYNAŁ JÓZEF HLOND 1881-1948 PIERWSZY BISKUP KATOWICKI
Materiał: tombak patynowany
Waga: ok. 138 gr
Średnica: 70 mm
Sygnowany medal autorstwa Bohdana Chmielewskiego wybity w Mennicy Warszawskiej w 1988 roku.
Nakład - 1000 szt
Kardynał August Hlond rozstrzygnął także konkurs na budowę katedry Chrystusa Króla, zatwierdzając projekt Zygmunta Gawlika, co ma odzwierciedlenie na rewersie medalu.


Przykładów ingerencji Pana Boga w dzieło człowieka, gdzie widać poświęcenia dla bliźniego są tysięce. Dla przykładu Józef Benedykt Cottolengo - włoski prezbiter, święty Kościoła katolickiego. Rzecz zdumiewająca: kapłan, który nie miał przy sobie grosza, wystawił całe pawilony i dawał opiekę setkom potrzebujących. Codziennie nadjeżdżały powozy i wozy z darami i prowiantem. Dla poszczególnych grup-rodzin założył szereg zgromadzeń zakonnych żeńskich i jedno męskie. Matkę Bożą nazywał patronką i opiekunką swoich dzieł. Za swoje najważniejsze osiągnięcie uważał założenie pięciu żeńskich klasztorów kontemplacyjnych i jednego eremu, gdzie zakonnice i pustelnicy nieustannie modlili się za podopiecznych księdza Cottolengo i dobroczyńców dzieła.
15 maja 1992 r. Watykan wydał dwa znaczki upamiętniające 150. rocznicę śmierci św. Giuseppe Benedetto Cottolengo. Znaczki zaprojektował profesor Giovanni Hajnal.
Wartość 650 lirów przedstawia św. Giuseppe Benedetto Cottolengo pocieszającego chorych. Po prawej stronie widnieje napis SIATE CERTI CHE IL BUON GESU NON DIMENTICA NULLA DI QUANTO FATE A LUI NELLA PERSONA DEI SUOI POVERI (UPEWNIJ SIĘ, ŻE DOBRY JEZUS NIC NIE ZAPOMNIA, CO JEMU CZYNISZ W OSOBIE JEGO BIEDNYCH).
Wartość 850 lirów przedstawia świętego pod opieką Matki Bożej podtrzymującej Mały Dom Opatrzności Bożej.
Św. Giuseppe Benedetto Cottolengo urodził się w Bra w północno-zachodnich Włoszech w 1786 r. i został wyświęcony na kapłana w 1811 r. W styczniu 1828 r. otworzył mały szpital w pobliżu kościoła Bożego Ciała w Turynie. Tu opiekował się chorymi, którzy odmówili przyjęcia do innych szpitali. Epidemia cholery zmusiła go do zamknięcia szpitala, ale w 1832 r. otworzył kolejny na przedmieściach Turynu na Valdocco. W ten sposób rozpoczął się Mały Dom Opatrzności Bożej, instytucja niosąca pomoc chorym i pozbawionym środków do życia ze wszystkich grup społecznych. Aby służyć tym ludziom, założył stowarzyszenia zakonne mniszek, braci, księży, a także kilka klasztorów. Św. Giuseppe Benedetto Cottolengo zmarł w Chieri koło Turynu 30 kwietnia 1842 r., a papież Pius XI kanonizował go 19 marca 1934 r.
Wartość pojawia się w lewym górnym rogu każdego znaczka. Po bokach widnieje napis POSTE VATICANE, a na dole napis 1842 SAN G.B. COTTOLENGO 1992.

Myślę, że do powyższego tematu bardzo dobrym przykładem będzie kartka Anioł Życia 1894, Giovanniego Segantini. Wszak dzieci są najcenniejszym skarbem jakie mogą być na świecie, również i te na granicy polsko-białoruskiej.
Wizja dorosłego artysty, który podczas jednej ze swoich wycieczek w góry zobaczył na niebie różę oraz żeńską postać z dzieckiem trzymającym jabłko, siedzących na gałęziach niskiego drzewa. Malarskim dowodem pamięci tego zdarzenia jest obraz Owoc miłości. Swoje uczucia wobec matki, będące połączeniem wielkiej miłości i cierpienia związanego z jej utratą, artysta przenosił na płaszczyznę malarską i zawarł je w cyklu Nirwany.
Anioł Życia wydaje się być tylko kobietą tulącą dziecko. Skrzydła są tak słabe, że zlewają się z chmurami na niebie. To może być komentarz do macierzyństwa, że wszystkie matki są aniołami, posłanymi, by pielęgnować dzieci pod ich niebiańską opieką.
Motyw przywodzi na myśl przedstawienie „Madonny z Dzieciątkiem”, ukazujące świętość i macierzyństwo Maryi Panny połączone z płodnością natury: drzewo, symbol drzewa życia, dopiero zaczyna kiełkować i pokazuje pierwsze liście. Segantini namalował spokojną i harmonijną relację matka-dziecko, nawet jeśli postawa matki i prawa ręka, która nie obejmuje dziecka, ale spoczywa na gałęzi, wykazują pewien dystans.
Długie, rudoblond włosy jej matki, które na innych zdjęciach zaplątały się w gałęzie, opadają luźno na jej ramię dwoma długimi pasmami. Nieco starsze dziecko jest luźno owinięte w przypominającą welon, przezroczystą tkaninę. Uśmiecha się radośnie i zrelaksowane, w lewej ręce trzyma jabłko. W tle po lewej pasie się krowa, nawet jeśli pastwisko jest jeszcze brązowe, jakby śnieg właśnie się stopił, za brzozą widać kałużę wody.

Dziecięce postacie aniołów mocno wpisały się w historię sztuki sakralnej. Biblia nie zna wyobrażeń aniołów jako dzieci, ale inspiracją do skojarzenia aniołów z dziećmi mogą być słowa Pana Jezusa: „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebieskiego” (Mt 18, 3).
Piękny powyższy obraz powinien trochę zmusić nas do refleksji na temat naszych dzieci. Musimy pamiętać, że żadne dobra nie zastąpią czasu, jaki zainwestujemy w wychowanie naszych dzieci. „Trzeba dzieciom dać serce, piękno i uśmiech, aby nauczyły się kochać ludzi i wszystko, co je otacza” (M. Kownacka).
Poniżej dwie serie etykiet zapałczanych, które mówią między innymi o opiece nad dziećmi.
Higiena osobista dzieci to kwestia zdrowia i estetyki. Warto od najmłodszych lat uczyć malca, jak zadbać o siebie na co dzień, bo nawyki przyswojone w dzieciństwie odbiją się pozytywnie w przyszłości. Jednak poczucie świeżości i czystości oraz profilaktyka problemów zdrowotnych to czasami słaba zachęta dla dzieci, które reagują buntem na nawoływanie do kąpieli, mycia zębów albo rąk.
Higiena osobista w rozumieniu potocznym to po prostu utrzymywanie ciała w czystości i unikanie chorób.
HIGIENA:
- jest jednym z czynników warunkujących zdrowie,
- przestrzeganie zasad higieny jest szczególnie ważne w okresie zwiększonej zachorowalności
- dzięki częstemu myciu rąk, możemy o połowę zmniejszyć liczbę chorób układu pokarmowego i o 30% liczbę chorób układu oddechowego.
Opieka dotyczy również ochrony dzieci na co dzień. Upilnowanie ruchliwego dziecka, o którym mówi się z czułością „żywe srebro” to prawdziwe wyzwanie dla rodziców czy innych opiekunów maluszka. Nie trudno o siniaki, otarcia, a nawet poważniejsze skaleczenia. Wystarczy, że dziecko uczące się chodzić, potknie się i wpadnie na ostry rant stołu, a tragedia gotowa. Dlatego na co dzień trzeba dbać o bezpieczeństwo pociechy, zwracając uwagę na detale w jej otoczeniu.
Dbanie o tę kwestię polega na niespuszczaniu z oczu dziecka, przede wszystkim w newralgicznych miejscach.
Również i do powyższego tematu chciałbym uwzględnić jeszcze jedną świętą.
Mija pięć wieków odkąd św. Aniela Merici rozpoczęła działalność apostolską. Rok 1516 jest pierwszą pewną datą z jej życia.
Gdy spojrzymy na epokę, w której żyła Aniela Merici, dostrzeżemy wiele analogii z dzisiejszą rzeczywistością. Podobne kryzysy gospodarcze, polityczne, społeczne, religijne.
Dechrystianizacja społeczeństwa, dramatyczny spadek wiary, pustoszejące kościoły. Zagubieni młodzi ludzie ograniczają się do ziemskich przyjemności życia, kręgi polityczne działają w amoralny sposób. W kręgach duchownych, nawet najwyższych, coraz częściej zdarzają się afery i skandale na tle seksualnym i finansowym, głośne publiczne odejścia księży z kapłaństwa, a nawet z Kościoła. Zauważamy w dzisiejszych czasach wiele głosów kontestujących Kościół jako instytucję w imię wolności człowieka.
Nasza epoka jest wrażliwa na wartości, które proponowała Aniela pięć wieków temu: szacunek, otwartość, akceptacja, wolność osoby ludzkiej, pragnienie sprawiedliwości i pokoju.
Od strony religijnej Aniela pociąga przez swoje umiłowanie Pisma Świętego i pragnienie, by się nim dzielić; jej wierność i miłość do Kościoła; jej nauczanie o wspaniałej godności kobiety konsekrowanej oraz umiejętność współpracy ze świeckimi, którym powierzała odpowiedzialności w Towarzystwie św. Urszuli. Aniela zapalona miłością do Pana Chrystusa patrzyła z życzliwością na otaczający ją świat i starała się, by wszyscy wokół niej doświadczyli entuzjazmu wiary.
Święta Aniela okazuje się na wskroś nowoczesną świętą, która przemawia do nas współczesnym językiem, podobnym do języka dzisiejszych ewangelizatorów. Słowa Anieli: „Działajcie, nie traćcie czasu, wierzcie, wysilajcie się, ufajcie, głośno wołajcie w swym sercu do niego, a bez wątpienia ujrzycie rzeczy cudowne” we współczesnym tłumaczeniu posiadają niezwykłą moc przekazu, na który z pewnością zgodziłaby się Aniela: „Róbcie coś, ruszcie się, ufajcie, zaryzykujcie nowe podejście, nie poddawajcie się, padnijcie na kolana i przygotujcie się na wielkie niespodzianki”.
W Brescii Aniela Merici spotkała wiele dziewcząt pragnących życia czystego dla Pana Boga, życia modlitwy i kontemplacji, ale potrzebujących wciąż jeszcze opieki i wychowania. Świadoma niebezpieczeństwa, na jakie narażone były kobiety w jej czasach, w okresie głębokiego kryzysu nie tylko rodziny, ale także tradycyjnych form życia zakonnego, założyła dnia 25 listopada 1535 roku Towarzystwo św. Urszuli, które w swych początkach było instytucją wychowawczą dla dziewcząt pragnących ofiarować życie Panu Bogu. Dziesięć ostatnich lat swego życia Aniela poświęciła organizowaniu tej wspólnoty. Napisała dla niej regułę.

Aniela zmarła 27 stycznia 1540 roku w Brescii, gdzie do dnia dzisiejszego jej ciało spoczywa w kryształowej trumnie. Jej nieprzerwany kult został zatwierdzony przez papieża Klemensa XIII w 1768 roku, kanonizował ją natomiast papież Pius VII w 1807 roku.

Watykan wydał 1 września 1942 r. Serię trzech znaczków, które uznawały Fundusz Więźnia Wojennego ustanowiony przez papieża Piusa XII (1939–1958). Wartość 25 centów obejmowała opłaty pocztowe we Włoszech za początkową dwadzieścia gramową stawkę listową. Pozostałe wartości mają identyczny wygląd i obejmują wartości 80 centów i 1,25 lira.
Projekt znaczka zawiera lekko narysowany obraz twarzy Pana Jezusa. Kręgi otaczają obraz, który napotyka tłum około dziesięciu mężczyzn, kobiet i dzieci. Niektórzy mężczyźni pojawiają się w mundurach wojskowych. Łacińska fraza - „Flagrante Bello Misereor Svper Tvrbam” („Mam współczucie dla tłumów”) - pojawia się na górze znaczka. W środkowym dolnym rogu widnieje POST VATICANE, rok (MCMXLII) i wartość znaczka (wydrukowana w dwóch polach po lewej i prawej stronie).
Znaczki przedstawiają pomoc papieża Piusa XII i biura Watykanu dla uchodźców i jeńców wojennych zarówno podczas, jak i po zakończeniu działań wojennych w 1945 r. Papież założył Biuro Informacji Watykańskiej we wrześniu 1939 r. Za pośrednictwem sekretariatu stanu przekazał dwadzieścia milionów wiadomości dotyczących statusu więźniów, uchodźców cywilnych i prześladowanych mniejszości. Oprócz korespondencji pisemnej Radio Watykańskie transmitowało apele papieża o pokój i informacje o osobach dotkniętych wojną i wysiedlonych.
21 marca 1963 r. Watykan wydał cztery znaczki we współpracy z kampanią Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa „Freedom from Hunger”. Projekty znaczków przedstawiają dwa wydarzenia z życia Pana Jezusa Chrystusa - cud rozmnożenia bochenków i ryb oraz cudowny połów ryb. Watykan jest jedną ze 140 administracji pocztowych, które uczestniczyły w ogólnoświatowym planie dotyczącym znaczków „Wolność od głodu”.
15-lirowe i 100-lirowe znaczki przedstawiają „Rozmnożenie chleba i ryb” Murillo ze szpitala charytatywnego w Sewilli w Hiszpanii. 40-lirowe i 200-lirowe znaczki pokazują „Cudowny połów ryb” z gobelinu Rafaela w Watykanie. Organizacja Narodów Zjednoczonych zażądała, aby kłos zboża był albo głównym wzorem, albo włączony do wzoru, a na górnym marginesie pieczęci pojawiają się trzy kłosy ziarna. Na bocznych marginesach znaczków widnieje FAMELICIS ADIUVANDIS („To Aid the Hungry”).

Zazwyczaj wszystkie kampanie do walki z głodem koncentrują się na eliminacji ubóstwa i głodu jako niezbędnego elementu ich tożsamości, inspirowanego wartościami Ewangelii i Nauki Społecznej Kościoła. Podejmuje się walkę z głodem dla dobra naszego domu, ziemi i zrównoważenia środowiska, biorąc pod uwagę przede wszystkim konsekwencje, jakie zmiany klimatu powodują dla najbiedniejszych. Na tym etapie globalnego kryzysu i zmian papież Benedykt XVI w 2010 roku zadaje sobie pytanie: „Jak nie wywołać kryzysu żywnościowego i zmian klimatu, które jeszcze bardziej utrudniają mieszkańcom najbiedniejszych regionów świata dostęp do żywności i wody? planeta?”
Nadużywamy zasobów ziemi i zaburzamy równowagę ekosystemu i klimatu, które są dobrem wspólnym, darem od Pana Boga dla wszystkich, który należy chronić dla obecnych i przyszłych pokoleń. Te znaczki z Nikaragui mówią o wiele więcej, w całej Ameryce Łacińskiej wciąż głoduje 49 milionów ludzi.Setki milionów ludzi na całym świecie cierpi z powodu głodu i niedożywienia, czego efektem są masowe fale migracji, jedne z największych, jakie widziała historia. Jeśli chcemy, by ludzie pozostawali na rodzinnej ziemi, musimy przede wszystkim wzmocnić ich prawa do przebywania i gospodarowania na niej.
Problem ten jest szczególnie dotkliwy w Ameryce Łacińskiej, gdzie nierówności w dostępie do ziemi są największe na świecie. Ponad połowa wszystkich terenów użytkowych pozostaje tam w rękach zaledwie jednego procenta farm. W szczególnie złej sytuacji jest rdzenna ludność wiejska, która w niewielkim stopniu może czerpać korzyści z tego, co powinno być jej podstawowym źródłem utrzymania. Tymczasem drobni rolnicy często nawet nie mogą być pewni tego, czy ziemia, którą uprawiają, nie zostanie im odebrana.
Zamiast skupiać się na działaniach odstraszających, czy zdalnej pomocy humanitarnej powinniśmy tworzyć programy rozwojowe, które wzmacniają bezpieczeństwo ekonomiczne oraz żywnościowe, eliminując niewidoczne brzemię, jakim jest brak prawa do ziemi, ciążące na milionach najbiedniejszych osób na całym świecie.
Walka z biedą i głodem, podnoszenie dobrobytu oraz rozwój obszarów wiejskich - tym zajmuje się FAO - Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa.
FAO jest forum, na którym wszystkie narody mogą w równouprawniony sposób negocjować umowy i debatować. Organizacja zbiera również i opracowuje informacje oraz prowadzi własne badania. Pomaga krajom rozwijającym się oraz krajom w okresie transformacji modernizować i usprawniać rolnictwo, leśnictwo i rybołówstwo w celu zapewnienia wyżywienia ludności. Siedziba FAO mieści się w Rzymie.
FAO zajmuje się również zbieraniem, opracowywaniem i rozpowszechnianiem danych dotyczących produkcji, dystrybucji, konsumpcji produktów żywieniowych, walki z niedożywieniem i głodem, stanu i rozwoju w branżach takich jak: rolnictwo, leśnictwo, rybołówstwo i hodowla zwierząt.
FAO odgrywu w życiu społeczeństw bardzo ważną rolę, nawet biorąc pod uwagę epidemię COVID – 19. Wzmocnienie systemów produkcji i dystrybucji żywności jest kluczem do walki z głodem i wiąże się z pomocą w walce z chorobami, niezależnie od tego, gdzie się pojawią, u ludzi, zwierząt, roślin lub środowiska. Choroba koronawirusa 2019 to globalny kryzys zdrowotny, a FAO odgrywa rolę w ocenie i reagowaniu na jego potencjalny wpływ na życie i źródła utrzymania ludzi, światowy handel żywnością, rynki, łańcuchy dostaw żywności i zwierzęta gospodarskie.
FAO uważa, że pozwoli to krajom przewidywać i łagodzić ewentualne zakłócenia, jakie pandemia może wywołać dla bezpieczeństwa żywnościowego i środków do życia ludzi, unikając reakcji wywołanych paniką, które mogą zaostrzyć zakłócenia i pogorszyć bezpieczeństwo żywnościowe i żywieniowe osób najbardziej narażonych.
FAO ściśle współpracuje z WHO, WFP, IFAD i OIE oraz innymi partnerami, wykorzystując szerokie sieci do prowadzenia dalszych badań, wspierania prowadzonych dochodzeń i dzielenia się krytyczną wiedzą.
W 1963 roku FAO zamówiła serię znaczków promujących kampanię Wolności od Głodu. Kampania znaczków zbiegła się w czasie ze Światowym Kongresem Żywności w 1963 roku i miała na celu jak najszersze rozpowszechnienie przesłania. Emisja znaczków zakończyła się sukcesem, ale FAO później ustaliła, że media te nie docierają do milionów ludzi, którzy rzadko lub nigdy nie spotykają się z wysyłką. FAO podjęła później kampanię monetarną, w której emisja była w monetach o niskich nominałach i przeznaczona do użytku jako wspólna waluta.
Kampania znaczkowa była częściowo wzorowana na udanej kampanii znaczkowej podjętej przez Międzynarodową Organizację Uchodźców. Pracownik Freedom From Hunger Project (Projekt Wolność od głodu) Raymond Lloyd był zdeterminowany, aby emisja znaczków FFHC była największa w historii, aby każdy rząd był zaangażowany i aby emisja była przeznaczona do celów pocztowych, a nie filatelistycznych (kolekcjonerskich). FAO zatrudniła Roberta Stolafa (dealer znaczków nowojorskich), aby poprowadzić FAO / FFHC w sprawie negocjacji z krajami w sprawie emisji znaczków i odegrał kluczową rolę w sukcesie kampanii. Weitz przypomniał, że największą „blokadą” emisji znaczków była Wielka Brytania. Poczmistrz generalny zapewnił Weitza, że Wielka Brytania będzie wydawać znaczki pocztowe tylko w „celach królewskich”. Weitz był jednak zdeterminowany i doprowadził do tego, że rząd zmienił zdanie po 280 latach wydawania znaczków, wydawał znaczki w celach niekrólewskich.
W rezultacie 153 kraje wydały znaczki Freedom From Hunger, a 51 z nich było krajami Wspólnoty Narodów.
Sprzedaż znaczków przyniosła ponad dwa miliony dolarów, które wsparły sześć regionalnych i krajowych seminariów telewizyjnych; część funduszu została później wykorzystana na działania reklamowe.
Kampania „Wolność od głodu”. Egipt 1963 rok. Emblematy ONZ i FAO.
Kampania FAO „Wolność od głodu”: Ręka ofiarująca ptakowi jedzenie.
TET-ET-BECHE IZRAEL – 1963 rok.

Temat ciągle aktualny - wolność od głodu. Kampania FAO. Francja 1963 rok.
Głodująca kobieta chwyta trzy kłosy pszenicy.
Ghana wyemitowała ten atrakcyjny zestaw trzech znaczków 21 marca 1963 roku, aby uczcić Kampanię Wolności od Głodu. Na znaczkach widnieją łodygi pszenicy, ręce i mapa.
Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) jest wyspecjalizowaną agencją ONZ, która przewodzi międzynarodowym wysiłkom na rzecz walki z głodem. Służąc zarówno krajom rozwiniętym, jak i rozwijającym się, FAO działa jako neutralne forum, na którym wszystkie narody spotykają się jak równy z równym, aby negocjować argumenty i debatować nad polityką.
FAO jest również źródłem wiedzy i informacji oraz pomaga krajom rozwijającym się w transformacji, modernizacji i poprawie praktyk rolniczych, leśnych i rybołówstwa, zapewniając dobre odżywianie i bezpieczeństwo żywnościowe dla wszystkich.
Węgry. 1981. Światowy Dzień Żywności. Ręce chwytajace kłos zboża. Chwyta - ale za serce. Przy takim systemie niszczącym świat, doczekamy się i tego.
Chile. Pierwszy Światowy Dzień Żywności 1981. Emblematy FAO i ONZ.
Libia 1981 Światowy Dzień Żywności FAO. Pszenica i pług.
Znaczek wydany przez Austrię w 1981 roku z okazji Dnia FAO (Światowego Dnia Żywności) przedstawia pustą i pełną miskę ryżu oraz logo Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). Symbolika znaczka podkreśla znaczenie walki z głodem i konieczność zapewnienia żywności dla wszystkich.
Wolność od głodu 1963 rok. Znaczek przedstawia problem głodu na świecie. Został wydany pierwszego dnia inauguracyjnego „Światowego Kongresu Żywnościowego”, który odbył się w Waszyngtonie. Prezydent USA John F. Kennedy przemawiał na konferencji, mówiąc: „Mamy środki, mamy możliwości, aby wymazać głód i ubóstwo z powierzchni Ziemi za naszego życia. Potrzebujemy tylko woli”.
Kongres był wynikiem spotkania naukowców i polityków, które odbyło się wcześniej w tym roku w Rzymie we Włoszech. Wydali raport zatytułowany „Prawo człowieka do wolności od głodu”. Wzięło w nim udział ponad 1 300 uczestników z ponad 100 krajów. Wydali deklarację, w której stwierdzono, że „utrzymywanie się głodu i niedożywienia jest nie do przyjęcia moralnie i społecznie, jest niezgodne z godnością istot ludzkich i równością szans, do której mają prawo i stanowi zagrożenie dla pokoju społecznego i międzynarodowego”.
Szwajcaria 1963 FAO przeciw głodowi (wolność od głodu)
1963 Walka z głodem na świecie
Na znaczkach przedstawiono:
• traktor i kłos pszenicy,
• chłopa afrykańskiego uprawiającego ziemię i kłos prosa,
• kombajn do uprawy ryżu i kłos ryżu.
Belgia 1963 Światowa kampania przeciwko głodowi
Znaczki Jordanii z 1963 r., FAO. Kampania na rzecz wolności od głodu
TUNEZJA 1963 rok. Walka z głodem. (Światowa kampania przeciwko głodowi, stylizowane postacie). Znaczki promujące walkę z głodem na świecie. Widnieje na nich postać z łyżką w dłoni oraz gołąbek pokoju ponad globem ziemskim.
Trzy znaczki pocztowe z Republiki Togijskiej (République Togolaise), wydane w ramach kampanii FAO przeciwko głodowi. Każdy z nich jest nie tylko filatelistycznym artefaktem, ale też wizualnym apelem o solidarność, sprawiedliwość i wspólne działanie na rzecz wyeliminowania głodu na świecie.
Kłos z literami F-A-O to symbol żywności, nadziei i wspólnego wysiłku, a dłonie w różnych odcieniach skóry to uniwersalny apel do ludzkości – głód nie zna granic, a solidarność musi być globalna.
Te znaczki nie tylko dokumentują kampanię FAO, ale też pełnią funkcję etycznego komunikatu. W epoce, gdy głód dotyka miliony, nawet najmniejszy przedmiot – jak znaczek – może stać się nośnikiem wartości: współczucia, działania, partnerstwa.
Znaczki z Republiki Togijskiej promujące kampanię FAO przeciwko głodowi zostały wydane w ramach światowej emisji „Freedom from Hunger”, która miała miejsce 21 marca 1963 roku.



Dwa znaczki z Brazylii z 1983 roku, wydane z okazji inicjatyw FAO. Zestaw tworzy spójną narrację: od zasobów naturalnych do odpowiedzi na głód. Rybak i zboże to symbole troski, a FAO to instytucja, która łączy lokalne działania z globalną misją.
Usta unoszące się nad polem stylizowanego zboża — metafora głodu i nadziei. Pokarm jako prawo człowieka, a FAO jako symbol globalnej solidarności. Humanitarna odpowiedź na potrzebę — duchowa i społeczna.
Stylizowana scena rybacka: tradycyjna łódź z żaglem sunie po wodach pełnych rybich głów. Rybak jako strażnik zasobów morskich, w harmonii z naturą. Zrównoważone rybołówstwo jako źródło pożywienia i przetrwania.
Ekologiczna odpowiedzialność i troska o zasoby.
To nie tylko filatelistyczne miniatury, ale wizualne manifesty troski o zasoby żywności i solidarność globalną
San Marino. 2 Lire. Rok 1973: Przeciw głodowi na świecie.
Na awersie, pośrodku monety, przedstawiono wersję herbu San Marino z trzema pierzastymi wieżami i trzema okręgami ścian z Porta del Loco zwieńczonych zamkniętą koroną; wzdłuż konturu nadrukowany jest okrągły napis „REPUBBLICA DI SAN MARINO”.
Na rewersie przedstawiono pelikana rozdzierającego klatkę piersiową, aby nakarmić głodne młode. U góry tysięczna mennica, po prawej stronie obrazu oznaczenie nominału (L.2) z podpisem grawera „MONASSI INC.” bezpośrednio poniżej, natomiast u dołu (nieco w lewo) pojawia się nazwisko autora „VEROI”.
O ile dawniej temat ten był poruszany w ikonografii chrześcijańskiej ze względu na porównanie z Panem Chrystusem, który oddaje swoją krew za ludzkość, to dziś, w obliczu walki z obłudą świata szerzącymi się na wszystkich poziomach, pelikan rozdzierający pierś, aby się nakarmić głodnych maluszków swoją krwią, mówi także ludziom, że ich obowiązkiem jest dawać głodnym nie tylko to, co zbędne, ale także część siebie. Bogactwo może znaleźć uzasadnienie w oczach bezstronnych ludzi tylko wówczas, gdy zostanie wykorzystane do łagodzenia cierpień innych.
Średnica: 18,30 mm
Grubość: 1,00 mm
Waga: 0,80 grama
Materiał: italma - stop aluminium, wykorzystywany w nowych monetach liry włoskiej. Zawiera 96,2% glinu, 3,5% magnezu i 0,3% manganu.


Medal Maria Dąbrowska, 1983
Awers - Głowa w profilu w prawo. Po prawej daty: 1889/1965. Niżej facsimile podpisu: MARIA DĄBROWSKA.
Rewers - Górna część medalu podzielona na dwie połowy. Po lewej trzy sylwetki ludzkie na tle fakturowanym. Po prawej trzy sylwetki ludzkie na tle gładkim. Na obu po trzy sylwetki ludzkie idące w lewo. U góry słońce. U dołu linii pionowego podziału korzenie. Na dole napis: PTAiN MŁAWA 1983.
Być może jest to inna narracja, ale rewers medalu kojarzy mi się z autentycznymi ludźmi wsi polskiej początku wieku, z samego dna ówczesnego życia polskiego.
Opowieść o mieszkańcach polskiej wsi na początku XX w. O ludziach, którzy nieczęsto byli bohaterami książek, a którzy stanowili przecież większość ówczesnego społeczeństwa. Ukazuje sprawy ponadczasowe, a jednocześnie silnie związane z określonym porządkiem, epoką, środowiskiem. Dzisiejsze czasy na świecie niczym nie odbiegają od tamtych lat.
Świat zapamiętany z dzieciństwa autorki. Poprzez sprawy ich życia poruszyła Dąbrowska najważniejsze zagadnienia życia ludzkiego w jego przebiegu, takie jak np. poszukiwanie sensu istnienia, gorycz starości. Pokazała, jak godność człowieka wychodzi zwycięsko z walki z losem, niezależnie od tego, czy człowiek ów pochodzi z wyżyn społecznych, czy „stamtąd”. W skrócie bym to nazwał: niedola, cierpienie, tragizm i szczęście. Być może tragiczne życie ludzi biednych i bezdomnych ukazuje opowiadanie "Najdalsza droga".
Poznajemy losy rodziny Karczmarka, która nie posiada ani własnej ziemi, ani własnego domu. Ich życie polega na tułaczce w poszukiwaniu pracy i jakichkolwiek możliwości przetrwania. Ciągle zmagają się z przeciwnościami losu. Złe warunki materialne spowodowały śmierć kilkorga dzieci Kaczmarków, inne ulegały wypadkom przy pracy (Zuzia - najstarsza córka wkręciła się w sieczkarnię).
Akcja książki Dąbrowskiej toczy się na początku XX wieku. Opowiadania są autentyczne, pisarka z niezwykłą starannością maluje życie biednych mieszkańców wsi, ich cierpienia, tragedie i rzadkie chwile szczęścia.
Co do zasady medale Sikory mają w sobie sporo symbolizmu.
Sygnatura - ST SIKORA - na awersie + znak mennicy - na rewersie
Projekt - Stanisław Sikora
Technika - Bity ø 60 mm.
Materiał - Tombak srebrzony
Wykonanie - Mennica Państwowa


Program monet F.A.O. był ambitnym międzynarodowym programem monet opracowanym przez Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa.
Jego celem było stworzenie globalnej świadomości pracy F.A.O. i zachęcenie ludzi do pracy na rzecz wyeliminowania braku bezpieczeństwa żywnościowego w krajach rozwijających się. Dochód i zyski ze sprzedaży monet pomogły sfinansować te ważne programy.
Monety F.A.O. zostały po raz pierwszy wyemitowane w 1968 roku, w czasie, gdy zainteresowanie monetami światowymi rosło. W tym roku wzięło w nim udział ponad 20 krajów. Podczas gdy Stany Zjednoczone i wiele krajów sprzymierzonych z NATO nie emitowało monet F.A.O., Mennica San Francisco, Mennica Królewska w Londynie i mennice w Niemczech wybijały monety FAA dla innych narodów. Prywatne mennice, takie jak Franklin Mint, również uderzały w monety.
50 zł, FAO - Światowy Dzień Żywności, 1981 rok.
Organizacja do spraw Wyżywienia i Rolnictwa przy ONZ – FAO. Monetę wybito w celu upamiętnienia Światowego Dnia Żywności proklamowanego w 1979 r.
Awers: W centralnej części umieszczono godło – orła bez korony, po bokach rok „1981", pod łapą znak mennicy w Warszawie, poniżej napis „ZŁ 50 ZŁ”, dookoła napis „POLSKA RZECZPOSPOLITA LUDOWA”
Rewers: Na tej stronie monety znajduje się pierścień, w środku koło z kłosem zboża i napisem „F A O 16 OCT”, dookoła napis „ŚWIATOWY DZIEŃ ŻYWNOŚCI”
Metal: CuNi (miedzionikiel)
Nakład: 2 523 800 szt.
Rok emisji: 1981
Średnica monety: 30,5 mm
Waga monety: 11,7 g
Według projektów:
Anny Jarnuszkiewicz (awers) oraz
Ewy Olszewskiej-Borys (rewers).


Dwa znaczki wydane przez Polskę w 1992 roku z okazji Międzynarodowej Konferencji do Spraw Wyżywienia w Rzymie. Każdy z nich niesie nie tylko wartość filatelistyczną, ale też głęboki przekaz humanitarny i ekologiczny.
Znaczek 1500 zł – Symboliczne kłosy zboża
Motyw przewodni: Centralnie umieszczony snop kłosów zboża to uniwersalny symbol żywności, pracy rolniczej i nadziei. Zboże jako archetyp pożywienia łączy duchowość z codziennością, przypominając o cykliczności życia i zależności człowieka od natury.
Ten znaczek może być odczytywany jako wizualna modlitwa o pokój i dostatek. Kłosy zboża przypominają o potrzebie solidarności w walce z głodem, a ich prostota kontrastuje z politycznymi i ekonomicznymi złożonościami problemu wyżywienia.
Znaczek 3500 zł – Martwa natura z posiłkiem
Kompozycja stołu z chlebem, wodą, warzywami i dzbankiem w groszki to afirmacja prostoty, zdrowia i lokalności. To nie tylko obraz posiłku, ale też kulturowy pejzaż codzienności, w którym jedzenie staje się rytuałem.
Ten znaczek celebruje godność prostego posiłku. Woda i chleb jako symbole życia, a warzywa jako znak zdrowia i ziemi. Można go odczytać jako apel o dostęp do podstawowych dóbr dla każdego człowieka, niezależnie od miejsca i statusu społecznego.
Międzynarodowa Konferencja do Spraw Wyżywienia, zorganizowana przez FAO w Rzymie w grudniu 1992 roku, była jednym z najważniejszych globalnych wydarzeń poświęconych walce z głodem, niedożywieniem i nierównościami w dostępie do żywności.
Cel konferencji:
- Zgromadzenie przedstawicieli państw członkowskich FAO, organizacji pozarządowych i ekspertów w celu wypracowania globalnej strategii walki z głodem.
- Podkreślenie znaczenia zrównoważonego rolnictwa, edukacji żywieniowej i solidarności międzynarodowej.
- Wydanie deklaracji politycznej i planu działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa żywnościowego.
Tematy przewodnie jakie były poruszane na konferencji:
- Prawo do żywności jako podstawowe prawo człowieka.
- Rola kobiet w produkcji i dystrybucji żywności.
- Edukacja żywieniowa jako narzędzie zmiany społecznej.
- Wpływ konfliktów zbrojnych i kryzysów ekologicznych na dostęp do żywności.
Polska uczciła tą konferencję emisją dwóch znaczków pocztowych (1500 zł i 3500 zł), zaprojektowanych przez Macieja Jędrysika, które ukazały się 5 grudnia 1992 roku, tym samym pokazała, że Polska – mimo transformacji ustrojowej i gospodarczej – aktywnie uczestniczy w globalnym dialogu o wyżywieniu oraz również przez te znaczki przekazała wizualny komunikat o wartości prostego posiłku, pracy rolnika i godności człowieka, przy czym włączyła się w międzynarodowy apel o solidarność i sprawiedliwość żywnościową.
18 listopada 1980 r. Watykan wydał dwa znaczki upamiętniające Święto Wszystkich Świętych. Wartość 250 lirów przedstawia Komunię Świętych. Wartość 500 lirów przedstawia obraz Chrystusa i świętych. Profesor Giovanni Hajnal naszkicował obrazy. Te dwa znaczki doskonale wkomponowują się właśnie w niniejszy artykuł dotyczący ubóstwa.
Na początku XX wieku w Polsce podczas uroczystości Wszystkich Świętych czcią otaczano także żebraków i tzw. proszących dziadów, który siedzieli zazwyczaj przed wejściem do kościołów i na cmentarzach. Z tej okazji gospodynie specjalnie dla nich wypiekały małe chlebki, zwane powałkami lub heretyczkami. Pieczono je dzień, maksymalnie dwa dni przed, ponieważ 1 listopada, gdy dusze przodków wracają do swoich domów - nie wolno rozpalać ognia. Piec uznawany był bowiem za ulubione miejsce przebywania duchów.
Tak jak głosiła tradycja, wypiekano tyle chlebków, ilu było zmarłych w rodzinie. Żebracy uważani byli za osoby utrzymujące kontakt z zaświatami, dlatego też w sytuacji wręczania im chlebków - proszono o modlitwę za dusze zmarłych. W niektórych regionach Polski dzielono się z ubogimi kaszą, mięsem i serem. Chlebek otrzymywał także ksiądz.
Według ludowych wierzeń w nocy z 31 października na 1 listopada, dusze zmarłych gromadziły się na Mszy w kościele, którą odprawiał zmarły kapłan. Po nabożeństwie, pod przewodnictwem księdza, dusze miały brać udział w ponurej procesji na cmentarzu.
Powszechnie wierzono, że właśnie w tę noc dusze zmarłych mogą odwiedzać domy żywych. Starano się nie zapomnieć o tym, by zostawić uchylone dla nich drzwi i okna. Poruszano się z wielką ostrożnością, by nie wpaść przypadkiem na rezydującą w domu duszę. Zanim usiadło się na krześle lub ławie, wykonywano powolny ruch ręką, by delikatnie przesunąć przybysza z zaświatów.
Nie praktykuje się już zwyczaju "ugaszczania dusz". Obrzęd ten zastąpiły wypominki, czyli modlitwy odmawiane przez księdza za wymienionych z imienia i nazwiska zmarłych.
Kolejne dwa znaczki z Holandii mówią również o największym na świecie problemem do rozwiązania – głodzie. Jedzenie jest podstawową koniecznością. Każdy potrzebuje jedzenia do zdrowego i aktywnego życia. Ale miliony ludzi na całym świecie są głodne. 821,6 milionów ludzi na całym świecie jest głodnych. Mają stały problem z jedzeniem: dotyczą głównie tego, skąd ma pochodzić następny posiłek. I nie mogą zapewnić swoim dzieciom pożywienia, którego potrzebują, aby dorastali silni i zdrowi. Zajmuje to prawie cały ich czas i przestrzeń do myślenia.
I to jest problem. Głód zmniejsza odporność i powoduje, że szybciej chorujemy. Stajemy się zbyt chudzi lub zbyt grubi. Mamy mniej energii i jesteśmy mniej zdolny do nauki i wykonywania różnych czynności. Niedożywione dzieci pozostają z trwałym upośledzeniem fizycznym i psychicznym - i to trwa całe życie. W rezultacie ludzie i całe społeczeństwa nie mogą się rozwijać tak, jak chcieliby. I niepotrzebnie wiele dzieci i dorosłych umiera z głodu.
Ale jest nadzieja. Świat postawił sobie za cel, aby do 2030 roku nikt nie był głodny. Przywódcy 193 krajów zgodzili się na to w ramach ambitnego programu dla świata. Jednak od 2015 roku liczba niedożywionych ludzi gwałtownie rośnie. Wynika to z konfliktów i niestabilności finansowej, ale głównie z powodu zmian klimatu. Coraz bardziej dotkliwe okresy suszy, nieprzewidywalne deszcze, powodzie i burze mają duży wpływ na drobnych rolników, którzy są całkowicie zależni od deszczu w zakresie dochodów i żywności.
Pan Jezus uspokaja burzę Kartka podpisana cytatem „Mieć nadzieję”. To, czego absolutnie potrzebujemy do życia, to nadzieja. Bez tego umiera wola życia. Przy całym cierpieniu na świecie tylko nadzieja powstrzymuje nas od rozpaczy. Nie pozwala się poddać, pozwala marzyć i napędza do zmieniania świata na lepsze. Kiedy umiera nadzieja, umiera ludzkość.
Chciałbym przytoczyć kilka wersetów biblijnych o nadziei.
Ps 62,6-7 „Spocznij jedynie w Bogu, duszo moja, bo od Niego pochodzi moja nadzieja. On jedynie skałą i zbawieniem moim, On jest twierdzą moją, więc się nie zachwieję.”
Ps 62,9 „W każdym czasie Jemu ufaj, narodzie! Przed Nim serca wasze wylejcie: Bóg jest dla nas ucieczką!”.
Ps 23,4 „Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Twój kij i Twoja laska są tym, co mnie pociesza”.
Ps 71,6+9 „Ty byłeś moją podporą od narodzin; od łona matki moim opiekunem. Ciebie zawsze wysławiałem. Nie odtrącaj mnie w czasie starości; gdy siły ustaną, nie opuszczaj mnie!”.
1 Piotra 1,3 „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei:”.
Izajasza 43,1 „Ale teraz tak mówi Pan, Stworzyciel twój, Jakubie, i Twórca twój, o Izraelu: «Nie lękaj się, bo cię wykupiłem, wezwałem cię po imieniu; tyś moim!”.
Objawienie 21,4 „I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już [odtąd] nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły»”.
Jeremiasza 29,11 „Jestem bowiem świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do was - wyrocznia Pana - zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie”.
Mt 28,20 „Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata»”.
Mt 5,5 „Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię”.
Jeremiasza 17,7 „Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją”.
Izajasza 40,31 „lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły: biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą”.
Księga Psalmów 42,12 „Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie? Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać: Zbawienie mego oblicza i mojego Boga”.
Rzymian 15,13 „A Bóg, [dawca] nadziei, niech wam udzieli pełni radości i pokoju w wierze, abyście przez moc Ducha Świętego byli bogaci w nadzieję”.
Hebrajczyków 11,1 „Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy”.
1 List do Koryntian 13,13 „Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość”.
Księga Psalmów 119,114 „Ty jesteś obrońcą moim i moją tarczą: pokładam ufność w Twoim słowie”.
Czasami trudno jest dostrzec nadzieję w jakiejś sytuacji. Ale Biblia mówi, że prawdziwej nadziei nie widać. A jeśli możemy mieć nadzieję na jedną rzecz, na przykład na nasze zbawienie, które również jest niewidzialne, to możemy mieć nadzieję także na inne rzeczy. To takie proste!
Pan Bóg jest naszym nieustępliwym źródłem nadziei. Od deski do deski Pismo Święte podkreśla, że kiedy wszystko inne się rozpada, Pan Bóg pozostaje niezłomny. To nie jest nadzieja bierna czy przelotna; Jest to płomienna pewność, że przyszła chwała czeka na wierzących – chwała, w której każda łza i ból znajdą swój kres.
Koniec głodu jest jednak możliwy, jeśli postawi się ludzi na pierwszym miejscu.
W centrum tej koperty nie są tylko znaczki — lecz człowiek na stemplu. Rolnik. Nie jako dekoracja, lecz jako podmiot walki z głodem. To on sieje, zbiera, dzieli się. To jego twarz powinna być obecna w debatach, decyzjach, kampaniach.
Kampania FAO z 1963 roku przypomina: głód nie kończy się przez technologię, lecz przez solidarność. Przez uznanie, że rolnik to nie trybik w systemie, lecz strażnik życia. Jeśli postawimy go — i każdego człowieka — na pierwszym miejscu, koniec głodu stanie się możliwy.
Koperta okolicznościowa z pierwszego dnia emisji znaczków kampanii FAO przeciw głodowi. Data: 21 listopada 1963, miejsce: ’s-Gravenhage (Haga). Na stemplu — nie tylko data, lecz postać rolnika: w geście wysiewania zboża, w ruchu, w pracy. Nie anonimowy symbol, lecz człowiek, który karmi świat. Jego sylwetka przypomina, że koniec głodu nie zależy od technologii, lecz od decyzji, by postawić człowieka na pierwszym miejscu.
Znaczki:
12 centów (niebieski) – kłosy zboża jako plon jego pracy.
30 centów (fioletowy) – głębia barwy jako echo duchowego wymiaru tej misji.
Stempel: GRAVENHAGE 21.XI.63 / EERSTE DAG VAN UITGIFTE – z wizerunkiem rolnika.
Wysiew to gest zaufania. Rolnik na stemplu nie walczy z głodem siłą — on dzieli się. To właśnie ten gest FAO postawiło w centrum kampanii: człowiek, który daje, zanim zbierze. Głód kończy się nie przez technologię, lecz przez partnerstwo, empatię i decyzję, by postawić człowieka — i jego gest — na pierwszym miejscu.

Opis tematyki żetonu:
Caritas (ang. Caritas Internationalis) – katolicka organizacja charytatywna działająca zarówno w Polsce, jak i na świecie. Nadzór nad polskim oddziałem pełni Konferencja Episkopatu Polski. Caritas Catholica powstała w 1926 roku.
Od 2002 r. Caritas Polska organizuje kampanię społeczną „Kromka Chleba”, która jest odpowiedzią na pogłębiającą się biedę społeczeństwa polskiego.
Celem kampanii ma być zmiana świadomości społecznej i nastawienia w stosunku do osób bezdomnych, ubogich oraz pozyskanie produktów i środków finansowych na konkretną pomoc najbardziej potrzebującym.
Szkolne Koło Caritas w jednej ze szkół przyłączyło się do tej akcji podczas 64 Tygodnia Miłosierdzia i w dniach 29 września – 10 października 2008 r. rozprowadzało wśród społeczności szkolnej „Krążki Nadziei”. Członkowie Szkolnego Caritasu odwiedzali poszczególne klasy i pełnili dyżur na korytarzu szkolnym. Akcję wsparły pojedyncze osoby, jak również całe klasy, które wspólnie dokonywały zakupu jednego Krążka w cenie 5 złotych. Członkom Szkolnego Caritasu udało się zebrać w wyniku akcji 245 zł.
„Krążek Nadziei” to specjalny żeton wyprodukowany z miedzi i niklu przez Mennicę Polską. Ma on wielkość dwuzłotowej monety. Znajduje się na nim napis: „Na kromkę chleba”, postaci dwóch osób bezdomnych i informacje o tym, ile osób w Polsce cierpi z powodu braku żywności. Jest to symboliczny znak otwartości naszych serc.
Awers:
Od góry żetonu - napis półkolem w dwóch wierszach: NA KROMKĘ / CHLEBA; poniżej dwie stylizowane postacie.
Rewers:
Centralnie logo Caritasu; wokół, kołowo napisy: CO ÓSMA OSOBA W POLSCE ŻYJE PONIŻEJ MINIMUM EGZYSTENCJI. CO DRUGA OSOBA ŻYJĄCA W NĘDZY NIE MA UKOŃCZONYCH 19 LAT. CO TRZECIA TO DZIECKO PONIŻEJ 14 ROKU ŻYCIA. (napisy rozpoczynają się u góry żetonu, z lewej strony, przebiegając dośrodkowo, kończą się pośrodku wysokości żetonu, z jego prawej strony).
Żeton bez nominału
Tworzywo / metal: mosiądz (M)
Średnica: 22 mm
Ciężar 4,9 gr
Mennica: Mennica Polska S.A. - Warszawa
Emitent: Caritas


Medal „Des Deutschen Volkes Leidensweg” (Droga cierpienia narodu niemieckiego) odnosi się przede wszystkim do głodu, wycieńczenia i społecznego rozpadu w czasie hiperinflacji roku 1923, a także do traumy powojennej, która dotknęła niemiecką ludność po I wojnie światowej.
Kontekst historyczny i sens cierpienia:
• Głód i niedożywienie: Medal przedstawia wychudzoną rodzinę — ojca, matkę i dziecko — w scenerii nagich, bezlistnych gałęzi. To obraz fizycznego wyczerpania, gdzie brak jedzenia był codziennością. W listopadzie 1923 roku 1 funt chleba kosztował 80 miliardów marek, a 1 funt mięsa aż 900 miliardów.
• Uchodźstwo i bezdomność: Choć medal nie przedstawia bezpośrednio migracji, jego ikonografia — rodzina w pustce, bez tła społecznego — może symbolizować wykorzenienie, utracony dom, rozpad wspólnoty. W tym sensie można go odczytać jako duchowy obraz uchodźców wewnętrznych, ludzi wypchniętych poza granice godnego życia.
• Rozpad wartości i wspólnoty: Nagie gałęzie w tle to nie tylko pejzaż zimy, ale symbol społecznej jałowości — czasu, gdy instytucje nie chroniły, a pieniądz tracił znaczenie. To cierpienie moralne, nie tylko materialne.
Opis techniczny:
• Materiał: brąz patynowany
• Średnica: 33 mm
• Awers: kompozycja trzech postaci:
◦ mężczyzna stojący w centrum, z wyciągniętym ramieniem
◦ kobieta klęcząca z głową opartą o jego ramię
◦ dziecko trzymające jego rękę
• Tło: nagie, bezlistne gałęzie — symbol pustki, zimy, cierpienia
• Napis otokowy: „DES DEUTSCHEN VOLKES LEIDENSWEG” – „Droga cierpienia narodu niemieckiego”
Interpretacja duchowa: Ten medal to ikonografia bólu zbiorowego, gdzie cierpienie nie jest abstrakcją, lecz ciałem — rodziną w geście bezradności i wspólnoty. Mężczyzna nie triumfuje, lecz trwa. Kobieta nie błaga, lecz opiera się o pamięć. Dziecko nie ucieka, lecz szuka dłoni, która nie zniknie.


Moneta „Hołodomor - ludobójstwo narodu ukraińskiego” poświęcona pamięci ofiar Hołodomoru z lat 1932 – 1933. Wielki głód na Ukrainie, wywołany sztucznie przez komunistyczne władze ZSRR. W czasie Hołodomoru niektórzy posuwali się do aktów kanibalizmu. W trakcie głodzenia w organizmie człowieka przeważa katabolizm nad anabolizmem białka. Człowiek wpada w letarg, jest otępiały. Dochodzi do ostrych zaburzeń umysłowych, mogą pojawić się omamy. Jednym z takich przykładów jest sprawa Kseni Bołotnikowej, mieszkanki wsi Sofijówka, która z powodu głodu zaczęła puchnąć. Z powodu braku żywności, braku pomocy z jakiejkolwiek strony, mając na utrzymaniu jeszcze syna, zabiła swoją córkę, podrzynając jej gardło. Po zabójstwie położyła jej ciało na ławce, przykryła i poszła spać. Następnego dnia odcięła dziewczynce głowę i włożyła do kotła. Pozostałą część ciała pokroiła na kawałki i zakopała w gnoju.
Rząd ukraiński po uzyskaniu niepodległości w 1991 roku przyjął na wniosek prezydenta Wiktora Juszczenki ustawę uznającą Wielki Głód za zbrodnię ludobójstwa. Również wiele krajów świata uznały Wielki Głód na Ukrainie za ludobójstwo.
Na awersie monety pośrodku znajduje się dziewczyna z kłoskami w rękach, stojąca na ściernisku, po bokach - gałęzie kaliny. Poniżej znajduje się małe Godło Państwowe Ukrainy (po lewej), rok bicia monety 2007 (po prawej) oraz półkoliście napisy: PIĘĆ 5 HRYWIEN i napis w półkolu Narodowego Banku Ukrainy, logotyp Mennicy Narodowego
Banku Ukrainy.
Na rewersie monety na tle zapalonych świec znajduje się krzyż z bocianem w środku, a w okręgu znajdują się napisy: HOŁODOMOR - LUDOBÓJSTWO NARODU UKRAIŃSKIEGO, 1932 PAMIĘTAJ! 1933.
Producent: NBU
Państwo pochodzenia: Ukraina
Data wydania: 23.11.2007
Nominał: 5 UAH
Ciężar: 16,54 gr
Artysta: Kochubey Mykola
Rzeźbiarz: Tchaikovsky Roman, Atamanchuk Volodymyr, Demianenko Volodymyr
Bardzo realne na dzień dzisiejszy zasady konferencji rozbrojeniowej, którą zwołała do Genewy Rada Ligi Narodów, a która rozpoczęła się 2 lutego 1932 r. W konferencji wzięło udział 60 państw a jej przewodniczącym wybrano byłego brytyjskiego Ministra Spraw Zagranicznych Arthura Hendersona.
Podstawą obrad były inicjatywy i plany zgłaszane przez poszczególne delegacje. Polska przywiozła do Genewy "Polski plan rozbrojenia moralnego". Memorandum o sposobie jego realizacji złożył minister August Zaleski.
Propozycja warunkuje pokój od: wprowadzenia norm prawnych w ustawodawstwach wewnętrznych, sprzyjających pokojowemu rozwojowi stosunków między narodami; zwołania międzynarodowej konferencji związku dziennikarzy, celem realizacji rozbrojenia moralnego w dziennikarstwie; wychowania młodzieży w zamiłowaniu do pokoju; przeciwdziałanie propagandzie w duchu wojny i nienawiści przez wszystkie państwa.
Projekt zakładał wprowadzenie do ustawodawstwa karnego państw sygnatariuszy kary więzienia za publiczne podburzanie do wojny, zachęcanie do łamania praw międzynarodowych. Ponadto kraje zobowiązują się nie tolerować na swoim terytorium działalności organizacji, które do tego zakazu nie będą się stosować. Zobowiązują się także do przeprowadzenia reformy nauczania, która zakazywałaby w szkołach działań prowadzonych tak przez nauczycieli, jak i uczniów zmierzających do "wzniecania uczuć nienawiści w stosunku do narodu obcego, lub do zakłócania dobrych stosunków między narodami".
Postulowano usunięcie z podręczników szkolnych "wszelkiego rodzaju ustępów, mogących przyczynić się do wszczepienia w młodzież uczuć nienawiści lub pogardy dla narodów obcych". Zakaz miałby dotyczyć także emisji radiofonicznych, które "mogłyby zakłócić dobre stosunki pomiędzy narodami lub obrazić uczucia narodowe słuchaczów, należących do narodowości jednej z układających się stron".
Dbaj o naturę, Oszczędzaj wodę, Chroń rafę
Środowisko świata i dobrze, że są różnego rodzaju konferencje, z których wynika wiele deklaracji, trzeba ich tylko przestrzegać.
Konferencja Narodów Zjednoczonych na temat środowiska ludzkiego odbyła się w Sztokholmie w Szwecji w dniach 5–16 czerwca 1972 r. Była poświęcona interakcjom człowieka z otoczeniem. I była to trochę „niespokojna” konferencja. Związek Radziecki i inne kraje Układu Warszawskiego zbojkotowały konferencję z powodu braku włączenia Niemiec Wschodnich, których nie dopuszczono do udziału, ponieważ nie była ona pełnym członkiem ONZ.
Na samej konferencji zaczęły pojawiać się podziały między krajami rozwiniętymi i rozwijającymi się. Chińska delegacja okazała się wrogo nastawiona do Stanów Zjednoczonych podczas konferencji, wydając 17-punktowe memorandum potępiające politykę Stanów Zjednoczonych w Indochinach, a także na całym świecie. Ta postawa ośmieliła inne kraje rozwijające się, które stanowiły 70 ze 122 uczestniczących krajów. Wiele krajów, w tym Pakistan, Peru i Chile, wydało oświadczenia o charakterze antykolonialnym, co dodatkowo zaniepokoiło delegację Stanów Zjednoczonych. Krytyka była tak surowa, że Rogers Morton, wówczas sekretarz spraw wewnętrznych, zauważył „Chciałbym, żeby Rosjanie tu byli”, aby odwrócić uwagę chińskiej krytyki.
Pomimo różnych „zgrzytów” wiele udało się osiągnąć. Uzgodniono Deklarację zawierającą 26 zasad dotyczących środowiska i rozwoju; plan działania zawierający 109 zaleceń i rezolucję.
Zasady deklaracji sztokholmskiej:
- Trzeba dochodzić praw człowieka, potępić apartheid i kolonializm
- Należy chronić zasoby naturalne
- Zdolność Ziemi do produkcji zasobów odnawialnych musi zostać utrzymana
- Dzika przyroda musi być chroniona
- Zasoby nieodnawialne muszą być udostępniane i nie wyczerpane
- Zanieczyszczenia nie mogą przekraczać zdolności środowiska do samoczyszczenia
- Należy zapobiegać szkodliwym zanieczyszczeniom oceanicznym
- Konieczny jest rozwój w celu poprawy środowiska
- Kraje rozwijające się potrzebują zatem pomocy
- Kraje rozwijające się potrzebują rozsądnych cen za eksport w celu zarządzania środowiskiem
- Polityka ochrony środowiska nie może hamować rozwoju
- Kraje rozwijające się potrzebują pieniędzy, aby opracować zabezpieczenia środowiskowe
- Potrzebne jest zintegrowane planowanie rozwoju
- Racjonalne planowanie powinno rozwiązać konflikty między środowiskiem a rozwojem
- Osady ludzkie należy zaplanować w celu wyeliminowania problemów środowiskowych
- Rządy powinny zaplanować własne odpowiednie polityki ludnościowe
- Instytucje krajowe muszą planować rozwój zasobów naturalnych państw
- Nauka i technologia muszą być wykorzystywane do poprawy stanu środowiska
- Edukacja ekologiczna jest niezbędna
- Należy promować badania środowiska, szczególnie w krajach rozwijających się
- Państwa mogą wykorzystywać swoje zasoby, jak chcą, ale nie mogą zagrażać innym
- Odszkodowanie wynika z zagrożonych stanów
- Każdy naród musi ustanowić własne standardy
- Konieczna jest współpraca w kwestiach międzynarodowych
- Organizacje międzynarodowe powinny przyczynić się do poprawy środowiska
- Broń masowego rażenia musi zostać wyeliminowana
Jednym z najważniejszych problemów, które pojawiły się podczas konferencji, jest uznanie zmniejszenia ubóstwa w celu ochrony środowiska. Premier Indii Indira Gandhi w swoim przemówieniu na konferencji przedstawiła związek między zarządzaniem ekologicznym a zmniejszaniem ubóstwa.
Niektórzy twierdzą, że ta konferencja, a co ważniejsze, poprzedzające ją konferencje naukowe, miały realny wpływ na politykę środowiskową Wspólnoty Europejskiej (która później stała się Unią Europejską). Na przykład w 1973 r. UE utworzyła Dyrekcję Ochrony Środowiska i Ochrony Konsumentów i opracowała pierwszy program działań w zakresie środowiska. Tak zwiększone zainteresowanie i współpraca badawcza prawdopodobnie utorowały drogę do dalszego zrozumienia globalnego ocieplenia, co doprowadziło do takich porozumień, jak protokół z Kioto i porozumienia paryskiego, i stanowiło fundament nowoczesnej ekologii.



Rok Ochrony Przyrody 1995


Księstwo Liechtensteinu 1966
1.50Fr: Ochrona przyrody zawiera się się w trzech zjawiskach:
10c: Zdrowa ziemia
20c: Świeże powietrze
30c: Czysta woda
Ochrona przyrody w Niemczech 1969
Zestaw znaczków przedstawia szkice krajobrazów nad jeziorem, górami, alpejskimi i rzecznymi.
Irlandia wydała dwa znaczki w 1970 roku z okazji Europejskiego Roku Ochrony Przyrody.
- 6 pensów – brązowo-czarny znaczek, który prawdopodobnie przedstawia motyw związany z ochroną środowiska.
- 9 pensów – fioletowo-czarny znaczek, wydany w mniejszym nakładzie, również nawiązujący do tematyki przyrodniczej.
Na znaczkach znajdują się symboliczne przedstawienia ptaka na drzewie (obraz w kształcie koniczyny). Motyw ten podkreśla znaczenie ochrony przyrody i ekosystemów.


Ochrona środowiska – fauna, flora, przemysł, zanieczyszczenia. Rok emisji: 1975. Wartości nominalne: 0.50, 0.80, 1.70 izraelskiego szekla. To jedna z bardziej cenionych serii tematycznych z lat 70. – nie tylko ze względu na estetykę, ale też przesłanie.
Znaczek 0.50
Motyw: Różowy motyl, czarny ptak i fabryka emitująca dym
Przekaz: Kontrast między pięknem natury a zanieczyszczeniem przemysłowym
Dodatki: Kwiaty na dole – symbol życia i delikatności przyrody
Znaczek 0.80
Motyw: Ryby i samolot
Przekaz: Zanieczyszczenie wody i powietrza, wpływ transportu na środowisko
Dodatki: Roślina wyrastająca z wody – nadzieja na regenerację
Znaczek 1.70
Motyw: Czerwony ptak i rury przemysłowe z dymem
Przekaz: Zanieczyszczenie powietrza, zagrożenie dla fauny
Dodatki: Ptaki i drzewa – przypomnienie o naturalnym ekosystemie
1. Zanieczyszczenie przemysłowe
Fabryki emitujące dym symbolizują zagrożenie dla powietrza i klimatu.
Ptaki i rośliny w tle pokazują, że działalność człowieka ma bezpośredni wpływ na życie zwierząt i roślin.
2. Zanieczyszczenie wody i powietrza
Ryby, samoloty i rury przemysłowe wskazują na problem skażenia wód i emisji spalin.
Rośliny wyrastające z zanieczyszczonego środowiska to metafora nadziei i odporności natury.
3. Zagrożenie dla bioróżnorodności
Kolorowe ptaki i motyle zestawione z ciemnymi, industrialnymi elementami pokazują kontrast między pięknem natury a destrukcyjnym wpływem cywilizacji.
To apel o zachowanie równowagi między rozwojem a ochroną ekosystemów.
Przekaz ogólny
Znaczki te nie tylko ilustrują problemy, ale też edukują. Pokazują, że:
Ekologia to nie moda, lecz konieczność.
Każdy element środowiska — powietrze, woda, fauna, flora — jest ze sobą powiązany.
Działania człowieka mają konsekwencje, ale też istnieje nadzieja na poprawę.
To piękny przykład, jak sztuka użytkowa może pełnić funkcję społeczną i edukacyjną.

Cała roślinność wydmowa jest objęta ochroną. Wszystkie rośliny pełnią ważną funkcję – pomagają tworzyć i utrwalać wydmy. Ich rozwój przyczynia się do powstania próchnicy – humusu.
Wydmy są istotnym, naturalnym elementem ochrony przeciwsztormowej. Dzięki nim sztormowe fale i silny morski wiatr są w pewnym stopniu spowalniane, przez co nie wywołują ogromnych strat w głębi lądu. Wydmy pomagają chronić infrastrukturę mieszkańców nadmorskich miejscowości, a ich domy, miejsca pracy i majątek – chronić przed morskim żywiołem.
Nie tylko człowiek korzysta z dobrodziejstwa wydm. Pas nadbrzeżny to miejsce wegetacji zarówno rzadkich roślin objętych ochroną ścisłą (np. mikołajka nadmorskiego), jak i licznych gatunków zwierząt, w szczególności ptactwa. Wydmy są wiec domem wyjątkowych gatunków flory i fauny, które stanowią istotną część bogactwa przyrodniczego Polski. Ich zniszczenie byłoby nieocenioną stratą.


Antarktyda – lustro naszej odpowiedzialności.
Seria znaczków ukazująca partnerstwo między nauką a naturą w jednym z najczystszych, ale najbardziej zagrożonych ekosystemów świata.
Seria z 1988 roku to nie tylko dokumentacja badań antarktycznych, ale też wizualna medytacja nad tym, jak człowiek może być obecny bez dominacji. Każdy znaczek to fragment większej opowieści o odpowiedzialności, obserwacji i duchowej czujności wobec ostatnich dzikich przestrzeni planety.
Każdy ze znaczków ukazuje scenę z życia Antarktydy, gdzie technologia i badania naukowe współistnieją z dziką przyrodą. Wspólnym motywem jest harmonia między eksploracją a ochroną, a także symboliczne partnerstwo między człowiekiem a zwierzętami polarnymi.
1. Wieloryby garbusy – strażnicy głębin
Na tle lodowatych wód i potężnego lodołamacza, grupa wielorybów garbusów wynurza się z głębin. Symbolizują majestat natury i potrzebę technologicznego partnerstwa w jej ochronie. Statek w tle to nie tylko narzędzie badań, ale też znak ludzkiej obecności – pytanie o równowagę między eksploracją a szacunkiem.
2. Pingwiny cesarskie – wspólnota na lodzie
Rodzina pingwinów cesarskich stoi dumnie przed stacją badawczą i helikopterem. To obraz współistnienia: zwierzęta i ludzie dzielą przestrzeń, ale czy dzielą też odpowiedzialność? W tle – technologia, w centrum – życie, które wymaga troski.
3. Foka krabojad – samotność i obserwacja
Foka odpoczywa na lodzie, a za nią badacze i stacja. To scena ciszy i kontemplacji – zwierzę jako obiekt badań, ale też jako istota, której obecność przypomina o kruchości ekosystemu. Czy nauka potrafi słuchać milczenia natury?
4. Pingwin białooki z pisklęciem – opieka i przyszłość
Matka z młodym pingwinem, obok czerwonego pojazdu i budynku. Czerwień technologii kontrastuje z czernią i bielą życia. To obraz troski, ale też pytanie: czy nasze działania chronią przyszłe pokolenia – nie tylko ludzkie?
5. Albatros szarogłowy – strażnik przestworzy
Na zielonej trawie, z gniazdem i pisklęciem, albatros spogląda w dal. Jego obecność to symbol nadziei i czujności. W świecie lodu i technologii – ptak przypomina o cyklach życia, o partnerstwie z naturą, które nie zna granic.
Seria „Technologia Ochrony Środowiska na Antarktydzie” z 1988 roku, wydana przez Australian Antarctic Territory, to nie tylko filatelistyczny walor, ale też wizualna opowieść o partnerstwie człowieka z naturą w jednym z najbardziej ekstremalnych środowisk świata.
Dla wyrazistego oglądania zeskanowałem pasek znaczków na części.



Znaczki z „Terres Australes et Antarctiques Françaises” (Francuskie Terytoria Południowe i Antarktyczne).
Na pierwszy rzut oka kompozycja graficzna przedstawia grupę wielorybów płynących w głębinach oceanu. Jednak ich ciała zdają się przenikać, nakładać, a nawet zacierać granice między sobą. To nie tylko artystyczny zabieg — to wizualna metafora stanu współczesnych oceanów.
Wieloryby nie są przedstawione w harmonijnym szyku, lecz w chaotycznym, niemal dusznym układzie. To może symbolizować zagrożenia, jakie niesie działalność człowieka: sieci rybackie, zanieczyszczenia, hałas podwodny.
Zwierzęta tracą wyrazistość — jakby były częścią jednego, cierpiącego organizmu. To może odzwierciedlać globalny kryzys bioróżnorodności, w którym jednostki znikają w statystykach.
Ludzka obecność — symbol eksploracji, ale i eksploatacji — góruje nad światem podwodnym. Czy to obserwator, czy sprawca?
Wieloryby na tych znaczkach nie płyną swobodnie — są splątane, jakby uwięzione w niewidzialnej sieci. To obraz oceanu, który przestał być przestrzenią wolności, a stał się areną walki o przetrwanie. Czy potrafimy rozplątać ten węzeł, zanim będzie za późno?
Losy Hioba pokazują, że przyjmowane z pokorą cierpienie może służyć pięknym rzeczom. Okazuje się, że ktoś, kto ma czyste sumienie i wie, że nie popełnił żadnego grzechu, nie musi się niczego obawiać, a jedynie czekać na odmianę losu. Postawa, jaką przyjął Hiob, jest godna naśladowania.
Właśnie o takiej postawie mówi plakieta, której głównym tematem jest następna cnota kardynalna „Męstwo – Fortaleza”
"i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" Księga Hioba, 1;21
Materiał – tombak patynowany
Technika – odlew ciśnieniowy
Wymiary – 75x88 mm
Waga 270 gr
Grubość – 7 mm
Autor - E.VAZ
Plakietę wydano w 1982 r w Portugalii w GRAVARTE
Numerowane 154/1000, sygnowane


Hiob miał duży majątek, siedmiu synów i trzy córki. Żył dobrze i cnotliwie, był bogobojny. Pewnego razu szatan zarzucił Panu Bogu, że Hiob jest mu wierny tylko dlatego, że ma tak wiele dobrodziejstw. Pan Bóg założył się z nim więc, że Hiob będzie wierny mimo wszystko.
Wkrótce Hiob stracił swój majątek, pokłonił się jednak Panu Bogu i stwierdził, że skoro Stwórca mu wszystko dał, to mógł to również zabrać.
Następnie Hiob traci swoje dzieci. Szatan jest przekonany, że tym razem nie będzie już ufał Panu Bogu, jednak ten pozostaje wierny.
Szatan zasugerował więc, że Hiob odwróci się od Pana Boga, gdy zostanie dotknięty chorobą. Ciało Hioba pokryte zostało trądem. Żona dziwiła się, że mężczyzna nadal ufa Panu Bogu, mimo iż Ten go tak boleśnie doświadcza. Zjawiają się też przyjaciele, którzy twierdzą, że Hiob musiał coś zawinić, że jest skazany na takie cierpienie. Hiob jednak nadal był wierny i ufał Panu Bogu.
Wtedy też zjawił się Pan Bóg, który pochwalił swego sługę, zwracając mu przy tym zdrowie, dzieci i mnożąc jego majątek.
Szatan jest aktywny w dzisiejszych czasach z bardzo dużym zaangażowaniem. On jest, ale mało już jest ludzi, którzy wierzą w jego istnienie. W dzisiejszych czasach celem szatana jest Msza Święta i realna obecność Pana Jezusa w konsekrowanej Hostii. Dlaczego nalegamy na przyjmowanie Komunii na stojąco i na rękę?
Jan Paweł II już po swojej śmierci mówi do siostry Zofii Grochowskiej założycielki Legionu Małych Rycerzy Miłosiernego Serca Jezusowego.
07.06.2005. „Ja. Jan Paweł II nigdy nie wydałem dekretu, żeby Komunia św. była przyjmowana na rękę i na stojąco. O ile nie było dekretu trzeba było utrzymać Tradycję Kościoła jaka była. Moi kapłani, było nieposłuszeństwo wobec Ojca św., posłuszni byliście biskupom. Dlaczego nie opieraliście się na dekrecie moim? Ja. Jan Paweł II bardzo cierpiałem z tego powodu, żal mi was ale sami wybraliście te drogę a wasze czyny składaliście na moje zbolałe serce. Wziąłem to na siebie aby ocalić Kościół Chrystusowy. Niech was Bóg błogosławi i da wam światło rozpoznania waszej drogi kapłańskiej”.
Ręce człowieka w dzisiejszym czasie pandemii są bardzo mocno narażone na „złapanie” wirusa. Idąc do kościoła mamy kilka elementów, które mogą zarażać: poręcz, klamka, ławka, blat, pieniądze. Jeżeli siebie zarazimy to automatycznie jesteśmy nosicielami. Taką chyba najbardziej właściwą metodą byłaby komunia duchowa, która polega na łączeniu się z Panem Jezusem myślą i sercem. Wielkie zadanie przed kapłanami, a mianowicie przygotować wiernych do takiej postawy. Ma ona taki sam skutek jak przyjęcie komunii bezpośredniej.
Moment ustanowienia Eucharystii jest przedstawiony nie poprzez ilustrację ewangelicznego fragmentu, ale poprzez uprzywilejowanie szczególnym rodzajem stanu świadomości osiąganego za pomocą technologii medialnych. Sutuacja przedstawia Pana Jezusa w akcie rozdawania komunii apostołom, klęczącego wokół niego i przy ołtarzu, na którym po lewej stronie umieszczono wino i kielich (nawiązujący do Eucharystii), a po prawej ampułkę wody i solniczki (nawiązujące do chrztu); na tej samej trasie można zobaczyć na ziemi dzban i miskę, nawiązujące do obmywania nóg.
Eucharystia: jaki niesamowity dar od Pana Boga. Bóg Ojciec i Jego Syn Jezus Chrystus kochają nas tak bardzo, że Pan Jezus pozostaje z nami na zawsze. Wszyscy wiemy, co się dzieje, gdy kapłan odmawia słowa konsekracji podczas Modlitwy eucharystycznej: chleb i wino naprawdę przemieniają się w Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo Chrystusa. Najświętsza Ofiara Mszy Świętej uobecnia Jego doskonałą ofiarę Ojcu. Jak wiemy, uobecnia także samego Pana Chrystusa.
Kościół nazywa przemianę zachodzącą podczas konsekracji „przeistoczeniem”. Oznacza to, że podczas gdy wygląd i cechy chleba i wina pozostają – tak zwane wypadki – rzeczywistość nie jest już taka sama. Chleb wygląda i smakuje jak chleb, ale nim nie jest; stało się drogocennym ciałem naszego Pana. Tak samo z winem: wygląda i smakuje jak wino, ale nim nie jest; jest to Najdroższa Krew Pana.
Papież emeryt Benedykt XVI pisze: „W Eucharystii Syn Boży wychodzi nam naprzeciw i pragnie stać się jednym z nami… Przyjęcie Eucharystii oznacza adorację Tego, którego otrzymujemy. Tylko w ten sposób stajemy się z Nim jedno i otrzymujemy niejako przedsmak piękna niebiańskiej liturgii”.
Nasza adoracja Pana Chrystusa w Eucharystii pogłębia naszą dyspozycję, by móc otrzymać łaskę, którą Pan Jezus wylewa na nas przez przyjęcie Komunii Świętej, z których największą jest intymne zjednoczenie z Nim.
Ilekroć patrzymy na Najświętszą Hostię i Drogocenny Kielich, które są podnoszone przez kapłana po konsekracji, lub gdy znajdujemy się w obecności Najświętszego Sakramentu w tabernakulum lub w monstrancji, adorujmy Go! Uczyńmy słowa św. Tomasza z Akwinu:
„Bóg tutaj w ukryciu, którego uwielbiam
Zamaskowany przez te nagie cienie, kształt i nic więcej,
Zobacz, Panie, na Twą służbę nisko leży tu serce
Zagubieni, wszyscy zagubieni w zdumieniu Bogiem, którym jesteś”.

Szatanowi bardzo zależy na tym, aby ludzie przestali w ogóle wierzyć w rzeczywistą obecność i ostateczne przyjście Zbawiciela.
Łk, 21, 8-11 tak mówi:
„Początek boleści
8; Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „To ja jestem” oraz: „Nadszedł czas”. Nie podążajcie za nimi! 9; I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec». 10; Wtedy mówił do nich: «Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. 11; Wystąpią silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie”.
Ktoś kiedyś powiedział: „Koniec świata nie jest tragedią. Tragedią jest odrzucenie życia w Niebie przez odrzucenie Miłości jako swojego sposobu istnienia. To byłoby bardzo złe dla nas, gdybyśmy poznali datę końca świata. Dlatego jej nie poznamy”.
Określenie „koniec świata" w powszechnym rozumieniu wywołuje oczekiwanie przerażających wydarzeń, kataklizmów, zniszczenia tego wszystkiego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Groza wojen, możliwości zniszczenia świata przez broń jądrową czy katastrofy ekologiczne albo astronomiczne.
Zwalczanie zagrożeń
„Żyjemy w świecie konfliktów, a mimo to świat się zmienia, niewątpliwie ze względu na współpracę narodów. Niewiele wiadomo, albo niewiele się o tej współpracy mówi, która trwa, ale wiele mówi się o każdym punkcie konfliktu, dlatego świat jest pełen obawy, że konflikty trwają , a żyjemy na skraju katastrofy. Być może byłby to prawdziwy obraz, gdyby elementy współpracy w dzisiejszym świecie zostały przedstawione i zmuszono nas do myślenia, że – świat opiera się na współpracy, a nie na konflikcie”.
W tych słowach skierowanych do Zgromadzenia Ogólnego ONZ premier Indii Jawarharlal Nehru zwrócił uwagę społeczności międzynarodowej na względną ciszę panująca na temat ogromnej ilości współpracy między krajami, w przeciwieństwie do nacisku, jaki kładzie się na konflikty na świecie.
Nehru przypomniał sugestię, że Zgromadzenie Ogólne ONZ powinno poprosić wszystkie kraje o poświęcenie roku „nie na przemówieniach o pokoju”, ale na wspieranie działań kooperacyjnych we wszystkich dziedzinach. Uważał, że poświęcenia takiego roku może skierować ludzkie myślenie i energię na ideę współpracy, a tym samym stworzyć atmosferę łatwiejszego rozwiązywania problemów i zmniejszyć konflikty na świecie.
19 grudnia 1962 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ jednogłośnie przyjęło ideę ogłoszenia Roku Współpracy Międzynarodowej, a 21 listopada 1963 roku ogłosiło ro 1965, w 20. Rocznicę powstania Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rokiem Współpracy Międzynarodowej.
Rok będzie obchodzony pod symbolem połączonych rąk a tematem „Pokój i postęp poprzez współpracę” Znaczki wydane przez Administrację ONZ i specjalny medalion będą upamiętniać początek Międzynarodowej Współpracy.
Specjalistyczne agencje ONZ, Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, organizacje pozarządowe i państwa członkowskie ONZ zostały poproszone o powiązanie ich własnych szczególnych interesów i działań z planami upamiętniającymi ten rok współpracy.
Rok Współpracy Międzynarodowej osiągnie swój cel, jeśli doprowadzi do tego, ze większa liczba narodów świata zetknie się bardziej bezpośrednio z problemami współpracy międzynarodowej, jej osiągnięciami, nadziejami i możliwościami.
Wiele dziedzin współpracuje do dzisiaj i ma się dobrze, ale wiele upadło i to z różnych powodów. Jedną z nich jest niszczenie natury przez człowieka, bo na przykład bogactwa biologiczne mórz i oceanów to powinny być głównymi zasobami żywności. Są źródłem białek – najczęściej niedoborowego elementu w diecie. Są również cennym pożywieniem dla ptaków i zwierząt oraz niezbędnym elementem w wielu procesach technologicznych.
Zasoby chemiczne i mineralne mórz i oceanów powinny być niewyczerpane. Prawie wszystkie znane pierwiastki chemiczne w Tabeli Okresowej Mendelejewa występują w wodzie morskiej lub na dnie oceanu. Tam jest sól kuchenna, brom, magnez, wapń, żelazo, mangan a rezerwy ropy naftowej i gazu na dnie morza są porównywalne ze złożami kontynentalnymi, a nawet mogą je przewyższać.
A co mamy, a to, że z powodu toksyczności wód z winy człowieka, poszczególne formy fauny i flory są niszczone. Choroby przenoszone drogą wodną, w tym dur brzuszny, czerwonka, cholera i wiele innych, dotykają bardzo dużo milionów ludzi każdego roku i powodują śmierć wielu milionów dzieci.
A to są różne substancje radioaktywne, śmieci, testowanie broni jądrowej itd. W niedługim czasie zabraknie tej wody. Ci, którzy niszczą świat niech mają jedno na uwadze Memento Mori i co z tym się wiąże.
Rok Współpracy Międzynarodowej Australia 1965 rok.

W 1965 roku Indie uczciły Rok Współpracy Międzynarodowej (ICY), wydając okolicznościowy znaczek i okładkę Pierwszego Dnia Współpracy.
Wydając specjalny znaczek pocztowy w dwudziestą rocznicę podpisania Karty Narodów Zjednoczonych, Poczta Indyjska chciała podkreślić pozytywne aspekty współpracy, a nie konflikty i podziały świata. Motywem znaczka jest symbol ICY przedstawiający dwie złączone dłonie otoczone wieńcami oliwnymi oraz inspiracja „Rokiem Współpracy Międzynarodowej 1965”.

Znaczek z Surinamu upamiętnia Rok Współpracy Międzynarodowej 1965. Projekt przedstawia dwie dłonie w uścisku na tle wieńca, co symbolizuje jedność i współpracę między narodami. Przesłanie wpisuje się w globalne wysiłki na rzecz wzmacniania stosunków dyplomatycznych i wzajemnego zrozumienia w tamtym okresie.


„Uścisk pokoju — 1965, Rok Współpracy Międzynarodowej” Mauritius,
Znaczki wydane z okazji Międzynarodowego Roku Współpracy (International Co-operation Year), ogłoszonego przez ONZ w 1965 roku. Centralnym motywem jest uścisk dłoni otoczony wieńcem laurowym — symbol zgody, porozumienia i wspólnoty narodów. To gest, który przekracza granice, przypominając, że pokój zaczyna się od dłoni wyciągniętej ku drugiemu.
Po prawej stronie widnieje portret królowej Elżbiety II — nie jako figura władzy, lecz jako znak pamięci kolonialnej przeszłości i duchowej obecności. W cyklu Królowa jako serce i pamięć może być traktowana jako świadek epoki, w której współpraca była nie tylko politycznym celem, lecz moralnym obowiązkiem.
Również nieodzownym elementem w strukturze ONZ jest Międzynarodowa Organizacja Pracy.
Międzynarodowa Organizacja Pracy (MOP) to agencja afiliowana przy ONZ, zajmująca się problemami pracowniczymi, takimi jak ochrona praw pracowników, ograniczanie pracy dzieci oraz poprawa warunków pracy i życia.
Powstała w 1919 roku i ma swoją siedzibę w Genewie. Jest jedyną organizacją międzynarodową, w której przedstawiciele pracodawców i pracowników mają równe prawa z przedstawicielami rządów w kształtowaniu jej polityki. W 1969 roku MOP otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla za swoje działania na rzecz sprawiedliwości społecznej.
Na znaczku przedstawiono maskę ochronną hutnika oraz znak Międzynarodowej Organizacji Pracy w polu iskier.
Logo Międzynarodowej Organizacji Pracy (ILO) składa się z koła zębatego, które symbolizuje świat pracy, oraz wieńca oliwnego, nawiązującego do Organizacji Narodów Zjednoczonych. Koło zębate jest podzielone na trzy części, co odzwierciedla trójstronną strukturę ILO – współpracę między rządami, pracodawcami i pracownikami.
Znaczek Czechosłowacji z 1969 roku, wydany z okazji 50-lecia Międzynarodowej Organizacji Pracy (ILO), jest pełen symboliki związanej ze światem pracy i jego ochroną, zawiera symboliczne przedstawienie rąk trzymających klucze.
Klucze mogą symbolizować dostęp do praw pracowniczych, ochronę zatrudnienia oraz rozwiązania dla lepszego świata pracy. Ręce, które je trzymają, mogą odnosić się do współpracy między pracownikami, pracodawcami i rządami, co jest fundamentem działalności ILO.

Na znaczku pocztowym z Surinamu widnieje upamiętnienie 50-lecia Międzynarodowej Organizacji Pracy (ILO), które przypadało na lata 1919–1969. Symbolika dwóch rąk trzymających trybik świetnie oddaje ideę współpracy i roli pracy w rozwoju społeczeństw. To także kawałek historii odzwierciedlający międzynarodowe dążenia do poprawy warunków pracy na całym świecie.

Okolicznościowe znaczki pocztowe wydane przez Antyle Holenderskie z okazji 50-lecia Międzynarodowej Organizacji Pracy (1919–1969). Na niebieskim tle widnieje ilustracja dwóch dłoni trzymających klucz i koło zębate — symbol pracy i przemysłu. Otaczające je kaktusy i ceramika oddają lokalny charakter i kulturę regionu. Nominał: 10 i 25 centów.
Portugalski znaczek pocztowy wydany z okazji 50-lecia Międzynarodowej Organizacji Pracy (1919–1969). W centrum przedstawiono dwie dłonie trzymające narzędzia — symbolizujące jedność pracowników i siłę pracy. W tle widoczny jest graficzny wzór, a u góry widnieje napis 'Organização Internacional do Trabalho'. Nominał znaczka to 1$00. U dołu umieszczono nazwę kraju: Portugalia.

Cypr – 50-lecie Międzynarodowej Organizacji Pracy (1919–1969)
Nominał: 90 mils
Rok emisji: 1969
Dwie stylizowane dłonie trzymające narzędzia — młotek i klucz — ukazane w dynamicznej kompozycji geometrycznej. To nie tylko obraz pracy fizycznej, ale też współpracy, solidarności i godności zawodowej.
Trójjęzyczny napis „ΚΥΠΡΟΣ CYPRUS KIBRIS” podkreśla wielokulturowość Cypru, a obecność greckiego „ΔΙΕΘΝΗΣ ΟΡΓΑΝΩΣΙΣ ΕΡΓΑΣΙΑΣ” (Międzynarodowa Organizacja Pracy) nadaje znaczkom lokalny charakter w globalnym kontekście.

Ogromna większość daleko idących wyzwań wynikających z globalnego ocieplenia spowodowanych przez ludzką cywilizację jest nierozerwalnie związana z wodą. W wyniku coraz trudniejszych warunków pogodowych i dużego zanieczyszczenia środowiska wód powierzchniowych i podziemnych gospodarka wodna Ziemi staje się coraz bardziej krucha z każdym dniem.
Celem szczytu wodnego w Budapeszcie (BWS) jest zwrócenie uwagi światowych decydentów politycznych, gospodarczych, finansowych i naukowych na zapobieganie kryzysowi wodnemu. W miejscach, w których kryzysu nie da się uniknąć, należy w pełni zrozumieć możliwości zarządzania nim, to znaczy możliwości przetrwania.
Pierwszy szczyt, który odbył się w 2013 r., sformułował zestaw celów w zakresie gospodarki wodnej, które mają zostać osiągnięte na całym świecie do 2030 r. Propozycja BWS posłużyła jako podstawa celu zrównoważonego rozwoju związanego z wodą, który został przyjęty przez ONZ w 2015 r. Druga konferencja w Budapeszcie odbyła się w 2016 r., stanowiła kamień milowy w myśleniu o tym, jak doprowadzić do trwałej transformacji do 2030 r. Obejmowało to ponowne przemyślenie inwestycji w gospodarkę wodną. Propozycja budapeszteńska została włączona do pakietu zaleceń opracowanych przez Panel Wysokiego Szczebla ds. Wody zwołany przez Sekretarza Generalnego Narodów Zjednoczonych i Prezesa Grupy Banku Światowego.
Procesy obserwowane od przełomu tysiącleci wyraźnie pokazują, że XXI wiek to wiek wody.
Liczy się każda kropla.
Ochrona środowiska - oszczędzaj wodę.
Już w Starym Testamencie woda była bardzo ważnym elementem w życiu.
Księga Ezechiela 4,11 „Także wodę oszczędnie pić będziesz: wypijesz raz na dobę jedną szóstą hinu”. Niby czynności symboliczne zapowiadają straszny los Jerozolimy, ale bagatelizowanie ochrony wody w tym również całego srodowiska, doprowadzi nie tylko do strasznego losu świata, ale do zagłady ludzkości.

Jeziora i rzeki wysychają, powodzie o niespotykanej dotąd skali, susze dziesiątkujące żniwa i ulewne deszcze szaleją w naszym świecie, nie mówiąc już o trwałych szkodach spowodowanych zanieczyszczeniem dna i wód powierzchniowych.
Raport, opublikowany pod tytułem Making Every Drop Count, zawiera następujące ustalenia:
„Uniwersalny dostęp do bezpiecznej wody i urządzeń sanitarnych jest kamieniem węgielnym rozwoju społeczno-gospodarczego. Woda jest również istotnym składnikiem (między innymi) żywności, energii, zdrowia, rozwoju przemysłowego, nadających się do zamieszkania miast oraz różnorodności biologicznej i otaczających nas ekosystemów. Rośnie presja na wodę i działania są pilne. (...) Około 2,5 miliarda ludzi (36% światowej populacji) żyje w regionach ubogich w wodę, w których wytwarzane jest ponad 20% światowego PKB. Do 2050 r. ponad połowa światowej populacji - i około połowa światowej produkcji zbóż - będzie zagrożona z powodu stresu wodnego. Intensywny niedobór wody może wyprzeć nawet 700 milionów ludzi do 2030 r. Rosnące populacje i rosnące zapotrzebowanie na żywność i energię zaostrzą problemy niedoboru, podobnie jak złe decyzje dotyczące przydziału i zużycia wody. ”
Osoby, społeczności, firmy, rządy i różne fora współpracy międzynarodowej muszą wziąć na siebie odpowiedzialność za skuteczny udział w uznaniu roli wody dla życia na Ziemi i dla naszej gospodarki wartościowej oraz w uwzględnieniu wiedzy na temat zrównoważonego rozwoju zużycie wody w naszych codziennych nawykach. W interesie naszej wspólnej przyszłości musimy przyznać temu niezastąpionemu i ograniczonemu zasobowi naturalnemu szacunek, na jaki zasługuje, biorąc pod uwagę rolę, jaką odgrywa on w podtrzymywaniu życia na Ziemi.
Szczyt wodny w Budapeszcie w 2019 r. stanowił międzynarodowe miejsce spotkań dla tych, którzy widzą i rozumieją nadchodzące kłopoty, i którzy oprócz składania deklaracji, budują także mosty partnerstwa w zakresie zrównoważonych rozwiązań.


2001 rok WŁOCHY. Woda wypływająca z amfory jako naturalne bogactwo.
Emisja Europa, znana do 1992 r. również jako Europa-CEPT, to coroczne wspólne wydawanie znaczków pocztowych o tej samej tematyce, wydawane przez kraje członkowskie Wspólnoty Europejskiej (1956-1959) Europejskiej Konferencji Pocztowej i Telekomunikacji (CEPT) (1960-1992) i wreszcie PostEuropa (od 1993).

Europejska Karta Zasobów Wodnych
Przyjęta 26 maja 1967 r. I proklamowana 6 maja 1968 r. Europejska Karta Wodna obejmuje 12 zasad, które dziś mogą wydawać się oczywiste, ale które na rok 1968 są sygnałem ostrzegawczym. Karta ta jest prekursorem zasad racjonalnego i zintegrowanego zarządzania zasobami „Woda”.
Zasady europejskiej karty wodnej (1968)
1. Nie ma życia bez wody. Jest to cenny towar, niezbędny do wszelkich działań człowieka.
2. Zasoby słodkiej wody nie są niewyczerpane. Konieczne jest ich zachowanie, kontrolowanie i, jeśli to możliwe, zwiększanie ich.
3. Zmiana jakości wody szkodzi życiu ludzkiemu i innym żywym istotom, które są od niej zależne.
4. Jakość wody musi być utrzymywana na poziomie odpowiednim do jej zamierzonego wykorzystania, w szczególności musi spełniać wymogi zdrowia publicznego.
5. Gdy woda po zużyciu wraca do środowiska naturalnego, nie może to zagrażać późniejszemu użytkowaniu, zarówno publicznemu, jak i prywatnemu, z którego zostanie wykonana.
6. Utrzymanie odpowiedniej szaty roślinnej, najlepiej leśnej, ma zasadnicze znaczenie dla zachowania zasobów wodnych.
7. Zasoby wodne muszą być przedmiotem inwentaryzacji.
8. Właściwa gospodarka wodna musi być przedmiotem planu przyjętego przez właściwe władze.
9. Ochrona wody wiąże się z dużym wysiłkiem w zakresie badań naukowych, szkolenia specjalistów i informacji publicznej.
10. Woda jest wspólnym dziedzictwem, którego wartość musi być uznana przez wszystkich. Każdy ma obowiązek go zachować i ostrożnie używać.
11. Zarządzanie zasobami wodnymi powinno odbywać się w ramach dorzecza naturalnego, a nie granic administracyjnych i politycznych.
12. Woda nie zna granic. To wspólny zasób, który wymaga międzynarodowej współpracy.
Francja - Karta Ochrony Czystej Wody

Francja 2001 Znaczek Europa CEPT przedstawia kontur świata na kropli wody. Ten projekt symbolizuje globalne znaczenie wody jako źródła życia i konieczność jej ochrony. Kropla wody z konturem świata podkreśla, że zasoby wodne są wspólnym dobrem całej ludzkości i wymagają międzynarodowej współpracy w ich ochronie.
W 2010 roku ONZ uznała dostęp do wody za podstawowe prawo człowieka. Oznacza to, że wiele społeczności i krajów podejmuje działania, aby zapewnić dostęp do wody każdemu, niezależnie od statusu ekonomicznego.
W niektórych przypadkach woda jest traktowana jako towar rynkowy, co prowadzi do prywatyzacji jej zasobów. Taki proces budzi kontrowersje, szczególnie w sytuacjach, gdy ogranicza dostęp do wody dla społeczności o niższych dochodach.
W wielu tradycyjnych społecznościach, szczególnie w krajach rozwijających się, woda jest postrzegana jako dobro wspólne, zarządzane przez lokalną wspólnotę. Jednak w obszarach miejskich i wysoko zurbanizowanych woda jest często kontrolowana przez dostawców publicznych lub prywatnych.
Co prawda kampanie edukacyjne przypominają, że brak odpowiedzialnego podejścia do zarządzania wodą może prowadzić do poważnych problemów środowiskowych i humanitarnych.
Lekkomyślność ludzi w gospodarowaniu zasobami wodnymi może doprowadzić do poważnego kryzysu wodnego, a w skrajnych przypadkach – do braku wody. Oto, jakie działania i zachowania mogą prowadzić do tego zagrożenia:
1. Nadmierne wykorzystanie zasobów: Nadmierne zużycie wody, szczególnie w rolnictwie, przemyśle czy podczas nadmiernego korzystania z wody w gospodarstwach domowych, wyczerpuje naturalne zasoby szybciej, niż mogą się one regenerować.
2. Zanieczyszczenie wód: Wprowadzanie ścieków, chemikaliów i odpadów do rzek, jezior i oceanów znacząco zmniejsza dostępność czystej, zdatnej do picia wody.
3. Zmiany klimatyczne: Globalne ocieplenie prowadzi do susz, nieregularnych opadów i zmniejszenia poziomów wód gruntowych, co dodatkowo obciąża zasoby.
4. Wylesianie i urbanizacja: Te działania zakłócają naturalny obieg wody i mogą prowadzić do wysychania zbiorników wodnych oraz zmniejszenia retencji wody w glebie.
5. Brak świadomości: Lekceważenie potrzeby oszczędzania wody, niewłaściwe gospodarowanie nią czy niedbałość o infrastrukturę wodną prowadzą do marnotrawstwa.
Moneta okolicznościowa Ukrainy. Jest w obiegu od 25 maja 2007 roku.
Moneta poświęcona jest najważniejszemu związkowi chemicznemu na naszej planecie, pierwszej podstawie życia naszej planety - wodzie. Bez tego nie można sobie wyobrazić istnienia, ponieważ każda forma życia zawiera wodę. Na przykład osoba składa się z 70-75% wody, a mózg - 83%. Moneta ta ma na celu zwrócenie uwagi społeczeństwa na problem zanieczyszczenia otaczających nas naturalnych źródeł wody, których czystość pogarsza się z każdym rokiem, a ich liczba ogólnie spada, a w rzeczywistości zdrowie nas i naszych potomków zależy bezpośrednio od tego. Moneta ma zwrócić uwagę społeczeństwa na uważne korzystanie ze źródeł naturalnych, w szczególności rzek, rzeczek, jezior, mórz.
Awers: Kompozycja składająca się z kręgów, jakie powstają na powierzchni wody pod wpływem uderzenia kropli. Na górze wizerunek kropli. W zewnętrznym kręgu po lewej mały państwowy herb Ukrainy, po prawej rok wydania 2007 i znak mennicy NBU, a wzdłuż rantu napisy: НАЦІОНАЛЬНИЙ БАНК УКРАЇНИ (Narodowy Bank Ukrainy), 20 ГРИВЕНЬ (20 hrywien).
Rewers: W wewnętrznym kole stylizowany obraz człowieka i wodospadu. W zewnętrznym otoku napis: ЧИСТА ВОДА (CZYSTA WODA) – ДЖЕРЕЛО ЖИТТЯ (ŹRÓDŁO ŻYCIA), a na dole spadająca kropla jest przedstawiona jako symbol życia.
Nominał - 20 hrywien
Waga - 9,4 g
Średnica - 28 mm
Nakład - 50 tys.
Stop - CuNi + Nordic gold
Rok – 2007
Moneta „Czysta woda jest źródłem życia” została zwycięzcą międzynarodowego konkursu monet okolicznościowych „Coin Constellation-2008” w nominacji „Unikalne rozwiązanie ideologiczne”.
Autorzy:
Artyści: Taran Vladimir, Haruk Alexander, Kharuk Sergey.
Rzeźbiarz: Czajkowski Roman


Europa (C.E.P.T.) 2001 - Woda - skarb przyrody
Znaczek za 0,41 Euro przedstawia rękę wylewającą wodę na świat. Woda wylewająca się na planetę Ziemię umieszczona na ludzkiej dłoni w celu oszczędzania zasobów i leczenia światowej kampanii, problemów środowiskowych.
Znaczek za 0,62 Euro przedstawia rękę zbierającą wodę deszczową.
Zbieranie wody deszczowej to realna metoda oszczędzania pieniędzy na rachunkach za wodę, jednocześnie pomagając środowisku. Podczas gdy większość właścicieli domów decyduje się na używanie wody deszczowej do zastosowań zewnętrznych, takich jak mycie samochodów i podlewanie roślin, inni mogą chcieć tę wodę w swoich domach. Transport wody deszczowej w pomieszczeniach budzi wiele obaw dotyczących bezpieczeństwa używania wody deszczowej do picia, gotowania i innych zastosowań wewnętrznych.
Bez uprzedniego przejścia przez solidny system filtracji woda deszczowa nie jest bezpieczna do picia. Kiedy woda deszczowa przepływa z dachu do rynien, może zbierać zanieczyszczenia, takie jak wirusy, bakterie, ptasie odchody, liście, gałązki, owady i inne. Nawet jeśli woda wpadnie do zbiornika prosto z nieba, zanieczyszczenie powietrza zanieczyściłoby wodę na tyle, aby wymagała filtracji przed wypiciem. To zanieczyszczenie jest tym poważniejsze, im bardziej przemysłowy jest obszar, w którym mieszkasz. Spożywanie nieoczyszczonej wody deszczowej może prowadzić do krótko- lub długoterminowych skutków zdrowotnych, jeśli jest spożywane regularnie.
Zbieranie wody deszczowej jest coraz bardziej pożądane we wszystkich dziedzinach - dotyczy to zarówno osób fizycznych, jak i firm, ponieważ ceny u dostawców wody nadal rosną. Zapotrzebowanie na wodę z sieci wodociągowej stale rośnie, podobnie jak nasza codzienna potrzeba bycia bardziej przyjaznym dla środowiska.
Niezależnie od tego, czy chodzi o spłukiwanie toalet, system zraszaczy w ogrodzie czy inne zastosowanie, zebrana woda deszczowa zostanie automatycznie dobrze wykorzystana - rezultatem będzie mniejsze zużycie wody, a wraz z nią tańsze rachunki!
Miliardy ludzi żyją obecnie bez dostępu do bezpiecznej wody pitnej. Wiedza o tym sprawia, że trudno jest usprawiedliwić marnowanie wody, ponieważ liczy się każda kropla.
Woda jest najcenniejszym darem natury. Nie ma smaku, zapachu ani koloru. Występuje wszędzie, a jego inna nazwa to „życie”, ponieważ jest podstawą płynnego elementu wszystkich żywych organizmów.
Musimy oszczędzać każdą kroplę wody. Musimy wyrobić w sobie nawyk zużywania mniejszej ilości wody i zaprzestania jej marnotrawnego i luksusowego zużycia. Oszczędzanie wody powinno przychodzić naturalnie jako odpowiedź na pojawiające się wyzwania. Wyświetlacze znaków nie powinny być ignorowane, ponieważ mogą pomóc jako przypomnienia o oszczędzaniu wody. Rodzice powinni edukować dzieci o prostych metodach oszczędzania wody w domu. Pracownicy i współpracownicy powinni być świadomi kwestii niedoboru wody i wpływu praktyk oszczędzania wody.
Stany Zjednoczone 1960 rok. Oszczędzanie wody.
Znaczek został wydany, aby zwrócić uwagę na znaczenie ochrony wody w całej Ameryce.
Część projektu znaczka przedstawia kroplę wody spadającą z liścia do kałuży wody, aby podkreślić znaczenie ważnych źródeł wody. Walor pokazuje również zarówno miasto, jak i farmę, co symbolizuje ich zależność od wody.
Znaczek ten został wydany w związku z siódmym posiedzeniem Kongresu Działu Wodnego. W 1951 r. powstał Kongres Zlewni, a w 1989 r. został zastąpiony przez Narodową Koalicję Zlewni (NWC).
Słynny odkrywca i geolog John Wesley Powell zdefiniował "dział wodny" jako "ten obszar lądu... w którym wszystkie żywe istoty są... łączył ich wspólny ciek wodny i gdzie, gdy ludzie się osiedlili, prosta logika wymagała, aby stali się częścią społeczności".

Energia odnawialna jest dziś w centrum zainteresowania. Z jednej strony mamy do czynienia z niesamowicie dużymi oszczędnościami w przypadku instalacji takich jak na przykład elektrownie wiatrowe, z drugiej to również znacznie bardziej ekologiczne rozwiązanie, które pozwala nam na poczynienie realnych oszczędności w kwestii zanieczyszczenia środowiska. O te również dbamy znacznie bardziej i z roku na rok świadomość w tej kwestii rośnie. Zdecydowanie wiele krajów stara się stawiać na energię zieloną. Nie ma się czemu dziwić.
Zasoby nieodnawialne jak węgiel czy ropa skończą się na pewno z biegiem lat, a przy okazji zanieczyścimy planetę. W przypadku ekologicznych rozwiązań jak chociażby znane wszystkim dobrze elektrownie wiatrowe czyli po prostu wiatraki takiego zagrożenia nie ma.

Koperta FDC: „Les Énergies Renouvelables” – Tunezja, 2023 - Energia odnawialna jako nadzieja dla przyszłości. Przesłanie Tunezji do świata, że przyszłość może być czysta, zielona i zrównoważona.
Opis znaczków:
• Lewy znaczek: przedstawia zestaw symboli technologii odnawialnych — turbiny wiatrowe, panele słoneczne, żarówkę i trybik. To wizualna synteza energii, mechaniki i światła, ukazana w stylu techniczno-symbolicznym.
• Prawy znaczek: ukazuje drzewo wyrastające z żarówki, otoczone ikonami natury i energii. To alegoria harmonii między technologią a ekosystemem — światło jako źródło życia.
Ilustracja na kopercie:
Na tle jasnego nieba unosi się wyspa z panelami słonecznymi i turbinami wiatrowymi — jakby fragment Ziemi oderwany od chaosu, zawieszony w nadziei. To wizja ratunku z nieba, gdzie technologia staje się anielskim posłańcem.
Stempel okolicznościowy:
Zawiera motyw turbiny i trybika, datowany na 12.10.2023. To pieczęć czasu, która zamyka moment narodzin tej emisji — jakby zegar nadziei ruszył od nowa.
Motyw: racjonalne wykorzystanie energii. Znaczki pocztowe NRD 1981 r.
(Brykiet węglowy z gniazdem i dwoma wtyczkami) Tekst na znaczkach: Racjonalna aplikacja energetyczna, NRD.
Nawet najbardziej racjonalne wykorzystywanie węgla doprowadzi do zmian klimatycznych. Jedynym rozwiazaniem są odnawialne źródła energii, to takie, których używanie nie szkodzi środowisku naturalnemu, a ich zasoby nie wyczerpują się w szybkim tempie. Do najpopularniejszych przykładów odnawialnych źródeł energii można zaliczyć: słońce, wodę wiatr, energię geotermalną, biopaliwa.
Im szybciej zrozumiemy sytuację, tym bardziej nasi potomni będą mieli jakieś szanse na przeżycie.

Koperta okolicznościowa, wydana w RPA w 1982 roku z okazji XI Konferencji Międzynarodowej Komisji Badania Zanieczyszczenia Wód.
Organizacja ta (oryginalna nazwa angielska: International Association on Water Pollution Research - IAWPR - logo na kopercie) powstała w RPA w 1965 roku. Obecnie nie ma o niej wzmianki, więc przestała działać. Daje ona jednak do myślenia, bowiem RPA było prężnym państwem, jeżeli chodzi o badania naukowe czy postęp technologiczny, będąc kolebką i siedzibą wielu znamiennych organizacji. Jak widzimy z przykładu, już w 1965 roku bardzo poważnie i naukowo podchodzono tam do problemu zanieczyszczenia wód nie tylko w RPA, ale i na świecie. IAWPR była członkiem Światowej Organizacji Zdrowia oraz Międzynarodowej Rady Nauki.
Na znaczku na kopercie widzimy proteę - kwiat narodowy RPA.
Datowniki są okolicznościowe, atrakcyjne i pochodzą z wyżej wymienionej konferencji, która odbyła się w Kapsztadzie.

Koperta FDC z 4 okolicznościowymi znaczkami pocztowymi wydana w Afryce Południowo-Zachodniej (SWA) w 1980 roku.
Znaczki i koperta promują oszczędną gospodarkę wodną - jakże ważna sprawa nie tylko w Afryce, ale obecnie na całym świecie. Na znaczkach przedstawiono cztery zapory wodne w Afryce Południowo-Zachodniej.
Datowniki są okolicznościowe i pochodzą z Okahandja („Miejsce, gdzie zlewają się rzeki, by utworzyć jedną wielką rzekę”) - miasta w centralnej Namibii. Zapora wodna Von Bach jest zlokalizowana niedaleko Okahandji. Zapora ta zabezpiecza większość zapotrzebowania na wodę stolicy Namibii, Windhoek.
Koperta FDC zawiera w środku ulotkę informacyjną (nieco tylko mniejszą, niż koperta), która opisuje tę emisję znaczków w językach angielskim, afrikaans i niemieckim (informacje na temat oszczędnej gospodarki wodą w Afryce Południowo-Zachodniej oraz o poszczególnych zaporach wodnych ze znaczków).
Afryka Południowo-Zachodnia (ang. South-West Africa - SWA, jak na znaczkach) była nazwą Namibii w latach 1884-1990. Początkowo - w latach 1884-1915 - terytorium obecnej Namibii znajdowało się pod kontrolą niemiecką (jako Niemiecka Afryka Południowo-Zachodnia, niem. Deutsch Süd-West Afrika). Stąd też język niemiecki jest wciąż używany w Namibii (np. jadłospisy w restauracjach mają menu tłumaczone na niemiecki), a także w wielu miastach w RPA (np. w Somerset West).
W 1915 kontrolę nad Afryką Południowo-Zachodnią przejął Związek Południowej Afryki (ZWA), który w 1920 otrzymał od Ligi Narodów mandat nad tym terytorium. Po II wojnie światowej Związek Południowej Afryki nie zgodził się na przekształcenie Afryki Południowo-Zachodniej w terytorium powiernicze ONZ. Tym samym stała się ona faktyczną kolonią RPA. W 1966 Zgromadzenie Ogólne ONZ uchwaliło rezolucję odbierającą RPA mandat nad Afryką Południowo-Zachodnią. W 1971 Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości uznał południowoafrykańską kontrolę nad tym regionem za nielegalną.
Ostatecznie terytorium Afryki Południowo-Zachodniej uzyskało niepodległość w 1990, zmieniając nazwę na Namibia.

Kilka słów o wyżej wymienionym TSUE czyli Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości.
TSUE działa jako strażnik wspólnego porządku prawnego, a jego orzeczenia wobec Polski są nie tylko wyrazem troski o jednolitość prawa UE, lecz także impulsem do refleksji nad kierunkiem reform i ich zgodnością z wartościami wspólnoty.
Numizmat upamiętnia 60-lecie działalności Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (1952–2012) i jest wyjątkowym przykładem połączenia symboliki prawniczej z europejską tożsamością.
Awers:
• Centralna postać: Alegoryczna figura Sprawiedliwości (Lady Justice) z mieczem i wagą, stojąca nad młotkiem sędziowskim.
• Otoczenie: Gwiazdy symbolizujące państwa członkowskie UE.
• Napisy:
• „60 ANS COUR DE JUSTICE DE L'UNION EUROPÉENNE” – „60 lat Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej”
• Daty: „1952” i „2012” – wskazujące jubileusz.
Rewers:
• Motyw: Stylizowany napis „euro” na tle mapy Europy.
• Dodatki: Flaga Unii Europejskiej, otoczona gwiazdami – odniesienie do wspólnoty i integracji.
• Symbolika: Połączenie prawa, wspólnej waluty i jedności kontynentu.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) to filar prawny wspólnoty europejskiej, strzegący jednolitości prawa i jego przestrzegania przez państwa członkowskie oraz instytucje UE. Jego działalność od 1952 roku kształtuje fundamenty integracji europejskiej, wpływając bezpośrednio na życie obywateli, przedsiębiorców i administracji publicznej.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, z siedzibą w Luksemburgu, pełni kluczową rolę w zapewnianiu jednolitej wykładni prawa unijnego oraz jego skutecznego stosowania we wszystkich państwach członkowskich. Składa się z dwóch instancji: Trybunału Sprawiedliwości oraz Sądu, w których zasiadają sędziowie z każdego kraju UE.
Jego kompetencje obejmują:
• Rozstrzyganie sporów między państwami członkowskimi a instytucjami UE.
• Ocenę zgodności aktów prawnych z traktatami unijnymi.
• Odpowiedzi na pytania prejudycjalne kierowane przez sądy krajowe, co pozwala na harmonizację wykładni prawa w całej Unii.
• Ochronę praw obywateli i przedsiębiorców, którzy mogą wnosić sprawy przeciwko instytucjom UE, jeśli uznają, że ich prawa zostały naruszone.
Wyroki TSUE mają moc wiążącą i często wyznaczają kierunek zmian legislacyjnych w krajach członkowskich. Przykładowo, niedawne orzeczenie w sprawie minimalnych wynagrodzeń potwierdziło obowiązek wdrożenia dyrektywy płacowej, wzmacniając systemy rokowań zbiorowych i ochronę pracowników.
Numizmat upamiętniający 60-lecie TSUE nie tylko celebruje rocznicę instytucji, lecz także symbolizuje jej misję jako strażnika ładu, sprawiedliwości i europejskiej solidarności. Postać Lady Justice na awersie staje się alegorią tej misji, a mapa Europy na rewersie – przestrzenią, w której prawo staje się narzędziem ratunku i harmonii.


Morze Bałtyckie pomimo, że nie należy do grupy największych na świecie, zajmuje naczelne miejsce wśród najsilniej zanieczyszczonych akwenów wodnych na naszej planecie. Jest to terytorium dziewięciu wysoko uprzemysłowionych państw, których dążenie do rozwoju gospodarczego jak najmniejszym kosztem spowodowało zanieczyszczenie morza. Do głównych zanieczyszczeń w Morzu Bałtyckim należą substancje nieorganiczne i substancje organiczne, metale ciężkie i oleje. A co za tym idzie jest to zatrucie organizmów morskich, zły stan sanitarny wielu plaż i kąpielisk morskich, skażenia spowodowane rozwojem przemysłu celulozowo-papierniczego, kwaśne deszcze i inne. Konwencja Helsińska z roku 1992 zobowiązała państwa członkowskie do powołania Bałtyckiego Systemu Obszarów Chronionych. Ochrona wód Morza Bałtyckiego przed zanieczyszczeniami to wyzwanie dla wszystkich dziewięciu państw leżących nad Bałtykiem. 10% powierzchni Morza Bałtyckiego to tzw. pustynie wodne, gdzie nie ma żadnego życia. Jednocześnie Bałtyk jest najbardziej zatłoczonym morzem świata. Wzrasta natężenie transportu morskiego, powstaje infrastruktura, która ma szkodliwy wpływ na stan środowiska Morza Bałtyckiego. Bardzo dużym problemem Morza Bałtyckiego jest również jego przesycenie nawozami sztucznymi, które zasilają dopływy rzek w ok. 200 tys. ton azotu i 5 tys. ton fosforu rocznie.

4–13 września 1973 roku – w Gdańsku odbyła się konferencja państw bałtyckich. Podpisano Konwencję o Rybołówstwie i Ochronie Żywych Zasobów Morza Bałtyckiego.
Morze Bałtyckie w ciągu stuleci integrowało ludzi i kraje. Region wokół Bałtyku tradycyjnie stanowił obszar silnych związków kulturowych i ekonomicznych. Eksploatacja biologicznych i mineralnych zasobów, zagospodarowanie przestrzeni, bezpieczeństwo żeglugi, przeciwdziałanie zanieczyszczeniom Morza Bałtyckiego powinno być poddane wyłącznej kontroli państw nadbrzeżnych tego regionu.
Za konferencjami powinny iść czyny. Mamy dwie największe rzeki zlewiska tego morza: Wisłę i Odrę, a obszar z którego spływają do nich wody obejmuje również część Niemiec, Ukrainy i Białorusi. Dlatego ładunek zanieczyszczeń, które wprowadzamy do Bałtyku jest siłą rzeczy największy. Do Bałtyku trafiają ścieki komunalne, zanieczyszczenia przemysłowe, nawozy chemiczne, pestycydy i herbicydy, detergenty, skażenia wynikłe z zaśmiecenia.
Niestety, także ze statków pasażerskich pływających po Bałtyku miliony litrów ścieków wylewa się wprost do morza, chociaż trzeba je zgodnie z prawem usuwać do portowych oczyszczalni.
Z kolei plaże zdają się człowiekowi służyć raczej za gigantyczne popielniczki i dzikie wysypiska śmieci, niż miejsce wypoczynku.
Bałtyk jest zanieczyszczony i zagrożony także z innych powodów, m.in. pozostałościami broni (w tym broni chemicznej) po II wojnie światowej, wyciekami paliwa z wraków oraz zerwanymi sieciami rybackimi, w które łapią się ryby, ptaki i ssaki morskie, a także, niestety, płetwonurkowie. Badania wykazują, że ekosystem bałtycki jest na skraju załamania.
Już około 10 procent powierzchni dna to pustynie morskie (obszary bez życia), a w ciągu 25-30 lat może dojść do całkowitego zniszczenia życia w tym morzu. Ale jeszcze nie jest za późno, aby degradację Bałtyku zatrzymać!
A mając działkę letniskową nad samym Bugiem widziałem różne rzeczy, które rzeką płynęły a nie powinny tam się znaleźć.
Tu powinna być wielka edukacja zakrojona na szeroką skalę, inaczej mówiąc dla całej ludzkości, o ochronie wód, powietrza, środowiska.
Medal: KONFERENCJA DYPLOMATYCZNA W SPRAWIE RYBOŁÓWSTWA I OCHRONY ZASOBÓW ŻYWYCH BAŁTYKU - GDAŃSK 1973
REWERS - MAPA UCZESTNIKÓW: DANIA - NRF - NRD - POLSKA - ZSRR - FINLANDIA
Materiał: Brąz
Sygnatura: ZR
Emitent: MInisterstwo Środowiska
Projekt: Z. Ralicki
Rok wydania: 1973
Nakład : 250 szt
Średnica: 70 mm
Grubość : 4 mm
Waga: 124,8 g.


W związku z powyższą konferencją dyplomatyczną chciałem poruszyć wątek polskich stosunków dyplomatycznych.
Polska, stara się zająć swoje miejsce „przy stole”. Jednym ze sposobów, by je sobie zapewnić, jest prowadzenie w różnych częściach świata polskich przedstawicielstw.
Polska utrzymuje stosunki dyplomatyczne ze wszystkimi państwami członkowskimi ONZ, Stolicą Apostolską oraz Suwerennym Wojskowym Zakonem Maltańskim. W znakomitej większości tych państw Polska prowadzi różnego rodzaju placówki dyplomatyczne.
Warto też pamiętać, że zgodnie z art. 36 Konstytucji RP obywatel polski podczas pobytu za granicą ma prawo do opieki ze strony Rzeczypospolitej. Zadanie to również realizowane jest za pośrednictwem polskich przedstawicielstw na świecie.
Funkcje misji dyplomatycznej obejmują między innymi:
- reprezentowanie państwa wysyłającego w państwie przyjmującym;
- ochronę w państwie przyjmującym interesów państwa wysyłającego, w granicach ustalonych przez prawo międzynarodowe;
- prowadzenie rokowań z rządem państwa przyjmującego;
- zaznajamianie się wszelkimi legalnymi sposobami z warunkami panującymi w państwie przyjmującym i z rozwojem zachodzących w nim wydarzeń oraz relacjonowanie tego rządowi państwa wysyłającego;
- popieranie przyjaznych stosunków pomiędzy państwem wysyłającym a państwem przyjmującym oraz rozwijanie pomiędzy nimi stosunków gospodarczych, kulturalnych, wojskowych i naukowych.
Do grona współczesnych wyzwań bezpieczeństwa państwa na które narażeni są dyplomaci oraz placówki dyplomatyczne zaliczyć należy także zagrożenie cyberprzestępczością i cyberterroryzmem. Ta niezwykle szybko rozwijająca się gałąź zagrożeń przeciw bezpieczeństwu w wymiarze informacyjnym w równym stopniu dotyka obywateli jak i instytucje państwowe, zaś dyplomaci z uwagi na posiadane przez nich informacje są niezwykle interesującym celem ataku.
Organizacje przeprowadzające ataki w cyberprzestrzeni mają podobne cele, jak terroryści - zastraszenie rządu, innych organizacji lub społeczeństwa dla osiągnięcia założonych efektów. Cyberatak, tak jak tradycyjny atak terrorystyczny, musi tym samym wywołać szkody na tyle duże, by wzbudzić strach. Może być też przeprowadzony po kryjomu, wyłącznie w celu przechwycenia utajnionych, krytycznych danych, czyli tajemnic istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa.

Woda słona — rozległa, nieujarzmiona, głęboka — była przez wieki przestrzenią pracy, ryzyka i nadziei. Wędkarstwo morskie to nie tylko technika połowu, ale rytuał obecności człowieka w żywiole, próba zrozumienia rytmu fal, migracji ryb, i własnej roli w ekosystemie.
Cykl ten rozpoczyna medal 20-lecia Polskiego Związku Wędkarskiego z 1969 roku — dzieło Bronisława Chromego, w którym głowa Maksymiliana Nowickiego spogląda w stronę wody, jakby przeczuwał, że wędkarstwo to nie tylko sport, lecz służba przyrodzie i sumieniu. To właśnie Nowicki, profesor UJ, był pierwszym prezesem PZW, a wcześniej Krajowego Towarzystwa Rybackiego — łącząc naukę z praktyką, etykę z ekologią.
W kolejnych medalach pojawią się mapy mórz, instytuty rybackie, ryby i kontynenty, a także symbole pracy, badań i ochrony. Każdy z nich będzie świadkiem epoki, ale też prorokiem przyszłości, w której morze nie będzie tylko źródłem pożywienia, lecz przestrzenią duchowej odpowiedzialności.
20-lecie Polskiego Związku Wędkarskiego 1969 - B. Chromy
Medal trochę z pogranicza wędkarstwa i świata nauki - Prof. Maksymilian Nowicki z UJ, nomen omen pierwszy prezes Polskiego Związku Wędkarskiego ( wcześniej Krajowe Towarzystwo Rybackie)
Rok emisji: 1969
Projektant: Bronisław Chromy
Materiał: brąz
Wymiary: 83 × 85 mm
Masa: 155 g
Oprawa: dedykowane pudełko
Awers
Głowa Maksymiliana Nowickiego w lewo – profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, pioniera ochrony przyrody, pierwszego prezesa Polskiego Związku Wędkarskiego (wcześniej Krajowego Towarzystwa Rybackiego). Napis: 20-LECIE / POLSKIEGO / ZWIĄZKU / WĘDKAR- / SKIEGO W otoku: PROF • UJ • M • SIŁA • NOWICKI • KTR • 1879
Rewers
Stylizowana ryba na tle wody. Napis: WĘDKARSTWO / – DZIAŁACZOWI / 1969
Nad stylizowaną rybą widnieje organiczna forma przypominająca ptaka w locie lub dynamiczny motyw związany z wędkarstwem — możliwa przynęta lub symbol ruchu. Brak jednoznacznej identyfikacji pozwala traktować ten element jako metaforę działania, pościgu lub harmonii żywiołów, typową dla stylu Bronisława Chromego.


Medal: 50 lat badań w polskim rybołówstwie morskim – 1921–1971
Rok emisji: 1971
Materiał: brąz
Średnica: ok. 70 mm
Awers
Stylizowany organizm morski — przypominający muszlę, koral lub plankton — osadzony na tle sieci rybackiej. Napis otokowy: „PIĘĆDZIESIĄT LAT BADAŃ W POLSKIM RYBOŁÓWSTWIE MORSKIM” U dołu: „1921 – 1971”
Ten medal to liturgiczna pieczęć nauki i morza — nie upamiętnia połowu, lecz badanie, czyli służbę poznaniu, ochronie i przyszłości. Stylizowany organizm morski może być traktowany jako symbol życia ukrytego, tego, co niewidoczne, a decydujące — jak sumienie w człowieku, jak plankton w oceanie.
Sieć rybacka nie jest tu narzędziem eksploatacji, lecz strukturą poznania — jakby nauka oplatała żywioł, nie po to, by go ujarzmić, lecz zrozumieć.
Rewers medalu: Morski Instytut Rybacki – 1921–1971
Centralnym motywem rewersu jest stylizowana siatka globu, na której widnieje kontur statku rybackiego — symbol działania, badań i obecności człowieka na morzu. Statek nie jest realistyczny, lecz syntetyczny — jakby ikonograficzna esencja rybołówstwa naukowego, wpisana w siatkę współrzędnych, czyli w strukturę poznania i globalnej odpowiedzialności.
Otacza go napis: „MORSKI INSTYTUT RYBACKI” U góry: „1921 HEL 1938” – wskazanie początków instytutu w Helu U dołu: „1939 GDYNIA 1971” – kontynuacja i rozwój w Gdyni.
Rewers ten może być traktowany jako mapa sumienia morskiego — gdzie siatka globu to nie tylko geografia, lecz etyczna siatka odpowiedzialności, a statek to człowiek w służbie żywiołu.


Medal: 60 lat w służbie rybołówstwa morskiego – 1921–1981
Rok emisji: 1981
Materiał: brąz
Średnica: ok. 70 mm
Awers:
Centralnym motywem jest stylizowana książka otwarta, której lewa strona zawiera nazwy polskich portów i ośrodków badań: HEL • KOŁOBRZEG • SZCZECIN • ŚWINOUJŚCIE • GDYNIA. Prawa strona przedstawia płastugę — rybę denną, charakterystyczną dla Bałtyku — oraz napis: „MORSKIE LABORATORIUM RYBACKIE STACJA MORSKA” U góry: „60 LAT W SŁUŻBIE” U dołu: „RYBOŁÓWSTWA MORSKIEGO”.
Rewers:
Stylizowany budynek — prawdopodobnie siedziba Morskiego Instytutu Rybackiego — z pionową strukturą przypominającą wieżę obserwacyjną lub komin. Otacza go napis: „MORSKI INSTYTUT RYBACKI” U góry: „18 CZERWCA” U dołu: „1921 1981”.
Ten medal to księga pamięci i wieża sumienia. Awers — z książką i rybą — to strona poznania, dokumentacji, badań i obecności człowieka w ekosystemie morskim. Rewers — z budynkiem i datą — to strona instytucjonalna, zakorzenienie w czasie i przestrzeni, świadectwo ciągłości służby.
Rybołówstwo na Bałtyku jest jednym z najbardziej rozwiniętych na świecie.
Wraz z przystąpieniem krajów do Unii Europejskiej sektor rybacki objęty został wspólną polityką rybacką, której celem jest ochrona zasobów i zapobieganie przełowieniu.
Wspólna polityka rybacka ustala szereg zasad, którymi muszą kierować się państwa członkowskie posiadające flotę rybacką, a obszar Morza Bałtyckiego nie jest tutaj wyjątkiem. Spośród pięciu podstawowych gatunków bałtyckich (dorsz, śledź, szprot, stornia, łosoś), szczególnie istotne dla polskich rybaków są połowy dorsza.
Wiele krajów nie wypełnia swoich zobowiązań, w szczególności nie wprowadza odpowiedniego systemu rejestracji połowów, nie zapewnia skutecznej kontroli, inspekcji i egzekwowania zasad wspólnej polityki rybackiej, a także nie zapewnia odpowiedniego systemu zarządzania i kontroli nad połowami np. dorsza na Morzu Bałtyckim.
Połowy nielegalne to jeden z największych problemów zarówno światowego jak i bałtyckiego rybołówstwa. Jeżeli nie zaczniemy od siebie zwalczać kłusownictwo i zanieczyszczenie to za kilka czy kilkanaście lat możemy o dorszach pomarzyć.
NAZWA: Medal 70 lat w służbie polskiego rybołówstwa morskiego. Morski Instytut Rybacki w Gdyni 1921 – 1991,
WAGA: 127 gram,
MATERIAŁ: tombak,
ŚREDNICA: 7 cm,
AWERS MEDALU: 70 lat w służbie polskiego rybołówstwa morskiego, obrys kontynentów,
REWERS MEDALU: Morski Instytut Rybacki w Gdyni 1921 1991, logotyp MIR (Morskiego Instytutu Badawczego Państwowego Instytutu Badawczego z siedzibą w Gdyni).

Morski Instytut Rybacki od ponad wieku stanowi jedno z najważniejszych miejsc polskiej nauki o morzu — przestrzeń, w której badania, etyka i odpowiedzialność za przyszłe pokolenia splatają się w jedną opowieść. Medale upamiętniające jego działalność nie są jedynie pamiątkami jubileuszowymi, lecz symbolicznymi znakami tej drogi: od żywiołu fal, które Instytut bada i chroni, po nowoczesne struktury wiedzy, jakie tworzy. Każda ze stron medalu niesie własny obraz misji MIR-u — zakorzenionej w morzu, a jednocześnie otwartej na świat i przyszłość.
Awers – „80 lat Morskiego Instytutu Rybackiego (1921–2001)”:
• Motyw główny: Potężna, stylizowana fala wznosi się na tle globu ziemskiego — dynamiczna kompozycja przywołuje zarówno siłę żywiołu, jak i globalny wymiar badań morskich.
• Napis otokowy: „80 LAT MORSKIEGO INSTYTUTU RYBACKIEGO” — podkreśla jubileusz instytucji.
• Daty: „1921 – 2001” — wskazują na 80-lecie działalności MIR-u.
• Symbolika: Fala jako żywioł, Ziemia jako wspólnota — razem tworzą obraz misji naukowej, ekologicznej i etycznej.
Rewers – „MIR” jako skrót Morskiego Instytutu Rybackiego
• Motyw główny: Centralnie umieszczony napis „MIR” — skrót od „Morski Instytut Rybacki” — stanowi wyrazisty znak tożsamości instytucji.
• Ilustracja: Poniżej widoczna stylizowana ryba, wpisana w geometryczną strukturę. Nie jest to stacja kosmiczna, lecz alegoria instytutu jako centrum badań morskich. Orbitalna kompozycja sugeruje systemowość, nowoczesność i globalne powiązania naukowe.
• Tło: Abstrakcyjne wzory przypominające przestrzeń kosmiczną mogą symbolizować sieci danych, prądy morskie, cykle badań lub mikroskopowe struktury życia morskiego — od planktonu po ekosystemy.
• Symbolika: MIR jawi się jako „stacja badawcza” na orbicie wiedzy o morzu. Kosmiczna estetyka podkreśla nowoczesność i interdyscyplinarność, a słowo „MIR” niesie także znaczenie pokoju i harmonii — z morzem, z naturą, z przyszłością. Obecność ryby wzmacnia przekaz: to nie tylko instytucja, lecz strażnik życia morskiego.
Średnica: 9 cm
Medal „W 100 lecie Wędkarstwa Polskiego 1879 – 1979”. Średnica 7 cm. Materiał brąz. Często przyznawany uchwałą Zarządu jako dowód uznannia.
Medal wykonany z myślą o ochronie środowiska w tym o przyszłości ryb. Świadczy o tym wpis na medalu „DLA JEGO PRZYSZŁOŚCI” w powyżej wpianym na medalu sumem. A jest tragicznie - zanieczyszczenie środowiska, postępująca zmiana klimatu oraz zanik różnorodności biologicznej zagrażają zrównoważonemu wykorzystaniu zasobów pochodzących z mórz, jezior i rzek, których potrzebujemy. Na przykład ryby żyjące w ciemnych częściach oceanów (głównie poniżej 200 m głębokości) prawdopodobnie zmniejszyłyby wielkość wraz z ociepleniem klimatu. Może to mieć istotne skutki ekologiczne.


Dni Morza – święto marynarzy, portowców, żeglarzy, rybaków, stoczniowców i innych pracowników związanych z morzem. Kiedyś nazywane Świętem Morza. Tu również odbywają się Konkursy Marynistyczne z piosenką pod żaglami.
Polskie morze jest wyjątkowo piękne i przyciąga coraz więcej turystów z różnych części świata. Kto raz przyjechał nad Bałtyk, z pewnością będzie chciał tutaj wrócić. Nasze morze jest piękne nie tylko w trakcie lata, ale także podczas zimy, zachęcając do spacerów linią brzegową i do wdychania jodu. Wypoczynek nad polskim morzem to nie tylko rozrywka, ale sposób na docenienie naturalnego piękna Polski, pod warunkiem, że zakończy się proces zanieczyszczenia.
Okolicznościowy medal: DNI MORZA GDAŃSK 1980
Średnica - 6.5 cm
Waga - 112,6g
Awers - Panorama Gdańska, na górze napis: DNI MORZA.
Rewers - Orzeł, pod nim herb Gdańska i napis: GDAŃSK 1980.
Materiał – Brąz


Dni Morza w 1980 roku i XX-lecie Poczty Harcerskiej łączy miejsce i czas – oba wydarzenia odbyły się w Szczecinie w czerwcu 1980 roku, a ich kulminacja przypadała na podobny okres: 19–28 czerwca. Właśnie wtedy, podczas obchodów Dni Morza, zorganizowano jubileuszowe uroczystości z okazji 20-lecia Poczty Harcerskiej, co zostało upamiętnione specjalnym datownikiem okolicznościowym z kotwicą – symbolem morskim i harcerskim zarazem.
Jubileusz w 1980 roku był okazją do uhonorowania tej działalności i przypomnienia o roli harcerzy w budowaniu wspólnoty i patriotyzmu.
To połączenie nie było przypadkowe – harcerze od lat aktywnie uczestniczyli w Dniach Morza, pełniąc funkcje organizacyjne, porządkowe i pocztowe. Wydanie kartki pocztowej i stempla z tej okazji miało na celu podkreślenie roli harcerzy w życiu społecznym i patriotycznym, a także ich wkładu w organizację wydarzeń o charakterze ogólnonarodowym.
Piękny przykład, jak filatelistyka potrafi uchwycić ducha czasu i spleść wątki historii lokalnej z harcerską tradycją.
Dni Morza w 1980 roku w Szczecinie były wyjątkowym wydarzeniem, które – jak co roku – przyciągnęło tłumy mieszkańców i gości nad Odrę. Obchody miały charakter nie tylko rozrywkowy, ale też symboliczny i patriotyczny. W tamtym czasie Szczecin był jednym z głównych ośrodków gospodarki morskiej w Polsce, a Dni Morza stanowiły okazję do pokazania dorobku stoczni, marynarki handlowej i rybołówstwa.
W programie obchodów znajdowały się:
- parady jednostek pływających – w tym żaglowców i okrętów wojennych,
- koncerty szantowe i występy artystyczne na Wałach Chrobrego,
- pokazy fajerwerków i iluminacje statków,
- jarmarki i stoiska promujące kulturę morską,
- oraz wydarzenia towarzyszące, takie jak jubileusz XX-lecia Poczty Harcerskiej.
Warto dodać, że atmosfera tamtych Dni Morza była szczególna – z jednej strony radosna i świąteczna, z drugiej podszyta napięciem społecznym, które kilka miesięcy później doprowadziło do narodzin „Solidarności”. Wydarzenia te były więc nie tylko świętem morza, ale też tłem dla ważnych przemian społecznych w Polsce

Morze jako ratunek.
Morze – nie tylko żywioł, ale przestrzeń ratunku, pracy, pokoju i wspólnoty. W czterech kartkach okolicznościowych z lat 1977–1982, wydanych z okazji Dni Morza w Szczecinie, odnajdujemy nie tylko ślady wydarzeń filatelistycznych, lecz także duchowe telegramy z epoki, w których fale Bałtyku niosą przesłania głębsze niż data i znaczek.
Każda z tych kartek to jak port pamięci – z kompasem, mapą, żaglowcem, promem, gołębiem i statkiem „Jedność Robotnicza” – tworzą razem czteroczęściową symfonię ratunku. W ich ilustracjach i stemplach odbija się nie tylko Szczecin jako miasto nad wodą, lecz także jako miejsce spotkania historii, pracy i nadziei.
W tym cyklu morze staje się:
• nawigacją duchową (1977),
• siecią wspólnoty i połączeń (1979),
• przestrzenią pokoju i zwycięstwa nad wojną (1980),
• symbolem solidarności i godności pracy (1982).
To nie są tylko kartki – to anielskie telegramy z portu ratunku, w których każdy znaczek i każda linia mapy staje się modlitwą o pokój, pamięć i wspólnotę. Wystawy filatelistyczne, które im towarzyszyły, były nie tylko wydarzeniami kolekcjonerskimi, lecz także rytuałami pamięci – jakby Szczecin stawał się na chwilę duchowym portem Europy.




Tryptyk ratowniczy, który obejmuje:
1. Foldery ONZ (Genewa i Wiedeń, 1983) – głos instytucji międzynarodowej
2. Znaczki brytyjskie (RNLI, latarnia, satelita, boje) – ikonografia systemów ratunku
3. Znaczki z Jersey (1984) – heroiczne sceny ratownicze, konkretne akcje, dramaty i triumfy
Morze od zawsze było przestrzenią próby — miejscem, gdzie człowiek spotyka żywioł większy od siebie, a jednocześnie uczy się pokory, odwagi i współodpowiedzialności. W roku 1983 Narody Zjednoczone wypowiedziały tę prawdę w języku znaczków i stempli, tworząc foldery z Genewy i Wiednia, które stały się globalnym apelem o ochronę życia na morzu. Ich przesłanie było jasne: bezpieczeństwo morskie nie jest tylko kwestią techniki, lecz troski o człowieka i o świat, który go otacza.
W roku 1983, w dwóch miastach-symbolach pokoju — Genewie i Wiedniu — Narody Zjednoczone wypowiedziały modlitwę o bezpieczeństwo na morzu. Nie była to modlitwa słów, lecz znaczków, stempli i obrazów. Dwa foldery, wydane przez Administrację Pocztową ONZ, stały się jak bliźniacze ikony: jedna w języku francuskim, druga w niemieckim, obie niosące to samo przesłanie — że ratunek nie jest technologią, lecz troską o życie.
Każdy folder zawiera oryginalny znaczek pod stemplem pierwszego dnia — jakby pieczęć sakramentu — oraz reprodukcje wcześniejszych emisji, które tworzą mozaikę pamięci o wysiłkach międzynarodowych na rzecz ochrony ludzi i oceanów. Słowa Sekretarza Generalnego Javiera Péreza de Cuéllara, umieszczone na obu arkuszach, przypominają, że bezpieczeństwo morskie to nie tylko nawigacja, lecz etyka, odpowiedzialność i nadzieja.
Te dwa foldery — Genewa i Wiedeń — stanowią nie tylko dokument filatelistyczny, lecz także telegram ratunku z głębin, wysłany przez wspólnotę narodów do każdego, kto słucha głosu morza.
ONZ mówi językiem instytucji, Brytyjczycy – językiem obrazów. Razem tworzą ikonostas ratunku. Foldery genewski i wiedeński (1983) to głos Narodów Zjednoczonych — instytucjonalny apel o ochronę życia i walkę z zanieczyszczeniem.
A poniższe znaczki jako czterogłosowa medytacja o bezpieczeństwie na morzu, wydana przez Royal Mail to hołd dla różnych aspektów ratunku, nawigacji i komunikacji morskiej. Cztery obrazy:
Obraz: Załoga łodzi ratunkowej wypływa w burzliwe morze, czerwony flar sygnalizuje niebezpieczeństwo.
Obraz: Latarnia Beachy Head, statek w niebezpieczeństwie, fragment mapy nawigacyjnej.
Obraz: Satelita nad Ziemią, statek i anteny naziemne.
Obraz: Boja z czerwonym topem, żaglówka, zestaw różnych typów boi.
Każde życie na morzu jest warte ochrony, a każdy sygnał, światło i znak jest częścią większego przymierza między człowiekiem a żywiołem. To opowieść o czuwaniu, odpowiedzialności i solidarności, która przekracza granice państw, języków i epok.
Cztery obrazy, które ukazują, jak różnorodne są formy ratunku. Razem tworzą one ikonostas morskiej nadziei: od flary wołającej o pomoc, przez światło ostrzegające przed niebezpieczeństwem, po technologię czuwającą z orbity i znaki nawigacyjne prowadzące ku bezpiecznym wodom.




W 1984 roku Jersey wydało serię sześciu znaczków, które nie są zwykłą ilustracją historii RNLI, lecz jej żywą ikonografią. Każdy z nich przedstawia prawdziwą akcję ratowniczą — dramatyczną, pełną napięcia, rozgrywającą się na granicy ludzkiej odwagi i morskiego żywiołu. To nie są symbole ani alegorie, lecz konkretne chwile, w których ratownicy stawali naprzeciw falom, ciemności i wiatrowi, by ocalić życie.
Seria ta tworzy Księgę Ratowników — zbiór sześciu opowieści o łodziach, które noszą imiona jak bohaterowie legend: Heart of Oak, Sarah Brooshoft, Elizabeth Rippon, Thomas James King. Każda z nich niesie własną historię, własny dramat i własny triumf. Wspólnie ukazują, że ratownictwo morskie nie jest jednorazowym aktem, lecz powołaniem powtarzanym przez pokolenia.
Znaczki z Jersey są jak freski z morskiej katedry: pełne ruchu, światła i burzy. Pokazują, że ratunek nie jest abstrakcją, lecz czynem — że za każdym sygnałem SOS stoi człowiek, który odpowiada „jestem”. W cyklu Ratunek z głębin stanowią one trzeci rozdział: po instytucjonalnym apelu ONZ i ikonach systemów ratunku z Wielkiej Brytanii, tutaj pojawia się człowiek w akcji, zanurzony w żywiole, lecz niepokonany, gdzie jednostki ratownicze walczą z wysokimi falami, niosąc pomoc w sytuacji kryzysowej, gdzie również występuje dramatyczna scena ratunku wśród skał, a każdy błąd mógłby być ostatnim.
Foldery ONZ mówią o odpowiedzialności globalnej. Znaczki brytyjskie — o systemach i narzędziach ratunku. Ale dopiero Jersey pokazuje człowieka, który wchodzi w żywioł, by ocalić drugiego człowieka.
Bardzo dużym wyzwaniem jest sadzenie lasów ochronnych, to lasów chroniących lokalnych mieszkańców przed niektórymi zagrożeniami naturalnymi lub zdrowia i jakości życia mieszkańców obszarów zurbanizowanych, lub szczególnie wrażliwych ekosystemów, które kryje w sobie. Są chronione umownie lub obowiązkowo (w razie potrzeby wywłaszczeniem), aby zapewnić utrzymanie gleby przed erozją, lawinami, lawinami błotnymi, ryzykiem pożaru, ale także zapobiegać spadaniu kamieni itp. zwłaszcza w górach i na zboczach, uczestnicząc zimą w obronie przed lawinami i infiltracji wody do warstw wodonośnych na rzecz regulacji przepływów i wielkości powodzi w dole rzeki. Zróżnicowane zalesianie (pod względem gatunków i grup wiekowych) zapewnia najlepszą ochronę gleby dzięki tkance korzeniowej, która stabilizuje podłoża podatne na erozję. Pozwala także na lepszą odporność ekologiczną.
Lasy te spełniają wiele funkcji: zabezpieczają gleby przed erozją i wysuszeniem jak również zabezpieczają ścieki, zbiorniki wodne, chronią mikroklimat obszarów urbanistycznych i przemysłowych, chronią warunki i obszary uzdrowiskowe, chronią glebę przed zmywaniem lub wyjałowieniem, powstrzymują usuwanie się ziemi, obsypywanie się skał lub lawin, ograniczają powstawanie lub rozprzestrzenianie się lotnych piasków, stanowią drzewostany nasienne lub ostoje zwierząt i stanowiska roślin podlegających ochronie gatunkowej, mają szczególne znaczenie przyrodniczo-naukowe, mają szczególne znaczenie dla obronności i bezpieczeństwa państwa, (np. poligony), czy służą jako lasy rekreacyjno-wypoczynkowe spełniające rolę wypoczynkową dla ludzi.


IZRAEL - 1961 - PROGRAM ZALESIANIA
- szyszka sosny;
- symboliczne drzewa;
Przewodnictwo górskie to także ochrona przyrody i środowiska i z tym wiążą się takie kwestie:
- Podstawy programowe i prawne ochrony przyrody
- Formy ochrony przyrody
- Krajowy system obszarów chronionych, międzynarodowe formy i systemy obszarów chronionych
- Zagrożenia środowiska przyrodniczego, w tym związane z zagospodarowaniem i ruchem turystycznym
- Podstawowe pojęcia w ekologii
- Różnorodność biologiczna - podstawowe pojęcia, stan zagrożenia.
- Zasady ruchu turystycznego w lasach i na obszarach chronionych
- Bezpieczeństwo p/pożarowe w lasach.
- Formy (rodzaje) turystyki sprzyjające ochronie i zrównoważonemu użytkowaniu środowiska przyrodniczego.
I to jest bardzo ważna sprawa dla dbania o środowisko a także wrażliwość ekosystemów górskich na zagrożenia i sposoby przeciwdziałania. Szczegółowa charakterystyka środowiska geograficznego. Znajomość podstawowych, charakterystycznych dla terenów górskich gatunków chronionych i ich siedlisk. Zasady ruchu turystycznego na obszarach chronionych, bezpieczeństwo przeciwpożarowe w lasach. Obszary szczególnie zagrożone masowym ruchem turystycznym.
Innymi słowy potrzebujemy takich ludzi.



Fińskie znaczki pocztowe z lecącymi łabędziami z roku 1956.
Na czerwonym i niebieskim tle widnieje grupa białych łabędzi w locie, ukazanych w dynamicznej kompozycji. Ptaki lecą w formacji, co może symbolizować wspólnotę, harmonię i siłę natury.
Lecą w formacji, każdy ptak jest wolny, ale jednocześnie częścią większej całości. To przypomnienie, że wolność nie oznacza samotności — prawdziwa wolność rodzi się w solidarności i wspólnym locie ku lepszemu światu.
W dzisiejszych czasach, gdy wiele osób doświadcza ograniczeń, łabędzie mogą być metaforą wspólnego unoszenia się ponad granice i podziały.
Białe skrzydła na czerwonym i niebieskim tle wyglądają jak hymn o czystości i pięknie stworzenia. W epoce kryzysu klimatycznego ten obraz przypomina, że natura jest nie tylko dekoracją, ale fundamentem życia.
Łabędź dziki (Cygnus cygnus) jest narodowym ptakiem Finlandii, a jego obecność na znaczku to wezwanie do ochrony dziedzictwa przyrody — dziś bardziej aktualne niż kiedykolwiek.

Ta koperta to piękny przykład filatelistycznej opowieści o trosce o Ziemię.
Ochrona środowiska — „CONSERVATION” jako hasło przewodnie, rozpisane w kolorowych kwadratach z symbolami żywiołów i natury: chmury, drzewa, ogień, woda, liście. To jak liturgiczna mozaika ratunku dla świata.
Pierwszy dzień obiegu — 15 maja 1985, Adelaide, Australia.
Każdy znaczek to osobny wers w psalmie ochrony stworzenia:
To nie tylko koperta — to proroczy telegram od planety. Każdy element niesie przesłanie: zachowaj, chroń, szanuj. Jakby natura sama pisała do ludzkości, prosząc o ratunek.

Jedną z najważniejszych dziedzin gospodarki mającej wpływ na zmianę klimatu jest energetyka. Uważam, że pełna nacjonalizacja energetyczna we wszystkich państwach, inaczej mówiąc upaństwowienia czy przejęcie przez państwo tego sektora byłoby tym rozwiązaniem, które przyczyniłoby się do poprawy klimatu. W tej chwili korporacyjni oligarchowie, którzy żądni są tylko powiększeniem zysku, bez względu na wszystko zachęcają do promowania fałszywych „badań”, które zaprzeczają zmianom klimatu. Nieustannie lobbują kongresy i przekazują datki na kampanie politykom, aby zablokować reformę zmiany klimatu lub zatrzymać debatę na ten temat, dając wyraz przekonaniu, że dowody na zmianę klimatu są niejednoznaczne. Demokratyczna kontrola nad całym sektorem energetycznym może mieć wysoką cenę np. przekwalifikowywanie pracowników dla płynnego przejścia do energii odnawialnej, czy wsparcia opiekuńczego dla pracowników tracących miejsca pracy ale z pewnością warto to zrobić, ponieważ koszt ignorowania zmian klimatu może być znacznie bardziej niszczycielski i kosztowny. To też są nowe wyzwania dla nacjonalizacji przedsiębiorstw energetycznych, które wymagałaby od pracowników demokratycznego wyboru organów nadzoru oraz określenia bezpieczeństwa i warunków pracy. Krajowa rada nadzorcza składająca się z przedstawicieli regionalnych komitetów energetycznych, a także pracowników innych branż dotkniętych polityką energetyczną, nadzorowałaby kierowanie i egzekwowanie regulacji polityk bezpiecznych dla środowiska, promujących nowy sektor zielonej energii. Myślę, że to ma sens, wychodząc z założenia by ratować nasze dzieci, wnuki, przyrodę, bo nam „dziadersom” już nic nie zaszkodzi.
 |
 |

Wykorzystanie przestrzeni kosmicznej, biorąc pod uwagę rosnącą liczbę operatorów, stwarza różnego rodzaju wyzwania a w szczególności znaczącego ryzyka związanego z rozprzestrzenianiem się odpadów kosmicznych, nie mówię o tych barbarzyńskich metodach wykorzystania kosmosu. Jest coś takiego jak międzynarodowy kodeks działalności w przestrzeni kosmicznej. Projekt Kodeksu Postępowania opiera się na trzech zasadach: swobodzie korzystania z przestrzeni kosmicznej w celach pokojowych, zachowaniu bezpieczeństwa i integralności obiektów kosmicznych na orbicie oraz uwzględnieniu uzasadnione potrzeby państw w zakresie bezpieczeństwa i obrony. Ale tu wszystkim krajom musi przyświecać jeden cel: promowanie działań kosmicznych, poprzez dobrowolne środki zaufania i przejrzystości, bezpieczeństwa działań kosmicznych, cywilnych lub wojskowy.
 |
 |
Bardzo duże znaczenie mają Kongresy Leśne. Jak pokazują poniższe znaczki taki m.in. odbył się w Seattle, Stany Zjednoczone Ameryki w 1960 roku, a był to się V Światowy Kongres Leśny. Odbywają się one co sześć lat, a pierwszy odbył się w Rzymie w 1926 roku. Sesje tematyczne dotyczą takich zagadnień, jak: lasy, szukania powierzchni, którą można wykorzystać by wprowadzać zieleń na dachy budynków, a by przestrzeń ta stała się idealnym kompromisem w walce ze zmianami klimatu, produkcja dla rozwoju, lasy w służbie człowiekowi, troska o nasze lasy, organizacja rozwoju lasów, ludzie i lasy w harmonii. Omawiane są praktyki w gospodarce leśnej w Europie łagodzące skutki wycinania i degradacji lasów. Zastosowanie fotografii lotniczej do problemów tropikalnych inwentarzy. Poprawa pokrycia traw lub drzew na obszarach ubogich gruntów, a sadzenie drzew na takich obszarach należy rozważyć po sprawdzeniu prawdopodobnego niekorzystnego bilansu wodnego spowodowanego wegetacją drzew.
Światowy Kongres Leśnictwa 1960 rok. Znaczek został wydany dla upamiętnienia Piątego Światowego Kongresu Leśnictwa, który odbył się w Seattle w stanie Waszyngton w dniach 29 sierpnia - 10 września 1960 roku. Znaczek przedstawia oficjalną pieczęć Kongresu, na której znajduje się globus, drzewo i temat Kongresu – „Wielokrotne wykorzystanie lasów i związanych z nimi ziem”. Obrazy te obejmują jelenia (reprezentującego dziką przyrodę), wodospad, kikut i siekierę (symbolizującą pozyskiwanie drewna), turystę (rekreację na świeżym powietrzu) i owcę (reprezentującą wypas).
Światowe Kongresy Leśnictwa to największe spotkanie członków światowego sektora leśnego. Jest to miejsce, w którym specjaliści leśni omawiają ochronę, zarządzanie i politykę leśną. Pozwala narodom wymieniać się informacjami i pomysłami na skalę międzynarodową.
Piąty kongres był pierwszym, który odbył się w USA, w Seattle w stanie Waszyngton. Wzięło w nim udział 1 970 osób z 65 krajów. Członkowie dyskutowali o tym, jak zarządzać terenami leśnymi i chronić zasoby ziemi, jednocześnie zapewniając inne zastosowania - drewno, wodę, paszę, rekreację i dziką przyrodę - z korzyścią dla jak największej liczby ludzi. Inne tematy poruszane podczas kongresu obejmowały ochronę lasów, edukację, zlewnie, pozyskiwanie drewna, genetykę i poprawę drzew, rekreację leśną, dziką przyrodę i leśnictwo tropikalne.

Gospodarka leśna a także Dni Lasu - największe święto lasów i leśników. Obchodzone jest od 1933 r. z inicjatywy Prezydium Zarządu Głównego Związku Leśników Polskich. W różnych latach święto nazywane było Świętem Lasu bądź Dniem Lasu i co roku organizowano je w ostatnią sobotę kwietnia. Uroczystościom towarzyszyły przedstawienia, koncerty, pokazy produktów leśnych oraz sadzenie drzewek, w myśl idei przekazanej w 1936 r. przez Adama Loreta za pośrednictwem „Ech Leśnych": „Jeśli „Dzień Lasu" przyczyni się do tego, by ochrona lasów w Polsce wynikała nie tylko z obowiązujących ustaw, ale ze świadomej postawy społeczeństwa - to jego doniosłe zadanie wychowawcze będzie spełnione". W obchodach brały udział władze państwowe, kościelne, wojskowe oraz liczni mieszkańcy z dziećmi. Wybuch wojny na wiele lat przerwał obchody i dopiero w 1993 r. powrócono do tradycji.
Poniżej pokazane zdjęcie z Daleszyc w podpisie „Święto Lasu”. Nie mam wiedzy na temat osób pokazanych na zdjęciu oraz tej uroczystości, ale może ktoś rozpozna temat.



Chroń lasy, bo jest dostawcą surowców. Chrońmy również całe środowisko: nie tylko lasy ale i wodę, powietrze oraz gleby.


Ochrona lasów tropikalnych 1992 rok.

NIEMCY - 1958 - OCHRONA LASÓW. Zapobieganie pożarom lasów. Zwęglone pnie drzew po pożarze lasu na pomarańczowym tle. Znaczek wydany na rzecz walki z pożarami lasów.

Las Liechtensteinu w porach roku, ale czy będziemy za kilka lat podziwiać uroki lasu, masowa wycinka, zmiany klimatyczne spowodowane przez człowieka, ale póki co cieszmy się jeszcze naturą:
- zarezerwuj spacery na wiosnę, zielone buki, las Matrula
- pełnia lata, drzwi do lasu otwarte, jodły białe, dolina Valorsch,
- zielone buki jesienią w pobliżu Schaan,
- skraj lasu zimą. Las, Oberplanken.
Poniższy znaczek Forest Scene Issue upamiętnia 100. rocznicę urodzin Theodore'a Roosevelta, dwudziestego szóstego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Znaczek został wydany w celu nagłośnienia ochrony lasów. Roosevelt był jednym z pierwszych amerykańskich przywódców, którzy promowali potrzebę zachowania i ochrony zasobów naturalnych narodu.
Znaczek przedstawia las drzew z jeleniami i ptakami w tle.
27 października 1958
Poniższa karta informacyjna doskonale ilustruje jakie są skutki niszczenia drzew, a poniżej etykiety zapałczane informują, że drzew nie wolno niszczyć.
Patrzę na symbol, który — choć niewielki rozmiarem — niesie ze sobą ogromny ciężar znaczeń. Medal, który trzymam w dłoni, to nie tylko kawałek metalu. To historia, misja i zobowiązanie.
Z jednej strony widzimy kompas i drzewa — znak Biura Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej. To instytucja, która od lat wyznacza kierunki rozwoju polskich lasów. Instytucje takie jak Biuro Urządzania Lasu nie tylko zarządzają, ale też uczą — jak chronić, jak rozumieć, jak działać. Kompas nie wskazuje tu północy — wskazuje wartości, które są fundamentem naszej pracy: odpowiedzialność, zrównoważony rozwój, troska o przyszłość. Drzewa to nie tylko flora — to filary ekosystemu, magazyny węgla, schronienie dla tysięcy gatunków.
Z drugiej strony medalu widnieje napis: „W służbie polskiego leśnictwa. 25 lat. 1956–1981.” To hołd dla pokolenia, które przez ćwierć wieku budowało to, co dziś chronimy. Leśnicy tamtych lat nie mieli dronów, satelitów ani algorytmów. Mieli intuicję, wiedzę i serce. Ich praca była cicha, ale nieoceniona. Dzięki nim dziś możemy mówić o polskich lasach jako o jednym z największych skarbów narodowych.
Ten medal to jeden przedmiot, dwie opowieści. Awers mówi o instytucji, rewers — o człowieku. Razem tworzą pełną narrację o leśnictwie jako systemie, który łączy technologię z tradycją, planowanie z pasją, teraźniejszość z przeszłością. Wymiary 71 mm, masa 144 g
Dziś, w obliczu zmian klimatycznych, ta symbolika nabiera nowego znaczenia. Lasy są naszym sprzymierzeńcem w walce o planetę. Pochłaniają dwutlenek węgla, spowalniając globalne ocieplenie, chronią bioróżnorodność, stabilizują klimat. Ale nie zrobią tego same — potrzebują ludzi, którzy je rozumieją i chronią. Ochrona klimatu zaczyna się od szacunku dla ziemi i ludzi, którzy ją znają najlepiej.
Dlatego ten medal to nie tylko pamiątka — to kompas dla przyszłych pokoleń, to hołd dla pokolenia leśników, którzy przez ćwierć wieku pracowali na rzecz ochrony i rozwoju polskich lasów. Pokazuje, że ochrona środowiska to nie moda, lecz misja pokoleń. A każdy z nas — niezależnie od funkcji — może być częścią tej misji.
Dlatego w swoim imieniu dziękuję wszystkim, którzy przez lata służyli lasom. Dziękuję tym, którzy dziś je chronią. I zachęcam młodych, by podjęli ten szlachetny trud. Bo las to nie tylko przestrzeń — to dziedzictwo, które musimy przekazać dalej.
Znaczek z tematu „Światowego Kongresu Międzynarodowego Towarzystwa Energii Słonecznej 1993”
Energia odnawialna, energia słoneczna, sektor środowiska, seminaria, warsztaty i programy edukacyjne, podstawy procesów energii słonecznej, projektowanie systemów solarnych – wszystko to uzgadniano na Światowym Dniu Kongresu 23-27 sierpnia 1993 r.w Budapeszcie.
W tym czasie odbył się również MIĘDZYNARODOWY KONKURS RYSOWANIA DLA DZIECI. Światowa Kongresowa Rada Dyrektorów postanowiła zwrócić uwagę młodych ludzi na znaczenie Słońca. Oprócz entuzjazmu uczestnicy wnieśli do naszego technicznego świata coś niezwykłego: miłość. Od Nowej Zelandii po Afrykę i od Indii po Europę pojawiły się czyste ludzkie uczucia: jedność i harmonia przyrody określa, co kochamy, cieszymy się i musimy robić. Szkoda tylko, że takie dziecięce marzenia o czystości środowiska, nie przeniosły się na ludzi odpowiedzialnych za całą przyrodę, czyli na każdego człowieka na tej ziemi.

Godło Międzynarodowego Dnia Ochrony Środowiska. Iran 1975 rok.

Światowy Dzień Środowiska (Journée mondiale de l'environnement).
Przykładowe gesty dla czystości naszego środowiska miejskiego i jak podpowiada hasło na jednym ze znaczków „Unikaj brudu, który za nami podąża i szkodzi nam”. Chronić środowisko można na wiele sposobów ale podstawową i najprostszą czynnością wykonywaną przez wszystkich na co dzień jest segregowanie odpadów, własnie to co w ostatnim okresie wprowadza się w życie.
Trzy koperty – Jedna narracja. 5 czerwca 1973 Światowy Dzień Ochrony Środowiska, ustanowiony przez ONZ.
Każda koperta przedstawia inny aspekt zagrożeń środowiskowych, ale razem tworzą spójną opowieść o tym, jak człowiek wpływa na otaczający świat — i jak może go chronić.
Stylizowana sylwetka człowieka z rozpostartymi ramionami, otoczona wieńcem, który tradycyjnie symbolizuje zwycięstwo, godność i ochronę pojawia się na wszystkich kopertach z serii „UMWELTSCHUTZ” (Ochrona środowiska).
Człowiek w centrum: sugeruje, że to właśnie człowiek jest zarówno sprawcą, jak i obrońcą środowiska.
Wieniec laurowy: może symbolizować triumf nad zagrożeniami ekologicznymi — ale też odpowiedzialność i zobowiązanie.
Znak ten można go traktować jako logo kampanii edukacyjnej z lat 70., która miała na celu zwiększenie świadomości ekologicznej w Niemczech.
charakterystyka zagrożeń dla tych trzech kopert.
- Hałas:
Źródła: transport (samochody, pociągi, samoloty), przemysł, budownictwo, imprezy masowe.
Skutki: stres, zaburzenia snu, problemy ze słuchem, negatywny wpływ na zwierzęta (np. ptaki zmieniają trasy migracji).
Zagrożenie dla środowiska: zakłócenie ekosystemów, zwłaszcza w miastach i obszarach przyrodniczych.
- Odpady
Rodzaje: komunalne, przemysłowe, niebezpieczne, elektroniczne.
Skutki: skażenie gleby i wód, emisja gazów cieplarnianych (np. metanu z wysypisk), zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt.
Zagrożenie dla środowiska: degradacja krajobrazu, mikroplastik w oceanach, toksyny w łańcuchu pokarmowym.
- Powietrze
Zanieczyszczenia: pyły zawieszone (PM2.5, PM10), tlenki azotu, siarki, ozon troposferyczny.
Skutki: choroby układu oddechowego, sercowo-naczyniowego, zmiany klimatyczne.
Zagrożenie dla środowiska: kwaśne deszcze, smog, zmniejszenie bioróżnorodności.



Pokojowe wykorzystanie energii atomowej można zastosować w wielu dziedzinach życia:
- do wytwarzania energii elektrycznej a mocno zmniejszy się szkodliwości emisji rozprzestrzeniających się z elektrowni węglowych;
- wyniku reakcji jądrowych otrzymuje się izotopy, mające liczne zastosowania: głównie w technice, medycynie, biologii, fizyce. Są wykorzystywane m. in. do zwalczania nowotworów, wykrywania wad materiałów, pomiarów grubości;
- izotopy promieniotwórcze to także radiografia. Jest stosowana przede wszystkim w metalurgii, przemyśle maszynowym, stoczniowym, lotniczym i chemicznym. Bomby kobaltowe i cezowe są stosowane w medycynie do celów diagnostycznych (wykrywanie uszkodzeń kości) i w leczeniu nowotworów;
- energię jądrową, która powstaje w wyniku naturalnego rozpadu promieniotwórczego pierwiastka można wykorzystać również dla celów medycznych, a nawet w walce z nowotworami;
- wykorzystanie reakcji jądrowych dla utrwalania żywności. Zapobiega to niekorzystnym, z punktu widzenia przydatności do konsumpcji zmianom. Napromieniowanie żywności nie zmienia też wartości odżywczej jej składników;
- energia jądrowa jest wyzwalana w reaktorze jądrowym, głównie w postaci ciepła i wykorzystywana albo bezpośrednio do ogrzewania albo przetwarzana na energię mechaniczną lub elektryczną, jak np. na statkach i okrętach z napędem jądrowym;
- wykorzystanie energii jądrowej do napędu samolotu.

10 lipca roku 1962 o godzinie 3:00 czasu lokalnego na spokojnym odcinku pustyni Nevada w pobliżu Las Vegas wybuchła bomba atomowa. Ziemia się zatrzęsła i wybrzuszyła w niebo prawie na 3,5 m, a następnie eksplodowała w wybuchu, który wyrzucił ponad 12 milionów ton ziemi. Powstała chmura pyłu wzniosła się na wysokość 11 km.
Amerykański znaczek okolicznościowy z 1955 roku nawiązujący do programu Atomy dla pokoju. Znaczek został wydany na cześć przemówienia prezydenta Dwighta D. Eisenhowera do Organizacji Narodów Zjednoczonych w grudniu 1953 roku. Przemówienie, zatytułowane „Atomy dla pokoju”, przedstawiło wizję Eisenhowera wykorzystania energii jądrowej dla pokoju, a nie zniszczenia. Świat był świadkiem zniszczenia Hiroszimy i Nagasaki w Japonii przez bombę atomową, mniej niż dziesięć lat wcześniej. Przemówienie Eisenhowera pomogło złagodzić obawy przed wojną atomową, nawet we wczesnych latach zimnej wojny.
Na obramowaniu znaczka znajduje się jedna z bardziej znanych linijek z przemówienia Eisenhowera: „... aby znaleźć sposób, w jaki ... Wynalazczość człowieka powinna... być... poświęcony Jego życiu”.

Unikalny dokument z epoki, łączący tematykę naukową, pokojową i artystyczną.
Kartka okolicznościowa: „L’Atome pour la Paix” ” („Atom dla pokoju”) – Genewa 1955
Data: 17 sierpnia 1955
Miejsce: Palais des Nations, Genewa, Szwajcaria
Wydarzenie: Pierwsza międzynarodowa konferencja poświęcona pokojowemu wykorzystaniu energii atomowej.
Widok Pałacu Narodów w Genewie, siedziby konferencji, z medalikowym portretem Alberta Einsteina – symbolicznie ujętego jako „Ojciec energii atomowej”.
Kartka upamiętnia przełomowe wydarzenie: pierwszą globalną próbę zdefiniowania pokojowego potencjału energii atomowej po doświadczeniach II wojny światowej i bombie atomowej. Obecność Einsteina – choć nieobecnego fizycznie – nadaje kartce wymiar etyczny i refleksyjny, przypominając o jego późniejszym zaangażowaniu w ruchy pokojowe.
Znaczki pocztowe wydane przez Republikę Wietnamu (Việt-Nam Cộng-Hòa), poświęcone pokojowemu wykorzystaniu energii atomowej:
Seria: NGUYÊN TỬ DÙNG VÀO HOÀ BÌNH – „Energia atomowa dla pokoju”
Każdy ze znaczków przedstawia ten sam motyw: stylizowany reaktor jądrowy otoczony pierścieniem ochronnym oraz symbol atomu w lewym dolnym rogu. Kompozycja jest techniczna, precyzyjna, a zarazem symboliczna — ukazuje naukę jako narzędzie rozwoju, nie destrukcji.
Symbolika i kontekst
Tekst „NGUYÊN TỬ DÙNG VÀO HOÀ BÌNH” – wyraźne przesłanie: nauka w służbie pokoju.
Motyw reaktora – nie jako broń, lecz jako źródło energii, badań i postępu.
Symbol atomu – uniwersalny znak nauki, wpisany w kontekst narodowy.
„Od atomu do empatii” to nie tylko poetycka fraza, ale też konceptualny most między technologią a troską, między nauką a sercem.
Atom jako metafora równowagi między nauką a naturą.
Pokojowe wykorzystanie energii atomowej — hasło „NGUYÊN TỬ DÙNG VÀO HOÀ BÌNH” samo w sobie niesie ładunek etyczny i empatyczny. To nie technokratyczna propaganda, lecz wizja nauki w służbie pokoju, życia i harmonii.
Forma graficzna — centralny reaktor otoczony pierścieniem może być interpretowany jako „serce technologii”, a symbol atomu jako „pulsujący rytm współczesnej cywilizacji”.
Poniżej piękne zestawy znaczków różnych krajów Europy, które w swojej treści zawierają aktualny przekaz na dzień dzisiejszy, a mianowicie „Jedność”.
Państwa, które podpisały Traktaty rzymskie 25 marca 1957 roku (Belgia, Francja, Republika Federalna Niemiec, Włochy, Luksemburg i Holandia) czyli Traktat ustanawiający Europejską Wspólnotę Gospodarczą (EWG) oraz Traktat ustanawiający Europejską Wspólnotę Energii Atomowej (EWEA lub Euratom). były też państwami, które zainicjowały regularne emisje znaczków z serii EUROPA.
Arkusik Słowenii z 2006 roku działa jak filatelistyczna lupa, przez którą zaglądamy w głąb historii serii Europa CEPT — historii opowiadanej nie słowami, lecz symbolami. W powiększeniu pojawiają się motywy, które przez dekady budowały wizualną tożsamość europejskiej wspólnoty: kwiat o 22 płatkach, w którym każdy płatek był jednym państwem, a całość — obietnicą, że różnorodność może tworzyć harmonię; krzyż z liter „U”, splecionych w znak „United”, z literami CEPT w centrum, jakby jedność była konstrukcją zbudowaną z ludzkich dłoni; koło zębate z 19 szprychami, gdzie każdy ząb był osobnym głosem, a jednak wszystkie poruszały się w jednym rytmie.
Lupa na arkusiku nie tylko powiększa dawne znaczki — ona odsłania sens, który w nich dojrzewał: że Europa była projektowana jak mechanizm, jak kwiat, jak krzyż z liter, jak dialog między państwami. Każdy symbol to inny sposób opowiedzenia tej samej prawdy: że wspólnota nie rodzi się z siły, lecz z połączenia.
Kiedy patrzymy na ten arkusik, widzimy nie tylko cztery znaczki. Widzimy cztery szkła powiększające, które unoszą się nad historią Europy jak ciche, cierpliwe oczy pamięci. Każde z nich przybliża inny fragment opowieści, ale wszystkie mówią o tym samym: o pragnieniu jedności, które przez pięćdziesiąt lat było rysowane linią, kolorem, symbolem.
Ten arkusik jest więc nie tyle jubileuszem, ile ikoną pamięci. Przypomina, że jedność nie jest dana raz na zawsze — trzeba ją stale powiększać, jak obraz pod lupą, aby nie umknęła w codziennym zgiełku.

Znaczki Europa CEPT to wyjątkowa seria filatelistyczna, która od 1956 roku łączy kraje europejskie we wspólnym projekcie kulturowym i symbolicznym. Wydawane corocznie przez państwa członkowskie CEPT (a później PostEurop), znaczki te celebrują wspólne wartości, dziedzictwo i aspiracje Europy — od pokoju i współpracy po sztukę, naukę i ochronę środowiska.
Każdy rocznik ma wspólny temat, a często także jednolity projekt graficzny lub motyw przewodni, co czyni tę serię nie tylko atrakcyjną kolekcjonersko, ale i głęboko znaczącą kulturowo. Znaczki Europa są jak telegramy nadziei i jedności, wysyłane z każdego zakątka kontynentu.
Znaczki Europa CEPT były wydawane do 1992 roku.
Od 1993 roku seria jest kontynuowana już pod nazwą EUROPA, ale pod auspicjami organizacji PostEurop, a nie CEPT.
Lata 1960–1992 – na znaczkach widniało logo CEPT.
Od 1993 – odpowiedzialność przejęło PostEurop, a nazwa serii to po prostu EUROPA
Komplet znaczków Europa CEPT z 1968 roku to wyjątkowa emisja filatelistyczna, która symbolicznie wyrażała ideę jedności i współpracy europejskiej. Wspólnym motywem wszystkich znaczków był klucz z logo CEPT na uchwycie, zaprojektowany przez szwajcarskiego grafika Hansa Schwarzenbacha. Ten klucz miał być metaforycznym „kluczem do drzwi zjednoczonej Europy”
Zestaw CEPT 1968 jest jak garść kluczy znalezionych na progu kontynentu. Każdy kraj trzyma swój — inny w kolorze, inny w wartości — a jednak wszystkie mają ten sam kształt, jakby wyrastały z jednego źródła.
To nie są klucze do zamków, lecz do pamięci. Otwierają drzwi, które Europa próbowała uchylić pośród niepewności: drzwi współpracy, drzwi rozmowy, drzwi nadziei, że różne języki mogą brzmieć jak jeden chór.
Wspólny motyw klucza przypomina, że jedność nie jest darem, lecz ćwiczeniem. Każdy znaczek jest małą lekcją: że wspólnota zaczyna się od gestu wyciągniętej dłoni, a nie od podobieństwa.
Patrząc na cały komplet, widzimy nie zbiór walorów, lecz mapę pragnienia. Mapę Europy, która w 1968 roku próbowała nauczyć się otwierać, a nie zamykać.
I może właśnie dlatego te klucze wciąż działają — nie w zamkach polityki, lecz w drzwiach serca, które pamięta, że jedność jest zawsze drogą, nigdy stanem.






















Kwiaty symbolizują piękno, różnorodność i jedność Europy. Na przykład, emisja z 1964 roku przedstawiała stylizowany kwiat z 22 płatkami, które reprezentowały ówczesne państwa członkowskie CEPT (Konferencji Europejskiej Administracji Pocztowych i Telekomunikacyjnych). Motyw kwiatów jest często używany w filatelistyce jako uniwersalny symbol harmonii i współpracy.
Znaczki tej emisji mają rozpoznawalny wśród filatelistów dizajn kwiata, będący projektem francuskiego grafika (Georges Bétemps).
Każdy płatek reprezentował państwa członkowskie CEPT, co podkreślało ideę wspólnoty i solidarności. Ten projekt stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych motywów w historii serii EUROPA i jest ceniony przez filatelistów za swoją prostotę i głęboką symbolikę.
Kwiat ma 22 płatki, symbolizujące 22 zrzeszonych w CEPT krajów, oraz litery (logo) CEPT w środku.
Odmienną szatę graficzną posiadały znaczki z Liechtensteinu oraz San Marino.
Skrót CEPT pochodzi od francuskiej nazwy Conférence européenne des administrations des postes et des télécommunications (Europejska Konferencja Administracji Poczty i Telekomunikacji). CEPT została utworzona w 1959 roku przez 19 państw członkowskich, jako organizacja zrzeszająca firmy mające monopol na działalność telekomunikacyjną i pocztową na terenie tych krajów.



Inny zestaw 19 kompletnych emisji EUROPA CEPT (kompletne serie bądź znaczki pojedyncze, również na kopertach FDC) z wszystkich 19 krajów partycypujących, wydanych synchronicznie w 1963 roku.
Znaczki tej emisji mają rozpoznawalny wśród filatelistów dizajn krzyża, będący projektem norweskiego grafika (Arne Holm).
Krzyż był zbudowany z przecinających się literek „U" (od angielskiego słowa „United" - „Zjednoczeni", czy „Zunifikowani"), z literami CEPT w środku.
Odmienną szatę graficzną posiadały znaczki z Liechtensteinu, Monako, Portugalii, San Marino oraz Hiszpanii.
Emisja EUROPA
Państwa, które podpisały Traktaty rzymskie 25 marca 1957 roku (Belgia, Francja, Republika Federalna Niemiec, Włochy, Luksemburg i Holandia) były też państwami, które zainicjowały regularne emisje znaczków z serii EUROPA.
Pierwsza emisja nastąpiła 15 września 1956 roku.
CEPT
Skrót CEPT pochodzi od francuskiej nazwy Conférence européenne des administrations des postes et des télécommunications (Europejska Konferencja Administracji Poczty i Telekomunikacji). CEPT została utworzona w 1959 roku przez 19 państw członkowskich, jako organizacja zrzeszająca firmy mające monopol na działalność telekomunikacyjną i pocztową na terenie tych krajów. Wraz z demonopolizacją rynku telekomunikacyjnego, firmy te założyły własne organizacje, a w CEPT zaczęły aktywnie działać urzędy regulujące rynek telekomunikacyjny i pocztowy w krajach członkowskich. Obecnie CEPT zrzesza 48 państw, w tym Polskę.
Seria znaczków „Europa” – Jedność w różnorodności.
Opis ogólny: Prezentowana seria znaczków należy do emisji „Europa”, realizowanej corocznie przez państwa członkowskie PostEurop. Celem emisji jest ukazanie wspólnych wartości, kultury i historii Europy poprzez różnorodne interpretacje wspólnego tematu. Znaczki pochodzą z 19 krajów: Belgii, Szwajcarii, Monako, Hiszpanii, Liechtensteinu, Islandii, Finlandii, Holandii, Luksemburga, Norwegii, Grecji, Francji, Włoch, Cypru, Irlandii, San Marino, Portugalii, Niemiec i Austrii.
Motyw przewodni: W serii można dostrzec subtelny motyw krzyża, który wyłania się z układu graficznego znaczków. Krzyż ten nie jest przedstawiony dosłownie, lecz powstaje poprzez kompozycję linii, kolorów i centralnych elementów. Symbol ten może być interpretowany jako:
- Znak jedności europejskiej – punkt przecięcia kultur, tradycji i wartości.
- Odniesienie do dziedzictwa chrześcijańskiego – wspólne korzenie religijne wielu narodów Europy.
- Symbol pokoju i współpracy – miejsce spotkania i dialogu między narodami.
Walory artystyczne: Każdy znaczek odzwierciedla indywidualny styl narodowy, łącząc elementy typowe dla danego kraju z ogólnym tematem serii. Wśród przedstawień znajdują się symbole narodowe, postacie historyczne, motywy architektoniczne oraz abstrakcyjne formy.
Nominały i technika druku: Nominały znaczków wahają się od 0,25 do 200 jednostek walutowych, zależnie od kraju emisji. Techniki druku obejmują offset, staloryt oraz druk kombinowany, co podkreśla różnorodność i kunszt wykonania.
Znaczenie kolekcjonerskie: Seria „Europa” cieszy się dużym uznaniem wśród filatelistów na całym świecie. Obecność motywu krzyża nadaje jej dodatkowy wymiar symboliczny, czyniąc ją nie tylko estetyczną, ale również refleksyjną. To doskonały przykład, jak filatelistyka może łączyć sztukę z przesłaniem kulturowym.










Europa, rozdarta przez wojny, zaczęła mówić językiem znaczków — cichych telegramów nadziei, które przekraczały granice. Seria Europa CEPT nie była tylko filatelistyczną inicjatywą, lecz duchowym alfabetem wspólnoty. Każdy rok przynosił nowy znak, a każdy znak był jak liturgia pamięci.
Rok 1960 to narodziny ruchu. Na znaczkach pojawiło się koło zębate — 19 szprych splecionych w jedność. Nie był to mechaniczny symbol, lecz obraz wspólnej drogi. Koło toczy się, łączy, niesie. W jego centrum nie ma jednej władzy, lecz wspólna oś — Europa jako wspólnota równych, gotowych do współdziałania. Koło nie zna granic, zna rytm. To znak, że Europa ruszyła — nie jako imperium, lecz jako pielgrzymka narodów ku pokojowi.
Rok 1963 przyniósł krzyż CEPT — cztery litery w czterech kwadrantach, wpisane w geometryczną ramę. To już nie ruch, lecz punkt spotkania. Krzyż nie dzieli, lecz przecina ścieżki, tworzy centrum. Europa zatrzymuje się, by spojrzeć sobie w oczy. To znak równowagi, wspólnego rdzenia, gdzie różnorodność nie jest zagrożeniem, lecz siłą.
Rok 1964 zakwitł kwiatem z 22 płatkami. Każdy płatek to jedno państwo, splecione w harmonii. Kwiat nie potrzebuje ram — rośnie, oddycha, promieniuje. To znak, że wspólnota nie tylko się porusza i spotyka, ale też rozkwita. Europa staje się ogrodem, w którym różnorodność jest pięknem, a CEPT — sercem w centrum kwiatu.
Koło, Krzyż i Kwiat — trzy znaki, trzy etapy, jedna opowieść. Europa jako droga, jako miejsce spotkania, jako przestrzeń wzrostu. Znaczki nie tylko dokumentują historię — one ją tworzą. Są jak modlitwa w kolorze, jak telegramy z wyobraźni, które mówią: jesteśmy razem, choć różni.
20 kwietnia 1959 r. Stany Zjednoczone; (Waszyngton) wydały znaczek o nominale 8 centów: Pokój na świecie poprzez światowy handel.
Znaczek "World Peace Through World Trade" został wydany w związku z XVII Kongresem Międzynarodowej Izby Handlowej, który odbył się w Waszyngtonie w dniach 19-25 kwietnia 1959 roku. Międzynarodowa Izba Handlowa jest największą organizacją biznesową na świecie i została założona w 1919 roku, aby służyć światowemu biznesowi poprzez promowanie handlu i inwestycji, otwartych rynków towarów i usług oraz swobodnego przepływu kapitału. Na znaczku widnieje wizerunek kuli ziemskiej i liścia laurowego.
Znaczek podkreśla cel, jakim jest pokój poprzez handel. Tematem przewodnim Kongresu była "odpowiedzialność" – za przedsiębiorstwa i rządy za stosowanie zdrowych, etycznych praktyk, a za narody za przełamywanie barier w handlu.
W 1939 roku, kiedy Europa znajdowała się na krawędzi kolejnej wojny światowej, grupa stowarzyszeń biznesowych i handlowych utworzyła pierwsze World Trade Center, którego celem było promowanie pokoju na świecie poprzez handel światowy. Choć był to tylko tymczasowy pawilon na Wystawie Światowej w Nowym Jorku w 1939 roku, idea neutralnego miejsca, w którym światowi liderzy biznesu mogliby spotykać się, aby wymieniać się pomysłami i produktami, zaowocowała stałym World Trade Center na dolnym Manhattanie.
Pamiętajmy, że to było w latach 30. i tak naprawdę nie było zbyt wielu międzynarodowych instytucji.
Jak można mówić o pokoju, jeśli wzrasta produkcja, sprzedaż i handel bronią?.

Znaczki upamiętniające „ONZ w kierunku rozbrojenia”, wydane w 1967 roku, z logo ONZ, z ciekawą rezolucją Zgromadzenia Ogólnego ONZ. „Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny", Izajasz w swoim proroctwie tak właśnie mówi (Iz 2,4). Na znaczkach sa fragmenty tego proroctwa, ale jakże jest to wymowne i może właśnie teraz jest taka potrzeba, by każdy wziął sobie do serca słowa Izajasza, gdyż na Sądzie Ostatecznym, każdy indywidualnie będzie rozliczany ze swego postępowania czy decyzji.

Mówiąc o pokoju nie da się nie mówić o przygotowaniach do obrony tego pokoju. A mamy taką możliwość bo jesteśmy członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego inaczej Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego, zwyczajowo NATO.
Głównym celem Sojuszu jest zagwarantowanie – środkami politycznymi i militarnymi – wolności i bezpieczeństwa wszystkim państwom członkowskim.
Zgodnie z traktatem waszyngtońskim każde państwo członkowskie zobowiązuje się przyczyniać do rozwoju pokojowych i przyjaznych stosunków międzynarodowych oraz dbać o zachowanie bezpieczeństwa własnego, oraz innych członków sojuszu i wzmacniać swoje siły zbrojne.

Medal, który przypomina o jednym z największych wydarzeń dekady 1991 – 2000.
Rewers medalu przedstawia postać żołnierza Wojska Polskiego oraz kompozycję naszego godła i logo NATO. Napisy to daty ramowe dekady 1991 – 2000 oraz nazwa emisji – „Wstąpienie do NATO”.
Na awersie medalu znajduje się artystyczne połączenie kilku elementów: godła z przenikającymi się konturami polskich granic, współczesnych i tych z okresu międzywojennego oraz dziesięć 10-tek. Inskrypcja „10 Dekad Niepodległości”, będąca nazwą kolekcji, dopełnia i zamyka całą kompozycję.
Przyjęcie Polski do NATO miało – oprócz militarnego - także ogromne znaczenie psychologiczne. Przez lata Pakt Północnoatlantycki był przedstawiany jako potencjalny agresor i stanowił przeciwieństwo Układu Warszawskiego, zrzeszającego państwa będące satelitami ZSRR.
Powstanie NATO jest konsekwencją sytuacji na scenie międzynarodowej po zakończeniu II wojny światowej i podziału świata na dwa obozy polityczne. Dla USA i państw Zachodu było oczywiste, że pokój na świecie można utrzymać wyłącznie dysponując odpowiednimi siłami mogącymi zmusić ZSRR do głębokiej refleksji, zanim zacznie działania wojenne.
Należało stworzyć siły zbrojne będące w stanie powstrzymać ewentualne uderzenie, a przede wszystkim zapobiec nuklearnej zagładzie. Zgodnie ze starą rzymską maksymą: Si vis pacem, para bellum – jeśli chcesz pokoju, gotuj się do wojny.
Słowa Izajasza są częstym motywem na różnego rodzaju walorach. Poniżej moneta, która również ma przesłanie, że wojna nie służy niczemu dobremu. O przekuwaniu mieczy na lemiesze mówi jedna z monet. Co prawda komplet składa się z 3 monet z serii 70. lat zwycięstwa, ale myślę, że zestaw można w tym miejscu pokazać cały, zwłaszcza, że mają wspólny awers:
Powyżej, wzdłuż krawędzi monety, napis „БАНК РОССИИ”, poniżej rok bicia „2015”, po lewej gałązka oliwna, po prawej dąb, obie gałązki częściowo zachodzą na środkową wstawkę. W środku nominał „10” pod nim napis „РУБЛЕЙ”, wewnątrz cyfry „0” napisy „10” i widoczne są naprzemiennie przy przechylaniu monety. Nad rokiem monogram mennicy СПМД (Bank Centralny Federacji Rosyjskiej).

Zestaw składa się z monet:
10 rubli 2015 - Rzeźba Miecze na Lemiesze
10 rubli 2015 - Pomnik Wyzwoliciela w Berlinie
10 rubli 2015 - Order Wojny Ojczyżnianej
Nazwa: koniec II Wojny Światowej
Materiał: Bimetal (mosiężny pierścień i dysk ze stopu miedzi i niklu)
Stempel: zwykły
Średnica: 27 mm
Grubość: 2,1 mm
Masa: 8,4 g
Rok emisji: 2015
Nakład: 5.000.000 sztuk
Producent: Mennica Rosyjska
Emitent: Mennica Rosyjska
Rewersy poszczególnych monet:
10 rubli - Rzeźba Miecze na Lemiesze: W centrum dysku - wizerunek rzeźby E.S. Vuchetich „Przekuwajmy miecze na lemiesze”, po lewej - zarys kuli ziemskiej, wzdłuż krawędzi pierścienia - wieniec laurowy, u góry napis: „70 LAT”. Pomnik przedstawia rękę mężczyzny mocno trzymajacego młot, który jest gotowy ponownie w wielkim stylu spaść na skraj groźnej, ale już niepotrzebnej broni. A sam miecz nie wygląda jak on sam: jest wygięty po łuku i wyraźnie zamienia się w narzędzie pracy.

10 rubli - Pomnik Wyzwoliciela w Berlinie: „Wojownik-Wyzwoliciel” to nazwa pomnika radzieckiego żołnierza stojącego na fragmentach faszystowskiej swastyki z wysoko uniesioną głową. Jedną ręką trzyma uratowaną dziewczynę, która z ufnością przywarła do jego piersi, a w drugiej ręce - miecz. Pomnik wzniesiono w berlińskim parku Treptow na cześć zwycięstwa nad faszystowskimi najeźdźcami. Waży 70 ton, jego wysokość - 12 metrów.
Ale szkic pomnika był nieco inny. Początkowo rzeźbiarz planował umieścić karabin maszynowy w ręce wojownika, ale Stalin upierał się, że to ma być miecz. W rezultacie zostało to zrobione, jak chciał lider. Miecz, który trzyma w ręce wojownik -wyzwoliciel, kojarzy się z dwoma innymi zabytkami. Są to „ojczyzna” w Wołgogradzie i „tył frontu” w Magnitogorsku. Oznacza to, że wszystkie figury przedstawione na tych trzech pomnikach 10 rublowych mają ten sam miecz, a mają one przesłanie „biada temu, który zmusi naszego bohatera, aby go ponownie wydobył”.
Bo całe założenie to nie tylko pomnik, ale przede wszystkim cmentarz, na którym spoczywają prochy 7 tysięcy żołnierzy radzieckich, którzy polegli podczas szturmu na Berlin.

10 rubli - Order Wojny Ojczyżnianej: Odznaka orderu przedstawia pięcioramienną, emaliowaną na kolor czerwony gwiazdę, która nałożona jest na drugą gwiazdę wykonaną w formie złotych pęków promieni, tak, że ramiona dolnej gwiazdy znajdują się między ramionami górnej. Odznaka jest jednostronna. W centrum gwiazdy znajduje się okrągła złota tarcza pokryta czerwoną emalią, na której nałożony jest złoty sierp i młot. Tarcza okolona jest biało emaliowaną obwódką z napisem: ОТЕЧЕСТВЕННАЯ ВОЙНА ( „Wojna Ojczyźniana”) i małą gwiazdką. Spoza tarczy wystają skrzyżowane na tle złotych promieni, oksydowane na ciemny kolor karabin z bagnetem oraz szabla. Odznaka orderu II stopnia jest identyczna jak I stopnia, z tym że emaliowana, złocona gwiazda jest nałożona na srebrną promienistą gwiazdę. Średnica między końcami przeciwległych ramion dolnej i górnej gwiazdy wynosi 45 mm, średnica centralnej tarczy z napisem – 22 mm.
Radziecki order przyznawany weteranom II Wojny Światowej. Odznaczani nim byli również cudzoziemcy, w tym żołnierze Ludowego Wojska Polskiego i piloci francuskiego pułku Normandie-Niemen walczącego na froncie wschodnim. Orderem tym jednak odznaczono także niektórych dowódców alianckich walczących na froncie afrykańskim i zachodnim.Oprócz żołnierzy, Orderem Wojny Ojczyźnianej nagradzano także osoby pracujące na rzecz frontu na tyłach, m.in. konstruktorów broni. Odznaczono nim również niektóre jednostki wojskowe, zakłady przemysłowe oraz gazety.
Order posiadał dwa stopnie i był nadawany przez Prezydium Rady Najwyższej ZSRR. Był to pierwszy radziecki order dzielony na stopnie. Był to także aż do 1977 roku jedyny radziecki order, który po śmierci odznaczonego mogła zatrzymać rodzina, zamiast zwracać go państwu.

Nawiązując do powyższej monety „Przekuwajmy miecze na lemiesze”, na kartce z wizerunkiem mężczyzny z młotem i mieczem Organizacja Narodów Zjednoczonych wydała znaczki.
Sekretarz Generalny ONZ Javier Perez de Cuellar w 1986 roku tak mówił „Międzynarodowy Rok Pokoju jest okazją dla państw członkowskich do uhonorowania zasad Karty Narodów Zjednoczonych i poszukiwania sposobów osiągnięcia trwałego pokoju wśród wszystkich narodów”
Znaczki wydane przez ONZ w Genewie, Wiedniu i Nowym Jorku na okoliczność Międzynarodowego Roku Pokoju, który został ogłoszony przez ONZ na rok 1986, przedstawiają motyw pokoju.

Hasło „Przekuwajmy miecze na lemiesze” - zaczerpnięte z Księgi Izajasza - stało się uniwersalnym symbolem nadziei, transformacji i pokojowego postępu. Kontynuacja tej transformacji - od działania indywidualnego (człowiek z młotem) do wspólnotowego (światowe porozumienie na rzecz pokoju – medale).
Medale Pokoju Organizacji Narodów Zjednoczonych to medale pamiątkowe produkowane przez Organizację Narodów Zjednoczonych w celu promowania pokoju.
Trzy dekady nadziei: Pokój jako uniwersalna wartość ludzkości.
Organizacja Narodów Zjednoczonych od początku swego istnienia promowała pokój i porozumienie między narodami. W duchu tej misji, od lat 70. rozpoczęto emisję artystycznych medali pokojowych, z których każda edycja odzwierciedlała ówczesne wyzwania globalne i aspiracje wspólnoty międzynarodowej.
1974: Pokój jako światło nadziei
Pierwszy medal z serii ukazał się w 1974 roku - czasie zimnowojennych napięć, kryzysów energetycznych i wzrastającego globalnego niepokoju. Awers przedstawia wzlatującego gołębia w świetlistych promieniach, otoczonego słowem „PEACE” w pięciu językach: angielskim, francuskim, rosyjskim, hiszpańskim i chińskim. Symbolizuje on delikatną, lecz nieustającą nadzieję ludzkości na świat bez przemocy, podkreślając nadzieję i światowy zasięg przesłania.
Rewers podkreśla ten przekaz, ukazując herb ONZ w rozbłyskach promieni - jako centrum globalnej stabilizacji.
Ten projekt idealnie koresponduje z awersem z gołębiem, tworząc zamkniętą opowieść o światowym dążeniu do pokoju, zarówno symbolicznie, jak i językowo.
1979: Pokój jako wspólne działanie
Kolejna edycja pojawiła się w 1979 roku, w czasach intensywnych rozmów rozbrojeniowych i napięć na linii Wschód–Zachód. Awers medalu ukazuje trzy dłonie z różnych kierunków, chwytające gałązki oliwne - wyraźne odniesienie do potrzeby międzynarodowej współpracy - każda pochodząca z innego kierunku - trzymające gałązki oliwne, co symbolizuje różnorodne narody jednoczące się w imię pokoju. Wokół rozmieszczono napisy „PEACE” w wielu językach.
Rewers przedstawia godło ONZ oraz symboliczny gest sięgnięcia po gałązkę oliwną - jako zobowiązanie do aktywnego budowania pokoju, a nie jedynie biernego jego oczekiwania. Symboliczna dłoń sięgająca po gałązkę oliwną - gest nadziei, pojednania i aktywnego zaangażowania w proces pokojowy.
Wydany w burzliwych czasach przełomu dekad, medal ten był częścią globalnej inicjatywy na rzecz rozbrojenia i współpracy między narodami, przypominając, że pokój nie zna granic.


To zdanie — „Przekują miecze na lemiesze” stanowi jedno z najbardziej poruszających biblijnych obrazów pokoju. W kontekście zagrożenia bronią nuklearną, nabiera ono jeszcze głębszego znaczenia: jest nie tylko proroctwem, ale także duchowym wezwaniem do przemiany cywilizacji.
Znaczki z Republiki Rwandy to poruszający wizualny apel przeciwko broni nuklearnej. Zostały wydane w roku 1966.
Rok 1966 to czas intensywnych globalnych debat nad rozbrojeniem nuklearnym. Rwanda, jako młode państwo po uzyskaniu niepodległości w 1962 roku, wyraziła swój głos w tej sprawie poprzez emisję znaczków o silnym przekazie humanitarnym. Włączenie takiego motywu do emisji pocztowej pokazuje, że nawet kraje spoza głównych osi geopolitycznych uczestniczyły w moralnym sprzeciwie wobec zagrożenia nuklearnego.
Motyw główny:
• Kobieta trzymająca dziecko — symbol niewinności, macierzyństwa i cywilnego cierpienia
• Tło: czerwone płomienie i ruiny — obraz zniszczenia, przypominający skutki bombardowań
• Nad nimi: sylwetki trzech samolotów i trzy spadające bomby — bezpośrednie odniesienie do zagrożenia nuklearnego
• Biały znak pokoju — kontrastujący z przemocą, jako wezwanie do ratunku i nadziei.
Broń nuklearna niesie ze sobą zagrożenia o skali globalnej — zarówno natychmiastowe, jak i długofalowe, obejmujące zdrowie, środowisko, geopolitykę i przyszłość cywilizacji.
Natychmiastowe skutki wybuchu:
• Fala uderzeniowa niszczy budynki i infrastrukturę w promieniu wielu kilometrów
• Promieniowanie jonizujące powoduje śmierć, oparzenia i chorobę popromienną
• Wysoka temperatura wywołuje pożary i topienie materiałów.
Długoterminowe konsekwencje:
• Skażenie radioaktywne gleby, wody i powietrza — utrzymujące się przez dekady
• Zwiększone ryzyko nowotworów, wad genetycznych i chorób układu krążenia
• Efekt nuklearnej zimy — pyły w atmosferze mogą obniżyć temperaturę globalną, prowadząc do klęski głodu.
Obecnie dziewięć państw posiada broń nuklearną, a większość z nich modernizuje swoje arsenały. Traktaty takie jak START czy NPT są coraz mniej skuteczne w ograniczaniu ryzyka. Broń nuklearna może zostać użyta nie tylko w wojnie, ale także jako narzędzie szantażu.
Broń nuklearna nie rozróżnia między żołnierzem a cywilem — jej użycie jest sprzeczne z zasadami humanitaryzmu. Wybuch w dużym mieście mógłby zabić setki tysięcy ludzi w ciągu minut. Wojna nuklearna mogłaby zakończyć cywilizację, jaką znamy.
W zestawieniu z obrazem znaczków z Rwandy — kobieta z dzieckiem wśród ruin, bomby spadające z nieba, znak pokoju - ten werset staje się duchowym kontrapunktem. To jakby telegram proroka Izajasza do świata po katastrofie, przypomnienie, że nawet wśród płomieni istnieje możliwość przemiany, staje się nadawcą „telegramu pokoju” — głosu sprzed wieków, który odpowiada na współczesne zagrożenie nuklearne.
1981: Pokój jako wspólnota ludzkości.
Medal z tej serii, datowany na 1981 rok, został wydany u schyłku dekady kryzysów, w której dojrzewały idee solidarności i globalnej odpowiedzialności. Awers przedstawia stylizowane postaci ludzkie z gałązkami oliwnymi, otoczone napisem „Pokój” w pięciu językach. Postacie symbolizują różne kultury i narody współtworzące świat bez konfliktów.
Rewers medalu, z klasycznym herbem ONZ oraz trójką ludzi trzymających się za ręce, to czytelny obraz idei braterstwa ponad podziałami.
Medal został wybity w okresie zimnej wojny, w ramach kampanii promującej idee pokoju, solidarności i zrozumienia ponad podziałami. Do dziś pozostaje ważnym świadectwem aspiracji społeczności międzynarodowej do budowania trwałego pokoju, przypominając o wspólnej odpowiedzialności narodów za świat bez konfliktów.
Medale te nie tylko stanowią cenne przedmioty kolekcjonerskie, lecz także materialne świadectwo ewolucji myślenia o pokoju: od nadziei jednostek, przez wspólne działanie społeczności, po globalną solidarność. Ich przesłanie, choć zakorzenione w przeszłości, pozostaje dziś wciąż aktualne.
Ale to się chyba nie udało.
Porównanie współczesnych „wojen w dobrej sprawie” z biblijnym podejściem do wojny i sprawiedliwości pokazuje, jak bardzo zmieniły się nasze sposoby myślenia — ale też jak wiele wciąż czerpiemy z dawnych idei. Niektóre państwa i organizacje próbują uzasadniać interwencje zbrojne jako działania na rzecz pokoju, sprawiedliwości czy ochrony praw człowieka. Dziś próbuje się „naprawiać świat” przez konflikty zbrojne.
Biblia przedstawia wojny nie jako sposób na „naprawianie świata” w ludzkim rozumieniu, lecz jako działania podejmowane przez Pana Boga w określonych momentach historii, by chronić swój lud lub ukarać zło. W Starym Testamencie Pan Bóg czasami sam występował jako wojownik (np. przeciw Egipcjanom), a innym razem upoważniał Izraelitów do walki z narodami, które dopuszczały się skrajnej niegodziwości, jak Kananejczycy.
Jednak te wojny miały trzy kluczowe cechy:
To Pan Bóg decydował, kto i kiedy ma walczyć – ludzie nie mogli działać na własną rękę.
Wojna była ostatecznością, często poprzedzoną ofertą pokoju.
Pan Bóg nie cieszył się ze śmierci ludzi, nawet niegodziwych – Jego celem było przywrócenie sprawiedliwości, nie zemsta.
W Nowym Testamencie podejście się zmienia – Pan Jezus naucza o miłości do nieprzyjaciół i przebaczeniu. Zamiast wojny, głównym narzędziem przemiany świata staje się Ewangelia i osobista przemiana serca.
Jan Paweł II podkreślał, że Pan Jezus przyniósł pokój, który zaczyna się od przemiany serca i relacji międzyludzkich. Cytował proroków, którzy zapowiadali czas, gdy „miecze przekują na lemiesze” – czyli narzędzia wojny zamienią się w narzędzia życia.
1. Biblijna sprawiedliwość a współczesne interwencje
W Biblii sprawiedliwość to nie tylko przestrzeganie prawa, ale oddawanie każdemu tego, co mu się należy – zarówno Panu Bogu, jak i ludziom. Prorocy nawoływali do ochrony uciśnionych, sierot i wdów, a Pan Jezus podkreślał, że prawdziwa sprawiedliwość zaczyna się w sercu (Mt 5,20).
Współczesne interwencje zbrojne często odwołują się do tych samych wartości – ochrony słabych, przywracania porządku, walki z niesprawiedliwością. Ale Biblia ostrzega też przed pozorną sprawiedliwością, która nie idzie w parze z pokorą i miłością.
2. Wojna sprawiedliwa – idea i krytyka
Kościół katolicki przez wieki rozwijał koncepcję tzw. wojny sprawiedliwej – czyli takiej, która spełnia określone warunki moralne: obrona przed agresją, ostatnia możliwość, proporcjonalność środków. Jednak Jan Paweł II i Sobór Watykański II coraz mocniej podkreślali, że pokój nie może być budowany na przemocy, a chrześcijanin powinien być „twórcą pokoju”, nie wojownikiem.
3. Społeczne reakcje
Współczesne społeczeństwa coraz częściej kwestionują moralność interwencji zbrojnych. Protesty przeciw wojnie w Iraku, Iranie, Ukrainie, krytyka działań w Libii czy Afganistanie pokazują, że ludzie nie dają się łatwo przekonać do „wojny w imię dobra”. Zamiast tego rośnie poparcie dla działań pokojowych, dyplomacji i pomocy humanitarnej.
To wszystko prowadzi do ważnego pytania: czy można dziś „naprawiać świat” bez przemocy? Biblia sugeruje, że tak – ale wymaga to odwagi, cierpliwości i głębokiej przemiany serca.
I to właśnie przekazuje poniższy medal – nie jako trofeum, ale jako znak – może stać się cichym przypomnieniem, że Ewangelia nie przegrała. Wciąż inspiruje, wciąż porusza, wciąż stawia pytania.
Medal 2000 Lat Chrześcijaństwa - Projekt Robert Kotowicz, Brąz srebrzony.
Polska, 1999 roku, jako część duchowego przygotowania do wielkiego jubileuszu 2000 roku.
Medal lekko wypukły, w formie misy.
Wymiary: średnica 6 cm.
Nakład - 200 egz. (Mennica Państwowa S.A.),
Awers: Przedstawienie sceny Narodzenia Pana Jezusa. W centrum widoczna Święta Rodzina – Maryja, Józef i Dzieciątko Jezus w żłóbku. Towarzyszą im zwierzęta – wół i baranek, symbolizujące pokorę i ofiarę. Nad stajenką unosi się Gwiazda Betlejemska, symbol boskiego prowadzenia. Całość otoczona jest delikatnym wieńcem i napisem upamiętniającym jubileusz.
Rewers: Symboliczna kompozycja dwóch ryb zwróconych w przeciwnych kierunkach, wpisanych w koła. Motyw ichtys – dawny znak rozpoznawczy pierwszych chrześcijan – odwołuje się do greckiego akronimu „ΙΧΘΥΣ” (Jezus Chrystus, Syn Boży, Zbawiciel).
Obrzeże medalu zdobi finezyjne perełkowanie.
Medal, choć wykonany z metalu, niesie przekaz dużo trwalszy niż brąz – przypomina o pierwotnym przesłaniu Pana Jezusa: miłości, przebaczeniu i nadziei. Dwa tysiące lat później nadal patrzymy na świat, w którym toczą się wojny, rodzi się nienawiść, ludzie dzielą się ze względu na narodowość, religię czy poglądy. I właśnie dlatego ten medal – i przesłanie, które przedstawia – nie traci na aktualności. Wręcz przeciwnie.
Można by powiedzieć, że to rodzaj cichego oskarżenia: skoro znamy to przesłanie tak długo, dlaczego wciąż nie potrafimy żyć według niego? A może raczej to zaproszenie – do przemiany, do zaczynania od siebie. Bo choć świat nie zmienia się z dnia na dzień, to każde serce zdolne do przebaczenia jest już maleńkim zwycięstwem miłości nad nienawiścią.
Taki medal – nie jako trofeum, ale jako znak – może stać się cichym przypomnieniem, że Ewangelia nie przegrała. Wciąż inspiruje, wciąż porusza, wciąż stawia pytania.
Ale kilka lat wcześniej bo w roku 1980.11.21. zapadła Deklaracja ONZ o wychowaniu społeczeństw w duchu pokoju
Na znaczku przedstawiono symbolicznie dziewczynkę z gołąbkiem oraz emblemat ONZ.
Deklaracja o wychowaniu społeczeństw w duchu pokoju, zgłoszona przez Polskę 1978 i uchwalona na XXXIII Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ 15 XII 1978; wzywa wszystkie państwa, aby kierowały się koniecznością ustanowienia, utrzymania i umacniania trwałego pokoju, wychowania społeczeństw, a zwłaszcza młodych pokoleń, w duchu pokoju, przeciwdziałania i eliminowania nienawiści rasowej, dyskryminacji narodowej lub innej niesprawiedliwości.
Deklaracja sformułowała prawo: ,,Każdy naród i każda istota ludzka niezależnie od rasy, przekonania, języka i płci ma niezbywalne prawo do życia w pokoju. Poszanowanie tego prawa leży we wspólnym interesie całej ludzkości i jest koniecznym warunkiem rozwoju we wszystkich dziedzinach".
Deklaracja zakłada, że wychowaniem dla pokoju objęte powinny być całe społeczeństwa – młodzież, dorośli, rządzący etc. Jest ona uniwersalna, czyli dopasowana do każdego narodu i państwa, niezależnie od tego, jaki panuje w nim ustrój i jakie ideologie są reprezentacyjne. Dla deklaracji pokój jest wartością o charakterze ponadnarodowym, ponadustrojowym i ponadświatopoglądowym

Znaczki pocztowe Finlandii od dziesięcioleci są czymś więcej niż tylko nośnikiem opłaty pocztowej. Stały się symbolicznymi telegramami pamięci, które łączą historię z teraźniejszością. W ich obrazach kryje się przesłanie wolności, duchowej siły i troski o naturę — wartości, które dziś nabierają szczególnej aktualności.
• Fiński lew heraldyczny — od wieków znak narodowej tożsamości i niezłomności. W dzisiejszych czasach może być odczytywany jako wezwanie do obrony wolności, godności i prawa do samostanowienia.
• Łabędzie w locie — narodowe ptaki Finlandii, ukazane na znaczkach jako hymn wspólnoty i piękna natury. Dziś przypominają o potrzebie ochrony środowiska i o tym, że wolność jest najpełniejsza, gdy przeżywana razem.
Fiński lew heraldyczny – seria znaczków narodowych. Choć na pierwszy rzut oka heraldyczny lew z mieczem wydaje się symbolem walki i obrony, w serii fińskich znaczków jego obecność nabiera głębszego, bardziej uniwersalnego znaczenia. To nie jest figura agresji, lecz strażnik pokoju, który przypomina światu, że wolność i cisza wymagają czuwania.
Heraldyczny lew z mieczem, stojący na zakrzywionej szabli — to oficjalny herb Finlandii, używany od XVI wieku. Lew ma ramię w zbroi zamiast przedniej łapy, co nadaje mu wyjątkowy, wojowniczy charakter.
Lew jako znak siły, odwagi i niezależności. Miecz i szabla – obrona i pokonanie przeszłych zagrożeń.
Znaczki z heraldycznym lwem Finlandii są jak ciche strażnice pamięci. Na pierwszy rzut oka lew z mieczem wydaje się symbolem walki, obrony, siły. A jednak w filatelistycznym rytmie jego postawa nabiera innego znaczenia. To nie jest lew, który atakuje — to lew, który czuwa.
Miecz w jego łapie nie jest narzędziem przemocy, lecz znakiem gotowości, jak miecz anioła stojącego u bram ogrodu. Szabla pod stopą nie jest trofeum, lecz pokonana przeszłość, świadectwo, że ciemność została zatrzymana. W zieleni, czerwieni czy błękicie tła lew nie ryczy, lecz trwa — jak strażnik ciszy, jak figura wolności, która nie potrzebuje krzyku, by być obecna.
Każdy znaczek z heraldycznym lwem Finlandii można odczytać jak telegram czuwania, wysłany w świat nie po to, by grozić, lecz by przypominać.
W prostym rysunku heraldycznego lwa kryje się przesłanie większe niż granice jednego kraju. „Jesteśmy obecni, trwamy, strzeżemy ciszy i pokoju na świecie” — tak można odczytać każdy znaczek, który krążył w listach z Finlandii.
Lew nie jest tu wojownikiem, lecz strażnikiem. Miecz w jego łapie nie rani, lecz przypomina o gotowości, aby bronić pokoju. Szabla pod stopą nie jest trofeum, lecz świadectwem, że przemoc została zatrzymana. W jego postawie jest cisza, która nie jest pustką, lecz czuwaniem.
Lew jako strażnik pokoju
• Miecz w łapie nie jest narzędziem przemocy, lecz znakiem gotowości, aby bronić pokoju i sprawiedliwości.
• Szabla pod stopą symbolizuje pokonaną przeszłość — dawne zagrożenia, które zostały zatrzymane.
• Postawa lwa jest spokojna, nieruchoma — to nie wojownik w ataku, lecz strażnik, który trwa w ciszy.
Seria fińskich lwów nie jest tylko narodowym herbem przeniesionym na znaczek. To ikonografia pokoju w miniaturze: miecz, który nie rani, lecz chroni; cisza, która nie jest pustką, lecz obecnością; wolność, która nie triumfuje, lecz trwa.

 |
 |
Oszczędzanie energii elektrycznej służy podwójnemu celowi: pomaga powstrzymać globalne ocieplenie i na dłuższą metę pomaga zaoszczędzić dużo pieniędzy. Walkę z globalnym ociepleniem każdy powinien zacząć od siebie samego. W związku z tym, że ocieplenie klimatu jest to proces powolny i długotrwały, ludzie odczuwając drastyczne skutki tego ocieplenia nie utożsamiają ich z własną działalnością. Powinniśmy podjąć działania zmniejszające wielkość emisji z jednoczesną oszczędnością własnego budżetu domowego. Bardzo dużo jest porad, które spowodują zmniejszenie ocieplenia i myślę, że jeżeli chociaż po części zastosujemy się do nich, to możemy doprowadzić do równowagi przyrody.

Coraz ważniejsze staje się ekonomiczne i racjonalne wykorzystanie energii. Ponieważ światowe zasoby energii są ograniczone, dalszy rozwój gospodarczy na świecie zależy również od tego, czy w przyszłości energia będzie dostępna w wystarczających ilościach i po rozsądnych cenach. Specjalny znaczek pocztowy „oszczędzaj energię” ma zachęcać do oszczędnego wykorzystania wszystkich rodzajów energii.
Znaczek Deutsche Bundespost 1979 r., żarówka - do połowy oświetlona, a druga strona ciemna.

W 1981 roku Izrael wydał dwa znaczki z tematu – Oszczędzanie energii, gdzie na pierwszym znaczku pokazano żarówkę, która jest symbolem oszczędzania energii. I tu możemy podejść do tego tematu dosłownie. Energooszczędność to także zaleta dla kieszeni każdego konsumenta. Na opakowaniach żarówek są litery alfabetu i różne kolory. Etykieta energetyczna żarówek posiada następujące oznaczenia: A++, A+, A, B, C, D, E. Od zielonego przez żółty i pomarańczowy aż po czerwony. Im bardziej zielono i bliżej początku alfabetu tym energooszczędność jest większa. Nowe oznaczenia A++ i A+ dotyczą lamp LED najnowszej generacji o najwyższym stopniu energooszczędności.
Drugi znaczek przedstawia rękę, która wyciska energię słoneczną ze słońca. Koncepcja jest raczej trudna do zrozumienia. Ale ten znaczek pokazuje mi aktywne podejście do problemu energetycznego – potrzebujemy dużej ręki, aby ścisnąć słońce, aby wykorzystać jego zalety do ostatniej kropli. Niestety wielu jest przeciwników tego tematu, wolą zanieczyszczone powietrze.
Koperta FDC z serii „Zapobieganie wypadkom“ (= Unfallverhütung“) Na kopercie są napisy „W każdej chwili bezpieczeństwo” (Jederzeit Sicherheit) oraz: „nie używaj nigdy uszkodzonego urządzenia elektrycznego”.


4 okolicznościowe znaczki pocztowe (kompletna seria), wydane w Kenii w 1985 roku.
Znaczki promują oszczędność energii elektrycznej, poprzez używanie drewna, koksu, energii słonecznej, biogazu bądź siły mięśni zwierząt. I myślę, że trzeba zrobić dużo więcej by uratować naszą planetę. A jest coraz gorzej.
8 sierpnia 1959 roku wprowadzono do obiegu pocztowe znaczki opłaty wartości 60 gr i 2,50 zł wydane z okazji 48 Konferencji Międzyparlamentarnej. Rysunek obydwu znaczków przedstawią fragment gmachu Sejmu PRL w Warszawie. W lewym górnym rogu znaczków znajduje się oznaczenie wartości „60 GR" lub „2,50 zł". W górnej części poziomej i pionowej znaczków umieszczono napis „48 Konferencja Międzyparlamentarna Warszawa 1959". Na dole znaczków znajduje się napis „Poczta Polska".
Unia Międzyparlamentarna, założona w 1889 roku, jest najstarszą i największą światową organizacją parlamentów narodowych. W ciągu ponad stu lat stała się ona forum regularnych spotkań parlamentarzystów z całego świata, reprezentujących rozliczne systemy polityczne i szerokie spektrum partii rządzących i opozycyjnych.
Poprzez rezolucje i raporty organizacja wyraża poglądy światowej społeczności parlamentarnej na sprawy wagi międzynarodowej oraz rekomenduje odpowiednie działania parlamentom narodowym.
Unia Międzyparlamentarna promuje zasady demokracji dysponując unikalnym źródłem informacji dotyczących funkcjonowania i struktur parlamentów. W oparciu o gromadzone dane źródłowe i literaturę prowadzi badania porównawcze i analityczne nad wyborami parlamentarnymi oraz metodami działania instytucji parlamentarnych.
Ponadto Unia Międzyparlamentarna zapewnia i koordynuje pomoc techniczną dla parlamentów.
- zapobiegania przewrotom wojskowym i innym, skierowanym przeciwko wolnej woli ludzi wyrażonej w bezpośrednich wyborach;
- finansowania rozwoju i nowego wzorca rozwoju gospodarczego i społecznego, mającego na celu likwidację biedy;
- likwidacja napięcia i przemocy na Bliskim Wchodzie, ochrona ludności cywilnej;
- edukacja i kultura jako podstawowe czynniki w promowaniu udziału mężczyzn i kobiet w życiu politycznym oraz podstawy rozwoju ludzi (edukacja jest podstawą upowszechniania trwałego rozwoju, zasad ochrony środowiska, zapewnienia pokoju i demokracji, zwalczania biedy, spowolnienia przyrostu naturalnego w skali globalnej, tworzenia rów-nouprawnienia płci. Kultura jest fundamentalnym elementem procesu rozwoju, zaznacza również, że edukacja powinna być jednym z priorytetów w budżetach narodowych państw);
- pilne działania mające na celu zwalczanie chorób zakaźnych, poważnie zagrażających zdrowiu publicznemu oraz rozwojowi gospodarczemu, społecznemu i politycznemu, a nawet istnieniu wielu narodów;
- potępienie ataków terrorystycznych;
- troska o dzieci, wiodącą siłę przyszłego społeczeństwa;
- nie rozprzestrzenianie broni atomowej, biologicznej i chemicznej masowego rażenia, w tym przenoszonej przez rakiety, oraz zapobieganie ich użyciu przez terrorystów;
- międzynarodowa współpraca na rzecz zapobiegania i działania w przypadkach ponadgranicznych katastrof naturalnych oraz ich wpływ na dany region;
- rola parlamentów w udzielaniu pomocy organizacjom międzynarodowym w zapewnianiu pokoju i bezpieczeństwa oraz budowaniu międzynarodowej koalicji na rzecz pokoju;
 |
 |
Postanowieniem Rady ONZ 2001 rok ogłoszono «Rokiem dialogu między cywilizacjami». W związku z tym Międzynarodowy sojusz pocztowy zaleciał wszystkim administracją pocztowym – członkom sojuszu - wyemitować znaczek, poświęcony dialogowi między cywilizacjami. Zapadła decyzja wykorzystać jeden rysunek dla znaczków wszystkich państw.
Inspiracja tej inicjatywy wyszła ze świata islamu. Ówczesny prezydent Iranu, Muhammad Chatami 21 września 1998 roku na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ powiedział między innymi: „Pragnę w imieniu Islamskiej Republiki Iranu zaproponować jako pierwszy ruch [umożliwiający i wspierający Dialog między Cywilizacjami], żeby ONZ ogłosiło rok 2001 jako „Międzynarodowy Rok Dialogu między Cywilizacjami”, mając nadzieję, że tego typu dialog przyczyni się do urzeczywistnienia sprawiedliwości i wolności na całym świecie.”
Dokument wskazał na nowy model międzynarodowych stosunków, tworzonych na podstawie światowego etosu. 9 listopada Zgromadzenie Ogólne ogłosiło rezolucję, w której opisano cele, zasady i cechy partnera dialogu. Dokument stwierdził, że współistnienie ludów i narodów oraz prawdziwa wspólnota ludzka będą możliwe jedynie wtedy, gdy wszyscy poczują się odpowiedzialni za wspólne dobro.
W rezolucji nie chodziło o promowanie jednej kultury i ekstra religii, lecz o wskazanie możliwości pokojowej koegzystencji różnorodnych stylów życia i tradycji religijnych. Możliwości te da się urzeczywistnić pod warunkiem, że respektowane są podstawowe prawa człowieka i jego wolność.
Znaczki z serii Dialog między cywilizacjami były emitowane przez wiele krajów w ramach wspólnej inicjatywy UNESCO, ale nie wszystkie miały identyczny projekt Urški Golob słoweńskiej projektantki graficznej, która zdobyła międzynarodowe uznanie dzięki zwycięstwu w konkursie na projekt znaczka z okazji Roku Dialogu między Cywilizacjami w 2001 roku. Jej projekt – przedstawiający stylizowane profile twarzy w lustrzanym układzie – został wybrany jako wspólny motyw dla jednej z największych emisji filatelistycznych w historii.
Jej praca stała się symbolem globalnego dialogu i współpracy, a także przykładem tego, jak sztuka może przekraczać granice kulturowe. Warto dodać, że choć wiele krajów użyło wspólnego motywu, niektóre z nich dostosowały go graficznie lub symbolicznie do własnych potrzeb – zmieniając kolory, układ czy dodając lokalne elementy.
Znaczki różniły się:
- kolorem tła – niektóre kraje wybrały odcienie niebieskiego, inne beżowe lub szare
- układem graficznym – czasem profil był centralny, czasem przesunięty
- napisami – każdy kraj dodawał własne oznaczenia, np. „POLSKA”, „ROMÂNIA”, „KOREA” itd.
- nominałem – zależnie od lokalnej waluty i wartości
Kilka krajów zdecydowało się na alternatywne wzory, zamiast używać wspólnego projektu Urski Golob.
Polska – choć współautorką projektu była Urska Golob, Polska dodała do niego elementy własne: dzieci reprezentujące cztery główne rasy świata oraz symbole komunikacji (książka, komputer, list). Projekt współtworzył także Maciej Buszewicz.
Iran – jako inicjator Roku Dialogu między Cywilizacjami, Iran wydał znaczek z własnym, narodowym motywem, który różnił się od wspólnego projektu. Ich wersja często zawierała elementy kaligrafii i tradycyjnych wzorów.
Indie – również zaprezentowały własny projekt, bardziej skupiony na lokalnych symbolach kulturowych i filozofii dialogu.
Chiny – ich emisja zawierała elementy typowe dla chińskiej estetyki, z naciskiem na harmonię i tradycję.
Nowa Kaledonia wydała swój znaczek z tej serii z zupełnie innym wzorem niż większość pozostałych krajów. Podczas gdy wiele emisji miało wspólny motyw – stylizowane profile twarzy lub glob z symbolami cywilizacji – Nowa Kaledonia postawiła na bardziej artystyczną interpretację: kolaż twarzy i symboli kulturowych, podkreślający komunikację między cywilizacjami, zachowując temat dialogu między cywilizacjami, ale nie korzystając z grafiki Urski Golob. To wyróżnia ją na tle innych emisji z tej serii.
Znaczek z Białorusi również wpisuje się w ten wizualny język, ale jego projekt różni się od większości emisji z tej serii. Choć zachowuje główne elementy — glob, sylwetki, emblemat ONZ — jego kolorystyka, układ graficzny i typografia są bardziej indywidualne. To może sugerować, że Białoruś zdecydowała się na lokalną adaptację projektu, być może z udziałem własnego grafika, choć nadal w duchu wspólnej kampanii.
Białoruski znaczek ma centralnie umieszczony glob, ale sylwetki ludzkie są bardziej dynamiczne, niemal wirujące wokół niego.
W wersji Golob sylwetki są bardziej statyczne, równomiernie rozmieszczone, z naciskiem na symetrię i harmonię.
Artystyczna niezależność — zachowanie ducha serii, ale z własnym językiem wizualnym.
Polityczny gest — podkreślenie roli ONZ i dialogu, ale z naciskiem na narodową estetykę.


Znaczek katarski z motywem kolorowej gałązki to wizualna metafora jedności w różnorodności. W odróżnieniu od innych emisji z serii „Dialogue among civilizations”, które przedstawiają ludzi i symbole kulturowe, ten projekt sięga po język natury — sugerując, że cywilizacje, choć różne, wyrastają z jednego korzenia: potrzeby porozumienia, współistnienia i wzajemnego szacunku. Ten katarski znaczek z kolorową gałązką idzie w zupełnie innym kierunku — bardziej abstrakcyjnym i symbolicznym.
Katarski projekt może pochodzić od lokalnego artysty lub zespołu, który postawił na uniwersalny język natury zamiast antropocentrycznych przedstawień. To może być celowy gest — pokazujący, że dialog nie musi być wyrażany tylko przez ludzi, ale także przez symbole życia i harmonii.

Nadruk na polskiej kopercie FDC z 2001 roku z hasłem „Jesteśmy liśćmi jednego drzewa” można z powodzeniem przyrównać do katarskiego znaczka z kolorową gałązką z serii Dialogue among civilizations. Choć różnią się stylistycznie, ich przekaz jest zaskakująco spójny — oba używają motywu organicznego (liści, gałęzi, drzewa) jako metafory jedności w różnorodności.
Polska koperta: „Jesteśmy liśćmi jednego drzewa” — wyraźna metafora wspólnego korzenia ludzkości, mimo różnic kulturowych.
Katar: kolorowa gałązka z liśćmi w różnych barwach — wizualna reprezentacja tej samej idei, bez słów.
Oba projekty odchodzą od antropocentrycznych przedstawień (postaci, flag, symboli religijnych) i sięgają po uniwersalny język natury, który przemawia do wszystkich kultur.
Polska koperta ma bardziej ilustracyjny, narracyjny charakter.
Katarski znaczek jest uproszczony, niemal abstrakcyjny — co może sugerować bardziej uniwersalny, symboliczny przekaz.
Polska emisja związana ze Światowym Dniem Poczty — podkreśla rolę komunikacji.
Katar skupia się na idei dialogu jako wartości samej w sobie.
Choć oba znaczki powstały w ramach tej samej inicjatywy, różnią się estetyką, tonem i sposobem wyrażenia idei dialogu.
Seria „Dialog” Zimbabwe 2001 to dwugłos artystyczny – jeden zewnętrzny, drugi wewnętrzny. Znaczek międzynarodowy ukazuje globalną wspólnotę i współdziałanie, podczas gdy krajowy projekt eksploruje indywidualne twarze dialogu – różnorodność emocji, kultur i punktów widzenia. Oba znaczki, choć różne stylistycznie, tworzą komplementarną opowieść o potrzebie porozumienia – zarówno między narodami, jak i między ludźmi.
Podstawowy znaczek „Dialogu” przedstawia sześć stylizowanych postaci różnych kultur, trzymających się za ręce wokół niebieskiego kręgu – symbolu Ziemi i wspólnoty.
A drugi znaczek przedstawia abstrakcyjną kompozycję trzech twarzy – splecionych, wielobarwnych, ekspresyjnych, którego przekaz to: dialog jako spotkanie tożsamości, emocji i perspektyw.
Kolejne państwa, które dołączyły do Dialogu: Albania i Wybrzeże Kości Słoniowej.
Dialog Egipt
Na znaczku widoczne są trzy sylwetki ludzkie po prawej stronie, każda w innym stylu — jedna może przypominać postać w szacie, druga ma bardziej geometryczny kontur, trzecia wygląda jakby była stylizowana na figurę z innej kultury. Ich forma jest symboliczna, nie realistyczna — mogą reprezentować cywilizacje, idee, duchy epok, a nie konkretne rzeźby czy osoby, to jakby podkreślenie dziedzictwa Egiptu jako fundamentu cywilizacyjnego dialogu. To jakby zaproszenie do rozmowy z przeszłością.
Symbolika: Glob ziemski i emblemat ONZ w tle — uniwersalność dialogu.
To raczej wizualna synteza: Egipt jako miejsce spotkania kultur, z ONZ jako patronem dialogu.
Iran, 2001 — „Twarz i Szata”
W tym znaczku Iran nie mówi przez politykę, lecz przez ikonę spotkania. Twarz — jakby pytająca. Szata — jakby odpowiadająca. To nie jest dialog przez słowa, lecz przez obecność. Jakby znaczek szeptał: „Nie musisz być taki jak ja, by mnie zrozumieć.”
Stylizowaną twarz w profilu — inspirowaną sztuką nowoczesną, z geometrycznymi liniami i abstrakcyjnym wyrazem. To może być symbol współczesnego człowieka, otwartego na dialog, ale też złożonego, wielowarstwowego.
• Postać w tradycyjnym stroju — barwna, wyrazista, jakby niosła ze sobą dziedzictwo kulturowe. Może reprezentować Iran, ale też każdą cywilizację, która zachowuje pamięć o swoich korzeniach.
To nie jest tylko spotkanie dwóch osób — to spotkanie dwóch sposobów widzenia świata. Twarz nowoczesna nie patrzy z góry, lecz słucha. Postać tradycyjna nie zamyka się w przeszłości, lecz mówi. Znaczek staje się ikoną wzajemnego szacunku, gdzie sztuka i kultura nie rywalizują, lecz współtworzą przestrzeń porozumienia
Tunezja, 2001 — „Dialogue Among Civilizations”
Ten znaczek nie przedstawia ludzi ani twarzy. Zamiast tego — symbole technologii, komunikacji i współdziałania. W centrum: cztery ikony — komputer, antena satelitarna, kula ziemska i sześcian. Otoczone strzałkami, jakby w nieustannym ruchu wymiany. Całość opleciona gałązkami oliwnymi, echem emblematu ONZ — znak pokoju i wspólnoty.
To nie jest dialog przez słowo czy obraz — to dialog przez systemy, przez strukturę współpracy. Tunezja mówi: „Porozumienie nie musi być poetyckie — może być funkcjonalne, technologiczne, codzienne.”
Dialog to także infrastruktura, że pokój wymaga nie tylko serca, ale też mechanizmów wymiany, technologii, wspólnych protokołów.
Znaczki Tanzanii z serii Dialogue Among Civilizations 2001 to piękna i głęboko symboliczna emisja filatelistyczna, która ukazuje różnorodne formy komunikacji jako fundament porozumienia między kulturami. Każdy znaczek przedstawia inną scenę, podkreślającą wartość dialogu w codziennym życiu i w relacjach międzynarodowych:
• Communication Linkages (700/=): dwie postacie o różnych kolorach skóry podają sobie ręce nad globusem z symbolem koperty — to obraz jedności i globalnej wymiany myśli.
• Talking With Children (200/=): nauczycielka rozmawia z dziećmi w klasie, co podkreśla znaczenie edukacji i otwartego dialogu międzypokoleniowego.
• Dressing Civilization (400/=): cztery osoby w tradycyjnych i formalnych strojach reprezentują różnorodność kulturową i szacunek dla tożsamości.
• Exchanging Ideas (600/=): grupa ludzi dzieli się książkami i dokumentami — to hołd dla intelektualnej wymiany i wspólnego rozwoju.
• Letter Writing (800/=): mężczyzna i kobieta piszą listy, ukazując, że nawet prosta korespondencja może być mostem między cywilizacjami.
Cała seria jest nie tylko estetyczna, lecz także głęboko humanistyczna — każdy znaczek to mały telegram pokoju, który przypomina, że rozmowa, edukacja i szacunek dla różnorodności są drogą do wspólnego świata.





Znaczki z serii Dialogue Among Civilizations 2001 wydane przez Brunei Darussalam to cztery filatelistyczne miniatury, które przemawiają językiem sztuki i symbolu. Każdy z nich ma nominał 30 sen i został opatrzony logotypem ONZ, co podkreśla ich międzynarodowy charakter.
• Pierwszy znaczek ukazuje niebieskie koło z twarzami i geometrycznymi kształtami — jakby cywilizacje były planetami krążącymi wokół wspólnego centrum porozumienia.
• Drugi znaczek to profil twarzy wśród abstrakcyjnych form — komunikacja jako akt różnorodności, gdzie każda barwa to inny głos.
• Trzeci znaczek przedstawia dwie postacie: jedną w kolorze, drugą w szarości — może to dialog między przeszłością a przyszłością, między pamięcią a nadzieją.
• Czwarty znaczek to nowoczesna kompozycja z napisem „20 COUNTRY” — jakby dwadzieścia narodów spotkało się w jednym obrazie, by mówić jednym językiem: językiem pokoju.
Cała seria jest jak artystyczna medytacja nad tym, że dialog nie zawsze musi być słowem — może być kolorem, kształtem, gestem.
Znaczek wydany z okazji Światowego Dnia Poczty, promujący ideę dialogu między cywilizacjami. Pięć stylizowanych postaci wokół globu symbolizuje jedność w różnorodności, a obecność książek i urządzeń komunikacyjnych podkreśla rolę słowa jako narzędzia pokoju.
Hiszpański znaczek z 2001 roku czyli „Dialog między cywilizacjami”, nie jest tylko hasłem. To wezwanie do duchowej komunikacji w świecie podzielonym przez języki, granice i lęki.
Rok 2001 został przez Narody Zjednoczone ogłoszony Rokiem Dialogu między Cywilizacjami. Był to czas, gdy świat — poraniony napięciami i nieufnością — usłyszał wezwanie, aby zamiast murów budować mosty, zamiast podziałów szukać wspólnego języka. Był to rok, w którym dialog stał się modlitwą o pokój, a słowo „rozmowa” nabrało wymiaru duchowego.
Pięć lat później, w 2006 roku, koperta z okazji 15-lecia dialogu ASEAN–Chiny stała się materialnym znakiem tej samej drogi. To już nie tylko uniwersalne wezwanie, ale konkretna praktyka: region i mocarstwo spotykają się przy stole rozmowy, aby wspólnie szukać przyszłości. Filatelistyczny znak — pieczęć, znaczek, data — staje się świadectwem, że idea z 2001 roku nie zgasła, lecz znalazła swoje wcielenie.
Tak oto dwa momenty — globalny apel ONZ i regionalny gest ASEAN–Chiny — tworzą jedną linię światła. To linia, która biegnie przez znaczki, koperty i pieczęcie, ale przede wszystkim przez serca i pamięć. To ciągłość rozmowy świata, w której każdy list, każdy znaczek, każdy symbol jest jak modlitwa o to, by cywilizacje nie tylko współistniały, ale wspólnie oddychały.
Koperta okolicznościowa z 30 listopada 2006 roku, wydana przez malezyjski Biro Filateli, to filatelistyczny list dyplomatyczny — świadectwo 15-lecia dialogu między ASEAN a Chinami, wysłane nie tylko z urzędu, lecz z nadziei.
Trzy znaczki, każdy z innym nominałem (30 sen, 50 sen, RM1), przedstawiają różne aspekty relacji: od symboliki dyplomatycznej po kulturowe i gospodarcze odniesienia.
ASEAN (ang. Association of Southeast Asian Nations) to międzynarodowa organizacja zrzeszająca państwa Azji Południowo-Wschodniej, która powstała w czasie zimnej wojny jako odpowiedź na napięcia geopolityczne. Jej celem było stworzenie strefy pokoju, wolności i neutralności, a także wspieranie rozwoju gospodarczego, społecznego i kulturalnego.
Państwa członkowskie
ASEAN skupia 10 państw:
• Indonezja
• Malezja
• Filipiny
• Singapur
• Tajlandia (państwa założycielskie)
• Brunei (od 1984)
• Wietnam (od 1995)
• Laos i Mjanma (Birma) (od 1997)
• Kambodża (od 1999)
Siedziba organizacji znajduje się w Dżakarcie, a językiem roboczym jest angielski
Cele ASEAN
• Promowanie pokoju i stabilności w regionie poprzez dialog i współpracę.
• Wzrost gospodarczy dzięki integracji handlowej, inwestycjom i wspólnym projektom infrastrukturalnym.
• Wzmacnianie więzi społeczno-kulturalnych poprzez edukację, turystykę i wymiany kulturowe.
Ten most łączy dwa brzegi: uniwersalne wezwanie ONZ i regionalne partnerstwo ASEAN–Chiny. To most, po którym przechodzi rozmowa świata — od słowa do czynu, od idei do praktyki, od marzenia do świadectwa.
Światowa Rada Pokoju to międzynarodowa organizacja, gdzie Światowy Kongres Pokoju powstał w Warszawie w celu promowania pokojowego współistnienia i rozbrojenia nuklearnego, ale również dla odprężenia, pokojowego współistnienia państw o różnych systemach społecznych, do rozbrojenia, wolności, niezależności narodowej i dla zniesienie neokolonializmu i rasizmu.
Jednym z takich spotkań było Światowe Spotkanie Pokoju w Berlinie w 1969 r.
Poniższe znaczki zostały wydane na tę okoliczność przez pocztę NRD w 1969 roku, gdzie między innymi jeden ze znaczków pokazuje historyczne budynki w Berlinie na to światowe spotkanie pokojowe.

Moneta, która w swojej treści bardzo dużo mówi o pokoju.
San Marino - 100 Lire; Waga 8 g; Średnica 27,8 mm; 1981 rok;
Awers: Herb Republiki zawiera wszystkie jego elementy, od korony po gałęzie laurowe i dąb, od LIBERTAS do migdałów środkowych z trzema górami, trzema wieżami i trzema piórami. Angelo Grilli odtworzył symbol Republiki San Marino, nadając mu swój bardzo osobisty odcisk. Legenda otacza całą kompozycję: REPUBLIKA SAN MARINO.
Rewers: Na monecie wyróżnia się postać ludzka z rozpostartymi ramionami. Płaszcz, który ją chroni i okrywa, zaraz spadnie z jej ramion. Nie dba o to, choć jest zajęta wyciąganiem ramion w akcie dawania siebie.
Urzeczywistnia się tu obraz współpracy, podstawowego czynnika pokoju. Płaszcz, który opada, chce reprezentować zapomnienie o sobie, wyrzeczenie się własnego zysku, z miłości do innych.
Po prawej stronie znajduje się oznaczenie wartości ( L.100 ), a bezpośrednio poniżej znak mennicy „R”"; w lewym górnym rogu znajduje się podpis autora „Grilli”.


Pamiątkowy medal Anzac z wojny i pokoju od konfliktu do spokoju. Medal wybity dla uczczenia ducha ANZAC czyli święta państwowego obchodzonego w Australii i Nowej Zelandii 25 kwietnia, upamiętniającego wszystkich, którzy stracili życie w czasie operacji wojskowych tych krajów.
Drzewo z motywem wojny i pokoju. Na awersie żołnierze w natarciu a po prawej stronie symbol pokoju – gołąb.
Drzewa są zawsze twórczo obecne w życiu, są natchnieniem artystów, poetów i głębokich ekologów, dla których są realnie święte. Drzewo uważa się za ponadczasowy symbol jedności i połączenia. Drzewo przypomina nam, że wszyscy jesteśmy częścią tej samej sieci życia.
Przyszła mi na myśl pewna analogia związana z drzewem żyjącym i uschłym.
Pan Jezus zestawia ze sobą drzewo zielone i drzewo ścięte i suche (Łk 23, 31). Obraz ten, różnie kwalifikowany przez badaczy, jest jednak dość jasny i zrozumiały: jeśli teraz pali się drzewo zielone, czyli nienaruszone i żywe, symbol Pana Jezusa sprawiedliwego, to co się stanie, kiedy sądowi poddani zostaną prawdziwi winowajcy, czyli suche drzewo? W Księdze Ezechiela sprawiedliwy i grzesznik są również przedstawieni za pomocą tego podwójnego symbolu: „Tak mówi Pan Bóg: Oto podłożę pod ciebie ogień, który strawi wszelkie zielone i wszelkie suche drzewo” (Ez 21, 3). Pan Jezus zachęca zatem do skupienia się na prawdziwej tragedii, jaką jest sąd Boży, czyli potępienie zła, przemocy i niesprawiedliwości tego, kto Go teraz zabija (łatwopalnego uschłego drzewa).
Pan Jezus porównał siebie do zielonego drzewa, a grzesznych ludzi do drzewa suchego. Powiedział: „Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?” (Łk 23,31). Może w naszej duszy Pan Jezus stał się już wyschniętym drzewem, wyschniętą gałęzią? Żeby ożywić w sobie Jezusowe drzewo, żeby zazieleniło się i zaczęło w nas żyć - jest potrzebna spowiedź i komunia święta. Suchym drzewem stają się ci, którzy świadomie i dobrowolnie odrzucają Pana Jezusa, naszego Zbawiciela. Odrzucając Go, rezygnują z udzielanego przez Niego życia i stają się martwi duchowo. O takich ludziach, podobnych do suchych drzew, Jan Chrzciciel powiedział: „Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone” (Łk 3,9).
Medal wyprodukowany w roku 2022 o średnicy 4 cm, grubości 0,3 cm i wadze 30 g
Konferencja w Bandungu – spotkanie przedstawicieli Azji i Afryki w dniach 18-24 kwietnia 1955 w Bandungu w Indonezji. Konferencja zapoczątkowała powstanie w 1961 Ruchu Państw Niezaangażowanych, który skupia ponad 100 państw nie wiążących się z żadnym z istniejących bloków politycznych. Inicjatywa tego typu ruchu wynika z koncepcji Mahatmy Gandhiego, a wywodzi się z początkowego okresu zimnej wojny, kiedy narastała atmosfera wrogości między blokami Wschodu i Zachodu. Grupa państw, głównie tych, które uzyskały niepodległość po drugiej wojnie światowej, głosiła wówczas kardynalną zasadę swojej polityki zagranicznej – nieangażowanie się po stronie jakiegokolwiek bloku. Były to prawie wyłącznie kraje postkolonialne Azji i Afryki.
Otwierając obrady, prezydent Indonezji Ahmed Sukarno powiedział: „Jest to pierwsza konferencja ludów kolorowych w historii ludzkości”
Deklaracja z Bandungu
10 zasad stosunków międzypaństwowych uchwalonych podczas spotkania państw niezaangażowanych w Bandungu:
- Poszanowanie podstawowych praw człowieka oraz celów i zasad Karty Narodów Zjednoczonych,
- Poszanowanie suwerenności i integralności wszystkich narodów,
- Uznanie równości wszystkich ras i wszystkich narodów,
- Wstrzymanie się od interwencji w sprawy wewnętrzne innego kraju,
- Poszanowanie prawa każdego kraju do obrony indywidualnej lub zbiorowej zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych,
- Wstrzymanie się od wykorzystywania układów o obronie zbiorowej w imię egoistycznych interesów któregoś z wielkich mocarstw oraz wstrzymanie się każdego kraju i wywierania nacisków na inne kraje.
- Wstrzymanie się od aktów groźby i agresji oraz stosowania siły przeciwko integralności terytorialnej lub niezależności politycznej któregokolwiek kraju.
- Regulowanie wszystkich międzynarodowych sporów środkami pokojowymi.
- Rozwijanie wspólnych interesów i współpracy.
- Poszanowanie sprawiedliwości i zobowiązań międzynarodowych
Te zasady powinny dotyczyć nie tylko krajów zwanych też często państwami Trzeciego Świata, ale wszystkich krajów świata.
W 10-tą rocznicę Konferencji afro-azjatyckiej Indonezja wydała serię znaczków upamiętniających to wydarzenie, a najprawdopodobniej motywacją było seminarium gospodarcze solidarności afro-azjatyckiej w Algierze gdzie dnia 24 lutego 1965 roku wygłoszono przemówienie na arenie międzynarodowej, w którym mówiono o moralnym obowiązku krajów socjalistycznych, oskarżając je o milczący współudział z krajami zachodnimi w eksploatacji państw trzeciego świata, ostro skrytykowano politykę ZSRR.
Patrząc na to wszystko co się dzieje na świecie, myślę, że to przemówienie nic nie straciło na swojej wartości.
Międzynarodowy Rok Geofizyczny (IGY; francuski: Année géophysique internationale) był międzynarodowym projektem naukowym, który trwał od 1 lipca 1957 r. Do 31 grudnia 1958 r. Oznaczał koniec długiego okresu zimnej wojny, kiedy to wymiana naukowa między Wschodem a Zachodem była poważnie przerwane. W projektach IGY uczestniczyło 67 krajów.
IGY obejmował jedenaście nauk o Ziemi: zorzę polarną i poświatę, promienie kosmiczne, geomagnetyzm, grawitację, fizykę jonosferyczną, określanie długości i szerokości geograficznej (mapowanie precyzyjne), meteorologię, oceanografię, sejsmologię i aktywność słoneczną. Czas IGY był szczególnie odpowiedni do badania niektórych z tych zjawisk, ponieważ obejmował szczyt cyklu słonecznego.
Zarówno Związek Radziecki, jak i Stany Zjednoczone wystrzeliły sztuczne satelity na to wydarzenie; Sputnik 1 Związku Radzieckiego, wystrzelony 4 października 1957 roku, był pierwszym udanym sztucznym satelitą. Później Stany Zjednoczone wystrzeliły Explorer 1, 1 lutego 1958 r.
W sumie możemy ten projekt naukowy nazwać badaniem Ziemi i jej środowiska planetarnego a został wybrany tak, aby pokrywał się z maksymalnym cyklem plam słonecznych, kiedy przeważają rozbłyski słoneczne i inne zakłócenia. IGY był pionierem w wykorzystaniu rakiet do prowadzenia badań zjawisk występujących na dużych wysokościach i w wyższych warstwach atmosfery. Do zebrania danych dla IGY wykorzystano kilka najwcześniejszych sztucznych satelitów wystrzelonych przez Związek Radziecki i Stany Zjednoczone pod koniec lat pięćdziesiątych.
Odkrycie np. systemu podmorskich grzbietów śródoceanicznych miało swoje duże znaczenie, gdyż zrozumiano to dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku, kiedy uznano tektonikę płyt za podstawowe zjawisko skorupy ziemskiej.
Innym ważnym osiągnięciem było odkrycie pasów promieniowania Van Allena, które otaczają Ziemię na wysokości setek i tysięcy kilometrów.
Sukces IGY zainspirował powstanie kilku innych wspólnych międzynarodowych programów badawczych.


Międzynarodowy Rok Geofizyczny był początkiem „wyścigu kosmicznego” i zebrania ogromnej ilości cennych danych.
Znaczki Związku Radzieckiego w Międzynarodowym Roku Geofizycznym (IGY). Data wydania: 8 września 1957
Meteor na nocnym niebie
Wnętrze obserwatorium
Badania rakiet
Znaczek okolicznościowy wydany przez Japonię w 1957 roku z okazji Światowego Rok Geofizyki. Ilustracja przedstawia japoński statek badawczy Sōya i pingwina.
Znaczki Związku Radzieckiego w Międzynarodowym Roku Geofizycznym (IGY) 1958 roku.
Szkuner badawczy "Zarya" (geomagnetyzm)
Skaner radarowy "Malakhit" (meteorologia)
Kamera C-180 i zorza polarna
Od Loránda Eötvösa do współczesnej ery kosmicznej, trudny temat ale jakże przydatny w dzisiejszych czasach.
Międzynarodowy Rok Geofizyczny 1959 Węgry
10 fi - Równowaga skrętna i kula ziemska Eötvösa
20 fi - Eksploracja głębin morskich: statek badawczy i góra lodowa
30 fi - Góry lodowe, pingwiny i światło polarne
40 fi - Radziecki obóz antarktyczny i mapa Polski
60 fi - Sonda kosmiczna zbliża się do Księżyca
1 Ft - Słońce i obserwatorium
5 Ft - Satelita, Sputnik i amerykańska rakieta

Wyniki Międzynarodowego Roku Geofizycznego można podsumować w 4 wielkich osiągnięciach:- Wystrzelenie sztucznych satelitów (co pozwoliło m.in.na odkrycie pasów radiacyjnych Van Allena)
- Badanie dna oceanu
- Badania naukowe na Antarktydzie 5
- Aktualizacja wiedzy na temat życia morskiego i lądowego, przepływu lodowców, sejsmografii, geologii, hydrologii, geomagnetyzmu, luminescencji atmosfery itp.
Ponad 30 000 naukowców i techników z 66 krajów współpracowało przy serii obserwacji Ziemi i jej kosmicznego otoczenia.
Wyniki badań Międzynarodowego Roku Geofizycznego na Antarktydzie utorowały drogę do podpisania traktatu antarktycznego w 1959 roku.


JUGOSŁAWIA -Międzynarodowy Rok Geofizyczny 1958 rok.
Międzynarodowy Rok Geofizyczny miał na celu zjednoczenie wysiłków naukowców z całego świata w badaniach geofizycznych — mimo napięć zimnej wojny.
Zakres badań to aktywność słoneczna, jonosfera, glacjologia, magnetyzm ziemski, meteorologia, oceanografia, promieniowanie kosmiczne, sejsmologia, geodezja, zorze polarne, a także eksploracja kosmosu (np. wystrzelenie Sputnika)
Jugosławia, jako państwo niezależne od obu bloków politycznych, aktywnie uczestniczyła w MRG, wykorzystując tę okazję do:
- Rozwoju geodezji i kartografii: publikacje z 1958 roku dokumentują postępy w tych dziedzinach, w tym zastosowania radzieckich metod w rekonstrukcji rzeźby terenu.
- Współpracy międzynarodowej: Jugosławia była jednym z 67 krajów uczestniczących, co podkreślało jej zaangażowanie w naukę ponad podziałami politycznymi.
- Promocji osiągnięć naukowych: m.in.. poprzez emisję znaczków pocztowych ukazujących symbole technologii morskiej, atomowej i kosmicznej.
Znaczki z napisem „MGG - AGI 1957–58” (Międzynarodowy Rok Geofizyczny – Année Géophysique Internationale) są nie tylko estetyczne, ale też pełne znaczeń:
- Statek z falami radarowymi: odniesienie do badań oceanograficznych i technologii komunikacyjnych.
- Księżyc i symbol atomu: wyraz fascynacji nauką o kosmosie i energii jądrowej
.
„Avionska Pošta”: wskazuje na priorytetową przesyłkę lotniczą, co może symbolizować szybkość przekazu wiedzy i idei.
Koperta FDC do znaczka z okazji XVIII. Zjazdu Generalnego Miedzynarodowej Unii Geodezji i Geofizyki (IUGG) w Hamburgu.

Geofizyka - „Eksploracja Ziemi” z blokiem czterech znaczków NRD z 1980 r. na liście pierwszego dnia ( FDC ) ze stemplem dziennym z 11.11.1980 r. wydane dla roli nauki i technologii w postępie społeczeństwa, odkładając na bok niepokoje i występki zimnej wojny w latach 80-tych. Być może znaczki te odzwierciedlają nadzieje na nowoczesność i dobrobyt.
Eksploracja – badanie nieznanych dziedzin lub terenów. Budowa wnętrza Ziemi to jedno z zagadnień, które pojawia się na lekcji geografii. Warstwy wnętrza Ziemi możemy poznać dzięki geologom, którzy przeprowadzając wiercenia, przekazują nam wiele informacji na temat budowy górnej części skorupy ziemskiej.
Budowa Ziemi interesuje również geofizyków, którzy mogą zajrzeć w jeszcze głębsze leżące skały. Analizują oni m.in. przebieg fal sejsmicznych, które powstają w wyniku trzęsienia ziemi.
Skorupa ziemska jest najbardziej zewnętrzną warstwą naszej planety, która będąc w ciągłym ruchu, ulega różnym przemianom.
Grawimetria – dział geofizyki zajmujący się pomiarami przyspieszenia ziemskiego dla badań pola grawitacyjnego Ziemi. Nauka ta pozwala na podstawie anomalii pola grawitacyjnego określić różnice w budowie skorupy ziemskiej, wykryć złoża minerałów różniących się gęstością od otaczających skał itp. Urządzeniem, które mierzy anomalie ziemskiego pola grawitacyjnego jest grawimetr.
Znaczek 20 fenigów z zestawu czterech znaczków z 1980 roku z Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Ilustracja pokazuje grawimetr względny, profil, którego można się spodziewać na polu węglowym (na górze) i przekrój przez złoże węgla. Braunkohlenerkundung tłumaczy się z grubsza jako badanie węgla brunatnego. Węgiel brunatny to węgiel, niskogatunkowy, niskokaloryczny. Kaloryczność węgla to to ilość energii cieplnej, która wytwarza się podczas jego spalania. Dużo osób zwraca uwagę przede wszystkim na cenę, a to błąd: kupując tanie paliwo wcale nie oszczędzamy. Wysokokaloryczny węgiel z kolei jest droższy, jednak lepszy na mroźniejsze dni, bo taka sama ilość oddaje więcej ciepła.
Właśnie dlatego należy zawsze kierować się najpierw kalorycznością węgla, a dopiero później jego ceną. Im większa wartość opałowa paliwa, tym mniej go potrzeba do ogrzania pomieszczenia.
Bohrlochmessung - pomiar fizycznych odwiertów jądrowych, pomiary geofizyczne w odwiertach, które wykorzystują jądrowe efekty fizyczne do rejestrowania parametrów takich jak radioaktywność, gęstość i porowatość przecinanej formacji.
Znaczek 25 fenigów z serii czterech pokazuje narzędzie dźwiękowe, wraz z zarejestrowanymi danymi po lewej stronie i przekrojem po prawej stronie. Bohrlochmessung oznacza wyręb; Wassererkundung tłumaczy się jako eksploracja wody. Narzędzie składa się z dwóch komponentów: nadajnika i receviera. Jest on opuszczany do dolnej części docelowego interwału i rejestruje dane podczas wyciągania w górę otworu. W najprostszej formie impuls ultradźwiękowy (zwykle 20-40 kHz) jest emitowany z nadajnika, przemieszcza się przez formację i jest rejestrowany w odbiorniku.
Seismic - poszukiwania sejsmiczne na potrzeby zagospodarowania złóż węglowodorów, a często jest to poszukiwanie geofizyczne ropy naftowej.
Znaczek 35 fenigów z serii czterech przedstawia geofon - czujnik sejsmiczny powierzchniowy, ze schematycznym przekrojem i karykaturą procesu akwizycji sejsmicznej, wraz ze ścieżkami promieni i ciężarówką nagrywającą. Erdöl i Erdgas to ropa naftowa i gaz, Erkundung tłumaczy się jako pomiary lub poszukiwania.
Znaczek o nominale 50 fenigów, przedstawia głęboką tomografię sejsmiczną. globalną sejsmologię. Znaczek 50fenigów z serii czterech przedstawia nie instrument, ale metodę sejsmologii głębokiej ziemi. Ślady sejsmiczne trzęsień ziemi, najbardziej lewicowe, są podstawowymi danymi. Sejsmolodzy analizują ścieżki tych sygnałów przez skorupę ziemską (Erdkruste), płaszcz (Mantel) i rdzeń (Erdkern), najbardziej prawą. Rezultatem jest model głębokiego wnętrza ziemi, centrum. Erdkrustenforschung tłumaczy się jako pomiary skorupy ziemskiej.
Dla geofizyków i interpretatorów ropy naftowej globalna sejsmologia może wydawać się słabym rodzeństwem sejsmologii refleksyjnej. Ale nauka zaczęła się od monitorowania trzęsień ziemi, które ma wieki. Trzęsienia ziemi są naturalnym źródłem energii sejsmicznej do globalnych pomiarów sejsmologicznych

Medal przedstawiony poniżej nie tylko upamiętnia działalność Przedsiębiorstwa Badań Geofizycznych, ale reprezentuje Polskę jako kraj, który wniósł realny wkład w rozwój światowej geofizyki — zarówno poprzez badania krajowe, jak i międzynarodowe misje naukowe. To dowód, że geofizyka nie zna granic, a wiedza i doświadczenie polskich specjalistów były cenione na całym świecie.
Polska geofizyka w światowym kontekście odegrała kluczową rolę.
Już w latach 70. PBG prowadziło projekty geofizyczne w Afryce — m.in.. w Nigerii i Czadzie, wykonując aerogeofizyczne badania dla rozpoznania złóż i pierwiastków promieniotwórczych.
W Tunezji wspierało badania archeologiczne w Kartaginie, stosując geofizykę do lokalizacji struktur podziemnych — to przykład innowacyjnego zastosowania geofizyki w humanistyce.
W Mongolii dokumentowało złoża pierwiastków ziem rzadkich na pustyni Gobi, a w Libii uczestniczyło w projekcie Wielkiej Sztucznej Rzeki, badając warunki geologiczne dla budowy rurociągów.
PBG stosowało pełne spektrum metod geofizycznych: sejsmikę, geoelektrykę, magnetometrię, grawimetrię, geofizykę otworową.
Medal Przedsiębiorstwo Badań Geofizycznych Warszawa Wymiary 92 mm, masa 439 g, rok 1950, materiał brąz.
Medal ten jest nie tylko formą upamiętnienia działalności instytucji, ale również edukacyjnym symbolem geologicznego bogactwa Polski. Łączy w sobie precyzję naukową z estetyką symboliczną, stanowiąc świadectwo zaangażowania w rozwój badań geofizycznych w kraju. Jego projekt łączy w sobie symbolikę naukową, geologiczną i instytucjonalną, podkreślając znaczenie badań geofizycznych w Polsce.
Przedsiębiorstwo Badań Geofizycznych, założone w 1950 roku, jest najstarszą firmą geofizyczną w Polsce. Działalność przedsiębiorstwa przyczyniła się do geologicznego rozpoznania kraju.
Centralnym motywem awersu jest kontur mapy Polski, na której rozmieszczono symbole chemiczne i mineralne, wskazujące na występowanie surowców naturalnych w różnych regionach kraju:
NaCl – sól kamienna (np. Kłodawa, Inowrocław)
Cu – miedź (Zagłębie Miedziowe: Lubin, Polkowice)
PbZn – ołów i cynk (okolice Olkusza)
Fe – żelazo
S – siarka (Tarnobrzeg)
C – węgiel (Śląsk, Bełchatów)
Wokół mapy widnieje napis: „PRZEDSIĘBIORSTWO BADAŃ GEOFIZYCZNYCH WARSZAWA” – wskazujący na instytucję odpowiedzialną za emisję medalu.
Ten awers stanowi wizualną prezentację bogactwa geologicznego Polski oraz zakresu działalności badawczej przedsiębiorstwa.
Rewers medalu ma bardziej symboliczny charakter:
Duża litera „G” otacza kulę ziemską, co może symbolizować geofizykę jako naukę o Ziemi i jej wnętrzu.
Wewnątrz globu znajduje się linia przypominająca wykres EKG, przecinająca litery „P-B” – możliwe odniesienie do „Przedsiębiorstwa Badań” lub konkretnego działu instytucji.
U góry widnieje data „1950”, rok założenia przedsiębiorstwa.
Całość otoczona jest gałązkami laurowymi, które tradycyjnie symbolizują honor, osiągnięcia naukowe i prestiż.
Rewers doskonale uzupełnia awers z mapą Polski i surowcami. Razem tworzą spójną narrację: Polska jako kraj bogaty w zasoby naturalne, badany przez instytucję o wieloletniej tradycji, która łączy naukę z praktyką geologiczną.
Medal ten jest nie tylko formą upamiętnienia działalności instytucji, ale również edukacyjnym symbolem geologicznego bogactwa Polski. Łączy w sobie precyzję naukową z estetyką symboliczną, stanowiąc świadectwo zaangażowania w rozwój badań geofizycznych w kraju.
W stulecie zgromadzeń meteorologicznych zostały wydane w 1972 roku trzy bloczki przez Niemiecką Republikę Demokratyczną, gdzie głównym wydarzeniem było Międzynarodowe spotkanie meteorologów w Lipsku w 1972 roku. Bloczki zawierają:
- Część pomiarowa anemografu (1896), pierwsza niemiecka mapa pogody autorstwa W. Köppena (1876);
- Dipol poprzeczny systemu odbioru obrazu pogodowego "WES 2", zdjęcia chmur satelitarne;
- Satelita pogodowy Meteor, nowoczesna mapa pogody;
A meteorologia (starożytna greka μετεωρολογία meteōrología "badanie rzeczy nadprzyrodzonych" lub "badanie ciał niebieskich" jest badaniem procesów fizycznych i chemicznych w atmosferze, a także obejmuje ich najbardziej znane obszary zastosowania - prognozowanie pogody i klimatologię.
Oprócz fizyki atmosfery, badań klimatu i doskonalenia metod prognozowania pogody, meteorologia bada również procesy chemiczne (powstawanie ozonu, gazy cieplarniane)w otoczce powietrza i obserwuje atmosferyczne zjawiska niebieskie. Jest zaliczany do nauk o Ziemi i jest często związany z Instytutami Geofizyki.
Meteorologia jest – obok obserwacji pogody – łączy w sobie wiele różnych nauk. Dlatego w dzisiejszych czasach jest bardzo ważna.



Okolicznościowa koperta pierwszego dnia obiegu (tzw. FDC – First Day Cover) wydana przez Republikę Górnej Wolty (dzisiejsze Burkina Faso), z okazji 5. Światowego Dnia Meteorologii, obchodzonego 23 marca 1965 roku.
Ciekawe elementy graficzne i tekstowe:
- Emblemat Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) - stylizowany glob z siatką geograficzną, otoczony laurem.
- Tekst - RÉPUBLIQUE DE HAUTE-VOLTA
ONMMO
5e JOURNÉE MÉTÉOROLOGIQUE MONDIALE
23 MARS 1965
PREMIER JOUR D'ÉMISSION
Dwa stemple okolicznościowe potwierdzają, że koperta została ostemplowana w Ouagadougou, stolicy kraju, dokładnie w dniu emisji.
Znaczek pocztowy 50 franków przedstawia motyw meteorologiczny - glob, symbole pogodowe i atmosferyczne zjawiska.
To nie tylko przedmiot kolekcjonerski, ale też świadectwo epoki — pokazuje, jak kraje Afryki angażowały się w globalne inicjatywy tuż po uzyskaniu niepodległości.
Górna Wolta była francuską kolonią, która uzyskała niepodległość w 1960 roku. W 1984 zmieniła nazwę na Burkina Faso.
Od 2019 roku Światowa Organizacja Meteorologiczna publikuje coroczne raporty o tzw. stanie usług klimatycznych, w których przedstawia najważniejsze wyzwania i możliwe rozwiązania w zakresie adaptacji do zmiany klimatu.
W dzisiejszych czasach trudno nawet sobie wyobrazić wspólnego stanowiska z innymi krajami w sprawie klimatu (chociaż z tym różnie bywa). Cieszymy się, że Polska Służba Hydrologiczno – Meteorologiczna jest członkiem Światowej Organizacji Meteorologicznej.
KONWENCJA dotycząca Światowj Organizacji Meteorologicznej, podpisana w Waszyngtonie dnia 11 października 1947 r., ratyfikowana zgodnie z ustawą z dnia 30 grudnia 1949 r. i z tej okazji ciekawy stempel – 70 LAT POLSKIEJ SŁUŻBY HYDROLOGICZNO-METEOROLOGICZNEJ z datą 1989 01 31 wydany na kartce pocztowej z okazji 100-lecia Światowej Organizacji Meteorologicznej.
Szanujmy ten klimat, jesteśmy u progu katastrofy klimatycznej. Wysokie anomalie temperatury. Dramatyczne ocieplenie się wód niesie ze sobą tragiczne konsekwencje, jak masowe wymieranie organizmów morskich czy wzrost poziomu mórz. Bardzo duże stężenie dwutlenku węgla. Innymi słowy fale upałów, susze, powodzie, pożary i burze i to wszystko dotyka naszego otoczenia. O tych zagrożeniach pisałem w niniejszym artykule na stronie 11.



Medal - 85 lat Służby Hydrologicznej i Meteorologicznej w Polsce, 2004
IMGW prognozuje pogodę od 1919 roku. Jej misją jest informowanie społeczeństwa i organizacji o warunkach atmosferycznych – meteorologicznych i hydrologicznych – zmianie klimatu oraz wszystkich czynnikach wpływających na aktualną pogodę w Polsce.
Opracowuje wiele map, które na bieżąco informują o zagrożeniach, aktualnych warunkach pogodowych, nadciągających frontach atmosferycznych i burzach, a także warunkach biometeo. Przekazuje kluczowe dane dla rolnictwa i energetyki.
Awers: Kontur Polski z zaznaczonymi oddziałami IMGW, obok radar meteorologiczny i satelita meteorologiczny, w tle chmury z deszczem i burzą, na dole INSTYTUT / METEOROLOGII / I GOSPODARKI / WODNEJ.
A głównym zadaniem IMGW jest zapewnienie meteorologicznej osłony Polski.
Rewers: Liczba 85 na której 1919 / OSIEMDZIESIĄT • / PIĘĆ • LAT • SŁUŻBY • / • HYDROLOGICZN / NEJ • I • METEORO / LOGICZNEJ • W • / • POLSCE • / 2004
Materiał - tombak, 67.8 x 67.8 mm,
Waga - 154.97 g,
Rozwija się usługowa działalność naukowa. Światowy Dzień Meteorologii – pod hasłem „Meteorologia a współpraca międzynarodowa”. Corocznie, począwszy od 1961 roku, 23 marca obchodzimy Światowy Dzień Meteorologii (WMD) ustanowiony przez Światową Organizację Meteorologiczna (WMO) dla upamiętnienia wejścia w życie w 1950 roku konwencji powołującej tą organizację, która funkcjonowała od 1873 roku pod nazwą Międzynarodowa Organizacja Meteorologiczna (IMO).Celem WMO jest zapewnienie każdemu państwu (narodowi), niezależnie od jego rozwoju gospodarczo-ekonomicznego, dostępu do prognozy pogody oraz informacji dostosowanych do podstawowych potrzeb kraju.
Znaczki pocztowe Kuby 100-lecie Światowej Organizacji Meteorologicznej 1973 rok. IV pory roku, alegorie w/g obrazów Juana Antonio de Ribera.
Spring – Wiosna
Summer – Lato
Autumn – Jesień
Winter – Zima
Alegoryczne przedstawienie czterech pór roku poprzez postacie kobiece i scharakteryzowane zgodnie ze zbiorami i klimatem każdej pory roku jest jedną z najczęstszych dekoracji ściennych w okazałych pałacach.

Zestaw przedstawia cztery algierskie znaczki pocztowe inspirowane rzymską mozaiką Czterech Pór Roku. Każdy znaczek ukazuje personifikację jednej z pór roku w formie stylizowanego portretu ujętego w okrąg, otoczonego dekoracyjną ramą. Kompozycje łączą motywy antyczne z charakterystyczną dla mozaik rytmiczną geometrią i żywą kolorystyką. Na każdym widnieją napisy w języku arabskim i francuskim oraz nazwa kraju „Algérie”.
Pory roku przedstawione na znaczkach:
• Zima (L’Hiver, 1.20) — postać o poważnym wyrazie twarzy, często ukazywana z elementami symbolizującymi chłód, w stonowanej kolorystyce.
• Jesień (L’Automne, 1.40) — figura o łagodnym obliczu, kojarzona z czasem zbiorów; barwy są cieplejsze, bardziej ziemiste.
• Wiosna (Le Printemps, 3.00) — młoda, pogodna twarz, zwykle z motywami roślinnymi, w jaśniejszych, świeżych kolorach.
• Lato (L’Été, 2.00) — postać o pełniejszym, słonecznym charakterze, często z elementami związanymi z obfitością i żarem lata.
Cała seria tworzy spójny, dekoracyjny zestaw, który łączy dziedzictwo rzymskiej sztuki mozaikowej z nowoczesną formą znaczka pocztowego.
Znaczenie tej serii wynika z połączenia dziedzictwa rzymskiego z tożsamością kulturową Algierii. Portrety czterech pór roku nie są przypadkowe — to jeden z najbardziej rozpoznawalnych motywów w rzymskiej sztuce mozaikowej, często spotykany w willach i łaźniach na terenie całego dawnego imperium, również w Afryce Północnej. Wydanie takich znaczków było więc sposobem na podkreślenie, że współczesna Algieria jest spadkobierczynią bogatej, wielowarstwowej historii.
Cztery pory roku od starożytności przedstawiano jako personifikacje, które uosabiają rytm życia, odrodzenie, obfitość i przemijanie.
Popularny motyw w rzymskich mozaikach — w Afryce rzymskiej (Numidia, Mauretania, Africa Proconsularis) motyw ten był szczególnie rozpowszechniony, a wiele takich mozaik odkryto właśnie na terenie dzisiejszej Algierii.
Po uzyskaniu niepodległości Algieria chętnie prezentowała na znaczkach zabytki i sztukę antyczną, aby pokazać ciągłość kulturową regionu.
Każda twarz jest personifikacją jednej pory roku, z cechami dobranymi zgodnie z rzymską tradycją ikonograficzną:
• Zima — surowsza, spokojna, często z elementami symbolizującymi chłód.
• Jesień — łagodna, związana z czasem zbiorów i dojrzałością.
• Wiosna — młoda, świeża, kojarzona z odrodzeniem i roślinnością.
• Lato — pełna, słoneczna, symbolizująca obfitość i żar.
Seria działa więc na dwóch poziomach: estetycznym i historycznym — pokazuje piękno antycznej sztuki, a jednocześnie przypomina o głębokich korzeniach kulturowych regionu.
Seria znaczków Algierii przedstawiająca rzymskie mozaiki z Tipasy, ukazujące cztery pory roku, stanowi przykład emisji, która w naturalny sposób koresponduje z tematyką meteorologiczną. Każda z pór roku jest ikonograficznym odzwierciedleniem cyklicznych zmian klimatycznych, będących podstawą obserwacji i klasyfikacji w meteorologii.
Znaczki prezentują alegoryczne wizerunki Wiosny, Lata, Jesieni i Zimy, zaczerpnięte z antycznych mozaik. W sztuce rzymskiej pory roku symbolizowały rytm natury, a w filatelistyce często wykorzystywane są jako motyw odnoszący się do zjawisk pogodowych i cykli klimatycznych.
Z innych ważnych rocznic to również Międzynarodowy Rok Planety Ziemia, który odbył się w 2008 roku. Skoncentrowano się na działaniach, które chronią przyszłość planety i poprawiają standard życia.
Zakres Międzynarodowego Roku Planety Ziemia był szeroki, a wydarzenie koncentrowało się na trzech kwestiach koncepcyjnych. Pierwszą kwestią jest „wzrost populacji i zmiany klimatu” i przyjrzenie się wyzwaniom planety. Drugą kwestią były „zasoby ziemi”, w których badano, czy aspekty środowiska geograficznego są zagrożeniem, czy też są dobrobytem. Trzecią kwestią były „zagrożenia geograficzne” i jak zwiększyć świadomość tego problemu przy jednoczesnym zmniejszeniu ryzyka dla życia, mienia i ekosystemu.
Bardzo ciekawy jest arkusik wydany w Gwinei 2008. Międzynarodowy Rok Planety Ziemia
Jest zawarte na nim logo Międzynarodowego Roku Planety Ziemia, które składa się z trzech elementów. Centrum to czerwony pierścień symbolizujący zasoby w ziemi i wnętrzu planety. Czerwony pierścień jest częściowo otoczony jedną trzecią ciemnoniebieskiego pierścienia i jedną trzecią zielonego pierścienia. Reprezentują one zasoby na powierzchni ziemi na lądzie (zielony) oraz w morzu i innych wodach (ciemnoniebieski). Cały obraz jest częściowo otoczony połową jasnoniebieskiego pierścienia. Symbolizuje to zasoby w atmosferze otaczającej naszą planetę.
Ponadto arkusik zawiera kilka elementów, które są nieodzowne na naszej planecie.
Wprowadzenie na orbitę COMS (satelita komunikacyjny, oceaniczny i meteorologiczny).
Pierwszy koreański geostacjonarny satelita wielofunkcyjny, który stacjonuje na wysokości 36 000 km nad równikiem Ziemi i na długości geograficznej 128,2°E, wykonując zadania obserwacji meteorologicznych i oceanicznych oraz służb komunikacyjnych.
Wspólny projekt, który rozpoczął się w 2003 roku przez KMA (Korea Meteorological Administration), MEST (Ministerstwo Edukacji, Nauki i Technologii), MLTM (Ministerstwo Ziemi, Transportu i Gospodarki Morskiej) oraz KCC (Koreańska Komisja Łączności) zgodnie ze średnio - i długoterminowym Krajowym Planem Rozwoju Przestrzeni Kosmicznej.
Wystrzelony z powodzeniem z Gujańskiego Centrum Kosmicznego w Kourou w Gujanie Francuskiej w Ameryce Południowej 27 czerwca 2010 roku.
Misje meteorologiczne - Ciągłe monitorowanie zobrazowań i ekstrakcja produktów meteorologicznych - Wczesne wykrywanie trudnych zjawisk pogodowych - Monitorowanie zmian klimatu i środowiska atmosferycznego.
Misje morskie - Monitorowanie środowiska morskiego i ekologii morskiej mórz otaczających Półwysep Koreański - Generowanie szacunków produkcji chlorofilów i informacji o rybołówstwie.
Misje komunikacyjne - Szerokopasmowe satelitarne usługi testowania multimediów - koreańska certyfikacja przestrzeni transponderów.
Na znaczku umieszczony jest malachit - to niezwykły kamień naturalny o intensywnie zielonej barwie i unikalnej strukturze. Zaliczany jest do kamieni ozdobnych. Uznawany za kamień natury i równowagi. Jakie magiczne właściwości posiada malachit naturalny?
Malachitowi przypisuje się działanie ochronne. Chroni przed niebezpieczeństwem, pochłania negatywne energie i zanieczyszczenia z ciała oraz atmosfery. Podobno, gdy malachit pęknie, oznacza to zbliżające się niebezpieczeństwo. Uważa się, że noszenie malachitu oraz częste przebywanie na łonie natury ułatwia osiągnięcie równowagi oraz harmonii. Malachit jest również kamieniem wojowników i mędrców. Indiańscy wojownicy używali go, by wzmocnić swoją siłę i dodać sobie odwagi. Często wymieniany jest także jako kamień bezwarunkowej miłości. Uważa się, że osoby szukające partnera, powinny nosić malachit blisko serca. Związany z czakrą serca.
Oraz na arkusiku wpisane są zwierzęta:
Orcinus – rodzaj ssaków z rodziny delfinowatych ssaków morskich (Delphinidae). Obejmuje największy gatunek delfinów, Orcinus orca, znany jako orka lub orka. Współczesna orka jest uważana, po ludziach i ich zwierzętach domowych, za najbardziej rozpowszechnionego ssaka na planecie. Orcinus orca jest w stanie żerować w wielu miejscach przybrzeżnych, w płytkich wodach, na plażach i pokrywach lodowych oraz w ujściach rzek i rzekach. Nie są one pospolitym zwierzęciem
Lampart (Panthera pardus) jest jednym z czterech zachowanych gatunków w rodzaju Panthera, członkiem rodziny kotów, duży kot blisko spokrewniony z lwem, tygrysem i jaguarem. Lamparty potrafią mieszkać na pustyni, sawannie, w tropikalnym lesie i górach, bardzo łatwo dopasować mu się do zmiennych warunków topograficznych i różnorodnej zwierzyny.
A jako główna postać na arkusiku jet przedstawiony Ban Ki-moon, południowokoreański polityk, od 1 stycznia 2007 do 31 grudnia 2016 sekretarz generalny ONZ.
W 1999 roku był Przewodniczącym Komisji Przygotowawczej ds. Organizacji Traktatu o Całkowitym Zakazie Prób Jądrowych (CTBTO). W latach 2001-2002, jako szef gabinetu podczas przewodnictwa Korei Południowej w Zgromadzeniu Ogólnym, przyczynił się do szybkiego przyjęcia pierwszej na sesji rezolucji potępiającej ataki terrorystyczne do jakich doszło 11 września. Podjął również szereg inicjatyw mających wzmocnić funkcjonowanie Zgromadzenia Ogólnego, tym samym sprawiając, że sesja rozpoczęta w kryzysie i chaosie zakończyła się skutecznym przyjęciem kilku ważnych reform. Między innymi powiedział „Zegar cały czas bije, emisje rosną. Musimy stworzyć wolę polityczną, która wymagana jest do osiągnięcia porozumienia”.
I dalej nic, mamy 2022 rok – planeta umiera.
Cytaty Jana Pawła II mówiące o zakończeniu wojen, zbrojeniu się, budowaniu pokoju
25 marca 1995 r. Watykan wydał zestaw dwóch znaczków „Europa” poświęconych tegorocznemu tematowi „Pokój i wolność”. Na każdym znaczku znajduje się ilustracja Gabrielli Titotto.
750 lirów - Snop światła rozświetlający dwie dłonie podtrzymujące drugą parę rąk uwolnionych ze zerwanego łańcucha: po prawej stronie napis SI PONGA FINE AL LINGUAGGIO DELLE ARMI oraz podpis Jana Pawła II
850 lirów - Dwie splecione dłonie ze stylizowaną gołębicą niosącą gałązkę oliwną i globus; po prawej stronie widnieje napis EDICOURISIAPRANO AL COMPITO APPASSIONANTE DI COSTRUIRE LA PACE! i podpis Papieża Jana Pawła II
Również i Związek Pocztowy UPU bardzo dużo wydaje znaczków na rzecz pokoju.
Jemen Republika Arabska Poczta Stulecia UPU na rzecz Pokoju Światowego.
Światowy Związek Pocztowy lub Powszechny Związek Pocztowy (fr. Union postale universelle, ang. Universal Postal Union, UPU) jest to organizacja wyspecjalizowana ONZ, z siedzibą w stolicy Szwajcarii – Bernie.
Rząd Szwajcarii zwołał na dzień 15 września 1874 konferencję w Bernie, w której wzięły udział 22 kraje. W dniu 9 października 1874 został podpisany na konferencji Traktat Berneński, powołujący do życia związek pocztowy, jako jedną z najstarszych organizacji międzynarodowych.
Członkami UPU są 192 państwa. Bieżącą działalnością UPU kieruje Rada Administracyjna, w skład której wchodzi 41 przedstawicieli państw członkowskich, wybieranych na organizowanym co 4 lata kongresie. Polska jest członkiem UPU od 1 maja 1919 roku.
Celem UPU jest doskonalenie usług pocztowych oraz promowanie rozwoju współpracy międzynarodowej w tej dziedzinie. Jego działania zmierzają do utworzenia z terytoriów Krajów członkowskich jednolitego obszaru pocztowego, w szczególności przez zapewnienie swobodnego obrotu listów i innych przesyłek pocztowych oraz ujednolicenie opłat pocztowych pobieranych przez państwowe i prywatne służby pocztowe poszczególnych państw. W miarę możliwości UPU udziela również pomocy technicznej służbom pocztowym krajów, które o nią występują.
Znaczki portugalskie zostały wydane w 1949 roku z okazji 75-lecia Uniwersalnej Unii Pocztowej (UPU) — organizacji powołanej w 1874 roku w Bernie, która ujednoliciła zasady międzynarodowej wymiany pocztowej i stała się jednym z filarów globalnej komunikacji.
Dwie dłonie trzymające kopertę — gest przekazania wiadomości, który przekracza granice. W tle glob z gwiazdami, symbolizujący zasięg i uniwersalność poczty. Nad rękami wstęga z napisem "UNIÃO POSTAL UNIVERSAL" — Uniwersalna Unia Pocztowa.
Daty: „1874 – 1949” — przypomnienie o długiej historii współpracy międzynarodowej.
 |
 |
Rotary to organizacja apolityczna i świecka, która łaczy ludzi wszystkich zawodów, narodowości i przekonań. Międzynarodowa organizacja, założona w 1905 roku, w Chicago przez amerykańskiego adwokata Paula P. Harrisa. Definicja tej organizacji brzmi: „Rotary jest stowarzyszeniem przedsiębiorców i ludzi różnych zawodów z całego świata, które świadczy pomoc humanitarną, promuje wysokie normy etyczne w każdym zawodzie i pomaga budować dobrą wolę i pokój na świecie”. Ich służby działają na rzecz międzynarodowego porozumienia, człowieczeństwa i pokoju. Np.: rotarianie z całego świata dzięki swej pracy, poświęceniu i finansowemu zaangażowaniu bardzo mocno podjęli wyzwania w walce z chorobą Heinego Medina, czyli polio. Pomogli uodpornić ponad 2,5 miliarda dzieci na polio w 122 krajach i zmniejszyć liczbę przypadków polio o 99,9 procent na całym świecie. Dotacje zebrane przez klub Rotary przekazane Światowej Organizacji Zdrowia oraz UNICEF przyczyniły się do wygrania batalii z tym niebezpiecznym wirusem.
W roku 1987, Międzynarodowa Konwencja Rotary odbyła się po raz pierwszy na ziemi niemieckiej w Monachium. Na specjalnym znaczku Deutsche Bundespost poświęconym Międzynarodowej Konwencji Rotary, Monachium, godło (logo) pokazu i kuli ziemskiej.

Ponad 130 krajów uhonorowało ROTARY INTERNATIONAL wydając ponad 2000 pamiątkowych znaczków, pamiątkowych arkuszy, specjalnych kaset i innych artykułów filatelistycznych.
Pamiątkowe znaczki Rotary to rzeczy piękne, rzadkie i fascynujące, nie tylko upamiętniające organizację międzynarodową, ale także przedstawiające jej zaangażowanie w służbę na całym świecie.
Grupa kolekcjonerów pamiątkowych znaczków Rotary połączyła się pod przewodnictwem American Topical Association w 1955 roku i zorganizowała w jednostkę badawczą, którą nazwali „ROTARY ON STAMPS”. Obecnie prawie 200 członków pochodzi z 35 krajów i jest to jedna z najwcześniejszych i najbardziej aktywnych grup kolekcjonerów Rotary. W 2005 roku Rotary on Stamps obchodziło 50-lecie istnienia, kiedy Rotary International obchodziło 100-lecie istnienia.
Ten efektowny bloczek upamiętnia 75. rocznicę powstania Rotary International – organizacji znanej z globalnej działalności humanitarnej i hasła „Service Above Self” („Służba ponad własne interesy”). Wydany przez Antyle Holenderskie, łączy w sobie estetykę techniczną z przesłaniem etycznym.
Logo Rotary International: złote koło z zębatkami – symbol współpracy, ruchu i mechanizmu dobra.
Zębatki – mogą być odczytane jako metafora wspólnoty, w której każdy członek jest częścią większego mechanizmu służby i pomocy.
Bloczek został wydany w roku 1980, dokładnie 22 lutego, przez Antyle Holenderskie z okazji 75-lecia Rotary International

Arkusik z Tanzanii, poświęcony Mistrzostwom Świata w Szachach, ukazuje nie tylko grę, lecz także etos. Na jednym ze znaczków widnieje król szachowy obok symbolu Rotary International — koła zębatego, które nie jest ani polityczne, ani religijne, lecz służebne. Rotary to organizacja świecka, apolityczna, a jednak głęboko etyczna — jakby świecki zakon myślenia i działania.
Szachy uczą strategii, cierpliwości, przewidywania. Rotary uczy służby, współpracy, odpowiedzialności. Obie przestrzenie — plansza i wspólnota — są miejscem, gdzie decyzje mają konsekwencje, a ruchy są wyrazem wartości.
Ten arkusik może być potraktowany jako - list od króla, pionka i koła, który przypomina, że myślenie i służba nie potrzebują ideologii, by być głębokie. Wystarczy obecność, zasada i ruch.

Wyniki prac Międzynarodowych Lat Spokojnego Słońca.
W celu dokonania wstępnego przeglądu rezultatów międzynarodowego programu naukowego, zorganizowanego z inicjatywy UNESCO a znanego pod nazwą „Międzynarodowych Lat Spokojnego Słońca” (IQSY), w Londynie, w lipcu 1967 r. zwołany został przez Komitet Naukowy Badań Kosmicznych (COSPAR) oraz Komitet Specjalny do spraw IQSY sympozjon międzynarodowy.
Do niedawna niewiele wiedziano o zachowaniu się i cechach charakterystycznych rozmaitych cząstek promieniowania, które docierają do zewnętrznej atmosfery Ziemi ze Słońca i innych części Galaktyki. Odkrycie jednak niemal jednoczesne przez naukowców radzieckich i amerykańskich tzw. pasów promieniowania („pasy Van Allena”) było jednym z najdonioślejszych odkryć Międzynarodowego Roku Geofizycznego (IGY) i stało się początkiem dalszych interesujących badań na tym polu.
Badania nad wzajemnym oddziaływaniem rozmaitego typu promieniowania słonecznego i środowiska ziemskiego (zarówno atmosfery jak i pola magnetycznego) są bardzo skomplikowane i rozlegle i znajdują się obecnie w swym początkowym stadium, stanowiąc nową gałąź wiedzy zwaną „fizyką słoneczno-ziemską”. Rozwiązanie zaś wielu doniosłych problemów z tej dziedziny wymaga współpracy uczonych zajmujących się zarówno geomagnetyzmem, jak i fizyką jonosfery, promieniowaniem kosmicznym itp., a zatem wymaga kooperacji wielu dyscyplin. Ponadto konieczne jest uzyskanie w tej dziedzinie danych pochodzących z obserwacji, dokonywanych z możliwie najliczniejszych punktów Ziemi.
Ostatnio, wysyłanie do górnych warstw atmosfery aparatów pomiarowych na pokładach rakiet i satelitów dostarczyło nowych interesujących wiadomości, uzupełniających informacje zbierane przez punkty obserwacyjne. Powodzenie tego rodzaju prac z zakresu fizyki słoneczno-ziemskiej zależy zarówno od koordynacji międzydyscyplinarnej jak i międzynarodowej. Koordynacja ta osiągnięta została w ramach prac Międzynarodowych Lat Spokojnego Słońca (IQSY) w latach 1964-1965.
Sympozjon na temat wyników IQSY w Londynie przyniósł jedynie wstępny przegląd uzyskanych osiągnięć, a szersze analizy i dalsze badania licznych wyników będą dopiero przeprowadzane i uzupełniane w następnych latach. W czasie sympozjonu wygloszono około 35 referatów. których autorzy reasumowali osiągnięcia w poszczególnych etapach i dziedzinach tego wielkiego międzynarodowego przedsięwzięcia, jakim były Międzynarodowe Lata Spokojnego Słońca.
Od listopada 1964 r. do listopada 1965 r. kraje świata, w tym wiele nowo powstałych niepodległych państw afrykańskich, wydały znaczki upamiętniające pierwszą ekspedycję naukową mającą na celu zbadanie powierzchni Słońca.
W Międzynarodowych Latach Spokojnego Słońca w okresie od 1 stycznia 1964 r. do 31 grudnia 1965 r., zjawiska słoneczne i geofizyczne były badane przez obserwatoria na całym świecie i przez statki kosmiczne, po to, aby lepiej zrozumieć relacje między Słońcem a Ziemią.
Odpowiednie organizacje podjęły stałą obserwację optyczną i instrumentalną słońca; Fotografowali jego plamy, fluktuacje koronalne, plagi i wypukłości; Zmierzyli całe spektrum promieniowania słonecznego i słonecznego: promieniowanie gamma i rentgenowskie, promieniowanie widzialne i radiowe. Wpływ promieniowania słonecznego i naładowanych cząstek na Ziemię i jej środowisko był ważnym aspektem tych badań, zwłaszcza że w spokojnych latach rozbłyski słoneczne są rzadsze, a zatem efekty wtórne nie nakładają się na siebie i nie kolidują ze sobą.
W nauce:
Międzynarodowy Rok Spokojnego Słońca (IQSY) – nazwa nadana serii skoordynowanych programów obserwacyjnych związanych ze Słońcem, przeprowadzonych w latach 1964 i 1965.
15 czerwca 1964 roku Ghana wydała kilka znaczków pocztowych przedstawiających sztuczne satelity.







Koperta pierwszego dnia obiegu (FDC – First Day Cover) wydana przez Republikę Gabońską z okazji Międzynarodowego Roku Spokojnego Słońca (Année Internationale du Soleil Calme), obchodzonego 25 lutego 1965 roku.
Stylizowane Słońce z promieniami — symbolizujące okres minimalnej aktywności słonecznej.
Pod nim widnieje obserwatorium naukowe lub radioteleskop — nawiązanie do badań nad heliosferą i wpływem Słońca na Ziemię.
Motyw na znaczku o nominale 85 franków to kontynuacja tematyki — Słońce i aparatura naukowa.
To rzadki przykład emisji z Afryki, pokazujący ambicje naukowe młodego państwa w latach 60.
Rok Spokojnego Słońca był międzynarodową inicjatywą naukową, mającą na celu badanie Słońca w okresie jego minimalnej aktywności (minimum cyklu słonecznego).
Obserwacje prowadzone w tym czasie miały ogromne znaczenie dla zrozumienia wpływu promieniowania słonecznego na atmosferę ziemską, komunikację radiową i klimat.

KUBA - Międzynarodowy Rok Spokojnego Słońca 1965 rok.
Kuba, jako aktywny uczestnik międzynarodowej współpracy naukowej, uczciła ten projekt emisją znaczków — co czyni tę serię nie tylko filatelistyczną, ale też dokumentem epoki naukowej otwartości.
Opis serii:
Seria przedstawia stylizowane ilustracje związane z badaniami nad aktywnością słoneczną i jej wpływem na Ziemię. Każdy znaczek ukazuje inne zjawisko lub symbol naukowy:
Orbitalne trajektorie planet i satelitów
Stylizowane Słońce i jego korona
Ziemia w kontekście heliocentrycznym
Schematy fal elektromagnetycznych i promieniowania
Motywy związane z obserwacjami astronomicznymi.
Międzynarodowy Rok Spokojnego Słońca (IQSY) był globalnym projektem badawczym realizowanym w latach 1964–1965, mającym na celu obserwację Słońca w okresie minimalnej aktywności słonecznej. Uczestniczyły w nim dziesiątki krajów, a jego celem było zrozumienie wpływu Słońca na klimat, komunikację radiową, magnetosferę i inne zjawiska geofizyczne.




Znaczki zostały poświęcone międzynarodowemu programowi naukowemu International Years of the Quiet Sun (IQSY), który w latach 1964–1965 skupiał badaczy z wielu krajów na obserwacjach Słońca w okresie jego minimalnej aktywności. Polska brała w nim aktywny udział, co znalazło odzwierciedlenie w tej emisji.
Znaczki przedstawiają różne efekty inspirowane estetyką kosmiczną i naukową np. stylizowane Słońce o geometrycznych, promienistych kształtach oraz Ziemię z zaznaczonymi orbitami satelitów co podkreśla: rozwój badań kosmicznych w latach 60., rosnące znaczenie satelitów w obserwacjach heliosfery, globalny charakter programu IQSY.
Przedstawiają również duży radioteleskop skierowany ku niebu, na tle intensywnego, czerwonego Słońca, gdzie radioteleskopy były kluczowym narzędziem badań w czasie „spokojnego Słońca”, a Polska w tym okresie rozwijała radioastronomię.
Na znaczkach również widnieje stylizowany Układ Słoneczny z orbitami planet krążących wokół jasnego, centralnego Słońca, co podkreśla kosmiczny wymiar badań i nawiązuje do klasycznych modeli astronomicznych.





Europa przeciw ubóstwu i wykluczeniu społecznemu.
Balony, szkło powiększające i układanka mapa Europy, zaprojektowana przez włoską graficzkę Danielę Longo, wydrukowana metodą fotograwiury i wydana przez Watykan 12 października 1999 r. z okazji 50. rocznicy Rady Europy.

3 koperty FDC z kompletną serią okolicznościowych znaczków, wydane w RPA w 2002 roku.
Znaczki wydano na okoliczność Szczytu Ziemi 2002 (Światowy Szczyt Zrównoważonego Rozwoju. Szczyt został zorganizowany przez Organizację Narodów Zjednoczonych w Johannesburgu (RPA) w dniach od 26 sierpnia do 4 września 2002 roku, a jego głównym celem była dyskusja na temat globalnego zrównoważonego rozwoju. Oznacza to konieczność stawienia czoła wielu wyzwaniom świata, w którym stale rośnie zapotrzebowanie na żywność, wodę, schronienie, urządzenia sanitarne, usługi zdrowotne i bezpieczeństwo ekonomiczne. Szczyt zgromadził przywódców państw, przedstawicieli biznesu i organizacji pozarządowych z całego świata.
Znaczki są doprawdy przepięknie skomponowane, a ich treść wzrusza. Warto się im przyjrzeć dokładniej i pomedytować na temat naszej planety, naszego domu...
Na jednym ze znaczków oraz na datownikach nie zabrakło najbardziej rozpoznawalnego i widocznego z daleka elementu architektonicznego Johannesuburga - Brixton Tower (Wieża Brixton), która jest 237-metrową betonową wieżą telewizyjną w dzielnicy o tej samej nazwie w Johannesburgu.



4 okolicznościowe znaczki pocztowe (kompletna seria), wydane w Gwinei w 1963 roku z okazji Konferencji Przywódców Krajów Afrykańskich, która odbyła się w stolicy Etiopii, Addis Abebie. Zgodnie z przyjętą Kartą Organizacji Jedności Afrykańskiej, wszystkie państwa są zobowiązane załatwiać swoje spory drogą pokojową. W deklaracji widnieje przy tym sformułowanie ściśle zabraniające wykorzystywania terytoriów państw członkowskich dla działalności wywrotowej kierowanej spoza kontynentu. Dzięki temu na polu pokojowego załatwiania sporów między państwami kontynentu afrykańskiego dochodzi do rozwiązania lub zażegnania wielu problemów.
Szkoda, ze takie pokojowe rozwiązywanie konfliktów nie przekłada się na pozostałe kraje świata.
Na walorach zaprezentowano symbolizm w najlepszym na świecie wydaniu - wydaniu afrykańskim.
Myślę, że na zakończenie tego artykułu pozwolę sobie przedstawić blok filatelistyczny z HOLANDII - 2000 - DZIĘKUJĘ CI, gdzie i ja wyciągam swoją dłoń do tych wszystkich ludzi, którzy chcą by prawa człowieka były respektowane, gdzie już w innych krajach organizacje, które walczą o takie prawa są likwidowane, by nie było podziałów między ludźmi, nienawiści bez względu na kolor skóry, wyznanie religijne, orientacje seksualne czy podporzadkowanie jakiejś grupie np. rządzącej, gdyż w innym przypadku jest wrogiem narodu, co w wielu państwach ma swoją wymowę.
Trzy znaczki z 1956 roku nawiązują do tych własnie problemów, które chciałbym tutaj poruszyć: Antyrasizm | Dzieci | Prawa człowieka | Kobiety. Prawa człowieka są prawami nieodłącznie związanymi ze wszystkimi istotami ludzkimi, bez względu na rasę, płeć, narodowość, pochodzenie etniczne, język, religię lub jakikolwiek inny status. Prawa człowieka obejmują prawo do życia i wolności, wolność od niewolnictwa i tortur, wolność opinii i wypowiedzi, prawo do pracy i edukacji oraz wiele innych. Każdy ma prawo do tych praw, bez dyskryminacji.

Polska ma podpisane i ratyfikowane 14 międzynarodowych traktatów dotyczących praw człowieka.
Marzec 1968 należy do ciemnych kart naszej historii. Zmuszono do opuszczenia kraju tysiące obywateli polskich pochodzenia żydowskiego. Akcji tej towarzyszyła kampania nienawiści. Często wyrzucani z Polski tracili obywatelstwo, co było formalnym, ale również emocjonalnym znakiem rozerwania ich związków z naturalnym otoczeniem. A w tym samym roku dla uczczenia 20 rocznicy ogłoszenia powszechnej deklaracji praw człowieka ogłoszono rok 1968 jako Międzynarodowy Rok Praw Człowieka.
Dwa znaczki wydane w Egipcie w 1968 roku mówią o tej rocznicy.
Jordania 1968 Rok Praw Człowieka i logo Roku Praw Człowieka (płomień otoczony wieńcem laurowym - płomień wolności).
Czechosłowacja - Rok Praw Człowieka – 1968 - symbol Roku Praw Człowieka.

Seria znaczków służbowych UNESCO „Płomień Praw Człowieka” z lat 1969–1971 tworzy spójną, choć nierocznicową opowieść o misji, którą UNESCO niosło światu po II wojnie światowej. Trzy wartości z 1969 roku i jedna z 1971 nie powstały z okazji jubileuszu Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, lecz jako praktyczne odpowiedzi na potrzeby taryfowe korespondencji wychodzącej z UNESCO. Mimo to ich ikonografia pozostaje jednolita: centralny płomień symbolizuje światło godności, które nie gaśnie, a otaczający go wieniec wawrzynowy przypomina o pokoju i zwycięstwie ducha nad przemocą. Purpurowo‑czerwone tonacje emisji z 1969 roku oraz chłodniejsza kolorystyka znaczka z 1971 układają się w ciągłość, w której nie chodzi o daty, lecz o nieprzerwane świadectwo wartości. Cała czwórka stanowi więc nie serię rocznicową, lecz serię misyjną — cztery małe przesłania godności wysyłane z Paryża do świata, w których płomień praw człowieka staje się znakiem pamięci, odpowiedzialności i nadziei.
Motyw wspólny obejmuje czerwony płomień jako znak życia, sumienia i nieugaszonej nadziei; wieniec laurowy rozumiany nie jako triumf militarny, lecz koronacja godności; promieniste tło, jakby światło rozchodziło się z centrum, obejmując całą ludzkość; oraz napis „Déclaration Universelle des Droits de l’Homme”, podkreślający uniwersalny, a nie narodowy charakter przesłania. Każdy znaczek przedstawia ten sam motyw — płomień wolności otoczony wieńcem — w innej tonacji kolorystycznej i nominale.
W kontekście Deklaracji Praw Człowieka płomień nie jest ogniem walki, lecz światłem sumienia. To przypomnienie, że godność ludzka nie zależy od narodowości, religii ani statusu — jest dana każdemu. Ten płomień przywodzi na myśl biblijny ogień, który nie niszczy, lecz oświeca, jak krzew gorejący mówiący „Jestem, który jestem” — obecność, która trwa i nie gaśnie. Otaczający go wieniec laurowy staje się symbolem zwycięstwa nie militarnego, lecz etycznego: triumfu prawa nad siłą, dialogu nad przemocą.
Wstążki godności — filatelistyczna medytacja o prawach człowieka.
W roku 1978, w symbolicznym geście solidarności z europejską wspólnotą wartości, Republika Turcji wyemitowała serię dwóch znaczków pocztowych, upamiętniających 25-lecie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Choć ich nominały różnią się, a kompozycje graficzne przybierają odmienne formy — splecionych wstążek i pętli z kwiatowym emblematem — oba znaczki tworzą spójną wizualną narrację o godności, wolności i odpowiedzialności.
To nie tylko filatelistyczne obiekty, lecz także miniaturowe manifesty etyczne, w których abstrakcyjna forma staje się językiem uniwersalnym. Wstążki — splecione, zawieszone, rozkwitające — mówią o więzi, o zobowiązaniu wobec drugiego człowieka, o nadziei zakorzenionej w prawie. Dopłata charytatywna, obecna na obu emisjach, wzmacnia ten przekaz: prawa człowieka nie są tylko deklaracją, lecz wymagają realnego wsparcia, troski i działania.
Seria ta wpisuje się w szerszy nurt filatelistyki zaangażowanej — tej, która nie tylko dokumentuje, ale także wzywa do refleksji, buduje mosty między historią a przyszłością, między państwami a jednostką, między prawem a sumieniem.
Motywy graficzne: abstrakcyjne symbole solidarności, wolności i nadziei, wyrażone przez splecione wstążki i kwiatowe emblematy.
Dopłata charytatywna: +0,50 liry w obu przypadkach — możliwe wsparcie dla edukacji, praw człowieka lub instytucji społecznych.
Pierwszy (z wstążkami) ukazuje strukturę wspólnoty — splecione wartości, wzajemne zobowiązania.
Drugi (z pętlą i kwiatem) to symbol nadziei i duchowego wymiaru praw człowieka — przypomnienie, że prawa te są nie tylko zapisami prawnymi, ale też wyrazem troski o godność i przyszłość człowieka.
50 lat Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka
WYSPY OWCZE 1998 rok.
Powszechna Deklaracja Praw Człowieka (PDPC) to dokument, który działa jak globalna mapa drogowa na rzecz wolności i równości – chroniąc prawa każdej jednostki i wszędzie. Po raz pierwszy kraje uzgodniły wolności i prawa, które zasługują na powszechną ochronę, aby każdy mógł żyć swobodnie, jednakowo i godnie.
PDPC została przyjęta przez nowo utworzoną Organizację Narodów Zjednoczonych w dniu 10 grudnia 1948 r. w odpowiedzi na "barbarzyńskie akty, które [...] oburzył sumienie ludzkości" podczas II wojny światowej. W przyjęciu uznano prawa człowieka za podstawę wolności, sprawiedliwości i pokoju.
Prace nad UDHR rozpoczęły się w 1946 roku, z komitetem redakcyjnym złożonym z przedstawicieli wielu różnych krajów, w tym USA, Libanu i Chin. Komitet redakcyjny został później rozszerzony o przedstawicieli Australii, Chile, Francji, Związku Radzieckiego i Wielkiej Brytanii, dzięki czemu dokument mógł korzystać z wkładu państw ze wszystkich regionów oraz ich różnorodnych kontekstów religijnych, politycznych i kulturowych. PDPC został następnie omówiony przez wszystkich członków Komisji Praw Człowieka ONZ i ostatecznie przyjęty przez Zgromadzenie Ogólne w 1948 roku.
Deklaracja nakreśla 30 praw i wolności, które należą do nas wszystkich i których nikt nie może nam odebrać. Prawa, które zostały uwzględnione, nadal stanowią podstawę międzynarodowego prawa dotyczącego praw człowieka. Dziś Deklaracja pozostaje żywym dokumentem.
30 praw i wolności określonych w PDPC obejmuje prawo do wolności od tortur,prawo do wolności wypowiedzi,prawo do nauki i prawo do ubiegania się o azyl. Obejmuje prawa obywatelskie i polityczne, takie jak prawo do życia, wolności i prywatności. Obejmuje również prawa gospodarcze, społeczne i kulturalne, takie jak prawo do zabezpieczenia społecznego, zdrowia i odpowiednich warunków mieszkaniowych.
UDHR jest, jak sugeruje jego tytuł, uniwersalny – co oznacza, że dotyczy wszystkich ludzi, we wszystkich krajach na całym świecie. Chociaż deklaracja nie jest prawnie wiążąca, ochrona praw i wolności określonych w deklaracji została włączona do wielu krajowych konstytucji i krajowych ram prawnych.
Deklaracja ta stanowi również podstawę, na podstawie której opracowano wiele innych prawnie wiążących traktatów dotyczących praw człowieka, i stała się wyraźnym punktem odniesienia dla uniwersalnych standardów praw człowieka, które muszą być promowane i chronione we wszystkich krajach.
PDPC nadal służy jako podstawa krajowych i międzynarodowych przepisów i standardów. Dla organizacji takich jak Amnesty International, które są zaangażowane w ochronę i walkę o prawa człowieka, działa jako inspiracja przewodnia dla naszej misji i wizji.
Wszystkie prawa człowieka są równie ważne, a wszystkie rządy muszą traktować prawa człowieka w sposób sprawiedliwy i równy, na tych samych zasadach i z takim samym naciskiem. Wszystkie państwa mają obowiązek, niezależnie od ich systemów politycznych, gospodarczych i kulturalnych, promować i chronić wszystkie prawa człowieka dla wszystkich bez dyskryminacji.
Tak więc bez względu na to, jakie różnice mają ludzie, istnieje jedna podstawowa zasada, która leży u podstaw wszystkich praw nakreślonych w PDPC: że każda istota ludzka ma te same niezbywalne prawa. Oznacza to, że prawa człowieka są takie same dla każdego mężczyzny, kobiety i dziecka na całym świecie, bez względu na okoliczności.
Nie może być żadnego rozróżnienia: w tym rasy, koloru skóry, płci, orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej, języka, religii, poglądów politycznych lub innych, pochodzenia narodowego lub społecznego, fortuny, urodzenia lub jakiejkolwiek innej sytuacji. Uniwersalny oznacza wszystkich, wszędzie.
PDPC pokazuje nam również, że prawa człowieka są współzależne i niepodzielne. Wszystkie 30 artykułów Deklaracji są równie ważne. Nikt nie może zdecydować, że niektóre są ważniejsze od innych. Odebranie jednego prawa ma negatywny wpływ na wszystkie pozostałe prawa.

50. rocznica Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka
Motyw znaczka: Gołąb pokoju i obszar ludzkich oczu. Tekst na znaczku: 50. rocznica Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Znaczek pochodzi z roku 1998 z Republiki Federalnej Niemiec.
„Dłonie pokoju — 50 lat Deklaracji Praw Człowieka”
Słowenia, 1998
Znaczek wydany z okazji 50-lecia uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ (1948–1998). Przedstawia śpiące dziecko chronione przez dwie dorosłe dłonie — obraz opieki, bezpieczeństwa i godności. Nad dzieckiem widnieje liczba „50” spleciona z płomieniem i wawrzynem, symbolizując jubileusz oraz triumf wartości humanitarnych. Ciepła kolorystyka podkreśla sakralny ton kompozycji.
Artefakt ukazuje prawa człowieka nie jako dokument, lecz jako gest — czuły, konkretny, codzienny.
Znaczki: Za pokój świata na bardzo ciekawej kopercie Pierwszego Dnia obiegu
Znaczek 20 Pf NRD - Dla pokoju na świecie, Frederic Joliot Curie (1900-1958), francuski fizyk, laureat Nagrody Nobla.
Znaczek 25 Pf NRD - Dla pokoju na świecie, Baronessa von Suttner (1843-1914), austriacka pisarka i pacyfistka, jako pierwsza kobieta została wyróżniona Pokojową Nagrodą Nobla. Pełniła funkcję wiceprzewodniczącej Międzynarodowego Kongresu Pokoju w Hadze
Znaki i symbole pokoju wyrażają pragnienie i żądanie pokoju i międzynarodowego zrozumienia. Gołąb pokoju powraca, między innymi, do opowiadania o potopie w Starym Testamencie: po potopie Noe wypuszcza gołębicę, która wraca do arki z gałązką oliwną w dziobie – znak dla Noego, że jest ziemia.
Jako symbol Światowego Kongresu Pokoju w 1949 r. wybrano litografię La Colombe (francuski „Gołąb”) Pabla Picassa, co doprowadziło do jej powszechnego użycia jako symbolu pokoju. Biały gołąb na niebieskim tle, wariant gołębia pokoju: powszechny symbol zachodnioeuropejskiego, zwłaszcza niemieckiego ruchu pokojowego, od lat 1980., zaprojektowany w kontekście oporu wobec dwutorowej decyzji NATO.

Ghana 1958 Dzień ONZ zestaw wartości przedstawiający uścisk dłoni. Epoka Nkrumaha (ghański polityk, premier i prezydent Ghany, z zawodu nauczyciel, jeden z czołowych działaczy ruchu panafrykańskiego) i znaczki pocztowe z Ghany odnoszące się do zimnej wojny i ruchu państw niezaangażowanych.



Znaczki upamiętniające uchwalenie Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka przez Zgromadzenie Ogólne ONZ.






Wietnam Południowy1958 X Rocznica Deklaracji Praw Człowieka (z pochodnią i emblematem ONZ)
Sri Lanka –1958 r.: znaczki przedstawiają ręce sięgające po symbol ONZ: X. rocznica podpisania Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka około 1958 r.


Japonia 1958 X. rocznica Deklaracji Praw Człowieka (na znaczku widnieje płomień ponad gwiazdami i ponad logiem ONZ).

Malezja 1958 X. rocznica Deklaracji Praw Człowieka


Indonezja 1958 X. rocznica Deklaracji Praw Człowieka,
Meksyk 1958 X. rocznica Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka (Anioł, który ilustruje kwestię upamiętniającą 10. rocznicę Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i który to znaczek służy do płacenia za pocztę lotniczą, jest przedstawiony z piersiami. Czy zatem byłby to anioł płci żeńskiej? Ciekawe co najmniej, błędne, jeśli rozumiemy, że anioły są mężczyznami)

10. rocznica uchwalenia Deklaracji praw Człowieka ONZ. Symboliczne przedstawienie uchwały ONZ.
Projekt znaczków: Sława Gospodarek
Datownik: Placówka pocztowa: Warszawa 1, Numer wg katalogu A. Myślickiego: 58126
Na znaczku przedstawiono dwie symboliczne postacie wyrażające człowieka w niewoli i człowieka wyzwolonego, czyli takiej niewoli, gdzie człowiek lub społeczeństwo (lud, naród) nie rozporządza sobą, lecz poddany jest przymusowi woli wyższej. Każdy rodzaj niewoli wywiera wpływ demoralizujący, osłabia poczucie godności osobistej i narodowej, niszczy zmysł odpowiedzialności, obniża odwagę, rodzi chęć zemsty i buntu.
Kiedy traktujemy ludzi z szacunkiem, dajemy im odczuć, że ich bezpieczeństwo, szczęście, a także marzenia, pragnienia i potrzeby są dla nas ważne dlatego, że są ludźmi. Ludzie pełni szacunku nie traktują innych ludzi instrumentalnie, jak przedmioty, nie manipulują nimi ani nie wykorzystują dla własnych celów, ale wiedzą, że każdy człowiek ma swoją wartość.
Pełni szacunku ludzie wiedzą, że należy wysłuchać z szacunkiem ludzi, którzy mają inne przekonania czy pochodzenie niż ich, są tolerancyjni i akceptują ich wybory, tak jak chcą, aby oni akceptowali ich. Ludzie z charakterem pamiętają, że człowiek ma potrzebę wypowiedzenia się i powinno się go wysłuchać. Można nie zgadzać się z jego zdaniem, ale nie można „zamykać mu ust", bo każdy ma prawo do odmiennych opinii.
Ludzie pełni szacunku dla innych nie używają gróźb i siły fizycznej, by postawić na swoim albo wyrazić swój gniew i niezadowolenie. Ludzie, którzy traktują innych ludzi z szacunkiem, są wiarygodni i mogą wymagać od nich identycznego zachowania.

Na arkusiku znajduje się pamiątkowy znaczek z Albanii, pochodzący z okresu Ludowej Republiki Albanii (R.P. E SHQIPERISE). Znaczek upamiętnia 10. rocznicę uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i 10-lecie organizacji kobiet albańskich, oznaczone datami 1948-1958. Ilustracja przedstawia dwie osoby, z których jedna trzyma dziecko, a po prawej stronie widoczny jest symbol ONZ.
Symbol ONZ na tym arkusiku ma wielowymiarowe znaczenie. Może odnosić się do globalnej współpracy, pokoju oraz praw kobiet w kontekście międzynarodowym. Włączenie tego znaku do projektu znaczka wskazuje na aspiracje Albanii do integracji z inicjatywami ONZ, które wspierają równość i rozwój społeczny.
Projekt podkreśla rolę kobiet w społeczeństwie - symbol macierzyństwa i troski.
Znaczek wskazuje na dążenie Albanii do integracji z globalnym ruchem na rzecz praw człowieka oraz równouprawnienia kobiet. Obecność znaku ONZ może sugerować, że działalność albańskich organizacji kobiet miała międzynarodowy wymiar lub była zgodna z ideami ONZ dotyczącymi praw człowieka.

15 lat Organizacji Narodów Zjednoczonych
Jest to budynek, w którym w latach 1946-1950 zbierało się Zgromadzenie Ogólne ONZ, podczas gdy trwały prace nad wznoszeniem stałego budynku.
Budynek Organizacji Narodów Zjednoczonych .
To tutaj w latach 1948 i 1951 odbywały się pełne posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Palais de Chaillot pochodzi z Wystawy Światowej z 1937 roku. Znajduje się na prawym brzegu Sekwany i mieści kilka muzeów oraz Teatr Narodowy. Z jego tarasu roztacza się wspaniały widok na Paryż i jest to popularne miejsce do robienia zdjęć przez turystów.
Wystawa filatelistyczna w maju 1960 roku w Buenos Aires. Różnorodne widoki na Buenos Aires w 1810 roku.
Znaczek Kolumbii 1960 roku (siedziba ONZ w Nowym Jorku)
Afganistan 1960. Znaczki przedstawiają: gołębie, flagi i kulę ziemską.
LIBAN 1961 - Blok i znaczki - XV. rocznica powstania Organizacji Narodów Zjednoczonych
Jordania 1962 -
17 rocznica utworzenia Organizacji Narodów Zjednoczonych - na znaczkach siedziba ONZ oraz Dag Hjalmar Agne Carl Hammarskjöld, (ur. 29 lipca 1905 w Jönköping, zm. 18 września 1961 w Ndoli) – szwedzki polityk, dyplomata, ekonomista i prawnik, od 10 kwietnia 1953 do 18 września 1961 sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych, przyczynił się do rozwiązania kryzysu sueskiego 1956.
20 lat Organizacji Narodów Zjednoczonych

Chiński znaczek z 1992 roku upamiętnia 20-lecie konferencji ONZ na temat środowiska człowieka (1972-1992). Jego symbolika jest bogata – przedstawia kulę ziemską, rzekę, ryby i las, co może odnosić się do kluczowych elementów ekosystemu i potrzeby ich ochrony.
I Konferencja Narodów Zjednoczonych w sprawie Środowiska Człowieka odbyła się w dniach 5-16 czerwca 1972 roku w Sztokholmie, stolicy Szwecji. Tematem przewodnim jest ochrona środowiska i zapobieganie zanieczyszczeniom. Na konferencji uchwalono proklamację Środowiska Człowieka oraz 109 sugestii. 27. Zgromadzenie Narodów Zjednoczonych ustanowiło 5 czerwca Światowym Dniem Ochrony Środowiska. „Mamy tylko jedną Ziemię” - to stały temat Światowego Dnia Ochrony Środowiska. Obecnie liczba ludności na świecie wynosi ponad 50 miliardów. Los ziemi przywiązuje wielką wagę do życia człowieka. Tak więc wszystkie kraje powinny podjąć wspólny wysiłek na rzecz ochrony środowiska ekologicznego człowieka. Znaczek przekazuje cztery tematy: ochronę środowiska glebowego; ochrony środowiska wodnego; chronić środowisko powietrzne; i zapobiegać zanieczyszczeniu hałasem.
Gołąb z gałązką oliwną - symbol pokoju, nad godłem ONZ. Jordania 1971 rok -
25. rocznica powstania Organizacji Narodów Zjednoczonych
Surinam 1970 25 lat Organizacja Narodów Zjednoczonych ONZ, emisja znaczków Surinam wartość 10 i 25 centów.

Koperta upamiętnia ćwierćwiecze istnienia ONZ – organizacji powołanej po II wojnie światowej w duchu pokoju, sprawiedliwości i postępu. Emisja znaczków i ilustracji skupia się na wartościach, które ONZ stara się realizować: pokój, sprawiedliwość, rozwój naukowy i technologiczny.
Ilustracje medali
Po lewej stronie koperty znajdują się dwa medalionowe symbole:
Górny medalion: Budynek ONZ z napisem „UNITED NATIONS 25TH ANNIVERSARY 1945–1970” – symbol instytucjonalnej trwałości i globalnej misji.
Dolny medalion: Emblemat ONZ z napisem „SCIENCE AND TECHNOLOGY FOR DEVELOPMENT” – podkreślenie roli nauki i technologii w budowaniu lepszego świata.
Znaczki
13¢ – „PAIX, JUSTICE ET PROGRÈS”: Niebieski, z wagą jako symbolem sprawiedliwości, tekst w języku francuskim
6¢ – „PEACE, JUSTICE AND PROGRESS”: Czerwony, również z wagą, tekst w języku angielskim
Oba znaczki zawierają emblemat ONZ i podkreślają trójjedność wartości, które mają prowadzić ludzkość ku lepszej przyszłości.
Stempel
Okrągły stempel: „UNITED NATIONS – NEW YORK – NOV 20 1970”
Prostokątny nadruk: „FIRST DAY OF ISSUE” – potwierdzenie wartości kolekcjonerskiej i dokumentacyjnej.
Interpretacja symboliczna
Ta koperta to filatelistyczna medytacja nad misją ONZ. Waga jako symbol równowagi, medale jako znaki pamięci, a kolory niebieski i czerwony jako kontrast między pokojem a działaniem. Nauka i technologia nie są tu tylko narzędziami – są kanałami etycznego postępu, jeśli służą sprawiedliwości i rozwojowi wspólnoty.
Znaczek upamiętnia 25. rocznicę powstania Organizacji Narodów Zjednoczonych i pochodzi z Indii. Utrzymany jest w odcieniach niebieskiego, co nawiązuje do barw ONZ. Centralnym elementem są duże litery UN, nad którymi umieszczono emblemat Narodów Zjednoczonych oraz napis w języku hindi odnoszący się do jubileuszu. U dołu widnieje oznaczenie wartości 20 paise oraz nazwa kraju „India”. Całość ma nowoczesny, prosty układ graficzny, podkreślający charakter rocznicowej emisji. Znaczek posiada ślad ostemplowania, co wskazuje, że był użyty w obiegu pocztowym.
30 lat Organizacji Narodów Zjednoczonych

„Koperty jedności – 30-lecie ONZ (1945–1975)” Dwie koperty okolicznościowe, każda z zestawem znaczków pochodzących z różnych emisji, tworzą filatelistyczny obraz idei ONZ: różnorodność, współpraca, prawa człowieka.
Połączenie znaczków z Nowego Jorku i Genewy na jednej powierzchni to nie tylko gest kolekcjonerski, ale także symboliczna deklaracja – że pokój i partnerstwo wymagają wspólnego wysiłku ponad granicami.
W roku 1975, trzy dekady po podpisaniu Karty Narodów Zjednoczonych, świat zatrzymał się na chwilę, by spojrzeć wstecz — i naprzód. Dwie koperty, z pozoru zwyczajne, stają się tu świadectwem duchowej i filatelistycznej jedności.
Zestawione na jednej powierzchni znaczki z Nowego Jorku i Genewy — różne nominały, różne style, różne języki — tworzą wspólną opowieść o tym, co najważniejsze: o pokoju, prawach człowieka, współpracy ponad granicami.
Na tle lauru – symbolu pokoju i zwycięstwa nad wojną – pojawiają się stylizowane sylwetki ludzkie w różnych kolorach, rozciągnięte w dynamicznym geście wspólnoty. Nie są to konkretne osoby, lecz uniwersalne figury, które reprezentują:
- Różnorodność kultur i ras – kolory i układ postaci sugerują inkluzywność.
- Wspólne dążenie do pokoju – ich ruch ku sobie to gest partnerstwa.
- Człowieka jako centrum misji ONZ – nie państwa, nie ideologie, lecz istoty ludzkie.
Hasło: "The Hope of Mankind" zawarte w połowie znaczków można przetłumaczyć na kilka sposobów: Nadzieja ludzkości; Nadzieja rodzaju ludzkiego; Nadzieja człowieka; Światło dla ludzkości - podkreśla globalny zasięg i dialog między cywilizacjami.
W tej filatelistycznej symfonii każdy znaczek jest jak nuta — osobna, ale potrzebna, by zabrzmiała całość. A każda koperta to jak partytura nadziei: że mimo różnic, możemy razem chronić to, co wspólne. Zestaw znaczków z różnych regionów świata ukazuje, że misja ONZ nie zna granic — jest wspólnym wysiłkiem ludzkości.
Ten zestaw ukazuje dwie perspektywy: historyczną (San Francisco – miejsce narodzin ONZ) i uniwersalną (Nowy Jork – siedziba ONZ jako centrum współczesnego dialogu). Obie koperty, choć różne w formie graficznej, łączy wspólny przekaz: pamięć, pokój, prawa człowieka i nadzieja na wspólnotę ponad podziałami.
Obie koperty upamiętniają podpisanie Karty Narodów Zjednoczonych w San Francisco 26 czerwca 1945 roku — moment narodzin globalnej wspólnoty, której celem jest utrzymanie pokoju, ochrona praw człowieka i wspieranie współpracy międzynarodowej. W 1975 roku, w 30. rocznicę tego wydarzenia, wydano serię kopert i znaczków, które ukazują ewolucję idei ONZ w duchu praw człowieka, pokoju i partnerstwa.
40 lat Organizacji Narodów Zjednoczonych
Międzynarodowy Rok Praw Człowieka 1969 rok. Motyw znaczka z płomieniem praw człowieka, dłonią i kulą ziemską obok emblematu wydarzenia;
Kuba 1988, 40º rocznica Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Znaczek przedstawia logo Rady Praw Człowieka ONZ, z siedzibą w Genewie.
Rada Praw Człowieka jest międzyrządowym organem Organizacji Narodów Zjednoczonych, którego zadaniem jest wzmacnianie promocji i ochrony praw człowieka na całym świecie oraz wydawanie zaleceń w przypadkach łamania praw człowieka. Rada składa się z 47 państw członkowskich wybieranych przez Zgromadzenie Ogólne ONZ.
Polska jest zaangażowana w działania ONZ, zwłaszcza tych w Radzie Bezpieczeństwa, a według założeń działa na rzecz umacniania praw człowieka jako jednego z głównych filarów ONZ, ochrony ludności cywilnej w konfliktach zbrojnych, zwłaszcza kobiet, dzieci i osób niepełnosprawnych; umacniania wolności religii lub wyznania, w tym ochrony praw osób należących do mniejszości religijnych; ochrony praw człowieka jako warunku zrównoważonego rozwoju w wymiarze społecznym, gospodarczym i środowiskowym.
Czy aby te wszystkie założenia są przestrzegane i były przestrzegane?

Choć Guernsey nie jest członkiem ONZ jako niezależne państwo, emisja podkreśla globalną solidarność i uznanie dla roli ONZ w utrzymaniu pokoju, rozwoju i praw człowieka.
Ten wieloblok to nie tylko zestaw znaczków — to symbol 50 lat wysiłków ludzkości na rzecz pokoju i współpracy. Wydany przez niewielką wyspę, a jednak mówiący do całego świata. Idealny przykład, jak filatelistyka może łączyć lokalność z uniwersalnym przesłaniem.
Wieloblok z Guernsey z 1995 roku to elegancka i symboliczna emisja filatelistyczna, upamiętniająca 50-lecie powstania Organizacji Narodów Zjednoczonych (1945–1995).
Motyw graficzny to emblemat ONZ – mapa świata otoczona gałązkami oliwnymi, symbol pokoju i jedności.
„E II R” – skrót od „Elizabeth II Regina”, potwierdzający emisję pod auspicjami królowej Elżbiety II.

Moneta, która mówi językiem pokoju.
Portugalia – 2 euro, 2020 – 75 lat Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Awers – Europa jako wspólnota wartości.
Kompozycja awersu ukazuje uniwersalny wzór monety 2 euro: duża cyfra „2” i napis „EURO” wpisane w mapę Europy, otoczoną gwiazdami Unii Europejskiej. To nie tylko znak waluty, lecz także wizualna deklaracja przynależności do wspólnoty opartej na solidarności, demokracji i pokoju. Ząbkowana krawędź dodaje funkcjonalności i chroni przed fałszerstwem.
Rewers – Portugalski głos w globalnym dialogu
W centrum rewersu widnieje emblemat ONZ — glob otoczony gałązkami oliwnymi, symbol pokoju i współpracy. Otaczają go napisy w dwóch językach: „UN 75 YEARS / ONU 75 ANOS” – podkreślające zarówno międzynarodowy, jak i narodowy wymiar rocznicy. „PORTUGAL” – kraj emitenta, dumnie wpisany w narrację globalną. „CASA DA MOEDA / ANDRÉ LETRIA” – mennica i projektant, nadający monecie artystyczny wyraz.
Dwanaście gwiazd na pierścieniu zewnętrznym przypomina, że nawet w kontekście globalnym, Europa pozostaje przestrzenią wspólnych wartości.
Waga: 8,5 g
Średnica: 25,75 mm
Nakład: 0,5 mln
Stop: Pierścień zewnętrzny: CuNI pierścień wewnętrzny trójwarstwowy CuZnNi
Ta moneta to nie tylko numizmat — to mikroskopijny manifest. Przypomina, że pokój, współpraca i odpowiedzialność nie są abstrakcjami, lecz codziennymi wyborami. Portugalia, poprzez ten projekt, wpisuje się w historię ONZ jako instytucji, która mimo trudności, wciąż stara się być sumieniem świata.
Z całą pewnością nikt już by chyba nie chciał przeżywać sytuacji, jaką przedstawiają poniższe walory. Znaczki pocztowe wydane z okazji Tygodnia więźnia politycznego przez Środowisko „Praworządności”. Stojące krzesło, cień w kształcie człowieka oraz zarys ludzkich postaci za zakratowanym oknem. Nawet w swoich zapędach żadna władza na świecie nie powinna do takich sytuacji dopuścić.
Myślę, że takiego człowieka zniewolonego i wyzwolonego przedstawia poniższa kartka, która swoim motywem nawiązuje do piątego przykazania.
I to nie tylko chodzi o odebranie przykazania jako „nie zabijaj”, ale powiedziałbym nie wywołuj skandalu. Przez skandal należy rozumieć każde słowo, każde działanie, każde zaniechanie, które prowadzi do większego zła.
To, co szczególnie gorszy bliźniego, to:
1. słowa sprzeczne z religią, miłosierdziem i czystością;
2. rady, które prowadzą innych ku złu lub odwrócenia ich od dobra;
3. zgorszenia przez dostarczanie niereligijnych i niemoralnych pism a zwłaszcza przy komponowaniu tych pism;
4. wiele innych złych nawyków, które same w sobie doprowadzają do grzechu.
A objaśnienie tabeli mówi nam, że ten, który dał zgorszenie, musi je naprawić przez: zmianę kierunku, dając dobry przykład, modląc się za nich. Ci, którzy nie wywiązują się ze swoich obowiązków pod pretekstem postępowania tak, jak inni są winni i niemądrzy, ponieważ jeśli oni chcą stracić swoją duszę, to nie jest powód, dla którego my też tracimy nasze.
Sam obraz przedstawia Pana Jezusa Chrystusa ze swoim uczniami. Jedną ręką pokazuje im dziecko, które mu przyprowadzono, a z drugiej człowieka, który ma kamień młyński przymocowany do szyi, by łatwiej człowieka można było wrzucić do morza. Zgodnie z Ewangelią wg św. Marka 10, 13-16 „Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, nie wejdzie do niego” oraz Ewangelią wg św Mateusza 18, 6 „Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza”.

Poniżej temat ONZ z listą rocznic jej założenia na numizmatach, medalach, filatelistyce, które z czasem będę przedstawiał oraz znaczków Konferencji Narodów Zjednoczonych.
Wiedeń 1952 Ludowy Kongres na rzecz Pokoju
Motyw znaczka: Globus, Gołąb Pokoju, katedra św. Szczepana w Wiedniu Tekst na znaczku: Kongres Narodów dla Pokoju, Wiedeń
1952, Niemiecka Republika Demokratyczna
Bardzo dokładnie Konges opisuje Życie Warszawy z 12 grudnia 1952 roku.

Seria 2 znaczków, upamiętniających Zarząd UNICEF w Chile przedstawiający chłopca i dziewczynę na tle godła Organizacji Narodów Zjednoczonych wydany dla UNICEF. Pierwsze spotkanie w Ameryce Łacińskiej. Santiago de Chile 20-31 maja 1969 r
Znaczki wydrukowane offsetowo przez Mennicę Chilijską i wydane przez Pocztę 11 lutego 1971 roku.
Luksemburg jest jednym z członków-założycieli Organizacji Narodów Zjednoczonych. 10. rocznica powstania Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ); Na znaczkach przedstawiono wstęp do statutu ONZ, a także symbolicznie wpływ organizacji na ogólnoświatowe bezpieczeństwo, sprawiedliwość oraz wzajemną pomoc krajów członkowskich.
80 c (centym luksemburski) - Karta Narodów Zjednoczonych;
2 fr (frank luksemburski) – „Bezpieczeństwo” (godło ONZ i bawiące się dzieci);
4 fr (frank luksemburski) – „Sprawiedliwość” (miecz i waga);
Seria 2 znaczków, upamiętniających 25-lecie Organizacji Narodów Zjednoczonych. Rok 1970.
Znaczki drukowane offsetowo przez Mennicę Chilijską, wydane przez Pocztę 22 października 1970 roku. Przedstawiają gołębia pokoju i mapę świata.

Republika Surinamu Organizacja Narodów Zjednoczonych 1995 rok. 50-lecie. Rok ten był szczególnym rokiem w ONZ.
Jednym z największych wyzwań dla społeczności międzynarodowej na początku lat dziewięćdziesiątych XX w. była kwestia rozpadu Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii. W czerwcu 1991 r. Słowenia i Chorwacja ogłosiły niepodległość, a federacja jugosłowiańska faktycznie upadła. W Chorwacji wybuchła krwawa wojna, a w lutym 1992 r. Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję o wysłaniu Sił Ochronnych Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNPROFOR) do tego kraju.Wkrótce jednak pojawił się nowy problem dla Europy i Ameryki – napięcia w Bośni i Hercegowinie. Bośnia była najbardziej zróżnicowaną etnicznie republiką w Jugosławii. W marcu 1992 r. kwatera główna UNPROFOR powstała w stolicy Bośni – Sarajewie, które zostało wybrane jako neutralna lokalizacja. Jednak w kwietniu 1992 r. napięcie w tym państwie przerodziło się w konflikt zbrojny. Zadaniem „błękitnych hełmów” była np. ochrona portu lotniczego w Sarajewie, konwojów z pomocą humanitarną oraz sześciu „stref bezpieczeństwa”, w tym Srebrenicy i Sarajewa. Podczas wojny w Bośni UNPROFOR poniósł wiele porażek, takich jak upadek Srebrenicy i użycie żołnierzy jako zakładników do ochrony Serbów przed atakami NATO z powietrza. Ostatecznie, dzięki aktywnej roli amerykańskiej dyplomacji oraz sukcesom koalicji chorwacko-muzułmańskiej, okazało się możliwe zmuszenie wszystkie stron konfliktu do wynegocjowania zakończenia wojny w listopadzie 1995 r.
W naszym kraju również podjęto Uchwałę o rozejmie: M.P. 1995 nr 64 poz. 697
„Uchwała nr 135 Rady Ministrów z dnia 28 listopada 1995 r. w sprawie wykonania postanowień Rezolucji nr 1022 Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych z dnia 22 listopada 1995 r. dotyczącej zawieszenia wykonywania środków podjętych wobec władz Federalnej Republiki Jugosławii (Serbia i Czarnogóra)”.

24 października 1995 r. Ministerstwo Transportu, Poczty i Telekomunikacji Słowacji wyemitowało okolicznościowy znaczek pocztowy
„50. rocznica powstania Organizacji Narodów Zjednoczonych” o nominale 8 Sk. Znaczek przedstawia grupę alegorycznych postaci, symbole świętowania i pokoju wokół personifikacji Organizacji Narodów Zjednoczonych, godło organizacji oraz tekst „1945 - ONZ-1995” w dominującym niebiesko-złotym kolorze.

Trzy koperty z okazji
55. rocznicy powstania Organizacji Narodów Zjednoczonych, wydanych przez Administrację Pocztową ONZ w 2000 roku. Każdy z nich reprezentuje inną siedzibę ONZ: Nowy Jork, Wiedeń i Genewę — tworząc tryptyk pamięci, pracy i nadziei.
Na tle stalowego nieba, gdzie robotnik spogląda na panoramę świata, rodzi się obraz nie tylko konstrukcji, lecz duchowego wysiłku ludzkości. Trzy arkusiki — niczym trzy skrzydła ołtarza — ukazują nie tyle budynki, co przestrzenie pamięci, wspólnoty i ratunku.
W Nowym Jorku, gdzie emblemat ONZ splata się z gestem pozdrowienia budowniczych, widzimy narodziny idei — pokój jako dzieło rąk i sercu. Ukazuje robotników w geście pozdrowienia, na tle budowy siedziby ONZ — hołd dla tych, którzy fizycznie wznosili fundamenty pokoju. .
W Wiedniu, gdzie rzeźba globu i salutujący ludzie niosą flagę ONZ, objawia się wspólnota — świat jako zadanie etyczne, nie geograficzne — wyraz wspólnoty i zaangażowania.
W Genewie, gdzie robotnicy wznoszą fundamenty, powraca przypomnienie, że pokój nie jest dany raz na zawsze — jest codziennym wysiłkiem, cichym trudem, który wymaga strażników. Kontynuacja motywu konstrukcji — ukłon w stronę tych, którzy budują nie tylko mury, ale i wartości. .
Ten tryptyk nie jest tylko filatelistycznym dokumentem. To liturgia pamięci, w której każdy znaczek staje się modlitwą o pokój, a każdy datownik — pieczęcią nadziei. Robotnik, obecny na wszystkich trzech arkusikach, nie jest już tylko człowiekiem z panoramy. Jest Aniołem Budowniczym, który strzeże fundamentów świata.
Nauczanie Pana Jezusa całkowicie zmieniło we współczesnym świecie swoje znaczenie. Świątynia, to nie tylko Kościół – budynek, który wskutek różnych zawirowań może runąć i nie zostanie tam kamień na kamieniu, to coś więcej, to coś świętego, to coś czego nauczał Pan Jezus. Jeśli nasze ciało jest świątynią Pana Ducha Świętego, to znaczy, że nasze ciało jest czymś świętym. A przecież większość wiernych jest raczej niskiego mniemania o ciele ludzkim. Budynek kościelny, owszem nie jest po to jedynie, by szanować jego świętość i by go utrzymywać w czystości. Jest miejscem modlitwy, miejscem liturgii, miejscem ofiary, ale zbytnio nie możemy do tematu podchodzić w ten sposób, że jest „przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami”, że ją się ciągle upiększa, tworzy się prawie pałace – kościoły. Pan Chrystus zapowiedział zburzenie świątyni jerozolimskiej. Zamiast niej miały powstać nowe domy Boże. Tam, gdzie przyjęto Pana Jezusa Chrystusa, miały w przyszłości powstać inne świątynie, w których On sam będzie mieszkał pod osłoną Chleba Eucharystycznego. Wiele takich świątyń powstało na przestrzeni wieków, ale wiele z nich uległo zniszczeniu, bo i one zostały zbudowane z kamieni. Wiele świątyń-kościołów w różnych krajach ciągle niszczy się lub zamienia na budynki o innym przeznaczeniu niż oddawanie czci Panu Bogu. Oprócz świątyń z kamienia miały powstać w ciągu wieków miliardy innych świątyń – duchowych. Takimi żywymi świątyniami stali się ci, którzy pozwolili zamieszkać w sobie Panu Duchowi Świętemu.
Pan Jezus zapowiedział zniszczenie świątyni tym, którzy widzieli w niej przede wszystkim piękne kamienie i dary. To o nich mówili i nimi się zachwycali – zamiast Panem Bogiem, do którego ten dom należał. Ci ludzie ciągle mają swoich naśladowców. Zaliczają się do nich ci, dla których kościoły to głównie zabytki historyczne, pełne dzieł malarzy, rzeźbiarzy, architektów, sale koncertowe o dobrej akustyce... Wchodzą do kościołów głównie po to, by zobaczyć te zabytki i posłuchać koncertów. Panu Jezusowi Chrystusowi, prawdziwemu Panu Bogu obecnemu w Najświętszym Sakramencie, nie oddają czci nawet najmniejszym skinieniem głowy, nawet najkrótszą modlitwą, płynącą z głębi serca. Są przywiązani do tego, co wcześniej czy później ulegnie zestarzeniu się i zniszczeniu, a może nawet z tego wszystkiego „nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony” (Łk 21,6). Jednak Pan Bóg, który zamieszkiwał te świątynie, nadal będzie istniał i wiecznie z Nim będą nie ci, którzy podziwiali mury, wystroje, obrazy i rzeźby świątyń, lecz ci, którzy Go kochają.
Przez tą otwartą dłoń dla drugiego człowieka chcę również podziękować tym wszystkim, którym nie jest obca gospodarka klimatyczna, a już nawet w Polsce są miejscowości, gdzie już nie ma czym oddychać. Jak również przychylam się ku tym, którzy chcą żyć w świecie, gdzie wszelkiego rodzaju media są niezależne, bo jakiekolwiek odwrócenie w kierunku którejś ze stron powoduje nienawiść dla strony przeciwnej, co może wiązać się z bardzo przykrymi następstwami, co ma miejsce np. w Korei Północnej.
Tak samo chciałbym by prawa kobiet były respektowane, co w wielu krajach wygląda gorzej niż źle. Najbardziej zadziwiającą i najbardziej rewolucyjną cechą misji Pana Jezusa na Ziemi była jego postawa wobec kobiet. W czasach i w pokoleniu, kiedy było przyjęte, że w miejscu publicznym mężczyzna nie pozdrawiał nawet własnej żony, Pan Jezus, w związku z trzecią turą po Galilei, ośmielił się wziąć ze sobą kobiety, jako nauczycielki ewangelii. I miał bezprzykładną odwagę to zrobić, w obliczu nauczania rabinicznego, które głosiło, że byłoby „lepiej, aby słowa Prawa zostały spalone, niż miałyby być przekazane kobietom”.
W jednym pokoleniu Pan Jezus podźwignął kobiety ze stanu lekceważącego zapomnienia i trwającej wieki, niewolniczej harówki. I jest rzeczą haniebną dla religii, która ośmieliła się przyjąć imię Pana Jezusa, że w swojej późniejszej postawie wobec kobiet nie miała moralnej odwagi pójść za jego szlachetnym przykładem. Co ma miejsce nawet w dzisiejszych czasach.
Będąc równe przed Panem Bogiem, kobiety powinny mieć równe prawa w poszukiwaniu ścieżek poznania Go i służenia Mu. Współczesne nurty ruchu wyzwolenia kobiet odbierane są często jako wrogie nauczaniu Kościoła katolickiego. Tymczasem dzieje wczesnych wieków chrześcijaństwa wskazują na szacunek, jakim darzone były kobiety, ich niezaprzeczalną rolę w budowaniu wspólnoty, męczeństwo, determinację, mądrość i piękno.
Ruch feministyczny i jego postulaty nie są oczywiście żadną nowością.
Przez wieki równość kobiet wobec mężczyzn, zakładana w Kościele, dotyczyła tylko poziomu łaski i zbawienia, nie miała natomiast odniesienia do porządku doczesnego. Na ziemi kobieta miała być podporządkowana mężczyźnie. Radykalnie zakwestionował to dopiero Sobór Watykański II (1962–1965).
Zapoczątkowała ją encyklika Jana XXIII Pacem in terris (1963), gdzie emancypacja kobiet została odczytana jako znak czasu: „Udział kobiet w życiu publicznym jest już faktem dokonanym i oczywistym” – pisał papież.
Szczególnie ważne jest uznanie, że według zamysłu Bożego żadnej osoby nie można dyskryminować ze względu na płeć. Oznacza to, że w historii Kościoła, a nawet w Biblii znajdziemy wiele przykładów działań, które przeczyły „zamysłowi Bożemu”. Myśl tę rozwinie w swojej antropologii Jan Paweł II, przepraszając wszystkie kobiety, jeśli owa dyskryminacja spotkała je ze strony Kościoła.
Poniżej kartka, której temat to czterdzieści lat zjednoczenia kobiet katolickiego działania, a myślę, że kobiety w wielu przypadkach mają większą intuicję i wyczucie niż faceci.
Jak i kiedyś przywódców żydowskich coraz bardziej zaślepiał strach i uprzedzenia a ich serca twardniały wskutek ciągłego odrzucania wzruszających prawd ewangelii królestwa, tak i dzisiaj ludzie zamykają się na wezwanie ducha, który w nich mieszka, niewiele można zrobić, aby odmienić ich postawę.
Na poszczególnych dłoniach są odręczne napisy, które zawierają wiele zwrotów dla drugiego człowieka np.: Gratulacje, powodzenia w nowej pracy, gratulacje dla Twojego domu, powodzenia w życiu, dużo szczęścia razem, serdeczności – wszystko to uzyskamy a nawet więcej jeżeli będziemy mądrze i roztropnie prowadzić swoje życie, tak aby wszystko skupiało się na trzech wyrazach: RATUJ SWOJĄ DUSZĘ.

Znaczki gratulacyjne, pozdrowienia.
Zainteresowała mnie idea znaczka jako narzędzia do prowokowania i opowiadania historii na niemożliwie małej przestrzeni. Holenderscy projektanci są inspirujący, a wiele studiów pracuje nad tym, by tworzyć niezwykłe i innowacyjne arkusze znaczków i plakatów. Pomysłowa fotografia, ilustracja, symbole i typografia mają na celu uproszczenie przekazu, a jednocześnie przyciągają uwagę.

Wrócę jeszcze do tych orientacji seksualnych, słońce świeci jednakowo dla wszystkich, każdy ma prawo wyboru i należy uszanować każdego człowieka. Nie można nikogo przekreślać czy skazywać. Każdy powinien odpowiedzieć samemu sobie na pytanie czy nie złamałem żadnego z przykazań i czy mam prawo kogoś osądzać.
Nawet mityczni bogowie mieli zakusy na takie związki.
Według niektórych wersji mitu Zeus zamienił się w orła, a Ganimedes został uprowadzony.
Johann Frank Kirchbach (British, 1859–1912) Ganimedes niesiony na Olimp przez orła Zeusa.
Reprodukcja przedstawiona przez Franka Kirchbacha greckiej opowieści mówi o bogu biorącego najpiękniejszego chłopca na świecie, Ganimedesa Captę. Ta praca ma na celu przedstawienie legendarnego schwytania najpiękniejszego młodego człowieka na świecie przez Zeusa w postaci orła. Był to jeden z najpotężniejszych homoerotycznych obrazów świata klasycznego. Przez wszystkie wieki byli ludzie, którzy z jakiegokolwiek powodu preferowali szczególny erotyzm, który jest dostępny tylko między mężczyznami.
Żyjemy w czasach, w których seks stał się wielkim globalnym interesem, w których wmawia się nam, że dla głębszego spełnienia potrzebujemy coraz bardziej wyrafinowanych praktyk i technik erotycznych, dlatego w takiej sytuacji szczególnego znaczenia nabierają słowa Pisma Świętego:
„Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża; co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe. (Rz 12, 2).
Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują! (Mt 7, 13-14)”.
I tu też jest pewien dylemat, bo jeżeli chce się być posłusznym słowu Bożemu, to nie można z powodu szacunku względem niego ograniczać się do jednej części Pisma Świętego, czy do jakiegoś tekstu szczególnie sugestywnego albo uważanego za najbardziej odpowiadający współczesnej mentalności, nie może być ograniczane tylko do samej treści, ale obejmuje także formy literackie, przy pomocy których orędzie Boże zostało przekazane.
Biblia jest w pierwszym rzędzie opowiadaniem dziejów Pana Boga z ludźmi, historii przymierza – od początku świata aż do pełni eschatologicznej. Pismo Święte nie może być traktowane jako zbiór wypowiedzi dogmatycznych (o Panu Bogu i człowieku), lecz raczej jako spisane świadectwo Objawienia, które miało miejsce wewnątrz historii.
Człowiek nie został stworzony do niepokoju i wojny. Serca ludzkie tęsknią za Bożym pokojem! Jest oczywiste, że na ten szczególny pokój, ogromny wpływ ma pokój między narodami i państwami. Rzeczywistość też niezwykle rzadko doświadczana.
Szczególnie od czasu, gdy stanęliśmy wobec groźby totalnego zniszczenia za sprawą wyzwolonej energii atomu (próby jądrowe ciągle trwają, np. testy atomowe Francji zatruły niemal wszystkich mieszkańców Polinezji). Ale to właśnie wówczas nasiliły się działania na rzecz ogólnoświatowego rozbrojenia i pokoju. Ideę tę ma rozszerzać i stać na jej straży Organizacja Narodów Zjednoczonych. Na frontonie gmachu będącego siedzibą tej organizacji w Nowym Jorku widnieje biblijny cytat: „I przekują swe miecze na lemiesze, a włócznie na sierpy…”
Niestety, widnieje tam już kilka dziesiątków lat, a mimo to wciąż toczą się wojny i z dnia na dzień dochodzi do ich eskalacji.
Rodzi się pytanie: dlaczego człowiek nie może zapewnić pokoju na Ziemi? Dlaczego najbardziej nawet szlachetne idee i wysiłki jednostek i całych grup ludzi szlachetnych, nie są w stanie sprowadzić ten pokój? Dlaczego wciąż trwają rozruchy i wojny? Dlaczego wciąż giną i są okaleczani ludzie? Dlaczego wciąż leje się krew i płyną łzy bólu i rozpaczy? Dlaczego nie słucha się naukowców w sprawie szczepień? Dlaczego certyfikaty szczepień są podrabiane? Dlaczego niszczy się przyrodę i nie dba o ekologię? Dlaczego wprowadza się nienawiść między ludzi? I wiele innych pytań, które można liczyć w tysiącach.
Ktoś powiedział, że człowiek XX wieku nauczył się jak ptak fruwać w powietrzu, jak ryba pływać w wodzie; lecz człowiek XX wieku nie nauczył się uczciwie chodzić po ziemi… Gorzkie i smutne, ale bardzo prawdziwe.
Już nie jesteśmy w stanie wyjść z tego impasu sami. Mentalności wielu ludzi nie da się zmienić. Na to potrzeba wiele wysiłków celem przemiany człowieka. Ale to nie znaczy, że mamy się cofać i podporządkować się takiemu systemowi. Jeżeli będziemy zaagażowani w różne sprawy związane z pokojem, ochroną środowiska czy innymi pozytywnymi działaniami, a w szczególności skierowaniem modlitwy, próśb do Opatrzności Bożej, Najświętszej Maryi Panny to widząc nasze próby Oni nie zostawią nas bez opieki. Jest na taką opiekę wiele przykładów, niektóre starałem się opisywać w innych artykułach.
Jednym z najczęściej używanych wśród chrześcijan wezwań odnoszących się do Matki Bożej jest zawołanie: "Nieustająca Pomoc". Przede wszystkim sięgają po nie ci najbardziej smutni i potrzebujący, którzy odczuwają szczególnie wielką potrzebę miłości, wsparcia i opieki.
Obraz Matki Boskiej Nieustającej Pomocy to ikona przedstawiająca cztery święte postacie: Dziewicę Maryję, Dzieciątko Jezus oraz świętych archaniołów Michała i Gabriela. Postacie te opisują litery, umieszczone w tle ikony:
MP-ΘΥ - Maryja - Matka Boga (po obu stronach górnej części obrazu)
IC-XC - Jezus Chrystus (po prawej stronie głowy Dzieciątka Jezus)
ΟΡМ - Archanioł Michał (nad aniołem, po lewej stronie oglądającego obraz)
OΡГ - Archanioł Gabriel (nad aniołem, po prawej stronie).
Maryja, a właściwie połowa Jej postaci, jest przedstawiona w czerwonej tunice, granatowym płaszczu od spodu zielonym i w niebieskim nakryciu głowy, przykrywającym włosy i czoło. Na welonie, w jego środkowej części, znajduje się złota gwiazda z ośmioma prostymi promieniami, a obok malarz umieścił krzyż promienisty na wzór gwiazdy. Jej głowę otacza, charakterystyczny dla szkoły kreteńskiej, kolisty nimb. Oblicze Maryi jest lekko pochylone w stronę Dzieciątka Jezus trzymanego na lewej ręce. Prawą, dużą dłonią o nieco dłuższych palcach, charakterystycznych dla obrazów typu Hodigitria – znaczy „wskazująca drogę”, Maryja obejmuje ręce Jezusa. Jej spojrzenie charakteryzuje czuły smutek, ale nie patrzy na swojego Syna, lecz wydaje się przemawiać do patrzącego na obraz. Miodowego koloru oczy i mocno podkreślone brwi dodają obliczu piękna i wyniosłości.
Dzieciątko Jezus jako jedyne przedstawione jest w całości. Spoczywając na lewym ramieniu Matki, rączkami ujmuje mocno Jej prawą dłoń. Przyodziane jest w zieloną tunikę z czerwonym pasem i okryte czerwonym płaszczem. Opadający prawy sandał z nóżki pozwala dostrzec spód stopy, co może symbolizować prawdę, że będąc Bogiem jest także prawdziwym człowiekiem. Jezus ma kasztanowe włosy, a Jego rysy twarzy są bardzo dziecięce. Stopy i szyja Dzieciątka wyrażają jakby odruch nagłego lęku przed czymś, co ma niechybnie nadejść. Tym natomiast, co wydaje się przerażać małego Jezusa, jest wizja męki i cierpienia, wyrażona poprzez krzyż i gwoździe niesione przez Archanioła Gabriela, na którego Pan Jezus spogląda. Po drugiej stronie obrazu Archanioł Michał ukazuje inne narzędzia męki krzyżowej: włócznię, trzcinę z gąbką i naczynie z octem.

Kontynuując opis ikony, należy zwrócić uwagę na to, że Matka Boża, wskazując ręką na Swojego Syna, jednocześnie trzyma w niej Jego o wiele mniejszą dłoń. Druga rączka Dzieciątka obejmuje kciuk Maryi. Jest to piękne i wzruszające ukazanie Ich wzajemnej czułości oraz bliskości. Mały Pan Jezus, widząc Narzędzia Męki pokazywane Mu przez Archaniołów, czuje lęk i chowa się w objęciach Swej Matki, naturalnie szukając w Niej pomocy i ochrony. Ona z kolei patrzy na nas, wiedząc już, przez co oboje będą musieli przejść, wzrokiem pełnym majestatu i godnego przyjęcia przeznaczonego Im cierpienia, ale też ludzkiego bólu oraz współczucia. Ona współcierpi już nie tylko ze Swoim Synem, ale także z nami i za nas wszystkich, bo – jak uczy Kościół – jest także naszą Matką.
Dwa wizerunki Mamy Najświętszej, które mnie osobiście bardzo inspirują i z których biorę chęci do kroczenia za Panem Jezusem. Pierwszy to Matka Boża Nieustającej Pomocy - Ikona Miłości, którą powyżej opisałem oraz Matka Boża Rokitniańska z charakterystycznie odsłoniętym uchem, dlatego też Matkę Bożą Rokitniańską nazywa się Cierpliwie Słuchającą. Głowę Maryi okala wydrążona w drewnie aureola, twarz jest pochylona ku lewej stronie. Spokojna, jakby zasłuchana, z przymkniętymi oczami. Włosy okrywa muślinowy welon i nakrycie w kolorze niebieskim z żółtą podszewką, na piersi szata w królewskim odcieniu czerwieni.
Trzeba jednak powiedzieć, że choć tytuł jest nietypowy, to właśnie słuchanie jest tym, co chyba najlepiej charakteryzuje Maryję. W Ewangelii niewiele zapisano jej słów. Zmieściłyby się na niewielkiej kartce. Mało mówi, ale dużo słucha. „Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” – jak to notuje św. Łukasz po wizycie pasterzy. Bo prawdziwie słuchać, to nie tylko usłyszeć, ale zatrzymać w sercu, zachować, rozważyć, zapamiętać.
Słuchać Pana Jezusa, to postępować, tak jak mówił i mówi. Szczególnie Przykazanie Miłości jest tym atutem, które doprowadzi nas do Niebieskiego Raju. Nawet, gdy będziemy w ciężkiej chorobie, w ciężkim stania fizycznym, psychicznym czy inne niedogodności w życiu nas spotkają, a Pan Jezus będzie na pierwszym miejscu, to będzie wielka nagroda dla nas. Na pewno jest ciężko najbliższym osobom, gdy ktoś bliski traci to życie, ale ta osoba zyska nowe, już wieczne życie w Królestwie Niebieskim. Na pewno każdego człowieka czeka jakieś oczyszczenie po śmierci, bo nie ma człowieka bez skazy, ale to jest bardzo krótkotrwałe oczyszczenie a po tym wieczne szczęście a do Nieba idzie się bez żadnego, nawet tego bardzo lekkiego grzechu.
Tym słuchającym Pana Boga był setnik Korneliusz, który dostał w wizji polecenie od Pana Boga, aby sprowadzić do swojego domu św. Piotra.
Setnika Korneliusza nawiedza anioł.
Gdy Apostoł przybył do domu setnika i przekazał mu naukę Ewangelii, na Korneliusza wraz z rodziną i przyjaciółmi zstąpił Duch Święty, co było powtórzeniem czasu Pięćdziesiątnicy. Zaskoczony tym Piotr stwierdził, że nie może odmówić chrztu wodnego ludziom, którzy otrzymali Ducha Świętego (Dz. 10,44-48).
Później Korneliusz i jego domownicy uwierzyli w Ewangelię i zostali ochrzczeni, a św. Piotr pojął swoją nocną wizję: Pan Bóg chce oczyszczenia pogan i już tego dokonał w Śmierci i Zmartwychwstaniu Pana Chrystusa. Na koniec, Kościół w Jerozolimie również przyznaje, że zbawienie w Panu Jezusie nie jest zarezerwowane tylko dla Żydów, ale dla wszystkich narodów i że sami powinni się z tego cieszyć.
Całe to wydarzenie było bardzo ważne w historii chrześcijaństwa, gdyż Korneliusz i jego dom byli pierwszymi poganami, którzy zostali włączeni w poczet chrześcijan, którzy do tej pory twierdzili, że tylko Żydzi, lub ewentualnie Samarytanie mogą być ochrzczeni Duchem Świętym.
Wspólnota uczniów Pana Jezusa otworzyła się na wszystkie narody i kultury. Biblijne opowieści o rzymskich setnikach mówią nam o orędziu chrześcijańskim, otwartym na wszystkich ludzi. Ludzie tacy, jak rzymscy setnicy, żyją także dziś pośród nas. Obyśmy mieli odwagę do nich podejść i nauczyć się ich wiary: pokornej, mocnej i zbawczej.
Na tym przykładzie widzimy jak Pan Bóg przygotowuje Piotra i Kościół do misji wśród pogan.
Starajmy się prowadzić życie jak Apostoł Piotr i Korneliusz - bądźmy posłuszni wizji i chętni do słuchania, rozważamy znaczenie woli Bożej i czyńmy ją z całej naszej siły, ponieważ przed nami jest królestwo Mesjańskie.
Pan Bóg kocha każdego człowieka: wierzącego i niewierzącego. Nie możemy traktować problemu wiary i niewiary jak dochodzenia w sądzie: winien czy nie winien.
Grafika francuska, słynne dzieło M. Marilliera, który wykonał 300 grafik dla zilustrowania biblii; francuska estetyka szkoły Moreau nakazująca wypełniać kadr mnóstwem szczegółów („wiele się dzieje”), ryciny zostały ściśle dopasowane do fragmentu pisma św. odcisk jednostronny na grubym, twardym, szlachetnym papierze, 26 x 17,5 cm.

W dzisiejszym okresie wielu jest „tytanów i Atlasów”, którzy chcą uratować ziemię, czyniąc to bez Pana Boga, nie da się tak. Nie można zmienić Ewangelii czy Przykazań by podporządkować sobie ludzi i ziemię. Nie można zabijać, dzielić, nienawidzić, uważać tych, którzy się nie podporządkowują określonym rządom, za gorszych. To tak jak z tym powiedzeniem: Babcia poszła z wnuczkiem do Kościoła i wyznaje swoją winę bijąc się w piersi – moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina, a wnuczek tak patrzy na babcię i bijąc się w piersi mówi babci wina, babci wina, babci bardzo wielka wina. Trzeba najprzód zajrzeć do swego serca i sumienia, bo tam jesteśmy wszyscy Kościołem i jak to Pan Jezus powiedział do św. Piotra „i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą”. I na podstawie odpowiedzi przez Piotra „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego” Pan Jezus rozumie, że dzięki wierze danej przez Ojca istnieje solidna podstawa, na której może zbudować swoją wspólnotę, swój Kościół. Pan Chrystus zapewnia swemu Kościołowi zbudowanemu na Piotrze zwycięstwo nad mocami śmierci. Piotr z racji wyznanej wiary pozostanie niezachwianą skałą Kościoła. Będzie strzegł tej wiary przed wszelką słabością oraz umacniał w niej swoich braci.
I tak jak w dzisiejszych czasach Szatan w najwyższej już swojej potędze i sile, gdzie to już bardzo krótko potrwa, ale ile jeszcze pociągnie za sobą ludzi?, by w końcu bramy piekielne za nim się zatrzasnęły, tak i w decydującym etapie, w mitologii greckiej walki bogów, pod wodzą Zeusa, z tytanami o władzę nad światem, zakończonej zwycięstwem bogów olimpijskich i strąceniem tytanów do Tartaru, Zeus wybrał się na skraje świata w celu obalenia czterech filarów nieboskłonu. Moment jego nieobecności postanowił wykorzystać Kronos. Wysłał swojego bratanka, Atlasa, aby ten zwalczył Olimpijczyków, którzy bez Zeusa byli o połowę słabsi.
Atlas z łatwością dostał się na szczyt Olimpu i jedną ręką powalił Posejdona, a następnie kilkoma ciosami położył na łopatki Hadesa. Gdy już zamierzał pozbawić czci osamotnione boginie, Zeus właśnie strącił piorunami czterech tytanów podtrzymujących nieboskłon.
Atlas postanowił ratować świat. Nie tracąc chwili udał się na ziemię i zatrzymał sklepienie niebieskie na swoich barkach. Gdy Zeus to ujrzał, uznał że jest to dla Atlasa należyta kara za walczenie przeciwko Bogom. I tak Atlas trzyma sklepienie na swoich barkach do dziś.
Są i tacy, którzy próbują przemienić porażkę w swoją siłę, wierząc w słuszność starego powiedzenia, że co nas nie zabije, to nas wzmocni. Każdy z tych wyborów w pewnych okolicznościach może uratować zdrowie psychiczne człowieka i każdy może być pułapką, drogą donikąd, która pozbawi go szansy na dobre życie. Jedną z wielu takich pułapek jest próba heroicznego zmierzenia się z problemami. Uosabia ją postać Atlasa. Współcześni Atlasi dźwigają cały swój społeczny świat i chociaż nie takiej pragnęli w nim dla siebie roli, żyją w przekonaniu, że tylko ich wysiłek uchroni ich świat przed zwątpieniem, chaosem i rozpadem, co często może doprowadzić i doprowadza do wielkiej tragedii.
Niezwykła owalna grafika przedstawia Atlasa podtrzymującego ziemię i mitologiczne symbole kalendarza Majów z błyszczącą szklaną wkładką z cyfrowym drukiem. Ta moneta jest wydawana, aby podkreślić te proroctwa, które stały się tak popularne i przerażające.
Legenda o Atlasie, który był postrzegany przez swojego boga i ojca jako odpowiedzialny za Matkę Ziemię, nawet wbrew własnym wyobrażeniom, powinna nas nauczyć, że każdy człowiek ma część odpowiedzialności wobec Matki Ziemi i każdy musi wnieść wkład w jej ochronę.
Atlas był synem pierwszych bogów starożytnych Greków, Tytanów i z wielu powodów jest jednym z najbardziej znanych Tytanów. Jednym z nich jest wojna, która trwała dziesiątki lat, kiedy większość Tytanów oraz wielu bogów i bogiń zbuntowało się przeciwko Zeusowi. Wszyscy Tytani zostali ukarani w modny sposób, który Zeus uważał za słuszny, ale wyróżnił Atlasa i skazał go na najstraszliwszą karę, jaką mógł sobie wyobrazić. Atlas miał być nosicielem Nieba na zawsze.
Atlas był tym, który obrócił niebiosa wokół własnej osi, powodując, że gwiazdy obracały się w określonym porządku i kierunku. Atlas nadal jest powszechnie używaną ikoną jako symbol siły lub stoickiej wytrzymałości. Często pokazuje się go klęczącego na jednym kolanie, podtrzymującego ogromny glob na plecach i ramionach.
Kalendarz Majów jest najbardziej znanym ze wszystkich proroctw. Opisuje dokładnie dni naszego obecnego czwartego okresu, od 11 sierpnia 3114 r. p.n.e. do 21 grudnia 2012 r. 21 grudnia 2012 roku, po Kalendarzu Długiego Liczenia Majów jest końcem ludzkiej cywilizacji. 21 grudnia 2012 roku ma miejsce tak zwane „galaktyczne wyrównanie”, w którym Słońce, Księżyc i wszystkie inne planety w naszym Układzie Słonecznym znalazły się idealnie na linii w stosunku do centrum naszej galaktyki. To wydarzenie odbywa się tylko co 26 000 lat i jest bardzo wyjątkowe.
Kraj – Fidżi
Rok – 2012
Wartość nominalna - 10 dolarów
54,00 x 32,00 mm,
13 października 2020 roku do obiegu wszedł znaczek pocztowy na którym przedstawiono rzeźbę znajdującą się nad ołtarzem w Kaplicy Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu w Niepokalanowie.
W lewym górnym rogu znaczka umieszczono oznaczenie ich wartości: 3,30 ZŁ i napis: POLSKA oraz ,,M. Dabrowska", a w prawym dolnym rogu - napis: „12 Gwiazd w Koronie Królowej Pokoju” oraz ,,Gwiazda Niepokalanej - Drapikowski Studio".
Znaczek wydrukowano techniką offsetową, na papierze fluorescencyjnym, w formacie: 31,25 x 43 mm, w nakładzie 180 000 sztuk. Arkusz zawiera 12 szt. znaczków.
Autorami rzeźby są Marcin i Kamil Drapikowscy. „12 Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju” to idea utworzenia na świecie dwunastu ośrodków wieczystej adoracji w intencji pokoju, zainspirowana słowami św. Jana Pawła II o Maryi jako Niewieście Eucharystii. Do tej pory utworzono 8 miejsc:
Betlejem (Palestyna) w 2009 r.
Oziornoje (Kazachstan) w 2011 r.
Medziugorie (Bośnia i Hercegowina) w 2011 r.
Jamusukro (Wybrzeże Kości Słoniowej) w 2016 r.
Hwaseong (Korea Południowa) w 2017 r.
Kibeho (Rwanda) w 2018 r.
Dagupan (Filipiny) w 2015 r.
Niepokalanów (Polska) w 2018 r.
Autor projektu: Marzanna Dąbrowska

Polska Agencja Prasowa podała wypowiedź Papieża Franciszka z 4 lutego 2022 roku.
„Albo będziemy braćmi, albo runie wszystko” - powiedział papież Franciszek w obchodzony w piątek Międzynarodowy Dzień Braterstwa Międzyludzkiego. Został on ustanowiony w rocznicę podpisania przez papieża i wielkiego imama Ahmeda Al-Tayyeba Dokumentu o ludzkim braterstwie dla pokoju światowego i współistnienia.
W trzecią rocznicę podpisania dokumentu w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich podczas historycznej wizyty papieża podkreślił on w orędziu opublikowanym przez Watykan: „W tych latach szliśmy razem jako bracia w świadomości, że szanując nasze kultury i tradycje jesteśmy powołani do budowania braterstwa jako bariery przeciwko nienawiści, przemocy i niesprawiedliwości”.
„Braterstwo jest jedną z wartości fundamentalnych i uniwersalnych, która powinna być podstawą relacji między narodami - tak aby ci, którzy cierpią lub znajdują się w trudnej sytuacji, nie czuli się wykluczeni i zapomniani, ale akceptowani, wspierani jako część jednej ludzkiej rodziny” - wskazał Franciszek.
„Jesteśmy braćmi” - dodał.
„My wszyscy - zaznaczył - podzielając uczucia braterstwa wobec siebie nawzajem, musimy stać się promotorami kultury pokoju, która sprzyjać będzie zrównoważonemu rozwojowi, tolerancji, włączaniu społecznemu, wzajemnemu zrozumieniu i solidarności”.
„Wszyscy żyjemy pod tym samym niebem, niezależnie od tego gdzie i jak mieszkamy, od koloru skóry, od religii, klasy społecznej, płci, wieku, warunków zdrowotnych i ekonomicznych. Wszyscy jesteśmy różni, a jednocześnie tacy sami, zaś okres pandemii to nam udowodnił” - mówił papież.
Powtórzył swoje słowa wypowiadane od początku pandemii: „Sami nie możemy siebie ocalić”.
Franciszek stwierdził: „Braterstwo prowadzi nas do otwarcia się na Ojca wszystkich ludzi i do dostrzeżenia w drugim człowieku brata, siostry, do dzielenia się życiem, do wspierania się nawzajem, do miłowania i poznawania innych”.
„Dzisiaj jest odpowiedni czas, by podążać razem. Nie zostawiajmy tego na jutro lub na przyszłość, której nie znamy; dziś jest właściwy czas, by podążać razem: wierzący i wszyscy ludzie dobrej woli, razem” - oświadczył papież.
Jak wyjaśnił, chodzi o to, by „uczcić naszą jedność w różnorodności; w jedności, ale nie w uniformizmie”.
Dodał, że podstawowe znaczenie ma solidarność między ludźmi.
„I właśnie dlatego dzisiaj powtarzam: nie ma czasu na obojętność: albo będziemy braćmi, albo runie wszystko. I nie jest to po prostu literacki wyraz tragedii; nie, to jest prawda” - powiedział Franciszek.
Zauważył, że widać to w małych toczących się wojnach; „w tej III wojnie światowej w kawałkach, jak niszczą się nawzajem narody, jak dzieci nie mają co jeść, jak spada poziom edukacji”.
Zdaniem papieża droga braterstwa jest długa i trudna, ale jest dla ludzkości nadzieją na ocalenie.
„Wielu oznakom zagrożenia, mrocznym czasom, logice konfliktu przeciwstawiamy znak braterstwa, które akceptując drugiego człowieka i szanując jego tożsamość zachęca do wspólnego podążania” - wskazał.
Ideę tę przedstawił następująco: "Nie jednakowi, a bracia, każdy z własną osobowością, własną niepowtarzalnością".
Franciszek zachęcił wszystkich do zaangażowania na rzecz pokoju i by odpowiedzieć na konkretne problemy i potrzeby ubogich oraz bezbronnych.
Budujmy pokój i sprawiedliwość - wezwał.
Jeden z senatorów powiedział, bardzo dobrą i ważną intencję: „Przychodzą takie chwile w dziejach państw i narodów w których rozstrzyga się ich los i każdy świadomy Polak nie ma wątpliwości, że to, co dzieje się na wschodnich granicach państwa ukraińskiego bezpośrednio dotyczy życia, bezpieczeństwa i przyszłości każdego obywatela Rzeczpospolitej”.

To co możemy robić to np. dobroczynność i też jest na to setki przykładów, gdzie rządy państw, trochę nieprzychylnie patrzą na takie pomoce i trzeba ludzi dobrej woli, by potrzebujący byli zaopatrzeni w potrzebną pomoc. Chwała tym wszystkim ludziom za ich ofiarność, pomoc drugiemu człowiekowi. Taką dobroczynnością możemy się w chwili obecnej zmobilizować zbiórką dla uchodźców z Ukrainy, a będą wszystkiego potrzebowac na bardzo dużą skalę.
Chciałbym tę stronicę poswięcić akcjom charytatywnym i dobroczynnym, może nie wszystkim, bo nie sposób ich wymienić, bo tysiące jest takich, o których mówi Ewangelia Mateusza „Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. (…) niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu”, ale przedstawić te gdzie występuje rodzaj dodatkowej i dobrowolnej opłaty pocztowej służącej zbiórce funduszy na określone cele dobroczynne, czy dopłaty, w formie artystycznego znaczka przypominającego znaczek pocztowy, nalepkę, znaczki kwestarskie czy inny walor innymi słowy dobroczynność i charytatywność, czyli możliwość dzielenia się między innymi pieniędzmi z osobami potrzebującymi.
Dzisiaj najbardziej znane akcje charytatywne i zarazem najbardziej rozpoznawalne znaczki kwestarskie to: Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Moja wnuczka po urodzeniu musiała korzystać ze sprzętu kupionego przez WOŚP a babcia wnuczki była i jest najbardziej zachwyconą babcią na świecie. Inkubator otwarty Giraffe to doskonale wyposażone urządzenie, dostarczające ciepło na całą powierzchnię materacyka. Wynik? Ciepłe i wygodne miejsce dla dziecka. Nieograniczony dostęp i kontrola dla personelu medycznego i rodziców.

Polska 2 Złote 2003 rok - Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.
Polska moneta obiegowa wydana przez Mennicę Warszawską o nakładzie 2 500 000 sztuk. Moneta upamiętnia 10 lat Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Fundacja została założona 2 marca 1993 roku, jednym z głównych założycieli jest Jerzy Owsiak, który reklamuje i prowadzi coroczną zbiórkę pieniędzy na rzecz potrzebujących. Celem według statutu fundacji jest: „działalność w zakresie ochrony zdrowia polegająca na ratowaniu życia chorych osób, w szczególności dzieci, i działanie na rzecz poprawy stanu ich zdrowia, jak również na działaniu na rzecz promocji zdrowia i profilaktyki zdrowotnej”. Coroczna zbiórka pieniędzy na rzecz WOŚP na stałe wpisała się do polskiego kalendarza.
Wyróżnia ją charakterystyczny otwór w środku bilonu, który powstał z zamysłem, by można było zrobić z niego wisiorek.
Nominał: 2 zł
Metal: (CuAl5Zn5Sn1) NG
Średnica: 27 mm
Waga: 7.74 g
Stempel: zwykły
Naklad: 2500000 sztuk
Rant: ośmiokrotnie powtórzony napis: NBP, co drugi odwrócony o 180 stopni, rozdzielony gwiazdkami
Dodatek: otwór
Data emisji: 2003-01-08
Awers: W centralnej części okrągły otwór. Wokół na tle ozdobnego reliefu stylizowane rysunki dziecięce przedstawiające chłopca i dziewczynkę fruwających i grających na trąbkach oraz figury geometryczne. U dołu wizerunek orła ustalony dla godła Rzeczypospolitej Polskiej. Z lewej strony orła oznaczenie roku emisji: 2003, z prawej napis: 2 ZŁ. U góry półkolem napis: RZECZPOSPOLITA POLSKA. Pod lewą łapą orła znak mennicy: m/w.
Rewers: W centralnej części okrągły otwór. Wokół stylizowane rysunki dziecięce przedstawiające dzieci, figur geometryczne, serca. Z lewej strony ukośnie napis: 10 LAT. Wokół napis: wielka orkiestra świątecznej pomocy.
Autor: Robert Kotowicz
Nowe dwuzłotówki były pierwszymi polskimi monetami z okrągłym otworem.
Były również wydarzenia, które w swojej oprawie akcji charytatywnej miały przelot samolotem.
30.09.1973 LOT POCZTOWY NAD WARSZAWĄ
SAMOLOT - SP-LAA IL 62 „MIKOŁAJ KOPERNIK”
ZAŁOGA - kpt. pil. Włodzimierz Sułecki
M. STARTU - WARSZAWA
M. LĄDOWANIA – WARSZAWA
SO - / 73 218 / WARSZAWA 1 30.9.1973 / LOT POCZTOWY NA RZECZ CENTRUM ZDROWIA DZIECKA
DO - U.P.T. WARSZAWA 19 CENTR. PORT LOT. 30.-9.73 * F *
- U.P.T. WARSZAWA 19 CENTR. PORT LOT. 30.-9.73 * L *
- U.P.T. WARSZAWA 19 CENTR. PORT LOT. 30.-9.73 * Ł *
SH - / 73 442 / Przesyłkę przewieziono samolotem PLL LOT / SP-LAA „Mikołaj Kopernik” * 30.09.1973 * /Kapitan /
Włodzimierz / Sułecki (niebieski, fioletowy)
WO - Koperty / dwa formaty /
NO - Nalepki drukowane w arkusiku
P - Przewieziono 33.000 szt. przesyłek, w tym 3.000 poleconych.
Arkusik nalepek
Przesyłka z wyróżnikiem "Ł" i pełnym arkusikiem na odwrocie koperty.
Przesyłka z wyróżnikiem "L" i jedną z nalepek.
Przesyłka z wyróżnikiem "Ł" i trzema pojedynczymi nalepkami z arkusika.
Przesyła z wyróżnikiem "F" i pełnym arkusikiem na drugiej stronie koperty.
Medal Przyjaciela Centrum Zdrowia Dziecka jest wręczany w podziękowaniu za wieloletnie wsparcie i zaangażowanie w pomoc pacjentom poprzez zakup karetek, doposażenie oddziałów czy aktualnie rozpoczętą budowę Centrum Psychiatrii i Onkologii dla Dzieci i Młodzieży, ale także poprzez poszukiwanie rodzin dla dzieci porzuconych w CZD.
Medal Centrum Zdrowia Dziecka
Brąz odlewany, cyzelowany;
Średnica - 75 mm;
Waga - ok. 268,8 gr.
Awers.- popiersie dziewczynki; sygnatura artysty;
Rewers.- litera C z sercem w środku, na otoku napis: CENTRUM ZDROWIA DZIECKA SZPITAL POMNIK;
Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio” powstała w Poznaniu w 1992 r. Powołano ją w celu stworzenia profesjonalnego zaplecza dla polskich misjonarzy prowadzących działalność medyczną wśród chorych w najuboższych krajach świata. Fundacja organizuje m.in. wysyłanie do pracy na misjach polskich lekarzy i pielęgniarek oraz wysyłkę leków, środków opatrunkowych i sprzętu medycznego.
Medal „Tym, którzy czynią dobro”, corocznie przyznawany przez Radę i Zarząd Fundacji osobom, które w istotny sposób przyczyniły się do tworzenia Dzieła Misyjnego, świadczą pomoc ludziom bez względu na religię, pochodzenie czy możliwość zapłaty za świadczenia.
Opatrzność zawsze sprzyja tym, którzy czynią dobro i zabiegają o sprawiedliwość; sprzyja tym, którzy nie myślą tylko o sobie, ale i o tych, którzy mają gorzej.
Z listu do Rzymian czytamy „Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie”. Każdy z nas o sobie samym zda sprawę Panu Bogu.To nie jest tak, że miłosierny Pan Bóg wszystko wybaczy. Wszyscy przecież staniemy przed trybunałem Pana Boga. A sądzeni będziemy z naszej miłości. Z miłości Pana Boga, ale i z miłości bliźniego. Dlaczego więc potępiasz swego brata? Albo dlaczego gardzisz swoim bratem? To pytanie być może jest zadawane dziś i nam.
Czy jesteś wierzący czy też nie, czy chodzisz do Kościoła lub go ignorujesz, czy jesteś katolikiem czy z innego wyznania, czy śmiejesz się i szydzisz z „katolików”, i czy to ci odpowiada, czy też nie, należysz do Pana Jezusa, tak teraz w życiu, a jeszcze „bardziej” po śmierci!
Pan Jezus wyraźnie mówi w Ewangelii św. Łukasza rozdział 6:
„Jeżeli kochasz tych, którzy cię kochają, cóż to za zasługa? Bo nawet grzesznicy kochają tych, którzy ich kochają. A jeśli czynisz dobro tym, którzy czynią dobro tobie, jaką to zasługą? Bo i grzesznicy czynią to samo”.
Medal, który zawiera w sobie powyższe wpisy, średnica 9 cm, materiał – tombak patynowany jest bardzo wymownym medalem w kwestii dobroczynności.


Inny medal poniżej związany z dobroczynnością.
Złego człowieka i niegodziwego nie cieszą wcale postępki słuszne i prawe ani tym podobne rzeczy zawarte w przykazaniach Pana Jezusa Chrystusa, a przynajmniej mało troszczy się, kiedy słyszy o nagrodzie przeznaczonej dla tych, którzy je spełniać będą. Pan Bóg nie chciał ukazać ludziom w sposób pewny i niewątpliwy, że uzyskaja tę nagrodę nieśmiertelności, jak krok po kroku do niej dojść. Pan Bóg dał nam Psmo Święte, przykazania, proroków, aniołów, jak i inne, jakie tylko istnieją dowody owej nagrody, będą takie, żeby można było i słusznie należało dać im wiarę oraz żeby były dostatecznie jasne dla człowieka uczciwego lub tego, który łatwo uczciwym stać się może, dla nieuczciwego zaś i tego, który z powodu swej złośliwości uczciwym stać się nie może, aby nie były dosyć jasne. Dał nam Pan Bóg wolną wolę. A wszystko to po to, aby Pan Bóg odsłoniwszy w ten sposób uczciwość jednych, a złośliwość drugich, miał słuszny powód, aby tych karać, tamtych zaś nagradzać.
Poniższy medal i jego temat właśnie świadczy o takim postępowaniu. W oparciu o argumenty czerpane z Pisma Św., głównie z Kazania na górze potępiano pańszczyznę i poddaństwo chłopów, składano swe urzędy, zwracano dzierżawione dobra, a własne sprzedawano, aby uzyskane stąd pieniądze rozdać ubogim i samemu utrzymywać się z pracy rąk własnych.
Tak postąpił właśnie szlachcic Jan Przypkowski, dziedzic spod Krakowa nadał wolność osobistą chłopom w swoich dobrach (1572 r.) uznając jak czytamy w nadaniu, „że poddani jego we wsiach Przypkowice Górne, Polanka, Mikołajowice, Tarnawa i połowie Starej Wsi w powiecie krakowskim i oświęcimskim są razem z nim stworzeniami jednego stwórcy, nie chcąc zatem, aby ci kmiecie i poddani jego, jak i ich synowie i córki z powyższych wsi w jarzmie i niewoli według powszechnego prawa koronnego, zwalnia tychże kmieci i poddanych i ich potomstwo od wszelkich ciężarów. Zarazem tymże kmieciom swoim i ich synom pozwala odchodzić ze swoich posiadłości i przenieść się na pobyt dokądkolwiek zechcą (…) godzi się, aby i oni i ich synowie po wieczyste czasy cieszyli się taką samą wolnością.”
Pozbyć się dobrowolnie majątku, zrzec się urzędu nie było takie wcale łatwe do przeprowadzenia, jakby się wydawało. Łatwo było przegrać majątek w kości, przepić, przehulać – uchodziło to za normalne, nikogo nie gorszyło i… nie nastręczało trudności prawnych. Ale wyzbyć się wszystkiego w imię religii i z pobudek ideowych? Takie postępowanie zakrawało na obrazę moralności, podważało bowiem ład społeczny i podawało w wątpliwość intencje tych, którzy się o jego zachowanie modlą.
I dzisiaj jest wielu takich co za wszelką cenę bogacą się i są tacy, którzy swoją postawą, zaangażowaniem czy nakładem włsnych środków finansowych pomagają.
Medal 400 –TNA ROCZNICA UWOLNIENIA PODDANYCH SWOICH
Sygnowany na „Rewersie” - „jj”. Projektował i wykonał: Jerzy Jarnuszkiewicz.
Awers.: Drewniane dyby przerąbane siekierą – na niej herb rodziny Przypkowskich. W tle, u góry napis: JOANNES/ PRZYPKOWSKI/ SUBDITOS/ SUOSLI/ BEROS FACIT. W dole : 2.VIII 1572/ NON HABERE/ SED ESSE.
Rewers.: Wzniesiony w górę miecz i sierp. Na tle napis majuskułowy: ANNI/ VERSARIA/ CCCC SUBDI/ / TORUM LIBERA/ TIONE ATQUE/ FELI/CIS FUN/DATORIS/MUSAE/ NA/TIVITA/ TE 1972. Po lewej napis: MUSAEUM PU/BLICUM A NO/MINE FAMILAE PRZYPKOWSKI/ JĘDRZEJÓW/ POLONIA.
Tombak srebrzony i oksydowany, Ø 50 mm.
Sytuacja oświatowa w Polsce międzywojennej była niedobra. Zapóźnienia cywilizacyjne najwyraźniej i najdłużej były widoczne na terenach byłego zaboru rosyjskiego, ale również i austriackiego. Bywały takie miejsca na mapie II Rzeczypospolitej, gdzie ludność niepiśmienna stanowiła zdecydowaną większość, na przykład w przedwojennym województwie krakowskim. Problem ten dostrzegały władze centralne, a z pewnością Poczta Polska, która zaangażowała się w akcję propagandową pt. „BUDUJMY SZKOŁY. ZWALCZYMY CIEMNOTĘ”. Hasło tejże treści zostało umieszczone na wirniku propagandowym stosowanym przez Urząd Pocztowo-Telegraficzny Lwów 2 w 1937 i 1938 roku! Żeby było jeszcze ciekawiej, wirników „oświatowych” używały nie tylko UPT na Kresach, ale również w Katowicach, Krakowie, Łodzi czy Gdyni. Stosowano także inne hasła, które przybliżały nieco realia tamtych lat. Dla przykładu: „Chcemy się uczyć, zwalczymy ciemnotę”, „Oto głos setek tysięcy dzieci pozbawionych szkoły”, „W dobrej szkole zdrowe dziecko”, „Musimy zbudować 40 000 izb szkolnych. Pomagajcie Towarzystwu Popierania Budowy Publicznych Szkół Powszechnych”.

W latach 1929-30 około 200.000 dzieci nie korzystało z nauki z powodu niedostatecznej liczby szkół. „Na papierze“ — 200.000. W rzeczywistości — conajmniej 300.000.
Dziecko kształci się moralnie, umysłowo i duchowo przez samo obcowanie z rodzicami, którzy samorzutnie nadają kierunek jego ogólnemu rozwojowi. Szkoła ze swym programem, systemem, karnością, życiem koleżeńskiem — przychodzi jako uzupełnienie tego, co dał dom i rodzina, rzuca zasiew na rolę w kulturze, zastaje materiał już obrobiony, tło, na którem można snuć swobodnie przędziwo metody pedagogicznej.
Dla dziecka szkoła jest naprawdę etapem rozwojowym, punktem zwrotnym na linii jego życia.
Skarb państwa stosunkowo niewielkie kwoty przeznaczał na budowę szkół powszechnych. Kwoty te nie pokrywały istniejących potrzeb. Zgodnie z Ustawą z dnia 22 grudnia 1925 roku zniesiono obowiązek subwencjonowania przez skarb państwa kosztów budowy szkół w wysokości 50%.
Wzrost liczby izb lekcyjnych stał się możliwy dzięki działalności i pomocy Towarzystwa Popierania Budowy Publicznych Szkół Powszechnych.
W stosunkowo krótkim czasie Towarzystwo rozwinęło swoją działalność w całym kraju, tworząc komitety okręgowe, obwodowe i koła miejscowe. Siedzibą władz centralnych była Warszawa.
Zgodnie ze Statutem, celem Towarzystwa była „działalność w zakresie budownictwa publicznych szkół powszechnych i zaopatrywania ich w niezbędne urządzenia i pomoce naukowe”, oparta na gromadzeniu funduszy, pochodzących z różnych źródeł.
Wykonywanie zadań statutowych Towarzystwa wymagało gromadzenia funduszy i poszukiwania różnych źródeł dochodów. Wypracowano różne sposoby gromadzenia środków. Zarząd Główny w porozumieniu z Towarzystwem Wydawców Książek i Związkiem Księgarzy Polskich, wprowadził między innymi dziesięciogroszowe nalepki na podręczniki szkolne, których cena powiększała się o koszt znaczków. Środki finansowe zebrane ze sprzedaży znaczków zasilały budżet Towarzystwa. Były to również podejmowane przez rodziców zbiórki funduszy przez lokalne koła Towarzystwa, z zastrzeżeniem, że kwesta wśród rodziców mogła odbywać się po dokonaniu wpisu dziecka do szkoły.
Oprócz nalepek zaproponowano cegiełki o wartości 5, 10, 20, 50 gr i 1 zł oraz wydawano znaczki na świadectwa szkolne o wartości 10 gr dla szkół powszechnych i 30 gr dla szkół średnich, czy kartki np. świąteczne.
Towarzystwo Popierania Budowy Publicznych Szkół Powszechnych dysponowało funduszami, które pochodziły z różnych źródeł: wpisowych i składek członków i uczestników, ofiar, darowizn, zapisów, subwencji, dochodów z nieruchomości i odsetek od kapitałów i udzielonych pożyczek, wpływów z wydawnictw, z dochodów doraźnych, typu: koncerty, odczyty, zabawy, widowiska i z innych źród.
Cytowano słowa marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza:
Cele, które swojej pracy postawiło Towarzystwo Popierania Budowy Publicznych Szkół Powszechnych, muszą pobudzić do ofiarności i współdziałania każdego Polaka, pragnącego by naród polski był wielkim narodem.
Drukowano przemówienie ministra, który nawoływał, że :
„Każdy pospieszy bodaj z najmniejszym datkiem, aby się przyczynić do dania publicznej szkole powszechnej rzeczy jej najpotrzebniejszej, przede wszystkim budynku szkolnego.
Niech każdy pamięta, że dając nawet najmniejszą sumę Towarzystwu, sumę tę co najmniej potraja, gdyż kwota udzielona gminie pobudza ją do pomnażania własnych środków finansowych oraz do zwiększania zasobów budowlanych. Do akcji tej niech przystąpią zwłaszcza ci wszyscy, których dzieci chodzą do nowobudowanych szkół, aby w ten sposób dać innym, mniej szczęśliwym dzieciom możność pracy w lepszych warunkach”.






Cegiełka Na Budowę Szkół Powszechnych 5 gr 1934 rok
Uznanie stowarzyszenia "Towarzystwo Popierania Budowy Publicznych Szkół Powszechnych" za stowarzyszenie wyższej użyteczności.
ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 13 listopada 1934 r.
Głównym celem Towarzystwa Szkoły Ludowej było „szerzenie oświaty wśród ludu polskiego”. Zgodnie ze statutem z 2 lutego 1908 roku był on realizowany przez:
- zakładanie i utrzymywanie polskich szkół ludowych,
- budowanie budynków szkolnych lub pomaganie gminom w zakładaniu szkół ludowych poprzez udzielanie jednorazowych bezzwrotnych dotacji lub bezprocentowych pożyczek
- tworzenie i prowadzenie kursów uzupełniających uczących zawodu przekazywanie szkołom ludowym bibliotek i pomocy naukowych
- pomaganie uczącej się młodzieży, przekazywanie jej książek i przyborów szkolnych oraz odzieży
- tworzenie i prowadzenie kursów dla dorosłych analfabetów i młodzieży, która nie mogła uczęszczać do szkoły
- zakładanie i utrzymywanie szkół średnich i seminariów nauczycielskich z językiem wykładowym polskim
- wspieranie dalszego kształcenia się nauczycieli szkół ludowych poprzez organizowanie dla nich kursów i odczytów naukowych oraz przekazywanie im książek, czasopism i innych pomocy naukowych
- nagradzanie nauczycieli szkół ludowych, którzy wyróżniali się w pracy zawodowej oraz działalności oświatowej pozaszkolnej
- zakładanie i utrzymywanie burs, ochronek i ogródków freblowskich
- zakładanie i popieranie czytelni ludowych i wypożyczali książek oraz organizowanie bibliotek publicznych i naukowych w miastach
- zakładanie domów ludowych
- urządzanie uroczystych obchodów rocznic narodowych oraz ludowych koncertów i przedstawień teatralnych
- urządzanie wycieczek ludowych do miejsc wartych zwiedzenia na ziemiach polskich
- wydawanie i finansowanie czasopism ludowych i wydawnictw popularnych
- wydawania własnego czasopisma, poświęconego sprawom Towarzystwa i oświaty ludowej
[ZNACZEK KWESTARSKI] - Kom[itet] Fl[oty] Nar[odowej]. Dar szkoły polskiej 10 Gr[oszy]. Okazały statek na falach.
POMOC zimowa. 5 GR[oszy] + 5 GR[oszy].
Druk w kolorze pomarańczowym. Dłonie grzejące się przy ogniu. Znaczek pocztowy z 1938 z dopłatą na akcję pomocy zimowej. Na dolnym marginesie nadruki: "W. Boratyński", "PWPW" i "J. Piwczyk".
Znaczek w kolorze biało-niebieskim, przedstawia klęczącą postać z miską w geście prośby o datek, z napisem ZIMOWA POMOC BEZROBOTNYM. Znaczek o nominale 10 gr.
NA UZDROWISKA.
Dla pracown.(ików) Poczt.(ty Polskiej), TG. (Telegrafu) i TF. (Telefonu). Znaczki przedstawiają budynek uzdrowiskowy pośród górskiego krajobrazu, z napisem jw. Znaczki o nominale 10 gr. (2 szt.).
Na Instytut Radowy imienia Marji Skłodowskiej Curie.
Znaczek w prostokącie, w kolorze zielono-białym, z wizerunkiem popiersia noblistki umieszczonym w kole z ornamentalnym zdobieniem, z napisem jw. oraz nominałem "10 gr". Sygn. „PZG”.
Pomoc dla ofiar powodzi na Odrze w lipcu 1997 r. Projekt: Maciej Jędrysik
Opis: Domy zalane wodą.

Jednym z bardzo ważnych czynników wpływających na ekosystem, ochronę środowiska jest ochrona pszczół i dlatego postanowiłem tę stronicę poświęcić pszczelarstwu.
Szacuje się, że gdy wymrą pszczoły ludzie wyginą zaledwie 4 lata po nich. A populacja pszczół w skali świata stale się zmniejsza. Te maleńkie owady mają ogromny wkład w funkcjonowanie całego ekosystemu. Spadek liczebności owadów zapylających już dziś powoduje straty w sektorze produkcyjnym i medycznym, ma także fatalne skutki dla środowiska.
Charles Robert Darwin (1809-1882) jest najsłynniejszym angielskim przyrodnikiem dzięki swojej pracy nad ewolucją żywych gatunków, która zrewolucjonizowała biologię. Znany w środowisku naukowym swoich czasów ze swoich badań terenowych i geologicznych, wysunął hipotezę, że wszystkie żyjące gatunki ewoluowały z czasem od jednego lub kilku wspólnych przodków w procesie znanym jako „dobór naturalny”.
„Kiedy pszczoły znikną z powierzchni Ziemi, człowiekowi pozostaną już tylko cztery lata życia. Skoro nie będzie pszczół, nie będzie też zapylania. Zabraknie więc roślin, potem zwierząt, wreszcie przyjdzie kolej na człowieka... „ - dla wielu z nas jest to znajoma sentencja, której autorem jest nie Albert Einstein, ale Charles Darwin.
Wypowiedziana wiele lat temu, nie traci na aktualności. Pszczoły giną, narażone na wiele czynników. Wśród nich znajdują się na przykład pestycydy, stosowane przez człowieka w uprawie.

Dziecko i pszczoła – spotkanie niewinności z pracowitością. Język dostępny dla dzieci i dorosłych — edukacyjny, ale emocjonalny.
Dziecko pochyla się nad pszczołą. Nie z lękiem, lecz z ciekawością. W dłoniach trzyma kwiaty, jakby chciało podzielić się tym, co najpiękniejsze. To nie scena z podręcznika biologii, lecz z życia — cichego, codziennego, pełnego czułości.
Ilustracja Hummel, którą otwieram ten artykuł, nie przedstawia pszczelarza, ula ani miodu. Przedstawia spotkanie — między człowiekiem a owadem, między dziecięcą wrażliwością a pracowitością natury. To obraz, który mówi sercem: o szacunku, o uważności, o współistnieniu.
W świecie, gdzie pszczoły znikają, a ich rola w ekosystemie bywa niedoceniana, warto zacząć od tego, co najprostsze — od spojrzenia. Od chwili, w której dziecko zatrzymuje się, by przyjrzeć się pszczole. Bo to właśnie w takich chwilach rodzi się empatia ekologiczna — nie z danych, lecz z doświadczenia.
Ten artykuł nie będzie tylko o pszczołach ale będzie również o ludziach, którzy je rozumieją, o sztuce pszczelarstwa, o kulturze troski. A wszystko zaczyna się od jednego spojrzenia — takiego, jak na tej kartce.
Ilustracja nosi podpis „Hummel”, co wskazuje na twórczość siostry Marii Innocentii Hummel, znanej z przedstawień dzieci w scenach pełnych czułości i prostoty. Jej styl łączy ludową estetykę z duchową głębią, tworząc obrazy, które przemawiają do serca.
Ilustracja nie przedstawia wielkich wydarzeń, lecz małe gesty, spojrzenia, spotkania z naturą, chwilę zadumy. To obrazy, które nie tylko pokazują, ale czują.
Na skraju trawnika, wśród dandelionów, rozgrywa się mały dramat. Dziewczynka w czerwonej kurtce, z oczami pełnymi zaskoczenia, właśnie została przyłapana. W dłoni trzyma jeszcze łodygę — dowód zbrodni. Obok niej druga postać, uzbrojona w dziecięcy szpadel, gotowa wymierzyć sprawiedliwość. To nie zabawa. To sąd polowy w ogrodzie.
Ale wtedy… na plecach dziewczynki przysiada pszczoła. Zmęczona, cicha, nieświadoma ludzkich spraw. Nie przyszła kraść, nie przyszła sądzić. Przyszła odpocząć.
I nagle wszystko się zatrzymuje. Bo jak tu wymierzyć karę, gdy na plecach siedzi posłanka woskowego królestwa? Czy nie jest ona bardziej prawowitą właścicielką tych kwiatów niż obie dziewczynki razem?
Witaj w świecie pszczół – czyli jak przywitać się z naturą słodko i z uśmiechem. Obraz o średnicy 20 cm na podkładzie ze sklejki.
Na pierwszym planie znajduje się drewniany, okrągły znak z napisem „Welcome to the Hive” – zaproszeniem do świata pszczół, pełnego miodu, pracy zespołowej i natury. W centrum wita nas słoik miodu z napisem „HONEY”, wokół którego latają uśmiechnięte pszczoły. Tło znaku imituje wzór plastra miodu, a zielone liście po bokach dodają mu naturalnego uroku.
To obrazek, który idealnie oddaje ciepły, przyjazny charakter pszczelego mikrokosmosu. Pszczoły, choć niewielkie, odgrywają olbrzymią rolę w ekosystemie – zapylają rośliny, produkują miód i uczą nas, jak funkcjonować wspólnie. Ten wizualny wstęp może być świetnym początkiem artykułu, który nie tylko edukuje, ale też zachęca do głębszego poznania tych fascynujących owadów.

Ocalmy pszczoły – strażniczki życia na Ziemi. Obraz o średnicy 20 cm na podkładzie z aluminium.
Na świecie pszczoły znikają w alarmującym tempie. Choć ważą ledwie ułamek grama, ich rola w ekosystemie jest bezcenna. Bez ich pracy rolnictwo byłoby zagrożone, a nasze stoły uboższe w owoce, warzywa i... miód. W obliczu kryzysu klimatycznego, urbanizacji i nadmiernego stosowania pestycydów, pszczoły potrzebują naszej pomocy – teraz bardziej niż kiedykolwiek.
Obrazek przedstawiający uśmiechniętą pszczołę otoczoną kwiatami oraz apel "Save Bee’s" idealnie oddaje ducha tego przesłania. Jest nie tylko estetycznym symbolem, lecz także przypomnieniem, że każde działanie - od sadzenia -miododajnych roślin po wybór lokalnego miodu – może mieć realny wpływ na przetrwanie tych niezwykłych stworzeń.
Czas na wspólną misję ocalenia pszczół. Bo ratując je, ratujemy samych siebie.
Pszczoły na znaczkach – filatelistyczny hołd dla natury.
Wśród wielu form wyrażania troski o środowisko, filatelistyka również ma swój głos. Przykładem jest piękny arkusik znaczków wydany w Szwecji, przedstawiający pszczoły w różnych scenach życia — od zbierania nektaru po pracę pszczelarza. To nie tylko estetyczna kompozycja, ale także subtelne przypomnienie o tym, jak ważną rolę odgrywają te owady w ekosystemie.
Znaczki ukazują:
Pszczoły w locie i na kwiatach – jako zapylacze, niezbędne dla roślinności,
Produkcję miodu – symbol współpracy człowieka z naturą,
Pszczelarza przy ulu – jako strażnika równowagi ekologicznej,
Ten arkusik to nie tylko kolekcjonerska ciekawostka. To wizualna lekcja o tym, że nawet najmniejsze stworzenia mają ogromne znaczenie dla życia na Ziemi. Warto o tym pamiętać — nie tylko przy okazji Dnia Pszczoły, ale każdego dnia.
Pszczoła miodna, a także ok.474 gatunków pszczół są wskaźnikiem czystości środowiska naturalnego. Znaczenie tych pszczół dla środowiska przyrodniczego i dla gospodarki człowieka jest ogromne.
Owady te mają ogromne znaczenie dla bioróżnorodności flory danego terenu, gdyż przede wszystkim są niezastąpionymi zapylaczami, zarówno roślin pospolicie rosnących w środowisku, jak i wykorzystywanych gospodarczo przez człowieka.
Obecność pszczół niejednokrotnie przyczynia się do znacznego zwiększenia uzyskiwanych plonów. Są też gatunki roślin uprawnych, które bez obecności zapylających pszczół w ogóle nie wydają plonów. Również pszczoły są niezbędne do rozmnażania się wielu gatunków roślin tzw. dzikich i wytwarzania przez nie nasion. Poprzez zapylanie w sposób bezpośredni owady te przyczyniają się do przetrwania wielu gatunków roślin. Pośrednio przyczyniają się do zabezpieczenia pokarmu (nasion i owoców) dla wielu gatunków zwierząt.
Ale od dzikich zapylaczy nie pozyskuje się ani miodu, ani innych produktów, które są domeną pszczoły miodnej.
Jednym z pionierów hodowli pszczół był Piotr I. Prokopowicz (1775-1850) – ukraiński pszczelarz. Jego pomysły przyczyniły się do postępu w pszczelarstwie. Skonstruował jeden z pierwszych uli ramowych. Prokopowicz założył pierwszą w historii świata szkołę pszczelarzy we wsi Mytchenky w obwodzie czernihowskim z 2-letnim okresem studiów. Nauczanie odbywało się w języku ukraińskim. Prokopowicz stworzył specjalny alfabet dla niepiśmiennych pszczelarzy, opracował metodologię likwidacji analfabetyzmu w ciągu dwóch tygodni.
Prokopowicz jako pierwszy stworzył ul krzewiasty, z którego można było wybierać miód, bez niszczenie pszczół. Był też pierwszym, który zastosował wybielanie wosku za pomocą słońca.
Napisał 60 prac, m.in. „Dyplom pszczelarza” (1836), „Szkołę pszczelarstwa”. Publikując badania naukowe na temat rodzajów królowych pszczół, rodzajów o naturze pszczół, o traktowaniu owadów, o warunkach zimowania, o pastwiskach dla pszczół.

Petro Prokopowicz
Nominał: 2 UAH
Data rozpoczęcia obiegu: 08.07.2015
Materiał: Niemieckie srebro
Moneta upamiętnia 240. rocznicę urodzin Petra Prokopowicza, wynalazcy pierwszego na świecie ula z ruchomą ramą, twórcy narodowej nauki o pszczelarstwie i racjonalnego pszczelarstwa w Europie. Petro Prokopowicz zaprojektował ramę jako oddzielną ruchomą część ula, która umożliwiała zbieranie czystego miodu bez uszkadzania pszczół. Był to punkt zwrotny w historii pszczelarstwa.
Awers: powyżej półkolem napis НАЦІОНАЛЬНИЙ БАНК УКРАЇНИ (Narodowy Bank Ukrainy); po lewej - herb Ukrainy; przedstawiono następującą skonwencjonalizowaną kompozycję: w centrum znajduje się ramowy ul Petra Prokopowicza z wylatującymi z niego pszczołami, starożytny ul i komórki pszczół (po lewej); poniżej na bezpołyskowym tle wygrawerowany nominał - 2 ГРИВНІ (2 hrywny), po lewej stronie - legenda 2015 (rok emisji monety); po prawej stronie na błyszczącej powierzchni znajduje się znak mennicy Narodowego Banku Ukrainy.
Na rewersie: portret Petra Prokopowicza z napisami: ПЕТРО/ПРОКОПОВИЧ (PETRO/PROKOPOWICZ), 1775/1850; Po prawej stronie przedstawiono komórki pszczół z pszczołą.
Malarz: Natalia Fandikova
Rzeźbiarz: Światosław Iwanenko, Wołodymyr Demianenko
Masa, g: 12.8
Średnica, mm: 31


Jean Henri Casimir Fabre - przyrodnik zajmujący się zwłaszcza entomologią, w tym i pszczelarstwem. Prowadził ważne badania nad rzędami owadów Hymenoptera (np. pszczoły i osy). Jego pionierskie badania położyły podwaliny pod tę dziedzinę do tego stopnia, że jest on powszechnie uważany za ojca współczesnej entomologii. Chociaż jego osiągnięcia były wielkie, Fabre wskazał na Pana Boga jako na inspirację. Nie chciał zaakceptować ewolucyjnej doktryny swoich czasów i pozwolił, by Pan Bóg przypisał sobie zasługi za stworzenie tak pięknego świata.
Podczas gdy inni entomolodzy woleli opierać swoje wnioski na badaniach martwych owadów, Fabre bezpośrednio obserwował owady w ich naturalnym środowisku.
Karl von Frisch - austriacki biolog, zoolog, pionier doświadczeń terenowych w badaniu zwierząt; laureat Nagrody Nobla z fizjologii i medycyny w 1973 roku (wraz z Konradem Lorenzem i Nikolaasem Tinbergenem) za szczegółowy opis sposobu komunikowania się pszczół.
Jego badania nad pszczołami miodnymi doprowadziły do odkrycia, że owady te posługują się złożonym systemem przekazywania informacji. Prowadząc badania nad porozumiewaniem się pszczół von Frisch stwierdził, że orientacja ruchów okrężnych wskazuje kierunek, w którym znajduje się pokarm. Częstość ruchów odwłoka wskazuje odległość. Wykazał, że pszczoły widzą w świetle ultrafioletowym, a do orientacji w przestrzeni, wykorzystują obserwacje kąta padania promieni słonecznych i polaryzacji światła.
Myślę, że stempel okolicznościowy z takim hasłem wyjaśnia całość w pszczelarstwie. Ponadto jest on umieszczony na kartce, która nawiązuje do rocznicy urodzin górnośląskiego pszczelarza, księdza i uczonego, nazywanego „ojcem współczesnego pszczelarstwa”.
Pasjonaci pszczelarstwa na całym świecie znają jego nazwisko. Przeszedł do historii jako człowiek, który zrewolucjonizował hodowlę pszczół. Mówiono, że oswajał swoje owady. Swej pasji poświecił siedemdziesiąt lat życia.
Wieloletnie obserwacje owadów doprowadziły go do odkrycia, że pszczoły rozmnażają się na zasadzie partenogenezy, czyli dzieworództwa.
- Jego odkrycie wywołało istną rewolucję w biologii. Dzierżon stwierdził, że u pszczół trutnie, czyli osobniki męskie, mogą rozwijać się z jaj niezapłodnionych. Tego nikt nie mógł sobie wyobrazić. Przez szereg lat wywoływało to burzliwą dyskusję, jednak Dzierżon dostarczał coraz to nowych dowodów.
Tak, jak dla biologów istotne było odkrycie dzieworództwa, tak dla pszczelarzy przełomowe było inne dokonanie śląskiego naukowca-kapłana. To on skonstruował używany do dziś model ula z wyjmowanymi ramkami na plastry, ula snozowego.
- Pszczelarze mówią, że Dzierżon uruchomił gniazdo pszczół.
Koperta okolicznościowa – 50. rocznica śmierci dr. Jana Dzierżona z 30 października 1956 roku upamiętniająca życie i dorobek naukowy Jana Dzierżona (1811–1906), pioniera nowoczesnego pszczelarstwa.
W tle ilustracja pszczoły i słońca: Symbol życia, światła i pracy pszczół — nawiązanie do roli zapylaczy w ekosystemie czy metafora roli pszczół w ekosystemie oraz wpływu nauki na dobro wspólne.
Znaczki przedstawiają:
Znaczek 40 gr: Stylizowana pszczoła na tle plastra miodu — symbol jego badań nad biologią pszczół i odkrycia partenogenezy.
Znaczek 60 gr: Portret Jana Dzierżona — ukazany jako uczony, z powagą i skupieniem. Podpis: „50-TA ROCZNICA ŚMIERCI DR JANA DZIERŻONA”.
Stempel okolicznościowy: Z datą „30-10-56” i nazwą „DZIERŻONIÓW”, podkreślający lokalne związki z uczonym, którego imieniem nazwano miasto.



100-lecie Ogólnopolskiej Organizacji Pszczelarskiej.
23 września 2022 roku do obiegu weszła kartka pocztowa, na której przedstawiono:
• na znaku opłaty z oznaczeniem wartości A (3,60 zł): wizerunek pszczoły na plastrze miodu,
• na ilustracji: pszczelarzy w trakcie pracy przy ulu.
Rok 2022 dla polskich pszczelarzy wiązał się z wyjątkową rocznicą. Sto lat temu, w 1922 r., powołano pierwszy w niepodległej Polsce Naczelny Związek Towarzystw Pszczelniczych. Był on protoplastą Polskiego Związku Pszczelarskiego w obecnym kształcie. Organizacja stworzona została na bazie zrzeszeń i towarzystw, działających wcześniej na terenie trzech zaborów. Skupiała pszczelarzy, działających w odrodzonej Polsce i upowszechniała pszczelarstwo.

Jest kilka znaczków polskich, które wiążą się tematycznie z pszczelarstwem, na przykład edycja Poczty Polskiej z roku 1977 pt. „Polski drzeworyt ludowy – XVI w.”.
Znaczek ten („Pszczelarz”) pokazuje prace pszczelarza z pszczołami w pasiece złożonej z uli słomianych – kószki, czyli nierozbieralne ule w kształcie dzwonu, wykonanego z plecionej słomy i ustawiany na odrębnym podłożu, równocześnie stanowiącym zamknięcie dna.
Kószki swoim wyglądem naśladują gliniane dzbany stosowane do hodowli pszczół już w starożytnym Egipcie. W Polsce używano barci w żywych drzewach lub poziomych i pionowych uli pniowych.
Jesienią 1961 roku do obiegu w naszym kraju wprowadzono znaczki pocztowe stanowiące emisję "Miesiąc oszczędności”, a kolejnym była pszczoła na kwiatku koniczyny oraz napis „Zacznij oszczędzać”.
Znaczek charytatywny z 1925 roku, o nominale 5 groszy, z motywem ula pszczelego jako symbolem oszczędności i pracowitości.
„Ul jako obietnica wspólnoty” W czerwieni urzędowej bije serce pszczelego porządku. Ten znaczek z 1925 roku, choć skromny w nominale, niesie przesłanie większe niż jego wartość — przypomina, że oszczędność to nie tylko cnota, lecz fundament społecznej harmonii. Ul, jako symbol, mówi o pracy, współdziałaniu i odpowiedzialności. W czasach odbudowy i nadziei, był znakiem, że każda jednostka — jak pszczoła — ma swój wkład w dobro wspólne.
Dixit to wesoła i zaskakująca gra skojarzeń do wspólnego odkrywania w gronie przyjaciół i rodziny, między innymi jest taka karta, z którą poszedłem trochę w fantastyczny świat.
PSZCZOŁA 3000™ – ul w jednym owadzie!
Nowoczesna linia BuzzTech Industries prezentuje najnowszy cud pszczelej inżynierii. Ten wyjątkowy model łączy elegancję klasycznej pszczoły z wydajnością drona i zmysłem orientacji GPS-u z mleczarskiego raju.
Specyfikacja modelu:
Turbo-żądło z funkcją samoobrony i odstraszania os – aktywowane wyłącznie przy próbach kradzieży miodu.
Napęd na nektar – działa także na organiczne smoothies i słodkie spojrzenia kwiatów.
Zbieracz pyłku 2.0 – automatyczny, z funkcją filtrowania alergenów i sortowania kolorystycznego.
AI-ulowa nawigacja – wie, gdzie jesteś, zanim ty zdecydujesz, dokąd lecisz.
Opcje premium:
Wbudowany system komunikacji „BuzzTalk” do rozmów z królową matką bez potrzeby tańca.
Klimatyzowany tułów na upalne dni.
Tryb „Stealth Flight” – idealny do omijania much, dzieci i ciekawskich kotów.
Zastosowanie: Do zapylania z klasą, zwiadów nad łąką, pokazów lotniczych na festynach ekologicznych i jako ekskluzywny prezent dla królowej ula.
Według białoruskiej ludowej opowieści, kiedy Pan Bóg stwarzał świat, każdemu stworzeniu przypisał rolę — pszczole dał zadanie zbierania nektaru i tworzenia miodu, który miał stać się symbolem czystości, pracowitości i boskiego błogosławieństwa. Inne wersje legendy mówią, że pszczoła była boskim posłańcem, który miał utrzymać równowagę między światem ludzi a światem przyrody. Jej pracowitość i oddanie stały się wzorem do naśladowania.
Monety tego typu często mają na celu uczczenie dziedzictwa kulturowego i przypomnienie o znaczeniu natury i dawnych wierzeń.
Awers: W centrum widzimy majestatyczną pszczołę, otoczoną ornamentami i symbolami, jak gwiazdy i postać z dwoma naczyniami. Na dole widnieje napis w cyrylicy: „ЛЕГЕНДА ПРА ПЧАЛУ”, co oznacza „Legenda o pszczole”.
Rewers tej białoruskiej monety to piękne połączenie symboliki narodowej i przyrodniczej. Widzimy tu napis „РЭСПУБЛІКА БЕЛАРУСЬ” (Republika Białorusi) oraz rok emisji — 2017. W centrum znajduje się stylizowany motyw przypominający wiatrak lub kwiat, wokół którego rozmieszczone są pszczoły i plastry miodu — motywy nawiązujące do legendy o pszczole z awersu.
Na dole widnieje nominał: „1 рубель” (1 rubel). Całość ujęta jest w elegancki, ozdobny wzór, który podkreśla wagę i piękno tradycji oraz natury.
Legenda o Złotej Pszczole
Dawno, dawno temu, na ziemiach porośniętych rozległymi lipowymi lasami, żył lud, który wierzył, że pszczoły są wysłannikami samej Bogini Ziemi. Pewnego dnia wśród uli pojawiła się złota pszczoła — większa od innych, lśniąca niczym słońce o poranku. Nie zbierała ona zwykłego nektaru, lecz krople rosy z kwiatów, które rosły tylko podczas pełni księżyca. Miód, który tworzyła, miał moc leczenia smutku i przywracania harmonii między ludźmi a naturą.
Złota pszczoła zamieszkała w Kwiecistym Wiatraku — wielkiej konstrukcji wzniesionej przez ludzi specjalnie dla niej. Wiatrak ten, napędzany mocą wiatru i pszczelego miodu, utrzymywał równowagę w świecie: gdy wirował, przyroda kwitła, a wojny milkły.
Ale gdy ludzie zaczęli gromadzić miód dla własnej chciwości i zapomnieli, komu naprawdę zawdzięczają dobrobyt, złota pszczoła uleciała w przestworza. Wiatrak stanął. Cień padł na krainę.
Wtedy najczystsze sercem dziecko, trzymając dwa naczynia — jedno z wodą, drugie z ziarnem — wyruszyło w podróż, by przywrócić równowagę. Odnalazło złotą pszczołę i złożyło jej dary, a świat znów rozbłysnął światłem.
Na pamiątkę tej legendy wybito monetę: z jednej strony przypomina o złotej pszczole i jej misji, z drugiej zaś — o krainie, z której pochodziła i mocy, jaką w sobie kryła.
„Powrót Świetlistego Rojowiska”
Minęły lata, odkąd złota pszczoła powróciła do swojego wiatraka, a jej miód znów rozświetlał krainę. Ale pokój i dobrobyt nie trwają wiecznie — na północy, gdzie księżyc nigdy w pełni nie świecił, zrodził się cień. Był to Rój Cienia, stworzony przez ludzi, którzy chcieli przejąć moc pszczoły, ale bez jej błogosławieństwa.
Używali sztucznego światła i fałszywego nektaru, by stworzyć własny miód — miód, który nie leczył, lecz zatruwał. Równowaga znów zaczęła się chwiać: kwiaty więdły, źródła wysychały, a ludzie tracili pamięć o przeszłości.
Złota pszczoła, czując zaburzenia w tkance świata, wysłała wieść do dziewczynki, która niegdyś ją uratowała. Teraz dorosła, nosiła imię Lia, i była Strażniczką Ulów. Wraz z grupą wybrańców — dziećmi wiatru, ognia, wody i ziemi — wyruszyła do mroźnej krainy północy, by przywrócić harmonię.
Tam odkryli Zgubioną Królową — pradawną pszczołę, którą ludzie uwięzili w szklanej kuli. Lia, zamiast walczyć, złożyła jej w darze autentyczny miód z wiatraka i wspomnienia o świetle. Zgubiona Królowa przebudziła się, a cień zniknął, pochłonięty przez światło prawdziwego nektaru.
Od tego dnia w krainie co roku obchodzono Święto Świetlistego Rojowiska, a moneta zyskała nowy wymiar — nie tylko przypominała o przeszłości, ale też chroniła przyszłość.
Pszczoły są pobożniejsze niż większość ludzi. Przyroda wielbi swojego Stworzyciela.
Kilkanaście lat temu w Kapandriti, niedaleko Aten, wydarzyła się niesamowita historia. Pobożny pszczelarz Isidoros Timinis miewał problemy ze swoimi ulami. Pszczoły wymierały i przynosiły bardzo mało miodu. Chcąc chronić swoją pasiekę wpadł na pewien pomysł, gdy zawiodły inne, znane mu metody leczenia. Zamiast jednej z ram zamontował w ulu ikonę ukrzyżowania Pana Jezusa, aby ta chroniła pszczoły przed chorobami.
Gdy jakiś czas później wszystko wróciło do normy, a miód na powrót lał się z plastrów, postanowił otworzyć ul z ikoną. Ku jego zaskoczeniu pszczoły okazały szacunek postaci Pana Jezusa. Komórki z wosku pokrywały prawie całą ikoną poza obliczem Pana Jezusa i dobrym łotrem. Zły, nienawrócony łotr był natomiast pokryty woskiem.
Szczęśliwy pszczelarz zaniósł ikonę w dłoniach do klasztoru na tzw. Kalwarii Trzech Krzyży i ofiarował mnichom, którzy uznali to wydarzenie za cud. Wiele osób zastanawiało się, czy można wytłumaczyć ten fenomen. Być może złoto użyte do pozłacania nimbu, albo szelak, którym impregnuje się szaty Pana Chrystusa mogły być rozwiązaniem zagadki.
Jednak podobne próby, gdy Isidoros ofiarowywał kolejne ule na cześć świętych i męczenników, pokazały, że jest to cud. Za każdym razem pszczoły okazywały podobny szacunek z czułością dbając o miejsca wizerunku świętych. Niezależnie czy widniał na nim Pan Chrystus, Św. Szczepan, czy Matka Boża.
Matka decyduje o jakości rodziny pszczelej i jest jedyną w pełni rozwiniętą samicą zdolną w naturalnych warunkach do kopulacji z trutniami oraz w warunkach laboratoryjnych może być poddawana zabiegowi sztucznego unasienienia.

8 sierpnia obchodzimy w Polsce Wielki Dzień Pszczół, po raz pierwszy to nietypowe święto odbyło się w sierpniu 2013 roku, zaś 20 maja obchodzony jest – ustanowiony przez ONZ – Światowy Dzień Pszczół, który obchodzony jest od 2018 roku z inicjatywy Słowenii.
Dni pszczelarza to inicjatywa, która ma chronić pszczoły przed wyginięciem. Zasługi tych owadów są nie do przecenienia, dzięki nim mamy choćby miód i pyszne owoce. Według naukowców wyginięcie pszczół na świecie miałoby drastyczne konsekwencje – głód, kryzys i wojny. „Jeśli znikną pszczoły, człowiekowi pozostaną jeszcze cztery lata życia” - to słowa Alberta Einsteina. Jeśli słynny filozof ma rację, to mamy się czym martwić, bowiem pszczoły są w niebezpieczeństwie.
Nie ma jednej konkretnej przyczyny występowania zjawiska masowego ginięcia pszczół. Wśród głównych powodów można wymienić chemizację rolnictwa, szczególnie stosowanie środków ochrony roślin zawierających neonikotynoidy. Rozwój telefonii komórkowej z kolei negatywnie wpływa na zakłócanie zdolności pszczół do orientacji w terenie. Problemem jest też rozprzestrzenianie się chorób pasożytniczych, a także zmiany w środowisku naturalnym powodujące zmniejszenie ilości roślin stanowiących pożytek dla tych owadów, brak miedz i poboczy naturalnie zamieszkiwanych przez pszczoły dziko żyjące.

Nawiązaniem do tysiącletniej tradycji bartnictwa jest stempel okolicznościowy, który w swojej treści zawiera napis: „1000- LECIE PSZCZELARSTWA POLSKIEGO”, między innymi stempel wykazuje również rocznicę śmierci J. Dzierżonia, a także upamiętnia Sejmik Pszczelarski w 1966 roku w Kluczborku.
Na ziemiach polskich najstarszą i najprostszą metodą pszczelarstwa było bartnictwo. Występowało od momentu powstania państwa polskiego aż do końca XIX w., a więc przeszło 1000 lat. Odegrało rolę nie tylko ekonomiczną ale i prawno - ustrojową. Na Mazowszu bartnictwo najważniejszą rolę odegrało w dziejach Puszczy Zielonej zwanej Kurpiowską, gdzie bartnicy razem z rudnikami, smolarzami i myśliwymi byli pierwszymi mieszkańcami puszczy.
Bartnictwo chociaż polegało na wykorzystaniu pszczół na zasadzie zbieractwa, nigdy nie stanowiło podstawy egzystencji, dało ono początek współczesnemu pszczelarstwu.
Bartnictwo opierało się na wykorzystaniu pszczół w ich naturalnym środowisku. Ślady bartnictwa pozostają do dziś w pierwotnych puszczach, między innymi w Kurpiowskiej Puszczy Zielonej i Puszczy Białowieskiej.
Dawna forma leśnego pszczelarstwa polegała na utrzymywaniu pszczół w barciach, czyli w wydrążonych i odpowiednio przygotowanych dziuplach w grubych drzewach leśnych. Największy rozwój w Polsce bartnictwo osiągnęło w XVI i XVII w. Bartnictwo było zawodem dziedzicznym. Posiadało własne cechy, sądownictwo i zwyczaje. Rody bartnicze były często rozproszone po całym lesie lub skupione po tak zwanych kątach leśnych. W średniowieczu do jednego bartnika mogło należeć nawet do 400 barci, w późniejszych wiekach ich liczba zmalała.
Do głównych miododajnych roślin w czasach rozkwitu bartnictwa należały lipy i wrzosy. Mniejsze znaczenie odgrywały inne gatunki drzew liściastych, krzewy, zioła i późniejsze rośliny, takie jak rzepak, łubin, koniczyna. Przy wyjmowaniu plastrów z miodem stosowano technikę podkurzania pszczół, stosując pochodnie, naczynia dymne i fajki bartnicze.
Do podstawowych przyczyn upadku bartnictwa należało dynamicznie rozwijające się rolnictwo (powiększający się areał upraw, nowe wsie, ekspansja zboża), handel drzewem, pożary lasów (co doprowadziło do zaniku dobrego gatunku pszczół leśnych - "borówek") i zakazy państwowe.
Praca bartnika przy pracy na drzewie bartnym.
Bardzo częstym motywem na stemplach okolicznościowych związanych z różnymi imprezami jest wątek pszczelarski.
W 1923 roku austriacki zoolog i behawiorysta Karl von Frisch opublikował swój traktat „O języku pszczół”, w którym odkodował taniec zachodniej pszczoły miodnej (Apis mellifera). Za tę pracę wraz z Konradem Lorenzem i Nikolaasem Tinbergenem otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny. Poczta Austriacka uczciła tę 100. rocznicę i małych tańczących logistyków własnym blokiem specjalnych znaczków w kształcie plastra miodu.
Specjalny blok znaczków zaprojektowany jest w kształcie miodowożółtego, sześciokątnego plastra miodu i przedstawia stylizowaną pszczołę wykonującą swój „taniec machający”. W ten sposób pszczoła przekazuje innym pszczołom informację o odległości i kierunku znalezienia surowców, które znalazła, np. kwiatów do zapylania. Blok znaczków został zaprojektowany przez Marion Füllerer, ma nominał 3 euro.
Wielu z pszczelarzy ma w swoich pasiekach ule, z których niekoniecznie bierze się miód, które służą głównie temu, żeby cieszyć gości oczy.
Jedni będą mogli się pochwalić, inni popatrzeć i nacieszyć oczy, a dla jeszcze innych będzie to inspiracja do stworzenia czegoś własnego.
Nazwa ul wywodzi się z języka prasłowiańskiego i oznacza wydrążenie. W polskich pasiekach od średniowiecza przeważały ule kłodowe, najstarsze ule znane w Polsce – ucięte i wydrążone pnie drzewa, odpowiedniki wcześniejszych barci, drążonych w żywym drzewie. Podobieństwo techniki i wyglądu jest tak duże, że często ule nazywano zamiennie kłodami lub barciami jeszcze w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku.
Każdy ul kłodowy był zabezpieczony przed zaciekaniem warstwą gliny zmieszanej z plewami. Do tej mieszaniny dodawano nieraz mech a na tak ułożoną polepę nakładano dwuspadowy daszek z gontów, trzciny lub kory świerkowej. Tak przygotowane ule kłodowe ustawiano dawniej zatworami na południe, natomiast oczka zwrócone były na wschód i na zachód.
Dzikie pszczoły gnieździły się w dziuplach. Człowiek zorientował się po pewnym czasie, że nie musi ograniczać się do podbierania im pożywienia, ale może sam wydrążyć w drzewie zagłębienie, przenieść tam rój i korzystać z jego pracy. Taki typ pszczelego domu to właśnie barć. Bartnik dzierżawił prawo do prowadzenia swej działalności od właściciela lasu. Płacił za nie miodem i woskiem.
Autentyczne rzeźby drewniane i polichromowane trafiały często do bogatego chłopa-pszczelarza, który przerabiał je na ule.
Wystarczyło tylko wydłubać z tyłu rzeźby wnękę na plastry, a z przodu wywiercić otwory wejściowe dla pszczół. Te pierwsze ule odznaczały się dużym artyzmem, bowiem ich korpusy wytworzone zostały przez prawdziwych rzeźbiarzy działających dla kościołów i klasztorów.
Poniżej na kartkach pocztowych pokazane sa takie zabytkowe ule.
Ul figuralny w kształcie niedżwiedzia, nawiązuje do etymologii nazwy zwierzęcia, z prasłowiańskiego MEDVĒDIS – jedzacy miód.
O związku z magią, a raczej z wierzeniami, szczególnie można mówić w przypadku motywu niedźwiedzia, ponieważ powtarza się on dość często. Można więc przypuszczać, że w ludowym myśleniu ul-niedźwiedź np. zapobiegnie temu, by prawdziwy niedźwiedź nie zakradł się do barci.
Ule należące do tej grupy, będące niewątpliwymi ozdobami pasiek, pełniły więc przede wszystkim funkcje magiczne, a ich zadaniem była ochrona pszczół i pasiek przed złymi mocami.
Kolejna grupa uli, chyba najliczniejsza, związana z funkcją religijną, to postacie przedstawiające świętych patronów, zakonników. Stanowią one przejaw wierzeń w moc świętych, którzy, jeśli się ich o to poprosi w modlitwie, mogą np. odstraszyć złodziei (wiara w to, że złodziej nie ośmieli się podebrać miodu z brzucha świętej postaci), ochronić pasiekę przed spaleniem czy chronić pszczoły przed chorobami.
W kulturze ludowej twórca uli figuralnych jest anonimowy, nie znamy jego imienia i nazwiska. Możemy się jednak domyślać (po kunszcie wykonania ula), że ich autorami mogli być rzeźbiarze ludowi, którzy nieraz tworzyli swoje podobizny, figury - jako głowy czy całe postacie swoich odzwierciedleń.




Pszczoły mają swoich naturalnych wrogów. Są to niedźwiedzie, które nie tylko zjadają miód ale zjadają również cały ul, łącznie z pszczołami i larwami, ponieważ to właśnie one są doskonałym źródłem białka. Istnieją badania sugerujące, że niedźwiedzie wcale nie szukają miodu, tylko pszczół, a miód dla niedźwiedzia jest „dodatkiem” do posiłku składającego się z pszczół i ich larw.
Takim drugim naturalnym wrogiem pszczół jest Merops superciliosus - żołna występująca w prawie każdym otwartym środowisku, uprawach, zaroślach i łąkach. Często przysiadają w widocznym miejscu, pojedynczo lub w małych grupach. Żywią się owadami na skrzydłach a szczególnie żołny upodobały sobie pszczoły, stąd nazywane „żołna pszczołojad” ale lubią również osy, szerszenie i często widywane w locie, czasem w luźnych stadach.
Żołny na innych znaczkach państwa Komory jednym z niepodległych państw Afryki.
Żołny na znaczkach Mozambiku, które w swojej treści mają już określone nazwy:
- Merops boehmi (Żołna rudogłowa);
- Merops apiaster (Żołna (zwyczajna, żołna pospolita);
- Merops persicus (Żołna modrolica);
- Merops bullockoides (Żołna białoczelna);
- Merops nubicoides (Żołna karminowa);
Również i inne żołny na znaczkach Togo:
- Merops leschenaulti (Żołna obrożna);
- Merops albicollis (Żołna białogardła);
- Merops viridis (Żołna modrogardła);
Nazwę wsi Żabia Wola wymieniono po raz pierwszy w początku XVII w. W 1944 roku pałac w Żabiej Woli, z parkiem, zabudowaniami gospodarczymi z 50 ha gruntu otrzymało Liceum Pszczelarskie. Nazwę majątku zmieniono na Pszczelą Wolę.
Dlaczego o tym piszę w artykule? Ponieważ znajduje się tu wyjątkowe technikum, Technikum Pszczelarskie będące chlubą wielu pokoleń pszczelarzy. Po róznych perypetiach w 2020 roku szkoła przyjęła nazwę Technikum Pszczelarskie im. Zofii i Tadeusza Wawrynów, jedyna w Europie szkoła pszczelarska,
Przez długie lata kwestia zdobywania wiedzy pszczelarskiej pozostawała nieuregulowana. Najczęściej pszczelarze doskonalili swoje umiejętności poprzez czytanie literatury pszczelarskiej, uczestnictwo w prelekcjach, kursach czy wykładach pszczelarstwa w szkołach rolniczych lub ogrodniczych.
Szkoła wykształciła ponad trzy tysiące absolwentów, doskonałych fachowców w dziedzinie pszczelarstwa. Historia jedynej średniej szkoły pszczelarskiej w Polsce jest historią życia i pracy Zofii i Tadeusza Wawrynów, patronów szkoły od 1992 roku. Zostawili oni swoim następcom zadanie nie tylko nauczania, ale również wychowywania oraz wszczepiania miłości do pszczelarstwa, któremu sami poświęcili całe życie.
Na terenie ośrodka znajduje się jedyny w Polsce skansen pszczelarski, w którym zgromadzono zabytkowe ule i sprzęt pszczelarski. Wiele eksponatów pamięta trzy ubiegłe stulecia, przypominając nam o naszym pochodzeniu, korzeniach, kulturze, sztuce oraz obyczajach.
Najstarszym zabytkiem w naszych zbiorach jest ul wykonany z drewna sosnowego pochodzący z XVII wieku, ofiarowany przez Józefa Krasnowskiego.
Tutaj odbywają się Konferencje Pszczelarskie, Dni Pszczelarza, Europejskie Spotkania Pszczelarzy i wiele innych imprez związanych z pszczelarstwem.
I jak sama nazwa miejscowości wskazuje, bez wątpienia królują tu pszczoły.

Medal Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Gdańsku, wybity z okazji Ogólnopolskich Dni Pszczelarza w Gdyni 22 - 24. IX. 1995.
W 1995 roku gospodarzem XIII Ogólnopolskich Dni Pszczelarza, które odbyły się w Gdyni, był Wojewódzki Związek Pszczelarzy w Gdańsku. Dla ich upamiętnienia w Mennicy Warszawskiej wybity został medal projektu Roussany Nowakowskiej, który jest przykładem kunsztu artystki.
Awers przedstawia pszczołę siedzącą na herbie Gdyni na tle plastra miodu i panoramy miasta. Przy krawędzi napis: „Ogólnopolskie Dni Pszczelarza Gdynia 22–24 IX 1995”. Pod panoramą miasta napis: „WZP Gdańsk”, emitenta medalu. Na awersie sygnatura: monogram projektantki „NR”.
Na rewersie widzimy pszczoły w locie, wokół stylizowanej tarczy róży wiatrów, z oznaczeniem poszczególnych stron świata.
Medal emitowany był w trzech kategoriach: tombak złocony, srebrzony i patynowany. Średnica – 70 mm, wielkość emisji: tombak patynowany –100 szt., tombak srebrzony – 100 szt.


Bardzo popularne i pouczające szczególnie młodych adeptów pszczelarstwa są Biesiady Miodowe. Prezentowane są najlepsze pasieki z regionu, tradycyjnie będzie można posłuchać o miodzie, a przede wszystkim degustować jego różne rodzaje.
Pszczelarze z Podlasia rok rocznie mają okazję zaoferować najlepsze produkty pszczele. Biesiada Miodowa w Kurowie to jedna z największych tego typu imprez, odbywających się w kraju, gdzie między innymi są:
- konkurs na najsmaczniejszy miód oraz nalewkę miodową
- warsztaty pszczelarskie prowadzone przez Gospodarstwa Pszczelarskie
- oczywiście wiele innych imprez
A, że miód jest nie tylko słodki, ale też zdrowy, trzeba korzystać z tych dóbr natury, przyrody.
Akurat mi się trafiły kartki pocztowe wydane przez Pocztę Polską promujące w tym przypadku VI Biesiadę Miodową w Kurowie co poniżej przedstawiam.

Seria Poczty Bułgarii, wydana w 1987 roku z tematu "Flora - rośliny i pszczoły" - przedstawia: Phacelia tanacetifolia - Facelia błekitna, Helianthus annuus - Słonecznik zwyczajny, Robinia pseudoacacia - Grochodrzew, Lavandula vera - Lawenda wąskolistna, Tilia parvifolia - Lipa drobnolistna, Onobrychis sativa – Sparceta. Rośliny, które pszczoły bardzo lubią.

Pszczelarstwo na znaczkach Ukrainy 2001. Na arkusiku znajdują się znaczki w tematach:
- Zbieranie pyłku
- Apiterapia - to nowatorska, alternatywna metoda leczenia najróżniejszych dolegliwości za pomocą miodu i produktów pszczelich. Jej nazwa powstała w wyniku połączenia dwóch słów – łacińskiego "apis" (pszczoła) oraz greckiego "therapia" (leczenie).
- Pszczoła pracownica
- Królowa pszczół
- Ul Witwickiego - ul składający się ze skrzynek drewnianych różnej wielkości, zwężających się ku górze. Zbudowany w latach dwudziestych XIX wieku przez M. Witwickiego i nazwany przez niego ulem (nowo) udoskonalonym polskim, często określany także jako ul piramidalny, nie znalazł szerszego zastosowania praktycznego.
- Truteń












Les fleurs let es abeilles - Kwiaty pozwoliły pszczołom przetrwać.
Również miasto może być dla pszczół atrakcyjnym miejscem do życia. Jest tam spora różnorodność gatunków w parkach, przydomowych ogródkach, na działkach i nieużytkach. Miejskie rośliny zazwyczaj nie są opryskiwane. Przy pomocy z naszej strony miasta mogą stać się jeszcze lepszym miejscem życia dla pszczół.
Dlatego ważne jest by sadzić przyjazne im gatunki roślin, kwitnących w różnych okresach, od wiosny do jesieni. Wśród drzew są to m.in. leszczyna, wierzba, klon oraz lipa. Pszczoły ucieszy również obecność drzew owocowych m.in. jabłoni, śliw, ałyczy. Krzewy potrzebne pszczołom (jak również innym zwierzętom, w tym ptakom) to dereń, głóg, czeremcha, dzika róża, malina, porzeczka, agrest. Typowe rośliny miododajne, cenione wśród pszczelarzy to m.in. gryka, facelia i żmijowiec.
Odwiedzane przez pszczoły kwiaty będą ozdobą ogrodów i balkonów. Należą do nich kocimiętka, macierzanka, wrzos, słonecznik, nasturcja, nagietek, dalia, mak, chaber, krokus, aster i wiele innych gatunków. Zioła lubiane przez pszczoły to m.in. mięta, rozmaryn, tymianek i lawenda.
Każdy może mieć wpływ na to, by miasto było lepszym miejscem do życia dla pszczół. Warto starać się o to by część trawników zastąpiły kwietne łąki oraz by na terenach zieleni miejskiej sadzono przyjazne owadom drzewa, krzewy i kwiaty.

Osy znikają w tak szybkim tempie jak pszczoły, a ich wyginięcie będzie równie katastrofalne, ostrzegają naukowcy. Niestety, osy nie przyciągają tyle uwagi, co ich krewni, pszczoły.
Niewielu wie, że osy, podobnie jak pszczoły, zapylają kwiaty i uprawy. Ponadto eliminują pasożyty i inne owady, które mogłyby stanowić zagrożenie dla ludzi. Ale ich wkład w ekosystem nie jest tak doceniany jak w przypadku pszczół, co może być katastrofalne.
Nowe badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Londyńskim pokazuje, że ludzie odnoszą się inaczej do os, chociaż są one tak samo, jeśli nie bardziej, ważne niż pszczoły i nie wahają się ich zabijać.
„Oczywiste jest, że mamy zupełnie inny związek emocjonalny z osami i pszczołami” – powiedział dr Seirian Sumner, autor badania. „Przez długi czas żyliśmy w zgodzie z pszczołami, oswoiliśmy pewne gatunki”.
Eksperci ostrzegają, że sposób myślenia musi się zmienić. Owady są jednymi z najbardziej narażonych stworzeń na globalne ocieplenie i pestycydy. Bez owadów, takich jak osy, rośliny nie będą już zapylane, uprawy zostaną zniszczone, a życie na Ziemi całkowicie się zmieni.


Kraj emisji: Gabon
Rok emisji: 2019
Tytuł emisji: Les Abeilles (Pszczoły)
Nadruk: „POSTES 2019”, „RÉPUBLIQUE GABONAISE”
Pszczoły i ich rola w przyrodzie – przedstawienie różnych gatunków pszczół w trakcie zapylania kwiatów. Arkusik ukazuje ekologiczną wartość pszczół jako zapylaczy, niezbędnych dla równowagi w przyrodzie.
Każdy znaczek nie tylko przedstawia pszczołę, ale też ukazuje ją w naturalnym środowisku – w trakcie zbierania nektaru z kwiatów, co podkreśla ich rolę w ekosystemie.
Nazwy pszczół na znaczkach:
Apis mellifera – To najbardziej znana pszczoła miodna, wykorzystywana w pszczelarstwie na całym świecie. Jest symbolem pracowitości i zapylania.
Xylocopa nigrita – Gatunek z rodziny pszczół drzewnych (kowali). Charakteryzuje się dużym rozmiarem i ciemnym ubarwieniem. Często buduje gniazda w drewnie.
Megachile pluto – Największa znana pszczoła na świecie, znana jako „pszczoła Wallace’a”. Rzadko spotykana, żyje w tropikalnych lasach i buduje gniazda z żywicy.
Bombus terrestris – Trzmiel ziemny, bardzo ważny zapylacz w chłodniejszych klimatach. Rozpoznawalny dzięki puszystemu ciału i charakterystycznemu brzęczeniu.
Etykiety zapałczane, które w swojej treści zawierają zawsze aktualne hasła.
Inne etykiety, których treść jest zawsze aktualna.
Pszczoła owadem pożytecznym
Pszczoły sprzymierzeńcem rolnika
Pszczoła jest naszym sprzymierzeńcem. Zapylenie roślin rolniczych drzew, krzewów, plantacji malin truskawek wpływa nie tylko na wzrost plonów, ale również na ich jakość. Przypomnijmy, że to właśnie pszczoły powodują wzrost plonu rzepaku o 10-30 %.
Praca pszczół przynosi efekty, które przekładają się na wyniki finansowe gospodarstw rolnych a produkty pszczele zapewniają pszczelarzom dochód. Te same produktu pszczele mają także zastosowanie w profilaktyce wielu chorób. To m.in. miód, pyłek kwiatowy, propolis – kit pszczeli, pierzga czy mleczko pszczele.
Niestety, od jakiegoś czasu pszczołom wiedzie się coraz gorzej, w dużej mierze przez działalność człowieka. Dlatego musimy je wspomagać!
Pamiętajmy: to w jaki sposób żyjemy, w jaki sposób uprawiamy nasze ogródki i stosujemy środki ochrony roślin, jest bardzo istotne dla pszczół i innych zapylaczy.
Polska jest wśród krajów, które wydały najwięcej nadzwyczajnych zezwoleń na zakazane przez Unię środki owadobójcze, które poza szkodnikami zabijają również pszczoły i inne zapylacze.


Dojrzewanie miodu to długotrwały proces i zanim nastąpi jego pobieranie, to trzeba włożyć wiele wysiłku, wymaga to ciągłej obserwacji pasieki i sporo pracy. Chociaż w skrócie chciałbym przedstawić część procesu związanego z pszczelarstwem.
Przy opisie pobierania miodu pomagał mi Kolega Grzegorz, którego rodzinne pszczelarskie zainteresowania są duże.
Przegląd rodzin pszczelich powinniśmy wykonywać nie tylko na wiosnę, ale też regularnie kontrolować stan rodziny o innych porach roku. Systematyczne przeglądy pozwalają na wczesne wykrywanie wszelkich nieprawidłowości i szybkie reagowanie na nie. Podczas regularnych przeglądów zawsze należy sprawdzać zapasy pokarmu, obecność matki, rozwój czerwia, stan i wielkość gniazda i siłę rodziny w stosunku do ilości znajdujących się w gnieździe plastrów. W okresie pożytkowym warto też kontrolować nastrój rojowy i w razie konieczności od razu odpowiednio reagować. Trzeba też ocenić pszczoły pod kątem ich zdrowotności.
Zakładanie korpusu nadstawki. Nadstawka jest sezonowo wstawiana do ula w celu zwiększenia jego pojemności. Najczęściej służy jako magazyn na miód. Pod względem budowy jest to korpus, w którym ramki są niższe i pogrubione.
Moment dodania nadstawki powinien być przez pszczelarza dobrze przemyślany i poprzedzony dokładnymi obserwacjami pszczół. Właściwy termin należy określić na podstawie regularnie prowadzonych notatek oraz oceny szybkości rozwoju rodziny pszczelej, a także intensywności i częstotliwości, z jaką pszczoły latają na pożytki.

Pobieranie miodu - do miodobrania przystępujemy w pogodny ciepły dzień, najlepiej w godzinach przedpołudniowych, kiedy większość pszczół zbieraczek jest poza ulem. Do ula podchodzimy z podkurzaczem, dłutem i potrzebnym sprzętem. Po otwarciu ula odymiamy pszczoły za pomocą podkurzacza. Następnie rozpoczynamy przegląd ramek. Przeglądając musimy wybierać te, które zawierają miód i są już zasklepione, a więc zawierają dojrzały miód. Odebraniu plastrów z miodem z ula umieszczamy je w transportowce i przenosimy do pracowni. Odsklepianie i wirowanie najlepiej przeprowadzić możliwie szybko Miód odsklepiamy odsklepiaczem widelcowym, nożem do odsklepiania. Odsklepione plastry umieszczamy w miodarce i wirujemy. Miód spływa z miodarki i jest cedzony przez podwójne sito. Z naczynia przelewa się go do odstojnika, w którym pozostaje 2-3 dni. Po odstaniu miód zlewa się do naczyń detalicznych lub zbiorczych.
Wraz z rozwojem wielu dziedzin rolnictwa, w tym m.in. pszczelarstwa, zaistniała potrzeba powołania organizacji międzynarodowej, która zajęła by się promocją oraz wzajemną wymianą wiedzy na ten temat.
W tym celu została powołana Międzynarodowa Organizacja Związków Pszczelarskich zrzeszająca 81 krajowe związki pszczelarskie świata, mająca swoją siedzibę w Rzymie, tzw. Apimondia.
Pomysł powstania tej organizacji zrodził się u schyłku XIX wieku (1893). Organizacja powstała w 1895, a dwa lata później odbył się jej pierwszy Kongres w Brukseli (Belgia).
W organizacji działa siedem stałych komisji:
- Ekonomii pszczelarstwa
- Biologii pszczół
- Zdrowia pszczół
- Zapylania i flory miododajnej
- Technologii pszczelarstwa
- Apiterapii
- Pszczelarstwa rozwojowego wsi
Najważniejszym wydarzeniem są organizowane (obecnie co dwa lata) Kongresy, trwające kilka dni z cyklem wykładów, odczytów i konferencji poświęconych pszczelarstwu. Równolegle odbywają się targi pszczelarskie: ApiExpo, na których prezentują się firmy z całego świata. Tradycją stała się także prezentacja na nich następnego kraju-gospodarza Apimondii, w poniższym walorze to była Czechosłowacja w 1963 roku.
A w 1965 roku w Bukareszcie zorganizowano XX Międzynarodowy Kongres Jubileuszowy Apimondii oraz pierwszą Międzynarodową Wystawę Targów Pszczelarskich, które przyniosły sławę rumuńskiego pszczelarstwa za granicą, integrując rumuńskie pszczelarstwo ze światowym pszczelarstwem.
Rumuński Związek Hodowców Pszczół przystąpił do Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Pszczelarskich – APIMONDIA w 1958 roku.
Międzynarodowy Kongres Pszczelarski to cykliczne wydarzenie gromadzące naukowców, hodowców i ekologów z całego świata — forum wymiany wiedzy o biologii pszczół, produkcji miodu, ochronie gatunków i roli zapylaczy w rolnictwie.
Wydanie znaczka przez ZSRR w 1971 roku podkreślało wagę pszczelarstwa jako dziedziny naukowej i gospodarczej, a także gotowość do współpracy międzynarodowej mimo napięć politycznych epoki.
Znaczek ZSRR – XIII Międzynarodowy Kongres Pszczelarski
Rok emisji: 1971
Miejsce: Moskwa
Nominał: 6 kopiejek
Emitent: Poczta ZSRR
Tekst: „XIII МЕЖДУНАРОДНЫЙ КОНГРЕСС ПО ПЧЕЛОВОДСТВУ” – XIII Międzynarodowy Kongres Pszczelarski
„МОСКВА 1971” – Moskwa 1971
„ПОЧТА СССР” – Poczta ZSRR
Motyw główny: Pszczoła unosząca się nad różowym kwiatem — dynamiczna scena ukazująca moment zapylania.
Tło: Stylizowany wzór plastra miodu — symbol porządku, pracy zespołowej i struktury biologicznej.
Kolorystyka: Ciepłe, naturalne barwy podkreślają związek człowieka z przyrodą i estetykę użytkową.
29. kongres odbył się w 1983 r. w Budapeszcie na Węgrzech. W Apimondii wzięło udział osiemdziesiąt jeden stowarzyszeń z 69 krajów członkowskich. Na spotkaniach, podczas których wygłoszono 332 abstrakty i raporty, poruszono 2 główne tematy: rozwój badań i technologii w pszczelarstwie oraz zwalczanie choroby warrozy.
Popularność pszczelarstwa i skupienie uwagi władz na tej gałęzi rolnictwa spowodowały wysokie zagęszczenie rodzin pszczelich: 13 na km². To jeden z najwyższych wskaźników w UE. Węgierski miód akacjowy cieszy się stabilnym popytem nie tylko na Węgrzech, ale i na świecie.
Znaczek Węgry – 1983 - Międzynarodowy Kongres Pszczelarski – APIMONDIA

Japonia (Nagoja) - Kongres Pszczelarzy (Apimondia) – 1985 rok.
W 1985 roku w japońskiej Nagoi odbył się 30. kongres, pierwszy w Azji. Temat ogólny brzmiał: „Wkład pszczół miodnych w nasze społeczeństwo i ich ochrona”.
ApiExpo '85 przyciągnęło 44 wystawców, a konkursy odbyły się jak zwykle 7. Na 13 sesjach plenarnych 7 Komisji Stałych zaprezentowano 124 z 235 zgłoszonych referatów. W kongresie wzięło udział 2 127 uczestników z 54 krajów.
Polskie znaczki poświęcone pszczołom i pszczelarstwu należą do najbardziej interesujących w skali światowej, zarówno pod względem tematycznym, jak też koncepcji i rozwiązań graficznych. Ich walory edukacyjne i artystyczne zyskały duże uznanie i bardzo wysoką ocenę na XXX Międzynarodowym Kongresie Pszczelarskim Apimondia w Japonii, Nagoya 1985.

Kamianna – Duchowe Centrum Polskiego Pszczelarstwa.
Pieczęć z 1985 roku jako świadek narodzin epoki Apimondii.
W Beskidzie Sądeckim, w niewielkiej Kamiannej, historia pszczelarstwa splata się z duchowością, nauką i wizją jednego człowieka. Właśnie stamtąd pochodzi dokument datowany na 23 maja 1985 roku, opatrzony pieczęcią „Kamianna – Dom Pszczelarza”. To nie jest zwykły stempel — to znak czasu, w którym Kamianna stawała się sercem polskiego pszczelarstwa i miejscem, z którego wkrótce popłynie impuls na cały świat.
Ks. dr Henryk Ostach – wizjoner, który zbudował pszczelarskie sanktuarium
Przez ponad 40 lat proboszczem Kamiannej był ks. dr Henryk Ostach — kapłan, naukowiec, pszczelarz i organizator. To on:
• stworzył Dom Pszczelarza,
• założył skansen pszczelarski,
• powołał centrum apiterapii,
• zainicjował Ogólnopolskie Dni Pszczelarza,
• rozpoczął pielgrzymki pszczelarzy na Jasną Górę w dniu św. Ambrożego.
Kamianna pod jego opieką stała się miejscem, gdzie miód, modlitwa i nauka tworzyły jedną, spójną przestrzeń.
Pieczęć z 1985 roku – dokument z prologu wielkiego wydarzenia.
Data 23.V.1985 jest niezwykle symboliczna. To czas, gdy ks. Ostach i środowisko pszczelarskie intensywnie przygotowywali się do wydarzenia, które miało odmienić historię polskiego pszczelarstwa — XXXI Światowego Kongresu Apimondia w Warszawie (1987).
Pieczęć z dwiema pszczołami na tle plastra miodu, z budynkami Kamiannej w tle, staje się więc:
• znakiem epoki przygotowań,
• świadectwem rosnącej roli Kamiannej,
• zapowiedzią światowego sukcesu, który miał nadejść dwa lata później.
To jak „telegram z prologu”, wysłany z miejsca, które dopiero miało rozbłysnąć na arenie międzynarodowej.
Apimondia 1987 – Warszawa jako stolica światowego pszczelarstwa
W 1987 roku ks. Ostach pełnił funkcję Prezydenta Kongresu Apimondia. To było największe wydarzenie w historii polskiego pszczelarstwa, gromadzące naukowców i praktyków z całego świata.
Z tej okazji wydano znaczki pocztowe.
Rewers kartki – fotograficzna kronika Kamiannej
Na odwrocie kartki znajdują się zdjęcia przedstawiające:
• budynki Kamiannej,
• kaplicę i ołtarz,
• pasiekę,
• rzeźbę Matki Bożej,
• oraz — Dom Pszczelarza.
To sprawia, że dokument staje się kompletną opowieścią: pieczęć z przodu, a z tyłu — wizualna mapa miejsca, które stało się symbolem polskiego pszczelarstwa.
XXXI Międzynarodowy Kongres Pszczelarski Apimondia: Warszawa, 19-25 sierpnia 1987 r. - spotkanie pszczelarzy z całego świata.

XXXI Międzynarodowy Kongres Pszczelarski "Apimondia '87"
Na znaczkach przedstawiono:
• 10 zł nr 2958 - pszczołę królową (Królowa ma za zadanie składanie jaj. Aby to było możliwe, jej zbiornik nasienny musi zostać wypełniony nasieniem. W napełnianiu go bierze udział wiele trutni. Każda matka kopuluje tylko raz w życiu i odbywa się to w trakcie tzw. lotu godowego, który matka pszczela odbywa około 5-8. dnia po wygryzieniu z matecznika. Lot godowy odbywa się w wiosenny, ciepły, bezwietrzny dzień, z reguły między godz. 12 a 18, na wysokości nawet do kilkunastu metrów. Matka wabi trutnie specjalnym zapachem, który posiadają wydzielane przez nią feromony (wyczuwalne dla trutni z odległości około 100 m). Matka kopuluje w powietrzu z 10-30 trutniami. Trutnie bezpośrednio po akcie umierają z powodu wyrwania aparatu kopulacyjnego po zakończonej kopulacji.
• 10 zł nr 2959 - pszczołę robotnicę (samica pszczela o uwstecznionych narządach rozrodczych, przystosowana do wykonywania prac na rzecz rodziny pszczelej. Jest jednym z przykładów robotnic występujących w koloniach społecznych błonkówek).
• 15 zł nr 2960 - trutnia (samiec pszczoły miodnej. Zwykle trutnie rozwijają się z jaj niezapłodnionych i są haploidalne).
• 15, zł nr 2961 - ul skrzynkowy (Na świecie opracowano i opatentowano kilkaset typów uli dostosowanych do środowiska, warunków bytowania i gatunku pszczoły miodnej. Ule te różnią się zazwyczaj liczbą korpusów i wielkością ramek).
• 40 zł nr 2962 - pszczołę robotnicę na kwiecie koniczyny (jest to błąd projektanta - pszczoły nie zbierają pyłku z czerwonej koniczyny, ale tylko z białej).
• 50 zł nr 2963 - bartnika na pniu drzewa wg rysunku ze "Słownika Staropolskiego" (czyli osoby zajmującej się pracą w pasiece lub barci, przy pszczołach. Jest to zawód sklasyfikowany w Polsce rozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Społecznej).
Ilość kopert FDC: 3 (Warszawa PKiN)
W obiegu do 1994.12.31.




Ten znaczek został wydany w przełomowym momencie — tuż przed rozpadem Jugosławii. Kongres Apimondii, organizowany w Splicie, był jednym z ostatnich międzynarodowych wydarzeń w tym kraju jako federacji. W tym sensie znaczek może być interpretowany jako symbol współpracy ponad podziałami, w duchu ekologii i wspólnego dobra.
Postać pszczelarza w kapeluszu z siatką — ukazana jako ciemna sylwetka, niemal jak cień, co nadaje kompozycji uniwersalny, niemal archetypiczny charakter.
Tło w odcieniach żółci — przywodzi na myśl miód, słońce, ciepło, ale też pracę i cykl natury.
Motyw plastra miodu i pszczół — geometryczna struktura plastra miodu to nie tylko odniesienie do pszczelarstwa, ale też do porządku, współpracy i harmonii w przyrodzie.
Dwujęzyczny napis — angielski i serbsko-chorwacki, co podkreśla międzynarodowy charakter wydarzenia.
Kraj emisji: Jugosławia
Rok: 1991
Nominał: 11 dinarów
Okazja: XXXIII Międzynarodowy Kongres Pszczelarski – Apimondia '91
Miejsce: Split
Projekt: R. Bojanić
Wydawca: PTT Jugoslavija
Sygnatura: „FORUM”
Koperta została wydana z okazji Apimondii 2005 – Międzynarodowego Kongresu Pszczelarskiego, który odbył się w Dublinie. Wybór Św. Ambrożego jako motywu przewodniego podkreśla duchowy i kulturowy wymiar pszczelarstwa, łącząc tradycję chrześcijańską z nowoczesną nauką o pszczołach.
Koperta przedstawia postać Św. Ambrożego – biskupa Mediolanu, ubranego w habit mnicha, z książką i krzyżem w dłoniach. Jego wizerunek otoczony jest pszczołami, a obok widnieje tradycyjny ul. Całość kompozycji wpisana jest w sześciokątny emblemat z napisem „Pasieka św. Ambrożego”, nawiązującym do struktury plastra miodu. Według tradycji, jako niemowlę Ambrożego miały obsiąść pszczoły, nie czyniąc mu krzywdy — co uznano za znak jego przyszłej elokwencji i mądrości.
Znaczek pocztowy z Irlandii (Éire) – o nominale 65 centów, przedstawiający pszczoły i napis „Apimondia 2005”.
Tło: Tęcza – symbol duchowości i nadziei, harmonii z naturą.

Koperta pierwszego dnia wydana z okazji Drugiej Międzynarodowej Konferencji Pszczelarskiej w Klimatach Tropikalnych. Ilustracja róży z pszczołą symbolizuje delikatną równowagę ekosystemów, a znaczek z plastrem miodu podkreśla rolę pszczół jako fundamentu rolnictwa w regionach tropikalnych. Datownik z motywem komórek plastra stanowi pieczęć naukowego dialogu o ochronie zapylaczy.
Wszystkie jej elementy — ilustracja, znaczek, datownik — mówią jednym głosem: pszczoła jest strażniczką życia tam, gdzie klimat wystawia naturę na próbę.
Ilustracja żółtej róży z pszczołą. To nie jest zwykły kwiatowy motyw. W kontekście konferencji pszczoła na róży staje się symbolem współzależności: roślina oferuje nektar, pszczoła daje zapylenie. W tropikach, gdzie uprawy są narażone na susze, monsunowe ulewy i niestabilność ekosystemów, ta relacja jest dosłownie ratunkiem dla plonów i ludzi.
Znaczek z pszczołami i plastrem miodu. To wizualna pieczęć nauki i praktyki. Plaster miodu — geometryczna doskonałość natury — reprezentuje porządek, organizację i pracę wspólnotową. Pszczoły na znaczku są ambasadorkami tropikalnych ekosystemów, które bez nich nie przetrwają. Wartość „100” w rogu wygląda tu jak liczba, ale brzmi jak deklaracja: „sto procent zależności od zapylaczy”.
Datownik z motywem plastra. Okrągły stempel z Patny, z komórkami plastra, przypomina, że konferencja była nie tylko wydarzeniem naukowym, lecz także apelem o ochronę pszczół w regionach, gdzie są najbardziej zagrożone. Tropiki to miejsce intensywnego rolnictwa, ale też chorób pszczół, pasożytów i zmian klimatycznych. Datownik jest jak sygnatura: „Tu zaczyna się rozmowa o przyszłości pszczelarstwa”.
Napis konferencji. „2nd International Conference on Apiculture in Tropical Climates” — to nie tylko tytuł. To program działania. Konferencja łączyła naukowców, pszczelarzy i ekologów, by znaleźć sposoby na rozwój pszczelarstwa w warunkach, gdzie każdy błąd może kosztować całe kolonie.
Sąsiad na działkach, gdzie odpoczywam hoduje pszczoły, na zdjęciu akcja, po zebraniu roju, który uciekł z pasieki, ciarki po plecach przechodzą.
Rójka jest naturalnym podziałem rodzin w szczytowym okresie rozwoju (w kalendarzu jest to późna wiosna i lato).
Rójka to podział rodziny na pół, część wychodzi z rojem, pozostałe pszczoły zostają w ulu i tworzą drugą rodzinę. Te roje, które wychodzą z uli odlatują i szukają miejsca w innych stronach.
Często widzę nad działką przelatujące roje i nieraz można zauwazyć ciekawostkę, że zaraz po opuszczeniu ula na sąsiedniej działce na gałęzi powiesił się rój. Piękny widok (rój na drzewie u sąsiada). Jeśli rój wisi na drzewie, świadczy to najczęściej o zdrowej matce. Rój wisi na gałęzi zazwyczaj od kilkudziesięciu minut do kilku godzin.
Pszczoły to bardzo pracowite stworzenia, które od dawien dawna fascynują ludzi, zwłaszcza przyrodników. Już od czasów antycznych pszczoły były bardzo ważne w wielu kulturach. Te stworzenia o charakterystycznym ubarwieniu są kluczowe do utrzymania zrównoważonego ekosystemu. Grają też ogromną rolę w prawidłowym rozwoju plonów. Jako jeden z najbardziej pracowitych i lojalnych gatunków, pszczoła stała się dobrze znanym wzorem jako Joker w kartach do gry.
Symbol pszczoły, który pełni rolę Jokera, pasuje do wszystkich symboli kart. Najbardziej pożądana karta (o ile występuje w grze). Najbardziej tajemnicza. Często by zwyciężyć musimy ukrywać swoje atuty i przez lornetkę z daleka podpatrywać kiedy Joker - pszczoła w talii daje namiastkę wszechmocy. Bo to my decydujemy jaką kartę chcemy zmaterializować.
Kolejne pszczoły na kartach - joker. O kartach dużo pisałem w artykule „Strona główna – wstęp” pokazując wiele zastosowań z kart, np. bitwy na kartach do gry, władcy Polski na kartach, karciani króle, jokery, sporo o brydżu na stronie 7.
Pszczółka Maja to kultowa postać polskich bajek. Ta malutka, sprytna, rezolutna Maja bawi i uczy, jej przygody rozbawiają do łez oraz Gucio (truteń; kolega Mai, obżartuch i śpioch).

We wrześniu 1976 roku na ekranie po raz pierwszy zanuciła „mała, bezczelna, sprytna pszczółka Maja”, jak głosi tytułowa piosenka Karela Gotta. Serial animowany „Pszczółka Maja”, emitowany w ZDF na podstawie klasycznej książki dla dzieci „Pszczółka Maja i jej przygody” (1912) niemieckiego pisarza Waldemara Bonselsa, odniósł ogromny sukces telewizyjny. Maja to pomocna, bardzo ciekawska pszczółka, która mieszka poza swoim ulem na makowej łące. Towarzyszą jej przyjaciele, nieco leniwa pszczółka Willi, pomysłowy konik polny Flip i dżdżownica Max. Teraz inspiruje widzów trzech pokoleń, czy to w serialach z tamtych czasów, we współczesnej adaptacji. Do dziś jest prawdziwą kultową i ponadczasową postacią identyfikacyjną – towarzyszką dla najmłodszych i „bohaterką dzieciństwa” dla starszych.
Karnet z 2010 roku z dwoma znaczkami pokazującymi figle pszczółki Mai.
Wrócę na chwilę do pszczół czy pasiek sąsiadów, którzy w tym można powiedzieć dziewiczym terenie, nie skażonym jeszcze przemysłem od bardzo dawna, dziadków – dziadków zajmują się pszczelarstwem – pełen profesjonalizm. A wiem co piszę, bo sami korzystamy z tego miodu. Bardzo smakuje, bo i jest zróznicowany jak przedstawiają poniższe nalepki.
Teren, w którym odpoczywam wraz z żoną to „Zielone Płuca Polski” – Natura 2000. Charakteryzuje się łagodnym klimatem oraz wyjątkowymi walorami przyrodniczymi i krajobrazowymi, które zawdzięcza przepływającej na tym terenie rzece Bug. Zarówno rzeka jak i wiele zbiorników wodnych występujących w jej dolinie, zachowały się w stanie zbliżonym do naturalnego. Są to tereny Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego, który powstał dla ochrony unikatowych walorów przyrodniczych doliny Bugu oraz ich popularyzacji.
Tereny Nadbużańskie są czyste i ekologiczne, co stwarza korzystne warunki dla odpoczynku i rekreacji. Piękno rzeki Bug, sosnowe lasy, lipowe i akacjowe obszary zadrzewione oraz łąki ze szczególnym uwzględnieniem ognisk ekspansji trojeści amerykańskiej, gdzie są to rośliny celowo wprowadzane do uprawy, w szczególności do celów pszczelarskich. Wspaniały zapach przez całe lato.
Ten obszar tak czystego powietrza i doskonałego wypoczynku mam trochę dokładniej opisany na swojej drugiej stronie internetowej
Poczta balonowa - Epopeja Balonowa - Kolemczyce a pod tym artykułem kilkanaście innych artykułów o historii tych terenów.
Polecam wszystkim przebywającym w okolicach, Dorohuska, Dubienki, Zalewu Husynnego czy dalszych stron do zawitania, do tego gospodarstwa pszczelarskiego celem zakupu tego miodu. Namiary podane na naklejkach. Warto.



Pszczoły pojawiały się na monetach i banknotach od tysiącleci, co wskazuje na odwieczny związek między słodyczą a wartością.
Banknot testowy Pszczoła miodna
Na awersie w centrum wizerunek pszczoły miodnej zbierającej pyłek z lilii. Z lewej strony 4cztery pszczoły znajdujące się na plastrach miodu. Z prawej strony taniec wywijany pszczoły. Taniec pszczół nazywany jest również mową pszczoły i przy jego pomocy pszczoły porozumiewają się.
Na rewersie w środku banknotu od lewej strony ilustracje robotnicy, trutnia i królowej matki. Poniżej tekst „Pszczoła miodna występuje tam, gdzie rosną rośliny kwitnące. Żyje w rojach, żywi się nektarem, pyłkiem i spadzią. Robotnice osiągają długość/15 mm, żyją od 4 do 24 tygodni. Trutnie mają około 20 mm, żyją od/4 do 5 tygodni. Królowa matka mierzy około 22 mm i żyje nawet do 7 lat.”. Z lewej strony nadlatująca pszczoła na kwiat rzepaku.
Moda na numizmaty wraca. Stare monety i banknoty coraz częściej są przedmiotem nie tylko hobbystycznych kolekcji, ale też rodzajem inwestycji.
Ciekawym numizmatem czy monetą jest ze Słowenii pszczoła na monecie, gdzie dla początkującego pszczelarza sprawdzi się w polskich warunkach rasa pszczół „kraińska”. Wywodzi się ona z Austrii, w Polsce pojawiła się już w połowie XIX wieku. Można ją rozpoznać po ciemnoszarym ubarwieniu, wydłużonych odnóżach i wysmukłym odwłoku.
W Polsce jest zarejestrowanych kilkadziesiąt linii hodowlanych tej pszczoły, co jasno wskazuje na jej popularność. Dzięki temu znacznie ograniczono wady tej rasy takie jak przedłużenie rozwoju rodziny do kalendarzowego lata czy zmniejszenie rojliwości.
Jest faworytem wśród pszczelarzy z wielu powodów. Przede wszystkim z powodu dużych możliwości obronnych przeciw innym owadom, pozostając przy tym nieagresywna w stosunku do pszczelarza. Pszczoły te rozpoczynają szybkie dopasowywanie populacji robotnic do dostępności pokarmu wczesną wiosną oraz tak samo szybkie dopasowywanie populacji robotnic w przypadku spadku lub braku pożytków. Odporne na niektóre choroby i pasożyty bardziej niż inne rasy.
Zalety:
łagodność i dobre trzymanie się plastrów,
wykorzystywanie wszystkich pożytków – od wczesnych do późnych,
wyszukiwanie wszystkich pożytków – nawet ubogich i trudno dostępnych,
dobre znoszenie polskich zim,
odporność na choroby czerwia,
szybko rosnąca siła rodzin,
idealne w pobliże ludzkich zabudowań,
szybko zajmują nadstawki.
Wady:
w razie nawet krótkotrwałego braku pożytku matka przerywa czerwienie,
podatność na nastrój rojowy,
Awers - Wytłoczona kwadratowa powierzchnia z wytłoczoną liczbą "50", napis "REPUBLIKA SLOVENIJA" biegnący po lewej stronie oraz nominał słowny "PETDESET STOTINOV" i rok bicia monety po prawej.
Rewers - Pszczoła z łacińską nazwą "Apis mellifera" napisaną po prawej stronie i wartością nominalną, wyrażoną w liczbach, po lewej stronie pszczoły. Pszczoła miodna z krainy (Apis mellifera carnica) to podgatunek pszczoły miodnej zachodniej.
Zaprojektowana przez Miljenko Licul i Zvone Kosovelj i zawiera płaskorzeźbę pszczoły autorstwa Janeza Boljki.
Apis po łacinie oznacza „pszczołę”, a mellifera oznacza „niosący(a) miód”, nawiązując do tendencji gatunku, do wytwarzania dużych ilości miodu, do przechowywania przez zimę.
Moneta - 50 Stotinov
Kraj: Słowenia
Średnica: 20 mm
Materiał : Aluminium
Ciężar- 0,85 g


Wielkość narodu można docenić poprzez historię jego kultury. Akademia 23 ciężko pracujących naukowców jako swój wzór i motto wybrała pszczoły.
Moneta okolicznościowa o nominale 5 tolarów z 1993 roku upamiętnia 300-lecie powstania Stowarzyszenia Academia Operosorum Labacensium (łac. Akademia Pracowitych Mieszkańców Lublany). W 1693 r. 23 ludzi ze świata nauki (stąd tyle pszczół na rewersie monety) założyło w Lublanie stowarzyszenie dyskusyjne na tematy prawa, medycyny, filozofii i teologii. Nazwali siebie pszczołami-robotnicami i wkrótce zorganizowali bibliotekę naukową, wokół której uformował się pierwszy ośrodek naukowy w Słowenii. Działalność akademii zakończyła się ok. 1800 r., ale dziś uznaje się ją za początek Słoweńskiej Akademii Nauki i Sztuki.
Członkowie akademii przyjęli łacińską nazwę bees (pszczoły).
Awers:w centrum monety nominał: 5 (tolarów); powyżej rok wybicia 1993; w górnym otoku: REPUBLIKA SLOVENIJA (Republika Słowenii); po bokach pszczoły; w dolnym otoku w dwóch wierszach nominał: PET / TOLARJEV (pięć tolarów)
Rewers:w centrum monety ul, wokół niego rój pszczół; w górnym otoku: ACADEMIA OPEROSORUM LABACENSIUM (łac. Akademia Robotnic z Lublany); w dolnym otoku dwie daty roczne rozdzielone pszczołą: 1693 1993.
Kraj – Słowenia ((Mennica Kremnica)
Projektant - Danilo Riznar
Waga - 7 g
Średnica – 26 mm
Rok – 1993
Metal: nikiel-mosiądz


Moneta okolicznościowa 2 Euro – Słowenia 2018: Światowy Dzień Pszczół.
Uhonorowanie roli pszczół w rolnictwie, bioróżnorodności i zrównoważonym rozwoju. Słowenia była inicjatorem ustanowienia Światowego Dnia Pszczół przez ONZ.
Awers monety to stylizowana mapa Europy, ukazana jako zespół połączonych linii i konturów, symbolizująca jedność i współpracę państw członkowskich Unii Europejskiej, podkreślająca integrację i wspólnotę.
Nominał to: duża cyfra „2” po lewej stronie, obok napisu „EURO” oraz sześć gwiazd wzdłuż prawej krawędzi, uzupełniających motyw europejski.
Centralnym motywem rewersu monety jest wschodnia półkula Ziemi stylizowana na plaster miodu w złocistym odcieniu, symbolizujący pszczoły i ich kluczową rolę w ekosystemie.
Napisy:
„SVETOVNI DAN ČEBEL” – Światowy Dzień Pszczół
„SLOVENIJA 2018” – kraj emisji i rok wydania.
Nominał: 2 euro
Waga: 8,5 g
Średnica: 25,75 mm
Nakład: 1 mln
Stop: Pierścień zewnętrzny: CuNI pierścień wewnętrzny trójwarstwowy CuZnNi
Światowy Dzień Pszczół obchodzony jest corocznie 20 maja, a został ustanowiony przez Organizację Narodów Zjednoczonych w 2018 roku z inicjatywy Słowenii.
20 maja to data urodzin Antona Janšy (1734–1773), słoweńskiego pioniera nowoczesnego pszczelarstwa, który jako pierwszy nauczał o znaczeniu pszczół dla rolnictwa i środowiska.
Cel obchodów:
- Zwrócenie uwagi na rolę pszczół w zapylaniu roślin i produkcji żywności
- Edukacja na temat zagrożeń dla owadów zapylających (np. pestycydy, zmiany klimatyczne)
- Promowanie działań na rzecz ich ochrony i wspierania bioróżnorodności.
A obchody obejmują:
- warsztaty edukacyjne i wystawy
- akcje sadzenia roślin miododajnych
- kampanie informacyjne o zagrożeniach dla pszczół
- działania promujące pszczelarstwo i ochronę bioróżnorodności


Choć wielu kolekcjonerów poszukuje monet w idealnym stanie – błyszczących, wolnych od zarysowań czy śladów użytkowania – nie można zapominać, że również monety, które krążyły w obiegu, mają swoją wartość. Każde wytarcie, każda rysa czy przebarwienie to świadectwo historii: dowód, że dana moneta uczestniczyła w codziennym życiu, przechodziła z rąk do rąk, była częścią obrotu gospodarczego i ludzkich losów.
Monety z obiegu są jak małe kroniki – opowiadają o czasach, w których funkcjonowały, o ludziach, którzy ich używali, o miejscach, do których trafiły. Ich autentyczność sprawia, że stają się nie tylko przedmiotem kolekcjonerskim, ale także nośnikiem pamięci i kultury. Właśnie dlatego warto docenić je nie tylko za wartość numizmatyczną, lecz także za ich wymiar historyczny i emocjonalny.
W świecie numizmatyki nie brakuje monet, które urzekają nie tylko wartością historyczną, ale też symboliką i estetyką. Jedną z takich perełek jest norweska moneta 10 øre z motywem pszczoły, emitowana w latach 1958–1973. Choć to drobny nominał, jego znaczenie w historii norweskiego pieniądza jest nieproporcjonalnie duże.
Po objęciu tronu przez króla Olafa V w 1957 roku, Norwegia zdecydowała się na reformę monetarną, której celem było odświeżenie wyglądu monet i nadanie im bardziej narodowego charakteru. Zamiast tradycyjnych portretów monarchów czy herbów, nowe monety miały przedstawiać rodzime gatunki zwierząt, symbolizujące cechy bliskie norweskiej tożsamości.
Na monecie 10 øre pojawiła się pszczoła – niepozorne, lecz niezwykle znaczące stworzenie. W kulturze norweskiej pszczoła symbolizuje:
• pracowitość – oddanie pracy i obowiązkom,
• porządek – życie według ustalonych reguł,
• wspólnotę – działanie na rzecz dobra ogółu.
To właśnie te wartości miały być przekazem nowej serii monet – hołdem dla zwykłych obywateli, których codzienna praca buduje fundamenty państwa.
Dane techniczne monety 10 øre z pszczołą (1958–1973):
• Emitent: Król Olav V
• Motyw: monogram króla na awersie, pszczoła na rewersie
• Materiał: miedzionikiel (75% Cu, 25% Ni)
• Okres emisji: 1958–1973
• Średnica: 15 mm
• Waga: 1,5 g
• Mennica: Den Kongelige Mynt → Królewska Mennica (oficjalna mennica Norwegii)
• Demonetyzacja: 23 stycznia 1993 roku
Na awersie monety widnieje monogram królewski „V” z koroną, a na rewersie – pszczoła nad napisem „10 ØRE NORGE” i rokiem emisji.
Nowa seria spotkała się z mieszanymi reakcjami. Część parlamentarzystów krytykowała brak tradycyjnego herbu z lwem, uznając to za odejście od narodowej symboliki. Jednak minister finansów Trygve Bratteli bronił projektu, twierdząc, że są to „najpiękniejsze monety, jakie Norwegia miała od 50 lat”.
Porównanie projektu graficznego: 1958 vs 1959–1973:
Moneta z 1958 roku jest uważana za unikatowy projekt, który nie został powtórzony w kolejnych latach. Może to wynikać z testowania nowego stylu lub zmiany projektanta.
• Rocznik 1958:
- Styl owada (pszczoły) jest bardziej uproszczony, z grubszymi liniami i mniej realistycznymi proporcjami.
- Typografia „10 ØRE” i „NORGE” jest bardziej geometryczna i masywna.
- Całość wygląda jak osobny projekt – prawdopodobnie testowy lub przejściowy.
- To jedyny rocznik z tym wariantem graficznym.
• Roczniki 1959–1973:
- Projekt owada został ujednolicony: cieńsze linie, bardziej realistyczne skrzydła i odwłok.
- Font jest smuklejszy, bardziej elegancki, z większym odstępem między literami.
- Ten wzór był używany niezmiennie przez 15 lat.
Wspólny awers dla wszystkich roczników.
Pszczoła na monecie RPA z 2023 roku symbolizuje znaczenie pszczół dla gospodarki, środowiska i kultury kraju. To hołd dla ich roli w rolnictwie i ekosystemie.
Moneta 10 centów z 2023 roku z Republiki Południowej Afryki przedstawia pszczołę miodną jako centralny motyw rewersu. Ten wybór nie jest przypadkowy — pszczoły odgrywają kluczową rolę w:
• Zapylaniu roślin uprawnych, co ma bezpośredni wpływ na produkcję żywności.
• Utrzymaniu bioróżnorodności, zapylając także rośliny dzikie.
• Gospodarce rolnej, zwłaszcza w krajach takich jak RPA, gdzie rolnictwo jest ważnym sektorem.
• Symbolice pracowitości i współpracy, co odzwierciedla wartości społeczne.
Wybór pszczoły może być także formą edukacji i podnoszenia świadomości o zagrożeniach dla populacji pszczół, takich jak pestycydy, zmiany klimatu czy choroby.
Pszczoła jest uniwersalnym symbolem — łączy w sobie aspekty ekologiczne, ekonomiczne i kulturowe. Dlatego tak często pojawia się na monetach, które mają nie tylko wartość pieniężną, ale też edukacyjną i symboliczną.
Bardzo ciekawym i wpadającym w oko elementem w pszczelarstwie są nakrętki do słoików miodowych z pszczelim motywem. Podejrzewam, że przy kilkudziesięciu sztukach ten ozdobny element bardzo wzbogaci artykuł o jeszcze bardziej piękniejsze motywy pszczelarskie.
Nakrętka to ostatni, dopełniający szczegół słoika pełnego miodu. Jednocześnie jest często pierwszym elementem, któremu może przyjrzeć się klient, gdy podejdzie do stoiska – patrzy bowiem na słoik z góry. Można więc powiedzieć, że nakrętka na miód „z góry” informuje nabywcę, co znajdzie w środku. Oprócz etykiety jest jedynym barwnym elementem opakowania. Dobrze więc, gdy z nią współgra i tworzy jedną całość.






















Inny motyw związany z pszczelarstwem a mianowicie podkładki pod kubek, szklankę z motywem pszczół i kwiatów- odporne na ciepło, antypoślizgowe. Wykonane ze sklejki i korka. Bardzo urocze kolorystycznie i obrazowo. Skany nie odzwierciedlają prawdy piękna w odniesieniu do twórczości artystycznej, które odbierane są wizualnie. Średnica 9-10 cm.









































Wszystkie wojny, nienawiści, absmak, agresję, alergię, animozje, anse, antagonizm, antypatie, awersje, brak szacunku, butę i wszystko co związane z zawiścią człowieka do człowieka można zastąpić jednym uczuciem w relacji międzyludzkiej – miłością.
Jestem pewien niepokoju i obaw o miliony ludzi na świecie, którzy nazywając się katolikami swoją nienawiść obracają przeciwko np. osobom LGBT. Nie słyszałem jeszcze mowy nienawiści od tych osób w stosunku do osób ich prześladujących, a wręcz przeciwnie od duchownych i osób wysoko postawionych ta mowa nienawiści aż „syczy” jak wąż i to widać jak wielką władzę przejął diabeł nad tymi osobami.
Są różne przyczyny i podstawy i należy ten temat analizować, zapobiegać, pomagać, leczyć a nie skazywać na potępienie i nienawiść, gdzie wskutek takiej agresji dochodzi do samobójstwa. Diabeł tylko czeka aż ktoś złamie Przykazanie i nie odpuści a człowiekowi trudno wyjść z takiego impasu a wręcz przeciwnie ta agresja narasta. Po drugiej stronie nie będzie żadnej alternatywy.
Pan Jezus nigdy nie miał żadnej złości czy nienawiści do różnych osób nawet najbardziej grzesznych. A Jego słowa „Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” niech świadczą jak w wielkim niebezpieczeństwie znajdują się ci, którzy wprowadzają tę nienawiść.
Księża, którzy odprawiają Mszę Świętą powinni zdawać sobie sprawę z tego, że Kościół katolicki ma największy skarb - samego Pana Jezusa Chrystusa, ukrytego w Najświętszym Sakramencie, ma sakramenty, ma możliwość obcowania z Panem Bogiem najpiękniej i najpełniej, ale skąd, w czasie kazań niejednokrotnie ta nienawiść przeciwko tym osobom LGBT jest praktykowana.
Ludzie ufający tym księżom i osobom wysoko postawionym również tę nienawiść w sobie noszą i powielają.
A na Sądzie Ostatecznym nie będzie wspólnej odpowiedzialności. Nie będzie możliwości przypodobania się zwierzchnikom czy odwrotnie. Każdy indywidualnie będzie odpowiadał za swoje postępowanie.
Dlatego zwracam się do tych ludzi wprowadzających tę nienawiść o nie lekceważenie Przykazania, bo złamać jedno Przykazanie to tak jak wszystkie by się złamało. Rolą każdego człowieka jest ostrzeganie i przestrzeganie przed Piekłem, a zależy mi na wszystkich ludziach, by jak najmniej mogło tam się zakwalifikować. A wielka radość będzie w Niebie z każdego nawróconego grzesznika.
Niewiele mamy czasu, a jak człowiek odejdzie z tego świata zostanie przy nim tylko to jak przestrzegał Przykazań Bożych.
Tam czas biegnie trochę inaczej, w tym Super Wszechświecie czas jest znormalizowany. Standardowy dzień Super Wszechświata jest równy prawie trzydziestu dniom czasu na Ziemi. I nieistotne, kiedy będzie koniec świata, a istotne jest to, że kiedy człowiek odejdzie z tej ziemi, co może być w każdym momencie, nie będzie mógł zmienić już swojego postępowania i to co zabrał ze sobą z nim już pozostanie, a jeżeli to są grzechy ciężkie to nawet Anioł Stróż, który jest przypisany każdemu człowiekowi nie wybroni go przed szponami diabła.
Symbolem tej miłości o której wspomniałem na początku jest kwiat róży, która nazywana jest królową kwiatów symbolizującą miłość i piękno. Róża, ponadczasowy i ukochany kwiat, ma wiele znaczeń i symbolikę w różnych krajach i kulturach.
Ze względu na swoje piękno, uniwersalność i klasyczny kształt trudno się dziwić, że róże są tak popularnym wyborem na specjalne okazje, takie jak rocznice, urodziny, Dzień Matki i inne.
Różne religie od dawna używały róż jako symboli wierzeń religijnych. W starożytnej Grecji róża była symbolem Afrodyty. Była to również część egipskiego mitu o Izydzie. Bardziej współczesne religie nadal używają róży symbolicznie. Róża jest powtarzającym się motywem przewodnim judaizmu, który symbolizuje zarówno Izrael, jak i rodzinę królewską. Żydzi są również porównywani w Biblii do róż.
Bogini róż, Afrodyta. Róża jest znaczącym symbolem Afrodyty, reprezentującym piękno i pasję. Delikatne płatki i urzekający zapach kwiatu sprawiają, że jest on trafnym symbolem bogini miłości.
Jeśli chodzi o związek Afrodyty z różą, to tak naprawdę winna była jej miłość do Adonisa. Adonis był jednym z dwóch śmiertelników, w których bogini naprawdę się zakochała. Kochała go łagodniej i głębiej niż ktokolwiek przedtem czy potem. Adonis kochał Afrodytę prawie tak bardzo, jak ona kochała jego; Nic dziwnego, że co roku decydował się spędzać z nią cztery miesiące. Kiedy dwoje kochanków było razem, słońce świeciło jasno, a ziemia była łaskawa dla ludzi, kwitły kwiaty i dojrzewały owoce. Afrodyta pominęła jeden istotny szczegół, a mianowicie, że jej kochanek Ares potrafił przemieniać się w dzikie bestie. W związku z tym niektórzy uważają, że to Ares przemienił się w dzika i zabił Adonisa. Afrodyta usłyszała jęki Adonisa i pobiegła do kochanka; Ale, niestety, przyjechała odrobinę za późno. Biegnąc, ukłuła nogą w białą różę i poplamiła kwiat swoją krwią; Róża zmieniła kolor na czerwony. Mówi się, że była to pierwsza czerwona róża, jaka kiedykolwiek pojawiła się na ziemi; Od tego czasu oznacza namiętną miłość.
Inna legenda o czerwonych różach mówi, że po urodzeniu się z morza Afrodyta wystawiła swoją siłę na próbę, tworząc białą różę, którą zawsze nosiła na piersi. Bogini, która używała tej białej róży jako ozdoby, spotkała Dionizosa, boga wina, który wylał trochę wina na biały kwiat i zamienił go w czerwoną różę.
Afrodyta i Eris: miłość i niezgoda, na załączonej kartce. Wydawać by się mogło, że te dwie boginie mają ze sobą niewiele wspólnego – pierwsza z nich skupia się na zbliżaniu ludzi; To ostatnie polega na rozdzieraniu ich na strzępy – ale mają one ze sobą więcej wspólnego, niż można by przypuszczać.
Afrodyta rządzi sercem – miłością, nienawiścią, obsesją, potrzebą; i Eris też rządzi sercem – wściekłością, niezadowoleniem, złością, rywalizacją.
Obie boginie są również połączone swoimi domenami. Obie te boginie przyczyniają się do przetrwania wszystkiego – kwiatów, szczególnie róż, które stają się jaskrawe, aby przyciągnąć pszczoły, co podkreśla poniższa kartka pocztowa, gdzie pomiędzy boginiami wyrasta krzak róży.
Róża w chrześcijaństwie związana jest głównie z męką Pana Chrystusa i kultem Maryjnym. Kolce róży mają nawiązywać do pięciu ran chrystusowych i jego męki (nawiązanie często stosowane w ikonografii), natomiast Matka Boża w Litanii Loretańskiej wzywana jako Róża Duchowna, z łac. Rosa Mystica. Niepokalana Dziewica Maryja jest różą wśród cierni. Do najstarszych świadectw tej symboliki maryjnej zalicza się zwrotkę Carmen paschale poety Seduliusza (z ok. 430 r.):
Jak pośród ostrych cierni delikatna rozkwita róża,
Wolna od kolców, co ranią i krzew macierzysty przyćmiewa swym pięknem,
Tak z rodu Ewy wzrosła święta Maryja;
Nowa dziewica zmyła winę swej poprzedniczki.
Tytuł Róża Duchowna odnosi się do Najświętszej Maryi Panny i jest pełen głębokiej symboliki duchowej. W Litanii loretańskiej Maryja jest nazywana Różą Duchowną, co podkreśla jej piękno duchowe, czystość i świętość.
W objawieniach w Montichiari we Włoszech w 1946 roku Matka Boża ukazała się pielęgniarce Pierinie Gilli, przedstawiając się jako Róża Mistyczna – Duchowa. W wizji Maryja miała trzy miecze wbite w serce, symbolizujące cierpienie kapłanów, zakonników i osób konsekrowanych. W kolejnych objawieniach ukazała się z trzema różami: białą, czerwoną i złotą, które oznaczają czystość, ofiarę i świętość.
Maryja jako Róża Duchowna jest wzorem życia duchowego, które rozwija się przez modlitwę, łaskę i miłość do Pana Boga. Jej piękno nie wynika tylko z symboliki, ale z jej pełnego oddania się Panu Bogu i duchowej doskonałości.
Grawerowane folie na kręgach aluminiowych o średnicy 20 cm.

Poza tym róża jest również emblematem wielu świętych: Katarzyny, Elżbiety, Doroty, Teresy, Jerzego, Wincentego.
Róże jako symbole narodowe.
Anglia od dawna ma różę jako swój narodowy kwiat. W XV wieku w Anglii miała miejsce seria wojen domowych znanych jako Wojna Dwóch Róż. Dom Lancasterów był reprezentowany przez czerwone róże, podczas gdy konkurencyjny Dom Yorków był symbolizowany przez białą różę. Potomkowie obu rodów ożenili się i stworzyli Dom Tudorów, który symbolizowała róża Tudorów, róża, która jest zarówno czerwona, jak i biała. Szekspir nawiązywał do tej symboliki, pisząc Ryszarda III. W czasach nowożytnych angielska drużyna rugby używa czerwonej róży na swoich strojach od 1871 roku.
Róża Tudorów na monecie jednego funta.
Dwunastościenna moneta o nominale £1 została wprowadzona do obiegu w Wielkiej Brytanii 28 marca 2017 roku. Moneta ma kształt z 12 krawędziami. Wykonana jest z dwóch metali – zewnętrzny pierścień ma kolor złoty (niklowo-mosiężny), a wewnętrzny okrąg srebrny (niklowany, stop nieżelazny). Funkcją bezpieczeństwa jest "obraz ukryty" – coś w rodzaju hologramu, który zmienia się z symbolu "£" na liczbę "1", gdy moneta jest widziana z różnych kątów.
Na awersie znajduje się najnowocześniejszy portret Elżbiety II, stworzony przez projektanta Królewskiej Mennicy, Jody'ego Clarka. Na rewersie znajdują się cztery narodowe kwiaty Zjednoczonego Królestwa. Zaprojektował go David Pearce z Walsall, West Midlands. Pearce, mający wtedy 15 lat i uczęszczający do liceum, wziął udział w konkursie Royal Mint w 2015 roku, aby zaprojektować tę monetę. Jego dzieła przedstawiają różę angielską, por walijski, ostrokrzew szkocki oraz koniczynę północnoirlandzką, wyrastające z jednego łodygi w koronie królewskiej. Wzór rewersu, znany jako Narody Korony, przedstawia Wielką Brytanię i jej cztery części składowe – Szkocję, Walia, Irlandię Północną i Anglię

Róża Tudorów jako serce monety dwuszylingowej (1967)
Na rewersie brytyjskiej monety dwuszylingowej z 1967 roku rozkwita Róża Tudorów — symbol głęboko zakorzeniony w historii Anglii, będący jednocześnie znakiem pojednania, władzy i odrodzenia.
Róża Tudorów to połączenie białej róży Yorków i czerwonej róży Lancasterów — dynastii, które przez dekady toczyły bratobójczą walkę w Wojnie Dwóch Róż. Jej zjednoczenie w jednym kwiecie oznacza triumf pokoju nad podziałem.
Na monecie widnieje stylizowana, heraldyczna forma róży, umieszczona centralnie, z wyraźnie zaznaczonymi warstwami płatków — zewnętrzne czerwone, wewnętrzne białe — choć kolor nie jest widoczny na srebrzystym krążku, forma zachowuje symboliczne znaczenie.
Róża otoczona jest trzema innymi roślinami: ostem (Szkocja), koniczyną (Irlandia) i porem (Walia) — tworząc florystyczną jedność Królestwa, z Różą jako jego sercem.
Na rewersie brytyjskiej monet dwuszyylingowej z 1950 roku, wybitej za panowania Jerzego VI, króluje Róża Tudorów — symbol głęboko zakorzeniony w historii Anglii, jednocześnie polityczny, dynastyczny i metafizyczny.
Róża Tudorów to połączenie białej róży Yorków i czerwonej róży Lancasterów — znak pojednania po Wojnie Dwóch Róż. Na monecie ukazana jest w formie stylizowanej, symetrycznej, z wyraźnie zaznaczonymi płatkami i koroną królewską osadzoną na jej szczycie.
Towarzyszą jej oset (Szkocja) i koniczyna (Irlandia), co wzmacnia przekaz jedności królestwa — ale to róża pozostaje centrum, sercem tej heraldycznej triady.
Po bokach widnieją litery G i R — George Rex — jakby róża była nie tylko symbolem dynastii, ale też sercem monarchy, jego duchowym dziedzictwem.
W kontekście powojennej Wielkiej Brytanii (rok 1950), róża może być odczytana jako znak odrodzenia — przypomnienie o sile jedności w czasach odbudowy.
Jej korona nie tylko oznacza władzę, ale też opiekę — jakby róża była strażniczką pamięci, kwiatem, który przetrwał burze historii.
Róża Tudorów jako serce monety — znak pojednania i pamięci
Na rewersie brytyjskiej monety dwudziestopensowej z 2003 roku rozkwita Róża Tudorów — heraldyczny kwiat, który nie jest tylko ozdobą, lecz pulsującym sercem historii Anglii. Umieszczona centralnie, pod koroną królewską, róża ta łączy w sobie biel Yorków i czerwień Lancasterów — dwie dynastie, których krwawy konflikt zakończył się symbolicznym zjednoczeniem w osobie Henryka VII, założyciela dynastii Tudorów.
Róża Tudorów to nie tylko znak dynastii — to telegram pojednania, przesłanie pokoju po wojnie Dwóch Róż. Jej obecność na monecie przypomina, że nawet w podziale można odnaleźć jedność.
Korona nad różą wskazuje na boską legitymizację władzy, ale też na duchowe ukoronowanie pamięci — jakby róża była sercem, a korona duszą narodu.
Umieszczenie daty „2003” po bokach korony tworzy ramę czasu, w której róża trwa — nie jako relikt, lecz jako żywy symbol, który rozkwita w każdym pokoleniu.
Róża Tudorów zamknięta w siedmiobocznej mandorli — jakby historia Anglii została zapieczętowana w geometrycznym kwiecie. Każdy bok to jeden z płatków pamięci, a korona nad różą to znak, że pojednanie zostało ukoronowane.
Moneta sześciopensowa z 1966 roku jest nie tylko numizmatycznym świadectwem epoki Elżbiety II, lecz także subtelnym nośnikiem głębokiej symboliki historycznej — w tym Róży Tudorów, która pojawia się na rewersie po prawej stronie, a wokół niej rozmieszczone są inne symbole roślinne: oset (Szkocja), koniczyna (Irlandia) i por (Walia).
Róża — jako znak Anglii i dynastii Tudorów — nie narzuca się, lecz towarzyszy. Jej pozycja może symbolizować delikatne przewodnictwo, pamięć o pojednaniu, ale też gotowość do interwencji duchowej, gdy harmonia zostaje zagrożona.
Pozostałe rośliny — rozmieszczone wokół — tworzą krąg żywiołów, w którym każda część Zjednoczonego Królestwa ma swój głos. To jak cztery strony świata, a róża — jak kompas duszy — wskazuje kierunek ratunku.
Jej obecność z prawej strony monety przypomina, że ratunek nie zawsze przychodzi z centrum — czasem z bocznego światła, z cichej obecności.
Stany Zjednoczone przyjęły różę jako narodowe godło kwiatowe w 1986 roku. Różne gatunki kwiatu są również kwiatami stanowymi Iowa, Dakoty Północnej, Georgii, Nowego Jorku i Oklahomy. Portland w stanie Oregon jest znane jako Miasto Róż, podobnie jak Pasadena w Kalifornii, która jest domem dla Rose Bowl.
Numizmat, o okrągłym kształcie z wygrawerowanym kwiatem 3 róż i miodowymi słowami "Kocham cię" zamykającym się w sercu, w wielu różnych językach po drugiej stronie, co jest szczególnie cenne.
Rozmiar: średnica 4 cm.
Materiał: wysokiej jakości pozłacane żelazo.


Numizmat, który przedstawia Ciernistego Ptaka, który to z wdziękiem stawia czoła ostrym kolcom, tak i Czerwona Róża uosabia niezłomnego ducha w nas wszystkich, którzy przepychają się przez wyzwania i rozkwitają wbrew przeciwnościom.
To nie tylko medal; to głęboka narracja wpleciona w metal, zapraszająca do zanurzenia się w emocjonalnej podróży pokonywania codziennych wyzwań inaczej Oda do przezwyciężania – gdzie każdy cierń jest triumfem.
Rewers medalu przedstawia niezwykły obraz Wielkiego Ciernistego Ptaka, symbolu odporności, zdolności do rozwoju w niesprzyjających warunkach. Ptak jest reprezentowany w krzaku róży, a czerwone róże są selektywnie zabarwione. Na awersie detal krzewu róży pełnego kolców.
Róża to nie tylko wybuch koloru; To symbol triumfu rozkwitającego pośród chaosu. Czerwony kwiat uosabia niezłomnego ducha w nas wszystkich, którzy przepychają się przez wyzwania, rozkwitają wbrew przeciwnościom i rzucają olśniewające światło nawet w najciemniejszych chwilach.
Siedmiokątny dwustronny medal pamiątkowy z cierniem i różą o średnicy w okręgu 2,5 cm.


Analizując ten poniższy, zresztą piękny medal można wysnuć dwa obrazy.
Awers medalu ma specjalny wzór przedstawiający damę otoczoną różami, co dodaje wyjątkowego i artystycznego akcentu temu numizmatowi.
U góry medalu jest wyraz „Sober” – trzeźwy i róża, to stylowy i zrównoważony sposób na okazanie wsparcia dla trzeźwej sprawy, w którą się wierzy, a druga interpretacja awersu tego medalu to idealny sposób na pokazanie swojego powrotu do zdrowia i dobry wygląd podczas tego powrotu, co pokazuje twarz kobiety.
Inaczej mówiąc medal został stworzony specjalnie dla kobiet w trakcie rekonwalescencji z piękną wytłoczoną różą z przodu.
A nawiązując do tej trzeźwości, zamiast do kieliszka, wlej pod róże.
Pielęgnacja róż nie jest skomplikowana, jednak choroby grzybowe i szkodniki mogą zniszczyć całą pracę. Potrzebujemy tylko jednej rzeczy — wódki. Może brzmi to dziwnie, ale od dawna jest stosowana w ogrodnictwie.
Alkohol zdezynfekuje glebę i odstraszy szkodniki, które żerują na liściach, a także przyśpieszy i wydłuży okres kwitnienia róż.
Można tu również wspomnieć o Różanym Domu Wytrzeźwienia. Rose Sober House w Springfield w stanie Massachusetts w Stanach Zjednoczonych służy kobietom w ich powrocie do zdrowia.
Goście są zaangażowani w trzeźwą społeczność domową, a także w szerszą społeczność odwykową. Kuracjuszki uczestniczą w cotygodniowych spotkaniach domowych i zajęciach społecznych.
Natomiast rewers medalu pokazuje piękny tekst:
Awaken your soul, find your true self, Bloom with Grace!
Obudź swoją duszę, odkryj swoje prawdziwe „ja” i rozkwitnij z wdziękiem!
Ponieważ kwiaty mówią językiem miłości i elegancji, a w tym przypadku przecież Róża – to Kobieta.
Porównanie kobiety do róży zdarza się tak często, że nie sposób przytoczyć wszystkich sławnych cytatów i wierszy. Powstało na ten temat na całym świecie także mnóstwo piosenek i już Mieczysław Fogg w latach 30. śpiewał tango „Kobieta jest jak róża ma w sobie dziwny czar”.
I jakby nie patrzeć medal jest wspaniałym przedsięwzięciem w temacie trzeźwość i róża.
Materiał: stop cynku
Średnica: 40 mm
Grubość: 3 mm

Mamy piękne tradycje związane z hodowlą róż, gdzie ludzi połączonych wspólną pasją, pragnących współtworzyć kulturę różaną i krzewić miłość do piękna, które odkryli w różach i które odkrywają wciąż na nowo zrzesza Polskie Towarzystwo Różane. Poprzednikiem PTR było Polskie Towarzystwo Miłośników Róż, które zakończyło działalność w 2000 r.
Towarzystwo organizuje wystawy, konkursy różane, konferencje popularnonaukowe, prelekcje, szkolenia; wydaje rocznik „Róże” – adresowany do miłośników ogrodów, projektantów, pracowników szkółek i centrów ogrodniczych.
Takim centralnym motywem na poniższych medalach są róże.
Medal wydany przez Polskie Towarzystwo Miłośników Róż w Szczecinie w 1969 roku. Średnica 45 mm. Masa 43 g.


Wydany dla XII Ogólnopolskiej Wystawy Róż w Rzeszowie w dniach 19-22. 07. 1969 roku.
Inny medal jednostronny wydany dla 18 Ogólnopolskiej Wystawy Róż Warszawa 1976 rok.
Średnica 79 mm
Masa 204 g

Wrocław przez wiele lat był znany z obchodów Święta Kwiatów, a jego początki, według dawnych kronik, sięgają roku 1558, kiedy w mieście żył niemiecki szlachcic Wawrzyniec Scholz – wybitny lekarz, botanik, działacz i publicysta. Edukację zdobywał we Włoszech. Będąc w Padwie, zachwycił się uniwersyteckim ogrodem ziołowym z roślinami leczniczymi („hortus medicus”) i to właśnie dzięki jego staraniom w okolicach dzisiejszych ulic Piotra Skargi i Hugona Kołłątaja powstał ogród pełen egzotycznych drzew, krzewów i kwiatów. On też był inicjatorem wrocławskich obchodów Floralia Vratislaviensia wzorowanych na wspomnianych wcześniej obrzędach ku czci rzymskiej bogini Flory. Celebrowanemu w kręgach elit kulturalnych i naukowych świętu towarzyszyły wystawy kwiatów, koncerty i wykłady dotyczące botaniki, sztuki i medycyny.
Losy Święta Kwiatów były niezwykle zmienne. Przez wieki obchody łączono ze świętem patrona miasta, św. Janem Chrzcicielem, z sobótkami oraz z Zielonymi Świątkami. Były też integralną częścią Dni Wrocławia. Po kilkunastu latach od zakończenia II wojny światowej wrocławianie zapragnęli przełamać otaczającą ich szarzyznę i postanowili wrócić do barwnego Święta Kwiatów. Z inicjatywą wyszedł Klub Dziennikarza.
Znany ze znakomitych pomysłów kierownik Klubu Dziennikarza wymyślił święto kwiatów z oburzenia na sposób traktowania kwiatów przez handlarki. Dla wrocławskich straganiarek były one tylko źródłem dochodu, dla niego – dziełem sztuki. Dlatego chciał je pokazywać na wystawach i uczynić przedmiotem wspólnej radości. Znakomity pomysł Lucjana Sochy nie tylko został przyjęty z aprobatą, ale jego realizacja okazała się również prawdziwym sukcesem.
Święto Kwiatów, odbywające się co roku, stało się tradycją na wiele lat i przysporzyło miastu dobrej sławy. W 1961 roku w lipcowym numerze „Magazynu Tygodniowego Gazety Robotniczej” można było przeczytać, że: „Nie samym chlebem człowiek żyje. Na kwiaty także chciałby spojrzeć. […] Dlatego właśnie teraz, w najpiękniejszej porze kwiatów, w przeddzień Święta Odrodzenia, Wrocławski Klub Dziennikarza ogłasza z grupą zapaleńców Wrocławskie Święto Kwiatów”. Niedługo po tym apelu zorganizowano niewielką wystawę, a przez miasto przejechał skromnie ukwiecony wóz.
Przez następne lata obchody święta ku czci odradzania się natury znane z czasów Wawrzyńca Scholza połączono z Narodowym Świętem Odrodzenia Polski. To najważniejsze w okresie Polski Ludowej święto państwowe odbywało się co roku 22 lipca (do 1989) na pamiątkę rocznicy ogłoszenia Manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego w 1944 roku.
Wystawa Polskiego Związku Filatelistów zorganizowana została w sali Technikum Włókienniczo--Odzieżowego przy pl. Teatralnym pod hasłem: „Kwiaty i Ludzie” Wrocław '72.
Medal - wymiary 45 mm, waga 39 g
Również z okazji tej wystawy została wydana koperta okolicznościowa – „Kwiaty i Ludzie”, Wrocław 1972
Artystyczna koperta wydana z okazji Krajowej Wystawy Filatelistycznej we Wrocławiu w lipcu 1972 roku. Po lewej stronie ozdobiona ilustracją dwóch czerwonych róż z zielonymi liśćmi i napisem „KWIATY I LUDZIE”. W prawym górnym rogu znajduje się znaczek o nominale 40 groszy przedstawiający białe kwiaty, oznaczony „POLSKA”. Koperta posiada okolicznościowy stempel z 22 lipca 1972 roku z motywem postaci ludzkiej. Na dole widnieje napis informujący o wystawie: „KRAJOWA WYSTAWA FILATELISTYCZNA • WROCŁAW • LIPIEC 1972” oraz numer serii: „ZO PZF Wrocław 29/72 5000
W 1974 roku został ogłoszony konkurs pod nazwą „Rysunek Lipcowy”. Nagrodzone prace miały zostać zaprezentowane na wystawie z okazji Święta Odrodzenia Polski i Wrocławskiego Święta Kwiatów.
Medal z okazji wystawy filatelistycznej Wrocław '74 Kwiaty ojczyźnie. 19 - 29 lipca 1974.
Wymiary 96 mm, waga 308 g
Również z okazji wystawy „Kwiaty Ojczyźnie” została wydana koperta okolicznościowa z datownikiem, gdzie jego centralnym motywem są róże.
Również w Chorzowie wystawy kwiatowe w Parku Śląskim mają swoją wieloletnią historię. Pierwsza wystawa odbyła się w plenerze w 1956 roku. Impreza cieszyła się dużą popularnością.
Później wystawa kwiatowa została przeniesiona do hali wystaw "Kapelusz". Po raz pierwszy odbyła się tam w 1968 co pokazują poniższe koperty.
Koperty okolicznościowe z wystawy „Flora 68” — Katowice i Szczecin, 1968
Estetyczne koperty filatelistyczne z serii „Flora 68”, upamiętniająca wystawę filatelistyczną odbywającą się w Katowicach i Szczecinie w czerwcu i lipcu 1968 roku. Po lewej stronie znajduje się kolorowy nadruk z wizerunkiem czerwonej róży oraz tekstem informującym o terminach i miejscach wystawy. Koperta posiada znaczek pocztowy z motywem róży (nominał 40 groszy, POLSKA) oraz okolicznościowy datownik „Flora 68” z różyczką.
Z okazji Wystawy Kwiatów w 1968 roku, a szczególnie Międzynarodowej Wystawy Róż 15 lipca odbył się lot śmigłowcowy na trasie Katowice – Warszawa w dniu 23 czerwca 1968 roku, przewożąc przesyłki zaopatrzone w bardzo ładną nalepkę pokazaną na arkusiku.
W roku 1969 została wydana koperta okolicznościowa z datownikiem „Święta Róży”, gdzie w jego centrum jest róża.
Takie wystawy róż znalazły też odzwierciedlenie w polskich etykietach zapałczanych gabinetowych, gdzie np. z wystawy we Wrocławiu w 1966 roku poniżej przedstawiam.




Motyw róży pojawia się zresztą ze szczególnym natężeniem w literaturze okresu wojny i tuż po jej zakończeniu.
We wszystkich tych róża symbolizowała ocalającą i niosącą nadzieję odrodzenia kobiecość, miłość i życie.
Roża była także atrybutem męczenników i ukrzyżowanego Pana Chrystusa, symbolem męczeństwa. Wyobrażają one grzechy i ich skutki, ból i cierpienie. Razem z kwiatem stanowią one jeden obraz: pośród cierni prześladowań wyrastają róże męczeństwa.
Podczas jednej z wizyt w Auschwitz przywódcy krajów pozostawili cztery czerwone róże w krematorium, a przy towarowym wagonie kolejowym, takimi samym jak Niemcy przywozili do obozu Żydów - politycy położyli przy nim znicze, a małżonki czerwone róże.
Stasiński OPUS 1616 50 lat Wyzwolenia Kolbe Werk Freiburg
Kolbe-Werk, pod kierownictwem dyrektora Christopha Kulessy, to organizacja, która od dziesięcioleci pielęgnuje współpracę między Niemcami a Polską w celu pomocy ocalałym z Holocaustu. Dzięki niemieckim i polskim wolontariuszom, którzy sami przeżyli koszmar Zagłady, organizacja dąży do zapewnienia pomocy medycznej, wsparcia i towarzystwa ocalonym.
50 lat Maximilian-Kolbe-Werk (Dzieło im. Maksymiliana Kolbego) to 50 lat oddania hołdu ofiarom nazizmu i wspierania ocalałych. Chociaż liczba ocalałych maleje, organizacja nadal działa. Ludzie, którzy przeżyli Holocaust, zasługują na wsparcie i pamięć, a Kolbe-Werk pozostaje wierny swojemu zadaniu, dopóki istnieje taka potrzeba.
Dla organizacji Maximilian-Kolbe-Werk to czas kontynuacji dziedzictwa pokoju i pojednania. Przez ostatnie 50 lat ta instytucja oddaje hołd ofiarom nazizmu i współpracuje z ocalałymi, aby budować mosty między przeszłością a teraźniejszością.
Medal został wykonany z mosiądzu w Freiburgu przez stowarzyszenie Maximilian-Kolbe-Werk aby upamiętnić Polaków, którzy zostali wyzwoleni z obozów koncentracyjnych. Stowarzyszenie to wytworzyło ten medal aby doprowadzić do pojednania narodów niemieckiego i polskiego. Projekt do tego medalu został wykonany przez artystę-plastyka z Poznania pana profesora Józefa Stasińskiego.
Medal upamiętniający 50 rocznicę wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz-Birkenau " Za Wasze cierpienia- nasza miłość". Emitent: Stowarzyszenie MAXIMILIAN KOLBE-WERK FREIBURG 27.01.1995. Projektant: artysta plastyki profesor Józef Stasiński z Poznania.
Został wyemitowany przez Mennicę Polską w 1995 roku
Awers medalu: znajdują się typowe ikony obozowe, takie jak drut kolczasty przerwany kwiatem róży, a także linie kolejowe, napis w języku polskim – 50. rocznica wyzwolenia.
Rewers: grupa ludzi - więźniowie. Nad nimi na całej powierzchni umieszczono losowe numery 7 KL Sachsenhausen – lipiec 1936 r., KL Buchenwald – lipiec 1937 r., KL Ravensbrűck – lipiec 1937 r. (obóz dla kobiet). ZA TWOJE CIERPIENIE - NASZA MIŁOŚĆ MAXIMILIAN-KOLBE-WERK FREIBURG.
Wymiary 80x74 mm, masa 140 g.


Róża jest częstym motywem na medalach obozowych.
To poruszające zdanie na rewersie medalu — „Zabrano wam życie, dajemy wam pamięć” — doskonale oddaje duchowy i etyczny wymiar medalu, który upamiętnia ofiary obozów Mauthausen i Gusen.
Na awersie widnieje inskrypcja: „MAUTHAUSEN GUSEN 1940 1945”, wykonana w wypukłym reliefie.
Tło stanowi dramatyczna scena w płaskorzeźbie — prawdopodobnie przedstawiająca sylwetki więźniów, mur obozowy lub symboliczne ujęcie cierpienia i zniewolenia.
Kompleks Mauthausen-Gusen znajdował się na terenie anektowanej przez Niemcy Austrii. Obozy te były jednymi z najcięższych w Trzeciej Rzeszy i były jedynymi, którym przypisano kategorię III, co oznaczało, że ich głównym celem była eksterminacja więźniów poprzez niewolniczą pracę.
W obozie przetrzymywano około 190 000 osób z ponad 40 krajów. Największą grupę narodową stanowili Polacy, szczególnie polska inteligencja, dlatego obóz był często nazywany „obozem zagłady polskiej inteligencji”.
Obozy zostały wyzwolone przez wojska amerykańskie 5 maja 1945 roku. Szacuje się, że zginęło w nich co najmniej 90 000 osób.
„Zabrano wam życie — dajemy wam pamięć” To nie tylko motto, lecz etyczne zobowiązanie: medal nie przywróci życia, ale może ocalić godność i prawdę. Jest wyrazem solidarności z ofiarami, sprzeciwu wobec zapomnienia, i przestrogi dla przyszłych pokoleń.
Na rewersie medalu widoczny jest motyw kwiatowy, który z dużym prawdopodobieństwem przedstawia różę. Jej charakterystyczne płatki, ułożone spiralnie i osadzone w centralnej części kompozycji, wskazują na ten gatunek. Choć forma jest nieco stylizowana i teksturalna, a nie botanicznie realistyczna, to właśnie róża wydaje się najbardziej prawdopodobnym odczytem.
Róża pamięci — wyrasta z ziemi, która była świadkiem cierpienia. Jest znakiem, że nawet w miejscu śmierci może zakwitnąć godność, przypomina, że piękno nie jest zapomnieniem, lecz formą oporu. Róża jako duchowy ratunek — nie dosłowny, lecz symboliczny: jakby mówiła „nie wszystko zostało zniszczone”. Róża w kontekście ofiar — może być traktowana jako ofiara złożona w hołdzie, jak kwiat na mogile, ale też jako żywy znak, że pamięć trwa.
Róża na rewersie nie jest dekoracją, lecz symbolem duchowego oporu wobec znieczulicy i zapomnienia.
Ten medal o średnicy 90 mm i wadze 242 g nie jest ozdobą, lecz świadectwem.



Róża i drut kolczasty — obraz z polskiego znaczka z 1995 roku — to głęboko symboliczna kompozycja, w której delikatność spotyka się z cierpieniem, a piękno z oporem. 50. rocznica wyzwolenia więźniów obozów koncentracyjnych.
Wśród drutów, które miały dzielić, wyrasta róża. Nie z ziemi, lecz z pamięci — z tej gleby, która nosi ślady cierpienia, ale nie przestała rodzić piękna. Ten znaczek nie jest tylko obrazem. To modlitwa w kolorze czerwieni, telegram wysłany z serca Europy, gdzie historia splata się z nadzieją.
Drut kolczasty — narzędzie zniewolenia — zostaje tu przekroczony nie siłą, lecz łagodnością. Róża nie walczy. Ona przebija się ku niebu, jakby mówiła: „Miłość nie zna granic”. W jej płatkach drzemie ratunek, nie dla ciała, lecz dla duszy. To obraz, który nie krzyczy, lecz szeptem przypomina, że nawet w najciemniejszym miejscu może zakwitnąć światło.
Niebo w tle — jasne, przechodzące z błękitu w biel — to przestrzeń, w której pamięć zostaje przemieniona. Jakby ktoś powiedział: „Nie zapomnij, ale nie zatrzymaj się w bólu”. Ten znaczek to liturgia nadziei, mały ołtarz filatelistyczny, na którym składamy ofiarę przeszłości i przyjmujemy komunię przyszłości.
Opis symboliczny:
• Róża: Czerwona, kwitnąca, wyrasta ku górze — to znak życia, miłości, nadziei. Jej obecność w tak brutalnym otoczeniu jest jak modlitwa o ocalenie.
• Drut kolczasty: Trzy pasma, przez które róża się przebija. To metafora zniewolenia, wojny, obozów, granic — wszystkiego, co rani i dzieli.
• Niebo: Jasne, przechodzące z błękitu w biel — tło pokoju, przestrzeni, może nawet transcendencji. Kontrastuje z ziemskim cierpieniem.

Na tej kopercie spotykają się dwa światy: róża Montrealu i las Katynia. Jeden kwitnie – drugi milczy. Róża, delikatna i pełna życia, została wybrana jako znaczek – jakby chciała przykryć ranę, jakby szeptała: „jeszcze jesteśmy”. Ale obok niej, w czerwonym medalionie, czaszka, pistolet i czapka oficerska – świadectwo zbrodni, która przez dekady była wypierana, zakłamywana, przemilczana.
Katyń to nie tylko miejsce – to przerwana modlitwa, zatrzymany list, milczący telegram, który dopiero w 1990 roku doczekał się prawdy. A jednak już we wrześniu 1981 roku, w dalekim Toronto, Polonia wołała: „Pamiętamy”.
Wystawa pamiątek katyńskich, której śladem jest ta koperta, była nie tylko gestem pamięci – była aktem duchowego ratunku, próbą ocalenia prawdy w czasach milczenia.
Ta koperta to anielski telegram z przeszłości, w którym róża nie jest ozdobą – jest znakiem nadziei, że nawet wśród drzew, które były świadkami śmierci, może zakwitnąć pamięć. A wystawa w Toronto była jak modlitwa wysłana przez ocean – wołaniem o sprawiedliwość, zanim jeszcze historia odważyła się mówić.
Logo Guns N' Roses z czaszką zostało użyte podczas wydania dwóch albumów Use Your Illusion i podczas trasy koncertowej. Nadruk przedstawia ludzką czaszkę, dwa rewolwery, różę i wieniec z drutu kolczastego. Kompozycja emanuje energią i rebelią, charakterystyczną dla muzyki Guns N' Roses. To doskonała dekoracja dla fanów rocka, miłośników zespołu i nostalgię dla lat 80. i 90.
Guns'n'Roses to legendarny zespół rockowy, w którego utworach wychowało się więcej niż jedno pokolenie. Zespół został założony w 1985 roku w Los Angeles w Kalifornii. Jeden z najbardziej utytułowanych amerykańskich zespołów rockowych, którego popularność osiągnęła szczyt na początku lat 90.
W efekcie pojawiły się wzruszające symbole w stylu klasycznego amerykańskiego westernu, w którym dominuje gangsterska brutalność, wyrażona w postaci koltów, oraz romans, uosabiany przez czułe róże.


Związek Spółdzielni Niewidomych w dowód szczególnej wdzięczności i zasług dla rozwoju rehabilitacji niewidomych przyznał medal pamiątkowy z dedykacją dla Franciszka Pelca. O ile wiem, to medal nie został wręczony.
Właśnie róża jest symbolem wdzięczności i na rewersie medalu znalazła swoje odzwierciedlenie. Ciekawe jest to, że Braille'm napisano również „W uznaniu zasług”.
Wymiary 82x72 mm
Rok 1978

Ten medal nie ma adresata, bo każdy może być bohaterem gratulacji. Róża mówi o pięknie zwycięstwa, a pergamin i pióro zapisują pamięć o nim.
Napis „ПОЗДРАВЛЯЕМ!” („Gratulujemy!”) wskazuje na uniwersalne zastosowanie — medal był wręczany przy okazji ślubów, urodzin, jubileuszy pracy, ukończenia szkoły czy konkursów.
Motyw róży na awersie to symbol święta, radości i uroczystości. Róża — klasyczny symbol miłości, wdzięczności, triumfu i piękna. W kontekście ratunku może być kwiatem ocalenia, znakiem łaski, albo różą z ogrodu pamięci.
Zwinięty pergamin i pióro — klasyczne symbole pisarstwa, wiedzy, dokumentacji. Pergamin i pióro na rewersie sugerują kontekst edukacyjny lub literacki — mógł być wręczany uczniom, studentom, nauczycielom albo uczestnikom konkursów pisarskich.
Brak daty i nazwiska potwierdza, że to medal uniwersalny, nie dedykowany konkretnej osobie czy wydarzeniu.
Nie każda róża więdnie. Nie każde pióro milczy. Ten medal mówi: pamięć o dobru nie znika — zostaje zapisana, oprawiona w kwiat i słowo. To telegram, który nie tylko gratuluje, ale błogosławi.
Medal o średnicy 7,80 cm.

Koperta „Wohlfahrtsbriefmarken 1982/83” – Róże dla opieki społecznej.
Motyw przewodni: Seria znaczków dobroczynnych poświęcona różom – symbolom piękna, troski i delikatności – wydana przez Deutsche Bundespost Berlin na rzecz wolnej opieki społecznej (Freie Wohlfahrtspflege).
W lewym dolnym rogu widnieje duża, artystyczna ilustracja czerwonej róży z dwoma rozwiniętymi kwiatami i trzema liśćmi o wyraźnych żyłkach. Rysunek jest realistyczny, z subtelnym cieniowaniem płatków i łodygi.
Pod ilustracją znajduje się napis: „Offizieller Ersttagsbrief der Freien Wohlfahrtspflege” oraz poniżej: „Wohlfahrtsbriefmarken 1982/83” co oznacza: Oficjalny list pierwszego dnia wolnej opieki społecznej – Znaczki dobroczynne 1982/83.
„Róże dla opieki społecznej” to poetycki i symboliczny tytuł serii znaczków dobroczynnych, który niesie ze sobą kilka warstw znaczeniowych:
Znaczki przedstawiają różne gatunki róż – kwiatów kojarzonych z pięknem, troską, delikatnością i miłością.
Róża jako motyw graficzny przyciąga uwagę, ale też budzi emocje – jest uniwersalnym symbolem empatii i szlachetności.
Znaczki są częścią serii „Für die Wohlfahrtspflege” – czyli „Na rzecz opieki społecznej”.
Oznacza to, że część wartości znaczka (np. „50+20”) trafiała na cele charytatywne – pomoc osobom starszym, chorym, samotnym, dzieciom, osobom z niepełnosprawnościami.
Tytuł „Róże dla opieki społecznej” można rozumieć jako gest ofiarowania piękna i troski tym, którzy jej potrzebują.
To także przesłanie estetyczne i etyczne: że sztuka (w tym filatelia) może służyć dobru wspólnemu.
Róża staje się tu znakiem empatii, solidarności i nadziei – przekazywanym przez znaczek, kopertę, kolekcjonera.
W serii znaczków „Für die Wohlfahrtspflege” każda róża reprezentuje gest wsparcia – część wartości znaczka trafiała na cele społeczne, jak pomoc chorym, starszym czy dzieciom. To połączenie sztuki i solidarności, gdzie kwiat staje się znakiem nadziei, a znaczek – narzędziem dobra. Róża, przekazana przez kopertę, mówi: „Jesteś ważny, jesteś godny troski.”

W roku 1979, w Republice Południowej Afryki, artystka Hantie de Klerk stworzyła cztery róże — nie tylko jako botaniczne portrety, lecz jako znaki ratunku, pamięci i duchowego wzlotu. Każda z nich została uwieczniona na znaczku pocztowym, a następnie umieszczona na osobnej kartce.
Każda inna, każda nazwana, każda niosąca własne misterium. To róże, które noszą imiona ludzi i metafor, jakby artystka chciała powiedzieć, że człowiek i kwiat mogą stać się jednym przesłaniem nadziei.
Odmiany w cyklu to:
• ‘Gary Player’ — róża energii i zwycięstwa
• ‘Prof. Chris Barnard’ — róża serca i medycznego ratunku
• ‘Southern Sun’ — róża światła i południowego ciepła
• ‘Soaring Wings’ — róża wzlotu i duchowej wolności
Zamykająca kartka, zawierająca wszystkie cztery róże, jest jak antyfona końcowa. Wśród czterech róż Hantie de Klerk tylko jedna odmiana nosi imię realnej, historycznej postaci: ‘Prof. Chris Barnard’ — nazwanej na cześć słynnego kardiochirurga, który przeprowadził pierwszą udaną transplantację serca. Barnard nie jest tu celebrytą, lecz symbolem ratunku medycznego, cudu techniki i odwagi.
Pozostałe trzy róże mają nazwy metaforyczne lub komercyjne (Gary Player, Southern Sun, Soaring Wings), ale tylko Barnard niesie ciężar prawdziwego ludzkiego losu, prawdziwego ratunku, prawdziwego serca.
W świecie róż jest tradycją, że wybitnym osobom — artystom, naukowcom, humanistom — nadaje się imienne odmiany. W tym przypadku uhonorowano prof. Christiaana Barnarda, pioniera transplantacji serca.
Prof. Chris Barnard’ to pełna, oficjalna nazwa konkretnej odmiany róży, wyhodowanej i zarejestrowanej właśnie pod tym imieniem.
Nie jest to więc przypadkowe nazwisko ani dedykacja — to prawdziwa, botaniczna nazwa róży.
Wśród czterech róż Hantie de Klerk tylko jedna nosi imię człowieka, który naprawdę dotknął ludzkiego serca — dosłownie i symbolicznie. Odmiana ‘Prof. Chris Barnard’ staje się w tym cyklu „Różą Serca”: kwiatem ratunku, odwagi i cudu medycyny. Jej podwójny czerwony kielich przypomina o dwóch sercach — dawcy i biorcy — które w historii transplantologii połączyły się w jednym akcie nadziei. To róża, która nie tylko zdobi, lecz opowiada o życiu ocalonym, o granicy między śmiercią a powrotem, o człowieku, który odważył się przekroczyć to, co wydawało się niemożliwe.





Kartka, która nie tylko celebruje piękno róż, lecz także niesie przesłanie troski o młodzież, pamięć i sztukę botaniczną.
Ta kartka to kompozycja pięciu szwajcarskich znaczków z serii Pro Juventute 2002, zaprojektowanych przez Anne Marie Trechslin — wybitną ilustratorkę botaniczną. Każdy znaczek przedstawia inną odmianę róży, z niezwykłą precyzją i delikatnością. To nie tylko filatelia — to malarstwo duszy.
Znaczki: pięć różanych ilustracji, każdy z dopłatą na rzecz młodzieży (np. 90+35, 130+65), każdy znaczek wspiera młodzież — to róże dobroczynności, kwiaty opieki.
Układ pięciu znaczków przypomina wieniec, może nawet koronę — hołd dla młodości, dla przyszłości.
Pro Juventute to szwajcarska fundacja charytatywna założona w 1912 roku, której celem jest wspieranie dzieci, młodzieży i rodzin. To jedna z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych organizacji społecznych w Szwajcarii. Jej działalność obejmuje:
• pomoc psychologiczną i pedagogiczną
• wsparcie rodzin w kryzysie
• programy edukacyjne
• działania na rzecz zdrowia i bezpieczeństwa młodych
• infolinię i poradnictwo dla dzieci i rodziców
To właśnie Pro Juventute jako pierwsza w Europie stworzyła telefon zaufania dla dzieci, który stał się wzorem dla innych krajów.
Od 1912 roku fundacja wydaje znaczki dobroczynne — część ich wartości to dopłata przeznaczona na działalność charytatywną. W 2002 roku wybrano róże, bo są symbolem:
• troski
• delikatności
• wzrastania
• piękna, które trzeba pielęgnować
Tak jak młodość.
Choć dziś Pro Juventute kojarzy się głównie ze znaczkami dobroczynnymi, jej historia ma także wymiar niemal baśniowy. Fundacja powstała w 1947 roku, a już rok później rozpoczęła tradycję, która przez dziesięciolecia rozpalała wyobraźnię dzieci i kolekcjonerów: Poczta balonowa i sterowcowa (1948–2005).
Od 1948 roku Pro Juventute regularnie organizowała loty balonów i sterowców, które przewoziły specjalnie przygotowaną pocztę. Były to przesyłki wyjątkowe — nie tylko filatelistycznie, ale też emocjonalnie.
Każdy list, każdy stempel, każdy lot był jak symboliczny gest troski, unoszony ku niebu.
• Balony i sterowce startowały z różnych miejsc Szwajcarii.
• Poczta była stemplowana specjalnymi datownikami lotniczymi.
• Z czasem stało się to rytuałem łączącym filatelistów, dzieci i rodziny.
Posiadam dużą kolekcję walorów z lotów Pro Juventute np. na drugiej mojej stronie internetowej zbiór przesyłek Bożonarodzeniowych organizowanych przez Pro Juventute:
W sumie piękny kontekst — róże, młodość, dobroczynność i listy unoszone balonami.

Poniższą kopertę można potraktować jako europejską kartę uczucia. Tu róża nie jest odmianą, lecz gestem — jakby mówiła: „Myślę o Tobie”, „Jestem blisko”, „Nie zapominam”. Róże: nie jako odmiany botaniczne, lecz jako gest emocjonalny — pozdrowienie, serdeczność, pamięć.
Są róże, które nie potrzebują imienia, aby mówić. Wystarczy ich barwa, ich miękkość, ich obecność. Ta koperta — Rosengruß, pozdrowienie różą — jest jak oddech wysłany przez papier, jak cichy gest, który przekracza granice i języki.
Niemiecka Ersttagsbrief — koperta pierwszego dnia obiegu, wydana z okazji emisji znaczka „Grüße” (Pozdrowienia), który przedstawia dwie róże: jedną czerwoną, drugą różową. To nie tylko gest pocztowy, ale symboliczny telegram serdeczności, wysłany z Berlina w lutym 2003 roku.
Ta koperta nie mówi językiem botaniki, lecz językiem serca. Nie pyta o odmianę, lecz o obecność. Róże na znaczku — jedna czerwona, druga różowa — nie są nazwane, bo nie muszą być. Ich znaczenie nie tkwi w łacińskiej klasyfikacji, lecz w tym, co wyrażają: „Jestem z Tobą”, „Nie zapominam”, „Przesyłam ciepło”.
W świecie, w którym wiadomości bywają ciężkie, ta róża jest lekka jak modlitwa. Nie niesie informacji — niesie obecność. Nie tłumaczy — dotyka. Nie klasyfikuje — łączy.
Róże — kwiaty miłości, piękna i duchowego przebudzenia — są tu nie tylko ozdobą, lecz także emblematem Nowruz, który w kulturze perskiej oznacza triumf życia nad zimą, światła nad ciemnością. Jasnofioletowe tło może symbolizować duchową głębię i przejście ku nowemu cyklowi.
Nowruz to jedno z najstarszych świąt ludzkości, obchodzone od ponad 3000 lat. W Iranie ma wymiar nie tylko świecki, ale i duchowy — to czas oczyszczenia, pojednania i nadziei. Wydanie znaczka z motywem róż w tym kontekście to gest poetycki i narodowy zarazem.
Ten irański znaczek pocztowy z 1348 roku według kalendarza perskiego (czyli 1969 roku gregoriańskiego) został wydany z okazji Nowruz, perskiego Nowego Roku — święta odrodzenia, światła i nadziei.
Santa Grata trzymająca głowę męczennika świętego Aleksandra to obraz olejny na płótnie autorstwa Ponziano Loveriniego z Bergamo, zachowany w galerii obrazów Muzeów Watykańskich w Watykanie.
Historia męczeństwa mówi, że Aleksander, żołnierz legionu tebskiego, został zamęczony i ścięty 26 sierpnia 303 r. z rozkazu cesarza Maksymiana, w Bergamo, w miejscu zidentyfikowanym w pobliżu kolumny Crotacio, gdzie później zbudowano bazylikę Sant'Alessandro in Colonna, stając się później patronem miasta. Legenda głosi, że Grata, córka Lupo, longobardzkiego księcia Bergamo, schrystianizowana słowami młodzieńca, zebrała jego głowę, zawijając ją w prześcieradło, a z przelanej krwi urodziły się róże i różne pachnące kwiaty, a następnie umieściła bezgłowe ciało w swoim domu położonym w górnej części miasta, aby następnie zbudować kościół aleksandryjski.
W prawej dolnej części dzieła zachował się podpis artysty: "P. Loverini 1887". Santa Grata jest bohaterką obrazu. Centralnie na płótnie święta jest przedstawiona w akcie schodzenia po kamiennym stopniu, po którym umieszczone jest bezgłowe ciało świętego, całkowicie owinięte w duży ciemnoniebieski płaszcz obrysowany złotem, który również zasłania jej twarz, ale przez który prześwituje pełne miłości spojrzenie zwrócone ku niebu. Sukienka, którą widać na dole, jest jaśniejsza w kolorze niebieskim i zakrywa ją po kostki, tren spada na szare kamienne schody. Artysta przedstawia ją nam ze szlachetnym wyglądem w akcie wykonywania gestów kompozycyjnych, ale pełnych emocjonalnego patosu. W rękach trzyma poplamione krwią prześcieradło, na którym umieszczona jest dopiero co odcięta głowa św. Aleksandra, którego gęste włosy i rozczochraną brodę można rozpoznać w ruchu, który pragnie być pełen miłości i objęć, przedstawiając chrześcijańskie pobożności. W prawym dolnym rogu znajdują się postacie, świadkowie wydarzenia, natomiast po lewej stronie przedstawiona jest kolumna Crotaceusa, która wydaje się być zewnętrzną częścią świątyni. W rzeczywistości znaki są umieszczone w komorze zamkniętej łukiem. Pod ołowianym niebem widać strzeliste miasto Bergamo, a po prawej stronie chór aniołów towarzyszy męczeńskiemu wznoszeniu się do nieba przy akompaniamencie girland i kwiatów.

Medal „Memento Mori” – Róże jako kwiaty pamięci i przemiany. Średnica 4 cm.
Awers medalu przedstawia postać Śmierci – klasycznego Żniwiarza w czarnej szacie z kapturem, trzymającego kosę. Nad nim widnieje inskrypcja „MEMENTO MORI”, przypominająca o nieuchronności śmierci i potrzebie duchowej czujności. Jednak to, co wyróżnia ten medal w kontekście Twojego artykułu, to obecność czerwonych róż – rozkwitających wokół postaci Śmierci niczym żywe akcenty wśród płomieni i grobów.
Róże na awersie nie są jedynie dekoracją – pełnią funkcję symbolicznego kontrapunktu. W tradycji chrześcijańskiej i romantycznej ikonografii róża często oznacza miłość, duszę, cierpienie, ale też odkupienie i nadzieję. W zestawieniu z motywem śmierci, róże stają się znakiem przemiany: przypominają, że nawet w obliczu kresu istnieje możliwość duchowego odrodzenia. Ich intensywna czerwień może symbolizować krew życia, ale też miłość, która przekracza granice śmierci.
Rewers medalu ukazuje kruka wśród nagrobków, czaszki i nagiej gałęzi, w scenerii cmentarnej, w palecie brązu i czerni – obraz bardziej surowy, pozbawiony koloru, skontrastowany z awersową obecnością róż. To zestawienie sprawia, że róże stają się centralnym punktem emocjonalnym medalu – jedynym elementem, który niesie ze sobą ciepło, życie i duchową głębię.
To obraz ciszy, zmierzchu, przejścia — ale nie pustki. Kruk nie jest tu tylko ptakiem śmierci. W tradycji wielu kultur, od nordyckiej po judeochrześcijańską, kruk pełni rolę strażnika tajemnic, zwiastuna proroczego, a czasem posłańca między światami.
W zestawieniu z awersową obecnością róż, rewers staje się ciemnym lustrem — tam, gdzie róża mówi o miłości i przemianie, kruk mówi o czuwaniu i trwaniu. To duet: róża i kruk, życie i pamięć, miłość i straż.
Filateliści wrocławscy włączyli się do organizacji „Wrocławskiego Święta Kwiatów” poprzez organizację Wystawy Filatelistycznej „KWIATY ZWYCIĘZCOM”. Dedykowano ją tysiącom żołnierzy, weteranom walk i ruchu oporu, uczestnikom II wojny światowej w 40 rocznicę Zwycięstwa nad światowym faszyzmem.
Kwiatami żegnano odchodzących żołnierzy na front i jeszcze goręcej ich witano w lipcowe lato 1944 roku na odzyskanym skrawku Ojczystej Ziemi, jak również powracających w maju 1945 roku z frontu po odniesionym zwycięstwie.
Wystawa ta również dedykowana dla młodzieży, której obowiązkiem jest kontynuowanie tych pięknych bohaterskich tradycji swych matek i ojców, życząc jej wytrwałości w pomnażaniu dorobku poprzednich pokoleń.
„Róża” na rewersie medalu symbolizuje zarówno miłość, jak i męczeństwo, a także bohaterstwo w walce o wolność. Róża może być także symbolem pamięci o żołnierzach. Motyw róży może być używany jako znak odwagi i poświęcenia.
WYSTAWA FILATELISTYCZNA LIPIEC 1985 WROCŁAW KWIATY ZWYCIĘZCOM
Średnica: 44 mm
TUNEZJA 1997 rok. Minerały, Róża Pustyni
Róże piaskowe występują w dużych ilościach w okolicach słonego jeziora Chott el Djerid w południowo-zachodniej Tunezji, a także w sąsiednich regionach Algierii i Ghadames w Libii. Lokalni mieszkańcy wydobywają je i sprzedają jako pamiątki turystom, tworząc trwały dochód dla lokalnej ludności. Inne róże piaskowe można znaleźć w innych miejscach na Saharze, ale te wydobywane w okolicach Słonego Jeziora są szczególnie piękne ze względu na wysoki procent soli w ich składzie, dzięki czemu są bardziej krystaliczne i świetliste. Inne, które zawierają więcej piasku, mają rdzawy odcień, a więc mniej jaskrawy w świetle dziennym lub sztucznym. Róże piaskowe znajdują się również w okolicach Abqaiq w Arabii Saudyjskiej.
Róża pustynna to skomplikowana, przypominająca różę formacja krystalicznych skupisk gipsu lub barytu, która zawiera obfite ziarna piasku.
Róża pustynna powstaje na pustyniach, gdzie woda gruntowa w wyniku działania kapilarnego wydostaje się na powierzchnię i szybko odparowuje. Wody gruntowe muszą ponadto zawierać odpowiednie minerały (gips i / lub baryt), które pozostają w miejscu, w którym woda odparowuje.

Medal jako Róża Wiatrów Wiedzy i Pamięci.
Róża wiatrów od wieków wskazuje kierunki świata, ale w kontekście akademickim i duchowym może pełnić rolę znacznie głębszą — jako mapa wartości, dziedzin i pamięci. Nie jest już tylko narzędziem nawigacji, lecz symbolem orientacji w świecie idei, odpowiedzialności i historii. Doskonałym przykładem takiej symbolicznej róży jest medal jubileuszowy Akademii Morskiej w Gdyni, którego awers i rewers tworzą spójną narrację o łączności między morzem, nauką i człowiekiem.
Awers — Kotwica Pamięci.
Awers medalu ukazuje stylizowaną literę „M” — monumentalną, jakby zakorzenioną w historii, a jednocześnie otwartą ku przyszłości. Nad nią unosi się statek, symbol podróży przez czas i wiedzę, przypominający, że każda droga prowadzi przez żywioły. Fale pod statkiem to nie tylko morze, lecz metafora zmienności i wyzwań, które towarzyszą każdej misji edukacyjnej. Lata „1950–1975” oraz napis „XXXV LAT” wskazują na jubileusz 25-lecia instytucji, a obecność nazwisk „KORSKI” i „TOŁKIN” nadaje medalowi osobisty charakter — jak podpisy na mapie duchowej.
Rewers — Róża Wiatrów Akademicka.
Rewers medalu to artystyczna róża wiatrów, w której każdy kierunek to nie tylko geograficzna strona świata, ale dziedzina akademicka. To kompas wartości, który pokazuje, że prawdziwa róża wiatrów nie służy tylko do orientacji w przestrzeni, ale także w wiedzy, historii i etyce:
• N (Północ) — Prawo morskie: fundament regulacji i odpowiedzialności.
• NE (Północny Wschód) — Prognozowanie gospodarki morskiej: spojrzenie w przyszłość.
• E (Wschód) — Eksploatacja statków: serce praktyki morskiej.
• SE (Południowy Wschód) — Akademia Morska w Gdyni: centrum, z którego promieniuje wiedza.
• S (Południe) — Informatyka: nowoczesne narzędzie nawigacji w świecie danych.
• SW (Południowy Zachód) — Korozja morska, badania techniczno-doświadczalne: nauka jako tarcza ochronna.
• W (Zachód) — Porty, żegluga, remonty statków: infrastruktura i praktyka.
• NW (Północny Zachód) — Ekonomika transportu morskiego: logika i rachunek podróży.
Symbolika i Przesłanie.
Ten medal nie jest tylko pamiątką — jest duchowym kompasem. Pokazuje, że edukacja morska to nie tylko technika, ale także etyka, odpowiedzialność i wizja. Róża wiatrów na rewersie nie prowadzi do jednego celu — prowadzi do wielu dróg, które razem tworzą mapę ratunku, rozwoju i współpracy.
W epoce nadmiaru komunikatów, to właśnie takie ciche, empatyczne gesty wizualne — jak ten medal — stają się proroczymi telegramami od świata: od natury, od człowieka w potrzebie, od pamięci, która nie chce zgasnąć. To kompas, który nie tylko wskazuje kierunek, ale przypomina, że jesteśmy odpowiedzialni za to, dokąd zmierzamy.


Co prawda opis tematu dyskryminacji rasowej widnieje na stronie 11 niniejszego artykułu, ale bardzo ciekawa kompozycja tego tematu z różą, w tym artykule różanym znalazła miejsce.
IRAN 1986 – Róża. Znaczek Międzynarodowego Dnia Walki z Dyskryminacją Rasową. Projekt przedstawia różaną kulę ziemską (globus).
Róża użyta została jako metafora dla dążenia do równości i sprawiedliwości w kontekście walki z dyskryminacją rasową. Róża jest często wykorzystywana jako znak oporu i nadziei. W historii ruchów społecznych pojawiała się jako symbol walki z niesprawiedliwością – chociażby w poezji i sztuce.
Ten znaczek pocztowy z Austrii z 1974 roku, zatytułowany „Umweltschultz” (ochrona środowiska), przedstawia rękawicę zbrojną trzymającą różę.
Symbolika tego obrazu jest niezwykle wymowna – zbrojna rękawica reprezentuje siłę i ochronę, podczas gdy róża symbolizuje delikatność natury. Można to interpretować jako przesłanie o konieczności ochrony środowiska przy jednoczesnym zachowaniu równowagi między siłą a troską o przyrodę.

W różnych kulturach róża symbolizuje miłość, pasję, ale także tajemnicę i wiedzę. Możliwe, że w kontekście Roseville róża odnosi się do lokalnej historii, przemysłu lub wartości, które miasto chce promować.
Róża jest często używana jako symbol piękna, wzrostu i odrodzenia, co może odnosić się do rozwoju miasta i jego społeczności.
Róża w logo Roseville City pochodzi od nazwy miasta, a którą to nazwę uważa się, że pochodzi z kilku różnych źródeł. Jedna z historii sugeruje, że został nazwany na cześć Rose Mayberry, mieszkanki urodzonej w okolicy. Inna opowieść wskazuje na kelnerkę o imieniu Rose, która była przyczyną sporu między kolejarzami. Wreszcie, niektórzy twierdzą, że miasto zostało nazwane na cześć "Róży", pięknej dziewczyny obecnej na pikniku, na którym miasto próbowało wybrać nową nazwę. Niezależnie od konkretnego pochodzenia, róża stała się symbolicznym przedstawieniem tożsamości miasta.
Według Hilla, nazwa została wybrana ze względu na wiele dzikich róż, które rosły obficie w wąwozach w mieście i okolicach. To naturalne piękno mogło wpłynąć na wybór nazwy, podkreślając związek Roseville z przyrodą i lokalnym ekosystemem.
Logo składa się z nazwy miasta zapisanej w trzech linijkach tekstu, z których każda jest napisana inną czcionką. Słowo "ROSEVILLE" jest napisane dużymi, stylizowanymi niebieskimi wielkimi literami, przy czym litera "v" jest przedstawiona jako łodyga róży, z fioletową różą na górze listu. Może to podkreślać unikalną tożsamość miasta oraz jego aspiracje do rozwoju i innowacji.
Wymiary 85 mm, masa 221 g. Medal jednostronny, podklejony filcem.


Co prawda poniższy medal „Dzień Ojca” mógłby równie dobrze być umieszczony w rozdziale 10 Przykazań Bożych w artykule
Epopeja Millenium - Dziesięć Przykazań Bożych Czcij ojca swego i matkę swoją obok innych medali wydawanych na tą okoliczność, ale ze względu na piękny motyw róży na rewersie postanowiłem go tutaj umieścić.
Dzień dobry, mój Ojcze
Nikt nie ma życia na czas,
Wszyscy mają je w pięknie;
Życie to dar przypadku,
Lecz to skarb, co się ceni.
Wszystko, co życie zawiera,
Rozważamy w ciszy, sami;
Kilka miesięcy w Matce,
Zawsze Ojciec w nas zostaje!
To subtelny hołd — nie tylko dla ojca jako osoby, lecz dla jego obecności jako duchowego źródła, które trwa w nas niezależnie od czasu.
Rewers medalu to poezja w metalu. Wiersz, wyryty w miękkiej, kursywnej czcionce, mówi: „Nikt nie ma życia na czas, Wszyscy mają je w pięknie...” To przypomnienie, że życie nie jest mierzone w latach, lecz w obecności. Że ojciec nie kończy się w chwili śmierci — on trwa „zawsze w nas”, jak pisze poeta.
W lewym górnym rogu rewersu rozkwita róża — nie jako ozdoba, lecz jako symbol. Róża to pamięć, to miłość, która nie więdnie. Jej płatki są jak wersy wiersza, a wstążka, która ją oplata, przypomina o więzi, która nie potrzebuje słów. To róża, która nie została zerwana — lecz zakwitła w duszy dziecka.
W artykule „Róże — symbol miłości” czytamy o róży jako kwiecie, który od wieków wyraża to, czego nie sposób wypowiedzieć słowami: miłość, oddanie, pamięć. Medal „Dzień Ojca” staje się w tym kontekście nie tylko przedmiotem pamiątkowym, lecz różą wykutą w brązie — symbolicznym kwiatem, który nie więdnie.
Awers medalu ukazuje ojca i dziecko w uścisku — jakby róża z rewersu zakwitła w geście miłości. Dziecko dotyka twarzy ojca z czułością, która przypomina dotyk płatka. Ojciec przyjmuje ten gest z zamkniętymi oczami, jakby chłonął zapach wspomnienia. Twarze zbliżone, oczy zamknięte, dłonie splecione w geście czułości. To nie jest tylko fizyczne spotkanie — to duchowe złączenie, jakby dziecko dotykało źródła własnego istnienia. Ojciec, z rysami zmęczenia i łagodności, przyjmuje ten gest jak sakrament. Nad nimi unosi się napis „DIA DO PAI” — Dzień Ojca — lecz w tej scenie nie ma jednego dnia, jest wieczność.
W tym zestawieniu medal staje się różą dwustronną: z jednej strony obraz miłości, z drugiej jej słowo. To artefakt, który mówi: „Miłość ojca nie kończy się w chwili śmierci — ona trwa, jak róża, która zakwita w sercu.”
Ten medal to nie tylko hołd dla ojca — to dwustronna opowieść o obecności, która przekracza czas. To anielski telegram. Przesłanie od ojca, który mówi: „Jestem z tobą, nawet gdy mnie nie widzisz.” A dziecko odpowiada: „Noszę cię w sobie, nawet gdy milczę.”


Przed zakończeniem tematu o różach, gdzie już w końcówce artykułu zostały piękne widoki tych róż, chciałem skupić się na jednym z najważniejszych etapów, które dotyczy naszego życia, a w który to opisane poniżej róże doskonale uzupełniają ten temat, a mianowicie Sąd Ostateczny.
Każdy z nas przejdzie przez bramę śmierci. Nie ma człowieka, który by jej uniknął — niezależnie od wieku, siły, planów czy marzeń. Wystarczy pójść na cmentarz, spojrzeć na daty, na nazwiska, na ciszę, która otula każdy grób. To jest jedyna pewność naszego życia.
Ale śmierć nie jest końcem. Jest początkiem prawdy.
Po drugiej stronie czeka Sąd — nie jako straszak, lecz jako światło, które pokaże nam, kim naprawdę byliśmy. Nie kim chcieliśmy być, nie kim udawaliśmy, nie kim widzieli nas inni. Ale kim byliśmy w głębi serca.
To nie jest sąd gniewu. To jest sąd uczciwości.
Każdy człowiek stanie przed Panem Bogiem z tym, co zrobił, ale też z tym, czego żałował. Z tym, co zniszczył, ale też z tym, co próbował naprawić. Z tym, co było słabością, ale też z tym, co było pragnieniem dobra.
Dlatego nie trzeba bać się śmierci. Śmierć jest bramą, którą przejdziemy wszyscy. Trzeba raczej troszczyć się o to, by przejść przez nią z sercem, które nie boi się światła.
Każdy dzień jest szansą, by zrobić choć jeden krok ku dobru. Jedno przebaczenie. Jedno pojednanie. Jedno zatrzymanie się nad drugim człowiekiem. Jedna modlitwa, nawet szeptana. Jedna decyzja, by nie krzywdzić.
To wystarczy, by serce zaczęło iść w stronę światła.
Sąd Ostateczny nie będzie o tym, czy byliśmy idealni. Będzie o tym, czy chcieliśmy iść ku dobru. Czy pozwoliliśmy, by Pan Bóg nas podnosił. Czy nie zamknęliśmy się w sobie.
Dlatego żyj tak, byś mógł stanąć przed Panem Bogiem bez wstydu, ale z pokorą. Nie jako ktoś doskonały, lecz jako ktoś, kto próbował.
Bo w ostatecznym rozrachunku liczy się jedno: kierunek serca.
Każdy dzień to jedna decyzja, która prowadzi albo ku światłu, albo ku ciemności. I to właśnie te małe decyzje staną się naszą odpowiedzią przed Panem Bogiem.
Tą krótką powyższą refleksją chciałem przekazać, że nie będzie drugiego zstąpienia. Nie będzie kolejnego zejścia w ciemność. Miłość już tam była. Teraz czeka — nie w piekle, lecz w sercu człowieka.
Poniżej bardzo ciekawe artefakty: ikona Zstąpienia Pana Chrystusa i róże Małej Tereski z Lisieux, to to dwa gesty tej samej miłości. Pierwszy — dramatyczny, jedyny, niepowtarzalny. Drugi — cichy, codzienny, dostępny dla każdego.
Pan Chrystus zstąpił do piekieł. Nie z gniewem, lecz z miłością. Nie po to, by potępić, lecz by wyciągnąć tych, którzy czekali — Adama, Ewę, proroków, sprawiedliwych. To był jednorazowy gest ratunku, ostatni akt przed zmartwychwstaniem. Od tej chwili człowiek musi sam — przez wiarę, przez wybór, przez odpowiedź na Ewangelię — rozpoznać swoją nędzę i pozwolić się podnieść.
W ikonografii bizantyjskiej „Zstąpienie do piekieł” to nie dramat, lecz liturgia zwycięstwa — Pan Chrystus nie cierpi, lecz ratuje. To scena, która ukazuje granicę między potępieniem a zbawieniem, między ciemnością a światłem.
Fresk przedstawiony na awersie kartki to klasyczna scena Zstąpienia Pana Chrystusa do Otchłani, znana również jako Anastasis w tradycji bizantyjskiej. To nie tylko „Zmartwychwstanie” w sensie triumfu nad śmiercią, ale właśnie moment ratunku dusz uwięzionych w piekle, czyli w teologicznej „otchłani” — miejscu oczekiwania na zbawienie.
Pan Chrystus z krzyżem zwycięstwa — znak, że zstępuje jako triumfator.
• Adam i Ewa wyciągani z grobów — symbol całej ludzkości, której drzwi do zbawienia zostały otwarte.
• Złamane wrota piekieł pod stopami Pana Chrystusa — typowy motyw w scenie Anastasis.
• Obecność proroków i świętych — świadkowie ratunku, często przedstawiani z zwojami lub gestami modlitwy.
Miejsce: Göreme Açık Hava Müzesi, czyli Muzeum na Wolnym Powietrzu w Kapadocji, Turcja.
Historia ta jest przedstawiona w Ewangelii Nikodema w następujący sposób:
"Wszyscy zmarli są więźniami Szatana w ciemności w Hadesie. Nagle rozbłyska światło. Prorocy Starego Testamentu się radują. Jan Chrzciciel ukazuje się i ogłasza, że to światło pochodzi z wielkiego oświecenia, które ich zbawi, że Jezus przyjdzie do Hadesu i wybawi sprawiedliwych ludzi z szponów śmierci... Gdy słyszy o śmierci Jezusa, Szatan, król podziemi i śmierci, nakazuje Hadesowi przygotować się do zabrania Jezusa do tego królestwa umarłych... Szatan obawia się mocy Jezusa i zmienia zdanie: "Nie pozwolę mu tu być, przychodzi, by wskrzesić wszystkich zmarłych, nie zostanie nam ani jeden martwy." Podczas rozmowy słychać dźwięk przypominający grzmot. Otwórz drzwi, a Chwalebny Jezus wejdzie! Gdy szatan stawia opór, żelazne bramy i mosiężne pręty nagle zostają rozbite, a zmarli uwolnieni z łańcuchów i wskrzeszani. Zwycięski Jezus oddaje aniołom szatana, prosząc, by związali mu ręce, nogi, szyję i usta żelazami... Jezus trzyma Adama prawą ręką, podnosi go i mówi innym, by się odwrócili i poszli za nim. Później Jezus przekazuje wszystkich sprawiedliwych, których wskrzesił, archaniołowi Michałowi, aby zabrał ich do nieba."
Ewangelia Nikodema to apokryficzny tekst chrześcijański z IV–V wieku, znany także jako Acta Pilati („Akta Piłata”). Nie należy do kanonu Biblii, ale przez wieki miał ogromny wpływ na duchowość, liturgię i sztukę — zwłaszcza na Wschodzie.
Składa się z dwóch części:
1. Akta Piłata
Opisują proces Pana Jezusa, Jego śmierć i zmartwychwstanie — z perspektywy Piłata, żołnierzy i świadków.
2. Zstąpienie do Otchłani (Descensus ad Inferos)
To właśnie ta część stała się fundamentem ikonografii Anastasis — sceny, którą widzimy na kartce z Göreme.
To najbardziej szczegółowy opis tego, co Pan Jezus robi między śmiercią a zmartwychwstaniem. W kanonicznych Ewangeliach jest tylko jedno zdanie:
„Zstąpił do piekieł”.
Ewangelia Nikodema rozwija to w dramatyczną, mistyczną opowieść:
• Hades i Szatan rozmawiają jak dwaj tyrani, którzy czują, że tracą władzę.
• Światło Pana Chrystusa rozbłyska w królestwie ciemności.
• Bramy piekieł pękają jak szkło.
• Adam, Ewa, prorocy i sprawiedliwi zostają wyprowadzeni z grobów.
• Pan Jezus przekazuje ich Archaniołowi Michałowi, aby wprowadził ich do nieba.
Hades to przede wszystkim postać z mitologii greckiej: bóg świata podziemnego, brat Zeusa i Posejdona, władca krainy zmarłych.
Tutaj w Ewangelii Nikodema dzieje się coś innego.
Autor apokryfu używa imienia „Hades”, ale nie jako boga, tylko jako uosobienie królestwa śmierci.
To nie jest grecki bóg. To nie jest demon. To nie jest osoba z mitologii.
To symboliczna postać, która reprezentuje:
• ciemność,
• więzienie dusz,
• stan oddzielenia od Pana Boga.
W kulturze grecko-rzymskiej słowo „Hades” było powszechnie rozumiane jako:
• kraina zmarłych,
• miejsce ciemności,
• przeciwieństwo światła.
To działało jak metafora, którą każdy czytelnik natychmiast rozumiał.
Fresk z Göreme przedstawia nie mitologicznego Hadesa, lecz chrześcijańską Otchłań — miejsce, które Pan Jezus rozbija i z którego wyprowadza Adama, Ewę i sprawiedliwych.
I właśnie w tym miejscu, wiele wieków później, pojawia się Mała Tereska z Lisieux. Nie zstępuje do piekieł, nie rozbija bram, nie depcze ciemności. Jej misja jest inna: rzuca róże z nieba. Róże łaski, róże przebudzenia, róże, które mają obudzić serce, zanim będzie za późno. W jednej dłoni trzyma krzyż — znak, że ratunek zawsze kosztuje. W drugiej — naręcze róż, które są owocem tego krzyża. Obok niej anioł, jak świadek jej obietnicy, jak posłaniec, który pilnuje, by żadna łaska ani róża nie spadła na ziemię bez sensu.
Ale róże nie będą spadać bez końca. Czas łaski nie trwa wiecznie. Tereska nie rzuca róż w nieskończoność — rzuca je teraz, dla tych, którzy jeszcze mogą się obudzić. Jej „mała droga” jest drogą dziecięcej ufności, ale też drogą decyzji. Bo nawet dziecko musi wyciągnąć ręce.
Medal Tereski staje się więc ikoną ostatniego wezwania — nie dramatycznego, lecz czułego. Nie ognistego, lecz pachnącego różą. Ale równie poważnego.
Medal jest jak miniaturowa Ewangelia jej życia — krzyż, który nie rani, róże, które nie więdną, i anioł, który przypomina, że niebo naprawdę dotyka ziemi.
Wśród medali karmelitańskich ten niewielki wizerunek Małej Tereski z Lisieux jawi się jak miniaturowa opowieść o miłości, która nie zatrzymuje się na cierpieniu, lecz pozwala mu zakwitnąć.
Tereska z Lisieux potrafiła wycisnąć z Ewangelii samo sedno, jakby trzymała ją w dłoniach niczym różę i pozwalała, by wypłynęła z niej najczystsza woń. Zrozumiała, że w królestwie niebieskim największy nie jest ten, kto wspina się po kolejnych szczeblach doskonałości, lecz ten, kto umie zejść w dół — aż do miejsca, gdzie stoi dziecko. Dziecko, które niczego nie udaje, niczego. Dziecko, które po prostu ufa.
Tereska odkryła, że prawdziwa świętość nie polega na heroicznych czynach, lecz na uznaniu własnej nędzy i bezradności. Na przyjęciu prawdy, że sami z siebie nie potrafimy wznieść się ku Panu Bogu, tak jak niemowlę nie potrafi wspiąć się na ramiona matki. Ono tylko wyciąga ręce — a matka je podnosi. Tak samo dusza, która uzna swoją małość, pozwala Panu Bogu działać w sobie bez przeszkód.
To dlatego Tereska mówiła, że jej droga jest „mała”: nie dlatego, że jest łatwa, lecz dlatego, że wymaga odwagi, by przestać polegać na sobie. Wymaga zgody na to, by wszystko otrzymać — jak dziecko, które wszystkiego oczekuje od matki.
W tej prostocie kryje się rewolucja. W tej małości — wielkość. A w tej ufności — świętość, która nie wspina się po drabinie, lecz pozwala się unieść.
Medale tego typu były popularne wśród pielgrzymów, karmelitów oraz osób praktykujących modlitwę wewnętrzną. Często noszono je w kieszeni, przy różańcu lub w książeczce do nabożeństwa. Ślady zużycia sugerują, że medal ten nie był pamiątką odłożoną do szuflady, lecz towarzyszył komuś w codzienności — być może w chwilach lęku, choroby, podróży, albo po prostu w cichej modlitwie.
Niektóre medale lśnią świeżością, jakby dopiero zeszły z warsztatu — ich powierzchnia nieskazitelna, kontury wyraźne, a przesłanie gotowe do przekazania. Ale są też medale, które noszą ślady czasu: przetarcia, zadrapania, patynę milczenia. To nie są wady — to świadectwa drogi. Medal, który przeszedł historię, staje się nie tylko obiektem, lecz świadkiem. Może był trzymany w dłoni podczas modlitwy, może towarzyszył komuś w chwili próby, może był darem nadziei. Właśnie takim medalom warto poświęcić więcej uwagi — bo ich stan nie ukrywa piękna, lecz je odsłania.
Medal staje się więc ikoną wytrwałości — modlitwy, która trwa mimo zmęczenia, i wiary, która nie potrzebuje połysku, by być prawdziwa
Patyna i ślady dotyku nie odbierają mu piękna — przeciwnie, czynią go świadkiem czyjejś codziennej modlitwy.
Medale z Teresą z Lisieux rozpowszechniły się błyskawicznie po jej śmierci (1897) i publikacji Dziejów duszy. Noszono je jako znak:
• ufności w Boże miłosierdzie,
• pragnienia prostoty i pokory,
• prośby o „małe łaski” i codzienną pomoc.
Ale za nim pokażę te dwa elementy kolekcjonerskie, chcę przekazać, że w tradycji chrześcijańskiej istnieje wiele postaci, którym przypisuje się widzenia nieba, piekła lub czyśćca, często przekazane im przez Najświętszą Maryję Pannę albo Pana Jezusa. To wątki bardzo bogate symbolicznie.
Poniżej podaję najważniejsze postacie — te, które są najbardziej znane i najczęściej interpretowane.
Postacie, które miały widzenia nieba, piekła lub czyśćca
1. Św. Faustyna Kowalska
• Widzenia Pana Jezusa Miłosiernego
• Opisy nieba, piekła i czyśćca w Dzienniczku
• Jej wizje są jednymi z najbardziej uporządkowanych i teologicznie wpływowych
2. Dzieci z Fatimy (Łucja, Hiacynta, Franciszek)
• Widzenie piekła przekazane przez Matkę Bożą 13 lipca 1917
• Wizje nieba i dusz czyśćcowych
• Cała struktura objawień fatimskich opiera się na duchowym ratunku świata
3. Św. Katarzyna ze Sieny
• Mistyczne wizje nieba i piekła
• Dialogi z Panem Chrystusem o losie dusz
• Jej doświadczenia są bardziej teologiczne niż obrazowe
4. Św. Teresa z Ávili
• Wizje nieba i piekła jako doświadczenia mistyczne
• Opis piekła w Księdze życia jest jednym z najbardziej znanych w literaturze duchowej
5. Św. Jan Bosko
• Słynne „sny” o niebie i piekle
• Wizje młodych ludzi idących ku zgubie lub zbawieniu
• Bardzo obrazowe, pedagogiczne, pełne symboli
6. Św. Brygida Szwedzka
• Objawienia Pana Jezusa i Maryi
• Opisy stanów dusz po śmierci
• Jej wizje miały ogromny wpływ na duchowość średniowiecza
7. Św. Hildegarda z Bingen
• Wizje kosmiczne: niebo, piekło, porządek stworzenia
• Bardzo symboliczne, pełne światła i architektury duchowej
8. Św. Franciszek z Asyżu
• Nie tyle „widzenia piekła”, co wizje nieba i Pana Chrystusa
• Mistyczne doświadczenia światła, serafina, stygmatów
9. Św. Ojciec Pio
• Wizje dusz czyśćcowych
• Spotkania z Panem Jezusem i Maryją
• Doświadczenia duchowej walki
10. Św. Małgorzata Maria Alacoque
• Wizje Najświętszego Serca Pana Jezusa
• Obrazy nieba i dusz potrzebujących modlitwy.
Postacie, które miały szczególnie mocne wizje piekła
• Dzieci z Fatimy
• Św. Teresa z Ávili
• Św. Jan Bosko
• Św. Faustyna
• Św. Katarzyna ze Sieny
Postacie, które miały wizje nieba
• Św. Faustyna
• Św. Brygida
• Św. Hildegarda
• Św. Teresa z Ávili
• Św. Jan Bosko
• Dzieci z Fatimy
Ja muszę to wszystko przekazać i opisać, bo w przeciwnym wypadku miałbym jeden z najcięższych grzechów zaniedbania: wiedziałeś a nie przekazałeś, było ci to dane a nie opisałeś, a mogłeś uratować kilka osób, nawet jedną, to jest bardzo dużo.
1. Dlaczego drastyczne wizje działały na ludzi kiedyś?
Bo człowiek dawniej żył bliżej śmierci. Widział ją codziennie: w domach, na polach, w rodzinach. Wizje mistyków były jak mocne światło, które miało obudzić sumienie.
Ale ich celem nie było straszenie, tylko ratowanie. To jest klucz.
Drastyczność była narzędziem, nie treścią.
2. Dlaczego dziś trzeba mówić inaczej?
Bo współczesny człowiek:
• nie wierzy w strach,
• nie reaguje na grozę,
• ale reaguje na prawdę o własnej kruchości.
W czasach, gdy świat pulsuje światłem ekranów, a ludzie biegają szybciej niż ich własne myśli, wciąż powraca jedno stare pytanie: dlaczego nie słuchamy tego, co już zostało powiedziane?
Mówiono, że dawniej przemawiali Mojżesz i Prorocy. Dziś ich głosy rozbrzmiewają inaczej — w słowach papieża, w kazaniach kapłanów, w cichych radach sióstr zakonnych, w lekcjach katechetów, a czasem w zwykłych ludziach, którzy żyją prosto i uczciwie. Ale świat, zajęty własnym hałasem, rzadko się zatrzymuje, by ich usłyszeć.
W pewnym mieście, nie większym niż tysiące innych, żył człowiek, który twierdził, że uwierzyłby dopiero wtedy, gdyby wydarzyło się coś niezwykłego. „Gdyby ktoś powstał z martwych — mówił — wtedy bym zrozumiał, wtedy bym się zmienił”. Nie wiedział, że ta historia już kiedyś została opowiedziana. I że odpowiedź padła dawno temu.
Bo jeśli człowiek nie słucha mądrości, którą ma na wyciągnięcie ręki, to nawet cud nie poruszy jego serca.
I właśnie od tego zaczyna się ta opowieść.
A Pan Jezus odpowiada: Jeśli nie słuchasz tego, co już masz, to nawet cud cię nie poruszy.
Prorocy współczesności nie krzyczą. Mówią cicho, bo wiedzą, że prawda nie potrzebuje hałasu. Ich słowa nie są spektakularne, ale są jak sól — niewidoczna, a jednak nadająca smak światu. I choć nikt nie zapisuje ich imion na tablicach, to właśnie oni podtrzymują płomień, który mógłby zgasnąć.
A jednak, jak w dawnej przypowieści, wielu ludzi czeka na cud. Na znak z nieba. Na coś niezwykłego. Nie wiedzą, że cud już stoi obok nich — w człowieku, który mówi prawdę, choć to trudne; w kimś, kto kocha, choć to kosztuje; w kimś, kto nie odwraca wzroku.
Bo prorok to nie ten, kto przewiduje przyszłość. Prorok to ten, kto przypomina o tym, co zostało zapomniane.
I dlatego wciąż powraca echo tamtych słów: „Jeśli nie słuchają Mojżesza i Proroków…” Jeśli nie słuchają tych, którzy mówią dziś — to choćby cud wydarzył się na ich oczach, nie zobaczą go.
Mt 8,12 A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz - w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów».
To jedno z najbardziej wstrząsających zdań w Ewangelii — i jednocześnie jedno z najbardziej niezrozumianych, jeśli czytać je tylko jako groźbę. W rzeczywistości Pan Jezus wypowiada je z bólem, nie z triumfem. To nie jest wyrok, lecz diagnoza.
To paradoks. Pan Jezus nie mówi o poganach, grzesznikach, ludziach dalekich. Mówi o tych, którzy:
• mieli dostęp do światła,
• znali obietnice,
• słyszeli Słowo,
• byli „u siebie”.
A jednak nie rozpoznali.
To ostrzeżenie nie dla „świata”, lecz dla „domowników wiary”. Dla tych, którzy myślą, że są bezpieczni, bo „należą”.
Współcześnie to może być:
• ktoś, kto zna wszystkie formuły, ale nie zna miłosierdzia,
• ktoś, kto chodzi do kościoła, ale nie słucha Ewangelii,
• ktoś, kto ma religię w ustach, ale nie w sercu.
To nie potępienie — to lustro.
„Płacz i zgrzytanie zębów” — język ran, nie język gniewu.
To obraz wewnętrznego bólu, nie tortury.
Płacz — żal za zmarnowaną szansą. Zgrzytanie zębów — gniew na samego siebie, na własną ślepotę.
To echo słów:
„Miałem wszystko, a nie skorzystałem”.
To dramat człowieka, który dopiero w ciemności widzi, jak blisko było światło.
To jak wołanie:
„Nie śpijcie! Nie zakładajcie, że jesteście bezpieczni tylko dlatego, że jesteście blisko świątyni. Bądźcie blisko Pana Boga, nie tylko blisko religii”.
To słowa pełne troski, nie grozy.
Medal: średnica 6 cm



Kolekcja kartek pocztowych z motywem róż. Kolory róż mają również określoną symbolikę.




































































Medale PRL, które poniżej prezentuję, pokazują, że ochrona ziemi to nie tylko kwestia ekologii czy gospodarki. To także ochrona pamięci, rytuału, lokalności.
Współczesna refleksja nad rolnictwem powinna uwzględniać nie tylko technologie i wydajność, ale też relację człowieka z ziemią jako przestrzenią kulturową, dlatego postanowiłem napisać artykuł i wskazać, że w czasach PRL pojęcie „ochrony ziemi” miało wiele warstw — od polityki rolnej po narracje kulturowe. Ziemia była traktowana jako zasób strategiczny, podporządkowany planowi gospodarczemu, ale jednocześnie pozostawała przestrzenią głęboko zakorzenioną w tradycji i tożsamości lokalnej.
W Polsce Ludowej rolnictwo było nie tylko sektorem gospodarki — było ideą, misją i fundamentem tożsamości państwowej. Medale wręczane z okazji dożynek, jubileuszy i zasług rolniczych stanowiły symbol uznania, propagandy i edukacji. Tych kilka medali, które prezentuję z czasów PRL ukazują, jak państwo budowało narrację o nowoczesnej wsi, pracy rolnika i sukcesie kolektywnym.
Medale PRL to nie tylko metal i relief. To opowieść o ludziach, ideach i czasie, który choć miniony, wciąż rezonuje w pamięci pokoleń. Warto je badać, pokazywać i rozumieć — bo w ich blasku kryje się historia Polski, która budowała się nie tylko w miastach, ale przede wszystkim na wsi.
W epoce PRL medale pełniły funkcje:
- Propagandowe: Pokazywały sukcesy systemu, mobilizowały do pracy
- Edukacyjne: Uczyły historii, wartości, kierunków rozwoju
- Integracyjne: Budowały wspólnotę wokół lokalnych i państwowych celów
- Symboliczne: Zastępowały słowa – jeden medal mówił więcej niż broszura propagandowa.
Dziś medale te są świadectwem epoki, w której rolnictwo było nie tylko zawodem, ale misją. Pokazują, jak państwo próbowało kształtować tożsamość obywatela przez symbole, narracje i wyróżnienia. Są cennym źródłem wiedzy dla historyków, edukatorów i lokalnych społeczności.
Medal „Poświętne WOPR” – w służbie postępu rolniczego. W służbie nowoczesnego rolnictwa.
Awers: Stylizowana księga z napisem „POŚWIĘTNE WOPR” otoczona kłosami zboża — symbolami wiedzy, edukacji i rolniczego urodzaju. To wyraźne nawiązanie do misji Wojewódzkiego Ośrodka Postępu Rolniczego w Poświętnem, który był jednym z najważniejszych ośrodków wdrażania nowoczesnych technologii rolniczych w Polsce Ludowej.
Rewers: Napis: „W SŁUŻBIE POSTĘPU I NOWOCZESNOŚCI POLSKIEGO ROLNICTWA 1923–1978” odwołuje się do 55-lecia działań na rzecz modernizacji rolnictwa — od początków II Rzeczypospolitej, przez okres powojenny, aż po apogeum reform w PRL. To nie tylko jubileusz, ale manifest ideowy: rolnictwo jako fundament nowoczesnego państwa.
„Poświętne WOPR” – Wiedza i postęp. Wojewódzki Ośrodek Postępu Rolniczego w Poświętnem był jednym z filarów edukacji rolniczej.
Rola WOPR: Szkolenia, wdrażanie technologii, doradztwo. Ten medal to hołd dla rolnika jako ucznia, innowatora, współtwórcy nowoczesnej wsi.
Medalier - Daniel Ciok
Wymiary 60 mm,
Waga 96 g


Medal „20 lat Złotej Wiechy”
Awers: Stylizowana kompozycja przedstawiająca dom z kłosem zboża i widelcem w centrum — symbolem rolnictwa i dobrobytu. Nad nimi widnieją daty „1965” i „1985”, oznaczające 20-lecie działalności. Po bokach pionowo rozmieszczone litery mogą wskazywać na nazwę instytucji lub programu. Całość utrzymana w reliefie, z wyraźną fakturą tła.
Rewers: Herb miasta Koszalin z rycerzem na koniu, trzymającym flagę i tarczę. Nad herbem napis „KOSZALIN”, poniżej inskrypcja: „CHŁOPSKA DROGA MINISTERSTWO ROLNICTWA I GOSPODARKI ŻYWNOŚCIOWEJ URZĄD WOJEWÓDZKI W KOSZALINIE” Rewers podkreśla lokalny i państwowy charakter wyróżnienia.
Znaczenie: Medal został najprawdopodobniej wybity z okazji 20-lecia programu „Złota Wiecha” — inicjatywy wspierającej rozwój rolnictwa, budownictwa wiejskiego lub modernizacji gospodarstw. Stanowi wyraz uznania dla wkładu lokalnych społeczności i instytucji w rozwój regionu.
Temat: Budownictwo wiejskie i poprawa warunków życia z przesłaniem: Godne życie na wsi jako cel modernizacji.
Medal upamiętniający 20-lecie programu wspierającego budownictwo wiejskie. Wręczany przez Ministerstwo Rolnictwa i Urząd Wojewódzki w Koszalinie, był wyrazem uznania dla lokalnych społeczności i instytucji za wkład w rozwój infrastruktury wiejskiej.
Możliwe cele programu:
- modernizacja gospodarstw rolnych
- budowa domów mieszkalnych na terenach wiejskich
- poprawa warunków życia rolników
- wspieranie lokalnych społeczności poprzez inwestycje infrastrukturalne
Wymiary 84x96 mm,
Waga 237 g


Dożynki centralne były w PRL nie tylko świętem plonów, ale także manifestacją ideologiczną — ukazującą sukcesy rolnictwa socjalistycznego, wdrażanie mechanizacji, organizację pracy i współdziałanie w ramach spółdzielni.
Medale były zapewne wręczane uczestnikom, organizatorom lub zasłużonym rolnikom jako forma uznania i pamiątka z wydarzenia.
Monumentalność, prostota, ideowość, jako estetyka PRL — wszystko podporządkowane przekazowi: „Rolnictwo to siła narodu.”
Medal „XXX Centralne Dożynki Poznań 1974”
Awers: Prosty, oficjalny napis: „XXX CENTRALNE DOŻYNKI POZNAŃ 1974” Podkreśla jubileuszową, trzydziestą edycję ogólnopolskich dożynek — święta plonów, pracy rolnika i sukcesów polityki rolnej. Poznań jako miejsce wydarzenia nie jest przypadkowy: to miasto o silnych tradycjach wystawienniczych i rolniczych, idealne do organizacji uroczystości o charakterze ogólnopaństwowym.
Rewers: Artystyczna kompozycja z stylizowanym kłosem zboża w centrum, otoczonym promienistymi liniami. Kłos — jako symbol plonów, pracy i urodzaju — jest tu przedstawiony w sposób dynamiczny, niemal monumentalny. To nie tylko dekoracja, ale wizualna metafora sukcesu rolnictwa socjalistycznego.
Medal z Poznania, wydany z okazji 30. edycji dożynek centralnych, podkreśla ciągłość tradycji i rosnące znaczenie rolnictwa w gospodarce PRL. Monumentalny kłos zboża symbolizuje sukces pracy rolnika i ideę wspólnoty narodowej.
Średnica 116 mm,
Waga medalu: 444 gram
Projektant Leszek Krzyszowski


Medal „Centralne Dożynki Koszalin 1975”
Awers: Medal przedstawia stylizowany kłos zboża — uniwersalny symbol plonów, pracy rolnika i urodzaju. Tło przypomina fakturę pól, co wzmacnia związek z ziemią i cyklem agrarnym. Napis „CENTRALNE DOŻYNKI KOSZALIN 1975” wskazuje na ogólnopolskie uroczystości dożynkowe, które odbyły się w Koszalinie w 1975 roku.
Medal z Koszalina ukazuje rolnictwo w kontekście współpracy z przemysłem i transportem. Sceny reliefowe przedstawiają synergiczne działanie sektorów, a kłosy zboża podkreślają agrarny fundament państwa. Dożynki były nie tylko świętem plonów, ale także pokazem siły systemu.
Przesłanie, które wynika z medalu: rolnictwo jako część systemu gospodarczego, ponieważ w temacie są plony i współpraca sektorów, a w symbolice: Traktor, fabryka, statek, kłosy.
Średnica: 60 mm,
Waga: 113g
Projektant: Zygmunt Wujek,
Emitent: Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego w Koszalinie
Wydanie: Mennica Państwowa.
Materiał: brąz


Kontynuacją tematu „Rolnictwo” są także czasopisma wiejskie np. Nowa Wieś. Poniższy medal to nie tylko pamiątka, ale też symbol epoki, ideologii i społecznych przemian.
Czasopismo „Nowa Wieś” (1935–2000) było organem Związku Młodzieży Wiejskiej (ZMW), a później Związku Młodzieży Polskiej. W PRL pełniło funkcję propagandową, edukacyjną i kulturową.
Lata 1948–1978 (czyli 30-lecie uhonorowane medalem) to okres intensywnej kolektywizacji, mechanizacji rolnictwa i budowania „nowego człowieka socjalizmu” — także na wsi.
Młodzież wiejska była kluczowym elementem polityki rolnej PRL. Zachęcano ją do pracy w PGR-ach, do nauki w szkołach rolniczych, do udziału w kampaniach modernizacyjnych.
ZMW i „Nowa Wieś” promowały mechanizację, współzawodnictwo pracy, ideę „rolnika-socjalisty” — czyli kogoś, kto nie tylko uprawia ziemię, ale też buduje nowy porządek społeczny.
Medal może być interpretowany jako wyraz uznania dla młodzieży, która przez 30 lat wspierała transformację rolnictwa z tradycyjnego w „socjalistyczne”, zgodne z planami centralnymi.
Awers:
- Profil młodej osoby, stylizowany na klasyczny wzór — symbolizuje młodzież wiejską jako siłę napędową przemian społecznych.
- Ornamenty nad głową mogą nawiązywać do wspólnoty, tradycji lub struktur organizacyjnych ZMW.
- Napis „Nowa Wieś” — odniesienie do czasopisma, które było ideologicznym przewodnikiem młodzieży wiejskiej.
Rewers:
Napis: „trzydzieści lat z młodzieżą 1948–1978” — wyraźne podkreślenie jubileuszu działalności, najpewniej Związku Młodzieży Wiejskiej. Brak ikonografii rolniczej, ale tekst sam w sobie niesie silny przekaz ideowy.
Medal nie przedstawia bezpośrednio rolnictwa (np. kłosów, traktora), ale jego przekaz jest ideologiczny: 30 lat budowania nowej wsi, nowego człowieka, nowego systemu. To forma „nagrody moralnej” — uznania dla pokolenia, które miało zmienić oblicze polskiej wsi zgodnie z założeniami PRL.
Czasopismo Nowa Wieś pełniło rolę edukacyjną: promowało mechanizację, nowe metody uprawy, ideę „rolnika-intelektualisty”.
Artykuły często przedstawiały wzorcowych młodych rolników jako bohaterów pracy — lojalnych wobec partii, nowoczesnych, zaangażowanych.
Medal lany, wykonany metodą odlewania, gdzie roztopiony metal jest wlewany do formy, co pozwala na tworzenie skomplikowanych wzorów i znaczków w porównaniu do medali tłoczonych, które są tworzone przez nacisk na wcześniej wykuty krążek.
Wymiary 84x105 mm,
Waga 492 g


W czasach PRL rolnictwo przechodziło gwałtowne zmiany: mechanizacja, kolektywizacja, PGR-y. W tym kontekście muzeum w Sanoku pełniło rolę „konserwatora pamięci” — dokumentując, jak wyglądała wieś przed rewolucją technologiczną i ideologiczną.
Medal może symbolizować napięcie między nowoczesnością a tradycją — między traktorem a drewnianą stodołą.
Muzeum nie tylko prezentowało budynki, ale też narzędzia rolnicze, stroje, zwyczaje — czyli cały kontekst życia rolniczego sprzed PRL.
Medal może być interpretowany jako wyraz uznania dla działań na rzecz zachowania kultury rolniczej — nie tej z planu pięcioletniego, ale tej zakorzenionej w ziemi, rytmie natury.
Awers:
- Motyw: Stylizowana drewniana zabudowa — prawdopodobnie chałupa lub inny element architektury ludowej, typowy dla regionu Podkarpacia.
- Napis: „MUZEUM BUDOWNICTWA LUDOWEGO SANOK” — instytucja, która od 1958 roku dokumentuje, chroni i prezentuje tradycyjne formy życia wiejskiego.
- Data „19–58”: Rok założenia muzeum, wpisujący się w okres intensywnej modernizacji wsi w PRL.
Medal może być odczytywany jako hołd dla tej walki — dla ludzi, którzy dokumentowali, zbierali, chronili to, co mogło zniknąć.
Medal przypomina o tym, co zostało — o drewnianych domach, narzędziach, obyczajach, które przetrwały mimo presji modernizacji.
Medal lany, wykonany metodą odlewania, gdzie roztopiony metal jest wlewany do formy, co pozwala na tworzenie skomplikowanych wzorów i znaczków w porównaniu do medali tłoczonych, które są tworzone przez nacisk na wcześniej wykuty krążek.
Wymiary 112x85,
Projektant Tadeusz Soński


Czy potrafimy dziś chronić ziemię nie tylko jako zasób, ale jako dziedzictwo?
Współczesna refleksja nad rolnictwem powinna uwzględniać nie tylko technologie i wydajność, ale też relację człowieka z ziemią jako przestrzenią kulturową.
W czasach PRL ziemia była często traktowana jako zasób produkcyjny — podporządkowany planowi gospodarczemu. Ale równolegle istniała wieś, która broniła swojej kultury — i to właśnie medale, które przedstawiłem, są śladami tej walki o zachowanie ziemi jako przestrzeni kulturowej.
To spojrzenie na ziemię nie tylko jako grunt do uprawy, ale jako miejsce życia, pamięci, rytuału i tożsamości.
- Dziedzictwo lokalne: Ziemia to miejsce, gdzie przez pokolenia rozwijały się zwyczaje, język, architektura, obrzędy. Każdy region ma swój krajobraz kulturowy — od układu pól po typowe budynki i sposoby gospodarowania.
- Rytm życia: Ziemia wyznaczała rytm roku — siew, żniwa, dożynki, święta związane z plonami. To nie była tylko praca, ale cykl duchowy i społeczny.
- Zakorzenienie: Ludzie byli związani z ziemią nie tylko ekonomicznie, ale emocjonalnie. Miejsce urodzenia, dom rodzinny, pole dziadka — to wszystko tworzyło poczucie przynależności.
- Przestrzeń opowieści: Ziemia była tłem dla lokalnych legend, pieśni, podań. To, co rosło na polu, miało swoje znaczenie w kulturze — np. chleb jako symbol życia, kłos jako znak dostatku.
Rolnictwo w kontekście ochrony ziemi to nie tylko produkcja żywności, lecz także odpowiedzialne gospodarowanie przestrzenią, która kształtuje krajobraz kulturowy, zachowuje dziedzictwo i zapewnia równowagę ekologiczną.
Natura i empatia w komunikacji wizualnej – obrazy, które mówią sercem.
Wcześniejsze strony poruszają kwestie ekologii, ochrony środowiska, wartości humanitarnych — to dodanie strony o komunikacji wizualnej poprzez motywy natury i zwierząt pięknie domyka ten wątek emocjonalnym akcentem.
Ochrona Ziemi to nie tylko działania techniczne czy polityczne, ale też kultura, estetyka i empatia — czyli sposób, w jaki mówimy o świecie i do siebie nawzajem.
W tej części cyklu pokazuję, jak motywy roślinne i zwierzęce w przesyłkach pocztowych mogą wyrażać wartości bliskie idei ochrony Ziemi — troskę, pamięć, relację z naturą.
Komunikacja wizualna to nie tylko estetyka, ale też narzędzie budowania więzi — z ludźmi, ze środowiskiem, z wartościami.
Nawet najmniejszy detal — kwiat, zwierzę, kolor — może nieść wartości, które są bliskie tej epopei: troski o Ziemię, pamięci o drugim człowieku, szacunku dla życia.
Chcę stworzyć dział, gdzie przesyłki pocztowe stają się świadectwem relacji; galerię z walorami, które wyrażają obecność, czułość, więź z naturą; oraz refleksję nad językiem obrazów — jak rośliny i zwierzęta przemawiają do nas bez słów.
W świecie przesyłek pocztowych, gdzie dominują kody, datowniki i nominały, pojawiają się też obrazy, które wykraczają poza funkcję użytkową. Zwierzęta, rośliny, pejzaże — to nie tylko dekoracje, lecz nośniki emocji, wartości i relacji.
Zwierzęta i rośliny w komunikacji wizualnej pełnią rolę ambasadorów emocji. Są uniwersalne, rozpoznawalne, budzące pozytywne skojarzenia. W kontekście przesyłek pocztowych stają się narzędziem wyrażania uczuć, które trudno ująć w słowa — szczególnie w czasach dystansu, migracji czy kryzysów.
Pies na etykiecie poleconej – obecność i troska.
Etykieta z 2003 roku, przedstawiająca białego psa na tle zieleni, to przykład personalizacji, która nadaje przesyłce emocjonalny ton. Pies jako symbol lojalności, bezpieczeństwa i domowego ciepła staje się wizualnym komunikatem: „jestem blisko”, „pamiętam”, „troszczę się”. W zestawieniu z technicznymi elementami przesyłki, obraz ten łagodzi formalność i przywraca ludzki wymiar komunikacji.
Etykieta przesyłki poleconej wydana przez Pocztę Polską, zawierająca pełne oznaczenia logistyczne: kod kreskowy, kod QR oraz indywidualny numer przesyłki. Wyróżnia się personalizowanym motywem graficznym – fotografią białego psa (prawdopodobnie Golden Retrievera) na tle zielonego, kwiecistego krajobrazu. Obecność zwierzęcia nadaje etykiecie ciepły, emocjonalny charakter, kontrastujący z jej techniczną funkcją.
Pies, szczególnie biały retriever lub podobna rasa, często symbolizuje lojalność, bezpieczeństwo i ciepło rodzinne. Umieszczenie takiego wizerunku na przesyłce może sugerować, że nadawca chciał przekazać coś więcej niż tylko dokument – może troskę, pamięć, bliskość.
Zielone, kwieciste tło wzmacnia przekaz harmonii i spokoju. To zestawienie może być interpretowane jako odniesienie do przyrody, domowego zacisza lub nawet ekologicznej wrażliwości.
Etykieta poleconej przesyłki z 2003 roku, z wizerunkiem białego psa na tle zieleni, to przykład personalizacji, która nadaje przesyłce emocjonalny ton. Pies jako symbol lojalności i domowego ciepła może wskazywać na list do bliskiej osoby, przesyłkę pełną wspomnień, albo pożegnanie. W tym kontekście nawet kod kreskowy staje się częścią opowieści o relacji i pamięci.
To właśnie w tych detalach kryje się humanitarny wymiar filatelistyki: przypomnienie, że każdy list to gest, a każdy gest to ślad człowieka.
W epoce cyfrowej, fizyczna korespondencja nabiera szczególnego znaczenia. Przesyłka z etykietą poleconą z wizerunkiem psa — może być nośnikiem emocji: troski, pamięci, miłości, tęsknoty. W tej sekcji kolekcji ukazane są obiekty, które przekraczają funkcję użytkową i stają się symbolicznymi gestami.
Rumianek na kopercie FDC – uzdrawiająca moc natury
Koperta z emisji „Kwiaty i Owoce” (2020) ukazuje Matricaria chamomilla – roślinę znaną z właściwości leczniczych i symboliki troski. Jej obecność na przesyłce może być interpretowana jako gest wsparcia, przypomnienie o sile natury w leczeniu nie tylko ciała, ale i relacji międzyludzkich.
Koperta z emisji „Kwiaty i Owoce” prezentuje rumianek pospolity – roślinę o głęboko zakorzenionej obecności w polskiej kulturze ludowej, medycynie naturalnej i ekologicznym krajobrazie. Ilustracja botaniczna ukazuje kwiaty rumianku na tle błękitnego nieba, z subtelnym efektem świetlnym, podkreślającym ich delikatność i leczniczy charakter.
W kulturze ludowej rumianek często symbolizuje spokój, uzdrowienie, prostotę i troskę. Kojarzony z matczyną opieką i naturalną mądrością.
Matricaria chamomilla to roślina znana z właściwości przeciwzapalnych i uspokajających. Występuje w medycynie ludowej i współczesnej fitoterapii.
Jako roślina dziko rosnąca, odporna i przyjazna dla owadów, rumianek może symbolizować zrównoważony rozwój i harmonię z naturą.
Koperta może być interpretowana jako nośnik narracji humanitarnej i ekologicznej: przypomina o roli natury w wspieraniu zdrowia, o tradycjach zielarskich oraz o potrzebie ochrony bioróżnorodności. Wpisuje się w szerszy kontekst edukacyjny, promując świadomość znaczenia roślin w życiu codziennym i kulturze.

W ramach cyklu „Obrazy, które mówią sercem”, ten sakralny wizerunek Madonny z Dzieciątkiem staje się nie tylko ikoną wiary, lecz także wizualnym językiem empatii — uniwersalnym, czułym, ponadczasowym.
Empatia nie zna formy. Może być wyrażona przez aureolę, przez spojrzenie psa, przez płatki rumianku. Natura i obraz stają się językiem, który nie potrzebuje słów, by dotrzeć do serca.
Madonna z Dzieciątkiem i świętymi – obraz duchowej empatii, gdzie gesty i spojrzenia tworzą przestrzeń modlitwy i relacji.
Choć obraz przedstawia scenę sakralną, jego język jest uniwersalny — to język empatii, czułości i duchowej obecności. Maryja nie przemawia dogmatem, lecz gestem. Pan Jezus nie naucza, lecz dotyka. Święci nie głoszą, lecz słuchają. Natura — w obłoku, w różach, w dziecięcych twarzach cherubinów — staje się przestrzenią komunikacji, która nie potrzebuje słów. To obraz, który mówi sercem.
Empatia jako język gestów:
Maryja nie dominuje, lecz obejmuje. Jej spojrzenie jest łagodne, a gesty pełne czułości — to komunikacja bez słów, która mówi sercem.
Dzieciątko Jezus nie błogosławi z dystansu, lecz wyciąga rękę ku świętemu — to gest relacji, bliskości, odpowiedzi na modlitwę.
Święci nie triumfują, lecz adorują — ich postawa to pokorna obecność, która uczy, że empatia zaczyna się od słuchania.
Obraz przedstawia Matkę Boską z Dzieciątkiem Jezus, ukazaną w majestatycznej, barokowej kompozycji. Maryja stoi na obłoku wspieranym przez cherubiny, otoczona złotym blaskiem i koroną z czerwonych róż — symbolu miłości, męczeństwa i czystości. Jej twarz jest spokojna, oczy spuszczone, jakby kontemplowała modlitwy płynące z ziemi.
Matka Boska ubrana w niebieski płaszcz z haftem złotych monogramów „AM” (Ave Maria), który okrywa białą suknię.
Na głowie ma złotą koronę ozdobioną perłami i krzyżami, a wokół niej rozpościera się aureola z czerwonych róż i promienista gloria.
Jej prawa ręka delikatnie podtrzymuje plecy Dzieciątka, lewa — jego nogi.
Dzieciątko Jezus ubrane w czerwoną szatę, z małą złotą koroną na głowie. Jego twarz jest dziecięco pełna, z jasnymi lokami i rumieńcami. Lewą ręką wykonuje gest błogosławieństwa lub wyciąga ją ku św. Franciszkowi.
Trzy cherubiny unoszą obłok, na którym stoi Maryja. Ich twarze są pełne, dziecięce, z zamkniętymi lub lekko uchylonymi oczami — jakby w skupieniu lub śnie.
Święci u dołu to:
- Św. Ignacy Loyola (po lewej): w białej albie, czarnej sutannie i złoto-pomarańczowym ornacie. Z ręką na sercu i drugą w geście modlitwy, z aureolą wokół głowy.
- Św. Franciszek Ksawery (po prawej): w czarnym habicie, z rękami splecionymi w modlitwie, również z aureolą. Jego twarz wyraża głęboką pokorę i zachwyt.
Dwaj święci — założyciele i misjonarze Towarzystwa Jezusowego — zostali ukazani w postawie modlitwy, zachwytu i pokory. Ich aureole, gesty i stroje mówią o życiu oddanym służbie, o duchowej drodze, która prowadzi ku światłu. To nie tylko adoracja — to dialog między ziemią a niebem, między działaniem a kontemplacją.
Ten obraz to nie tylko przedstawienie religijne — to teologiczna medytacja w formie wizualnej. Maryja nie dominuje, lecz obejmuje. Jezus nie panuje, lecz błogosławi. Święci nie proszą, lecz uczestniczą. Cherubiny nie unoszą, lecz wspierają. Całość tworzy harmonię między niebem a ziemią, między majestatem a czułością.
Przesłanie Madonny dla św. Ignacego i św. Franciszka
1. „Nieście mojego Syna światu”
Maryja, jako Matka Kościoła, ukazuje Jezusa nie tylko jako Dzieciątko, ale jako dar dla świata. Jej gest — podtrzymujący i ukazujący Syna — to wezwanie do misji. Dla Ignacego i Franciszka, założycieli i misjonarzy Towarzystwa Jezusowego, to potwierdzenie ich powołania: głosić Pana Chrystusa w każdym zakątku ziemi.
„To jest mój Syn — idźcie, uczcie, kochajcie.”
2. „Wasza modlitwa jest moją obecnością”
Obaj święci są ukazani w głębokiej adoracji — nie jako triumfatorzy, lecz jako pokorni słudzy. Maryja spogląda na nich z łagodnością, jakby mówiła:
„Wasza modlitwa mnie przywołuje. Wasze serca są moim domem.”
To przesłanie o mistycznym zjednoczeniu — że świętość nie polega na działaniu, lecz na byciu w obecności Pana Boga.
3. „Miłość jest misją, nie ideą”
Franciszek Ksawery, który przemierzał Azję i Ignacy Loyola, który pisał Ćwiczenia duchowe, są tu razem — nie jako strategowie, lecz jako ucieleśnienie miłości. Madonna przypomina, że misja nie jest ekspansją, lecz służbą miłości.
„Nieście mnie nie przez słowa, lecz przez obecność. Nie przez siłę, lecz przez czułość.”
4. „Jesteście moimi synami, tak jak On”
Maryja nie dystansuje się od świętych — ich bliskość, aureole, gesty wskazują na duchowe synostwo. To przesłanie o tym, że każdy, kto służy z miłością, staje się dzieckiem Maryi.
Obraz ten nie tylko przedstawia scenę religijną — on głosi teologię serca. Madonna nie przemawia słowami, lecz gestem, spojrzeniem, obecnością. Jej przesłanie dla Ignacego i Franciszka to także przesłanie dla każdego, kto szuka sensu w służbie, modlitwie i miłości.
„Jesteście moimi synami, bo nosicie w sobie Jego światło.”
Ten obraz nie kończy opowieści — on ją zaczyna. Bo empatia, wyrażona przez gest, spojrzenie, obecność, może przemawiać wszędzie tam, gdzie człowiek szuka światła.
To przesłanie pozostaje aktualne — dziś, gdy świat potrzebuje nie tyle idei, co obecności, nie tyle słów, co czułości.

Choć wiele wyjątkowych przesyłek balonowych, szybowcowych i lotniowych znajduje swoje miejsce na mojej stronie internetowej
www.epopejabalonowa.info.pl poświęconej pocztom specjalnym, ta konkretna kartka – z lotu PH-BOX nad twierdzą Akershus w maju 1959 roku – została celowo wyłączona z katalogu kolekcjonerskiego. Zamiast tego, umieszczam ją w artykule „Natura i empatia w komunikacji wizualnej – obrazy, które mówią sercem”, by podkreślić jej szczególny charakter. Nie traktuję jej jedynie jako dokumentu filatelistycznego, lecz jako wizualny gest – list z nieba, który przemawia obrazem, podpisem i obecnością człowieka. To przesyłka, która nie tylko leci, ale unosi się ku sercu.
W maju 1959 roku, w ramach obchodów 50-lecia norweskiego lotnictwa, odbyła się wyjątkowa wystawa i pokaz lotniczy w Oslo. Jednym z wydarzeń towarzyszących był lot balonu PH-BOX z przesyłkami pocztowymi – tzw. „pocztą balonową”. Ta forma transportu listów, choć dziś rzadko spotykana, miała kiedyś znaczenie symboliczne i eksperymentalne, łącząc technikę z komunikacją międzyludzką.
Prezentowana kartka została nadana z twierdzy Akershus 30 maja 1959 roku. Ozdobiona jest dwoma norweskimi znaczkami: jednym z wizerunkiem sterowca (NORGE 50), drugim z pejzażem arktycznej wyspy Jan Mayen (NORGE 25). Oba znaczki podkreślają związki człowieka z naturą i technologią - to nie tylko dekoracja. Znaczek z Jan Mayen, wydany z okazji Międzynarodowego Roku Geofizycznego 1957–1958, przedstawia surowy arktyczny pejzaż: wzburzone morze i śnieżną górę Beerenberg. To nie tylko hołd dla nauki – to wizualna medytacja nad potęgą natury i ludzką ciekawością. W tym samym duchu przesyłka balonowa – unosząca się z wiatrem, z podpisem aeronautki Nini Boesman – staje się gestem komunikacji w zgodzie z żywiołem, nie przeciwko niemu. To wizualne przypomnienie, że każda forma komunikacji odbywa się w kontekście natury. Balon nie pokonuje natury – on się jej poddaje. Lot zależy od wiatru, pogody, światła. To komunikacja w zgodzie z żywiołem, nie przeciwko niemu.
Na kartce widnieje ilustracja balonu oraz podpis holenderskiej aeronautki Nini Boesman, która brała udział w locie. Jego autograf nadaje przesyłce osobisty i historyczny charakter. Strona z autografem Boesman – to nie tylko podpis, to ślad obecności człowieka, który wzbił się w powietrze, by przekazać wiadomość z nieba. Jego gest to akt empatii, komunikacji ponad granicami, ponad czasem.
Strona z ilustracją balonu i pieczęciami – to wizualna symfonia: balon jako metafora duszy unoszącej się ku światłu, znaczki jako okna na świat, stemple jako rytm czasu. Wszystko to mówi obrazem, nie słowem.
Oba elementy – znaczek i przesyłka – tworzą wspólną narrację: o człowieku, który bada Ziemię i niebo, który wysyła wiadomość nie przez technologię, lecz przez obecność. To obraz, który mówi sercem. Balon nie tylko leci – on niesie intencję. Znaczek nie tylko dokumentuje – on przypomina, że nauka może być wyrazem empatii wobec planety.
Wyspa Jan Mayen, położona w Arktyce, była miejscem badań geofizycznych i meteorologicznych. Surowy pejzaż – góra Beerenberg i wzburzone morze – symbolizuje siłę natury i odwagę naukowców, którzy ją badali.
Poczta balonowa to nie tylko ciekawostka filatelistyczna – to także przykład, jak człowiek wykorzystuje technikę do budowania więzi, przekazywania wiadomości i wyrażania emocji. W tym przypadku – z nieba, z balonu, z przestrzeni między ziemią a chmurami.
W epoce cyfrowej, gdzie komunikacja bywa bezosobowa, ta przesyłka przypomina, że obraz, gest i ślad człowieka mogą być językiem głębszym niż słowa. To nie tylko pocztówka – to list z nieba i głosu Ziemi.
Przesyłka balonowa z lotu PH-BOX, zorganizowanego w ramach obchodów 50-lecia norweskiego lotnictwa, stanowi unikalne połączenie techniki, natury i gestu komunikacyjnego. Znaczek z Jan Mayen, upamiętniający Międzynarodowy Rok Geofizyczny, podkreśla naukowy i ekologiczny kontekst – badania Ziemi jako wspólnego dobra. Autograf Nini Boesman nadaje przesyłce osobisty wymiar, czyniąc ją nie tylko dokumentem filatelistycznym, lecz także obrazem, który mówi sercem.
Pozycja katalogowa: List z nieba i głosu Ziemi
Typ: Poczta balonowa – przesyłka specjalna
Data: 30 maja 1959
Miejsce nadania: Twierdza Akershus, Oslo, Norwegia
Nośnik: Kartka okolicznościowa z ilustracją balonu PH-BOX
Znaczki:
NORGE 50 – sterowiec, symbol lotnictwa
JAN MAYEN NORGE 25 – pejzaż arktyczny, wydany z okazji Międzynarodowego Roku Geofizycznego 1957–1958
Stemple: AKERØ KLUBB, OSLO Autograf: Nini Boesman – holenderska aeronautka, uczestniczka lotu.


Wśród obrazów, które mówią sercem, nie tylko balony i lotnie unoszą przekaz. Czasem to zwykła koperta, wysłana z Holandii, ozdobiona dziecięcymi rysunkami, ptakiem i zimowym pejzażem, staje się nośnikiem empatii. To nie tylko przesyłka — to gest, który mówi: jestem, pamiętam, dzielę się. Natura obecna jest tu w kolorach, w symbolach, w emocjach. To codzienna epopeja komunikacji wizualnej.
Na kopercie znajdują się cztery znaczki z Holandii, wydane w różnych latach, które razem tworzą barwną i symboliczną kompozycję – łączącą dziecięcą wyobraźnię, naturę i zimowy nastrój. W tych znaczkach są trzy charytatywne – każdy z nich to nie tylko opłata pocztowa, lecz gest wsparcia, empatii i troski. Dziecięce rysunki, kolorowe zwierzęta i ptaki wśród gwiazd tworzą wizualny język, który mówi sercem. To przesyłka, która nie tylko dociera do adresata, ale niesie ze sobą wartość społeczną – przypomnienie, że komunikacja może być aktem dobra.

W świecie, który coraz częściej wybiera obraz zamiast słowa, krzyk zamiast ciszy, siłę zamiast łagodności — komunikacja wizualna staje się nie tylko estetycznym przekazem, lecz przestrzenią duchowego spotkania. W tym kontekście szczególne miejsce zajmują ilustracje zatytułowane „Nie widziałem, a uwierzyłem – refleksja o św. Pawle i dzisiejszym świadku”, która łączy naturę, światło, symbolikę gołębicy i promienistego krzyża z głębokim przesłaniem duchowej przemiany.
Obrazy przedstawiają dwie postaci: św. Pawła — apostoła, który nie był świadkiem ziemskiego życia Pana Jezusa, lecz stał się Jego gorliwym świadkiem przez objawienie, oraz współczesnego człowieka — uwikłanego w zło, lecz tęskniącego za światłem. Między nimi biegnie ścieżka światła, która prowadzi od chaosu ku zbawieniu. To nie tylko kompozycja artystyczna — to wizualna opowieść o sumieniu, łasce i nadziei.
Złote światło, gołębice, promienisty krzyż — to elementy natury przekształcone w symbole duchowe. Nie są dekoracją, lecz nośnikami łaski. W tej ilustracji natura nie jest tłem, lecz uczestnikiem przemiany. Światło nie tylko oświetla, ale zatrzymuje. Gołębica nie tylko unosi się, ale prowadzi. Krzyż nie tylko dominuje, ale zaprasza.
Gest modlitwy współczesnego człowieka, jego zamknięte oczy, skierowana ku górze twarz — to wizualna empatia. Nie widzimy potępienia, lecz pragnienie. Nie widzimy triumfu, lecz tęsknotę. Obraz mówi sercem, nie oskarża, lecz prowadzi. To komunikacja, która nie wymaga słów, bo przemawia przez światło, gest, obecność.
W obliczu apokaliptycznych napięć współczesnego świata — wojny, gniewu, obojętności — warto przypomnieć postać św. Pawła, który nie widział Pana Jezusa w Jego ziemskim życiu, a jednak stał się Jego gorliwym świadkiem.
Dziś, człowiek uwikłany w zło, może — jak Paweł — zatrzymać się, usłyszeć głos sumienia i odpowiedzieć na światło. Poniższe obrazy i refleksja są zaproszeniem do tej duchowej przemiany.
„Nie widziałem, a uwierzyłem” – refleksja o św. Pawle i dzisiejszym świadku
Nie był jednym z Dwunastu. Nie siedział przy stole w Wieczerniku, nie stał pod krzyżem, nie widział pustego grobu. A jednak jego głos rozbrzmiewa w Kościele z mocą, która przekracza wieki. Św. Paweł – apostoł przez powołanie, nie przez obecność.
To on przypomina, że świadectwo nie zawsze rodzi się z widzenia, lecz z przemiany. Że spotkanie z Prawdą może nastąpić w drodze, w upadku, w błysku światła, które nie pochodzi z tego świata. Jego historia to opowieść o tym, że Pan Bóg nie wybiera według ludzkich kryteriów – lecz według serca gotowego do przemiany.
Dziś, w epoce obrazów, transmisji, dowodów i archiwów, Paweł mówi: „Nie musisz widzieć, by wierzyć. Nie musisz być tam, by być częścią. Nie musisz mieć tytułu, by nieść światło.” To przesłanie dla każdego, kto czuje się „spoza centrum”, „niegodny”, „zbyt późny”. Dla każdego, kto odkrywa sens nie przez oczy, lecz przez serce.
W kolekcji moich znaczków, medali, obrazów – są tacy, którzy nie byli na pierwszych stronach historii, ale stali się jej sumieniem. Nie byli wśród wybranych, ale zostali posłani. Nie widzieli, ale uwierzyli – i przez to stali się świadkami.
Fragment 1 Tm 6,11–16 to duchowy manifest, który Paweł kieruje do Tymoteusza jako „człowieka Bożego”.
Werset 11: „Ty natomiast, o człowiecze Boży, uciekaj od tego rodzaju rzeczy, a podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością!”
To wezwanie do aktywnego odrzucenia chciwości i sporów (opisanych wcześniej) i do pielęgnowania cnót, które budują wspólnotę i osobistą świętość.
Werset 12: „Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne…”
Paweł używa języka walki i wyścigu, ale w kontekście duchowym. To nie agresja, lecz wytrwałość w wierze, która prowadzi do życia wiecznego.
Wersety 13–14: „Nakazuję w obliczu Boga… ażebyś zachował przykazanie nieskalane…”
Paweł przypomina Tymoteuszowi o jego odpowiedzialności przed Panem Bogiem i Panem Chrystusem, który sam złożył świadectwo przed Piłatem. To wezwanie do czystości i wierności aż do powrotu Pana Chrystusa.
Wersety 15–16: „…błogosławiony i jedyny Władca, Król królujących i Pan panujących…”
Ten fragment przypomina hymn – wywyższenie Pana Boga jako jedynego, nieśmiertelnego, zamieszkującego światłość niedostępną. To zakończenie pełne czci, które nadaje całemu fragmentowi ton adoracji i pokory.
Paweł nie mówi do idealisty, lecz do kogoś, kto żyje w świecie pełnym pokus, sporów i chciwości. Dzisiejszy człowiek – zalewany informacjami, reklamami, presją sukcesu – potrzebuje przypomnienia, że jego wartość nie zależy od posiadania, lecz od bycia. Bycia sprawiedliwym, łagodnym, wiernym.
Nie chodzi o walkę przeciwko innym, lecz o walkę o sens, o wierność wartościom, o zachowanie serca w świecie, który często je twardo formatuje. To wezwanie do odwagi – nie spektakularnej, lecz codziennej: w relacjach, w pracy, w wyborach.
W świecie, który często czci widzialne sukcesy, Paweł przypomina o niewidzialnym majestacie. To zaproszenie do pokory wobec Tajemnicy, do uznania, że nie wszystko da się zmierzyć, zaplanować, zdominować.
Św. Paweł nie był jednym z Dwunastu i nie towarzyszył Panu Jezusowi podczas Jego ziemskiej misji. Nie był świadkiem Jego śmierci, zmartwychwstania ani wniebowstąpienia w sensie fizycznym. A jednak jego głos rozbrzmiewa w Nowym Testamencie z niezwykłą siłą. Jak to możliwe?
Paweł doświadczył objawienia Zmartwychwstałego na drodze do Damaszku (Dz 9,1–19). To nie była wizja z oddali, lecz bezpośrednie, porażające spotkanie, które zmieniło prześladowcę w apostoła. W jego listach znajdziemy słowa:
„Czyż nie widziałem Jezusa, Pana naszego?” (1 Kor 9,1) To widzenie miało charakter mistyczny, ale dla Pawła było równie realne jak fizyczna obecność.
Nie został wybrany przez wspólnotę, lecz przez samego Pana Chrystusa. To przypomnienie, że powołanie może przyjść poza strukturą, poza oczekiwaniem — jak światło, które trafia w serce nieprzygotowane, ale gotowe do przemiany.
Choć nie widział Pana Jezusa w Jego ziemskim życiu, Paweł zna Go przez objawienie, modlitwę, cierpienie i misję. Jego listy są pełne pasji, teologicznej głębi i osobistego zaangażowania. To jakby mówił:
„Nie widziałem Go oczami, ale moje serce zostało przez Niego pochwycone.”
„Możesz dziś lekceważyć, krzywdzić, niszczyć. Ale przyjdzie dzień, gdy nie będzie już tłumu, mediów, wojny — tylko ty i twoje sumienie.” Nie jako groźba, lecz jako prawda o człowieku. Sumienie to nie wróg — to wewnętrzny głos, który chce ocalić.
„Sumienie nie zna granic”
Nie trzeba być apostołem, by usłyszeć głos Pana Boga. Nie trzeba być świętym, by poczuć, że zło boli.
W świecie pełnym krzyku, wojny, pogardy — sumienie jest jak cichy ptak. Nie krzyczy, ale nie milknie.
Św. Paweł nie widział Pana Jezusa, ale spotkał Go w świetle, które go zatrzymało.
Może i my — dziś, teraz — potrzebujemy światła, które zatrzyma nas w biegu ku przepaści.
Bo przyjdzie dzień, gdy nie będzie już tłumaczeń. Tylko my — i to, co zrobiliśmy.
Moja kolekcja — znaczki, medale, obrazy —opowiadają historie ludzi, którzy odeszli od zła, którzy zaczęli od ciemności, ale wybrali światło.
Medal UNICEF-u może mówić: „Pomoc zamiast obojętności.”
Znaczek z Polonią może mówić: „Pamięć zamiast pogardy.”
Kobieta w szachach może mówić: „Cisza, która pokonuje przemoc.”
Chciałbym zaproponować refleksję jako zaproszenie. Nie „musicie się zmienić”, lecz:
„Czy nie czujecie, że coś w was woła o światło?”
Paweł też był pełen gniewu, przekonany o swojej racji, aż do momentu, gdy światło go zatrzymało. To nie była kara — to była łaska.
Może i my — dziś, teraz — potrzebujemy światła, które zatrzyma nas w biegu ku przepaści.
A Ty — czy jesteś gotów zatrzymać się i usłyszeć swój wewnętrzny głos?
W świecie, który coraz częściej wybiera obraz zamiast słowa, krzyk zamiast ciszy, siłę zamiast łagodności — refleksja o św. Pawle staje się nie tylko duchowym przypomnieniem, ale także zaproszeniem do zatrzymania się. Dzisiejszy człowiek, zalewany informacjami, uwikłany w konflikty, często zagubiony w pogoni za tym, co zewnętrzne, potrzebuje głosu, który nie oskarża, lecz prowadzi.
Św. Paweł nie był świadkiem ziemskiego życia Pana Jezusa. Nie widział Jego śmierci, zmartwychwstania ani wniebowstąpienia. A jednak jego świadectwo rozbrzmiewa z mocą, która przekracza wieki. To przypomnienie, że przemiana nie zawsze rodzi się z obecności, lecz z wewnętrznego spotkania — z chwilą, gdy światło zatrzymuje nas w biegu ku przepaści.
Ta refleksja nie jest moralizatorska. Nie mówi: „zmień się, bo musisz”. Mówi: „czy nie czujesz, że coś w tobie woła o światło?” To zaproszenie dla każdego, kto czuje się zepchnięty na margines, kto wątpi, kto błądzi — by odkryć, że droga do dobra zaczyna się od zatrzymania, od sumienia, od łaski.
Ilustracja przedstawiająca współczesnego człowieka uwikłanego w zło, lecz tęskniącego za przemianą i zbawieniem, jak św. Paweł.
Widzimy mężczyznę pogrążonego w chaosie codzienności: pieniądze, broń, kłótnie, wojna — symbole współczesnych pokus i cierpień. A jednak jego gest modlitwy, zamknięte oczy i skierowana ku górze twarz mówią o pragnieniu światła, o wewnętrznym wołaniu sumienia.
To obraz nie potępienia, lecz nadziei.
„Nie widziałem, a uwierzyłem” – obraz duchowego mostu między epokami.
Ten trzyczęściowy obraz to nie tylko zestawienie postaci, lecz głęboka medytacja nad przemianą, która przekracza czas. Po lewej stronie widzimy św. Pawła — apostoła, który nie był świadkiem ziemskiego życia Jezusa, lecz stał się Jego gorliwym świadkiem przez objawienie. Otoczony złotym światłem, z gołębicą unoszącą się nad nim, Paweł symbolizuje duchowe wezwanie, łaskę, która zatrzymuje w biegu i przemienia serce.
Po prawej stronie — współczesny człowiek. Zmęczony, uwikłany w zło: pieniądze, broń, konflikty, wojny. Jego twarz wyraża ból, ale i pragnienie. W geście modlitwy, z zamkniętymi oczami, szuka światła, które widzi u Pawła. Nad nim również unosi się gołębica — znak, że łaska nie zna granic epoki, języka, winy.
Między nimi biegnie ścieżka światła — subtelna, ale wyraźna. To droga sumienia, która prowadzi od ciemności ku wierze. To przypomnienie, że każdy może być „dzisiejszym świadkiem” — nie przez doskonałość, lecz przez decyzję, by odpowiedzieć na światło.
Promienisty krzyż został wyraźnie uwzględniony i umieszczony w centrum nieba, jako dominujący znak łaski i duchowego wezwania.
Krzyż emanuje złotym światłem, z którego zstępuje gołębica — symbol Ducha Świętego. Św. Paweł po lewej stronie i współczesny człowiek po prawej są połączeni ścieżką światła, która prowadzi od chaosu ku zbawieniu.
To obraz jako wizualna medytacja nad wyborem, przemianą i nadzieją.
W obliczu końca — światło krzyża na rysunku jako ostatnie wezwanie do przemiany.
Św. Paweł w świetle gołębicy – symbol duchowego powołania i łaski.
Współczesny człowiek w chaosie – obraz modlitwy w świecie pełnym zła.
Połączony obraz – św. Paweł i współczesny człowiek, połączeni ścieżką światła.
Austria 1999 – Technologia, tożsamość i wybuch wyobraźni.
„Obrazy, które mówią sercem – i ostrzegają rozum”.
W chłodnym błękicie twarzy skrytej za okularami odbija się świat, który patrzy, lecz nie widzi. Z wnętrza chłodni kominowej wybucha grzyb atomowy — nie tylko jako symbol zagrożenia nuklearnego, lecz jako metafora niekontrolowanego postępu, który może przysłonić człowieka. Monumentalne litery „K” i „I” unoszą się jak widma epoki cyfrowej: czy to „Kernenergie”? Czy „Künstliche Intelligenz”? A może echo pytań, które zadaje sobie współczesność?
Ten znaczek, wydany z okazji Dnia Znaczka w Austrii, nie celebruje filatelii — on ją prowokuje. Zmusza do zadania pytania: czy technologia służy człowiekowi, czy człowiek staje się jej cieniem?

Medal – Jan Paweł II
Wymiary: 45 mm, waga 40 g
Projektant: E. Olszewska-Borys
Rok wydania: 1979
Jan Paweł II z rozpostartymi ramionami, w geście powitania, błogosławieństwa lub otwartości.
Papież ukazany w szatach liturgicznych, z wyraźnie zarysowaną sylwetką i spokojnym, skupionym wyrazem twarzy.
Gest rozpostartych ramion może symbolizować duchowe objęcie świata, zaproszenie do dialogu lub akt miłosierdzia.
Ten medal to nie tylko portret papieża — to wizualna medytacja nad jego przesłaniem. Gest otwartych ramion może być interpretowany jako:
- Zaproszenie do pokoju i pojednania
- Wyraz empatii i duchowego przewodnictwa
- Symbol uniwersalizmu jego pontyfikatu.
To uniwersalny język empatii, który przekracza słowa. W kontekście natury – ten gest można odczytać jako symbol objęcia całego stworzenia, duchowego zjednoczenia z ziemią, ludźmi i zwierzętami.
Brak nadmiaru detali, skupienie na sylwetce i geście – to estetyka, która nie krzyczy, lecz szepcze. Mówi językiem ciszy, kontemplacji, obecności. Taka forma sprzyja empatycznemu odbiorowi – widz nie jest przytłoczony, lecz zaproszony do refleksji.
URBI ET ORBI na rewersie klasyczna formuła papieskiego błogosławieństwa, oznaczająca „Miastu i światu”. To nie tylko słowa - to gest duchowego objęcia całej ludzkości.
Symbol centralny: krzyżowy układ linii przypominający celownik, kompas lub znak orientacji. Może być interpretowany jako:
- Krzyż — duchowy punkt odniesienia.
- Znak uniwersalności — błogosławieństwo skierowane do wszystkich kierunków świata.
- Symbol komunikacji — promieniowanie dobra i pokoju.
Krzyż nie dzieli – on łączy. W tym ujęciu staje się strukturą komunikacji: pion jako transcendencja, poziom jako wspólnota. Natura i człowiek spotykają się w punkcie przecięcia. Okrąg w miejscu przecięcia ramion krzyża może być odczytany jako oko, źrenica, serce świata. To miejsce, z którego wypływa spojrzenie pełne empatii – nie oceniające, lecz rozumiejące.
W kontekście natury – to jak źródło, studnia, nasiono. Symbol życia, które pulsuje w centrum każdego stworzenia.
Ten rewers nie zawiera postaci ani dat — jego siła tkwi w prostocie. To medytacja nad ideą uniwersalnego przesłania, które nie potrzebuje ilustracji, by być czytelne. W zestawieniu z awersem, gdzie Jan Paweł II rozpościera ramiona, rewers staje się jego duchowym echem — gestem, który rozchodzi się w cztery strony świata.
Od gestu do przesłania
Ten medal to nie tylko portret papieża — to wizualna medytacja nad jego pontyfikatem, zakorzeniona w języku gestów, symboli i uniwersalnych wartości. Projekt autorstwa Ewy Olszewskiej-Borys łączy precyzję medalierstwa z głębokim przekazem duchowym.
Ten medal nie przedstawia – on opowiada. Nie ilustruje – on zaprasza do wewnętrznego dialogu. W jego prostocie kryje się siła empatycznego przekazu: człowiek jako część natury, duch jako źródło komunikacji, obraz jako przestrzeń spotkania. Otrzymujemy pełnię: człowieka, który obejmuje, i świat, który odpowiada. Serce i mapa. Gest i struktura. To medal, który nie tylko mówi – on czuje.


Od obrazów nadziei i duchowości, przez wizualne ostrzeżenia, aż po empatyczne świadectwo tragedii. Taki układ pokazuje, że komunikacja wizualna może obejmować całe spektrum emocji – od miłości po żałobę.
Znaczek z Islamskiej Republiki Iranu to nie tylko dokument filatelistyczny, lecz także silny przekaz polityczny i historyczny.
W zależności od perspektywy – katastrofa, akt agresji, czy terroryzm państwowy, znaczek irański z 1988 roku nie pozostawia wątpliwości co do emocjonalnego tonu przekazu.
Komercyjny samolot w momencie trafienia przez pocisk — eksplozja ukazana dramatycznie, z płomieniami i dymem.
Stylizowany okręt wojenny USA (z flagą amerykańską na kadłubie) wystrzeliwuje pocisk. Obok widnieje kontur mapy Iranu.
Znaczek upamiętnia tragedię lotu Iran Air 655, zestrzelonego przez amerykański krążownik USS Vincennes 3 lipca 1988 roku nad Zatoką Perską. Zginęło 290 cywilów, w tym dzieci. Incydent wywołał międzynarodowe oburzenie i pozostaje bolesnym punktem w relacjach irańsko-amerykańskich.
Znaczek jako akt pamięci: To nie tylko protest, ale też forma narodowego żałobnego świadectwa.
Ten znaczek nie celebruje, lecz opłakuje. Jest krzykiem w miniaturze — przypomnieniem, że nawet w świecie filatelistyki można znaleźć echo tragedii, polityki i ludzkiego cierpienia. To dokument, który nie pozwala zapomnieć.
Znaczek nie przedstawia triumfu, lecz stratę. To obraz, który nie przemawia językiem propagandy, lecz emocji: żalu, gniewu, współczucia.
Eksplozja, płomienie, dym – to nie tylko dramatyczne elementy graficzne, lecz wizualne metafory bólu. Widz nie tylko „ogląda”, lecz „odczuwa”.
Zatoka Perska, niebo, przestrzeń powietrzna – naturalne środowisko staje się areną ludzkiego błędu i cierpienia. To przypomnienie, że wojna nie niszczy tylko ludzi, ale też krajobrazy, ekosystemy, ciszę.
Znaczek jako miniaturowy pomnik. Nie celebruje, lecz opłakuje. To forma wizualnej empatii narodowej – nie tylko wobec ofiar, ale wobec wszystkich, którzy mogą podzielić ten ból.

Obecność, która porusza – cud jako obraz empatii.
Znaczek watykański wydany z okazji 750. rocznicy Cudu w Bolsena, czyli cud eucharystyczny, który miał miejsce w 1263 roku, gdy hostia zaczęła krwawić podczas Mszy świętej.
Fresk Rafaela – Il Miracolo di Bolsena ze Stanza di Eliodoro - „Cud w Bolsena ze Stancji Heliodora”. Stancja Heliodora, jedna z papieskich komnat w Pałacu Apostolskim w Watykanie, ozdobiona freskami przez Rafaela i jego uczniów.
W centrum tej sceny nie znajduje się tylko kapłan i ołtarz – znajduje się tajemnica obecności, moment, w którym wiara przekracza zmysły, a materia staje się znakiem sacrum. Krwawiąca hostia, ukazana w dłoniach celebransa, to symbol przemiany – nie tylko eucharystycznej, lecz duchowej: z wątpliwości w pewność, z rytuału w objawienie.
Papież Urban IV, klęczący w modlitwie, reprezentuje Kościół jako świadek cudów, ale też jako wspólnota, która zatrzymuje się w pokorze wobec tajemnicy. Jego obecność przypomina, że wiara nie jest tylko osobista – jest dziedzictwem przekazywanym przez pokolenia, przez liturgię, przez znaki.
Postacie obserwujące cud – dzieci, akolici, świeccy – to lud Boży, zebrany wokół tajemnicy, nie jako widzowie, lecz jako uczestnicy. Ich gesty, spojrzenia, napięcie – to echo naszej własnej tęsknoty za tym, co przekracza codzienność.
Cud w Bolsena, choć wydarzył się w XIII wieku, niesie przesłanie niezwykle aktualne – zwłaszcza w czasach, gdy duchowość bywa zagłuszana przez pośpiech, zwątpienie i rozproszenie.
W centrum cudu znajduje się hostia, która krwawi – znak, że to, co wydaje się symboliczne, może być realne, żywe, obecne. W dzisiejszym świecie, gdzie wiele relacji, wartości i rytuałów bywa powierzchownych, cud ten przypomina:
„To, co najgłębsze, nie zawsze jest widoczne – ale może przemówić, jeśli się zatrzymasz.”
Kapłan w Bolsena miał wątpliwości. I właśnie w momencie jego zwątpienia wydarzył się cud. To przesłanie dla współczesnych ludzi, którzy szukają sensu, ale nie zawsze go dostrzegają:
„Zwątpienie nie jest końcem – może być początkiem głębszego spotkania.”
Scena fresku ukazuje nie tylko cud, ale też ludzi, którzy go obserwują – dzieci, świeckich, papieża. To przypomnienie, że duchowość nie jest samotna. Wspólnota, nawet jeśli nie rozumie wszystkiego, może być przestrzenią obecności, modlitwy i przemiany.
W epoce natychmiastowości, cud w Bolsena mówi:
„Zatrzymaj się. Spójrz głębiej. Może to, co wydaje się zwykłe, jest święte.”
Cud w Bolsena nie jest tylko wydarzeniem religijnym – to moment głębokiego poruszenia, który dotyka każdego obecnego. Dzieci, akolici, papież – wszyscy reagują emocjonalnie, intuicyjnie, z serca. To właśnie empatia wizualna: obraz, który nie tylko przedstawia, ale porusza.
Fresk Rafaela, a przez niego znaczek, staje się komunikatem wizualnym, który nie wymaga tłumaczenia. Jego siła tkwi w uniwersalnym języku emocji – w tym, jak pokazuje zdumienie, pokorę, wspólnotę. To obraz, który nie przemawia rozumem, lecz duszą.
Choć nie ma tu drzew ani zwierząt, jest natura duchowa człowieka – jego zdolność do przeżywania, do zatrzymania się, do bycia obecnym. To również forma natury, która w komunikacji wizualnej łączy się z empatią.
Kompozycja i symbolika:


Komunikacja wizualna może dotykać najgłębszych warstw ludzkiego doświadczenia. Znaczek może pełnić rolę przykładu uniwersalnego języka obrazów – który przekracza granice religii, kultury i czasu.
Scena z ewangelicznego epizodu, ukazana na znaczku z Sharjah, nie tylko niesie duchowe przesłanie, ale też staje się uniwersalnym symbolem ludzkiej kondycji w czasach kryzysu, lęku i poszukiwania sensu.
Znaczek „Jésus marche sur les flots” z Sharjah & Dependencies przedstawia scenę, która od wieków porusza wyobraźnię: Pan Jezus idący po falach i wyciągający rękę do tonącego Piotra. W kontekście współczesnym ten obraz nabiera nowego wymiaru.
W świecie pełnym niepewności, dezinformacji, klimatycznych lęków i społecznych napięć, wielu z nas podejmuje skok wiary — w relacje, w idee, w przyszłość. Często z dobrymi intencjami, jak Piotr, wychodzimy z łodzi komfortu, próbując zaufać czemuś większemu niż my sami. Ale nasza wiara, niezakorzeniona w głębi, lecz w emocji chwili, szybko się załamuje. Zaczynamy tonąć — w zwątpieniu, w samotności, w chaosie.
Ten znaczek nie jest tylko ilustracją biblijnej sceny. To wizualna metafora empatii, nadziei i duchowego ratunku. Pan Jezus nie stoi na wodzie, by imponować — stoi, by ratować. Jego gest to przypomnienie, że nawet w momencie załamania, ręka nadziei może sięgnąć po nas z głębi ciszy.
W kontekście komunikacji wizualnej, znaczek ten staje się przykładem obrazu, który mówi sercem. Nie potrzebuje słów, by przekazać emocję. Wystarczy spojrzenie na dramatyczne fale, na wyciągniętą rękę, na twarz Piotra pełną lęku i pragnienia ocalenia. To obraz, który rezonuje z uniwersalnym doświadczeniem człowieka — doświadczeniem upadku i podniesienia, zwątpienia i łaski.
Zmartwychwstanie jako obraz odnowy – komunikacja sercem.
Znaczek z Szardży (Sharjah & Dependencies) 1971 rok o nominale 3 dirhamów przedstawia Pana Jezusa Chrystusa ukazującego się Apostołom po zmartwychwstaniu. Pan Jezus w białej szacie z czerwonym płaszczem, z aureolą wokół głowy, stoi w centrum kompozycji, otoczony przez grupę mężczyzn w kolorowych szatach i nakryciach głowy. Scena ukazuje moment duchowego przełomu – spotkanie pełne zdumienia, nadziei i przemiany.
Scena ukazania się Jezusa Apostołom po zmartwychwstaniu to nie tylko wydarzenie religijne, ale uniwersalny symbol odnowy, nadziei i obecności w chwili kryzysu.
Apostołowie byli przerażeni, rozproszeni, pełni wątpliwości — podobnie jak wielu ludzi dziś, w obliczu wojen, katastrof klimatycznych, kryzysów duchowych. Ukazanie się Pana Chrystusa to gest obecności i pokoju: „Pokój wam” — słowa, które dziś mogą być odczytane jako wezwanie do odnowy relacji, empatii i wspólnoty.
Nie chodzi tylko o powrót do życia, ale o przemienione życie — pełne nowego sensu, misji, odwagi. Dla współczesnego człowieka może to być metafora wyjścia z traumy, depresji, wypalenia, odnalezienia nowego celu, duchowego przebudzenia.
Znaczek z Szardży ukazujący chrześcijańską scenę w kontekście muzułmańskiego kraju może być symbolem przekraczania granic religijnych i kulturowych. Ukazanie Pana Chrystusa może dziś oznaczać spotkanie z Innym, z tym, co obce, ale pełne prawdy — wezwanie do partnerstwa, dialogu i wspólnej misji.
Po ukazaniu się Pan Jezus posyła uczniów: „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. To wezwanie do działania — dziś może oznaczać zaangażowanie w sprawy świata, od ekologii po pomoc uchodźcom, od edukacji po sztukę jako narzędzie przemiany.
Pan Jezus nie przemawia z dystansu – jest obecny, bliski, mówi sercem. Apostołowie nie tylko słuchają, ale odczuwają. To scena głęboko empatyczna: obecność, zrozumienie, wspólnota. W kontekście wizualnej komunikacji, to przykład obrazu, który nie krzyczy, lecz dotyka.
Znaczek z Szardży, kraju o tradycji islamskiej, przedstawiający chrześcijańską scenę, to gest wizualnego dialogu. Natura empatii objawia się tu jako zdolność do przekraczania granic, do uznania duchowej wartości Innego. To obraz, który mówi sercem — ponad religią, ponad geografią.
W świecie pełnym niepokoju, podziałów i duchowego zagubienia, obraz Zmartwychwstałego Chrystusa ukazującego się Apostołom staje się uniwersalnym symbolem odnowy, obecności i empatycznego przekazu. Nie jest to tylko scena religijna – to wizualna medytacja nad tym, jak mówić sercem, jak być obecnym, jak przywracać nadzieję.
Pan Jezus nie przemawia z dystansu. Jego gesty, spojrzenie, światło wokół postaci – wszystko to mówi: „Jestem z wami”. To komunikacja, która nie potrzebuje słów. To obraz, który dotyka serca, nie tylko rozumu. W tym geście obecności kryje się głębokie uznanie dla ludzkiego lęku, zagubienia i potrzeby sensu.
Zmartwychwstanie to nie triumf nad śmiercią, lecz przemiana bólu w misję, ciemności w światło. W kontekście współczesnym może być odczytane jako wezwanie do duchowego przebudzenia po katastrofie – wojnie, chorobie, kryzysie klimatycznym czy osobistej traumie. To obraz, który mówi: „Możesz zacząć od nowa”.
Medal pamiątkowy IH PAN „Przeszłość Przyszłości” z wizerunkiem Joachima Lelewela
Średnica: 7 cm;
Napis: "INSTYTUT HISTORII PAN / 1953-1978".
Polska, Warszawa, Mennica Państwowa, 1978.
W historii nie chodzi tylko o to, co było. Chodzi o to, co z tego wynika. Joachim Lelewel — historyk, myśliciel, działacz — uczynił z przeszłości nie muzeum, lecz laboratorium przyszłości. Jego życie i twórczość to nieustanne pytanie:
Jak pamiętać, by nie powtarzać? Jak badać, by budować?
Lelewel nie traktował historii jako zbioru faktów, lecz jako moralną opowieść. W jego pracach źródła historyczne były nie tylko dokumentami, ale świadkami sumienia. Wierzył, że przeszłość to przestrzeń, w której człowiek może odnaleźć siebie — swoje błędy, triumfy, iluzje i nadzieje.
„Historia jest nauczycielką życia — ale tylko wtedy, gdy uczniowie słuchają jej z pokorą.”
Dla Lelewela przeszłość była ostrzeżeniem przed tyranią, przypomnieniem o godności, wezwaniem do solidarności. W jego oczach każdy medal, każda pieczęć, każda karta była fragmentem większej opowieści — o wolności, o wspólnocie, o duchowej odpowiedzialności.
Lelewel nie pisał historii dla archiwów, lecz dla pokoleń, które dopiero nadejdą. Jego zaangażowanie polityczne, emigracyjne i edukacyjne było wyrazem przekonania, że pamięć musi prowadzić do działania. Wierzył, że naród, który zna swoją historię, może budować przyszłość opartą na wartościach, nie na lęku.
W jego myśli historia była prorocza — nie w sensie przepowiadania, lecz w sensie moralnego przewodnictwa. Przeszłość nie była zamknięta — była otwartym listem do przyszłości.
Rewers medalu Instytutu Historii PAN, z piórem dzielącym PRZESZŁOŚĆ i PRZYSZŁOŚCI, jest jak wizualna synteza Lelewelowskiej filozofii. Pióro — narzędzie pisania, ale też symbol delikatności, odpowiedzialności i twórczości — przecina czas niczym most. Trzykrotne powtórzenia obu słów tworzą rytm, jak bicie serca historii: pamiętaj, przemyśl, przekaż.
To nie jest tylko medal. To manifest: historia nie kończy się w przeszłości. Ona rozpoczyna się w przyszłości, w decyzjach, które podejmujemy na jej podstawie.
W czasach, gdy pamięć bywa selektywna, a przeszłość instrumentalizowana, Lelewel przypomina, że historia to służba prawdzie. To duchowa praktyka, która wymaga pokory, odwagi i wyobraźni. Jego dziedzictwo to nie tylko książki i idee — to wezwanie do budowania przyszłości, która pamięta.
Awers to centralnie umieszczony portret Joachima Lelewela w reliefie, wykonany z dużą dbałością o detale — wyraziste rysy twarzy, starannie ułożone włosy, formalny strój sugerujący autorytet i akademicką rangę.
Inskrypcja: Otokowo widnieje napis INSTYTUT HISTORII PAN, a u dołu daty 1953–1978, wskazujące na 25-lecie działalności Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk.
W zestawieniu z bardziej dosłownymi przedstawieniami natury czy emocji, ten medal może pełnić rolę punktu równowagi — filozoficznego przystanku, który pokazuje, że empatia może być także intelektualna i duchowa.
Powtarzające się słowa PRZESZŁOŚĆ i PRZYSZŁOŚCI tworzą mantrę pamięci i troski. To nie jest zimna typografia — to modlitwa o zrozumienie, o niepowtarzanie błędów, o budowanie lepszego jutra.
W kontekście Lelewela, medal staje się głosem sumienia, który mówi: „Historia to nie tylko fakty — to ludzie, ich cierpienia, ich nadzieje.”
Medal nie krzyczy — on szepcze. Jego kompozycja jest symetryczna, spokojna, medytacyjna. To obraz, który nie dominuje, lecz zaprasza do refleksji.


Georges Bizet, choć nie tworzył obrazów, pozostawił po sobie muzyczne pejzaże emocji, które mogą być transponowane na język wizualny. Jego opery to obrazy dźwiękowe, w których natura, rytm i dramatyzm splatają się w opowieść o ludzkiej kondycji. W kontekście komunikacji wizualnej, Bizet może być inspiracją dla empatycznych kompozycji, które nie opisują, lecz poruszają – tak jak jego muzyka.
Jego muzyka „mówi sercem” – nie przez słowa, lecz przez intonację, pauzę, harmonię – podobnie jak obrazy, które nie opisują, lecz wywołują uczucia.
Jego muzyka często odzwierciedla rytm życia – puls serca, napięcie, wyciszenie – co może inspirować wizualne kompozycje oparte na rytmie i organicznej formie.
W „Carmen” natura – gorące słońce Sewilli, zapach tytoniu, dzikość gór – tworzy pejzaż emocjonalny, który można przełożyć na obraz.
Można wyobrazić sobie cykl grafik lub znaczków, w których kolor, linia i kompozycja oddają emocje z jego utworów – np. czerwień Carmen jako symbol wolności i niebezpieczeństwa, czy błękit Arlezjanki jako melancholia i tęsknota.

Glob jako symbol natury i wspólnoty.
W obu znaczkach centralnym motywem jest Ziemia — raz jako stylizowany glob, raz jako mapa świata.
To nie tylko odniesienie geograficzne, ale symbol życia, planety, którą dzielimy.
W kontekście empatycznej komunikacji, glob staje się przestrzenią wspólnej odpowiedzialności — za pokój, za środowisko, za drugiego człowieka.
Pięć splecionych kół to nie tylko znak igrzysk — to symbol jedności w różnorodności.
Ich splecenie przypomina o relacjach, więziach, współodczuwaniu — wartościach bliskich empatii.
Oba znaczki zawierają tekst w kilku językach — serbskim, słoweńskim, chorwackim, macedońskim.
To nie tylko praktyka federacyjna, ale wizualny gest szacunku dla różnorodności.
W komunikacji wizualnej to przykład języka inkluzywnego, który mówi: „jesteś widziany, jesteś ważny”.
Oba znaczki „mówią sercem” — nie przez dramatyzm, lecz przez harmonię i otwartość.
Choć ich tematem jest sport, oba znaczki jugosłowiańskie można odczytać jako wizualne medytacje o wspólnocie, naturze i empatii. W świecie, który często dzieli, te miniaturowe obrazy przypominają, że język serca może być uniwersalny — wystarczy spojrzeć z czułością.
Jugosławia 1977 — Olimpijska Niedziela
Nominał: 0,10 dinara
Stylizowany glob z kontynentami Europy, Afryki i Azji w żółci na niebieskim tle.
Nad globem — pięć splecionych kół olimpijskich, symbol jedności narodów przez sport.
Tekst w językach serbskim (cyrylica) i słoweńskim (łacinka): „ОЛИМПИЈСКА НЕДЕЉА · OLIMPIJSKI TEDEN” — czyli „Olimpijska Niedziela / Tydzień Olimpijski”.
Glob jako arena wspólnoty międzynarodowej, gdzie sport przekracza granice. Znaczek promuje ideę olimpizmu: pokoju, współzawodnictwa i edukacji przez sport.
Jugosławia 1978 — Olimpijska Niedziela
Nominał: 0,30 dinara
Mapa świata w tle, z nałożonymi pierścieniami olimpijskimi w odcieniach różu i bieli.
Tekst w czterech wersjach językowych: „OLIMPIJSKA NEDELJA • OLIMPIJSKI TEDEN • OLIMPIJSKA NEDELJA • OLIMPIJSKI TJEDAN” — czyli „Olimpijska Niedziela / Tydzień Olimpijski” w serbskim, słoweńskim, macedońskim i chorwackim.
Mapa świata jako globalny wymiar idei olimpijskiej. Wielojęzyczny tekst to manifest jedności narodów federacji, mimo ich odrębności kulturowych.
W kontekście Jugosławii lat 70., są też wyrazem wewnętrznej integracji — pokazują, jak sport może jednoczyć narody o różnych językach i tradycjach.


Koperta empatii – Turecki Cypr, 1981
Data emisji: 16 października 1981 Miejsce: Lefkoşa (Nikozja) Typ: Oficjalna koperta pierwszego dnia obiegu Emitent: Kıbrıs Türk Federe Devleti (Tureckie Państwo Federacyjne Cypru).
Ta koperta jest wizualnym manifestem trzech globalnych wezwań do empatii i solidarności. Poprzez zestaw trzech znaczków, ukazuje dramaty i nadzieje ludzkości: osoby z niepełnosprawnościami, głód na świecie oraz walkę z rasizmem i apartheidem. Każdy obraz jest jak telegram serca — prosty, ale głęboko poruszający.
- Tęcza nad globem z osobą na wózku inwalidzkim przypomina, że godność nie zna granic ciała. 7½ TL – Międzynarodowy Rok Osób Niepełnosprawnych (1981).
• Motyw: Osoba na wózku inwalidzkim na tle globu i tęczy
• Przesłanie: Solidarność i integracja osób z niepełnosprawnościami.
- Taniec na kuli ziemskiej to rytm życia, który powinien być dostępny dla wszystkich, niezależnie od miejsca urodzenia. 20 TL – Światowy Dzień Żywności (16 października).
• Motyw: Dwie postacie tańczące na globie
• Przesłanie: Walka z głodem i promowanie globalnej współpracy żywnościowej
- Stylizowana twarz za drutem kolczastym to krzyk uwięzionego ducha, który pragnie wolności i sprawiedliwości. 10 TL – Potępienie Apartheidu i Rasizmu.
• Motyw: Twarz za drutem kolczastym, stylizowana na podmuch wiatru
• Cytat: „Modernizacja i imperializm muszą zniknąć z powierzchni ziemi, by rasizm zniknął.”
Stemple z emblematem ONZ wzmacniają przesłanie uniwersalnego dialogu i współpracy. Koperta nie tylko dokumentuje filatelistyczne fakty — ona opowiada historię współczucia, nadziei i moralnego przebudzenia.
Ta koperta stanowi wyjątkowy dokument filatelistyczny, łączący trzy globalne tematy humanitarne: prawa osób niepełnosprawnych, walkę z głodem oraz sprzeciw wobec rasizmu. Jej kompozycja graficzna i tekstowa tworzy symboliczny telegram z 1981 roku, wzywający do solidarności, sprawiedliwości i współczucia.

Rok 1981, ogłoszony przez ONZ jako Międzynarodowy Rok Osób Niepełnosprawnych, był próbą przebudzenia sumienia społecznego. Ta kartka — z Liechtensteinu, małego księstwa — pokazuje, że nawet najmniejsze wspólnoty mogą być głosem ratunku. Nie przez słowa, lecz przez obrazy, które mówią sercem.
Grafika tej emisji nie jest ozdobą — jest językiem empatii, który przemawia przez znaki natury i ciała. Trzy symbole:
• żółte koło z trzema czarnymi punktami (niewidomi)
• niebieskie koło z białym wózkiem inwalidzkim
• żółte koło z czarnym trójkątem ostrzegawczym
— nie tylko reprezentują różne formy niepełnosprawności, ale stają się ikonami obecności, które mówią: „Zauważ mnie, nie omijaj”. Ich kolory i kształty są jak znaki drogowe sumienia, wpisane w krajobraz społeczny.
Stempel z trzylistną koniczyną — znakiem nadziei i szczęścia — dopełnia przekaz: natura nie wyklucza, lecz błogosławi różnorodność. W tym ujęciu komunikacja wizualna staje się modlitwą graficzną, gdzie każdy symbol to wezwanie do wspólnoty, a każda kartka — jak liść — niesie przesłanie troski.
Luźne kartki, często traktowane jako „zabezpieczenia” czy „opakowania techniczne”, mogą przejść duchową metamorfozę — z tła w głos. Kartka z 35-lecia Cepelii jest wręcz idealnym kandydatem do cyklu „Natura i empatia w komunikacji wizualnej – obrazy, które mówią sercem”.
Symetryczne kwiaty i ptaki to nie tylko dekoracja — to wizualna modlitwa o harmonię, zakorzenienie, wspólnotę. Ludowość Cepelii była zawsze bliska ziemi i człowiekowi.
Zieleń, pomarańcz, fiolet i błękit nie są przypadkowe — to barwy życia, ciepła, duchowości i pokoju. Ich zestawienie działa jak wizualna kołysanka.
Ptaki jako strażnicy komunikacji: Dwa stylizowane ptaki w miejscu znaczka mogą być odczytane jako „posłańcy empatii” — nie tylko przekazują wiadomość, ale ją czują.
Cepelia jako instytucja serca: Jej misja była głęboko humanistyczna — chronić rękodzieło, czyli to, co powstaje z dłoni i duszy. To komunikacja, która nie krzyczy, lecz zaprasza.
Można je potraktować jako „ciche obrazy”, które nie były stworzone z myślą o ekspozycji, ale właśnie przez to niosą autentyczność, obrazy, które przemawiają nie przez prestiż, lecz przez obecność.

Kartka — z „Socphilex 84” — również zasługuje na duchowe ocalenie. Choć powstała jako pamiątka filatelistycznej wystawy, jej kompozycja wizualna i symbolika mogą pięknie wpisać się w cykl „Natura i empatia w komunikacji wizualnej”.
Pomnik Fredry jako figura słuchającego: Postać siedząca, zamyślona, z ręką przy sercu — to nie tylko pomnik, to obraz człowieka, który słucha świata. W cyklu empatii może być odczytany jako „Strażnik słowa”, który nie przemawia, lecz czuwa nad komunikacją.
Logo wystawy z ptakiem: Stylizowany ptak w znaku „Socphilex” przypomina gołębia — symbol pokoju, przekazu, delikatności. To może być „Pieczęć empatii” — znak, że nawet wystawa techniczna może mieć serce.
Plac Solny jako przestrzeń spotkania: Widok z Wrocławia to nie tylko architektura — to miejsce, gdzie ludzie się spotykają, wymieniają, rozmawiają. W cyklu może być nazwany „Plac Porozumienia”.
„Filatelistyczne medytacje – kartki, które słuchają”, gdzie każda kartka z wystawy staje się nie tylko dokumentem, ale obrazem duchowego gestu.

Arkusik pamiątkowy, Burundi, 2013, 50-lecie lotu Wostok 6
Arkusik zawiera sześć znaczków, każdy z podwójnym portretem Walentiny Tiereszkowej: po lewej w skafandrze podczas misji Wostok 6, po prawej w mundurze, jako generał i ikona sowieckiego programu kosmicznego. Tło arkusika utrzymane w tonacji kosmicznej, z napisem: 50ème anniversaire de la 1ère femme soviétique dans l’espace.
Arkusik może być potraktowany jako ikonostas pionierstwa kobiecego, gdzie lot w kosmos staje się metaforą duchowego wyniesienia. Tiereszkowa — córka robotnika i żołnierza — zostaje wybrana, by wznieść się ponad ziemię, nie jako triumf ideologii, lecz jako znak, że ratunek może przyjść przez tych, których świat nie spodziewał się wynieść.
Jej lot to ratunek dla godności kobiety, dla marzeń, które przekraczają granice klas, płci i epok. W tym kontekście, jej skafander staje się szatą prorokini, a jej portret w mundurze — ikoną pamięci i odwagi.
Arkusik ukazuje nie tylko pionierkę kosmosu, ale też ikonę czułości wobec nieznanego. Jej twarz — raz w skafandrze, raz w mundurze — mówi więcej niż słowa. To portret kobiety, która niesie w sobie głos tych, którzy nie mieli prawa mówić. W jej spojrzeniu jest empatia wobec samotności, wobec przestrzeni, która nie zna granic, lecz potrzebuje obecności.
W kontekście natury — kosmos jawi się tu jako przestrzeń pierwotna, nieoswojona, a człowiek jako gość, nie zdobywca. Tiereszkowa nie „podbija” kosmosu, lecz wchodzi w niego z pokorą, jak psalmista w świątynię nieba.

Afgańska Dziewczynka – Obraz, który mówi sercem
Zdjęcie: Steve McCurry
Miejsce: Granica z Afganistanem, obóz uchodźców w Pakistanie
Rok: 1984
Niektóre obrazy nie potrzebują podpisu. Nie wołają słowem, lecz spojrzeniem. Nie tłumaczą — lecz poruszają. W epoce nadmiaru komunikatów, to właśnie te ciche, empatyczne wizualne gesty stają się proroczymi telegramami od świata: od natury, od człowieka w potrzebie, od pamięci, która nie chce zgasnąć.
Ten cykl to przestrzeń dla takich obrazów — ikon empatii, które przekraczają granice języka i kultury. Fotografie, znaczki, kartki, ilustracje — każdy z nich staje się świadkiem i strażnikiem. Nie tylko dokumentują, ale ratują. Nie tylko pokazują, ale przypominają, że jesteśmy odpowiedzialni.
I właśnie w tym duchu pojawia się ten obraz — twarz młodej uchodźczyni, której spojrzenie stało się jednym z najbardziej poruszających świadectw XX wieku. Jej oczy, zielone jak nieoswojona natura, patrzą prosto w nas, jakby przebijały się przez czas, granice i obojętność. Nie ma w nich ani skargi, ani oskarżenia. Jest prawda. Surowa, naga, niepodrabialna.
Czerwień chusty otula ją jak płomień, który jeszcze się nie poddał. Tło, przygaszone i chłodne, przypomina o świecie, który odwrócił się plecami. A jednak to spojrzenie nie jest tylko zapisem cierpienia — jest też cichą prośbą o zobaczenie człowieka tam, gdzie zwykle widzimy jedynie konflikt, statystyki, nagłówki.
Ten obraz działa jak echo sumienia. Jakby natura sama przemówiła ludzką twarzą, przypominając, że empatia jest naszym najstarszym językiem. W jej oczach odbija się nie tylko wojna, ale i nadzieja, że ktoś po drugiej stronie kadru zatrzyma się choć na chwilę — i usłyszy.

Papierowe druki jako nośniki empatii – kiedy formalność potrzebowała ludzkiego akcentu.
Choć papierowe formularze bankowe niemal całkowicie zniknęły z codziennego życia, wciąż stanowią fascynujące świadectwo epoki, w której komunikacja wizualna musiała łączyć funkcjonalność z próbą złagodzenia stresu użytkownika. Dla osób, które nie korzystały z banków w latach 90., taki druk może wyglądać jak eksponat z muzeum techniki: sztywne linie, pola do wypełnienia, instrukcje pisane urzędowym językiem. A jednak wśród tej surowości pojawiały się elementy, które miały w sobie zaskakująco dużo ciepła.
Jednym z najbardziej wymownych przykładów jest papierowe polecenie przelewu z przełomu lat 90. i 2000., na którym obok standardowych rubryk widnieje niewielka ilustracja pingwina trzymającego długopis. Ten rysunek nie pełnił żadnej funkcji formalnej. Nie był częścią bankowych wytycznych ani elementem systemu identyfikacji wizualnej instytucji finansowej. Był dodatkiem producenta druku — drobnym gestem, który miał sprawić, że kontakt z dokumentem stanie się choć odrobinę bardziej przyjazny.
W czasach, gdy bankowość była procesem analogowym, a każda pomyłka mogła oznaczać konieczność ponownego wypełniania formularza, taki wizualny „oddech” miał znaczenie. Pingwin, choć prosty i niepozorny, wprowadzał element natury i humoru do świata, który kojarzył się z powagą i stresem. To przykład empatii w projektowaniu, zanim zaczęto o niej mówić wprost. Projektanci druków intuicyjnie wyczuwali, że człowiek potrzebuje czegoś więcej niż tylko instrukcji — potrzebuje sygnału, że ktoś po drugiej stronie rozumie jego emocje.
Dziś podobne funkcje pełnią mikrointerakcje w aplikacjach, przyjazne komunikaty systemowe czy subtelne animacje. Jednak papierowe druki przypominają, że „human touch” nie jest nowym wynalazkiem. To stały element komunikacji wizualnej, który jedynie zmienia formę wraz z technologią. Dawniej był to pingwin na formularzu bankowym; dziś — sympatyczna ikonka w aplikacji mobilnej. W obu przypadkach chodzi o to samo: o próbę uczynienia świata bardziej zrozumiałym, mniej przytłaczającym i odrobinę bardziej ludzkim.
